Dodaj do ulubionych

Psi łokieć

IP: *.acn.waw.pl 22.04.03, 21:11
Tytuł tego wątku wyjaśniają następujące okoliczności:

Po pierwsze: brzmi dość chyba dowcipnie i zaskakująco (psy chyba nie mają
łokcia).
Po drugie: "psi łokieć" oznaczać ma "okropny łokieć", "beznadziejny łokieć"
(jak "psia pogoda" albo "pogoda pod psem"), który dręczy od dawna, jak
przystało na prawdziwego tenisistę, (a ostatnio się to nasiliło) Ritę.
Po trzecie: Rita naprawdę nie nazywa się Rita, natomiast nazywa się Rita pies
(a właściwie suka) Rity.
Po czwarte: tytuł wpisuje się w pewną tradycję związaną z kłopotami
stawowymi; dość niedawno było "Kolano Achillesa".

Sami widzicie, że wszystko gra z tytułem wątku i nie sposób było nazwać go
inaczej.
Obserwuj wątek
      • Gość: rita Re: Psi łokieć IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 22.04.03, 21:35
        Gość portalu: pioter napisał(a):

        > A poza podpowiedzią stanowczo protestuję - dlaczego "psie" to złe?? Ja pieski
        > kocham i dla mnie wszystko co psie to wspaniałe. Może więc lepiej "koci
        > łokieć"? Na marginesie - psy łokieć mają, tylko ma on inny "zakres ruchu" niż
        > ludzki.
        > Rito, też kochasz pieski - poprzyj moje stanowisko!

        Pioter , teraz wiem , że ty to ty - popieram w całej rozwięzłości i potwierdzam
        , że psy maja łokcie, moje psy maja w tym miejsu najczęściej gołe ciało bez
        sierści i zastanawiam sie dlaczego ?
        Wcześniej wydawało mi się , że ktoś podszywał się pod ciebie;-)

        Co do tytułów , to na ten temat musi wypowiedzieć się sam jd !
    • Gość: rita Re: Psi łokieć IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 22.04.03, 21:27
      jd- to co napisałeś , to było bardzo odważne i nawiązane też do kolana jako
      największa bolączka siatkarzy
      Przygotowuję się do długiego pisania ,bo jest o czym, żebym nie zapomniała, to
      sobię wypunktuję
      1. łokieć - to prawda
      1. czasopismo Tenis i zamieszczeny moj list w nim
      1. turniej tenisowy w Olsztynie w pierwszym tygodniu wakacji
      1. zaproszenie na wódeczkę
      1. Szwejka tez boli kolano
      1. inne ciekawostki
      • brzoza2 Re: Psi łokieć 22.04.03, 21:33
        Zanim rita wejdzie ze swoja kwestia ja tylko dwa słowa do Piotera.
        Pioter - czepiasz sie.
        Bo w czymze gorszy jest łokiec koci od psiego? Sama kocham pieski, mam nawet
        jednego (jedną!), ale koty tez biore w obrone, bo cóż one winne?
        Sam widzisz, ze nie tędy droga. A jak nie widzisz, to poczytaj, co ma do
        powiedzenia (napisania) rita. I wszystko sie wyjasni.
        A poza tym - jd ma na pewno racje, nawet jesli jeszcze o tym nie wiemy. On ma
        prawie zawsze (prawie!) rację, więc jesli mówi ze "psi łokiec", znaczy się, że
        tak jest w istocie.
        pozdrawiam:-))
        ---
        <<<~~~~~~~~~~~>>>
            • brzoza2 Re: Psi łokieć 22.04.03, 21:44
              Wszystko to stworzenia Boże. Nawet ptaszki maja łokcie, nawet dżdżowniczki
              gdzieś je mają, a pewnie muchy i komary tez.
              Konkuzja więc taka jest, że łokiec czyni stworzenie żywym i uzytecznym (z
              wyjątkiem komara oczywiście)
              ---
              <<<~~~~~~~~~~~>>>
              • Gość: pioter Re: Psi łokieć IP: *.osd.vectranet.pl / 10.8.1.* 22.04.03, 21:55
                Oczywiście, że koty są potrzebne. Bo co innego by psy musiały wtedy ganiać?
                Dżdżownice???
                Przymiotnika "koci" użyłem jako przykład dla zobrazowania tezy, że "psi" nie
                oznacza wcale "zły". A swoją wypowiedzią Brzozo potwierdziłaś moją teorię - nie
                można jednemu zwierzęciu wszystkich negatywów. A szczególnie psom! Jak tak
                można! Boga się chyba nie boicie...
                Rito - zasmucasz mnie. Ja to zawsze ja. Raz zdarzył się tylko fałszywy pioter
                (pisany z CapsLocka), ale po serdecznym OPR więcej już się nie pokazał.
                    • brzoza2 Re: Psi łokieć 22.04.03, 22:15
                      Sam widzisz, że wszystko jest wzgledne. I kurczaki, i swinki tez maja łokcie, a
                      przeciez w ogólnym obrazie tylko świnka jest czasami odbierana pejoratywnie.
                      Stąd i odniesienie do psiego łokciajako związku frazeologicznego,a nie
                      emocjonalnego.
                      Jednym słowem: kochajmy wszystkie zwierzaki! (Poza komarami oczywiście)
                      ---
                      <<<~~~~~~~~~~~>>>
                      • Gość: rita Re: Psi łokieć IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 22.04.03, 22:39
                        dajmy spokój łokciom zwierzęcym, pomowmy o ludzkim, a szczególnie o tenisowym
                        łokciu, który jako ewenement boli, mimo ,że mam przerwę w graniu . W
                        czasopismie Tenis wyczytałam, że problem nie tkwi jednak w rakiecie, ale w
                        układzie kostno-stawowym gracza. Innymi słowy, akurat jego łokieć nie tolerował
                        drgań konkretnej rakiety, akceptowanych przez łokcie innych graczy. Ponoć , po
                        niewielkim bólu łokcia po godzinie gry powinien być sygnałem ostrzegawczym - to
                        nie jest zdrowa dla mnie rakieta. Proponują , to co ja odkryłam wcześniej
                        wybrać łokciowi rakietę i to łokieć ma decydować jaką rakieta mam grać by
                        ustrzec się kontuzji. Dobrze wam pisałam, że znalazłam taką rakietę , która się
                        dogadała z moim łokciem - a ja myslałam, że tworzę fanaberie. I tak jest
                        faktycznie i tak pisze znawca rakiet. Oprócz tego na wpływ łokcia ma też naciąg
                        rakiety, ale tym was już nie będę zanudzać
                        Tyle o łokciu, jak wznowię treningi pewnie się znowu nim zainteresuję.

                        jd- dla równowagi , moze opiszesz kontuzje bywające w siatkówce tzw kolano
                        siatkarza - malo o tym wiem
      • Gość: pioter Re: Psi łokieć IP: *.osd.vectranet.pl / 10.8.1.* 22.04.03, 22:35
        Znikanie to specjalność jd.
        Co do treści poprzednich wpisów - OK, może być świnka, kot czy inne żywe i
        ruchome. Ale od piesków to ja nadal proszę - z daleka, bo będę warczał i
        gryzł! ;o) Rita może wam opowiedzieć, co znaczy wyrazić się przy mnie bez
        należnego uwielbienia o czterałapnych ogoniastych szczekających futrzakach.
        • Gość: rita Re: Psi łokieć - do Piotera IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 22.04.03, 22:45
          Pioter - wiem co to dla ciebie znaczy, wiem i pamiętam jak cię przekonywałam
          byś wziął pieska z azylu , jak cię prosiła i nic i zakończyła sie dyskusja o
          pieskach, ale Pioter moja Rita jest juz staruszka, ostatnio zabłądziła i
          musiałam ją nosić na rękach do domy, chyba ślepnie i moze popatrzysz na ten
          wątek psi łokieć przychylnie , moze lepiej dla lepszego samopoczucia wyrzuć tu
          natym wątku swoje żale po staracie ukochanego pieska - czekam , zobaczysz , że
          poczujesz się dobrze , widzę , że to tłamsisz w sobie
        • Gość: brzoza2 Re: Psi łokieć IP: *.chello.pl 22.04.03, 22:47
          Nawet nie zamierzam, bo sama mam futrzaka najpiekniejszego na świecie. Jest to
          jedyna w swoim rodzaju rasa. Sunia jest taka piękna, ze cżęsto ludzie podchodza
          na ulicy i pytaja cmokając z zachwytu: jaka to rasa? A my wówczas powaznie:
          owczarek bielański. Ludzie kiwaja głowami ze znawstwem (znastwem?), mówią: tak,
          to swietna rasa, po czym odchodzą w przekonaniu, ze faktycznie TO TO jest
          owczarkiem bielański.
          Tymczasem wzięlismy to nasze cudo ze schroniska, gdy miała zaledwie trzy
          tygodnie, z przekonaniem, ze wyrośnie na niedużą suczke o krótkiej gładkiej
          sierści. Zgadza się tylko ta suczka - poza tym jest co najmniej średnia,
          baaaardzo włochata, skundlona owczarkowato całą swoją psią gębę (stąd owczarek
          bielański bo mieszkamy na Bielaniach) i cała piekna, slodka i kochana.

