frusto
07.01.13, 14:12
Naprawdę lubię człowieka. Nawet wtedy, gdy jeszcze był w PiSie, bardzo go lubiłem. Lubiłem go także jeszcze więcej, gdy większość oryginalnych pionkowców okazała się zwykłymi szmatami, a on nie. I teraz lubię go dalej, za teksty takie jak w tym wywiadzie:
www.rp.pl/artykul/776919,966784-Mamy-problem-z-demokracja.html?p=1
Tym niemniej, chociaż go lubię, wiem, że facet nie ma szans. Jest zbyt łagodny, zbyt umiarkowany, zbyt wyciągający rękę do wszystkich, zbyt ostentancyjnie wręcz idealistyczny. Po prostu zjedzą go, nie przebije się do ludzi. A szkoda. Stokroć wolałbym go jako premiera niż Tuska albo niż Kaczyńskiego.