mw66
12.09.06, 19:59
Przyjmowałem gości ze Śląska.Znajomy chciał posmakować piwa w lidzbarskich
pijalniach. Odwiedziliśmy lokal Tyskie naprzeciw małego bazarku - owszem
zaskakuje cena - Tyskie za 3.50 do przyjęcia , barmankę pytamy dlaczego pod
stolikiem leży człowiek? odpowiedż przesilił się od rana pijąc alkohol. Wstyd
na reakcję barmanki i brak jakiejkolwiek reakcji- co za wrażenie wyniósł gość
ze Śląska . Wstyd , polecam lokal właściwym władzom a właścicielowi polecam
wymianę barmanki.Blisko centrum lokale bądż nieczynne / może kończy się sezon
bądz będą czynne nie wiadomo kiedy. Pojechalismy lipową na teren ośrodków
wypoczynkowych - niby jest obsługa ale brak piwa i wszyscy zmęczeni po
niedzielnym weselu/ bylismy w poniedziałek przed południem w Ośrodku
Parkowa/właściciel odstąpił jedno swoje piwo.W końcu zapraszam swojego gościa
do "Kiejbaru" - ładna prezentacja podczas lata z radiem przez pierwszy
program TV. Zamawiamy lina z surówkami , piwo i lody z owocami - wszystko
smaczne , podane w ładnym ogródku piwnym , dla wspaniałości i dobrego
poczucia zabrakło jednego pozamiatanej podłogi w tym ogródku gdzie leżały
też niedopałki papierosów i śmieci na podłodze.Radzę właścicielom wszystkich
lidzbarskich lokali zadbajcie o kulturę i wygląd a klienci przyjdą. Obrazki
które obejrzał mój gość nie zachęciły go do ponownego odwiedzenia Lidzbarka.