Dodaj do ulubionych

i jak tu mieć szacunek

29.07.09, 18:00
do faceta?!
Rozstałam się z kolesiem jakoś półtora roku temu...
Zrywając z nim,zdążyłam się dowiedzieć jaka to jestem nie czuła,wredna,że
złamałam mu serce i skrzywdziłam na całe życie.No ok,zraniona męska
ambicja,miał prawo do własnego zdania...
Minęły 3 mm,zadzwonił mój eks-najpierw normalna gadka,co u ciebie,jak na
studiach,w pracy itp...no to mówię mu u mnie wszystko świetnie...następne
pytanie brzmiało czy kogoś mam,oświadczyłam,że tak...i ponownie dowiedziałam
się,że jestem okrutna i nie czuła,że kocha mnie i kiedyś znów będziemy razem...
3 lub 4 mm upłynęły w spokoju-po czym kolejny tel,ten sam zestaw pytań i to
samo zakończenie...
Ponowny spokój,aż do dnia kiedy to wracam z obecnym facetem z imprezy,a na
klatce schodowej czeka mój eks...(on mieszka 700km ode mnie) z flachą w
ręku,pijany w sztok ,zaczyna wykrzykiwać,że zniszczyłam mu życie, mój obecny
facet szybko go spacyfikował i grzecznie poprosił o nie zakłócanie mojego
spokoju...
Zapomniałam o tym incydencie do dzisiaj...kiedy to koło godz 12 ,zadzwonił do
drzwi,z kwiatkami i winem?!
Krótko dałam mu do zrozumienia,że nie ma czego tu szukać i,że do domu na
pewno go nie wpuszczę....

Zaznaczam od razu,że spotykając się z nim,nie zdradzał żadnych odchyleń od
normy,nie nadużywał alkoholu,nie wyglądał też na człowieka śmiertelnie
zakochanego,spotykaliśmy się koło roku i był to na prawdę
inteligenty,sympatyczny facet...
Tylko ja powoli zaczynam się bać,śmieszyło mnie to na początku...
Teraz jego zachowanie zaczyna mnie lekko przerażać,bo nie mam już pomysłu jak
zwalczyć tego natręta...
Obserwuj wątek
    • jan_hus_na_stosie Re: i jak tu mieć szacunek 29.07.09, 18:12
      ciekawe jak będzie się zachowywał Twój obecny facet gdy on zostanie "ex" ;)
      • hermina25 Re: i jak tu mieć szacunek 29.07.09, 18:15
        a może nie zostanie ;)
        • jan_hus_na_stosie Re: i jak tu mieć szacunek 29.07.09, 18:18
          hermina25 napisała:

          > a może nie zostanie ;)

          na 90% zostanie choć biedaczek jeszcze o tym nie wie :]
          • hermina25 Re: i jak tu mieć szacunek 29.07.09, 18:22
            arghhhhh
            skąd to wiesz Janie,he? Psychoanalizę mi wystawisz po paru moich postach na forum :>
            • jan_hus_na_stosie Re: i jak tu mieć szacunek 29.07.09, 18:24
              hermina25 napisała:

              > arghhhhh
              > skąd to wiesz Janie,he? Psychoanalizę mi wystawisz po paru moich postach na for
              > um :>

              dokładnie, zresztą poczekamy zobaczymy, tylko potem nie zadawaj głupich pytań
              skąd wiedziałem :]
    • donnaanna Re: i jak tu mieć szacunek 29.07.09, 18:13
      ok, juz rozumiem skad takie wielkie wrrrrrrrrrrrrrr! nie znam sie na
      polskim prawie w tym zakresie. W Anglii mozna wystapic do sadu i
      poprosic o ustanowienie zakazu zblizania sie do kogos kto sobie tego
      nie zyczy, tzw "restraining order". Jak sie natret nie zastosuje to
      policja sie nim zajmie. A prywatnie moze podeslij mu e-mailed namiar
      na dobrego psychologa od uzaleznien, moze zalapie...
      • hermina25 Re: i jak tu mieć szacunek 29.07.09, 18:20
        Słuchaj nr dobrego psychologa podesłałam mu już po tej akcji na mojej klatce,bo
        doszłam do wniosku,że chyba ma dużo problemów ,a ja nie jestem głównym z
        nich...niestety nie pomogło...
        Sama nie wiem jak to wygląda ze strony prawnej,ale w Polsce nie sadzę,że
        przypomina "restraining order" ...
        Sama nie wiem...zastraszyć kolegami?to głupie i na niskim poziomie...
        • donnaanna Re: i jak tu mieć szacunek 29.07.09, 18:33
          poszukaj pod Ochrona dóbr osobistych w prawie cywilnym i szeroko
          rozumianej wolności od obawy, strachu itp art 23 kodeksu cywilnego
          - dobra osobiste człowieka podlegają ochronie prawa cywilnego. Tym
          dobrem jest niewątpliwie prawo do życia w spokoju, bez strachu,
          seksualność i życie intymne. Dlatego też z mocy art. 24 § 1 K.c. –
          ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może
          żądać zaniechania tego działania.

