06.01.16, 18:51
Znalazłem zeszyt ze swoimi planami z zeszłego roku.
Przeczytałem.
Podrapałem się po głowie.
Przewróciłem kilka kartek dalej, napisałem kolorowym mazakiem "2016" i przepisałem swoje zeszłoroczne cele.

Jak Wasze plany noworoczne?
Żyją jeszcze, czy już poszły w odstawkę?
Obserwuj wątek
    • falkiewiczkarolina Re: 6.1.16 06.01.16, 19:23
      podobnie ja Twoje, kolejny rok będą czekać na realizację smile
    • noajdde Re: 6.1.16 06.01.16, 21:36
      Dawno temu przestałem planować. Nic z tego nie wychodzi.
    • lilith45 Re: 6.1.16 06.01.16, 21:52
      Nie robię żadnych postanowień. Nie lubie się stresować. Zycie dostarcza nam wystarczającej ilości stresu i presji. Przynajmniej moje życie. Żyję zatem na luzie i zwyczajnie, gdy coś mi przychodzi do głowy, to staram się to realizować. Czego nie zrealizuje z lenistwa, to trudno. Prawda jest taka, że gdy nam na czymś mocno zależy lub ogien zapali koło zadka, to dopniemy swego. Chyba że jesteśmy malkontentami. Ja nie jestem. Ale leniwcem czasem, to i owszem. Moim jedynym postanowie iem i celem kazdego dnia jest bycie szczesliwym człowiekiem. I to jest sensem mojego zycia - moje szczęście i szczęście ludzi w moim najbliższym otoczeniu.

      Może jestem mało ambitna, ale za to szczęśliwa big_grin
    • kevinjohnmalcolm Re: 6.1.16 06.01.16, 21:58
      Nigdy nie robiłem żadnych postanowień noworocznych. To bez sensu tak na siłę! Robię postanowienia kiedy uważam to za konieczne i nie ważne czy to styczeń, wtorek, czy popołudnie.
      Przez te wszystkie postanowienia noworoczne różnych ludzi nie sposób w styczniu się dopchać do przyrządów na siłowni, nagle wszyscy dostają fioła na punkcie ćwiczenia. Parę tygodni później wszystko wraca do normy. To pokazuje jak bezsensowne są postanowienia noworoczne, a raczej jaki słomiany zapał mają ludzie. Co po postanowieniu, skoro go do końca się nie realizuje?
    • m.a.l.a_syrenka Re: 6.1.16 07.01.16, 19:14
      Mój zeszłoroczny cel główny okazał się być celem nierealnym, powiesiłam go zatem na haku - niech ukruszeje.
      Na rok obecny dopiero coś myślę. Nowy kalendarz ma dobry początek: rajd leśny 20 km i dodatkowo dwa razy po 10 km - "las nocą", ale to nie są punkty docelowe tylko takie małe przyjemności.
      • tapatik Re: 6.1.16 17.02.16, 17:25
        Zaraz, zaraz, o jakich rajdach piszesz?
        • m.a.l.a_syrenka Re: 6.1.16 17.02.16, 17:43
          Masz poslizg...smile
          • tapatik Re: 6.1.16 17.02.16, 18:06
            Bardzo dwuznacznie to zabrzmiało, bardzo dwuznacznie.

            Co z tymi rajdami?
            • m.a.l.a_syrenka Re: 6.1.16 18.02.16, 01:48
              Dwuznacznie? Głodny, że wszystko z jedzeniem kojarzysz?
              A rajdy były miesiąc temu. Już dokładnie nie pamiętam trasy. Tyle, że na pewno nie było ekipy, bo za daleko. Ostatnio po 9 km trzeba było kilka osób holować. Biedne to młode pokolenie, a i stare murszeje.
              • tapatik Re: 6.1.16 18.02.16, 10:09
                A wiesz, rzeczywiście pora na małe co nie co.
            • m.a.l.a_syrenka Re: 6.1.16 20.02.16, 20:43
              Dzisiaj są świetne okoliczności przyrody na buszowanie po manowcach. smile
    • anka401 Re: 6.1.16 07.01.16, 22:33
      z racji wieku uważam, że mam największe doswiadczenie w hm... porzucaniu noworocznych postanowień...
      Na szczęście w styczniu sa moje urodziny, i wszystkie postanowienia przechodzą etap "ułożenia się" w głowie od Sylwestra do urodzin. Tym sposobem udało mi się rzucić słodycze (4 lata temu), palenie (chyba z 7 lat temu, już dobrze nie pamiętam), przejść na sensowne odżywianie (zaczęło się od diety ułożonej przez dietetyka z siłowni), co w połączeniu z fitnessem i siłownią dało przyzwoity efekt, no i tyle. Polecam robienie postanowień, ale niekoniecznie noworocznych; chyba lepiej robić je w przypływie chęci.
    • chloe.7 Re: 6.1.16 19.02.16, 20:38
      Lubię. Lubie robić listy rzeczy, które miałby stać się moją rutyną. Listy dzięki którym będę żyć przyjemniej. Np kupując sobie czasem tulipany.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka