Dodaj do ulubionych

Dobry sposób dla panów

10.08.26, 16:54
Mam dużą rodzinę, więc dosyć często muszę uczestniczyć w różnych uroczystościach rodzinnych, Ma to też swoje dobre strony, bo przy okazji mogę pogadać z ludźmi o różnym statusie i z różnych regionów
W sobotę miałam okazję rozmawiać z dalekim kuzynem - 45 lat, mieszka na Śląsku. Widujemy się rzadko, wyłącznie przy weselach, pogrzebach, chrzcinach. Kuzyn zawsze był uważany w rodzinie za samotnika, który ma problemy ze znalezieniem partnerki. Zdziwiłam się więc przy poprzednim spędzie rodzinnym (pewnie z rok temu), że kuzyn pojawił się z fajną, pewnie o 10 lat młodszą laską. W sobotę patrzę - a on teraz z zupełnie inną partnerką. Pytam, co się stało z poprzednią, a on powiedział, że od tamtej pory miał już ze trzy inne "narzeczone", bo znalazł sposób na ich poznawanie.
Oto on:
- Zapisujesz się na jogę. Tam zawsze ok 3/4 osób to kobiety. Poza ćwiczeniami są też rozmowy, więc dosyć szybko się orientujesz, która jest singielką. Masz możliwość ocenić wygląd, figurę (joga-code), poglądy, usposobienie itp. Ważne, żeby też nawiązywać jakieś small toki

- Po 2-3 spotkaniach jesteś już "znajomym z jogi" a nie obcą osobą, znasz jej imię, zamieniliście kilka zdań, akceptujesz ją jako kandydatkę, masz z głowy ten trudny pierwszy etap zapoznawczy. Wybierasz samotną kobietę, nawet taką, która wydaje ci się że jest z trochę wyższej niż twoja półki. Proponujesz jej kawę przed albo po jodze (podobno lepiej przed) - najczęściej z sukcesem. Ważne, żeby nie czekać na to zaproszenie zbyt długo i zaproponować je tak prosto z mostu nawet jak nie ma jakichś znaków od drugiej strony. Potem dużo zależy od tego, jak poprowadzisz rozmowę, ale masz trochę tematów (np. o jodze i ludziach, którzy tam przychodzą).

- Nie ukrywasz przed innymi, że byłeś na tej kawie. Przeciwnie ("a my z Moniką fajnie dziś pogadaliśmy sobie na kawce"). Zdaniem kuzyna fakt, że spotkała się z tobą koleżanka z jogi, zwiększa twoja atrakcyjność u innych koleżanek z jogi, a to z kolei powoduje większe zainteresowanie tej pierwszej.

- Możesz chodzić na jogę w kilku miejscach. W większych miastach są ich dziesiątki lub setki. Kuzyn powiedział, że nie odkrył jeszcze zalet "obozu z jogi", ale przypuszcza, że taki obóz daje jeszcze lepsze warunki do działania.

Kuzyn twierdzi, że to działa, że po nabraniu wprawy nie ma żadnego problemu ze znalezieniem partnerki a nawet czuje, że trochę źle je zaczął traktować, że zbyt łatwo mu się rozstać z błahego powodu, bo wie, że łatwo znajdzie kogoś innego.
Sorry za tak długi post, ale może się przyda
-
Obserwuj wątek
    • baenzai Re: Dobry sposób dla panów 10.08.26, 19:45
      Jaki wygląd i pozom dynaminy ma ten kuzyn tak mniej więcej?

      Bo niektórzy chodzą na różne tańce i powodzenie mają zerowe. smile
      • 999karolina Re: Dobry sposób dla panów 10.08.26, 21:59
        Wygląd raczej przeciętny - nie wyróżnia się w żadną stronę, wzrost pewnie jakieś 175, z niewielką nadwagą. Zawsze był raczej introwertykiem, trochę nieśmiały, ale w typie gościa, który zyskuje przy bliższym poznaniu. Myślę, że ta nieśmiałość i pewne wycofanie było właśnie problemem w nawiązywaniu relacji z kobietami. Poza tym jakoś przegapił czas, w którym człowiek uczy się takich relacji. Po szkole średniej poszedł do pracy w piekarni, więc szedł do pracy, gdy jego koledzy wracali z dziewczynami z imprez, a szedł spać, gdy oni szykowali się na afterek wink.. Potem studiował coś zaocznie, a teraz ma z kolegą jakąś hurtownie. Chyba dobrze mu się powodzi finansowo.
        Jako dzieci widywaliśmy się dosyć często, kilka razem byliśmy razem na wakacjach z rodzicami. Potem ze względu na zawirowania w rodzinie te kontakty się urwały. Chyba nigdy, gdy byliśmy już dorośli, nie widziałam go w takim codziennym wydaniu, bo zawsze widzimy się przy okazji uroczystości rodzinnych, więc w jakimś garniturze, trochę tak "na sztywno".
        Teraz ten garnitur miał zdecydowanie lepszy, jest taki bardziej wyluzowany. Widać , że się korzystnie zmienił. Mieliśmy w sobotę okazje dłużej pogadać i spytałam go co zrobił, że przestał mieć problem w nawiązywaniu relacji z kobietami. Powiedział, że zmienił do nich stosunek. Po pierwsze przestał na każdą patrzeć jak na kandydatkę do związku na całe życie, oceniać je pod każdym aspektem. A po drugie przestał się przejmować tym, co one o nim pomyślą, czy może go odrzucą itp. Zauważył, że kobiety dojrzałe lubią zainteresowanie ze strony facetów i nawet jeśli wydają się niedostępne to takie nie są. Trzeba im stawiać konkretne propozycje, pokazywać inicjatywę. A jeśli im coś nie pasuje, to po prostu odmawiają. Ale nawet jeśli odmawiają, to mają do niego większy szacunek.
      • 999karolina Re: Dobry sposób dla panów 11.08.26, 14:44
        baenzai napisał:

        >
        > Bo niektórzy chodzą na różne tańce i powodzenie mają zerowe. smile

        Tak może być w przypadku osób, które (niezelżenie od wieku) są mentalnymi dziadersami. Po chwili (po sposobie ubierania się, mówienia, zachowania) widać, że są nudziarzami, że nie mają w sobie żadnego punktu zaczepienia, który mógłby spowodować chęć ich bliższego poznania.
        Znam 2 takich facetów. Nie widzę dla nich żadnej "związkowej przyszłości". Po 15 minutach człowiek zaczyna kombinować, jak się od nich uwolnić, bo nie ma w nich kompletnie nic ciekawego, z góry wiesz, co powiedzą, i co zrobią, nie mają żadnej inicjatywy.


      • trentino Re: Dobry sposób dla panów 11.08.26, 22:00
        baenzai napisał:

        > Jaki wygląd i pozom dynaminy ma ten kuzyn tak mniej więcej?
        >
        > Bo niektórzy chodzą na różne tańce i powodzenie mają zerowe. smile

        Wygląd musi być minimum przeciętny (ale wtedy z wysoką dynaminą) bo inaczej nic z tego nie będzie.
        A z kursów tańca to jest od dawna szydera smile
        • 999karolina Re: Dobry sposób dla panów 12.08.26, 14:15
          trentino napisał:


          > Wygląd musi być minimum przeciętny (ale wtedy z wysoką dynaminą) bo inaczej nic
          > z tego nie będzie.

          Ale właśnie fakt, że jest się już trochę znanym i opatrzonym "kolegą z jogi" sprawia, ze to pierwsze wrażenie nie już aż tak bardzo ważne i można ewentualne braki zrekompensować niewidocznymi na pierwszy rzut oka walorami. Oczywiście jakieś trzeba mieć, bo jak się ich nie ma, to nic z tego nie będzie


          > A z kursów tańca to jest od dawna szydera smile

          Nigdy nie byłam na kursie tańca, więc nie wiem, jak to wygląda. Myślę, że ludzie przychodzą tam parami, ale nie jestem pewna. Ale tak ogólnie to myślę, że taniec daje spore możliwości - dotyk, bliskość ciał, możliwość szeptania czegoś do ucha... czego chcieć więcej?
          • stasi1 Re: Dobry sposób dla panów 13.08.26, 08:35
            Jednak podobno jest wiecej kobiet na tym kursie tańca i mężczyźni są tam w cenie.
    • tapatik Re: Dobry sposób dla panów 10.08.26, 22:26
      3/4 powiadasz?
      U mnie dziś było 8 samców na 12 samiczek. Plus trenerka (zaobrączkowana).
      • 999karolina Re: Dobry sposób dla panów 11.08.26, 14:49
        tapatik napisał:

        > 3/4 powiadasz?
        > U mnie dziś było 8 samców na 12 samiczek. Plus trenerka (zaobrączkowana).
        >

        Czyli wygląda na to, że metoda mojego kuzyna jest popularna i proporcje płciowe są odwrotne smile
        Zmieniłabym miejsce ćwiczenia jogi, bo przy takich proporcjach faceci nie mają większych szans.
        • tapatik Re: Dobry sposób dla panów 11.08.26, 21:58
          Nie zauważyłem, aby panowie podrywali panie, tym bardziej, że przynajmniej kilku z nich jest zaobrączkowanych, a wiem to, bo znam ich z pracy. Nie wiem jak z paniami. Niektóre noszą obrączki.

          Niemniej dzięki za pomysł.
          Dodatkowym plusem jogi jest to, że osoby ćwiczące powinny być bardziej rozciągnięte niż przeciętny obywatel niećwiczący. big_grin
          • 999karolina Re: Dobry sposób dla panów 12.08.26, 14:25
            tapatik napisał:

            > Nie zauważyłem, aby panowie podrywali panie, tym bardziej, że przynajmniej kilk
            > u z nich jest zaobrączkowanych, a wiem to, bo znam ich z pracy. Nie wiem jak z
            > paniami. Niektóre noszą obrączki.

            Jeśli inni panowie nie podrywają, to duży plus, bo mniejsza konkurencja smile

            >
            > Dodatkowym plusem jogi jest to, że osoby ćwiczące powinny być bardziej rozciągn
            > ięte niż przeciętny obywatel niećwiczący.

            Zdecydowanie. W dodatku samo to wspólne rozciąganie się, endorfiny produkowane podczas wysiłku fizycznego zdecydowanie są sprzyjające.

            Moja rada - nie szukaj dziury w całym, popatrz, która koleżanka z jogi pasuje cię wiekowo i wizualnie i działaj wink
          • obrotowy To nie do wiary :) 12.08.26, 14:28
            tapatik napisał:
            > Dodatkowym plusem jogi jest to, że osoby ćwiczące powinny być bardziej rozciągnięte niż przeciętny obywatel niećwiczący. big_grin


            To nie do wiary - ludzie chodza na kursy tanca - bo... po prostu lubia tanczyc...

            zaczynam w to wierzyc - skoro od dawna piszesz , ze tam bywasz i nie "wyrywasz" kochanek...
            .
            www.youtube.com/watch?v=Nv4YF94WUiI
            • baenzai Re: To nie do wiary :) 12.08.26, 20:24
              Raczej mało mężczyzn lubi taniec sam w sobie. Raczej traktują go albo jako środek do celu (wyrywania lasek) albo jako element jakiejś uroczystości (np. wesela).
              • trentino Re: To nie do wiary :) 12.08.26, 21:08
                baenzai napisał:

                > Raczej mało mężczyzn lubi taniec sam w sobie. Raczej traktują go albo jako środ
                > ek do celu (wyrywania lasek) albo jako element jakiejś uroczystości (np. wesela
                > ).
                Dawno dawno temu ktoś mi poradził (nie pamiętam dokładnie kto, możliwe że jakiś psycholog) żebym poszedł na kurs tańca bo tam pełno wolnych dziewczyn i można nawiązać znajomości. Się okazało że niekoniecznie bo jednak ich wcale pełno nie było a na dodatek szybko się znudziły i zaczął się deficyt smile

                Natomiast same tańce to było dość ciekawe doświadczenie, z tego co pamiętam to nawet kilka stopni ukończyłem. Ale od tego czasu, a minęło wiele lat, z tańcem nic wspólnego nie miałem i jakoś mnie nie ciągnie.
              • j-k nosz przeciez 13.08.26, 11:12
                baenzai napisał:

                > Raczej mało mężczyzn lubi taniec sam w sobie. Raczej traktują go albo jako środ
                > ek do celu (wyrywania lasek) albo jako element jakiejś uroczystości (np. wesela
                > ).

                nosz przeciez to mialem na mysli.

                i to ze Tapatik zapewne nalezy do tych wyjatkow - co tancza dla samego tanczenia.
              • 999karolina Re: To nie do wiary :) 13.08.26, 11:30
                baenzai napisał:

                > Raczej mało mężczyzn lubi taniec sam w sobie. Raczej traktują go albo jako środ
                > ek do celu (wyrywania lasek) albo jako element jakiejś uroczystości (np. wesela
                > ).

                Mam znajomego, który uważa, że warto zaczynać tańczyć tylko wówczas, gdy jest to początek gry wstępnej.
                • baenzai Re: To nie do wiary :) 13.08.26, 12:04
                  Tańczyć sie powinno głównie w pozycji poziomej tongue_out
                • summerland Re: To nie do wiary :) 15.08.26, 17:00
                  Też mam takiego znajomego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka