Dodaj do ulubionych

Jak sobie z "tym" radzicie ?

20.09.13, 19:56
Hipnoza, placebo, rożdzkarstwo, bioenergioterapia, tarot, znaki zodiaku, homeopatia.

Wymieniłem kilka dziedzin, o wielu z nich, tu i tam mówi się z wielką powagą.

Czy sądzicie że warto o tym porozmawiać, jako że dla jednych stanowią one oczywistą wartość metafizyczną, dla drugich ewidentną bzdurę, a jeszcze inni podają naukowe opisy tych zjawisk.

Pozdrawiam julek.
Obserwuj wątek
    • k.karen Re: Jak sobie z "tym" radzicie ? 20.09.13, 21:16
      Działa to na mnie jak czerwona płachta na byka ( z wyłączeniem placebo, bo jest potrzebne do badań klinicznych)!
      A mnoży się tych "gabinetów" jak grzybów po deszczu.

      A najbardziej nie potrafię zrozumieć kiedy ludzie twierdzą, że są racjonalistami a korzystają z porad wróżbiarskich.


      Pozdrawiam, karen.
      • kicho_nor Re: Jak sobie z "tym" radzicie ? 20.09.13, 23:09
        -różdżka, szukanie żyły wodnej, miejsca na studnie to działa
        - znaki zodiaku, nie chodzi o znaki zodiaku ale chyba pora roku urodzenia
        wpływa jednak na charakter.
        Reszta to szekspirowska magia- zostaniesz tanem Kawdoru i został.

        • k.karen Re: Jak sobie z "tym" radzicie ? 21.09.13, 19:58
          Radiestezja jest jeszcze do przyjęcia, jeżeli zajmuje się tylko szukaniem cieków wodnych.
          Pora roku też nie może kształtować charakteru, w jaki sposób? Hitler urodził się 20 kwietnia, czy wszyscy urodzeni w tym czasie mają podobne do niego cechy charakteru ?
      • scand Re: Jak sobie z "tym" radzicie ? 21.09.13, 18:08
        > A najbardziej nie potrafię zrozumieć kiedy ludzie twierdzą, że są racjonalistam
        > i a korzystają z porad wróżbiarskich.

        Może nic innego im nie pozostało..
        Racjonalizm niby rozum, ale czy bycie tylko i wyłącznie racjonalne jest rozumne ?
        ( znowu paradoks)



        • k.karen Re: Jak sobie z "tym" radzicie ? 21.09.13, 20:07
          Może nic innego im nie pozostało..
          Racjonalizm niby rozum, ale czy bycie tylko i wyłącznie racjonalne jest rozumne ?
          ( znowu paradoks)

          I to jest tragiczne. Ludzie parający się tymi pierdolotami, przepraszam za określenie ale tak tę działalność nazywam, wykorzystują ludzkie słabości i jeszcze każą sobie za to płacić.

          Dlatego bliżej mi do pragmatyzmu, który nie jest tak radykalny smile
          • witekjs Re: Jak sobie z "tym" radzicie ? 21.09.13, 21:00
            Akceptujesz placebo i słusznie smile
            Tutaj znajdziesz, bardzo ciekawe wytłumaczenie, między innymi tego mechanizmu.

            forum.gazeta.pl/forum/w,20070,38212225,119961110,PSYCHONEUROIMMUNOLOGIA.html
    • 1zorro-bis Re: Jak sobie z "tym" radzicie ? 21.09.13, 12:36
      w ogole w to nie wierze. Chociaz.....z rozdzkarstwem nie bylbym taki pewny.smirk
      jul.s napisał:

      > Hipnoza, placebo, rożdzkarstwo, bioenergioterapia, tarot, znaki zodiaku, homeop
      > atia.
      >
      > Wymieniłem kilka dziedzin, o wielu z nich, tu i tam mówi się z wielką powagą.
      >
      > Czy sądzicie że warto o tym porozmawiać, jako że dla jednych stanowią one oczyw
      > istą wartość metafizyczną, dla drugich ewidentną bzdurę, a jeszcze inni podają
      > naukowe opisy tych zjawisk.
      >
      > Pozdrawiam julek.
    • jul.s Re: Jak sobie z "tym" radzicie ? 21.09.13, 16:12
      Do wymienionych "zjawisk" można by jeszcze dodać tz "opętanie" i działalność egzorcystów.
      Pozdrawiam, julek.
      • 1zorro-bis Re: Jak sobie z "tym" radzicie ? 21.09.13, 16:34
        ale tak na powaznie.....big_grin
        Nie wierzylem w rozdzkarstwo dopoki na wlasne oczy nie zobaczylem , ze to.....dziala!!!smirk
        • witekjs Re: Jak sobie z "tym" radzicie ? 21.09.13, 17:45
          Obecnie nie można sobie "z tym radzić", jedynie na podstawie uważnej obserwacji lub akceptowaniu opinii kogoś, kto jest dla nas autorytetem.
          Dokonano już wiele poważnych badań, które dokładnie opisują sens i nonsens, wielu z tych zjawisk.
          Nawet w Wikipedii można znaleźć wartościowe materiały z piśmiennictwem.
          Nie pozostaje nam nic innego jak czytać, to co już zostało zbadane.


          pl.wikipedia.org/wiki/Placebo
          forum.gazeta.pl/forum/w,20070,38212225,122764716,O_HOMEOPATII_w_Racjonaliscie_pl.html
          forum.gazeta.pl/forum/w,20070,38212225,122397021,Walka_z_oszustwami_medycznymi_znachorstwem.html
          Pseudonauka, paranauka
          www.racjonalista.pl/kk.php/d,166
          • k.karen Re: Jak sobie z "tym" radzicie ? 21.09.13, 20:03
            witekjs napisał:

            > Dokonano już wiele poważnych badań, które dokładnie opisują sens i nonsens, wie
            > lu z tych zjawisk.

            Bardzo dobrze to określiłeś, Witku - sens i nonsens, dowodów naukowych jednak nie ma, są pseudonaukowe.
          • jul.s Re: Jak sobie z "tym" radzicie ? 21.09.13, 21:47
            O co tobie chodzi, Witek ?!.
            Ja pytam o opinię, a Ty mówisz ,- Poczytaj sobie .
            Pytam co o tym sądzisz. To jest twoje forum , ale w ten sposób łatwo zamordujesz każdą rozmowę.
            Sadzę że temat ; sugestia, autosugestia czy w "ogolnosci", jeszcze ciagle, wykorzystywanie wiedzy i prostego sprytu, wobec łatwowierności sredniowykształconych jest ciekawy i godny rozmowy, - może nie tutaj ! .
            Julek

            • witekjs Re: Jak sobie z "tym" radzicie ? 21.09.13, 22:37
              jul.s napisał:

              > O co tobie chodzi, Witek ?!.
              > Ja pytam o opinię, a Ty mówisz ,- Poczytaj sobie .
              > Pytam co o tym sądzisz. To jest twoje forum , ale w ten sposób łatwo zamordujes
              > z każdą rozmowę.
              > Sadzę że temat ; sugestia, autosugestia czy w "ogolnosci", jeszcze ciagle, wyk
              > orzystywanie wiedzy i prostego sprytu, wobec łatwowierności sredniowykształcony
              > ch jest ciekawy i godny rozmowy, - może nie tutaj ! .
              > Julek
              >

              Hipnoza, placebo, rożdzkarstwo, bioenergioterapia, tarot, znaki zodiaku, homeopatia
              Pytasz o opinie na temat kilku bardzo różnych pojęć, które przez wiele lat były badane i nie ma, w wielu przypadkach jednoznacznych opinii.
              Chyba nikt z nas, mimo czytania dostępnych prac, nie jest ekspertem, który mógłby to w dwóch słowach podsumować.

              Witek

        • k.karen Re: Jak sobie z "tym" radzicie ? 21.09.13, 20:00
          Także widziałam na własne oczy, a nawet spróbowałam jak to "działa" bo nie wierzyłam. Coś tam poczułam, ale możliwe że to była bardziej sugestia smile
          • 1zorro-bis Re: Jak sobie z "tym" radzicie ? 22.09.13, 14:56
            na moich oczach facet chodzil po dzialce i na gorze znalazl....wode. Myslalem, ze sobie kpi. Woda na gorze a nie na dole?!
            Powiedzial, ze woda jest w tym miejscu na glebokosci 6-7 metrow. Dostali ode mnie zlecenie ale powiedzialem, ze zaplace jak zobacze wode.
            Na siodmym metrze jak poszla woda to myslalem ze chlopa nie zdaza ze studni na linach wyciagnac. I od 20 lat poziom wody utrzymuje sie tam stale i studnia ma wody na 5-6 metrow......smirk
            k.karen napisała:

            > Także widziałam na własne oczy, a nawet spróbowałam jak to "działa" bo nie wier
            > zyłam. Coś tam poczułam, ale możliwe że to była bardziej sugestia smile
      • scand Re: Jak sobie z "tym" radzicie ? 21.09.13, 18:09
        Nowoczesny egzorcysta - wypędza ducha religijności wink
        • kicho_nor Re: Jak sobie z "tym" radzicie ? 21.09.13, 18:11
          A sikanie pod wiatr, to nie przesąd, tylko chodzi aby sobie
          okularów nie zapryskać.
    • illmatar02 Re: Jak sobie z "tym" radzicie ? 21.09.13, 22:51
      Mam taką opinię:

      > Hipnoza
      Tylko dla wierzących (w nią).

