Dodaj do ulubionych

KTO POPIERA JOW?????

06.03.04, 21:43
To jest moje pytanie dla was. Poniewaz zupelnie tego nie znam, wiec dlatego
pytam. Prosze potraktujcie to jako watek o tej incjatywie. Osobiscie
chcialbym rozjasnic swoj poglad na temat ew. przyszlej kampanii wyborczej i
chce miec jakies zdanie na ten temat. Macie swoich kolegow i ludzi w
partiach. Popytajcie. KTO TO POPIERA? Na kogo warto wobec tego glosowac?

KTO GWARANTUJE ZMIANE ORDYNACJI WYBORCZEJ?
KTORA PARTIA????
Obserwuj wątek
    • cesarok Re: KTO POPIERA JOW????? 06.03.04, 21:58
      Mnie osobiście się ten pomysł bardzo podoba. Natomiast jeśli chodzi o partie to
      obawiam się, że nie ma takiej obecnie na scenie politycznej. Raz tylko
      słyszałem coś o nowej ordynacji od przedstawicieli PiS, ale była to jakaś
      mieszanka ordynacji obecnej z JOW.
      • przycinek.usa Re: KTO POPIERA JOW????? 06.03.04, 22:04
        Ciesze sie, ze przynajmiej jednej osobie udalo mi sie ukazac ten problem.
        Naprawde.

        Polecam ten link:

        www.rzeczpospolita.pl/teksty/wydanie_040306/publicystyka_a_1-1.jpg
        No nie musze komentowac...
    • robisc Nie wiem jeszcze 06.03.04, 23:14
      Wiem tylko, że sprawa nie jest wcale jednoznaczna. Mieliśmy już na poczatku
      transformacji problemy z rozdrobnieniem w Sejmie, które paraliżowało rządzenie
      krajem. W tej sprawie trzeba by przedstawić wsystkie za i przeciw JOW, aby
      zdecydować, co jest lepsze obecnie dla Polski. Na razie moja wiedza jest zbyt
      skromna, aby wypwowiedzieć się za lub przeciw.

      Przy okazji jednak zaprezentuję glos za, ktory właśnie przeczytałem.

      Zbyt głupi wyborcy - artykuł Mirosława Szczupakowskiego

      Niewiele jest osób, które po 15 latach demokratycznych przemian twierdzą, że
      demokracja w Polsce działa dobrze. Wszechobecna korupcja, przekraczający
      granicę absurdu fiskalizm, ciągle rosnące zadłużenie czy wreszcie grożący nam
      kryzys finansowy mówią same za siebie.

      Demokracja ma szansę jako tako działać tylko wtedy, gdy obywatele cieszą się
      wolnością i większość jest dostatecznie zasobna, by tej wolności i zasobów
      bronić. Gdy większość nie ma czego bronić - pełnię władzy obejmuje zazwyczaj
      skorumpowana klika na dodatkowym żołdzie zainteresowanych sił, niekoniecznie
      krajowych, podpowiadających i wymuszających korzystne dla siebie posunięcia.
      Rządzące w ten sposób mafie żywotnie zainteresowane są utrzymaniem takiego
      stanu społecznego zubożenia i fasadowości demokracji, bo to właśnie umożliwia
      dalszą eksploatację obywateli.

      Stąd właśnie w Polsce biorą się te zdumiewające w swej bezczelnej kłamliwości
      oświadczenia prominentnych polityków, jakoby podatków w naszym kraju nie można
      było obniżyć, podczas gdy przykłady krajów sąsiednich - choćby Rosji i
      Słowacji - w oczywisty sposób temu przeczą. Lepiej przecież, żeby podatki były
      wysokie, a ulgi tylko dla wybranych. Tłumaczy się to sprytnie "celowym
      działaniem państwa". Efekty tej "celowości" możemy podziwiać. Niezbędne również
      stają się bajki o wrażliwości społecznej rządzących mafijnych hien. Mają one
      uzasadnić utrzymywanie społeczeństwa w permanentnej biedzie i zależności.
      Dlatego też jakiekolwiek próby oddolnej, obywatelskiej zmiany reguł
      demokratycznych wyborów próbujących ograniczyć
      partyjniactwo, czyli mafijne układy są z równą bezczelnością torpedowane. Niech
      np. ktoś wytłumaczy, dlaczego prezydent Kwaśniewski mimo, że musiał się zgodzić
      z argumentacją
      zwolenników JOW, czyli jednomandatowych okręgów wyborczych - ni w pięć, ni w
      dziewięć oświadczył, że Polacy do tego sposobu wybierania "nie dorośli" ?

      Co Prezydent Rzeczpospolitej miał na myśli?
      Że Polacy są za głupi?

      Mirosław Szczupakowski
      • przycinek.usa To bardzo dobra opinia. 07.03.04, 00:19
        Zgadzam sie w 100%.

        Dodatkowo wkleje jeden post z Forum Kraj:

        "Rzeczpospolita Bananowa
        Autor: flipflap
        Data: 07.03.2004 00:00

        ----------------------
        Rzeczpospolita Bananowa
        Stanisław Janecki

        Co by tu jeszcze spieprzyć, panowie, co by tu jeszcze" - śpiewa Wojciech
        Młynarski. "Wy, Polacy, potraficie sknocić wszystko, do czego się
        zabierzecie. Czasem się zastanawiam, czy nie zasłużyliście na to, co robili z
        wami zaborcy i najeźdźcy" - mówił w 1944 r. zirytowany Winston Churchill do
        Stanisława Mikołajczyka, premiera rządu na uchodźstwie. Od tamtych czasów
        minęło niespełna 60 lat i znowu sympatyzujący zwykle z nami Brytyjczycy mają
        o Polsce jak najgorszą opinię. Brytyjska prasa, m.in. "The
        Economist", "Financial Times" czy "The Independent", w ostatnich dniach nie
        zostawia na Polsce suchej nitki: korupcja, degrengolada, przestępczość,
        nieudolność. Innymi słowy - Polska Rzeczpospolita Bananowa. Oto Jerzy Urban,
        zeznając przed sejmową komisją śledczą, daje do zrozumienia, że władza ma
        tyle na sumieniu, iż jeden jego felieton (z początku sierpnia 2002 r.)
        sugerujący aferę korupcyjną w otoczeniu premiera wywołuje prawdziwą
        pielgrzymkę ministrów. Po co przychodzą do Urbana? Żeby się upewnić, że to
        nie o nich chodzi (vide: "Urbanem w Millera"). Podczas jednego z takich
        spotkań - wedle słów Urbana - minister obrony Jerzy Szmajdziński przyznaje,
        że przetarg na samolot wielozadaniowy to w zasadzie farsa, bo i tak wszystko
        jest rozstrzygnięte - ponad cztery miesiące przed oficjalnym
        rozstrzygnięciem. Ten sam Urban za chwilę bez żenady przyznaje, że "miał
        honor" wydać przyjęcie dla bossów pruszkowskiej mafii, podczas którego
        biesiadował m.in. z Andrzejem Zielińskim (Słowikiem) oraz Jarosławem
        Sokołowskim (Masą). Urban bratający się ze Słowikiem i innymi mafiosami jest
        potem formalnym i nieformalnym doradcą polityków. Nikt nie czuje
        niestosowności tej sytuacji. Takie standardy nie dziwią w przestępczej
        ferajnie, w cywilizowanej polityce są niewyobrażalne. Osoba bratająca się z
        mafią to po prostu persona non grata. Z dotychczasowych zeznań przed komisją
        śledczą w sprawie Rywina, a także z wiedzy o największych aferach
        korupcyjnych wynika, że poza konstytucyjnymi władzami Polską rządzi
        alternatywny układ. Posługuje się on majątkiem skarbu państwa jak lennem,
        nakłada własne podatki (haracze), ma własny wymiar (nie)sprawiedliwości.
        Wielu dowodów potwierdzających ten stan rzeczy dostarczył ostatnio Roman
        Kluska, były prezes Optimusa. Ujawnił on, że musiał się wycofać z biznesu, bo
        bez łapówki nie mógł podpisać żadnego krajowego kontraktu. Kiedy raz wygrał
        mimo to w przetargu, przetarg unieważniono. Niemal wszyscy biznesmeni, z
        którymi Kluska się kontaktował, twierdzili, że jest chyba jedynym jeszcze nie
        płacącym. Gdy z nim o tym rozmawiałem, był zdruzgotany, że bardzo wysocy
        urzędnicy państwowi bez żenady wypisywali sumy żądanych łapówek na serwetkach
        podczas lunchu. Jeden proponował udzielenie pożyczki w wysokości 30 mln zł.
        Umowę tak skonstruowano, że właściwie była to darowizna. Gdy Kluska
        uporczywie odmawiał płacenia i sprzedał firmę, aresztowano go, a potem żądano
        haraczu za wyciszenie sprawy. Oczywiście, Polska Rzeczpospolita Bananowa nie
        jest produktem ostatnich lat. Teraz mamy tylko - mówiąc językiem Kisiela -
        rezultat. Mechanizmy funkcjonowania bananowej republiki tak już okrzepły, że
        Roman Kluska płynnie został przekazany przez jednych państwowych
        haraczowników drugim. Nie wierzę w teorie spiskowe, ale gdyby ktoś chciał
        skomplikować nasze wchodzenie do Unii Europejskiej, nie wymyśliłby lepszego
        scenariusza niż to, co się dziś w Polsce dzieje. Łącznie z takimi
        drobiazgami, jak strzelaniny z broni maszynowej, obrzucanie policji granatami
        czy zakładanie min pułapek (vide: "Egzekucja w Magdalence"). Co w tej
        sytuacji robi prezydent Aleksander Kwaśniewski, który z taką swadą bryluje na
        zagranicznych salonach? Otóż nic nie robi. Zbyt wiele czasu zajmuje mu wojna
        z premierem i budowanie wałów obronnych, na których zatrzyma się lawina idąca
        za Rywinem? Rządzić w łatwych czasach może nawet leninowska kucharka. Klasę
        polityka poznać po tym, jak sobie radzi w czasach trudnych. Wtedy unikanie
        odpowiedzialności i zagadywanie rzeczywistości ujawniają się z całą
        jaskrawością. Tylko społeczeństwo zachowuje się racjonalnie: ponad trzy razy
        więcej Polaków (61,1 proc. do 18,1 proc.) opowiada się za zmianą
        proporcjonalnej ordynacji na większościową. Żeby wreszcie było wiadomo, kto
        za co odpowiada i za co kogo rozliczać. Prawie 100 lat temu Stanisław
        Brzozowski stwierdził, że Polakom nie trzeba żadnych wrogów na zewnątrz, bo
        sami najlepiej potrafią się unicestwić. Od tamtych czasów siła autodestrukcji
        wzrosła. Zmienić mogą to chyba tylko młodzi Polacy, wyedukowani w zupełnie
        innej niż obecna szkole (vide: "Szkoła Kiepskich")."
    • przycinek.usa Linki 07.03.04, 00:42
      Powtorze te linki, jakby komus sie chcialo poczytac na ten temat i wyrobic
      wlasne zdanie:

      www.jow.pl/index.html
      www.jow.pl/002/lpch.html
      www.netgate.com.pl/kdk/referendum/
    • heimer Re: KTO POPIERA JOW????? 07.03.04, 10:24
      Przejzalem pobieznie podane przez Ciebie linki i mam dwie watpliwosci.

      Pzzedewszystkim jest to tradycja anglosaska. Czyli nie nasza. W naszej
      rzeczywistosci mogloby sie okazac, ze zadzialalaby inaczej. Inna mentalnosc.

      Po drugie dwie partie to dla mnie za malo. Spektrum pogladow i interesow jest o
      wiele bardziej skomplikowane. Dwubiegunowosc moze spowodowac zapedy dyktatorskie
      (vide Bush). Poza tym przy dwubiegunowosci w czasie problemow bardzo szybko moze
      sie przeksztalcic w jednobiegunowosc. A to juz przerabialismy.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka