wolo
16.07.10, 21:45
No dobra, wybory wyborami, upały upałami a tu szykuje się nam
największa w polskiej korporacyjnej historii fuzja i ani słowa na
forum PiG. Jest polityka zero gospodarki.
Dzisiaj dał głos Balcerowicz:
wyborcza.biz/biznes/1,100896,8147456,Balcerowicz__BZ_WBK_dla_PKO_BP__To_grozny_pomysl_.html
Bardzo rozsądny głos. Żeby nie było wątpliwości uważam, że
konsolidacja w branży jest potrzebna. PKO powinien odegrać w niej
rolę. Jednak to jak się chłopaki do tego zabierają naprawdę jest
polityczną amatorszczyzną. Dlaczego tak uważam.:
Po pierwsze, jeżeli jest silny oferent (PKO z poparciem Grada takim
jest) to nie trąbi wszem i wobec, że chce kupić, że to dobrze dla
bankowości itd, itd. Lepiej trzymać właścieciela w niepewności i w
ostatniej chwili, za pięć dwunasta, jak już się wszyscy wykruszą od
niechcenia złożyć ofertę typu - no może bylibyśmy zainteteresowani.
Tak mi się przynajmniej wydaje, że to polityczne nadęcie niewiele ma
wspólnego z komercyjnym procesem negocjacji. Tak się nadmą, że potem
wstyd będzie nie kupić. I trzeba będzie zapłacić więcej niż można by
było wyszarpać.
Po drugie, ogłoszenie chęci zakupu już teraz na długo przed
transakcją, gdzie jeszcze najpierw trzeba dopiąć dużą emisję długu
podporządkowanego (jaka cena?, cena obligacji na pewno będzie miała
wpływ na opłacalność całej fuzji na razie więc nie ma co mówić o
rachunkach) musi fatalnie wpływać na nastroje załogi w obydwu
bankach. Każdy się boi bo przecież wiadomo, że jedyny ekonomiczny
sens tej fuzji dokona się kosztem pracowników (to przede wszystkim,
bo klientów również).
Po trzecie. Oba banki małe nie są. UOKiK powinien chyba też mieć coś
do powiedzenia, nie wiem czy pozwolenia nie trzeba będzie szukać
gdzieś na poziomie KE. Po co się tak nadymać już teraz. Generalnie
jednak nie sądzę żeby tego nie można przeforsować.
Po czwarte - argument Balceorwicza polski kapitał tak, państwo nie.
To bardzo rozsądny głos. Już teraz widać, że fuzja jest robiona
trochę pod to, żeby pewien "manager europejskiego formatu" znalazł
sobie odpowiednią instytucję. W tym sensie Komorowski trochę z tym
Belką rzeczywiście wyskoczył jak filip z konopi i nie wszystkim w PO
musiało to być na rękę.
Czy naprawdę PKO nie ma innych możliwości uczestniczenia w
konsolidacji branży?