      > placebo
      działa (i bardzo dobrze), ale nie wolno o tym wiedzieć

      > rożdzkarstwo
      jest ok

      > bioenergioterapia
      Takie sobie szamaństwo na użytek nowoczesnego ludzika.

      > tarot
      Baśniowe zajęcie

      > znaki zodiaku
      Byle nie na serio.

      > homeopatia.
      Nie mam zdania, może to jest też mechanizm placebo...

      > Wymieniłem kilka dziedzin, o wielu z nich, tu i tam mówi się z wielką powagą.
      Ludzie mówią z powagą o wielu innych dziedzinach tego nie wartych. Chociaż to sprawa indywidualna.
      • kicho_nor Re: Fusy 21.09.13, 23:03
        Juls
        Wysoko oceniam Twoje pisanie, ale korzystam choćby z lenistwa ze ścieżek
        linkowych wytyczonych przez Witka.
        Juls, zadałeś wątek jak sądzę niezbyt wygodny do wygłaszania szczerych wyznań,
        wyznań, które by można streścić w pytaniu czy wróżysz sobie z fusów.

        Juls, wdzięczny byłbym Ci bardzo, gdybyś wpisał tu na wątku własną opinię
        Na temat, który ogólnie by można nazwać „fusami”

        • witekjs Re: Fusy 22.09.13, 00:07
          Myślę, że jednak warto jeszcze podać zbiór, zwięzłych prac o pseudonauce i paranauce, gdzie zawarte są odpowiedzi na postawione pytania.

          www.racjonalista.pl/kk.php/d,166
          • scand Re: Fusy 23.09.13, 17:40
            Można by zadać pytanie
            Czy nauka może istnieć bez paranauki ?
            Jej historia dowodzi, że chyba nie.
        • jul.s Re: Fusy 23.09.13, 18:41
          Wezwany odpowiadam

          Homeopatia - jedno wielkie oszustwo medialno- farmaceutyczne /koncerny /
          Hipnoza - normalna reakcja człowieka podanego na sugestię - hipnoza nie działa na sceptyka
          Placebo - sugestia, ale stosowana często z dobrymi wynikami, tylko dla doraźnych potrzeb bez jednoznacznych efektów leczniczych
          Różdżka - geolog lub znający dobrze teren z doświadczeń w kopaniu studni zawsze poda czy można kopać studnie czy nie / oczywiście potrzebne tu dłuższe wyjaśnienie / - sprytni ale tez doświadczeni ludzie - często cwaniacy. Nie stwierdzono żadnych specjalnych fal które może odbierać rożdzkarz. To samo dotyczy negatywnego oddziaływania tzw żył wodnych.
          Opętanie - normalna choroba psychiczna - przez religiantów połączona z szatanem dla wtłaczania szarym ludziom swej boskiej władzy.
          Tarot,zodiaku znaki - zabawa dla niedouczonych lub "wolnych ludzi"

          To moje oceny w wielkim skrócie.
          Dziękuję Witkowi za przytoczenie solidnych analiz.
          Zdecydowanie jestem przeciw ocenom kichonora o specjalnej sile jego wzroku.
          To pewnie kichonorze rozsiewasz swoje feromony , to rozumiem.
          Pozdrawiam Julek
          • kicho_nor Re: Fusy 23.09.13, 19:35
            Juls
            W sferze zmysłów dodatkowo przypisanych człowiekowi a nie opisanych
            to jawisz się o drewnianej konstrukcji Pinokia. Nie nie, nie chcę i nie mam na myśli obrażania Ciebie.
            To tylko Twój obraz jaki sobie wysnułem po załadowaniu Twojego wpisu.

            Ja nie param się żadną parapsychologią i nie zgłębiam zjawisk tejże.
            Mam tylko zaobserwowane jej drobne odpryski i to by na tyle w sprawie.

            • jul.s Re: Fusy 26.09.13, 11:28
              > W sferze zmysłów dodatkowo przypisanych człowiekowi a nie opisanych
              > to jawisz się o drewnianej konstrukcji Pinokia.

              Co to są zmysły dodatkowo przypisane człowiekowi ?
              Wyjaśnij, odpowiem. Przy okazji opiszę moją drewnianą konstrukcję.

              julek
              • kicho_nor Re: Fusy 26.09.13, 15:11
                Juls
                W sferze zmysłów dodatkowo przypisanych człowiekowi:

                -Wchodzi pacjent do lekarza i zanim się pacjent odezwie lekarz spojrzy i wie
                - podobnie policjant śledczy w innym przypadku
                -albo mnożenie wielocyfrowych liczb w pamięci
                - albo
                - albo
                -albo

                Więc ALBO ktoś ma siódmy zmysł ALBO że nie

                A Pinokio miał dobre serduszko i lubił dobre jedzenie.
                • jul.s Re: Fusy 26.09.13, 18:12
                  @ Kichonor

                  Ani lekarz, ani policjant nie wiedzą , tylko przypuszczają - intuicja wynikająca z długoletniej pracy - suma doświadczeń. Potem przychodzą badania , lub żmudne śledztwo.

                  Serduszka dobrego nie mam, podobno, ale dobrej jedzenie, proszę bardzo.
                  Pozdrawiam, julek.
    • witekjs Re: Jak sobie z "tym" radzicie ? 22.09.13, 08:01
      Wybacz Julu, że dopiero teraz zwracam się do Ciebie z początkiem odpowiedzi na Twoje pytania.
      Znałem je, ale nie na tyle, aby móc poprzeć je sensownymi argumentami wynikającymi z badań.
      Jednocześnie uważałem, że nie powinniśmy o tym dyskutować, jedynie na zasadzie przekazania swojej negatywnej lub pozytywnej opinii.
      Mam nadzieję, że mnie zrozumiesz i wybaczysz, że na takie konkretne pytania chciałem odpowiadać konkretnie.
      Wiele konkretnych i popartych literaturą odpowiedzi można już znaleźć, nawet w Wikipedii.
      Zacznę od Homeopatii, która jest swego rodzaju kompromitacją służby zdrowia.
      Od lat walczył z nią prof. Andrzej Gregosiewicz.

      /.../Twierdzenia o skuteczności homeopatii przekraczającej efekt placebo nie mają oparcia w dowodach naukowych i przeprowadzonych badaniach klinicznych nad jej skutecznością[6][7][8][9][10]. Choć niektóre badania dały pozytywne wyniki[11][12][13][14][15], to systematyczne przeglądy wszystkich opublikowanych badań klinicznych nie udowodniły skuteczności homeopatii[16][17][18][19][20]. Co więcej, badania kliniczne o wysokiej jakości wskazują na mniej pozytywne efekty[18][21], a większości badań z pozytywnymi wynikami nie udało się powtórzyć lub wykazano problemy metodologiczne, które nie pozwalają na uznanie ich za jednoznaczny dowód na skuteczność homeopatii[8][9][22][23].

      W zależności od stężenia preparaty homeopatyczne mogą nie zawierać ani jednej cząsteczki substancji aktywnej[24], a efekty lecznicze takich środków (poza efektem placebo) byłyby sprzeczne z podstawowymi prawami fizyki[6][25]. Współcześni homeopaci wierzą w pamięć wody, co ma powodować trwałe zmiany roztworu, w którym była rozpuszczana dana substancja. Nie ma jednak zweryfikowanych obserwacji ani praw natury potwierdzających to zjawisko[25][26]. Powyższe fakty oraz stosowanie w homeopatii leków, które nie zawierają aktywnych składników farmakologicznych, są powodem tego, że homeopatię uznaje się też za pseudonaukę lub szarlatanerię[27][28][29][30][31], a nawet określa mianem „okrutnego oszustwa”[32].

      Nie jest znany sposób, w jaki środek homeopatyczny miałby leczyć[33]. Sceptycy oraz przeciwnicy homeopatii tłumaczą pewną skuteczność leczniczą środków homeopatycznych efektem placebo lub jako rezultat myślenia magicznego[34]./.../
      pl.wikipedia.org/wiki/Homeopatia
      www.racjonalista.pl/kk.php/s,1093/q,Homeopatia..moje.prywatne.zwyciestwo#p841
      • kicho_nor Re: peryferie materii 22.09.13, 10:42
        No to pomówmy jeśli ktoś chce o ściąganiu wzrokiem

        Główny temat wątku zdaje się opierać czy wierzymy w coś co nie istnieje
        lub niby istnieje, lub istnieje bez niby.

        - ściąganie wzrokiem chyba istnieje, bez chyba i niby.
        Skro istnieje, to jaką fizyczną postać temu zjawisku podać.

        Ba, jeśli zgodzimy się ż ściąganie wzrokiem istnieje, co fizycznie
        nie da się wytłumaczyć to logika wskazuje, że istnieją inne rzeczy które
        nie istnieją a istnieją.

        • witekjs Re: peryferie materii 22.09.13, 13:54
          Miły Kochinorze tłumaczą to, niedawno odkryte neurony lustrzane.

          Neurony lustrzane („komórki miłości bliźniego”wink

          Prof. Jerzy Vetulani
          Odkryte przypadkiem na początku lat dziewięćdziesiątych n Uniwersytecie w Panamie(Giacomo Rizzolatti, Leonadro Fogassi i Vittorio Gallese) podczas badań nad korą mózgu makaków. Ustalono, że wzór aktywności jest reprezentacją danej czynności, niezależnie od tego, kto ją wykonuje. Umożliwiają automatyczne mentalne „czytanie” i „odtwarzanie” zachowań innego mózgu.
          U człowieka neurony lustrzane pozwalają niemal natychmiast odgadnąć podczas kontaktu intencje innej osoby (pozwalają czytać z twarzy). Odpowiadają prawdopodobnie za zdolność rozpoznawania cudzych nastrojów, uczuć i myśli oraz intencji wyrażanych niewerbalnie (empatię i współczucie). System neuronów lustrzanych rozwija intensywnie dziecko (mowa).
          Uczestniczą one w procesie modelowania, budzą analogiczne uczucia.
          Naukowcy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles po raz pierwszy zarejestrowali w mózgu ludzi aktywność neuronów lustrzanych. Naukowcy uważali, że to właśnie dzięki neuronom lustrzanym. In. Rozpoznajemy intencje i emocje – bólu, strachu – ludzi, na których patrzymy. Dotychczas jednak nie było jednoznacznych dowodów na ich istnienie u ludzi. Zdobyli je dopiero teraz naukowcy z Centrum medycznego im. Ronalda Reagana kierowanie przez prof. Icchaka Frieda.
          Fried badał dokładnie aktywność poszczególnych fragmentów mózgu 21 osób cierpiących na ciężką padaczkę (w sumie zarejestrowano aktywność 1177 neuronów). Okazało się, że część z nich „zachowywała się” dokładnie tak, jak według wcześniejszych przypuszczeń badaczy powinny zachować się neurony lustrzane…

          tadeuszbartos.pl/04/neurony%20lustrzane%20JERZY%20VETULANI.pdf
          Neurony lustrzane. Odczytują intencje czy tylko kopiują ruchy?
          Prof. Jerzy Vetulani
          vetulani.wordpress.com/2011/08/23/neurony-lustrzane-odczytuja-intencje-czy-tylko-kopiuja-ruchy/
          • kicho_nor Re: peryferie materii 22.09.13, 15:49
            Witku
            Nie chodzi o lustrzane małpowanie małp
            Ja nie o małpach ale o kobietach teraz napiszę

            Bo jest tak Witku, idzie sobie przede mną jakaś pani.
            Pani jest taka i owszem. No to ja tez i owszem oglądam tą panią.
            Zatrzymam dłużej swój wzrok na jakimś „detalu” tej pani, to pani
            w tym miejscu sięgnie ręką i coś tam sprawdzi, poprawi.
            Więc co Witku?
            • witekjs Re: peryferie materii 22.09.13, 15:58
              kicho_nor napisał:

              > Witku
              > Nie chodzi o lustrzane małpowanie małp
              > Ja nie o małpach ale o kobietach teraz napiszę
              >
              > Bo jest tak Witku, idzie sobie przede mną jakaś pani.
              > Pani jest taka i owszem. No to ja tez i owszem oglądam tą panią.
              > Zatrzymam dłużej swój wzrok na jakimś „detalu” tej pani, to pani
              > w tym miejscu sięgnie ręką i coś tam sprawdzi, poprawi.
              > Więc co Witku?

              Ta pani nigdy nie zapomina, że jest panią, która wzbudzić może zainteresowanie, tym samym zastanawia się, czy i ty mógłbyś ją zainteresować.
              Stąd niedaleka droga do czegoś więcej niż zainteresowanie.
              Poza tym trzeba sprawdzić, czy nie widać jakiegoś uszczerbku, na jej idealnym obrazie.
              Trudny los obserwowanej z zainteresowaniem pani... smile
              • kicho_nor Re: peryferie materii 22.09.13, 16:20
                Bagatelizujesz i spłycasz Witku
                Sprawę jaką przedstawiłem sięga antymaterii i w ogóle.
                Na randki już nie chodzę, więc tylko oglądam, oglądam dyskretnie tak żeby w pysk
                nie oberwać.

            • scand Re: peryferie materii 23.09.13, 17:44
              > Zatrzymam dłużej swój wzrok na jakimś „detalu” tej pani, to pani
              > w tym miejscu sięgnie ręką i coś tam sprawdzi, poprawi.

              Ki. czy jest to teoria naukowa ?
              Aby to wyjaśnić muszę znać jeszcze parę faktów:
              -czy pani widzi gdzie patrzysz,
              -co oznacza u Ciebie "dłużej",
              -czy robiłeś statystyki na których "detalach" ta metoda działa najlepiej - nie wierzę, żeby była zupełnie bezbłędna..
              • tan.nawe Re: peryferie materii 24.09.13, 16:10
                > Ludzie mówią z powagą o wielu innych dziedzinach tego nie wartych. Chociaż to sprawa indywidualna

                Tak. Zależy, kto wartościuje.
    • damakier1 No, a cuda? 01.10.13, 23:39
      A co sądzicie o cudach? Ja sobie z cudami radzę łatwo, to znaczy - nie wierzę. Ale jak obserwuję to wszystko, co się dzieje w związku z kanonizacją Jana Pawła II, zwłaszcza te udokumentowane cuda - to trudno mi sobie poradzić z tym, że to się dzieje na poważnie.
      • witekjs Re: No, a cuda? 02.10.13, 13:25
        damakier1 napisała:

        > A co sądzicie o cudach? Ja sobie z cudami radzę łatwo, to znaczy - nie wierzę.
        > Ale jak obserwuję to wszystko, co się dzieje w związku z kanonizacją Jana Pawła
        > II, zwłaszcza te udokumentowane cuda - to trudno mi sobie poradzić z tym, że t
        > o się dzieje na poważnie.
        >
        Witaj Damo smile

        Myślę, że jest nas coraz więcej.
        Tłumne spotkanie z afrykańskim egzorcystą, na stadionie w Warszawie odbyło się jednak, na zaproszenie polskich hierarchów...

        Pozdrawiam. Witek
        • damakier1 Re: No, a cuda? 02.10.13, 15:04
          Tłumne spotkanie z afrykańskim egzorcystą, na stadionie w Warszawie odbyło się jednak, na zaproszenie polskich hierarchów...

          No właśnie....
          • illmatar02 Re: No, a cuda? 02.10.13, 21:26
            No co Wy? Bez cudów się nie da wink
            • witekjs No, a cuda? Egzorcyści w Polsce... 03.10.13, 08:55
              W Polsce lawinowo wzrosła liczba egzorcystów

              Z czterech do stu dwudziestu wzrosła w ciągu ostatnich 15 lat liczba egzorcystów w Polsce – poinformowano dziś w Warszawie podczas prezentacji nowego miesięcznika pt. „Egzorcysta”.

              Jego twórcy zapowiadają, że pismo będzie nowoczesnym narzędziem ewangelizacji i obroną przed agresywną promocją magii, okultyzmu i ezoteryzmu.

              Ks. prof. Aleksander Posacki wzrost liczby egzorcystów tłumaczy oddolną potrzebą społeczną i bezradnością tradycyjnych środków pomocy związanych z psychologią i psychiatrią. Jako teolog specjalizujący się w demonologii podkreśla, że opętania czy zniewolenia demoniczne „w sensie teologicznym mają ścisły związek w z grzechem człowieka, czyli ze złem”./.../

              info.wiara.pl/doc/1287951.W-Polsce-lawinowo-wzrosla-liczba-egzorcystow
              Celebryci od szatana

              tygodnik.onet.pl/wiara/celebryci-od-szatana/9tfhl
              Przeczytane w „Egzorcyście”

              Miesięcznik Egzorcysta (podtytuł Prawdziwe historie) już wkrótce po debiucie sprzedawał ok. 25 tys. egz. każdego numeru. Z ambon do czytania namawiają księża. W radzie programowej pisma zasiadają ludzie z tytułami naukowymi. A oto kilka cytatów.

              "Wampiryzm energetyczny to wrogie »podłączanie się« do drugiej osoby w celu zabierania jej energii życiowej. Są różne rodzaje tych praktyk: od »niewinnej zabawy« do form okultystycznych, mających na celu atakowanie istot żywych, tak aby pozbawić je zasobów energetycznych"./.../

              tygodnik.onet.pl/wiara/przeczytane-w-egzorcyscie/k93bv


              • witekjs Re: No, a cuda? Egzorcyści w Polsce... 03.10.13, 09:29
                Wydaje mi się, że w Polsce większość z nas, nie miała pojęcia jak wielka jest liczba ludzi, którzy korzystają z pomocy egzorcystów Kościoła katolickiego.
                • jul.s Re: No, a cuda? Egzorcyści w Polsce... 03.10.13, 12:00
                  Wróćmy wobec tego do "opętania"
                  Dla mnie oczywistym jest że; mamy do czynienia z chorobą psychiczną "opętanego" , którą lekarz psychiatra może w sposób "nie metafizyczny" opisać.
                  Jedną z zasadniczych idei religii katolickiej jest istnienie zła a by zobrazować maluczkim zło wymyślono szatana i dalej nawiedzeni i twórczy np malarze, pisarze prześcigali się w ohydnym przedstawianiu tych postaci. Każde dziecko zindoktrynowane religią boi się "szatana" od tego tylko krok dla katolika który zgrzeszył i dostanie się w szpony szatana, do psychicznych odchyleń. Wtedy z pomocą przychodzi Kościół ze swym Boskim Egzorcystą.
                  Czyli, Kościół sam tworzy sobie opętanych.
                  Opis prosty, żeby nie powiedzieć prostacki, lecz chyba jasno przedstawiający sedno sprawy.
                  Niewątpliwie czynności egzorcystów mogą przynosić pozytywne efekty, bo jak ktoś wierzy w Marię zawsze dziewicę to egzorcysta ze swoimi zaklęciami jest dla niego wiarygodny.
                  Ale nie ma w tym nic boskiego, to jedna z terapii psychiatrycznych z użyciem krzyża.
                  Bzdury o wypluwaniu gwoździ czy wypluwaniu ekskrementów itd. to mity nigdy naukowo nie potwierdzone.
                  Jeszcze raz wyjaśniam piszę prosto, zajmuję jasne stanowisko gdyż z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością jestem o tym przekonany. Oczywiście lepiej być "Paskalem"na wszelki wypadek dystansować się, być w środeczku, stać z boczku, niezobowiązująco komentować,nie podejmować żadnego ryzyka - co oczywiście zawsze będę krytykował.
                  Bez różnicy zdań nie ma dyskusji, także tego forum.
                  Pozdrawiam z jesiennym, ale słonecznym uśmiechem, julek /jutro nauczę się wstawiać buźki i obrazki/
                  • tan.nawe Re: No, a cuda? Egzorcyści w Polsce... 03.10.13, 14:16
                    > Bez różnicy zdań nie ma dyskusji, także tego forum

                    Za tę wypowiedź: brawo, brawo, brawo!!!
                    Dodatek: Bez szacunku dla tej różnicy nie ma dyskusji.

                    Z wielu wypowiedzi - również na tym forum - przebija jednak pogarda dla tych, co inaczej myślą.
                    Widać również misyjny zapał: tylko racjonalizm i tylko taki, co to " albo rybka, albo pipka".
                    Dla " rybki i pipki razem" tolerancji brak.
                    Szkoda, że "rybki albo pipki" własnych ograniczeń nie widzą. Cóż... fanatyzm zawsze żywi się przekonaniem o własnej, jedynie słusznej racji.
                    • kicho_nor Re: No, a cuda? Egzorcyści w Polsce... 03.10.13, 14:39
                      Wiesz co Juls
                      Diabła wypędza się z osoby robiąc na diabła huuuuu huuuuu
                      Ale coś mi się widzi, że w Twoim przypadku żadne te hu hu nie pomogą

                      Pewnie jesteś na liście egzorcystów, może byś się podał zabiegowi i tu opisał.
                      • tan.nawe Re: No, a cuda? Egzorcyści w Polsce... 03.10.13, 14:48
                        Kichonorze... smile
                        Kto nie ma diabła za skórą, wystąp! big_grin

                        P.S. Nie jestem egzorcystką. A czy mam diabła za skórą? cholera wie.
                    • jul.s Re: No, a cuda? Egzorcyści w Polsce... 03.10.13, 14:52
                      @tan.nawe

                      Proszę o jednoznaczne sklasyfikowanie mojej postawy;
                      Jesteś ;
                      a- fanatykiem
                      b- fanatykiem racjonalizmu
                      c- fanatykiem racjonalistą
                      d- racjonalistą

                      Dziękuję z góry.

                      Czy mogłabyś wskazać mój brak tolerancji./ale to marne określenie/
                      Czy mogłabyś wskazać jednoznacznie, gdzie tkwi błąd w moim rozumowaniu, lub przedłożonych ocenach. Chodzi o konkretne stwierdzenie.

                      julek mimo wszystko smile


                      • tan.nawe Re: No, a cuda? Egzorcyści w Polsce... 03.10.13, 15:48
                        jul.s napisał:

                        > @tan.nawe
                        >
                        > Proszę o jednoznaczne sklasyfikowanie mojej postawy;

                        Nie czuję się uprawniona do szufladkowania. Brak tolerancji, a raczej "patrzenie z góry", co można by też nazwać pogardą, jest jednak wyczuwalne w twoich wypowiedziach. Nie odbieram Ci do tego prawa, stwierdzam tylko fakt. (być może subiektywnie).

                        > Czy mogłabyś wskazać jednoznacznie, gdzie tkwi błąd w moim rozumowaniu, lub prz
                        > edłożonych ocenach.

                        "Błąd" (?) tkwi w założeniu, tzn. przesłankach, nie w rozumowaniu.
                        Podobnie "błądzą" Twoi przeciwnicy światopoglądowi.
                        Nikt nie ma monopolu na prawdę, Julu. Ale póki jej szukamy, póty jesteśmy ludźmi.
                        Jestem może za mało "techniczna", wybacz. smile


                        • jul.s Re: No, a cuda? Egzorcyści w Polsce... 03.10.13, 18:07
                          @ tan.nawe
                          Nie wiem czy to się mieści w zbiorze "dobre wychowanie" rozmawiać we dwoje,ale jeszcze zapytam. Co to znaczy ? - nikt nie ma monopolu na prawdę. Funkcjonuje zasada "metody naukowej" , cywilizowany swiat ją przyjął jako obowiązującą. Jeżeli coś jest udowodnione wedle tej metody, w cywilizowanym świecie, ma w tym wycinku poznania monopol. Jeżeli ktoś przedkłada twierdzenia poparte np subiektywnie spisanymi mitami, schizofrenicznymi widzeniami, nie można tego traktować poważnie. Patrz np Deniken, Don Brown, dzieci z Fatimy , księża z Sokółki itd,itd.
                          Co innego subiektywne oceny piękna czy np zasady etyki.
                          Jeżeli ktoś twierdzi że porusza siłą woli łyżeczkę to dla mnie jest bzdura tak samo jak uniesienia się do nieba kobiety która podobno jako dziewica była matką mężczyzny który prawdziwie zabity po trzech dniach wstał z grobu i także wyfrunął w kierunku stratosfery.
                          Gdzie tu zarozumialstwo i pewność siebie, to obiektywne twierdzenia poparte prawami naukowymi, innych nie ma.
                          Jeżeli możesz odnieś się konktetnie do stwierdzeń tutaj zastosowanych, nie odpowiadaj ogólnikami.
                          Pozdrawiam, julek smile /buźka nie dlatego że żartuję, lecz czuję do Ciebie "metafizyczną sympatię" która da się wyjaśnić prawami fizyki./prywata na Witka forum/


                          • scand Re: No, a cuda? Egzorcyści w Polsce... 03.10.13, 19:20
                            > Nie wiem czy to się mieści w zbiorze "dobre wychowanie" rozmawiać we dwoje ..

                            mieści, mieści smile
                            W ogóle ostatnio na forum sporo ciekawych wymian zdań..
                          • tan.nawe Re: No, a cuda? Egzorcyści w Polsce... 03.10.13, 21:50
                            jul.s napisał:

                            > @ tan.nawe
                            > Nie wiem czy to się mieści w zbiorze "dobre wychowanie" rozmawiać we dwoje,ale
                            > jeszcze zapytam. Co to znaczy ? - nikt nie ma monopolu na prawdę. Funkcjonuje z
                            > asada "metody naukowej" , cywilizowany swiat ją przyjął jako obowiązującą. Jeże
                            > li coś jest udowodnione wedle tej metody, w cywilizowanym świecie, ma w tym wyc
                            > inku poznania monopol.

                            Widzisz, Julu, chodzi o to, że już niejedna naukowa prawda przestała być naukową prawdą.

                            > Jeżeli ktoś twierdzi że porusza siłą woli łyżeczkę to dla mnie jest bzdura tak
                            > samo jak uniesienia się do nieba kobiety która podobno jako dziewica była matką
                            > mężczyzny który prawdziwie zabity po trzech dniach wstał z grobu i także wyfru
                            > nął w kierunku stratosfery.

                            Ojojoj! Sprytnie ujęte. Przewrotnie też wink

                            > Gdzie tu zarozumialstwo i pewność siebie, to obiektywne twierdzenia poparte pra
                            > wami naukowymi, innych nie ma.

                            Skąd wiesz? Chyba jeszcze nie wszystkie prawa natury poznaliśmy?

                            > Jeżeli możesz odnieś się konktetnie do stwierdzeń tutaj zastosowanych, nie odpo
                            > wiadaj ogólnikami.

                            Kiedy ja nie lubię pisać. Tak już mam. Tutaj i tak za dużo gadam. smile

                            > Pozdrawiam, julek smile /buźka nie dlatego że żartuję, lecz czuję do Ciebie "met
                            > afizyczną sympatię" która da się wyjaśnić prawami fizyki

                            Ja też pozdrawiam, bo też czuję do Ciebie sympatię. Nie wiem, czy metafizyczną... smile
                            >
                            • scand Re: No, a cuda? Egzorcyści w Polsce... 06.10.13, 13:11
                              > Kiedy ja nie lubię pisać. Tak już mam. Tutaj i tak za dużo gadam.

                              Bardzo ciekawie piszesz tan.nawe więc ja np. nie mam wrażenia że z
                              "za dużo gadasz". smile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka