Dodaj do ulubionych

Chcemy radosnych partnerów

19.03.12, 20:03
On jest taki radosny/ona jest taka radosna; tak tego pragniemy; sama nie jestem radosna, więc trochę nie dziwię się...; skarby: radosne usposobienie, pozytywna energia
Obserwuj wątek
    • desper.atka Re: Chcemy radosnych partnerów 19.03.12, 22:23
      Ty takiego chcesz?
    • piorex12 Chcemy radosnych partnerów 21.03.12, 10:48
      Pobozne zyczenia. Ale to dzis dzien wiosny.
      • fioletowoczarna Re: Chcemy radosnych partnerów 21.03.12, 12:46
        No tak wesołe, radosne usposobienie to coś co przyciąga też mnie, ale tu pewni działa zasada przyciągania przeciwieństw...chociaż i mnie zdarza się być w radosnym nastroju na wiosnę nawet dość często.
      • desper.atka Re: Chcemy radosnych partnerów 21.03.12, 13:21
        piorex12 napisał:

        > Pobozne zyczenia. Ale to dzis dzien wiosny.

        mamy rok przestępny i z uwagi na to pierwszy dzień kalendarzowej wiosny był wczoraj
    • cotbus76 On radosny ona mniej a ja potem mam klientów 22.03.12, 08:24
      w sprawie sądowej wspólnoty majątkowej jak jego te radosne hasanie przez życie z malinowego chruśniaka wrzuci do jakiejś puszczy gdzie owieczki takie jak jakoś często spotykają wielkiego złego wilka wink
      A na poważnie rzeczywiście byłoby fajnie mieć kogoś kto stanowi nasze przeciwieństwo, choć jak pokazuje przypadek moich rodziców związek romantycznego choleryka z pragmatyczną do bólu flegmatyczką daje ciekawe anomalie charakterologiczne u potomstwa wink
      Taki na przykład romantyczny choleryk z epizodami flegmatycznymi o podłożu pragramatycznym smile
      • rafae Re: On radosny ona mniej a ja potem mam klientów 22.03.12, 08:54
        "cotbus76 napisała: w sprawie sądowej wspólnoty majątkowej jak jego te radosne hasanie przez życie z malinowego chruśniaka wrzuci do jakiejś puszczy gdzie owieczki takie jak jakoś często spotykają wielkiego złego wilka wink
        A na poważnie rzeczywiście byłoby fajnie mieć kogoś kto stanowi nasze przeciwieństwo, choć jak pokazuje przypadek moich rodziców związek romantycznego cholery
        ka z pragmatyczną do bólu flegmatyczką daje ciekawe anomalie charakterologiczne
        u potomstwa wink
        Taki na przykład romantyczny choleryk z epizodami flegmatycznymi o podłożu pragramatycznym smile"

        A myślałem, że to tylko ja jestem nierozumiany. big_grin big_grin big_grin wink
        P.S. Kawkę ju dziś piłaś? wink
        • cotbus76 Kochany ja pracownik samorządowy jestem i dla mnie 22.03.12, 12:01
          hołdowanie małej czarnej to część obowiązkowego rytuału przed pracą w naszej małej patologicznej społeczności wink
          Całe szczęście, że pijemy z kubków a nie szklanek z nieśmiertelną łyżeczką w środku grożącą w każdej chwili wydłubaniem oka a niezbędnej by nie zostać uznanym za "kota" nieznającego urzędniczego porządku rzeczy. No i nieśmiertelnej plujki też już nie uświadczysz, bo nowoczesny urzędnik tylko neskę pije przy czym przyzwoitość nakazuje by petentów nie drażnić i pić tę służbową z Biedronki lub Lidla, coby obywatel widział, że samorząd oszczędny jest smile
          P.S. Przy okazji witam w klubie mieszanek z skromnym pytaniem co Tobie rodzice zafundowali ?
          • rafae Re: Kochany ja pracownik samorządowy jestem i dla 22.03.12, 19:05
            "cotbus76 napisała: " to co napisała.
            I ślicznie napisała , a ja tylko fusiastą i mam " własny kubek do niej ( spadek po ex )
            Tylko nie rozumiem jednego.
            O so chodzi z tymi rodzicami?
            smile
    • witrood Re: Chcemy radosnych partnerów 22.03.12, 10:02
      chcemy, ale same smutaski raczej wokół. I mnie to z lekka dobija. wink
      Nie mam siły wysłuchiwać ciągłych żali. wink
      • sm0czy-ca Re: Chcemy radosnych partnerów 26.03.12, 00:21
        Bo wielu dużo mówi zamiast pogadać, czyli też posłuchać.
        Ja kiedyś chętnie słuchałam innych, a kończyło się zwykle na tym, że jak się wygadali to już nie byłam potrzebna. Teraz często zlewam.. bo i po co robić się dla kogoś workiem na żale.
    • sm0czy-ca Re: Chcemy radosnych partnerów 26.03.12, 00:18
      A czy to nie jest tak, że stajemy się bardziej radośni przy drugiej osobie? Bo niezbyt często uśmiechamy się sami do siebie, natomiast przy innych już tak, więc z zewnątrz można wyglądać na smutasa a w rzeczywistości nim nie być.
      Poza tym czasem każdy jest smutny i czasem trzeba tez posiedzieć z kimś w ciszy, bez zbędnego rechotu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka