Dodaj do ulubionych

Dziwna ta panika

15.07.11, 23:08
Witam,

Nie dziwi nikogo obecne zamieszanie na giełdach?
Codziennie zmiany ratingu różnych krajów podawane przez agencje, zupełnie jakby się umówili. W mediach histeria z niewypłacalnością USA, jakby ktoś naprawdę wierzył, że do 2 sierpnia Kongres nie podniesie progu?
Stress testy, włoskie obligacje, rekordy Franciszka, niby zamieszanie, ale jakieś takie dziwne.

Obserwuj wątek
    • lastboyscout Re: Dziwna ta panika 15.07.11, 23:54

      Pomijajac wplyw medialnego zamieszania, ktory jest kreowany przez tych, ktorzy na tym zarabiaja nie widze nic nieoczekiwanego czy dziwnego w tym calym zamieszaniu.
      To tylko konsekwencje rzadowego (korporacyjnego/monomopolisytcznego/oligopolistycznego) wplywu/sterowania sterowania rynkiem, ktory w swojej pierwotnej formie praktycznie juz nie istnieje. Teraz te TE SAME rzady probuja zapobiegac efektom swoich wlasnych dzialan.
      I zrobia to najwygodniej/najintratniej dla siebie
      Moze sie to tylko skonczyc: wojna, rewolucja bolszewicka lub w najlepszym razie ... sterowaniem rzadow prowadzacycm do wyregulowania (hi, hi) rynku.
      I tak do nastepnego kryzysu ...
      Bo chciwosc ludzka, a szczegolnie niektorych nacji, nie ma opamietania/wyobrazni/pomyslu na inne zycie.
      • letelete Re: Dziwna ta panika 16.07.11, 01:04
        Nie, lbs.
        Wszystko jest pod kontrolą.
        "Zamieszanie" nie jest przypadkowe. Tak ma być.
        Nie licz na rewolucję. To się skończy dużo przyjemniej. To znaczy, rozsypie się Im to i nie poskładają. Nie wiem co; generatory przycinka, czy coś takiego.
        Albo całkiem nieprzyjemnie: game over.
        smile))))
        • przycinek.usa to jest propaganda 16.07.11, 02:59
          sprawa jest bardzo prosta - osoby majetne majace na dodatek wplyw na lokowanie funduszy w obligacje sa medialnie straszone europa. To sa wprawdzie uzasadnione obawy - ale trzeba pamietac, ze US treasury musi upchnac miliardy dolarow w obligacjach co miesiac i jest jasne - ze w obecnej sytuacji, kiedy lada moment nastapi obnizenie ratingu kredytowego USA - sprawa pozyskiwania funduszy jest krytyczna. Malo kto wie, ze USA juz technicznie zbankrutowalo - co zostalo wykryte przez ... blogerow. Chodzi o to, ze debt limit zostal juz osiagniety i aby pokryc wydatki budzetu Geithner zabral srodki przeznaczone na Social Security. To zas wprost oznacza techniczny default - ale o tym media nie napisza.

          Dlatego tez cala awantura o Grecje i Wlochy jest roztrabiona przez media na caly swiat - a kupujacy obligacje europejskie sa oczywiscie Chiny - ktore korzystaja z zamieszania i maja z tego niezly deal - bo rentownosci papierow europejskich sa znaczaco wyzsze od naszych.

          Tak wiec wprawdzie mamy calkiem niezle zamieszanie - ale jest to propagandowe odwracanie kota ogonem. Osobiscie uwazam, ze sytuacja rynkowa nie zmienila sie ani o jote - dalej jest strasznie niebezpiecznie - ale do Weimaru jeszcze mamy troche czasu - spadek na gieldach natomiast nie nastapi dopoki nie wzrosna znaczaco LIBORy. Obawiam sie, ze to moze nastapic - ale nie wiadomo dokladnie kiedy - ja sie na to szykuje z lopata, bo chce dokupic wiecej srebra.

          Kazdy szary obywatel powinien co wyplate pewna czesc srodkow lokowac w monetach srebrnych, a jak ma wiecej forsy to i zlotych a dla ludzi o mocnych nerwach polecam tez pallad, ktory w zeszlym tygodniu mial dyskonto w stosunku do spotu i mozna bylo kupic monety nawet PONIZEJ spotu chociaz to raczej wyjatkowa okazja - obecnie ceny sa na poziomie spot bez prowizji z dostawa do domu!

          Pallad jest taka waluta, ktorej cena znacznie zalezy od pokoju swiatowego - przewiduje, ze wybuch konfliktu wojskowego o duzej skali spowoduje wzrost wartosc palladu w stosunku do innych metali. To jest moja prywatna opinia i moge sie mylic - ale kazdy powinien miec w domu solidny sejf a w nim rozne takie monety - ile wlezie. Pallad jest o tyle dobry - bo jest twardy - monety sa sliczne i jakby cos, to mozna wsadzic do kieszeni i prysnac na kilka miesiecy za granice jakby co.

          Srebro natomiast nadal jest strasznie tanie i nie miesci sie w zwyklym sejfie - trzeba miec wersje czolgowa - jak mowili w zaloce Rudego102 - pamietacie? Taki wielki oversized sejf do srebra. I nie trzymac tego w banku - bo banki maja tendencje do kradziezy nieswojej wlasnosci. Sejf musi byc solidny - a takie malo kto produkuje. Produkuja zas masowo chlam do supermarketow. Niestety robia je z takiej cienkiej zawijanej stali i "takie produkty" mozna otworzyc za pomoca zwyklej szlifierki katowej w 2 minuty. Tego oczywiscie producenci sejfow nie mowia.
        • lastboyscout Re: Dziwna ta panika 16.07.11, 04:47
          Zgodzilbym sie z toba a nawet po czesci nawet juz sie zgodzilem -> patrz pierwsze zdanie w mojej wypowiedzi.
          ALE.

          Widzisz, ludzie mysla o tej sytuacji na wprost: kto wygra, kto przegra.
          Ja wymyslilem sobie taka teorie, ze wygra ten kto najmniej przegra bo najwiecej ... straci (mozna znalezc rozwiniecie tej mysli w wyszukiwarce).
          W naturalny sposob moja teoria siega jeszcze glebiej: wygra ten kto bedzie tracil najdluzej
          (i w tym detalu zgadzam sie z ponizsza wypowiedzia Przycinka).

          Oczywiscie mowie tu o stracie NOMINALNEJ, np teraz: realna stopa zwrotu z UST jest ujemna, zysk netto z zoltej produkcji rowniez, mimo, ze nominalnie wszystko jest na plusie.
          Tym sie diametralnie roznie od np. Przycinka, PolarBeer'a itp. ktorzy uwazaja, jak wlasnie wypowiedzial sie Przycinek, ze to zle jak sie NOMINALNIE bankrutuje i dlatego trzeba kupowac niebywale juz drogie metale (balon jak kazdy inny a inwestuje sie przeklute balony, w tym przypadku np. nieruchomosci ...pomijajac oczywisty aspekt demograficzny).
          Dlug zawsze JEST problemem wierzyciela a nie dluznika bo to wierzyciel REALNIE zbankrutuje kiedy nie dostanie zwrotu kapitalu i odsetek w REALNYCH pieniadzach.
          Co jest najwazniejsze: tym przypadku dlug to maly pikus bo wierzyciel tracac rynek zbytu odda rowniez rynek pracy sam skazujac sie na rewolucje!
          Jezeli wierzyciel straci rynek pracy to naturalnie odda go konkurencji a to napedzi produkcje i place dluznikowi (w dodatku bezinflacyjnie!) i tymsamym ceny np. nieruchomosci.
          (nietrudno zgadnac co w takiej sytuacji stanie sie z cenami metali = absolutne deseczki, w ciagu chwili!)

          Obydwaj zgadzamy sie, ze moze skonczyc wojna ale przyznasz, ze trudno rozpoczac wojne ze strona, ktora czwarta czesc kazdego pozyczonego dolara tak sefektywnie wydaje na zbrojenia.
          W takim przypadku wojny (w razie niepowodzenia recznego regulowania rynku, wywolywania lokalnych kryzysow) beda wywolywane ale tylko lokalnie i tylko wtedy kiedy bedzie mozna zarobic na tym lepiej niz na uzyciu tych samych spolecznosci jako taniej sily roboczej.

          Troche straszej lektury na ten temat:
          forum.gazeta.pl/forum/w,17007,50318808,50764050,Re_USA_nie_istnieja_.html
          forum.gazeta.pl/forum/w,17007,87712001,87744221,Nadpodaz_surowca_sily_roboczej_JEST_kleska_.html
          forum.gazeta.pl/forum/w,17007,114784893,114961741,Re_Postscriptum.html
          Tak bardziej praktycznie z "linii frontu": grywam w siatkowke w milych rezydencjach i wlasciciele tych majatkow, nie wykonuja teraz zadnych gwaltownych ruchow i mowia:
          : not yet, Chris wink

          Pozdrawiam.
          • przycinek.usa Re: Dziwna ta panika 16.07.11, 06:05
            "niebywale juz drogie metale"

            run the numbers my friend
            • lastboyscout Rynek to NIE JEST spekulacja 16.07.11, 14:38

              > run the numbers my friend

              Blad, blad, blad ! Nie porownuje sie numerow, porownuje sie WARTOSCI !
              Przypominam, ze wartoscia towaru jest cena jaka chce zaplacic za niego kupiec majacy mozliwosc analizy przydatnosci uzytecznosci tego towaru bez ulegania nieracjonalnym wplywom zewnetrznym (np. paniki, sugestii medialnej, koniecznosci fizycznej.
              Na tym polega blad duzej czesci analitykow, ze subiektywnie korzystaja z cyfr, manipulowanych statystyk lub uwzgledniaja dzialania spekulacyjne.

              Ale OK. Mozemy nawet pomyslec o twoich numerach.
              W ciagu 20 ostatnich lat benzyna, prawnik, kurczak, deska, naprawa samochodu czy kino podrozaly 2,3 razy ... Zloto kilka razy wiecej.
              Nieruchomosci najwyzej dwa razy, kupno biznesu podobnie.
              Konczy sie kryzys.
              Ludzie podejmuja racjonalne decyzje, weryfikuja ceny do faktycznej wartosci towarow wolnej od wplywu spekulacji, paniki, regulacji rzadowych, konfliktow wojennych itp.
              Co zdrozeje, co stanieje, co okazalo sie balonem?
              KTO straci?
              • llukiz Re: Rynek to NIE JEST spekulacja 16.07.11, 17:38
                > Konczy sie kryzys.

                Jedni mówią że sie konczy inni że zaczyna
                • lastboyscout Re: Rynek to NIE JEST spekulacja 17.07.11, 00:22

                  Jest ekspansja, stagnacja, recesja i depresja.
                  Logicznie przyjalem, ze kryzys oznacza recesje a w najlepszym razie stagnacje.
                  Moge zgodzic sie, ze depresja oznacza wielki kryzys bo tak mowi definicja:

                  pl.wikipedia.org/wiki/Wielki_kryzys
              • przycinek.usa Re: Rynek to NIE JEST spekulacja 16.07.11, 23:06
                "W ciagu 20 ostatnich lat benzyna, prawnik, kurczak, deska, naprawa samochodu czy kino podrozaly 2,3 razy ... Zloto kilka razy wiecej."

                Aaa widzisz, a ile razy w tym czasie wzrosly moce produkcyjne firm i podaz?
                No wlasnie.....

                Na rynku przybywa towarow i pieniedzy - a nie przybywa zlota i srebra.
                Dlatego i jedno i drugie idzie do nieba
                • lastboyscout Re: Rynek to NIE JEST spekulacja 17.07.11, 00:14

                  > Na rynku przybywa towarow i pieniedzy - a nie przybywa zlota i srebra.
                  > Dlatego i jedno i drugie idzie do nieba

                  Gdyby tak bylo jak piszesz to po kryzysie, kiedy gwaltownie przybedzie towarow i pieniedzy cena zlota i srebra poszybowala by ku niebu a bedzie dokladnie odwrotnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka