Gość: ciocia Hela
IP: *.acn.waw.pl
13.12.03, 17:32
Haha, żartowałam. To znaczy, może jakiś Piotr K. rzeczywiście je kradnie
(jest chyba nawet spora szansa, że zbiór wszystkich złodziei jabłek ma jakąś
część
wspólną ze zbiorem wszystkich Piotrów K.), ale o tym, o którym myśleliście
klikając na mój wątek, nic takiego nie wiadomo.
Ale gdyby coś takiego miało miejsce, to co? Tuhanka pewnie skonsultowałaby
się ze znajomym anglistą-legalistą i wyciągnęła jakieś paragrafy, żeby
udowodnić niewinność Pana Piotra, a przynajmniej wykazać przedawnienie całej
sprawy.
No ale gdyby Piotr K. został uznany za winnego i skazany, pozostałoby wam
tylko to, co radziłam wam już tutaj:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=396&w=9637934
Zasyłam serdeczne życzenia bożonarodzeniowe,
c.H.