          The only way to get rid of temptation is to yield to it... I can
          resist everything but temptation.
    • barshtchu Re: i jak tu mieć szacunek 29.07.09, 18:20
      Ja mam podobnego świra na punkcie pewnej pani M. Ale po kilku
      odbiegająch nieco od normy mailach dałem jej spokój (nie odpisała).
      Ale nie uważam, że zniszczyła mi życie. Prędzej już bym
      o "zniszczenie mi życia" posądzał pewną cycatą dziewczynę z liceum,
      która dała mi kosza i pogłębiła tym moją nieśmiałość maksymalnie.
    • zeberdee24 Re: i jak tu mieć szacunek 29.07.09, 18:21
      Powiedz mu że istnieją pewne imponderabilia których on nie rozumie a
      jego postawa budi w tobie abominację.
      • hermina25 Re: i jak tu mieć szacunek 29.07.09, 18:28
        Nie nazwałabym tego imponderabiliami ...,że nachodzenie i zakłócanie spokoju
        osobistego wzbudza we człowieku awersję ,zrozumie każdy abderyta ...
        • hermina25 Re: i jak tu mieć szacunek 29.07.09, 18:28
          w miało być ,a nie we człowieku :)
    • alpepe Re: i jak tu mieć szacunek 29.07.09, 18:21
      idzie się na policję i zgłasza nachodzenie. Policjanci przeprowadzają gadkę
      umoralniającą z delikwentem i zwykle to pomaga.
      • zeberdee24 Re: i jak tu mieć szacunek 29.07.09, 18:23
        A zamiast gadać powinni pałować, wtedy by jeszcze lepiej pomogło.
        • alpepe Re: i jak tu mieć szacunek 29.07.09, 18:24
          a głupcy mówią, że biciem jeszcze się nikomu rozumu nie wbiło :-)
          • zeberdee24 Re: i jak tu mieć szacunek 29.07.09, 18:27
            Rozumu nie, ale myśl przewodnią jak najbardziej;)
            • hermina25 Re: i jak tu mieć szacunek 29.07.09, 18:33
              Pysznie,udam się na policję,powiem,że zadręcza mnie jeden kretyn i uproszę się o
              wybicie mu mnie z głowy pałami ,przerywanymi rytmicznymi kopniakami ;)

              a tak poważnie,coś ja do tej policji jestem uprzedzona ;)
              ale uczynię tak,jeśli gadka z przedstawicielami prawa mu nie pomoże,to będę się
              zamartwiać ...
    • murzynier Re: i jak tu mieć szacunek 29.07.09, 18:33
      hermina25 napisała:

      > wracam z obecnym facetem z imprezy,a na
      > klatce schodowej czeka mój eks...(on mieszka 700km ode mnie) z flachą w
      > ręku,pijany w sztok

      do tej flachy historia wyglądała na całkiem wiarygodną, ja wiem, że jest sezon
      ogórkowy, ale bez przesady
      • llatarnik Re: i jak tu mieć szacunek 30.07.09, 19:42
        murzynier napisał:


        > do tej flachy historia wyglądała na całkiem wiarygodną, ja wiem, że jest sezon
        > ogórkowy, ale bez przesady
        >

        bo tak w filmach często bywa - facet najpierw idzie do baru, a później nocą
        szwenda się po ulicach łykając whisky z gwinta...
    • lacido Re: i jak tu mieć szacunek 29.07.09, 21:46
      hermina25 napisała:

      > do faceta?!
      > Rozstałam się z kolesiem jakoś półtora roku temu...
      > Zrywając z nim,zdążyłam się dowiedzieć jaka to jestem nie czuła,wredna,

      oczywiście dopóki nie został eks to mu to nie przeszkadzało ;)

      > że złamałam mu serce i skrzywdziłam na całe życie.No ok,zraniona męska
      ambicja,miał prawo do własnego zdania...

      i w takiej sytuacji wychodzi faceta mięczak ;/

      po przeczytaniu reszty stwierdzam, że z niezłym psycholem miałaś "przyjemność"
      ;/ dobrze ze z nim nie utknęłaś, bywa tak że dopiero na koniec opada maska obłudy.
    • piekna.i.wyrafinowana Re: i jak tu mieć szacunek 29.07.09, 22:07
      kolezanka od whisky:)

      mialam kiedys wydawalo mi sie przyjaciela, z ktorym zaczelam sypiac, znalismy
      sie od konca podstawowki, czyli od opisywanego okresu okolo 4 lata. zaczelismy
      sypiac ze soba, taki zwiazek oparty na seksie... ale on zaczal sobie o "nas" nie
      wiadomo co wyobrazac- ze bedziemy ze soba, ze ja dla niego i takie tam...
      byl i jest bardzo przystojnym chlopakiem, za ktorym obejrzałaby sie kazda
      dziewczyna (dzis jest ojcem i mezem), byl takze wydawaloby sie inteligentny i
      rozsadny...
      nie chcialam z nim byc, nawet nie wiem dlaczego, nie chcialam i tyle!
      powiedzialam mu to, zalamal sie, wiem ze chodzil do psychologa, ktory
      najwyrazniej nie pomogl bo czlowiek zaczal mnie przesladowac... chodzil za mna,
      pisla do mnie listy, smsy, e-maile, nie podchodzil do mnie osobiscie, zostawial
      kwiaty, listy wszystko w grzecznym tonie pod brama, nachodzil moje kolezanki
      namawial by mnie naklonily do powrotu do niego...
      do tej pory na wszelkie okazje, takie jak: imieniny, urodziny, dzin kobiet,
      swieta, dostaje od niego zyczenia, nieraz kartki nieraz e-mail wczesniej
      zdarzały sie prezenty...

      ale i tak najlepsze bylo to ze ponad rok jak juz byam na studiach w innym
      miescie, natknęłam sie na niego przypadkowo dwa razy! na "moim" osiedlu z ktorym
      nic go nie laczylo...


      • zeberdee24 Re: i jak tu mieć szacunek 29.07.09, 22:10
        To naprawdę niezła dupa musi być z ciebie że aż tak kolesia wzięło.
        • piekna.i.wyrafinowana Re: i jak tu mieć szacunek 29.07.09, 22:18
          bo faceci generalnie sa latwi i jedza mi z reki:))))
          • zeberdee24 Re: i jak tu mieć szacunek 29.07.09, 22:46
            Facet nie może być łatwy bo to facet poluje na ciebie a nie ty na
            niego:)
      • jan_hus_na_stosie Re: i jak tu mieć szacunek 29.07.09, 22:15
        piekna.i.wyrafinowana napisała:

        zaczelismy
        > sypiac ze soba, taki zwiazek oparty na seksie... ale on zaczal sobie o "nas" ni
        > e
        > wiadomo co wyobrazac- ze bedziemy ze soba, ze ja dla niego i takie tam...

        a to kawał dupka, jak śmiał zacząć sobie takie rzeczy wyobrażać... ale może
        wtedy pierwszy człon twojego nicka przysłonił mu zupełnie ten drugi
        • piekna.i.wyrafinowana Re: i jak tu mieć szacunek 29.07.09, 22:19
          nie wiem jakie byly jego odczucia... co nie zmienia faktu, ze jego zachowanie
          nie bylo normalne... a ja nie na żarty się jego bałam...
        • lacido Re: i jak tu mieć szacunek 29.07.09, 22:22
          jest co złego w byciu wyrafinowaną?
          • jan_hus_na_stosie Re: i jak tu mieć szacunek 29.07.09, 22:29
            lacido napisała:

            > jest co złego w byciu wyrafinowaną?

            Dla mnie wyraz "wyrafinowany" w odniesieniu do cech człowieka równa się
            "wyrachowany" i jest czymś pejoratywnym.
            • lacido Re: i jak tu mieć szacunek 29.07.09, 22:38
              zadajesz sobie sprawę że nie można tych słów używać zamiennie

              wyrafinowany
              1. «będący wyrazem wysokiego poziomu umysłowego, artystycznego, technicznego
              itp.; też: o kimś reprezentującym taki poziom»
              2. «przejawiający się lub odbywający na wiele wymyślnych sposobów; też: o kimś
              zachowującym się w taki sposób»
              • jan_hus_na_stosie Re: i jak tu mieć szacunek 29.07.09, 22:45
                lacido napisała:

                > zadajesz sobie sprawę że nie można tych słów używać zamiennie

                ja tylko napisałem jakie osobiście mam odczucia słysząc to słowo, może wg
                definicji stricte słownikowej nie ma ono negatywnego oddźwięku, ale w potocznym
                języku nazwanie kogoś wyrafinowanym nie jest uznawane za szczególnie pozytywne
                • hermina25 Re: i jak tu mieć szacunek 29.07.09, 22:47
                  jan_hus_na_stosie napisał:

                  > ja tylko napisałem jakie osobiście mam odczucia słysząc to słowo, może wg
                  > definicji stricte słownikowej nie ma ono negatywnego oddźwięku, ale w potocznym
                  > języku nazwanie kogoś wyrafinowanym nie jest uznawane za szczególnie pozytywne

                  tylko wg Ciebie...
                  • jan_hus_na_stosie Re: i jak tu mieć szacunek 29.07.09, 22:51
                    hermina25 napisała:

                    > tylko wg Ciebie...

                    chyba jednak nie tylko :)
                • lacido Re: i jak tu mieć szacunek 29.07.09, 23:14
                  jan_hus_na_stosie napisał:



                  > języku nazwanie kogoś wyrafinowanym nie jest uznawane za szczególnie pozytywne

                  Twoje subiektywne zdanie to trochę mało żeby rozciągnąć na resztę populacji
                  • jan_hus_na_stosie Re: i jak tu mieć szacunek 29.07.09, 23:28
                    lacido napisała:

                    > Twoje subiektywne zdanie to trochę mało żeby rozciągnąć na resztę populacji

                    ok
      • hermina25 Re: i jak tu mieć szacunek 29.07.09, 22:42
        Coś mi się wydaje,że ja nie jestem jego jedynym problemem ...Coś mu się musiało
        w życiu ostro nie ułożyć,stąd takie zachowanie...Ale to już nie moja sprawa
        ...wysłałam mu sms,że jeszcze jeden taki nr,a zgłaszam sprawę na policję.

        No ale powiedzcie mi,jak tu potem do takiego świra mieć szacunek, i w ogóle
        zdrowe podejście?

        Ehhh,przyciągam świry ;)))
    • mamba8 Re: i jak tu mieć szacunek 30.07.09, 00:22
      Musiał niewystarczająco zrozumieć twoje nie. Jego zachowanie
      wskazuje na to, że za mało dosadnie się wyraziłaś :) a jeśli jednak
      było to w bardzo dosadny sposób to faktycznie jakiś psychol brrrrrrr
      • 27latek Re: i jak tu mieć szacunek 30.07.09, 10:43
        Po tym jak teraz o nim piszesz, to raczej on nie powinien mieć do
        ciebie szacunku. Koleś zakochany robi głupoty, a ty wpierw o nim
        piszesz, że intelignety i miły a potem, że świr i go policją
        straszysz, gratuluje wyrachowania.
        • hermina25 Re: i jak tu mieć szacunek 30.07.09, 13:59
          27latek napisał:

          > Po tym jak teraz o nim piszesz, to raczej on nie powinien mieć do
          > ciebie szacunku. Koleś zakochany robi głupoty, a ty wpierw o nim
          > piszesz, że intelignety i miły a potem, że świr i go policją
          > straszysz, gratuluje wyrachowania.

          a nękanie,nachodzenie i szantaż emocjonalny na który na szczęście jestem
          odporna,to niby dobre wychowanie?I,że facet nie rozumie,że nie chce już z nim
          być,mimo to on dalej mi się naprzykrza i robi z siebie kretyna...i co niby za
          takie zachowanie mam go szanować?
          Owszem facet wydawał się miły i inteligentny ,ale jego zachowanie udowodniło
          mi,że jest niezrównoważony psychicznie...
          A gdyby Twoja była,nachodziła Cię,płakała,że Cię kocha ,wystawała pod bramą
          pijana i naruszała Twoją prywatność,to jak byś się zachował,he?
    • kotka_kotka Re: i jak tu mieć szacunek 30.07.09, 10:50
      nie odbieraj telefonów, nie rozmawiaj i w ogóle odetnij się całkowicie, bo on
      inaczej nie zrozumie. Ja kiedyś też na początku próbowałam być miła, kulturalnie
      rozmawiałam gdy zadzwonił albo przyszedł, tyle ze potem zaczął mnie
      prześladować, nachodzić, pisać wulgarne smsy a za chwile twierdzić ze mnie
      kocha, potem straszyć ze się zabije... i tak w kółko. Zmieniłam numer telefonu
      nie otwierałam drzwi i po jakiś trzech miesiącach przestał mnie nachodzić.
      Minęło już 5 lat a on nadal regularnie odwiedza mój profil na naszej-klasie;/
    • figgin1 Re: i jak tu mieć szacunek 30.07.09, 16:12
      Poproś kolegów, by z nim pogadali. Paskudne to, wiem... ale to
      naprawdę niefajne...
      • hermina25 Re: i jak tu mieć szacunek 30.07.09, 16:29
        :)))
    • skarpetka_szara Re: i jak tu mieć szacunek 30.07.09, 16:28
      wow, widac facet nie mial mozliwosci aby emocjoinalnie zakonczyc
      ten zwiazek. czasami takie niedokonczone sprawy ciagna sie latami.

      Sluchaj, spytaj sie go co by mu umozliwilo pozegnac sie z Toba na
      zawsze? Moze jakas rozmowa glebsza na temat co zaszlo miedzy wami,
      dlaczego odeszlas, tak zeby mogl to zrozumiec. Wytlumacz ze nie
      bylibyscie szczesliwi bo to i tamto, ze nie czulas juz tak samo jak
      kiedys. bla bla bla... no wiesz... zeby mial takie uroczyste
      zakonczenie.
      • hermina25 Re: i jak tu mieć szacunek 30.07.09, 16:39
        ale ja z nim poważnie gadałam,kiedy się rozstawaliśmy...Uważam,że takie sprawy
        trzeba załatwiać delikatnie (kurcze, mam już wprawę w zrywaniu z facetami ;)
        ),dokładnie i szczerze powiedzieć,co jest nie tak...
        Pamiętam,że zaprosiłam go wtedy na kolację przy świecach,pyszne
        jedzonko,ulubiona muzyczka ...i powiedziałam co mi leży na sercu...po tym
        wszystkim z super faceta,zmienił się w rozhisteryzowanego frustrata....
        Doszłam do wniosku,że nie ma sensu rozdrapywać jeszcze raz tego samego...
        • jan_hus_na_stosie Re: i jak tu mieć szacunek 30.07.09, 17:04
          hermina25 napisała:

          > Pamiętam,że zaprosiłam go wtedy na kolację przy świecach,pyszne
          > jedzonko,ulubiona muzyczka ...i powiedziałam co mi leży na sercu...

          LOL, facet się pozytywnie nastroił Twoim zachowaniem i miłą atmosferą i dostał z
          buta prosto w twarz czego się pewnie nic a nic nie spodziewał...

          Chyba jednak nie potrafisz zrywać z facetami :) Chyba gorsze zagranie byłoby
          tylko gdybyś mu wygarnęła w trakcie seksu albo zaraz po :D
          • hermina25 Re: i jak tu mieć szacunek 30.07.09, 17:24
            jan_hus_na_stosie napisał:

            > Chyba jednak nie potrafisz zrywać z facetami :) Chyba gorsze zagranie byłoby
            > tylko gdybyś mu wygarnęła w trakcie seksu albo zaraz po :D
            >
            >

            Janie,zrobiłam to po seksie :)
          • skarpetka_szara Re: i jak tu mieć szacunek 30.07.09, 19:01
            Tutaj sie zgadzam:

            Aby delikatnie zerwac z facetem trzeba z tydzien nie myc wlosow,
            byc bez makijarza, najlepiej jeszcze miec jakies wypryski na
            twarzy. Ubrac trzeba stare powycierane, za duze ogrodniczki, stara
            podkoszulke taty, i dopiero mu powiedziec "to nie ty, to ja, to
            moja wina, musze poukladac sobie swoje sprawy, chce miec czas dla
            siebie, nie widze sie teraz z nikim w zwiazku, nie wiem kiedy
            zaczne znowu myslec o mezczyznach". bla blab al

            To, co ty zrobilas bylo okropnym zerwaniem.
            • tytoniowy_dym Re: i jak tu mieć szacunek 30.07.09, 19:06
              dokładnie. powiem więcej to było pastwienie się nad tym biednym człowiekiem. Na
              koniec jeszcze trzeba było dodać, że jest kiepski w łóżku, albo coś równie
              miażdżącego:P
              • hermina25 Re: i jak tu mieć szacunek 30.07.09, 19:17
                kurcze,no ja świadomie nie chciałam źle...
                ale dostał chłopak szkołę życia,po to jesteśmy ludźmi ,żeby po porażce podnieść
                się,a nie leżeć i mazać się jak małe dziecko
            • hermina25 Re: i jak tu mieć szacunek 30.07.09, 19:13
              Hmmm,ale od dłuższego czasu się miedzy nami nie układało...ograniczyłam
              spotkania,czułe smsy i nasze wielogodzinne rozmowy...starałam się go
              przygotowywać delikatnie do mojej decyzji...
              Tylko jak facetowi nie powiesz prosto w oczy,to on nie zrozumie...
              Chciałam ,żeby miło chłopak wspominał ten wieczór,generalnie,żeby atmosfera była
              relaksująca :)
              Doszłam do wniosku,że po zachowa się jak typowy facet-nagada mi,wyjdzie
              trzaskając drzwiami,a za tydzień już pocieszy się z kumplami w barze,wyrywając
              małolaty :)
              • skarpetka_szara Re: i jak tu mieć szacunek 30.07.09, 19:21
                Dlatego mowie ze powinnas pozwolic mu aby mial jakies normalne
                zakonczenie zwiazku.

                wino, swiece, ulubiona muzyka i odrzucenie przez osobe ktora sie
                kocha nie jest "milym wspominaniem wieczoru". To jest wyrwanie
                zywcem czyjegos serca, i podaniu go na talerzu, przecinajac nozem i
                widelcem na kawalki.

                Usprawiedliwia ciebie troche Twoj wiek, ale i tak jestem zdziwiona
                Twoja postawa, bo jako kobieta powinnas byc bardziej empatyczna dla
                ludzi.

                • hermina25 Re: i jak tu mieć szacunek 30.07.09, 19:26
                  Ja myślę,że to już nie kwestia wieku,a ogólnej mojej znieczulicy :)...Dlaczego
                  tak jest,pozostawię to dla siebie...
                  Ok,racja-nie zachowałam się miło (choć na prawdę nie miałam ochoty z
                  premedytacją ranić)...może i pogadam z tym facetem,jeśli trochę wyluzuje...
                  A z drugiej strony,trzeba mieć na prawdę miękką psychikę,żeby tak się
                  zachowywać...i to mnie najbardziej wkurza...
                  • skarpetka_szara Re: i jak tu mieć szacunek 30.07.09, 19:33
                    hehehe uwielbiam to:

                    > A z drugiej strony,trzeba mieć na prawdę miękką psychikę,żeby tak
                    się
                    > zachowywać...i to mnie najbardziej wkurza...


                    Jestes wcieleniem psychiki faceta, a on kobiety. Bo zazwyczaj to
                    wlasnie faceci nie maja pojecia jak bardzo zranili kobiete. lol
    • lew_ Re: i jak tu mieć szacunek 30.07.09, 19:30
      Hermina z twoich postow na temat exa az kipi od arogancji i
      zarozumialosci....ciekaw jestem czy naprawde jestes taka super
      cacy o ktora sie faceci bija i ktora ma takie duzo
      doswiadczenie w zrywaniu z facetami.....ale foto zalaczyc w
      wizytowce,na to ci odwagi brak.Chcesz podbudowac twoje ego na
      forum??
      • hermina25 Re: i jak tu mieć szacunek 30.07.09, 19:34
        FK,to nie fotka pl i umieszczanie tu zdjęć uważam za zbędne ...
        nie muszę dowartościowywać się na forum,bo znam swoją wartość i tak uważam się
        za lepszą od innych :)

        a jeśli ktoś zechce mnie zobaczyć,to bez problemu wyślę foto,bo nie mam nic do
        ukrycia :)
    • kobieta_na_pasach Re: i jak tu mieć szacunek 30.07.09, 19:32
      "inteligentny,sympatyczny" i rozstalas sie z nim?
      • hermina25 Re: i jak tu mieć szacunek 30.07.09, 19:35
        prawie każdy facet jest dla mnie na początku inteligentny,sympatyczny,ale
        niestety ja się szybko nudzę ...i nic na to nie poradzę już...
      • llatarnik Re: i jak tu mieć szacunek 30.07.09, 19:37
        kobieta_na_pasach napisała:

        > "inteligentny,sympatyczny" i rozstalas sie z nim?

        widocznie był za mało podobny do Majkela Dżeksona...
        • hermina25 Re: i jak tu mieć szacunek 30.07.09, 19:41
          no nie odpadał mu nos,nie był kiedyś czarny...i nie tańczył tak jak Dżekson ;)
          dlatego go olałam ;)))
    • llatarnik Re: i jak tu mieć szacunek 30.07.09, 19:47
      Banalna historia. Dziesiątki takich widziałem na filmach. Niektóre miały nawet
      trochę uroku, choćby jak ta w starej piosnecce ludowej...

      www.youtube.com/watch?v=dYub1neLZmA
    • lew_ Re: i jak tu mieć szacunek 30.07.09, 19:51
      25 lat masz hermine i takie rzeczy wypisujesz jakbys miala 17
      lat,Jestes lepsza od innych?? Pod jakim wzgledem ??
      PS.Czekam na foto lew_@gazeta.pl
      • hermina25 Re: i jak tu mieć szacunek 30.07.09, 20:44
        Patrze na siebie przede wszystkim przez pryzmat swojej pracowitości,która zbliża
        mnie do upragnionego celu...Nie chcę się wywnętrzać na forum,dlaczego jestem
        cudowna ;)Osiągnęłam w życiu parę rzeczy...osiągnę jeszcze więcej i tyle,tak w
        skrócie :)
        P.S
        foto wysłałam ,bo nie mam się czego wstydzić :)
        • ehlanna Re: i jak tu mieć szacunek 31.07.09, 19:56
          hmm... też poproszę fotkę:
          ehlanna@gazeta.pl
          Musisz być piękna, bo widać, ze jesteś bardzo pewna siebie. A ja lubię popatrzeć
          sobie na piękne kobiety;)
          • hermina25 Re: i jak tu mieć szacunek 31.07.09, 20:02
            Tym sposobem,to całe FK,będzie miało niebawem moje fotki :)))
            • ehlanna Re: i jak tu mieć szacunek 31.07.09, 20:13
              jestem dopiero druga. możesz przyjąć opcję: do trzech razy sztuka:P nikomu nie
              roześlę. proszę z ciekawości :) Mówiłaś że się nie masz czego wstydzić :P no
              weźźź :D
              • hermina25 Re: i jak tu mieć szacunek 31.07.09, 20:28
                A proszę bardzo :)
                Poszły :)))
    • yoko0202 no trafiłaś na wariata i tyle 31.07.09, 20:04
      ja kiedyś również miałam podobną sytuację, lata temu, a wyszło że wariat dopiero
      po 2,5 roku

      nie rozumiem tylko co ma do tego szacunek :-)
      • hermina25 Re: no trafiłaś na wariata i tyle 31.07.09, 20:07
        No właśnie...
        Po tego rodzaju zachowania ,trudno szanować swojego eksa...A przecież lepiej o
        nim myśleć pozytywnie,bo w końcu było się z tą osobą...Myślenie pozytywne
        całkowicie neguje fakt,że koleś słaba dooopa jest i tyle :)
        • vijet Re: no trafiłaś na wariata i tyle 01.08.09, 19:12
          Po pierwsze coś w tym zapewne jest, że Twoi byli nazywają Cię
          nieczułą, niedobrą etc. ;)
          Po drugie wg mnie będziesz w porządku, jeśli ostrzegałabyś swoich
          potencjalnych partnerów, że zapewne po jakimś czasie Ci się znudzą -
          robisz tak? ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka