04.11.07, 08:37
wczoraj zebrałem się w sobie i poszedłem na basen, to co zobaczyłem
pod natryskami i w WC zzastanowiło mnie czy jest tam jakiś kierownik
lub konserwator, który odpowiada za stan techniczny tego obiektu?
Wygląda to jak by ręki mechanika nie widziało od wybudowania:
obdrapany grzejnik - kiedyś biały teraz z wierzchu pomazany
niebieską farbą, zakamienione prysznice z których nie chce lecieć
woda (może to dla oszczędności), poodrywane osłony przycisków,
okrutne osłony kratek ściekowych, gdzie część jest plastikowa a
część metalowa (może to dla urozmaicenia dekoracji), o lustrze w WC
nawet nie chcę pisać. Może jestem złośliwy, ale nie po to piszę.
Jest to wspólna własność. Może należy o to zadbać lub wskazać osobom
odpowiadającym, że źle się dzieje (może one tego nie widzą). Proszę
piszcie swoje uwagi także na temat innych obiektów, może jak się
pokaże co jest źle to ktoś raczy się tym zająć.
Obserwuj wątek
    • gulu-gulu-gulu Re: basen 04.11.07, 09:05
      Domyślam się że piszesz o basenie przy Belzackiej. Chodziłem tam przeszło rok do czerwca tego roku. Niestety nie dałem rady dłużej. Totalny bałagan, syf i ubustwo.Stan kratek opłakany, mydło w dozownikach napełniane raz w tygodniu i brak nikogo nie interesuje, brak charmonogramu zajęć indywidualnych oraz szkolnych. Bywały godziny że na jednym torze pływało po 6-7 osób po przyjechała jakaś szkoła lub była szkółka pływacka. Ratownicy tak hop siup wyrzucali wszystkich na "wolny" tor. Skandal!Jedyny plus, to podziemie z nieźle funkcjonującym zapleczem odnowy biologiczej.Pozdrawiam panie masarzystki :-)
      • luska66 Re: basen 04.11.07, 15:25
        Ubóstwo a nie ubustwo, harmonogramu a nie charmonogramu.Pozdrawiam.
        • obserwatorka74 Re: basen 05.11.07, 00:12
          ...i oczywiście masażystki, a nie masarzystki. Chyba, że chodzi o
          panie, które pracują w masarni, ale to będzie wtedy "pani masarz".
          W tym jednak wypadku - nie sądzę. A tak poważnie. Zgadzam się z
          przedmówcami, że basen - to miejsce, gdzie powinno być czysto, miło
          i profesjonalnie. Fakt, że nie zawsze jest. Ale co do czystości - z
          przeproszeniem faktem jest, że to "my"- użytkownicy zostawiamy po
          sobie ten "...brud, syf, kiłę i mogiłę". Czasami mam okazję widzieć
          jak zachowują się niektórzy mieszkańcy naszego miasta. Jak dbają o
          porządek w miejscach "ogólnie użytkowanych". Ale co tam. Zakichanym
          obowiązkiem "pani Stasi" jest to, żeby posprzątała, nie. Przecież
          bierze pieniądze, nie. Z moich (podatkowych) płacę, nie. Nie ważne,
          czy to jest ulica, kino, sklep, basen, park czy inne miejsce ogólnie
          dostępne. "Ja" mogę zostawić po sobie śmietnik, a ktoś musi
          posprzątać, nie. Popatrzmy trochę na siebie i na to, co po sobie
          zostawiamy. A później dopiero oceniajmy pracę lub jej brak u innych.
          Serdecznie pozdrawiam.
    • fachmann1 Re: basen 04.11.07, 12:05
      potwierdzam. Mnie oprocz tych rzeczy, ktore wymieniles najbardziej wnerwia to, ze za kazdym razem w szatni taplam sie po kostki w wodzie. Po zwroceniu uwagi (pewnego dnia juz nie wytrzymalem) dopiero byla reakcja. Niestety jednorazowa - za tydzien bylo to samo. Poza tym wkurzajace jest m.in. chamstwo ratownikow , niska wiedza nt. obslugi klientow pań z recepcji i kilka pomniejszych.
      Pozdrawiam.
    • 1orgee Re: basen 10.11.07, 23:21
      A co do czystości, to może ktoś jechał zjazdem z dwupasmówki od
      strony Katowic do Piotrkowa ul. Rakowską? takiego śmietnika to nie
      widziałem w żadnym innym mieście. Pozdrawiam MZDiK a szczególnie
      nowego prezesa, goń panie szanowny swoich pracowników do roboty, bo
      to wstyd. Niech ruszą dupę i zarządzą sprzątanie, nie wszystko można
      zrobić przy pomocy dzieci i dnia sprzatania świata.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka