Dodaj do ulubionych

SANTA CLAUS, GO HOME!!!

15.12.02, 05:13
Z dużym niepokojem obserwuję, postępującą od lat, a wielce wszak niepokojącą
ewolucję Świętego Mikołaja. Właściwie należałoby użyć innego wyrazu
niż „ewolucja”. To jest, nazywając rzeczy po imieniu, postępująca
demoralizacja, żeby nie użyć jeszcze mocniejszego słowa – degrengolada owego,
zacnego przed laty, świętego. Kiedyś, wzmiankowany wyżej Mikołaj, zjawiał się
przyzwoicie, 6 grudnia, dyskretnie, bez afiszowania się, przynosił dzieciom
prezenty (czasem rózgi!) po czym równie cicho i skromnie ulatniał się w
nadprzyrodzone krainy i aż do następnego 6 grudnia o nim nie słyszano.
Tymczasem, od ładnych paru lat Święty Mikołaj zrobił się o wiele
bardziej „obecny” w naszym życiu. To mało powiedziane: „obecny”! On stał się
niezwykle, jak na świętego, namolny! Począwszy od końca listopada, pojawia
się dosłownie wszędzie: w telewizji, na sklepowych wystawach, w
czasopismach, w radiu, na rogach ulic, w hipermarketach, wszędzie! Żeby
chociaż trwało to jedynie do 6 grudnia! Tyle jeszcze można by, jako tako,
wytrzymać, ale nie! Gdzie tam! Panoszy się jeszcze bardziej. Im bliżej Świąt,
tym więcej wokół Świętego Mikołaja. Całkowicie zapomniał o dawnej,
eleganckiej dyskrecji. Teraz obnosi się z tą swoją dobrocią jak hipochondryk
z przeziębieniem. Naprawdę niesmaczne. Jakby chciał nam wszystkim wokół
powiedzieć: „Ho-ho-ho! Patrzcie: ja mam, a wy – nie!”
Gdy byłem dzieckiem, dostawałem wigilijne prezenty od Dzieciątka, w imieniu
którego dostarczał je specjalnie oddelegowany do tych obowiązków, Aniołek. To
było wszak Boże Narodzenie, a zatem właśnie Dzieciątko było najważniejsze.
Ono było głównym i jedynym bohaterem wieczoru wigilijnego. Niestety, odkąd
Mikołaj, ten, coraz bardziej upierdliwy staruch, na chama wpycha swoje tłuste
dupsko do wigilijnej stajenki, dla Dzieciątka zaczyna brakować tam miejsca.
No i naprawdę nie mam pojęcia, dlaczego ten stary pierdziel ma jeszcze
czelność nazywać się „świętym”? Odkąd z Nieba przeprowadził się do Laponii i
(podobno) ożenił się, nie jest już bardziej święty niż, dajmy na to, stary
Simon Templar.
Wraz z nowym, agresywnym obliczem Mikołaja ulatuje gdzieś hen,
niepowtarzalny, tradycyjny nastrój wieczoru wigilijnego. Zanika jego
tajemnica. Jeszcze trochę i ten stary, namolny dziadyga zaprosi nas
wszystkich na wspaniałą, kolorową, bajecznie barwną wigilię w hipermarkecie!
Dla wszystkich specjalne atrakcje – portrety na saniach Świętego Mikołaja, a
dla szczęśliwców, którzy bezbłędnie wymienią imiona wszystkich reniferów
Mikołaja, bonus specjalny – przejażdżka na prawdziwym reniferze po całym
hipermarkecie! Na oczach zawistnych bliźnich! I, jak znam moich rodaków,
będzie tam tłum!
Tylko gdzieś w głębokim undergroundzie, garstka dekadentów spotka się po
kryjomu, by, jak dawniej, przełamać się opłatkiem i wspólnie zanucić: „Bóg
się rodzi, moc truchleje...”
Ja, w każdym bądź razie, gdy podczas wigilijnej wieczerzy zobaczę tłustą,
zadowoloną z siebie, gębę Mikołaja, usiłującego wcisnąć mi się do domu,
pogonię drania, gdzie pieprz rośnie. Santa Claus, go home!!!


Dla wszystkich Znajomych i Nieznajomych (trochę wczesne) życzenia: Wesołych
Świąt!
Obserwuj wątek
    • Gość: Hiacynt Dziadek Mróz IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 15.12.02, 07:34
      luzer napisał:


      > Wraz z nowym, agresywnym obliczem Mikołaja ulatuje gdzieś hen,
      > niepowtarzalny, tradycyjny nastrój wieczoru wigilijnego. Zanika jego
      > tajemnica. Jeszcze trochę i ten stary, namolny dziadyga zaprosi nas
      > wszystkich na wspaniałą, kolorową, bajecznie barwną wigilię w hipermarkecie!
      > Dla wszystkich specjalne atrakcje – portrety na saniach Świętego Mikołaja


      Chyba nie tęsknisz do Dziadka Mroza? Nsszego rodzimego BB w tej roli.
      Może wziął ciebie kiedyś na kolana :))

      Trochę masz rację. Ale, nastrój wigilijny to nastrój rodziny,
      a ten nastrój to również Święty Mikołaj. Ten nastrój to również
      przedświąteczne zakupy. Przesadzasz.

      Hiacynt

      • tyu Witajcie, mili! 15.12.02, 12:05
        Luzer i Hiacynt razem!

        Luzerze, tym bardziej cieszę się, że wróciłeś, bo widzę, że ktoś "godnie
        poniesie dalej mój sztandar". Dzięki za list, masz już odpowiedź.
        Bawcie się dobrze!
        Reszta w "Królestwie" i Aktualnościach.
        tyu
        • Gość: kunce do kogo nalezy Boże Narodzenie? IP: *.chello.pl 15.12.02, 13:50
          był taki odcinek w serialu "Southpark", gdzie świety Mikołaj i Jezus toczą ze
          soba walkę o to, do kogo należy Boże Narodzenie. To pytanie w pierwszej chwili
          wydaje sie obrazoburcze, ale jest bardzo na czasie.
          Święty Mikołaj coraz bardziej staje się naganiaczem komercji, a istota świąt i
          ich główny Bohater zostają gdzies w tle.
          Polityczna poprawność nie pozwala tak skomercjalizować Jezusa, jak to sie stało
          z Mikołajem - podobno pierwsza zaczęła Coca-Cola ponad sto lat temu ubierając
          go na czerwono, czyli w swój kolor. I tak juz zostało.
          Polityczna poprawność zatem nie pozwala skomercjalizować Jezusa, ale też nie
          pozwala go eksponowac za bardzo - w pierwszym wypadku, by nie urazic
          chrześcijan, w drugim - by nie urazić wierzących niechrześcijan.
          Ciekawe, ja dalej rozwinie sie kariera Św.Mikołaja?
          • felicia do kogo nalezy Boże Narodzenie? 15.12.02, 15:57
            A ja zauważam jeszcze inne zjawisko: zamiast św. Mikołaja, pojawia się po
            prostu j a k i ś Mikołaj. Owszem, z długą białą brodą, w czerwonym płaszczu i
            czapie, ale obowiązkowo z worem prezentów. Bo o to wszak chodzi. O prezenty.
            Ten Mikołaj dziwnie przypomina (Hiacyncie) Dziada Mroza. Ale nie stoi za nim
            BB, ale my prawie wszyscy, ogłupieni Klienci owego Mikołaja (a jego świętość za
            naszą zgodą została sprzedana...).
            • Gość: Hiacynt Re: do kogo nalezy Boże Narodzenie? odpowiadam IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 16.12.02, 22:11
              felicia napisała:

              > A ja zauważam jeszcze inne zjawisko: zamiast św. Mikołaja, pojawia się po
              > prostu j a k i ś Mikołaj. Owszem, z długą białą brodą, w czerwonym płaszczu i
              > czapie, ale obowiązkowo z worem prezentów. Bo o to wszak chodzi. O prezenty.
              > Ten Mikołaj dziwnie przypomina (Hiacyncie) Dziada Mroza. Ale nie stoi za nim
              > BB, ale my prawie wszyscy, ogłupieni Klienci owego Mikołaja (a jego świętość
              za
              >
              > naszą zgodą została sprzedana...).


              odpowiedź jest prosta. Należy do dzieci.
              Jest to najpiekniejszy okres w roku, okres świat Bożego Narodzenia.
              Usmiechnięte dzieci. Święta są jedne. Własnie święta Bożego Narodzenia.
              Czy nie pięknie się nazywają?

              Ja uważam, że dzieci można i należy rozpuszczać i rozpieszczać.
              To jest odpwiedź na Twoje drugie spostrzeżenie - o ogłupianiu.
              W tym wyjątkowym okresie, zgadzam się być trochę ogłupionym,
              i łatwo ulegać i mieć dobry humor. A ja święta już czuję

              pozdrawiam

              Hiacynt
      • luzer Re: Dziadek Mróz 16.12.02, 05:13
        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

        > Chyba nie tęsknisz do Dziadka Mroza? Nsszego rodzimego BB w tej roli.
        > Może wziął ciebie kiedyś na kolana :))

        Hiacyncie drogi - po pierwsze:

        - a cóż ma wspólnego to, co napisałem, z Dziadkiem Mrozem? A jeszcze z, niesławnej pamięci, towarzyszem Tomaszem? Jej Bohu, nie rozumiem...?


        > ...Ale, nastrój wigilijny to nastrój rodziny,
        > a ten nastrój to również Święty Mikołaj...


        po drugie zatem:

        - co u licha ma wspólnego Święty Mikołaj z Bożym Narodzeniem? Cicer cum caule!

        Pozdrawiam.

        • Gość: Hiacynt *****************aniołek*************** IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 16.12.02, 22:04
          luzer napisał:

          > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
          >
          > > Chyba nie tęsknisz do Dziadka Mroza? Nsszego rodzimego BB w tej roli.
          > > Może wziął ciebie kiedyś na kolana :))
          >
          > Hiacyncie drogi - po pierwsze:
          >
          > - a cóż ma wspólnego to, co napisałem, z Dziadkiem Mrozem? A jeszcze
          > z niesławnej pamięci, towarzyszem Tomaszem? Jej Bohu, nie rozumiem...?

          pamietam takie zdjęcie, choinka, dzieci, tow. Tomasz siedzi, trzyma
          na kolanach dziecko i słucha :))
          takie skojarzenie - Dziadek Mróz


          > > ...Ale, nastrój wigilijny to nastrój rodziny,
          > > a ten nastrój to również Święty Mikołaj...
          >
          >
          > po drugie zatem:
          >
          > - co u licha ma wspólnego Święty Mikołaj z Bożym Narodzeniem? Cicer cum caule!
          >


          sprawdziłem u Kopalińskiego, czyżbym tak pobłądził :))

          w słowniku mitów i tradycji kultury Kopalińskiego - choinka i zwyczaj
          obdarowywania w wigilię dnia św. Mikołaja, przywędrował do nas z Niemiec.

          Przecież prezenty pod choinkę przynosił Mikołaj, czyżbyś nie pamietał?
          Chociaż, u mnie w domu mówiło się często, że przychodzi aniołek.

          pozdrawiam

          Hiacynt
          • luzer Re: *****************aniołek*************** 16.12.02, 23:05
            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

            > zwyczaj obdarowywania w wigilię dnia św. Mikołaja, przywędrował do nas z
            > Niemiec.

            No właśnie, Hiacyncie: "w wigilię dnia św.Mikołaja" - czyli wieczorem przed 6 grudnia, a nie na Boże Narodzenie! O to mi własnie chodziło!

            Serdecznie pozdrawiam.
            Luzer.
            • Gość: Tumisia Re: *****************aniołek*************** IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 17.12.02, 07:51
              Tak czy siak ja też poczułam,że świeta już blisko i czas pomyśleć o
              przygotowaniach.Św.Mikolaj zawsze przynosił prezenty bardzo dyskretnie i nie
              wiadomo kiedy.A ja na tydzień przed Wigilią systematycznie przeczesywałam
              wszystkie zakamarki i szafy w poszukiwaniu czegoś nadzwyczajnego.
              Pozdrawiam porannie.
    • d_nutka Re: SANTA CLAUS, GO HOME!!! 16.12.02, 10:21
      bo teraz mamy Świetego Mikołaja ze świata McDonalda!
      a tamten,taki cichutki,taki tylko nocno-poranny,taki naprawdę kochany przez
      dzieci,i takiego tez pamietają moje dzieci.
      czy i takiego będą pamiętać moje przyszłe wnuki?
      chciałabym.
      a wieczór Wigilijny,choć z prezentami,to jednak już nie atmosfera ŚM.
      choć bywa też cichy i spokojny jak tamta noc.
      pozdrawiam druha mojego przyjaciela.
      Danka
      • luzer Re: Pozdrowienia i życzenia 16.12.02, 23:08
        Ja Ciebie też serdecznie pozdrawiam, D_nutko i życzę wspaniałych Świąt Bożego Narodzenia.
        Luzer.
        • witekjs Re: Pozdrowienia i życzenia 21.12.02, 13:02
          Witaj Luzer. Byłeś pierwszą osobą, do której napisałem w Forum z zaaferowania
          zmieniając Twój nick na Luzak. Nie miałeś do mnie pretensji i zachęciłeś mnie
          do pozostania i udziału w Forum. Skorzystałem z zaproszenia i od czerwca 2001 r.
          pisywałem w Informacje Dnia, następnie Aktualności. Od kilku miesięcy straciłem
          ochotę na rozmowy w internecie. Czasami tu zaglądam, pewnie jak wiekszość tych,
          którzy kiedyś aktywnie uczestniczyli w "życiu" Forum, zdominowanym przez nicki,
          dla których "wojna jest żywiołem".W czasie Twojej nieobecności działo się wiele
          interesujących i więcej strasznych rzeczy, których konsekwencje trwają do
          teraz. Wyrosło też nowe pokolenie forumowiczów o zupełnie innych temperamentach
          i zainteresowaniach oraz wielu starych forumowiczów zmieniło je tak bardzo, że
          nie sposób ich poznać.
          Pozdrawiam i życzę Ci świątecznie wszystkiego najlepszego.
          Witek*Chello.pl - przed zalogowaniem
          • luzer Re: Pozdrowienia i życzenia 21.12.02, 16:38
            Witaj Witku! Oczywiście, że Cię pamiętam! Bardzo miło, że pozostałeś na forum,
            choć tak wielu bliskich mi osób już tu nie ma. Zniknał Al, ostatnio wycofał się
            Tyu... Ech, żizń, blad' proklataja...
            Co do Twoich obserwacji odnośnie forum, to podzielam je w 100%. Czytam, czytam
            i nadziwić się nie mogę... Na razie więcej czytam niż piszę, chcę sobie bowiem
            wyrobić jakiś bardziej przekrojowy pogląd co do obecnego składu forum - z kim
            warto wdawać się w ewentualne polemiki, a kogo należy przenieść w rejony fal
            świetlnych i dźwiękowych niewidzialnych i niesłyszalnych dla moich oczu i uszu.
            Poza tym tematów mnie zajmujących jakby mniej, gdyż osobiste pyskówki i
            połajanki zupełnie mnie nie interesują. Owszem, jeśli ma miejsce jakaś zażarta
            dyskusja na interesujący temat, mogę zrozumieć, że temperament kogoś poniesie i
            chlapnie to czy tamto, za co zresztą po uspokojeniu zmysłów najczęściej
            przeprasza. Ale taka fala bezinteresownej nienawiści, z jaką spotkałem się w
            wątku "Królestwo..." niemal zwaliła mnie z nóg. Ale tylko niemal, na szczęście.
            Jakoś się, mimo wszystko, trzymam. Serdecznie Cię pozdrawiam i życzę Wesołych i
            Spokojnych Świąt Bożego Narodzenia. Luzer.
    • Gość: jerry Re: SANTA CLAUS, GO HOME!!! IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.02, 12:51
      luzer napisał:


      > Tylko gdzieś w głębokim undergroundzie, garstka dekadentów spotka się po
      > kryjomu, by, jak dawniej, przełamać się opłatkiem i wspólnie zanucić: „Bó
      > g
      > się rodzi, moc truchleje...”
      > Ja, w każdym bądź razie, gdy podczas wigilijnej wieczerzy zobaczę tłustą,
      > zadowoloną z siebie, gębę Mikołaja, usiłującego wcisnąć mi się do domu,
      > pogonię drania, gdzie pieprz rośnie. Santa Claus, go home!!!
      >
      >
      > Dla wszystkich Znajomych i Nieznajomych (trochę wczesne) życzenia: Wesołych
      > Świąt!

      Dekadencja to przyjemny stan. Zatem świąteczne ,radosne : zdrowie dekadentów !
      Niech underground trzyma się dzielnie.Pozdrowienia dla wszystkich "krewnych i
      znajomych"
      jerry
    • Gość: Jan Telewizja east & west IP: *.hispeed.ch 18.12.02, 13:09
      W latach 50-tych mój wujek widział telewizję w USA (fun), a ojciec w ZSRR
      (dójki i spawacze). Obaj stwierdzili, że się obejdą bez. Myśmy w końcu byli
      pierwsi, chyba na jakąś olimpiadę... ;-)
    • Gość: Jan Telewizja east & west IP: *.hispeed.ch 18.12.02, 13:12
      W latach 50-tych mój wujek widział telewizję w USA (fun), a ojciec w ZSRR
      (dójki i spawacze). Obaj stwierdzili, że się obejdą bez. Myśmy w końcu byli
      pierwsi, chyba na jakąś olimpiadę... ;-)
    • Gość: borsuk Re: SANTA CLAUS, GO HOME!!! IP: 217.7.62.* 18.12.02, 16:26
      Hiacyncie, luzerze,
      to niby prawda, ale nie wzieliscie pod uwage czynnika demograficznego.
      Sto lat temu ilu bylo nas na ziemi moze z miliard. Z tego chrzescjan moze ze
      dwiescie milionow.

      To i Mikolaj zdazyl wszystkich w jedna noc obdzielic.
      A dzisiaj to i z nadgodzinami do Nowego Roku nie wyrobi.

      Pozdrawiam swiatecznie wszystkich

      borsuk
      • tyu :-)__________________nt 24.12.02, 12:03

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka