999karolina
10.08.26, 16:54
Mam dużą rodzinę, więc dosyć często muszę uczestniczyć w różnych uroczystościach rodzinnych, Ma to też swoje dobre strony, bo przy okazji mogę pogadać z ludźmi o różnym statusie i z różnych regionów
W sobotę miałam okazję rozmawiać z dalekim kuzynem - 45 lat, mieszka na Śląsku. Widujemy się rzadko, wyłącznie przy weselach, pogrzebach, chrzcinach. Kuzyn zawsze był uważany w rodzinie za samotnika, który ma problemy ze znalezieniem partnerki. Zdziwiłam się więc przy poprzednim spędzie rodzinnym (pewnie z rok temu), że kuzyn pojawił się z fajną, pewnie o 10 lat młodszą laską. W sobotę patrzę - a on teraz z zupełnie inną partnerką. Pytam, co się stało z poprzednią, a on powiedział, że od tamtej pory miał już ze trzy inne "narzeczone", bo znalazł sposób na ich poznawanie.
Oto on:
- Zapisujesz się na jogę. Tam zawsze ok 3/4 osób to kobiety. Poza ćwiczeniami są też rozmowy, więc dosyć szybko się orientujesz, która jest singielką. Masz możliwość ocenić wygląd, figurę (joga-code), poglądy, usposobienie itp. Ważne, żeby też nawiązywać jakieś small toki
- Po 2-3 spotkaniach jesteś już "znajomym z jogi" a nie obcą osobą, znasz jej imię, zamieniliście kilka zdań, akceptujesz ją jako kandydatkę, masz z głowy ten trudny pierwszy etap zapoznawczy. Wybierasz samotną kobietę, nawet taką, która wydaje ci się że jest z trochę wyższej niż twoja półki. Proponujesz jej kawę przed albo po jodze (podobno lepiej przed) - najczęściej z sukcesem. Ważne, żeby nie czekać na to zaproszenie zbyt długo i zaproponować je tak prosto z mostu nawet jak nie ma jakichś znaków od drugiej strony. Potem dużo zależy od tego, jak poprowadzisz rozmowę, ale masz trochę tematów (np. o jodze i ludziach, którzy tam przychodzą).
- Nie ukrywasz przed innymi, że byłeś na tej kawie. Przeciwnie ("a my z Moniką fajnie dziś pogadaliśmy sobie na kawce"). Zdaniem kuzyna fakt, że spotkała się z tobą koleżanka z jogi, zwiększa twoja atrakcyjność u innych koleżanek z jogi, a to z kolei powoduje większe zainteresowanie tej pierwszej.
- Możesz chodzić na jogę w kilku miejscach. W większych miastach są ich dziesiątki lub setki. Kuzyn powiedział, że nie odkrył jeszcze zalet "obozu z jogi", ale przypuszcza, że taki obóz daje jeszcze lepsze warunki do działania.
Kuzyn twierdzi, że to działa, że po nabraniu wprawy nie ma żadnego problemu ze znalezieniem partnerki a nawet czuje, że trochę źle je zaczął traktować, że zbyt łatwo mu się rozstać z błahego powodu, bo wie, że łatwo znajdzie kogoś innego.
Sorry za tak długi post, ale może się przyda
-