bieda_inwestor
27.08.15, 12:15
przeczytalem sobie wywiad Dudy w Bildzie:
1 czesc:
www.bild.de/politik/ausland/andrzej-duda/was-polens-neuer-praesident-ueber-merkel-und-putin-denkt-42324242.bild.html
2 czesc:
www.bild.de/politik/ausland/andrzej-duda/interview-warum-polen-kaum-fluechtlinge-aufnehmen-will-42340036.bild.html
ciekawe fragmenty dla mnie to te:
"BILD: Empfinden Sie den deutsch-polnischen Umgang immer als Verhältnis auf Augenhöhe?
Duda: „Da bin ich Realist. Wir sind Nachbarn, wir schätzen einander. Diesen Respekt darf man nicht an militärischer oder wirtschaftlicher Stärke messen. Es geht darum, dass beide Seiten bemüht sind, begründete Interessen des Partners zu verstehen und anzuerkennen.“"
znaczy sie, ze przynajmniej nie ma mani wielkosci i wie ze nie mozemy sie w tej chwili rownac z Niemcami.
"Duda: „Ein wirkliches Ende des Konflikts in der Ukraine, nicht nur ein Einfrieren der Lage. (...) Wir müssen darauf bestehen, dass der frühere Status Quo wiederhergestellt wird.“"
Chce powrotu do status quo w Ukrainie (lacznie ze zwrotem Krymu)
"Wir sind die nächsten Nachbarn der Ukrainer und sie können sich sicher fühlen. Wenn der Konflikt erneut eskaliert, werden noch sehr viel mehr Flüchtlinge zu uns kommen."
to juz w tej drugiej czesci o uchodzcach. Uchodzcy uchodzcami, ale bardzo zastanawia mnie czas, tego zdania, bo widzicie uzywaja konstukcji "wenn...erneut eskaliert". Zaden tryb przypuszczajacy, nie "sollte...erneut eskalieren" - po prostu stoi jak byk "Gdy konflikt [na ukrainie] sie ponownie nasili....". Tak wiec sie zastanawiam czy Duda wie juz od Poroszenki o czyms, o czym my jeszcze nie wiemy