Dodaj do ulubionych

24 listopada, nowy CWP

24.11.11, 08:16
Witam na nowym Centralnym Wątku Podwórkowym smile
Listopad jeszcze trwa
ale w duszach nam
ciągle gra...prawda?
smile
--
hardy.bloog.pl/
Hardy
Obserwuj wątek
    • hardy1 Re: 24 listopada, nowy CWP 25.11.11, 07:50
      Eeeeechhh (to szerokie mimowolne rozwarcie ust, połączone z wyciągającym ramiona "przeciągnięciem się" ) , piąąąteeek nam nastał...niech panuje nam miłościwie jak najczęściej...za mało tych piątków w tygodniu wink

      Witam dwuznaczeniowo porannie, mimo że pogodowo pochmurnie smile Za kilka dni już grudzień a potem...a potem już będę wypatrywał lata smile
      --
      hardy.bloog.pl/
      Hardy
          • cieplanata Re: Już 26 listopada, sobotnim rankiem... 26.11.11, 09:55
            Witajcie :
            A ja już z bazarku wróciłamsmile
            Kura w garnku dochodzi (do rozumu) zaraz wybieramy sie z córką na podbój dwóch salonów slubnych, ehhhhhhhhhhh, za moich czasów to takiego cyrku z ślubem nie było, a wtedy przecież aż dwa sie brało
            --
            Elegancko ma być i już
            • k.karen Re: Już 26 listopada, sobotnim rankiem... 26.11.11, 10:08
              Cześć Natko smile

              Jak pamiętam swój ślub to był cyrk. Buty na kartki, obrączki na kartki -mieliśmy dwa komplety obrączek, jedne zrobione na zamówienie u jubilera a drugie z "przydziału". Mięso na kartki, wódka na kartki...Moja suknia, ta do kościelnego -"przyleciała" z USA a do cywilnego - uszyta z koronki przywiezionej z Niemiec, do tego początek lutego z wielkim mrozem.
              Ale co tam, niedługo będziemy świętować 27 rocznicę smile))

              --
              https://i47.tinypic.com/2wqaekm.gif
                • k.karen Re: Już 26 listopada, sobotnim rankiem... 26.11.11, 11:58
                  Nie udawaj wink miałeś pewnie nie mniejszy ślubny cyrk, mniej więcej mamy podobny staż małżeński big_grin

                  Znam przypadek mojej znajomej, która pytała się MNIE za którego z dwóch reflektantów do ręki ma wyjść

                  i w końcu wyszła za Ciebie? Gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta big_grin


                  --
                  https://i47.tinypic.com/2wqaekm.gif
                  • hardy1 Re: Już 26 listopada, sobotnim rankiem... 27.11.11, 16:15
                    Nieee, ja już byłem "po" z inną osobą...wink

                    Zostawiłem jej prawo wyboru, tłumacząc że to jej osobista decyzja. Jeszcze czego, gdybym doradził - później by mogła mieć pretensje...wink

                    Wyszła za dużo bardziej znanego...ale nie będę rozwijał tego tematu...wink
                    --
                    hardy.bloog.pl/
                    Hardy
                    • k.karen Re: Już 26 listopada, sobotnim rankiem... 27.11.11, 18:20
                      hardy1 napisał:

                      > Nieee, ja już byłem "po" z inną osobą...wink
                      >
                      > Zostawiłem jej prawo wyboru, tłumacząc że to jej osobista decyzja. Jeszcze czeg
                      > o, gdybym doradził - później by mogła mieć pretensje...wink

                      ...i bardzo dobrze! smile
                      Oj, bywają tacy tak zwani "przyjaciele", którzy uwielbiają tego typu "dobre rady"-
                      "zostaw go, on na ciebie nie zasługuje, zobacz jaki brzydki i głupi,to kłamca i manipulator",
                      a później bez pardonu zajmują miejsce osoby, której doradzali big_grin big_grin big_grin
                      albo z dziką radością zacierają ręce złośliwie chichocząc , że udało się namieszać. Ci drudzy najczęściej jednak kończą w osamotnieniu...

                      Ale z drugiej strony to podobno takich mamy przyjaciół albo "przyjaciół"
                      na jakich zasługujemy smile))
                      --
                      https://i47.tinypic.com/2wqaekm.gif
                • kkkkosmita Re: Już 26 listopada, sobotnim rankiem... 26.11.11, 13:41
                  Znam przypadek mojej znajomej, która pytała się M
                  > NIE za którego z dwóch reflektantów do ręki ma wyjść big_grin


                  ha ha ha... można by nie uwierzyyć...big_grin
                  Ale sam pamiętam jeszcze z życia podobne sytuacje!

                  Prawidłowa odpowiedź, Hardy powinna brzmieć:
                  Za żadnego z nich!

              • hardy1 Re: Już 26 listopada, sobotnim rankiem... 26.11.11, 11:11
                Cześć Natko, Karen, Kogucie smile

                Też się nie nudzę, kończę skręcać nowy stół...
                Powiem Wam jedno - lepiej nie zaczynajcie żadnych remontów w mieszkaniu, nie wierzcie że zakończy się tylko na remoncie JEDNEGO pomieszczenia i wymianie JEDNYCH mebli (w moim przypadku kuchennych). Potem wychodzi po kolei że "to do tego nie pasuje, w takim razie trzeba zmienić. Właściwie to i pokoik, a jak już to i w przedpokoju.... O cholera, teraz i to...a potem to....no i jak już zmieniamy to za jednym zamachem jeszcze to..." a ty człeku męski zamiast po pracy odpocząć to tylko rób i rób...uncertain Ale podobno ten stół to ma być już koniec! big_grin (mam nadzieję...)
                --
                hardy.bloog.pl/
                Hardy
                • sza.aliczek Re: Już 26 listopada, sobotnim rankiem... 26.11.11, 13:04
                  Heeeej : ))))
                  Hardy, ale to własnie jest fajne! : D
                  Kocham meblowanie, przestawianie, upiększanie : ))) Po różnych obich, red-wihte-blackach, po castoramach, antykwariatach i w ogóle sklepach z uroczymi pierdółkami, to ja mogę godzinami, szukając jednej, pasującej do całokształtu, rzeczy : )
                  I potem dyrygować ustawianiem, wieszaniem, przestawianiem, odwieszaniem.
                  Jedna z milszych czynności : )
                  • kkkkosmita Re: Już 26 listopada, sobotnim rankiem... 26.11.11, 13:37
                    Cześć! dzień dobry (lepszy niż wczoraj! )

                    Kura w garnku dochodzi (do rozumu)
                    Kurde! aby mnie tylko w celach nabycia rozumu...
                    niikt do garnka nie wsadził! big_grinbig_grinbig_grin

                    Przyjmę i zaopiekuję się
                    porządnie
                    każdą zbędną chwilą
                    dniem
                    czy nawet godziną!big_grinbig_grinbig_grin

                    Trzy dni w domu
                    na zwolnieniu z biura byłem
                    jako wielki optymista
                    daty popieprzyłem big_grin

                    Pieprz to cenna jest przyprawa
                    smak potraw bogaci
                    lecz gdy czas się pieprzy pieprzem
                    to za to się płaci! big_grin



      • kkkkosmita Re: 27 listopada, niedziela :) 27.11.11, 13:21
        Witajcie.
        U mnie znów ponury ciemny dzień.
        Nie wiadomo... czy zapalać już światło... czy jeszcze nie.

        Suknia ślubna... zdaje mi się, że to chyba ważna rzecz.
        z tego co rozumiem... to często dla historii rodziny, suknia ślubna jest kamieniem milowym... oznaczeniem linii startu (?)
        W naszym domu na pawlaczu leży suknia ślubna...
        Starannie zapakowana.... i ha ha ha....o statusie członka rodziny(??)
        wiele razy miała być... oddana, wyrzucona... przerobiona... i takie tam...
        Zajmuje sporo miejsca, więc czasem...
        ani ona modna, ani jak na obecne standardy... nada się do czegokolwiek...

        Wiem już co to jest weryzm.
        Zajrzałem do Wikipedii, jest tam "wezwanie do zapłaty" , które nawet chętnie bym zrealizował... w jakimś zakresie...
        Ale... nie do końca wiem jak to zrobić.
      • k.karen Re: 27 listopada, niedziela :) 27.11.11, 21:58
        Musiałam przed chwilą wyjść z domu, jak się ma psa
        to nie ma tłumaczenia, że wieje, pada czy zimno.
        Wiatrzysko pędzi już z dużą prędkością. Dobrze, że miałam
        psa na smyczy więc posłużył mi jako 42kg balast w razie nagłego porywu.
        Poczułam co to znaczy mieć wiatr a raczej huragan we włosach...jak wróciłam
        to wyglądałam niczym wściekły Szopen uncertain
        • kkkkosmita Re: 27 listopada, niedziela :) 27.11.11, 22:38
          No właśnie... i przynajmniej człowiek wiedział, że żyje
          A teraz... to wszyscy tak o porządek, spokój... czystość dbają!

          Na klatce schodowej nie może stać rower!
          a niektórzy to nawet o wózeczek dziecinny się awanturują.
          Nie wolno w parku wchodzić na drzewo, żeby kwaśnych jabłek się najeść!
          pies zawsze ma być na smyczy, bo nawet najmniejszego z ratlerków czy yorków....
          potrafią się bać!

          PROTESTUJĘ PRZECIW TAKIEMU ZDZICZENIU OBYCZAJÓW!!! big_grin

          U mnie wieje tak ok 75 -85km/h (w porywach) Zastanawiam się czy już ściągną pelargonie z balkonu...?
            • kkkkosmita Re: 27 listopada, niedziela :) 27.11.11, 23:15
              a takie były fajne bitwy... eheu

              do tej pory mam bliznę po tym jak głową w balustradę od schodów strzeliłem! big_grin


              Karen... jak kto się uprze to i myszy może się bać.
              Mysz na smyczyyyy....
              no cóż....
              Czego to ludzie nie wymyślą...

              A tak w ogóle, to jak zacząłem myśleć...
              To oczywiście zgadzam się, że pies ma być zabezpieczony (na smyczy , w kagańcu)

              tylko... kiedyś... pętało się tych różnych stworów sporo... i ...w moich okolicach pogryzień, zasadniczo nie było...
              Jak kto miał ostrego złego psa, to bez proszenia go na smyczy prowadzał...
              A teraz... to czasem jest wręcz śmiesznie!
              Taki malutki pekinczykowaty piesek! Życzliwa (aż w nadmiarze i stąd problem) wszystkim przylepa.... i nagle słyszę, że powinien w kagańcu chodzić!
              A gdzie mu da radę kaganiec kupić?
              To już szybciej dla mojego kota dałoby radę coś wykombinować, bo ma dł€zszą mordkę !big_grinbig_grinbig_grin
          • k.karen Re: 27 listopada, niedziela :) 27.11.11, 22:49
            Masz rację, właśnie o to chodzi żeby ludzie mogli normalnie,
            i bez strachu przejść obok właściciela i jego psa. Niestety, spora
            grupa miłośników psów tego nie rozumie.

            Nie zastanawiaj się tylko ściągnij te skrzynki, w nocy ma wiać jeszcze mocniej.

            --
            https://i47.tinypic.com/2wqaekm.gif
            • kkkkosmita Re: 27 listopada, niedziela :) 27.11.11, 23:04
              Mocno ustawione są! W takim kojcu.Nie wywieje... z tym, że...
              Przeżyją najsilniejsze! big_grin

              Mam zresztą w domu speca od pogody... to niech się wykaże

              Netowi wiatr szkodzi. strona mi się przez 20sek otwiera!

              Wykolegowałem Aster... będę miał szybszy net za 2 razy mniejszą cenę! Ale dopiero od stycznia.
    • 1agfa Re: 24 listopada, nowy CWP 27.11.11, 13:15
      Heej, Podwórko miłe, dnia dobrego! smile Wpadam wraz z halnym, wietrzyskiem przenikliwym, przejmującym, który działa na nerwy nawet twardych górali, o czym przeczytać można w Duzym Formacie - "Depresja górala". Zjawisko takich depresyjnych lub do szczególnego nasilenia awantur, zabojstw itp.wiatrów, jest znane nie tylko u nas (podobno w niektórych krajach łacińskich, dawniej, zjawisko zaistnienia takiego wiatru było powodem łagodzenia kary).
      To wiadomość dla meteopatów - zły jestem, wściekły! poczty nie mogę zreperować! Jesli kompa rozwalę, to przez wiatr halny to będzie, ani chybi.
      Tylko że kto karę poniesie, kto? Ja sam kieszeń nadwyrężę, żaden sklep ulgi za halny nie da wink big_grin
      Karen witaj, pieknie że masz słońce, przyślij kawałek - bo u mnie szaro, nawet mała kapanina...smile
      --
      agfa
          • kkkkosmita Re: 24 listopada, nowy CWP 27.11.11, 13:31
            Cześć Agfo...
            Hej!
            Ciekawe, dlaczego wiatr tak wpływa na ludzi.
            Podejrzewam, że zmiany ciśnienia, muszą jakoś oddziaływać na mózg (?), funkcjonowanie organizmu...(?)

            U mnie jak psuje się poczta to najpierw klnę na google... a potem patrzę, czy przypadkiem sam czegoś nie nawywijałem...
            (google tak co pół roku ulepszają swoją pocztę, i czasem... są problemy zanim wszystko się nie dotrze, czasem... to nawet poczta przez krótki czas potrafi nie działać ...)

          • sza.aliczek Re: 24 listopada, nowy CWP 27.11.11, 13:34
            Na północy Polski? To pewnie będzie miało po drodze do mnie uncertain

            No nic, może będę już spała?

            - ale jak wiatr, to Tuwim, prawda? : )))))))))
            ------------------
            Jeden wiatr - w polu wiał,
            Drugi wiatr - w sadzie grał:
            Cichuteńko, leciuteńko,
            Liście pieścił i szeleścił,
            Mdlał...

            Jeden wiatr - pędziwiatr!
            Fiknął kozła, plackiem spadł,
            Skoczył, zawiał, zaszybował,
            świdrem w gore zakolowa
            I przewrócił się, i wpadł
            Na szumiący senny sad,
            Gdzie cichutko i leciutko
            Liście pieścił i szeleścił
            Drugi wiatr...

            Sfrunął śniegiem z wiśni kwiat,
            Parsknął śmiechem cały sad,
            Wziął wiatr brata za kamrata,
            Teraz z nim po polu lata,
            Gonią obaj chmury, ptaki,
            Mkną, wplątują się w wiatraki,
            Głupkowate mylą śmigi,
            W prawo, w lewo, świst, podrygi,
            Dmą płucami ile sil,
            Łobuzują, pal je licho!...

            A w sadzie cicho, cicho...
            • kkkkosmita Re: 24 listopada, nowy CWP 27.11.11, 13:45
              Uczyłem się tego wiersza na pamięć w szkole.\
              Pamiętam go! big_grin
              Zacznie wiać coś tak koło godz 18 -tej...
              a wtedy pomyśl sobie...
              Jestem w ciepłym bezpiecznym domu...
              Przyroda zrobiła sobie szaleństwo!
              Tak powstawały podania o dzikich gonach i bajki .... świat cZarów i podań
              a teraz...
              no cóż... można na mapy meteo zerkać...

              [size=16]EUROPA ŚRODKOWA WIATRY[size]

              Prędkość wiatru w węzłach podają. Dane są odnawiane co 6 godzin.
              To jest link dla godziny 18:00. Można sprawdzić i inne godziny
                  • sza.aliczek Re: 24 listopada, nowy CWP 27.11.11, 14:28
                    !!! : )))))))))))))))))))))
                    Kosmito, pięknie dziękuję za mapki i troskliwość : )))

                    Uczyłeś się? Ja nie, choć czytano mi go w dzieciństwie. I mam starą płytę, czarną, winylową, może nawet z lat 50.? - na której Elżbieta Barszczewska (ta przedwojenna) recytuje własnie ten wiersz. I bardzo go lubię : )
                    • kkkkosmita Re: 24 listopada, nowy CWP 27.11.11, 14:42
                      Szaliczku...
                      Te wiersze i piosenki z dzieciństwa, mają pewien ...czar.
                      Czasem, wydaje się, że zostały zapomniane... ale one jednak w nas siedzą.
                      np. w Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie...big_grin
                      (najbardziej z tego wierszyka to pamiętam:
                      :
                      Ja ci tu pobrzęczę wole!
                      Dosyć tego!
                      Jazda w pole!
                      i dał taką mu robotę
                      że się wół oblewał potem

                      (często to mi w duszy brzmi... bo hmmm... są do tego okazje... big_grin )

                      mam sporo płyt winylowych, ale już nie mam adapteru. (zepsuł się)
                      • sza.aliczek Re: 24 listopada, nowy CWP 27.11.11, 14:54
                        Kosmito : )
                        Ja też mam dużo czarnych płyt i również nie mam już adapteru. Poszedł do znajomego do naprawy i ... : ) Mam też bajki muzyczne, te, których słuchałam jako maluch i poodnajdywałam je na tubie : ) Sierotka Marysia, Straszny Młyn, Kopciuszek ... : ))) Popatrz, takie starocie, a dzięki technice nadal do posłuchania! : )
                        I lubię leciutkie "sentymenta", byleby nie stały się chroniczne! : D
                            • sza.aliczek Re: 24 listopada, nowy CWP 27.11.11, 15:09
                              HA ! a moje najwcześniejsze dzieciństwo to magnetofon szpulowy!!! I wieczory, kiedy bawiłam się w "nagrywanie" audycji radiowych: ) - i znów: taśmy gdzieś chyba jeszcze są, tylko szpulowego już nie ma....

                              zmykam : )
                              • hardy1 Re: 24 listopada, nowy CWP 27.11.11, 16:43
                                Cześć smile Moje najwcześniejsze dzieciństwo to bajki wyświetlane na projektorze "Bajka". Oczywiście nie film tylko przeźrocza na błonie fotograficznej - pojedyncze kadry z podpisami. Ale jakie były pięknie kolorowe, jakie piękne obrazki big_grin Dla dzieciaków z całego bloku robiliśmy w soboty "seanse filmowe" - ja wpuszczałem, brat wyświetlał a siostra była lektorem big_grin
                                --
                                hardy.bloog.pl/
                                Hardy
                              • kkkkosmita Re: 24 listopada, nowy CWP 27.11.11, 15:11
                                Edmund Fetting...
                                Eeech.. Szaliczku...smile

                                i w dodatku tę samą piosenkę wkleiłaś, nad którą ja się zastanawiałem.. czy nie wklejać poniżej...
                                ha ha ha... ale... dziwnie....

                                dobrze, że w tej chwili zwiewasz.... bo ja też muszę....
                              • sza.aliczek Re: 24 listopada, nowy CWP 28.11.11, 01:15
                                Ja lubię się śmiać, czasem lubię się leciutko smucić : )
                                A najbardziej co lubię, tooooo................... : )))

                                Chciałam Ci powiedzieć, że głowy urywa. Ale chyba się spóźniłam. Patrz, w sumie to można się na wszystko spóźnić, co ważne w życiu. Więc może rozminięcie z dobranoc nie ejst jeszcze najgorszą z wpadek?

                                : ))))

                                Dobranoc Wam : )
      • k.karen Re: 24 listopada, nowy CWP 27.11.11, 13:29
        Heeej Agfo smile Przesyłam Ci w myślach DUŻO ŚŁOŃCA - http://emots.yetihehe.com/2/slonko.gif
        a tu w postaci uśmiechu:

        smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

        Nie lubię wiatrzyska ale u mnie jeszcze spokojnie, pewnie wieczorem
        rozhula się na dobre uncertain

        jestem na chwilę bo rodzinę muszę nakarmić a potem
        trzeba zobaczyć co w lesie słychać.

        Na razie...smile


        --
        https://i47.tinypic.com/2wqaekm.gif
      • 1agfa Re: 24 listopada, nowy CWP 27.11.11, 13:35
        A wcześniej...a wcześniej czy wiecie? na Mazowszu jakaż była środa rozsłoneczniona, jaki ciepły, jasny i długi był to dzień smile
        Oczywiście pojechałem na działkę: jest prawie łyso, pojedyncze dębowe (najdłużej, najbardziej krzepko wink ) trzymające się na gałęziach liście jeszcze zielone, ale ziemia cała juz zasłana pożółkłym, zbrązowiałym dywanem.
        Brodziłem po kolana prawie, aż rad nierad musiałem trochę pozgrabiać (swoją drogą...fajnie się chodzi po takiej grubej, uginającej sie pod nogami warstwie liści, w szumie i szeleściesmile )
        Grona jagód jarzębinowych mocno nadgryzione/naddziobane, choć jeszcze sporo się czerwieni krwiście, aroniowe granatowo lśniące - w połowie tylko się ostały, inne też napoczęte...co te łakome ptaszydła będą jadły zimą?!
        Już widzę, jakie mnie czekają wyprawy w dni kiedy "mróz po pas, śnieg 30 stopni" wink, specjalnie aby całe to bractwo wykarmić wink
        Przynajmniej wiadomo, po co załozyłem opony zimowe big_grin
        --
        agfa
        • 1agfa Re: 24 listopada, nowy CWP 27.11.11, 13:57
          Na działce witano mnie: zleciały się sroki elegantki (Sroki Rządzicielki potomstwo liczne), jakiś ptasi drobiazg mocno rozszczebiotany, z daleka odzywał się krzyk kuraka - bażanta (a więc są smile ), nawet 2 (dwie!) wiewiórki rude mignęły, niczym ogniste smugi wśród prawie nagich, ciemnych gałęzi. No i koty, oczywiście koty (1 +2) - wspominałem o nich dawniej - zbiegły się miaucząc, nieufne, a oczekujące zarazem, niby droczące się kobiety: i chciałyby i boją się...wink wink big_grin
          Nakarmione, mlekiem napojone, odeszły syte i zadowolone. Zupełnie dobrze wyglądają, najwyraźniej nie tylko my je dokarmiamy, toteż spokojny jestem o ich los (nie bez tego, że ze spyżą dojeżdżać będę smile )
          Hardy (cześć), miałeś rację, poradzą sobie, zwłaszcza że ocieplone gniazdo na stryszku pod dachem juz przysposobiłem!
          big_grin
          A Mruczka zazdrosna obwąchuje pilnie nogawki, buty, "zaciera" ślady big_grin!
          --
          agfa
            • 1agfa Re: 24 listopada, nowy CWP 27.11.11, 14:19
              Kosmito - jakże, wcale nie byłeś? To Cię ta robota zeżre, nadgryzie i co z Ciebie zostanie? Nie daj się! Ja niewiele tego roku na działce bywałem (bo przecież wyjazdy, dalekie bardzo i także bliższe), ale jednak zaglądałem.
              A ode mnie robota uciekła...lub ja od niej. Czas...
              Rozumiem Cię, żal.
              Może na wiosnę? Zatem: aby do wiosny smile
              Dzięki za rady kompowo - pocztowe, znowu "podłubię".
              --
              agfa
              • kkkkosmita Re: 24 listopada, nowy CWP 27.11.11, 14:34
                Eee-tam...
                Agfo...
                te rady kompowe...
                każdy komp jest inny...

                To co dla jednego dobre to dla drugiego nie skutkuje.

                Wiewiórka biega pod moim balkonem...
                Jeży coś ostatnio już nie widać....
                Wrony jak zwykle się ze mnie śmieją.
                Sroka latem uczyła swoje dzieci pety od papierosów zjadać....
                Łasica jest, buszuje po garażach....
                Coraz więcej kotów w obróżkach chodzi... po podwórku...
                (przykład Grysia... z czasem zatacza coraz większe kręgi...obróżkowo-kotowe, ha ha ha... a mówiłem, że Gryś jest bardzo przystojny w kolorowej obróżce! big_grin )
                "Skleroza" mnie atakuje... tyle mam do pamiętania, że coraz więcej zapominam (logiczne niby smile )
                W domu OK, oprócz dyscypliny klikania... (w sumie słusznie, nie mam specjalnych argumentów do obrony)

                Robotę to sam chciałem, ale gdybym wtedy wiedział, że będzie jej tak dużo... to pewno bym się dłużej zastanowił....

                Jakoś to wszystko się toczy.