          No właśnie - o psiach moge długo...
          • Gość: rita Re: Psi łokieć IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 22.04.03, 22:53
            brzoza - suki są najwierniejsze , mam to sprawdzone, jedna suka , to sama
            przyszła do mnie i juz nie odeszła, zwykły kundel, po niej jest Rita .
            Wiesz co, wydaje mi sie , że Pioter , coś musiał przeżyć z psem, coś okropnego,
            dużo bym dała , żeby sie dowiedzieć, czuję to - ja musze to wiedzieć, on zawsze
            unika o tym rozmowy, nawet przestalismy rozmawiać przez psy - bo go tak usilnie
            namawiałam - on coś wie , czego nam nie chce powiedzieć
                • Gość: pioter Re: Psi łokieć do Piotera IP: *.osd.vectranet.pl / 10.8.1.* 23.04.03, 06:45
                  Spoko, czemu mielibyśmy zmieniać wątek? Mi on bardzo pasuje.
                  Rita, ale z ciebie "baba" ;o) Nie spocznie, póki się nie dowie. A cała
                  tajemnica to to, że Fox był moim najlepszym przyjacielem, jakiegokolwiek
                  miałem. Dla niego zrobiłbym wszystko. Jest mi ciężko, że teraz nie przychodzi
                  do mnie wtedy, kiedy ja gwizdnę, ale tylko wtedy, kiedy on chce (może?).
                  Nieraz, kiedy nocą leżę już w łóżeczku, słyszę jego kroki w mieszkaniu, kilka
                  razy nawet otarł się o moją wystającą rękę. Dlatego wiem, że cały czas jest ze
                  mną. A czy mogę pogłaskać innego psa? Oczywiście, Foxiu nie jest typem
                  zazdrośnika.
                  Kiedyś zastanawiałem się, za co tak czterołapniaków tak kocham. Teraz już wiem -
                  za bezinteresowne uczucie, którego nic nie jest w stanie zmienić. Zdradzić
                  może cię każdy człowiek, łącznie z najbliższymi - ale pies nigdy tego nie
                  zrobi. On cię nie kocha za pieniądze, wygląd, mieszkanie, układy - lecz tylko
                  za to, ze jesteś.
                  A tak w ogóle - to ile mamy psich lobbystów na naszym forum - Rita, Brzoza, ja.
                  Kto jeszcze?
    • betis Re: Psi łokieć 23.04.03, 09:36
      Rozwińcie ten podpunkt o siatkarzach. Jd - czy Ty także...?
      Ja mam do "takich" słabość wyniesioną już z domu;
      * Tata (194 cm) ale już nie gra,
      * brat (199 cm - leworęczny - atak) gra bardzo intesywnie i dlatego o
      kontuzjach (zwłaszcza jego ) mogę pisać wieeeele
      * mój narzeczony (189 cm) siatkarz - amator, po operacji kolana

      Pamiętam jd, że niski to Ty na pewno nie jesteś, ale za mało czasu na
      pogaduszki mieliśmy, żeby do taki zwierzeń doszło ;) Przyznaj się!
      • Gość: jd Re: Psi łokieć IP: *.acn.waw.pl 23.04.03, 11:29
        Betis, temat siatkówki rozwijałem tu już wielkorotnie. Gram systematycznie i
        regularnie od czasu gdy ciebie, dziecino, nie było na świecie. Mam mniej niż
        twoi panowie - 183 (chociaż dawno sie nie mierzyłem, a prawdopodobnie juz sie
        zmniejszam), ale miałem w dobrych czasach świetny wyskok. Teraz dokucza mi
        kolano, ale na żadną operację nie dam się raczej zaciagnąć.
        • Gość: rita Re: Psi łokieć IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 23.04.03, 21:01
          Tak jd , zgadzam się z betis, jako siatkarz powinieneś nam przybliżyć urazy
          kolana, chociaż przecież siatkarze nakładają nakolanniki - czy ty też
          zakładałeś.
          Powiem ci radę Szwejka, który nacierał kolana - opodeldokiem - nasz to?

          Wracam do tematu czasopisma Tenis
          Mirosław Popczyk napisał w nim artykuł - Packą w mini- tenisa -i wyobraż sobie,
          jest to artykuł o tenisie w Olsztynie. Jakby na moje zamóweienie i dla mnie w
          prezencie !
          Facet pisze, że wcielił w życie i to w Olsztynie idee" Children Cup" - turnieje
          mini tenisa jak i turnieje głównie dla dzieci. Sponsorami tych turniejów jest
          Dziennik Pojezierza i ten Dziennik bez ograniczeń udostępnia łamy swojej prasy.
          Trochę pan Mirosław przesadza w artykule pisząc;" Przy pomocy pacek uczyłem gry
          młodzieży w olsztyńskim LO nr 1. Licealiści z 'jedynki' stanowili potem
          najliczniejszą grupę wśród około setki uczestników dorocznego 'Childner Cup'"
          jd- zauważ, że licealiści nie są dziećmi - coś to nie gra z tymi licealistami -
          nie uważasz ?
          Stwierdzam ,że Olsztyn bardzo rozwija się tenisowo - wspomniane są tu turnieje
          'Stomil Olsztyn Cup' - turniej zawodowych małych tenisitów. Wspomina się też o
          kortach olsztyńskiej ART. Jest też turniej 'Klink International Childner Cup'
          gdzie Edward Klink jest szefem firmy.
          Tajk prawdę mówiąc , to to trochę chaosu w tym artykule - pewnie tylko
          Olsztyniak by się wyznał na tym
          cdn
          • Gość: rita Re: Psi łokieć IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 23.04.03, 22:26
            No więc mój list został zamieszczony, pisałam wcześniej o tym , że wysyłam i
            oto odpowiedż - "Czytelniczka odmienia słowo internet przez wszystkie
            przypadki, a chyba nie do końca opanowała posługiwanie się wyszukiwarką ...
            Kalendarz imprez radzimy ściągnąć ze strony PZT. Dyskietki foliowane - to są
            znakomite pomysły pod warunkiem, że ktoś za nie zapłaci. Generalnie TENIS nie
            jest organem PZT, musi się sprzedawać, utrzymać na rynku i trochę na siebie
            zarobić. W przeciwnym razie padnie. A osób mających takie zainteresowania, jak
            Pani, jest w Polsce pewnie z ..... dziesięć.

            Nic dodać nic ująć , rypneli mi całą prawdę. Pewnie, ze nie mam czasu grzebać w
            internecie i tak siedze długo , za długo. Jesli chodzi o kalendarz imprez - to
            chodzilo mi o turnieje dla dzieci ,takie jak w Olsztynie, a one nie są objete
            kalendarzem PZT

            Będę zmuszona pogrzebać w internecie i zdobyć wiadomości o klubach olsztyńskich.
              • brzoza2 Re: Psi łokieć 23.04.03, 22:58
                Pioter - zostałeś zrugany jedynie za pesymizm, który na tym forum jest surowo
                zabroniony.
                Twoje posty sa obowiązkowe. Na kazdy temat.
                <<<~~~~~~~~~~~>>>
              • Gość: rita Re: Psi łokieć IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 23.04.03, 23:01
                na tym polega problem, że teraz siedzę i wyszukuję i męczę sie przy tym ,iiiiii
                coś ciekawego znajduję - mam już kalendarz imprez wydrukowany ,iiiiii mam też
                obozy w Olsztynie organixzowane przez PZT - zapomniałeś , że to ja mam podać
                mistrza na patelni i nikt mi nie będzie tego ułatwiał , wręcz przeciwnie -
                poradzę sobie.
                Najgorsze , to ,to , że nie ma turniejów do 10 lat w PZT i muszę szukać na
                własną rękę.
                  • brzoza2 Re: Psi łokieć 23.04.03, 23:12
                    Zgadza się - ale on poczuł się zrugany, ja zas skorzystałam z okazji i ochoczo
                    potwierdziłam. A co! Nigdy nie dość zdrowego ochrzaniania za pesymizm jakże
                    niezdrowy!
                    ---
                    <<<~~~~~~~~~~~>>>
                      • Gość: rita Re: Psi łokieć IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 23.04.03, 23:41
                        tu chodziło o Foxa , o przyjaciela Piotera, a okazało sie , że Pioter jest
                        wiernym przyjacielem swojego Foxa - czyż nie tak ?
                        Foxa pewnie już nic nie boli, największy ból ma Pioter

                        słuchajcie dobija mnie ciągle czegoś wyszukiwanie, napisałam Stopie by
                        konkretnie podał mi to i to , a nie żebym zarywała nocki - ciekawe czy odpisze?
                        • Gość: pioter Re: Psi łokieć IP: *.osd.vectranet.pl / 10.8.1.* 24.04.03, 06:51
                          E, tu ma być o psim łokciu, a nie o mnie. Prroszę nie roztrząsać mojej osoby
                          pod kątem psychologiczno-psychicznym, tylko o tenisie pisać, względnie innych
                          chwalebnych sportowych urazach. ;o)
                          A ja wcale łatwo nie rezygnuję, po prostu Rita (o dzięki Ci) założyła
                          specjalnie dla moich wynurzeń "Szczekającą ciszę". Tam będą się pojawiać Ci z
                          odchyłką w kierunku czterołapców i niech tak już pozostanie, jak powiedział
                          prezydent Mozambiku w ludowym narzeczu Eskimosów - Hogw!
                          • Gość: rita Re: Psi łokieć IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 20:48
                            widzę , że mamy oficjalne pozwolenie o drążenie tematu, a wyjątkowo będzie dziś
                            o tenisie, bo o niczym innym nie mogę myśleć - dużo zdobyłam wiadomości i dużo
                            do zrobienia przede mną, a ten rok jest dla mnie rokiem przygotowawczym do
                            startów w tenisie. Jestem zaskoczona znalezieniem turniejów w Olsztynie, a
                            żadnego w Krakowie . Teraz musze przyznać pierszeństwo Olsztynowi , naprawdę
                            sie stara. Mam plik , ściągnełam sobie o obozach w Olsztynie i problem z
                            otwarciem jego. Poczekam do środy , kiedy wataha internetowców przyjedzie do
                            mojej córki na konwent fantastyki.
                            jd- musze sprostować p. Stopę, że nie umię się posługiwać internetem - okazało
                            się ,że ja poszukując kalendarza imprez za wcześnie ich oczekiwałam , kiedy
                            jeszcze byłu stare , a nowe turnieje wstawili niedawno, dlatego wcześniej je
                            chciałam mieć i ich poszukiwałam, a wyszło odwrotnie - jak to u mnie.
                            zaraz wracam cdn
                            • Gość: rita Re: Psi łokieć IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 24.04.03, 21:24
                              jd- mimo wszystko, mimo grzebania , nie znalazłam żadnych turniejów do lat 10,
                              i chyba zaangażuję znowu Stopę.
                              A czy wiesz , że w Gliwicach powstała szkoła tenisowa z wielkimi halami i
                              obiektami i że to wybudowała Wanda Ostrowska - czy pamiętasz ją, a trenerem
                              koordynatorem jest Jerzy Sonsalla - czy też pamietasz - czyli sami znani
                              tenisiści i moi znajomi - zastanawiam sie nad przyszłością tomka, musze go
                              gdzieś póżniej skierować w dobre ręce- nad wszystkim rozmyślam , co tu zrobić ,
                              żeby bylo dobrze, żeby tomek jak najlepiej grał - nawet nie mogę czytać książkę
                              , a mam wspaniałą, domyslasz się , że Szwejka i czeka Anna Karenina - Paulina
                              wysłuchała mojej prośby i jescze na dodatek robi kolację , a kiedy nie jem, to
                              mówi - ty chyba żewisz się danymi z komputera - stara się dziewczyna, ostatnio
                              nawet kiedy mąż pyta co robię na komputerze ona odpowiada - mama grzebie w
                              goglach - mówiłam ci , że z nią mogę kraść konie.
                              I nawet idę do teartu Słowackiego, bo sama załatwiła bilety na Dziady w sobotę.
                                • brzoza2 Re: Psi łokieć 25.04.03, 13:41
                                  rita - jd znowu ma rację: komputer to wspaniałe, ale podstepne zwierzę. Wyssie
                                  z ciebie wszystkie soki relne, pozbawi tożsamości, ubezwałasnowolni i wchłonie
                                  wirtualnie zanim zdążysz to zauwazyc. Uważaj!
                                  Chyba, ze wirtualne macki internetu poprowadzą do realnego Olsztyna Pieknego:))
                                  <<<~~~~~~~~~~~>>>
                                    • Gość: rita Re: Psi łokieć IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 25.04.03, 20:59
                                      tak jest, czuję , że mnie komputer połyka w całości, stop dla komputera, żółte
                                      światło ostrzegawcze widzę !
                                      jd- sezon letni zaczełam, chociaż miałam trening na hali, ale też byliśmy
                                      oglądać swoje korty ziemne, które będą mieć otwarcie sezonu w niedzielę.
                                      Tomek mnie już wykańcza, graliśmy jedną piłką prawie 100 uderzeń, bo tego nie
                                      liczylam. Fakt jest taki, że przegrałam z nim i to ja zepsułam ostatnia piłkę.
                                      Pewnie ,że nie grałam mocno, ale razem ryliśmy kort aby odebrać każdą piłkę z
                                      pierwszego kozła.
                                      Niestety łokieć dalej mnie boli. Jestem nim nawet zaniepokojona, ale też nie
                                      mam na niego żadnego wpływu, mogę sobie tylko powiedzieć - "że w bólach rodzi
                                      się mistrz" i niech tak zostanie.
                                          • Gość: rita Re: Psi łokieć IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 25.04.03, 21:57
                                            Pytanie wzieło sie stąd, że byłam dziś również z teściową kupować kwiatki do
                                            jej ogrodu. I tak chodząc między tymi pięknymi kwiatami, krzewami ozdobnymi -
                                            rozmyslałam czy tak wygląda Raj? I pytanie , dlaczego inni mogą żyć jak w Raju,
                                            a inni nie - czy to zależy od szczęścia, czy od jakis grzechów pokoleniowych,
                                            dlaczego innym ludziom żyje się dobrze a inny nie ?
                                            Acha - kupiłam biały gryps i rozłożyłam pod brzozą, ładnie wygląda z kontrastem
                                            brzozy.
                                                • Gość: rita Re: Psi łokieć IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 26.04.03, 22:40
                                                  jd- czyli żyjemy w raju, tylko o tym nie wiemy, a powiedz mi dlaczego z moim
                                                  raju jest śmiech i płacz. Jeżeli są łzy to człowiek nie żyje w raju. I dlaczego
                                                  zwierzęta nie mają łez ani smiechu.

                                                  jesli chodzi o teatr Slowackiego jest piękny, ale sztuka ponoć marna,
                                                  uwspółcześniona, nic w niej pogaństwa i wogóle nic z niej nie zrozumiałam,
                                                  ponieważ nie czytałam Dziadów . Czyli tak naprawdę nie docierała do mnie, wręcz
                                                  nudziła, szczególnie monologi , długie i bezemocjonalne. Nic w niej z dramatu
                                                  narodowościowego, bardziej dramat romantyczny - Kobieto puchu marny .....
                                                  Najgorszy klopot to miałam z Pauliną, kupiła bilety z miejscami na II piętrze
                                                  na balkonie i wyobraż sobie ona ma lęk wysokości i nie dojdzie do balustrady
                                                  balkonowej, widziałam w jej oczach taki strach. Nie odważyła się się siąść w
                                                  pierwszym rzędzie i siedziała w ostatnim
                                                  Jeszcze ci powiem, że Kraków nocą jest piękny i oświetlony , ale na Plantach
                                                  bardzo niebezpiecznie, młodzież z butelkami piwa stojąca w grupach stanowią
                                                  jednak niebezpieczeństwo.
                                                  • Gość: rita Re: Psi łokieć IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 27.04.03, 20:29
                                                    O Dziadach może nie będziemy rozmawiali, możemy sie narazić Paulinie, ona zna
                                                    je na pamięć, szczególnie jakąś piśń, którj w sztuce nie było - strasznie
                                                    została zawiedzona tym unowoczesnieniem.

                                                    jd- jak to bywa z kortami ziemnymi, wszystko zależy od pogody. Otwarcia nie
                                                    bylo, u nas leje deszcz. Smutny dzień, chociaż deszcz był bardzo tu potrzebny,
                                                    dopiero teraz wszystko sie zieleni i rośnie. Brzoza ma już liście i ślicznie
                                                    wygląda w tych białych kamyczkach. Zaprosiłam mikę na grila i pomału będę
                                                    taktycznie przygotowywać dom do odwidzin Olsztyna. Musze zaryzykować jd, bo
                                                    inaczej nigdy do niego nie zajadę, musze mieć przepustkę. Mika opowiadała, że
                                                    Olsztyn się bardzo zmienił i napewno go nie poznam, sama miała trudności z
                                                    poznaniem go, chociaż nie była tylko trzy lata, a ja prawie trzydzieści. Pewnie
                                                    będzie to dla mnie szok, ale już się nie mogę doczekać szoku.

                                                    Wiesz co powiedział Pascal:
                                                    "Najważniejszy wysiłek rozumu - to uznać, że istnieje nieskończona mnogość
                                                    rzeczy, które go przerastają " - prawda ?
                                                  • Gość: rita Re: Wiadomości z kortów IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 27.04.03, 21:17
                                                    Otrzymałam wiadomość, że moja Kasia przegrała w eliminacjach z Hiszpanką e
                                                    trzech setach i tie- breaku było 11-13. Ponoć walczyła dzielnie, ale cóż
                                                    przegrała i pojedzie do domu. Nie dziwię się, chyba niezbyt mocno trenowała
                                                    przez zimę , brak kasy jednak, brak sponsorów i dużo problemów.
                                                    Szkoda !
                                                  • Gość: jd Re: Wiadomości z kortów IP: *.acn.waw.pl 27.04.03, 22:39
                                                    Nie przejmuj sie tymi Dziadami. W zasadzie to jest dzieło nie dla normalnych
                                                    ludzi, ale dla wiadomych inteligentów, by rozdrapywali rany i kompleksy.

                                                    Łzy są bardzo w raju potrzebne.

                                                    Pascal w ogóle nieźle gadał.

                                                    Życzę powodzenia w tym reżyserowaniu wyjazdu do Olsztyna. Na pewno go poznasz.

                                                    Pewnie, że szkoda Kasi, a ja cierpię, że nie dam rdę wpaść chociaż na chwile na
                                                    turniej.
                                                  • Gość: rita Re: Wiadomości z kortów IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.04.03, 21:45
                                                    mój łokieć został bardzo wytężony i ból się wzmógł, ale co się nie robi dla
                                                    tomka i walki. Cieszyliśmy się z każdej wygranej pilki i podawaliśmy sobie
                                                    ręce, dopingowałam go jak mogłam, pokazywałam mu jaką radość może przynieść
                                                    walka o piłkę i uczył się przy tym taktyki. Kiedy dawałam przeciwnikowi loba -
                                                    krzyczałam do tomka by uciekał do tyłu, on oczywiście nie rozumiał i o mały
                                                    figiel nie oberwał mocnym smeczem, potem odebrałam z nienacka piłkę wolejem
                                                    lecącą na tomka i oczywiście tomek nie przeskoczył na moje pole , facet wygrał
                                                    ją podając piłkę w wolnne pole i tak mu tłumaczyłam nasze błędy.

                                                    jd- ty chyba widzisz różnicę w treningach z tomkiem, pamiętasz jak mówiłam o
                                                    trafieniu piłki rakietą przez tomka i bardzo się cieszyłam, teraz już jest
                                                    inaczej , uczymy się taktyki
                                                    będzie coś z tego jd ?
                                                  • Gość: rita Re: Wiadomości z kortów IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 28.04.03, 22:35
                                                    jutro ma przyjść nasza przesyłka - żeby zdążyli na czas - kurierska chyba nie
                                                    zawodzi !

                                                    a słyszałeś w tvn, jak redaktorów sportowych denerwuje takie długie czekanie na
                                                    mistrza, coś nie mogą sie doczekać i zaczynaja wątpić - heehee,
                                                    a jak prosze o wykaz turniejów do lat 10 -ciu - to mnie wyzywają od nieuków
                                                    internetowych i odsyłają od - do.
                                                    Musze im podać jednak tego mistrza na patelni, innej rady nie ma - wtenczas
                                                    będą zadowoleni
                                                    Turniej już się zaczął, będę oglądać w tv - bo treningi najważniejsze
                                                  • Gość: rita Re: Wiadomości z kortów IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 29.04.03, 21:37
                                                    właśnie lecę z nóg po przygotowaniach na te turnieje - mam duzo do pisania ale
                                                    wyjątkowo się skrócę - otóż pzt - odpisali , ze w Polsce nie ma turniejów do
                                                    lat 10 i o zagranicznych nic nie wiedzą - o tym po tym, co wykombinowaliśmy.
                                                    Paczka doszła na czas , czyli możesz powiedzieć, że jestem wiarygodna i tak
                                                    planuję , że wszystko powinno grać więc szykuj sie na Wimblendon

                                                    a teraz zaśpiewam sobie padam, padam, padam .......
                                                    jest duży upał u nas i piję wodę wiadrami
                                                    aha - nie wiem czy łokieć się nie odblokował przy wczorajszym meczy, dziś z nim
                                                    było lepiej
                                                    ale właściciel kortu jest siatkarzem - trenerem i jutro opowie mi o urazach
                                                    siatkarskich

                                                    myślisz, że piją i sie upiją ?
                                                  • Gość: rita Re: Wiadomości z kortów IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 29.04.03, 21:50
                                                    no właśnie w czwartek gra czarna gwiazda, dzięki temu tenis będzie
                                                    popularniejszy co dziś widziałam na treningu - dużo przygladających sie nam
                                                    ludzi - a ja do nich - podoba sie państwu chłopaczek, wszyscy się uśmiechali i
                                                    podziwiali - czeka na turnieje , nawet jak tomek przegra je teraz to i tak
                                                    każdy powie - ten chłopczyk dobrze gra
                                                    zobaczymy jd - wiążę z nim naprawdę nadzieję
      • Gość: rita Psi łokieć- IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 30.04.03, 07:36
        Andulko - ja, jak dobry wojak Szwejk czasami coś dobrze wyjdzie , a czasmi mam
        wpadki, ale na ogół staram się jak w Kukułczym Gnieżdzie
        Dziękuję za docenienie nas - a z tą paczką to był czysty przypadek, który się
        zdarza w życiu, bo Andulko , w życiu decydują przypadki - prawda jd ?
          • brzoza2 Re: Psi łokieć- 01.05.03, 19:58
            Jakby nie było, to jednak było i się zdarzyło: rita jestes bez wątpienia
            gwiazdą na niebie olsztyńskim!!!
            jd - a jaki twój udział, że ośmiele się zapytac, w tych szklankach i całej
            przesyłce? Nie było mnie czas jakiś i widocznie coś mi umknęło. A ciekwska
            jestem z natury. Tylko przypadkiem nie bądź zbyt skromny.
            ---
            <<<~~~~~~~~~~~>>>
            • Gość: rita Re: Psi łokieć- IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 01.05.03, 22:34
              brzoza, brzoza - rozszumiałaś się widzę, udział jd był jaki był, a był , sama
              powinnaś wiedzieć, jego skromność nie zna granic, a ciekawość to pierwszy
              stopień do piekła.
              brzoza - zrobiłam zdjęcia pięknej mojej brzozy, nawet jestem pod nią, wyjątkowo
              jet piękna , bo pod nią rozsypałam biały czyst gryz, teraz sie bardzo odznacza.
              Myślę , że wpłynie ta wiadomość na dobre twoje samopoczucie i urok jej
              przelewam na twoją wirtualną osobowość.

              Kupiłam rakietę, bo musiałam, musiałam , bo musiałam, bo tego wymagał łokieć ,
              a jego muszę słuchać inaczej musiałabym zrobić przerwę w tenisie, więc wyboru
              nie miałam
              Znalazłam turnieje do lat 10-ciu i 24 maja mój mistrz zostanie mistrzem, mogę
              przyjąć zakłady , a i Daria będzie mistrzynią na tym turnieju - tak
              przypuszczam i tak planuję. Jeśli zostaną nimi na tym turnieju pozostanie mi
              sie upić ze szczęścia
              • Gość: rita Re: Psi łokieć- szatański pomysł IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 02.05.03, 22:25
                jd- co powiesz na to, że wpadłam na iście szatański pomysł z tomkiem i darią.
                Otóż nie padnij przy tym !
                a może tak zapisać moje dzieciaki do olsztyńskiego klubu i będą reprezentowć
                barwy Olsztyna - cudownie - nie !
                Dzieciaki , że by startować w renomowanych turniejach muszą mieć licencję
                klubową. I tak są szkolone prywatnie, a krakowskie kluby są marne, nie
                rozgrywają żadnych turniejów, nawet Kasia Strączy reprezentuje Sopot , a
                trenuje w Krakowie - pomyśl realnie tak jest, więc i ja mogę coś wykombinować.
                Warmińsko- Mazurski Związek Tenisowy jest pręzny i możemy na tym skorzystać.
                To dopiero pomysł. Jeszcze ośrodek w Tarnowie z Olsztynem rywalizuje - zacznę
                negocjacje, licencja musi być.
                • Gość: rita Re: Psi łokieć- IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 02.05.03, 23:00
                  tenis, tenisem , ale dziś bardzo zdenerwował mnie klient, wprawdzie obcy, miał
                  pretensje , że piwo żywiec jest u mnie drogie i żądał wytłumaczenia - wię ja mu
                  tłumaczę, że mamy demokrację i mogę wystawić cenę jaką tylko sobie życzę tylko
                  problem w tym czy ktoś kupi. On mi odpowiada, czy znam coś takiego jak - klient
                  nasz pan - ja mu na to, czy podać panu książkę życzeń i zażaleń, a on
                  powiedział, że tak arogadzko jeszcze mu nikt nie odpowiedział, a ja mu na to
                  bardzo zdziwiona odpowiedziałam - arogadzko ?, a czytał pan Masłowską , jak nie
                  to niech pan przeczyta , zejdzie pan na ziemię.
                  Facet powiedział, że jest drugi raz w sklepie i trzeci nie przyjdzie.
                  Nie wiem o co ta awantura, kiedy piwo żywiec w butelce 0.5l kkosztuje tylko
                  2.50 , dziwny klient ale podejrzany dla mnie , on jeszcze przyjdzie do mnie -
                  to czuję.

                  • brzoza2 Re: Psi łokieć- 03.05.03, 10:53
                    rita - czy mogłabyś jakos przesłać mi to zdjęcie twojej brzozy (musi byc
                    piekna!), albo włożyc może jakoś do twojego albumu?
                    Napisz, czy juz odbył sie konwent i jak przeżyłas najazd kosmitów twojej córki.
                    • Gość: rita Re: Psi łokieć- IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 03.05.03, 12:08
                      brzoza - właśnie robię serię zdjęć ogrodowych i kortowych, jak tylko wywołam
                      wrzucę je do albumu
                      przezyłam najazd kosmitów - konwent trwa i Dorota znikła mi z obiektu, czły
                      czas jest po za domem. Było tylko dwóch kosmitów i taktycznie to było rozegrane
                      - przyszli w nocy , kiedy mąż spał, a ona mieszka w drugiej połowie domu więc
                      obeszło się bez przeszukiwania. Tyle tylko, że Dorota prosiła mnie , żeby
                      zostawić jej 0.75 l Bolsa, a ja jako dobra matka zostawiłam 0.5l Bolsa i jakoś
                      było cicho - teraz balanga trwa w samym Krakowie.
                      dziś mimo świąt niestety trenuję, ale to już sprawy wychowawcze braci tomka,
                      którzy trenują wychowawczo aby odsunąć złe ich towarzystwo, bo jak wiesz jest
                      to wiek buntu i trzeba jakoś zaradzić , a tata tomka powiedział , że tenisem
                      ich wyleczy i tak moja praca jest teraz wychowawcza .
                      • brzoza2 Re: Psi łokieć- 03.05.03, 12:45
                        rita - to ile jeszcze sióstr i braci ma Tomek? Wiedziałam o Darii, ale wynika z
                        tego, że sa tez i bracia. W jakim wieku to niesforne rodzeństwo?
                        ---
                        <<<~~~~~~~~~~~>>>
                          • Gość: rita Re: Psi łokieć- IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 04.05.03, 21:00
                            żle, żle , żle jd - jestem spóżniona w startach tomka - wyczytałam, że w Polsce
                            jest już czterech klasyfikowanych chłopaków o rok starszych od tomka, oni juz
                            grali w turniejach, a ja jeszcze sie bawię. Szybko musimy zrobić licencję i
                            startować by choć zostać sklasyfikowanym w Polsce. Jutro będę rozmawiać z tatą
                            tomka , to musimy już zrobić.

                            pewnie nie oglądałeś meczu dziewcząt - ogólnie był dobry i ciekawy , gdyby nie
                            podwójne błędy serwisowe, które zwalniały tempo gry. Po raz pierwszy Polska
                            doczekała sie tak wysokiego poziomu turniejowego - marzyłam o takich turniejach
                            i się doczekałam.
                                • Gość: jd Re: Psi łokieć- IP: *.acn.waw.pl 05.05.03, 18:09
                                  Tak mówiłem, że wyjeżdżam i nie kłamałem. Teraz jestem po wyjeździe i też jest
                                  to prawda.
                                  Brzozo, nie pamiętam jaki jest mój udział w szklankach. Piłem wtedy gorzką
                                  żołądkowa, ale wiem, że jest.
                                  Rita, brawo, że jednak kupiłaś tę rakietę. Przypomnij jakiej to firmy. No to
                                  czekamy tenisowo na 24 maja i przypomnij nam gdybyśmy zapomnieli. Uczciwe picie
                                  zostaw na Wimbledon, to w końcu nie tak daleko. Pomysł z barwami klubowymi
                                  dzieciaków szatański i diabelsko inteligentny, ale coś mi mówi, że Olsztyn do
                                  końca świata może mieć kłopoty z wypłynięciem na szerokie wody tenisowe. Ale
                                  jeśli musisz mieć szybko to licencje, to może niech będzie ten Olsztyn. Tylko
                                  nie mieszaj spraw zawodowych z sentymentalnymi (to jest dla ciebie wada
                                  Olsztyna).
                                  Piwo masz faktycznie w cenie przystępnej, a co on na tę Masłowską? Zupełnie to
                                  zmilczał? Nie chcę odgrzebywać starych ran, ale powiedziałbym, że to raczej
                                  Chwin jest arogancki, a nie Dorota. Zobaczysz, że dzięki tej Masłowskiej
                                  przyjdzie jeszcze nie raz.
                                  • Gość: rita Re: Psi łokieć- IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 05.05.03, 20:43
                                    rakieta jest świetna firmy szlezinger, taka lekka i jest delikatna w graniu ,
                                    nie ma takiego wysiłku przy uderzaniu piłki mimo, że uderzam mocno, no i łokieć
                                    nie reaguje na nią.
                                    Tak jest sentymen sentymentem, ale klub musi być gdzieś bliżej. Przez internet
                                    kontaktuje się ze mną Tarnów , który prowadzi stronę małopolskiego związku
                                    tenisowego i są chętni na przyjecie moich dzieci, nawet organizują turnieje.
                                    Dziś na treningu dołapałam amatora , naet sam chciał zagrać z tomkiem mecz i
                                    tomek przegrał 1:6 i 0:6 , ale grał do końca i podał rękę. Zauważyłam , że
                                    tomkowi brak iskry i ducha sportowego , to jeszcze nie to co bym chciała, boję
                                    sie , że jego warunki materialne nie dadzą tej iskry - jeszcze go poobserwuję
                                    Upały w Krakowie straszne . korty jak patelnia i Sahara
                                    Podobał ci się finał kobiet ?
                                    • Gość: jd Re: Psi łokieć- IP: 193.0.68.* 06.05.03, 18:43
                                      Nie oglądełem tego finału. Wygląda na to że dobrnęłaś do najtrudniejszego
                                      punktu z Tomkiem: psychiki, bezwzglednej woli walki i zwyciężania, prawie na
                                      granicy noramlnosci. O to nie jest łatwo. Ja na przykład nie miałem tego ani
                                      troche i moje dzieci chyba też.
                                        • Gość: rita Re: Psi łokieć- IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 06.05.03, 23:24
                                          myślę też o motywacji tomka, jak go zdopingować do walki, jak dać mu zastrzyk
                                          waleczności i wiesz pamiętam samsoba , który mówił, że jest lepszy od
                                          psychologów i zastanawiam się nad poradą od niego, nawet bym mu zapłaciła za tą
                                          poradę
                                          idę już spać jd - chyba za dużo myślę ! - kto mi może w tym pomóc, a jutro jak
                                          będę w formie napiszę ci cos do smiechu i ubawu na 102, a tytuł będzie - jak
                                          stare baby otwierały markowe wino na środku jezdni - juz sie śmieję jak tylko o
                                          tym pomyslę
                                          • Gość: jd Re: Psi łokieć- IP: *.acn.waw.pl 07.05.03, 12:02
                                            Pewnie odpiłowywały denko butelki.
                                            Niech Paulina nie panikuje, nie pozwalaj jej na to. Czeka ją jeszcze co nieco
                                            zawodów i porażek i ma to znosić jak sportowiec. Wytłumacz jej to, bo sama
                                            wiesz o co chodzi.
                                            Za dużo myślenia faktycznie nieco szkodzi.
                                                • Gość: rita Re: Psi łokieć- IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 07.05.03, 21:41
                                                  pisze ci szybko, bo dopuszczono mnie do komputera
                                                  otóż 1 Maja miałam otwarty sklep i miałam taką przygodę. Przyszła babuleńka
                                                  kupiła wino z okazji świąt i poszła do domu. Patrzę , a ona wraca z tą butelką
                                                  i pyta sie, czy nie mam otwieracza, bo sama sobie z otwarciem nie poradzi.
                                                  Ponieważ ja w sklepie też nie mam korkociągu , a chciałam jej pomóc więc
                                                  zabrałyśmy sie do wciskania korka do środka butelki. Wziełam młotek i gruby
                                                  śrubokręt i zaczeliśmy maltretować butelkę. Coś nam nie szło, to aby była
                                                  większa siła wziełam krzesło stanełam na niego, babuleńka trzymała butelkę a ja
                                                  z wysokości tłukłam ostrożnie. Ciężko to szło i całe szczęście bo nadeszła
                                                  klientka i woła z progu - kobiety chcecie cały sklep opryskać i mówi dalej - ja
                                                  tak właśnie korek wbijałam i całą kuchnię opryskałam , bo strzeliło jak z
                                                  szampana i malowała całą kuchnię z czerwonego wina na czerwony kolor
                                                  cdn
                                                  • Gość: rita Re: Psi łokieć- IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 07.05.03, 21:52
                                                    babuleńka tak się wystraszyła, że zaczeła mnie przepraszać za klopot jaki
                                                    sprawiła i chciała odejść, ale mnie tak jej żal było , że powiedziałam
                                                    babuleńce , że nie trzeba sie załamywać , że jeszcze z butelką powalczymy i że
                                                    nie jest to żaden klopot, ona dalej przepraszała , była z niej nadzwyczaj
                                                    grzeczna babcia . I wiesz jd , zaproponowałam jej otwarcie butelki na środku
                                                    asfaltowej jezdni, by żaden okoliczny dom nie ucierpiał. J tak w trójkę ,
                                                    kobieta, babuleńka i ja poszłyśmy na środek jezdni, otoczyliśmy butelkę,
                                                    właściwie to klękaliśmy przed nią, ponieważ butelka stała na jezdni trzymana
                                                    przez kobietę , bo babuleńka miała już dość operacji i cały czas się trzymała
                                                    za serce, a ja z młotkiem dalej wbijałam korek do środka. Cały czas
                                                    uspakajaliśmy babcię , że sobie poradzimy, ale na próżno, korek sie nie chciał
                                                    przesuwać w dół, zatrzymał sie w połowie i ani go rusz dalej. Włąściwie to sama
                                                    w strach wpadłam, bo butelka szklana bardziej pęczniała i naprężała się, że
                                                    lada moment by pękła i nie dałyśmy sobie z nią rady - niestety - poddałam sie w
                                                    strachu , że faktycznie nam sie oberwie jak szkło pęknie i pryśnie w oko lub
                                                    gorzej. Babuleńka okazała się najmądrzejsza , wzieła tą butelkę i poszła z nią
                                                    na Policję , bo obok nas znajduje sie posterunek policyjny. Ja sie całkowicie z
                                                    nią zgodziłam i teraz czekam na dalszy ciąg tej feralnej butelki
                                                  • Gość: jd Re: Psi łokieć- IP: *.acn.waw.pl 07.05.03, 22:32
                                                    Gdy Rita kazała mi zgadywać, też pomyślałem o wpychaniu korka, ale wydało mi
                                                    sie to tak banalnym rozwiązaniem, że nie śmiałem takiej nudy pisać. Rita jednak
                                                    pokazała, że wpychanie korka może być godne literatury. Alkohol inspiruje.
                                                  • Gość: rita Re: Psi łokieć- IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 08.05.03, 22:01
                                                    więc jak macie jakieś pytania - jestem gotowa odpowiadać, a tymczasem powiem
                                                    wam , że miałam trening na niebieskiej sali i znów było pełno wrażeń.
                                                    Właścicielka obiektu tenisowego Top Spin , www.topspin.com.pl
                                                    zapytała czy mam trenera II klasy. Kiedy sie upewniła , zaproponowała mi
                                                    trenera koordynatora w szkole , która od wiosny ma powstać. Jest to naprawdę
                                                    eksluzywny ośrodek i strasznie go lubię.
                                                  • Gość: rita Re: Psi łokieć- IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 08.05.03, 23:16
                                                    napewno chcesz bym powiedziała co myślę - zastanów się ?
                                                    może lepiej nie , mówię ci jd lepiej czasami nie wiedzieć , niż wiedzieć.
                                                    Przyżekam ci , że to był mój ostatni wpis do szkoły i zostawiam szkołę dla
                                                    szkoły , bo jest ona tego godna.

                                                    Jeśli chodzi o tomka , to jemu to nie ędzie szkodzić i tak pamiętaj , że za rok
                                                    mogę nie dać sobie z nim rady i łatwiej będzie mnie znależ jemu sparigpartnera
                                                    i kontrolować jego rozwój
                                                    ale klopot z motywacja do walki mam dalej

                                                    brzoza - kiedy powiesz coś o Darii ?
                                                  • Gość: rita Re: Psi łokieć- IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 08.05.03, 23:46
                                                    Gość portalu: jd napisał(a):

                                                    > Rita, natychmiast gadaj co myślisz, choć już dzis tego chyba nie przeczytam.

                                                    jd- proszę, zwolnij mnie z odpowiedzi na to pytanie, bardzo cie proszę, moja
                                                    opinia sie nie liczy , a jest niezgodna z twoją opinią .

                                                    Wiesz jd , mieszkając w Olsztynie na znanym ci podwórku była jedna banda, do
                                                    której należałam, obok na innym podwórku była inna banda i wiesz kiedy tamta
                                                    banda chciała się z nami pobawić to pytali się o zgodę całej bandy, inaczej
                                                    byłaby wojna band - takie zasady panowały w Olsztynie - teraz nie wiem jak
                                                    jest, nikt mi o tym nie opowiada.

                                                    a fochowo to też ci coś zadedykuję :
                                                    Skąd możesz wiedzieć, co czują inni ? Pozwalasz sobie igrać z umysłami innych
                                                    ludzi. Nie możesz wiedzieć co czują, jak czują i dlaczego czują ?

                                                    jd- dobranoc
                                                    i dzień dobry
                                                  • Gość: brzoza2 Re: Psi łokieć- IP: *.chello.pl 09.05.03, 13:40
                                                    rita - pytałaś o Darie.
                                                    Wczoraj miała test humanistyczny, wróciła do domu załamana. Cos poknociła,
                                                    napisała nie tak, jak powinno byc i w ogóle strasznie, koniec swiata oraz
                                                    oczywiście żadnych szans do wymarzonego Dabrowskiego! Dzisiaj rano jeszcze
                                                    dodatkowo i bez sensu sprawdzała wyniki w Wyborczej. Zdołowała siebie, mnie
                                                    przy okazji tez.
                                                    Rano szła więc na druga część, czyli mat.-przyr., jak twierdziła: "bez żadncyh
                                                    szans. Zaznaczam, ze moja córka jest zdecydowaną humanistka, a za naukami tzw
                                                    ścisłymi nie przepada za bardzo. Tymczasem wróciła cała szczęśliwa, że owszem,
                                                    zrobiła dwa czy trzy drobne błędy, ale generalnie jest bardzo, bardzo
                                                    zadowolona.
                                                    Boże, jak to dobrze, że już jest po egzaminach, bo przyszłoby mi zupełnie
                                                    zwariowac od tej huśtwaki nastrojów!
                                                    Następny etap to walka o stopnie i rekrutacja do liceów. To będzie dopiero
                                                    koszmar! Ufff, juz się boje!
                                                  • Gość: rita Re: Psi łokieć- IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 09.05.03, 21:33
                                                    brzoza- rozumię cię całkowicie , trzymam za Darię kciuki , a i pamiętaj czym
                                                    starsze dziecko tym większy kłopot. Ja tez myślałam , że już jestem uwolniona
                                                    od nauki, a tu żyję niezaliczeniem - jeszcze o tym nie mogę pisać.

                                                    jd- wprawdzie nie zapowiadał się zbyt ciekawy dzień, czekałam na deszcz, aby
                                                    nie było treningu, ale niestety trening sie odbył i był na przekór bardzo
                                                    intensywny - było padno i duszno , a tu przyszedł na trening amator , któremu
                                                    spodobał się ostatni debel i zachęcił nas na rewanż. Pamiętasz , ostatnio był
                                                    wynik deblowy 2-6, 2--6 , a teraz było lepiej 3-6,3-6 i walka była znakomita,
                                                    już całkiem inna niż poprzednio, jednak sparingi uczą gry, a i tomek załapał
                                                    cdn
                                                  • Gość: rita Re: Psi łokieć- IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 09.05.03, 21:44
                                                    Rakieta okazała sie doskonała, łokieć nie dawał znaku bólu i mogłam serwować
                                                    mocniej, ale ta rakieta nie jest zawodowa, poniewać jest tak lekka, że w gwarze
                                                    tenisistów mówi się, że jest dmuchana. I okazuje się , że celność trafienia w
                                                    jakieś miejsce kortu jest utrudnione, i tak zauważyłam, że miałam dużo autów
                                                    obok lini takie niekontrolowane, a miała być dobra mocna piłka - dobra nie
                                                    zanudzam tą rakietą.
                                                    To nie wszystko, dziś wyjątkowy dzień dla mnie jako kierowcy tomka, kiedy
                                                    miałam tomka zawieść na trening tak jechałam, że dojechałam prosto na korty bez
                                                    tomka i dopiero tam zauważyłam jego brak- oczywiście wróciłam po niego - na
                                                    domiar złego , z powrotem też tak jechałam z nim , że sam tomek zaczął wołać -
                                                    gzdzie pani jedzie ? - oczywiście prawie go zawiozłam pod swój dom i znowu
                                                    powrót do jego domu - ciekawy dzień, nie powiem i dziwny i takie też bywają
                                                  • Gość: rita Re: Psi łokieć- IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 09.05.03, 23:52
                                                    Czad w samochodzie i to maluchu to był wczoraj, kiedy rodzice z braku czasu
                                                    dali mi je do malucha w długą drogę , przez Zakopiankę do tej hali - wtenczas
                                                    była jazda, nie pisałam o niej bo zauważyłam wątek o śmiertelnym wypadku w
                                                    maluchu i sama sie przestraszyłam jak tak mogłam.
                                                    Jak kiedyś byędziesz miał czas zajrzyj na tą stronę tej hali TopSpinu i zobacz
                                                    jaka ładna.
                                                    dobrej nocy jd
                                                    śpij spokojnie
                                                    jutro też będzie dzień i wejdzie słońce
                                                  • Gość: rita Re: Psi łokieć- IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 10.05.03, 21:52
                                                    jak słyszałam, to wyniki będą dopiero w czerwcu, a teraz pewnie jest na działce
                                                    i obserwuje jak wszystko sie zieleni. Zdjęcia brzozy są w toku , o które
                                                    prosiła.
                                                    brzoza , bpkw jedzie do Krakowa w maju, szykujemy sie do jego przyjazdu, bo
                                                    okazuje sie , ze z Krakowa jest więcej osób i będzie spotkanie.
                                                    jd- dochodż szybko do formy i wracaj do przyjaciół odnowiony, bo dobrze wiesz,
                                                    że nikt nie życzy ci żle. Dziś kosiłam trawę, która rośnie jak na drożdzach i
                                                    sama , samiuteńka w ciszy rozmyślałam przy piwie, czasami cisza jest ukojeniem.
                                                    Może przejdziesz sie z żoną do Ogrodu Botanicznego - teraz jest najlepszy czas,
                                                    żeby nacieszyć swoje oczy soczystą zielenią. Zobaczysz efekt na swoim
                                                    organizmie i zobaczysz , że życie jest piękne.
                                                  • Gość: jd Re: Psi łokieć- IP: *.acn.waw.pl 10.05.03, 22:09
                                                    Spędziłem go najpierw na pisaniu i czytaniu, potem odgrzałem dzieciom obiad,
                                                    potem miałem 3 godziny zajęć w robocie, wracajac z roboty pojechalem do
                                                    wielkiego supermarketu, gdzie sprzedaja gatunek ryżu ceniony przez moją żonę.
                                                    Potem słuchalem z uwagą pewnej muzyki, no i siedzę teraz tutaj, spodziewając
                                                    sie, że zaraz mnie usuną.
                                                  • Gość: brzoza2 Re: Psi łokieć- IP: *.chello.pl 10.05.03, 22:11
                                                    Nie wyjechałam, miałam zbyt duzo roboty - rodzinno-towarszyko-zawodowych
                                                    obowiązków. Żałuje oczywiście, gdyz pogoda wbrew zapowiedziom jest piekna, a
                                                    deszczu wciąż nie widac (kto podleje drzewka i maciejkę?) I ten zapach, żaden
                                                    balkon go nie zastąpi...
                                                    cdn
                                                  • Gość: brzoza2 Re: Psi łokieć- IP: *.chello.pl 10.05.03, 22:14
                                                    A co zrobiłes z żona, skoro odgrzewałełś obiad? Domyślam sie, że ona go
                                                    wczesniej ugotowała.
                                                    Czy mówiąc o ryzu masz może na mysli ten czarny, niełuskany, tzw amerykański?
                                                    Taki włąsnie lubię.
                                                    rita - z niecierpliwościa czekam na zdjecia.
                                                  • Gość: brzoza2 Re: Psi łokieć- IP: *.chello.pl 10.05.03, 22:29
                                                    Nie omieszkam stwoerdzić, że jednak to ty masz racje w wiekszości, szczególnie
                                                    ostatnich przypadków.
                                                    A co do przypadków przedostatnich, to jak sam pewnie wiesz, nie masz i - w moim
                                                    odczuciu - owej racji miec nie będziesz. Oczywiście chodzi mi o tak często (bez
                                                    potrzeby, bez potrzeby) przywoływany tu przypadek niejakiej Doroty M.
                                                  • Gość: brzoza2 Re: Psi łokieć- IP: *.chello.pl 10.05.03, 23:05
                                                    rita - jak Ty traktujesz teściową, w ogrodzie jej każesz spać?????
                                                    A co do wyników, to miałaś racje. Najpóźniej do 13 czerwca mają byc ogłoszone.
                                                    Jednak dzięki prześwietnej GW juz wczoraj w nocy w zasadzie pewne wyniki
                                                    pojawiły sie necie, a dzisiaj juz w wydaniu papierowym. I dzieciaki szybko
                                                    sobie obliczyły.
                                                    Na razie Daria przeliczyła sobie tylko test scisly, wyszły jej 42 punkty. Jak
                                                    na nią (zdecydowany human) jest to wynik bardzo dobry. Testu humanistycznego
                                                    tak sie nie da podliczyc, więc trzeba czekać do wyników oficjalnych, trudno.
                                                    Jakos przeżyjemy, wazne, że juz jest po wszystkim. to jednak ogromny stres dla
                                                    młodego czlowieka.
                                                    Ale to, co mówisz rita o problemach rosnących wraz z dzieckiem, to prawda.
                                                    Wiem, że wszystko dopiero przed nami.
                                                  • Gość: rita Re: Psi łokieć- i nie tylko IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 11.05.03, 21:29
                                                    brzoza , wydaje mi sie , że temat szkoły jest nieunikniony.
                                                    Czy możemy zaprosić do tego wątku nat ?
                                                    Bo wiesz, wydaje mi sie , że oni tam maglują zły temat - w/g mnie to główna
                                                    sprawa to, to, by szkoła była dla szkoły i żeby wszyscy siódemkowicze mieli
                                                    swobodne wejście do swojego wątku, ja ich chyba rozumię - popatrz na nasz wątek.
                                                    Ale tematy rozmów mogą być dowolne, mogą sobie opowiadać nawet sprośne kawały ,
                                                    to ich wewnętrzna sprawa. Całkiem rozumię , że nie da się mówić cały czas o
                                                    szkole, tak jak w wątku Olsztyn piękny nie damy rady cały czas mówić o
                                                    piękności Olsztyna.
                                                    Dużo siódemkowiczów odeszło, ale przy dobrej woli wrócą, tymbardziej , że
                                                    szykuje sie Zjazd forumowiczów i powinni wiedzieć , że też dotyczy to ich.
                                                    Napewno będzie dla nich specjalne zaproszenie w innym wątku.
                                                    cdn
                                                  • Gość: nat Re: Psi łokieć- i nie tylko IP: *.in-addr.btopenworld.com 11.05.03, 23:01
                                                    Ritus kochany, wlasnie zajrzalam na net i znalazlam twoje cieple slowa. Bog
                                                    zaplac. Kawy wylalam morze i lawa dalej sucha, no moze wilgotnieje nieco. Ale
                                                    mniejsza o to, epizod zaliczam do historii.
                                                    Swoja droga, skad ty kobieto masz czas, zapal i energie na prace, dzieci,
                                                    malzonka, psy, tesciowa, ogrodek, tenisa (i podopiecznych), teatr, literature,
                                                    i nocne zycie na forum??? Czy cos pominelam? Ile godzin posiada Polska doba?
                                                    Czy masz moze recepture na jakis tajemniczy eliksir. Ja uprawiam wszystkie
                                                    powyzsze dyscypliny - minus pies i sport, plus krzyzowki- i nie mam nawet
                                                    energii na przyzwoita awanture! Trzymaj sie zdrowo super-kobieto i przelewaj
                                                    swoj entuzjazm do zycia na forum. Moze sie jeszcze zaraze.
                                                  • Gość: brzoza2 Re: Psi łokieć- i teściowa IP: *.chello.pl 11.05.03, 22:35
                                                    jd - jak zauwazyłeś w Warszawie jest nie tylko zielono, ale i pachnie świezym
                                                    deszczem. Jest rzeczywiście fantastycznie:)))
                                                    rita - jutro Ci odpowiem, bo dzisiaj juz na nos padam. Tymczasem pozwole sobie
                                                    zacytowac w tym miejscu pewna znaną postac, a właściwie sparafrazowac jej
                                                    słowa: "Zgadzam sie z Toba, a nawet jestem przeciw".
                                                    Dobrej i spokojnej nocy:)))
                                                    Co wreszcie zrobiłas z Teściową? Gdzie ja połózyłaś spać? Rzeczywiście w
                                                    ogrodzie?
                                                  • Gość: rita Re: Psi łokieć- i teściowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 12.05.03, 22:37
                                                    Też chciałam powiedzieć , że uważam epizot szkoły za zakończony ,napewno tam
                                                    dacie sobie rady i wszyscy siódemkowicze, potrzebna tylko dobra wola.
                                                    Nat - faktycznie zajęć mnóstwo, doszedł jeszcze ogród i rośliny , które rosną
                                                    jak na drożdzach i trzeba je teraz przycinać , jak żywopłot.
                                                    Żywopłot przycienam wieczorem przy lampach ulicznych , nie wiem , nie wiem jak
                                                    ja to wszystko robię, ale powiem ci , że wszyscy mają obowiązki tylko ja o nich
                                                    tu opowiadam.
                                                    Jeszcze dodając , każdy może mieć swoje zdanie i może byłam w błędzie, a może
                                                    nie, może inni w tą stronę ciągli , a drudzy w inną , ale błędy nie oznaczają
                                                    jeszcze tragedię. Dowodzi to tylko, że nie ma ludzi bezbłędnych.
                                                    jd- następny wątek powinien być jednak filozoficzny, wciągła mnie ta filozofia
                                                    , bo całe życie to taka tajemnica, tak mądrość, takie wydarzenia ..........

                                                    Jesli chodzi o teściową , to mam dobrą , bo na odległość, a wczoraj odwiozłam
                                                    ją do domu i nazbierałam dużo konwalii , których zapach roznosi się po całym
                                                    domu. Jeszcze zerwałam tulipany w kolorze bordo
                                                    A co u waszych teściów słychać
                                                    Zapomnialabym , ale nastepny szok przeżyję w poniedziałek , bo moim sąsiadem
                                                    będzie bpkw - będzie naocznie sprawdzał ścięty żywopłot - to sie będzie działo ?
                                                  • Gość: rita Re: Psi łokieć- i teściowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 13.05.03, 22:14
                                                    no cóż , powiem prawdę , nic mi nie idzie, ścinanie żywopłotu przerywają burze,
                                                    treningi z dziećmi są też bez energi, dziś grałam z nimi balonami , bo wogóle
                                                    nie chciało mi sie trenować i aby czas szybko leciał wyrzucałam pilkę w górę do
                                                    nieba i kazałam im odbijać - im się to nawet podobało, bo cięzko taką piłkę
                                                    odbić - nic mi dziś nie przychodzi do głowy emocjunojącego, nawet to , że była
                                                    babuleńka i opowiadała jak otwierała ten korek nie zaciekawiło mnie - więc
                                                    wydłubała korek, pózniej wino cedziła i dalej wiecie co zrobiła
                                                  • Gość: rita Re: Psi łokieć- i teściowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 14.05.03, 21:51
                                                    Dziś dopiero zrozumiałam ,że wczorajszy dzień mogę zaliczyć do pechowego. Dziś
                                                    kiedy pisałam wyjaśnienie do błędnie wydrukowanego paragonu fiskalnego
                                                    zorientowałam się , że jednak liczba 13 nie była szczęśliwą liczbą dla mnie.
                                                    Wczoraj przez pomyłkę nabiłam na kasie taką liczbę o której nawet markety marzą
                                                    i wbiłam ją do obrotu. Raport dzienny wyszedł na kolosalną sumę. Teraz trzeba
                                                    było to wyprostować pisać wyjaśnienia skąd taki błąd i dlaczego i załączyć do
                                                    raportów. I pisze to wyjaśnienie, wprawdzie nie wiem na kogo winę zwalić, czy
                                                    na forum, czy na chorobę męża , czy na burzową pogodę - patrzę i piszę dnia 13
                                                    maja o godz. 13 obsługując klienta nr paragonu 13 - padłam ze śmiech

                                                    myślę , że nie trzeba tłumaczyć się z błędu - to się nazywa szczęście !

                                                    Najgorzej będzie rozliczenie miesiąca - to jednak klopot

                                                    Dziś nie grałam , mokre korty i zimne , ale jutro niebieska hala
                                                  • Gość: rita Re: Psi łokieć- i teściowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 14.05.03, 22:56
                                                    chyba jedna w sobotę , jutro będę przyjmować życzenia od smakoszy mocnych
                                                    trunków - muszę włączyć specjalną rozmowę z nimi i specjalny uśmiech - Darwin,
                                                    wiśnióweczka , lotnik, baca, pierożek - to ciekawy problem - przypomnij , a
                                                    opowiem o nim.

                                                    a czy z ta 13 to wierzycie ? - ja jeszcze jestem pod wrażeniem
                                                    jak i przyjazdu bpkw - będę ci komentowć i trasę ak też chciałabym zaliczyć.
                                                  • Gość: rita Re: Psi łokieć- i teściowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 15.05.03, 21:41
                                                    wrażenia ogromne, wsiadłam i po krótkiej instrukcji zostałam puszczona na
                                                    szerokie wody - najbardziej jestem pod wrażeniem, że zaufali mnie, że nie bali
                                                    się dać i wogóle ogólnie zasłuzyłam . Pracowałam na to zaufanie prawie dwa lata.
                                                    Widziałeś jd jak przezywałam obojętność , a nawet ignorancję mamy tomka - a
                                                    teraz dadzą mi tomka i darię w ciemno. Polubiliśmy się bardzo.
                                                    ciekawe co powie brzoza ?
                                                  • brzoza2 Re: Psi łokieć- i teściowa 15.05.03, 23:47
                                                    rita - szczerze Ci gratuluje i ciesze sie razem z Tobą! Szczególnie dzisiaj:))))
                                                    Teraz jestes juz "Rita Zawodowiec" jak sie patrzy.
                                                    Czy tymze własnie pojazdem zamierzasz jechac juz prosto do Wimbledonu?

                                                    jd - czy nie uwazasz, że nominowanie niejakiej Maslowskiej do nagrody
                                                    literackiej NIKE to już koniec swiata?
                                                  • Gość: rita Re: Sensacja tenisowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 16.05.03, 21:31
                                                    W życiu jd i brzoza, piękne są tylko chwile. Ale ostatnio kazdy dzień jest dla
                                                    mnie piękną chwilą. Bedę się powtarzać gdyż jd , nie ma czasu tu zaglądać, ale
                                                    myślę , że już znajdzie ten czas, była chwila przekazania kluczyków i wielkiego
                                                    zaufania, ale dziś większa piekna chwila, dzięki klientowi, który wręczył mi
                                                    pismo (SZOK) i dające mi motrywację na intensywniejsze treningi i nadzieję, że
                                                    jeszcze w tym roku coś możemy zdobyć z tomkiem i darią. Coś co szukałam bardzo
                                                    długo, używając internet i Tenis, spadło na mnie dzięki tajemniczemu fanowi
                                                    tenisa, a mojemu klientowi .
                                                  • Gość: rita Re: Sensacja tenisowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 16.05.03, 22:12
                                                    cd
                                                    Facet połozył to pismo na ladzie i mówi - pani zosiu, należy mi sie piwo - a ja
                                                    do niego - a za co, co to jest ? - odwrócił się i poszedł, mówiąc - prosze
                                                    przeczytać . I kedy zaczełam czytać, zaczełam nie wierzyć ale wierzę i
                                                    stwierdzam , że facetowi należy sie 0.75 l a nie piwo. Wyleciałam za nim, żeby
                                                    podziękować, ale już go nie było, znikł, zauważyłam tylko jego samochód -
                                                    napiszałam kartkę - to jest to i dziękuję i wsunęłam za wycieraczkę.
                                                    jd- jesteś ojcem chrzesnym tomka - jak myślisz co to za pismo ?
                                                    Czy pasuje ci finał w lipcu w Cap dAgde na Lazurowym Wybrzeżu we Francji ?
                                                  • Gość: jd Re: Sensacja tenisowa IP: *.acn.waw.pl 16.05.03, 23:18
                                                    Brzozo, Masłowska w Nike to nie jest koniec świata, przeciwnie, tchnie to
                                                    optymizmem. Końcem byłby Chwin.
                                                    Rita, nie byłem na targach i chyba nie pójdę z braku czasu.
                                                    Może być to Lazurowe Wybrzeże, ale na mnie licz dopiero przy finale w Paryżu i
                                                    Londynie.
                                                  • Gość: brzoza2 Re: Sensacja tenisowa IP: *.chello.pl 17.05.03, 08:51
                                                    Rita - moze ja tępa jestem, moze blondynka, ale czy mam rozumiec, że w lipcu
                                                    jedziesz z dziecmi na zawody do Francji?
                                                    Ja tez na targi nie ide z trzech powodów: nie mam czasu, nie mam kasy na
                                                    ksiązki, nie zbieram autografów. Aha, jest jeszcze jeden powód: nie lubie tłoku.
                                                    jd - prawdziwy koniec świata nastapi, gdy Masłowska distenie te Nike! To
                                                    dopiero bedzie! A swoja droga co sadzisz o tegorocznych nominacjach?
                                                  • Gość: rita Re: Sensacja tenisowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 17.05.03, 22:31
                                                    brzoza , nic nie mogłaś zrozumieć , bo nic jeszcze nie napisała, teraz odkryję
                                                    zasłonę, ale jeszcze musze odchodzić i przychodzić do komp. Dopiero co wróciłam
                                                    z ogrodu- skończyłam ścinać żywopłot , wygląda wyśmienicie, wszyscy przechodnie
                                                    podziwiali i rozmawiali dlatego to tak długo trwa. Pomagała mi dziewczyna od
                                                    zbierania piłek, pózniej ją wziełam do ogrodu na piwo i tak miło zleciał nam
                                                    czas.
                                                    Teraz o tym turnieju, o którym dowiedziałam się przypadkowo
                                                    cdn
                                                  • Gość: rita Re: Sensacja tenisowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 17.05.03, 22:42
                                                    jd- cytuję to sensacyjne pismo

                                                    KIDS' CUP EUROPE

                                                    SZANOWNI PAŃSTWO !

                                                    Mamy zaszczyt ogłosić Europejski Konkurs Tenisowy dla dzieci, w wieku od 9-16
                                                    lat. Orginalność tego wydarzenia wynika z faktu, że każdy jego uczestnik będzie
                                                    konkurował tylko z graczami urodzonymi w tym samym roku. Zawody odbywają sie w
                                                    kilku fazach. Finał eliminacji polskich odbędzie się na kortach klubu Mera w
                                                    terminie 20-22.06.03 w obecności publiczności i mediów. Patronat Honorowy nad
                                                    przedsięwzięciem polskim obejmuje Prezydent RP Pan A. Kwaśniewski - szkoda , że
                                                    nie żona.
                                                    Finał już wiecie gdzie się odbędzie.
                                                    Więc najpierw będa eliminacje we wszystkich miastach 31 maja i wygrani pojadą
                                                    na finał do Warszawy. Teraz wiecie , że liczę na tomka , a nawet i darię, będą
                                                    grać tylko z równymi wiekowo - czyli zobaczę całą plejadę konkurentów tomka .
                                                    Liczę, że w Krakowie powinien wygrać - musi wygrać, w związku z tym czynię
                                                    przygotowania i jestem pod wrażeniam
                                                  • Gość: rita Re: Sensacja tenisowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 17.05.03, 22:53
                                                    wie i nawet styknełam sie z tatą tomka. Bo to jest gra na punkty a nie piękna
                                                    gra i tu mieliśmy kłopot. Ja mówię , że drugi serwis musi być z dołu by nie
                                                    było podwójnego błędu, a tata twierdzi, że od początku powinien grać dwa
                                                    serwisy z góry - i jest spór, sporów będzie dużo i się tego boję
                                                  • Gość: brzoza2 Re: Sensacja tenisowa IP: *.chello.pl 18.05.03, 08:10
                                                    rita - od dzisiaj trzymam kciuki, nawet kosztem wpisów na forum. Jak dojdziecie
                                                    do finału to i ja przylece zobaczyc, a jeśli jd będzie incognito, to po prostu
                                                    bedziemy udawały, że go nie znamy. Trenuje dzieciaki tak, jak Ci tenisowe serce
                                                    i cala Twoja wiedza nakazuje, nie słuchając porad amatorów, a takim jest chyba
                                                    tata Tomka. Jest takie powiedzenie przy kartach, szczegolnie przy mniej
                                                    eleganckiej wersji brydża: "kibic z dala, nie sie nie (....)dala"
                                                    Czego i Tobie zyczę:)))
                                                  • Gość: rita Re: Sensacja tenisowa IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 18.05.03, 21:16
                                                    o meczu w Warszawie jeszcze nie ma mowy póki nie zwyciężymy turniej w Krakowie.
                                                    Nie jestem jeszcze taka napalona , bo dzieciaki mają 8 lat , dopiero w
                                                    przeszłym roku muszą zwyciężać, ale jak teraz zwyciężą to będzie sukces.
                                                    Wiecie co mi jeszcze mama tomka powiedziała , że da tomkowi przed meczem
                                                    difergan , a ja uważam, że tomek przed meczem powinien wypić kawę - takie
                                                    drobnostki ale jaki duży wpływ mają na walkę.
                                                    Biedny Darwin , gdzieś sie potłuk i ma rany na twarzy - wiedziałam , że sie tak
                                                    skończy, wczoraj za bardzo go nosiło. Zastanawiam sie czy z nim nie
                                                    porozmawiać, wiem , że jestem dla niego autorytetem, ale też wiem , że nie
                                                    przestanie pić, najwyżej na jeden dzień
                                                    Powiem wam ,nudziło mi sie w ogrodzie , trochę mam burzę w mózgu - posłałam
                                                    johnowi post zamiast pokorny bardziej pychowaty i bardzo sie tym przejmuję i
                                                    myslę o ranach i coraz bardziej myślę . Myslę też , że jutro zajmę sie na dobre
                                                    treningami i bpkw , i że zaczyna sie nowy niewiadomy tydzień pełen wrażeń.