vico1
19.02.04, 23:16
Historyjka z zycia politycznego Belgii. Zblizaja sie wybory do parlamentu
europejskiego i kilku parlamentow regionalnych. Ozywila sie wiec kampania
wyborcza, glownie w mediach.
Demokracja belgijska ma swoj specyficzny charakter. W mediach propaguje sie
wylacznie lewicowe poglady, nie dopuszczajac do glosu prawicy. Ostatnio
wyczytalem w prasie, ze Belgia stala sie najmniej tolerancyjnym krajem w
Europie dla inaczej myslacych.
Partie lewicowe reklamuja sie jako jedyne partie progresywne.
A cala reszta to co? Zasuszeni i zacofani konserwatysci?
Mnie, czlowieka z PRLu, irytuje troche takie jednostronne podejscie, coz
kiedy tutejsza ludnosc przyjmuje to bez protestow. Przynajmniej sie tego nie
pokazuje.
W cieniu tej propagandy urasta w sile partia nacjonalistyczna... Vlaams Blok.
Nie wszystkim we Flandrii podoba sie widac bojkotowanie tej partii
przez 'progresywnych'.