Dodaj do ulubionych

Kara smierci

20.10.04, 22:11
Wiadomo, temat zastepczy przedwyborczy, ale przy okazji nasunal mi taka wsteczna mysl odnosnie sadownictwa i reedukacji wiezniow.
Gdyby tak mozna bylo przywrocic tak niehumumanitarne kary cielesne, jak normalne zlanie skazanego biczem bykowcem.
Smiech, smiechem, ale gdyby przy przestepstwach dokonanych z okrucienstwem przy uzyciu sily, brutalnych gwaltach itp, do wyroku odosobnienienia, ktory zwlaszcza dla recedywistow jest stosunkowo mala niewygoda (chlopaczek zamiast panienki i ogolny szacunek ze strony slabszych wspolwiezniow), dodawano przykladowo "20 razow" i to jeszcze emitowanych w telewizji (a co, niech jakis kanal platny zarobi).
Mogloby to odniesc wiekszy skutek odstraszajacy niz caly obecny system penitencjarny razem wziety, zwlaszcza, ze taki publiczny "pregierz" telewizyjny z zasmarkanym i placzacym bandziorem w roli glownej, mniej by mu przyniosl zaszczytu u kolezkow niz obecne chlubienie sie paragrafami, za ktore siedzi.
Ale do wdrozenia takiego programu musielibysmy chyba przejsc na Koran...?
Czyli sa szanse? smile
Obserwuj wątek
    • klip-klap Re: Kara smierci 21.10.04, 14:18
      Taki temat zastepczy,a nikt sie nie wypowiada. O homosiach bylo ponad 100 postow.
      Pomysly ciekawe i moze skuteczne,ale przeciez wiesz,ze nic takiego nie
      bedzie,kierunek jest przeciwny. Mozna sie tylko przygladac Francji,to ciekawy
      kraj, z mocna pozycja kasty urzedniczej,antysemityzmem i hartujacym sie w ogniu
      zakazow islamem. Moze jakas nowa rewolucje sprawia,tym razem wyrzynanie kasty,co
      zawladnela krajem po ostatniej wielkiej rewolucji ?
    • kimmjiki Re: Kara smierci 21.10.04, 16:52
      krzysztofsf napisał:

      > taki publiczny "pregierz" telewizyjny z zasmarkanym i placzacym bandziorem w
      > roli glownej, mniej by mu przyniosl zaszczytu u kolezkow niz obecne
      > chlubienie sie paragrafami, za ktore siedzi.

      Za to takiemu, ktory nie bedzie smarkac i plakac, przyniesie to zaszczyt jeszcze wiekszy, a z czasem ilosc blizn stalaby sie wyznacznikiem pozycji w wiezieniu. Zapomnij o tym pomysle. Jak juz wiele razy powtarzalem (nie ja jeden zreszta), surowosc kar ma drugorzedne znaczenie dla przestepcow - na pierwszym miejscu jest skutecznosc Policji. Rosja czy Polska maja o wiele wyzsze kary niz Szwecja czy Holandia - a gdzie jest bezpieczniej, chyba nie musze mowic. Ale rozumiem, poprawa skutecznosci organow scigania to przeciez duzo trudniejszy i mniej emocjonujacy temat niz fantazje o sposobach karania...
      • krzysztofsf Re: Kara smierci 21.10.04, 20:42
        kimmjiki napisał:

        > krzysztofsf napisał:
        >
        > > taki publiczny "pregierz" telewizyjny z zasmarkanym i placzacym bandziore
        > m w
        > > roli glownej, mniej by mu przyniosl zaszczytu u kolezkow niz obecne
        > > chlubienie sie paragrafami, za ktore siedzi.
        >
        > Za to takiemu, ktory nie bedzie smarkac i plakac, przyniesie to zaszczyt jeszcz
        > e wiekszy, a z czasem ilosc blizn stalaby sie wyznacznikiem pozycji w wiezieniu
        > . Zapomnij o tym pomysle. Jak juz wiele razy powtarzalem (nie ja jeden zreszta)
        > , surowosc kar ma drugorzedne znaczenie dla przestepcow - na pierwszym miejscu
        > jest skutecznosc Policji. Rosja czy Polska maja o wiele wyzsze kary niz Szwecja
        > czy Holandia - a gdzie jest bezpieczniej, chyba nie musze mowic. Ale rozumiem,
        > poprawa skutecznosci organow scigania to przeciez duzo trudniejszy i mniej emo
        > cjonujacy temat niz fantazje o sposobach karania...
        >

        Tak przy okazji...Gdzie ty chcesz pomiescic tych wykrytych przestepcow?
        Wiesz, ze w tej chwili ludzie z wyrokami BEZ ZAWIESZENIA czasem po kilka lat czekaja na wolnosci, az sie zwolni miejsce w wiezieniu?
        Kra wiezienia jest straszakiem dla przestepcow z przypadku, potencjalnych malwersantow itp. Stara recedywa sie nie boi.
        Singapur zostrza kary i coraz lepsze efekty sa podobno widoczne na ulicach.
        • krzysztofsf Aneksik 22.10.04, 22:40
          Resocjalizujmy...
          miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34939,2353156.html
          Okaleczył żonę, pozostał na wolności
          Aleksandra Pezda 22-10-2004 , ostatnia aktualizacja 22-10-2004 21:06
          Były mąż wypalił krocze 28-letniej kobiecie płynem do czyszczenia kanalizacji. Prokurator chciał dla niego aresztu. Ale sędzia uznała, że nie ma do tego podstaw, i wypuściła bandytę na wolność
          Ewa i Jacek J. mają za sobą osiem lat małżeństwa, ale w kwietniu wzięli rozwód. Żyją w jednym mieszkaniu, bo oboje są jego prawnymi lokatorami. Do tragedii doszło w poniedziałek w nocy. Według zeznań Ewy J. były mąż zakradł się nocą do jej pokoju. Gdy spała, umieścił w jej pochwie tampon nasączony silnym chemicznym środkiem do czyszczenia kanalizacji. Już wcześniej zdarzało się, że w nocy zakradał się do jej pokoju i dotykał ją w miejsca intymne. - Tym razem obudził mnie piekący ból. Mąż siedział przy łóżku. W łazience zorientowałam się, że mam coś wewnątrz. Wyjęłam to i patrzyłam, jak sączy się ze mnie brunatna ciecz - opowiada kobieta. Taksówką pojechała do szpitala. Tam lekarz stwierdził poparzenie środkiem chemicznym, w niektórych miejscach III stopnia.

          Policja zatrzymała 38-letniego Jacka J. nad ranem. W czwartek stanął przed sądem rejonowym pod zarzutami fizycznego i moralnego znęcania się oraz spowodowania obrażeń ciała leczonych dłużej niż siedem dni. Prokurator dorzucił jeszcze zarzut posiadania amunicji bez zezwolenia, bo w pokoju Jacka J. policja znalazła jeden nabój do pistoletu, jednak bez broni. Grozi mu do pięciu lat więzienia. Prokuratura chciała tymczasowego aresztu. Asesor Agnieszka Charyło odrzuciła ten wniosek. - Ponieważ nie ma przesłanek, aby sądzić, że podejrzany ucieknie, zaś pokrzywdzeni świadkowie złożyli wyczerpujące wyjaśnienia i nie ma możliwości, żeby mógł wpłynąć na ich zeznania - uzasadniła.
          Prokurator chce złożyć zażalenie na tę decyzję. Tymczasem Jacek J. wrócił do domu, za to Ewa J. boi się tam mieszkać i uciekła z siedmioletnim synem do przyjaciółki. Po swoje rzeczy poszła w asyście przyjaciółki i jej brata. - Długo się tak szwendać z dzieckiem nie mogę. Wstawię w swoim pokoju drzwi z zamkiem patentowym - planuje.
          Na co dzień Jacek K. opiekował się synem. Między dorosłymi od dwóch lat dochodziło do awantur. - Bił mnie, szarpał, wyzywał - mówi Ewa. Uciekała do sąsiadek i rodziny. Po jednej z interwencji na początku tego roku policja założyła jej tzw. niebieską kartę, czyli dokument świadczący o przemocy w rodzinie. Jacek K. ma za sobą wyrok za napad z bronią w ręku. Ale do okaleczenia żony się nie przyznaje.

          - Świadkowie, nawet jego rodzina, zeznają, że jest niezrównoważony, często jej groził, a ona uciekała z domu - mówi jeden z policjantów pracujących nad sprawą.
          - Obawiam się, że może się dopuścić gorszego jeszcze przestępstwa, a tej kobiecie stanie się krzywda - mówi komendant komisariatu Nad Odrą mł. insp. Andrzej Kilarski. Dał numer komórki Ewy K. policjantom z sekcji kryminalnej. Oficer dyżurny wie, że gdyby dzwoniła, natychmiast trzeba działać. Czy w razie czego zdąży...?
          Zmieniliśmy imiona i inicjał nazwiska małżonków J.
          Co stwierdził lekarz u Ewy J.
          Oparzenia I, II i III stopnia, łącznie z martwicą naskórka zewnętrznych organów płciowych oraz oparzenia wewnątrz pochwy.
          Oparzenie III stopnia "obejmuje całą grubość skóry i niszczy przydatki skóry. Rany są zwęglone, woskowate, barwy białej lub szarawej. Wyleczenie tego typu oparzeń jest już tylko częściowe, na skórze pozostają różnie rozległe i głębokie blizny".
          • kimmjiki Re: Aneksik, czyli gra na emocjach 22.10.04, 23:00
            Moglbym w rewanzu przytoczyc jakis tekst o niewinnie zabitym w komorze gazowej, ale nie chce mi sie szukac, wiec ogranicze sie do zwrocenia uwagi, ze takie rzeczy rowniez sie zdarzaja.
            • krzysztofsf Jaka gra na emocjach? 22.10.04, 23:38
              kimmjiki napisał:

              > Moglbym w rewanzu przytoczyc jakis tekst o niewinnie zabitym w komorze gazowej,
              > ale nie chce mi sie szukac, wiec ogranicze sie do zwrocenia uwagi, ze takie rz
              > eczy rowniez sie zdarzaja.
              >

              Ty myslales, ze zbrodnie, pobicia i brutalne gwalty sa robione pod znieczuleniem czy co?
              • kimmjiki Re: Jaka gra na emocjach? 23.10.04, 00:01
                krzysztofsf napisał:

                > Ty myslales, ze zbrodnie, pobicia i brutalne gwalty sa robione pod
                > znieczuleniem czy co?

                A moge wiedziec, w jakim celu zacytowales ten artykul? Merytorycznej argumentacji tam nie zauwazylem.
                • krzysztofsf Re: Jaka gra na emocjach? 24.10.04, 22:20
                  kimmjiki napisał:

                  > krzysztofsf napisał:
                  >
                  > > Ty myslales, ze zbrodnie, pobicia i brutalne gwalty sa robione pod
                  > > znieczuleniem czy co?
                  >
                  > A moge wiedziec, w jakim celu zacytowales ten artykul? Merytorycznej argumentac
                  > ji tam nie zauwazylem.
                  >
                  Przytoczylem jako fakt - jeden z przykladow na dzialanie obecnego prawa.
                  Przykro mi, ze cie to wytracilo z rownowagi.
            • klip-klap Re: Aneksik, czyli gra na emocjach 24.10.04, 21:52
              Ja to nizej nazwalem remisem.
              Obecnie mamy jednak przewage praw mordercow. Nawet dozywocie nie istnieje.
        • kimmjiki Re: Kara smierci 22.10.04, 22:53
          > Tak przy okazji...Gdzie ty chcesz pomiescic tych wykrytych przestepcow?
          > Wiesz, ze w tej chwili ludzie z wyrokami BEZ ZAWIESZENIA czasem po kilka lat
          > czekaja na wolnosci, az sie zwolni miejsce w wiezieniu?

          Wiem. A czy Ty wiesz, komu to zawdzieczamy? Niezrownanemu Kaczorowi, co taki byl surowy, ze wiezienia sie zapchaly i beda zapchane jeszcze minimum kilka lat, dopoki nie opuszcza ich alimenciarze.

          > Kra wiezienia jest straszakiem dla przestepcow z przypadku, potencjalnych
          > malwersantow itp. Stara recedywa sie nie boi.

          Jak ktos sie nie boi dozywocia, to i KS sie nie przestraszy, szczegolnie ze jedno od drugiego czesto niewiele sie rozni.

          > Singapur zostrza kary i coraz lepsze efekty sa podobno widoczne na ulicach.

          Singapur ma przede wszystkim skuteczna policje i sady... Ale wiem, to drobnostka. Byle zaostrzyc kary, a na pewno bedzie bezpieczniej. A jak zaczniemy nabijac na pal, to od razu wszyscy przestepcy do Szwecji pouciekaja.
          • krzysztofsf Re: Kara smierci 24.10.04, 22:22
            > A jak zaczniemy nabijac
            > na pal, to od razu wszyscy przestepcy do Szwecji pouciekaja.
            >
            Ty to zawsze popadasz w skrajnosci.
            • kimmjiki Re: Kara smierci 24.10.04, 23:28
              krzysztofsf napisał:

              > Przytoczylem jako fakt - jeden z przykladow na dzialanie obecnego prawa.

              Ale co to ma wspolnego z tematem? Czyzbys sugerowal, ze wprowadzenie KS przywrociloby tej sedzinie rozum?

              > Przykro mi, ze cie to wytracilo z rownowagi.

              Nie wytracilo, mozesz spac spokojnie. Wiele gorszych rzeczy czytalem.

              > Ty to zawsze popadasz w skrajnosci.

              Hmm. Czego jak czego, ale skrajnosci zawsze sie staram unikac... Nawiasem mowiac, bylbym zobowiazany gdybys jednak odniosl sie do meritum mojej wypowiedzi.
              • krzysztofsf Re: Kara smierci 24.10.04, 23:36
                kimmjiki napisał:

                > krzysztofsf napisał:
                >
                > > Przytoczylem jako fakt - jeden z przykladow na dzialanie obecnego prawa.
                >
                > Ale co to ma wspolnego z tematem? Czyzbys sugerowal, ze wprowadzenie KS przywro
                > ciloby tej sedzinie rozum?

                Wiekszosc posta poswiecilem nie karze smierci, a wprowadzeniu kar cielesnych (sprzecznych z obecna konstytucja zreszta)


                > > Przykro mi, ze cie to wytracilo z rownowagi.
                >
                > Nie wytracilo, mozesz spac spokojnie. Wiele gorszych rzeczy czytalem.
                >
                > > Ty to zawsze popadasz w skrajnosci.
                >
                > Hmm. Czego jak czego, ale skrajnosci zawsze sie staram unikac... Nawiasem mowia
                > c, bylbym zobowiazany gdybys jednak odniosl sie do meritum mojej wypowiedzi.
                >
                A co jest meritum twojej wypowiedzi?
                • kimmjiki Re: Kara smierci 24.10.04, 23:40
                  krzysztofsf napisał:

                  > Wiekszosc posta poswiecilem nie karze smierci, a wprowadzeniu kar cielesnych

                  Nadal nie widze zwiazku.

                  > A co jest meritum twojej wypowiedzi?

                  Twierdzenie, ze nalezy poprawiac skutecznosc scigania przestepcow, zamiast bezmyslnie podwyzszac kary.
                  • krzysztofsf Re: Kara smierci 24.10.04, 23:49
                    kimmjiki napisał:

                    > krzysztofsf napisał:
                    >
                    > > Wiekszosc posta poswiecilem nie karze smierci, a wprowadzeniu kar cielesn
                    > ych
                    >
                    > Nadal nie widze zwiazku.

                    Ostry jestes. Ja cytowanego przestepstwa nie kwalifikowalbym jednak do KS


                    > > A co jest meritum twojej wypowiedzi?
                    >
                    > Twierdzenie, ze nalezy poprawiac skutecznosc scigania przestepcow, zamiast bezm
                    > yslnie podwyzszac kary.
                    >
                    Nie podwyzszac, a poszerzyc wachlarz.
                    Jak sie ma twoja wypowiedz do zapchania polskich wiezien i oczekiwania przestepcow na wolne miejsca?
                    • kimmjiki Re: Kara smierci 24.10.04, 23:57
                      krzysztofsf napisał:

                      > Ostry jestes.

                      Jak mam to rozumiec?

                      > Nie podwyzszac, a poszerzyc wachlarz.

                      Jak zwal tak zwal. Tak czy siak chodzi o surowsze karanie.

                      > Jak sie ma twoja wypowiedz do zapchania polskich wiezien i oczekiwania
                      > przestepcow na wolne miejsca?

                      Jak juz mowilem, ta sytuacja to wlasnie efekt zbyt ostrego karania (wsadzanie do wiezien np. alimenciarzy). A takze ograniczania wydatkow na wieziennictwo.
                      • krzysztofsf Re: Kara smierci 25.10.04, 00:05
                        kimmjiki napisał:

                        > krzysztofsf napisał:
                        >
                        > > Ostry jestes.
                        >
                        > Jak mam to rozumiec?

                        No, ja bym nie dawal kary smierci facetowi z mojego przykladu.

                        > > Nie podwyzszac, a poszerzyc wachlarz.
                        >
                        > Jak zwal tak zwal. Tak czy siak chodzi o surowsze karanie.

                        A, to zalezy, czy wolisz byc postawiony do kata, czy dostac pasem - na kazdego skutkuje co innego.

                        > > Jak sie ma twoja wypowiedz do zapchania polskich wiezien i oczekiwania
                        > > przestepcow na wolne miejsca?
                        >
                        > Jak juz mowilem, ta sytuacja to wlasnie efekt zbyt ostrego karania (wsadzanie d
                        > o wiezien np. alimenciarzy).
                        Wg mnie to nie zbyt surowego karania, tylko systemu prawnego, w ktorym czlowiek majacy sporadyczna stycznosc z przestepstwem, jest gorzej traktowany, niz doswiadczony recedywista. Recedywista umie wykorzystac luki prawne - przestepca z przypadku lub zle zaklasyfikowany - nie (a przy okazji, skad masz takie dane, ze wiekszosc skazanych to alimenciarze?)

                        > A takze ograniczania wydatkow na wieziennictwo.
                        >
                        A nie koniecznosc dostosowywania wiezien do norm ue? (wiezien ma wyzsze stawki zywiniowe niz zolnierz - przynajmniej kiedys spotkalem tak ainformacje)
    • dziejas Re: Kara smierci 21.10.04, 22:46
      hmmm... moze i zastepczy. ja osobiscie jestem za. przede wszystkim ze wzgledu
      na to, ze kara powinna byc stosowna do popelnionego przestepstwa, a poza
      tym.... koszt utrzymania wieznia jest znacznie wyzszy niz wykonanie wyroku
      smierci. no jeszcze zeby pracowali na swoje utrzymanie...

      pozdr.
      • robisc Re: Kara smierci 21.10.04, 23:07
        dziejas napisał:

        > hmmm... moze i zastepczy. ja osobiscie jestem za. przede wszystkim ze wzgledu
        > na to, ze kara powinna byc stosowna do popelnionego przestepstwa, a poza
        > tym.... koszt utrzymania wieznia jest znacznie wyzszy niz wykonanie wyroku
        > smierci. no jeszcze zeby pracowali na swoje utrzymanie...

        Większośc Polaków jest za, a ja chyba należę do tych nielicznych,którzy nie
        wiedzą, czy są za czy przeciw. Kilka razy na ten temat dyskutowałem i zawsze
        mmiałem mieszane odczucia. Cóż, nie na każdą sprawę musimy mieć wyrobiony
        pogląd. Do niektórych człowiek dojrzewa przez całe życie.
      • kimmjiki Re: Kara smierci 22.10.04, 23:09
        dziejas napisał:

        > ja osobiscie jestem za. przede wszystkim ze wzgledu na to, ze kara powinna
        > byc stosowna do popelnionego przestepstwa

        Az boje sie pytac, jak bys karal gwalcicieli.

        > a poza tym.... koszt utrzymania wieznia jest znacznie wyzszy niz wykonanie
        > wyroku smierci.

        Otoz amerykanskie doswiadczenia pokazuja, ze niezupelnie. Wiekszosc skazanych na KS robi co moze, by jak najbardziej przedluzyc swoj zywot, za pomoca odwolan i apelacji, byle przeciagnac proces. W efekcie sredni czas trzymania skazanca w wiezieniu wynosi kilkanascie lat, a do tego trzeba placic za rozprawy i dowozenie go do sadu. W sumie koszty sa mniej wiecej takie same jak w przypadku skazania na 25 lat wiezienia.
    • klip-klap epilog 22.10.04, 18:43
      Sejm odrzucił projekt wprowadzenie kary śmierci do kodeksu karnego, autorstwa
      Prawa i Sprawiedliwości

      Wniosek SLD i SdPl o odrzucenie projektu przeszedł większością zaledwie 4 głosów.

      Posłowie PiS chcieli ponownego umieszczenia w systemie prawnym kary śmierci,
      gdyż - jak można było przeczytać w uzasadnieniu - zabójstwo niewinnego człowieka
      "jest nie tylko odrażającą, ale także godną najwyższego potępienia zbrodnią".
      Wnioskodawcy proponowali, by kara śmierci orzekana była za ludobójstwo i
      zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Nie wolno by jej orzec wobec nieletniego
      i kobiety ciężarnej. Sąd, który decydowałby o najwyższym wyroku, musiałby być
      jednomyślny.

      Przyjęcie takiego projektu spowodowałoby konieczność wypowiedzenia przez Polskę
      Europejskiej Konwencji o Ochronie Wolności i Praw Podstawowych, wraz z jej
      dodatkowym protokołem, znoszącym najwyższy wymiar kary.

      Autorzy projektu przekonywali podczas środowej debaty, że kara śmierci będzie
      odstraszać od popełnienia najcięższych przestępstw i zwiększy poczucie
      bezpieczeństwa w społeczeństwie.

      Przedstawiciel wnioskodawców Zbigniew Ziobro powiedział, że kara ta jest
      sprawiedliwa, etyczna oraz skuteczna w wymiarze odstraszania i zapobiegania.

      Przeciwni projektowi posłowie argumentowali z kolei, że jest on sprzeczny z
      konstytucją, która gwarantuje obronę życia oraz z Europejską Konwencją Praw i
      Podstawowych Wolności, którą Polska ratyfikowała.
      • klip-klap Re: epilog 22.10.04, 22:50
        Czasem przeciwnicy ks przywoluja argument pomylek sadowych. Coz,pomylki byly,sa
        i beda,w przypadku ks sa zas ostatecznie nieodwracalne. Mnie ten argument
        przeciwnikow nie przekonuje,ale jesli kogos tak,to w odpowiedzi mozna dac takie
        wydarzenie i bedzie smutny remis.

        tvp.pl/120,20041022127240.strona

        "Mężczyznę podejrzanego o seksualne wykorzystanie 11-letniej dziewczynki
        zatrzymała policja w Łodzi. Sprawca we wrześniu wyszedł z więzienia, gdzie
        odsiadywał kolejny wyrok za zabójstwo i zgwałcenia. Grozi mu kara do 15 lat
        więzienia.

        Według policji, 43-letni mężczyzna w czwartek późnym popołudniem na rogatkach
        Łodzi zaczepił na przystanku dwójkę dzieci - siostrę i brata. Następnie
        zaciągnął je siłą do opuszczonego domu, gdzie na oczach siedmioletniego
        chłopca wykorzystał seksualnie jego o cztery lata starszą siostrę. Dzieci
        zostały pobite, a mężczyzna zagroził im, że jeśli komuś powiedzą, to je zabije."
        • robisc z FK 24.10.04, 23:41
          Tak czytajac takie newsy nóż sam się w kieszeni otwiera.

          Komentarz z FK o programie Żakowskiego

          "'Twarde fakty' według Jacka Żakowskiego
          Autor: strajker
          Data: 24.10.2004 15:49 + dodaj do ulubionych wątków

          skasujcie post

          + odpowiedz cytując + odpowiedz

          --------------------------------------------------------------------------------
          Oglądaliście?

          Żakowski do Ziobro- 'W jakiej cywilizacji Pan żyje Panie Ziobro,
          w cywilizacji śmierci?'. Nie wspomniał jednak o tym, że tuż po
          odrzuceniu przez sejm przywrócenia kary śmierci, recydywista
          zgwałcił małą dziewczynkę. Nie wspomniał także o tym, że trzy
          czwarte Polaków jest za wprowadzeniem kary śmierci.
          Czy oni też żyją w cywilizacji śmierci...- Panie Żakowski???"

          • kimmjiki Re: z FK 24.10.04, 23:50
            A jak "obroncy zycia nienarodzonych" rzucaja tym epitetem na prawo i lewo, to wszystko jest w porzadku? Kto sztacheta wojuje, od sztachety ginie.
            • krzysztofsf Re: z FK 24.10.04, 23:53
              kimmjiki napisał:

              > A jak "obroncy zycia nienarodzonych" rzucaja tym epitetem na prawo i lewo, to w
              > szystko jest w porzadku? Kto sztacheta wojuje, od sztachety ginie.
              >
              A jakie przestepstwa popelnili nienarodzeni?
              • kimmjiki Re: z FK 24.10.04, 23:58
                krzysztofsf napisał:

                > A jakie przestepstwa popelnili nienarodzeni?

                A kto to sa "nienarodzeni"?
                • krzysztofsf Re: z FK 25.10.04, 00:06
                  kimmjiki napisał:

                  > krzysztofsf napisał:
                  >
                  > > A jakie przestepstwa popelnili nienarodzeni?
                  >
                  > A kto to sa "nienarodzeni"?
                  >
                  A kto to sa zbrodniarze?

                  • klip-klap lol,ale dysputa 25.10.04, 00:14
                    Zaczyna mi sie podobac, co to sa 'sztachety'?
                  • kimmjiki Re: z FK 26.10.04, 20:53
                    krzysztofsf napisał:

                    > No, ja bym nie dawal kary smierci facetowi z mojego przykladu.

                    Ale ja nie mowie o karaniu, tylko pytam, co ten tekst ma wspolnego z tematem. Czy nie wyrazam sie jasno?

                    > A, to zalezy, czy wolisz byc postawiony do kata, czy dostac pasem - na
                    > kazdego skutkuje co innego.

                    Raczej nie proponowalbys takiej kary, gdybys ja uwazal za lagodniejsza.

                    > Wg mnie to nie zbyt surowego karania, tylko systemu prawnego, w ktorym
                    > czlowiek majacy sporadyczna stycznosc z przestepstwem, jest gorzej
                    > traktowany, niz doswiadczony recedywista.

                    Rowniez.

                    > a przy okazji, skad masz takie dane, ze wiekszosc skazanych to alimenciarze?

                    Nie powiedzialem, ze wiekszosc. A zrodla nie pamietam, jesli Ci zalezy, moge poszukac.

                    > A nie koniecznosc dostosowywania wiezien do norm ue?

                    Przypomina mi sie dowcip o jasiu, ktoremu wszystko sie kojarzy.

                    > A kto to sa zbrodniarze?

                    Z cala pewnoscia ludzie. O embrionach trudno to powiedziec.
                    • krzysztofsf Re: z FK 26.10.04, 22:07
                      kimmjiki napisał:

                      > krzysztofsf napisał:
                      >
                      > > No, ja bym nie dawal kary smierci facetowi z mojego przykladu.
                      >
                      > Ale ja nie mowie o karaniu, tylko pytam, co ten tekst ma wspolnego z tematem. C
                      > zy nie wyrazam sie jasno?

                      Niestety nie wyrazasz jasno. Tresc mojego posta zakladajacego watek mila malo wspolnego z "tematem". Raz polemizujesz z tematem, raz z trescia - jakies to niezborne i nieprecyzyjne.


                      > > A, to zalezy, czy wolisz byc postawiony do kata, czy dostac pasem - na
                      > > kazdego skutkuje co innego.
                      >
                      > Raczej nie proponowalbys takiej kary, gdybys ja uwazal za lagodniejsza.
                      Kara ma byc skuteczna.

                      > > Wg mnie to nie zbyt surowego karania, tylko systemu prawnego, w ktorym
                      > > czlowiek majacy sporadyczna stycznosc z przestepstwem, jest gorzej
                      > > traktowany, niz doswiadczony recedywista.
                      >
                      > Rowniez.
                      >
                      > > a przy okazji, skad masz takie dane, ze wiekszosc skazanych to alimenciar
                      > ze?
                      >
                      > Nie powiedzialem, ze wiekszosc. A zrodla nie pamietam, jesli Ci zalezy, moge po
                      > szukac.
                      Mozesz poszukac.Problemem jest to, ze ci ludzi po wyjsciu z wiezien, w ktorych podlehgali "reedukacji", w kraju szalejacego bezrobocia raczej nie zasila obecnie grona "uczciwie pracujacych" obywateli i beda zmuszeni zarabiac na zycie w inny sposob.

                      > > A nie koniecznosc dostosowywania wiezien do norm ue?
                      >
                      > Przypomina mi sie dowcip o jasiu, ktoremu wszystko sie kojarzy.

                      Nie kojarzy, tylko gdzies czytalem na temat dostosowywania wieziennictwa do norm ue i zapewniania gadziwych warunkow wiezniom itp.
                      > > A kto to sa zbrodniarze?
                      >
                      > Z cala pewnoscia ludzie.

                      To moze zdefiniuj kto wedlug ciebie jest osoba zagrozona wyrokiem smierci, jakie przestepstwo do tego kwalifikuje.


                      O embrionach trudno to powiedziec.
                      >
                      • klip-klap no chyba nie chcemy odstawac od UE ? 26.10.04, 22:12
                        > Nie kojarzy, tylko gdzies czytalem na temat dostosowywania wieziennictwa do nor
                        > m ue i zapewniania gadziwych warunkow wiezniom itp.

                        Dziennik Łódzki"/ Ciepła zupka dla więźnia

                        18.10.2004 Warszawa (PAP) - Kilkaset termosów musieli kupić dyrektorzy więzień i
                        aresztów w Łódzkiem, żeby dostosować się do unijnych wymagań. Wcześniej posiłki
                        z kuchni do oddziałów, gdzie przebywają skazani i aresztowani, dostarczane były
                        w kotłach. Teraz transportowane są w kilkudziesięciolitrowych,

                        izolowanych pojemnikach - pisze "Dziennik Łódzki".

                        "Chodzi o to, żeby ciepłe dania nie wystygły po drodze" - mówi kpt. Grzegorz
                        Królikowski, rzecznik Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w Łodzi. "Taki
                        wymóg dotyczy wszystkich zakładów, produkujących i przetwarzających żywność, a
                        więc także nas".

                        Każdemu z około 6 tysięcy osadzonych w ośmiu więzieniach i aresztach w
                        województwie łódzkim Unia Europejska zapewniła więc ciepłą zupę...
                        • krzysztofsf Oczywiscie, ze nie 26.10.04, 22:15
                          www.pytania.ukie.gov.pl/WWW/quest.nsf/0/FDE278FAB30347DEC1256E860027CD6F?Open&RestrictToCategory=
                          Jakie będą zmiany w służbie więziennej po przystąpieniu Polski do UE?

                          Zmiany w służbie więziennej rozpoczęto już na początku lat 90–tych, jednak w ostatnich latach działania te przybrały na sile. Jest to wynikiem dostosowywana polskich regulacji do acquis communautaire. Aby rozładować tłok w jednostkach penitencjarnych potrzebne jest 12 tysięcy nowych miejsc dla osadzonych (by spełnić polskie normy przewidujące 3 m kwadratowe na jednego osadzonego). Normy unijne są wyższe, przewidują bowiem 4 m kwadratowe na jednego więźnia. Polskie więziennictwo, aby sprostać wymogom unijnym musiałoby wybudować dodatkowo ponad 30 więzień i aresztów. Jest to niemożliwe z punktu widzenia możliwości budżetowych resortu sprawiedliwości; w tym zakresie sektor penitencjarny wymaga dofinansowania ze środków unijnych. Jednakże konieczne zmiany w więziennictwie to nie tylko nakłady finansowe, ale też nowe uregulowania prawne. W samym roku 2003 (stan na koniec września) Minister Sprawiedliwości wydał 17 rozporządzeń związanych ze służbą więzienną (w 2002 roku było ich 10). Rozporządzenia te, będące aktami wykonawczymi Kodeksu karnego wykonawczego regulują różne aspekty odbywania służby więziennej, począwszy od określenia trybu przeprowadzania kontroli jednostek organizacyjnych służby więziennej, poprzez: ustanowienie służby medycyny pracy, pomoc finansową dla funkcjonariuszy służb więziennych na uzyskanie lokalu mieszkalnego, określenie wymagań w zakresie wykształcenia i nadawania stopni, a skończywszy na określeniu nagród jubileuszowych funkcjonariuszy służby więziennej.
                      • kimmjiki Re: z FK 27.10.04, 18:26
                        > Niestety nie wyrazasz jasno. Tresc mojego posta zakladajacego watek mila malo
                        > wspolnego z "tematem". Raz polemizujesz z tematem, raz z trescia - jakies to
                        > niezborne i nieprecyzyjne.

                        Ja caly czas probuje ustalic, po co wkleiles ten tekst. Albo ma on jakis zwiazek z tematem, albo mial posluzyc zagraniu na emocjach. Inna przyczyna nie przychodzi mi do glowy. Ty natomiast wyraznie unikasz odpowiedzi.

                        > Mozesz poszukac.

                        Sluze uprzejmie.

                        www.opoka.org.pl/biblioteka/I/IK/wieziennictwo_2002.html
                        "Spora grupa więźniów trafiła ?za mury? z tytułu nie spłaconych grzywien ? 4,5 tysiąca skazanych jedynie za niepłacenie alimentów. Jedynie, bo wielu osadzonych z innych artykułów ma dopisany do wyroku również i ten. Brak możliwości pracy zarobkowej nie pozwala im spłacać zobowiązań i po odsiadce spotykają się z długiem powiększonym o odsetki. Nie mają z czego zapłacić i znów wracają za mury. Stwierdzenie, że za alimenty siedzi się dożywocie, nie jest tylko ponurym żartem."

                        Przy okazji znalazlem i taki bardzo ciekawy artykul:

                        www.law.uj.edu.pl/users/kpk/zoll2.htm
                        Sprzed kilku lat, ale wciaz aktualne (jak to u nas zwykle bywa).
                        "W lipcu zeszłego roku, czyli na początku urzędowania, min. Kaczyński skierował do wszystkich prokuratorów wytyczne, w których m.in. nakazał zaostrzyć politykę aresztową i żądać przed sądem możliwie najsurowszych kar. O zaostrzenie polityki karnej apelowała też do prokuratorów poprzednia minister Hanna Suchocka. W efekcie jeszcze za jej kadencji - w kwietniu zeszłego roku - Centralny Zarząd Służby Więziennej alarmował, że dla więźniów zaczyna brakować miejsc.
                        Pod koniec roku pojemność więzień została przekroczona, co wytknęła Polsce w swoim raporcie Komisja Europejska oceniająca nasze postępy na drodze do członkostwa w UE. W październiku minister wydał rozporządzenie, w którym w celu rozładowania tłoku w więzieniach m.in. polecił prokuratorom, żeby występowali o przedterminowe zwolnienia i o odraczanie skazanym wykonania kary."

                        Zestawienie pierwszego i ostatniego zdania mowi wszystko...

                        "Prawo każe tak rozmieszczać aresztantów, żeby wspólnicy nie mieli możliwości kontaktowania się ze sobą, bo mogą mataczyć w śledztwie. - Coraz trudniej jest zachować ten wymóg, szczególnie, że wśród aresztowanych jest wielu członków zorganizowanych grup przestępczych - mówi wicedyrektor więziennictwa Marek Szostek. - Rozwozimy ich więc po różnych aresztach, czasem nawet do innych okręgów. To oczywiście podnosi koszty postępowania, ale za transport na przesłuchania i rozprawy płaci policja.
                        (...)
                        Ok. 4,5 tys. więźniów to osoby nie płacące alimentów. Kolejne tysiące to ludzie odbywający karę zamienną za niezapłaconą grzywnę. Ich pobyt w więzieniu kosztuje więcej, niż wynosi ta grzywna z odsetkami."

                        > Nie kojarzy, tylko gdzies czytalem na temat dostosowywania wieziennictwa do
                        > norm ue i zapewniania gadziwych warunkow wiezniom itp.

                        Z tekstu pod pierwszym linkiem:
                        "W Polsce mamy w sumie 70 aresztów i 86 zakładów karnych. Absolutna większość z nich to zakłady stare, wybudowane jeszcze w XIX wieku czy przed II wojną światową. Znajdują się jednak wśród nich takie zabytki, jak zakład karny w Łęczycy zlokalizowany w klasztorze z XIV w. Gdyby ktoś odwiedził zakład karny w Piotrkowie Trybunalskim, to nie uwierzyłby, że żyje w XXI wieku ? brakuje w nim np. kanalizacji, więc wszelkie potrzeby załatwia się do stojących w celach kubełków. Proszę sobie wyobrazić panujący tam fetor! Czy w takim miejscu może być bezpiecznie?"

                        > To moze zdefiniuj kto wedlug ciebie jest osoba zagrozona wyrokiem smierci,
                        > jakie przestepstwo do tego kwalifikuje.

                        Jak dla mnie zadne. No - moze poza absolutnie skrajnymi przypadkami, jak Husajn czy bin Laden.
    • klip-klap moj argument za ks 29.10.04, 15:50
      Bralem kilkakrotnie udzial w dyskusjach na temat ks. Czesto poslugiwalem sie
      roznymi argumentami,ale raczej po to by zbijac argumenty przeciwnikow czy je
      osmieszac. W zasadzie akceptuje tylko jeden argument przemawiajacy za ks,oddaje
      glos L.Stepniewskiemu:

      "Jeśli bowiem wolny człowiek uzurpuje sobie prawo do rozporządzania cudzym
      życiem, jest sprawiedliwe, by i jego życie zostało położone na szali. Każda inna
      kara byłaby w tym wypadku nieuzasadnioną dowolnością. Dopiero gdy za zabójstwo z
      premedytacją karę śmierci orzeka się obligatoryjnie, prawo przestaje być
      społecznie zatwierdzonym kaprysem i zaczyna działać na podobieństwo prawa
      natury. Owszem, zabójca ponosi wówczas surową karę, ale nie bardziej surową niż
      ta, którą ponosi każdy, kto wychodzi przez okno na dziesiątym piętrze w
      przeświadczeniu, że może latać."

      L.Stepniewski jest tez autorem lepszego epilogu niz ja tu zamiescilem

      www.czytanki.hox.pl/majestat.html
      • viper39 Re: moj argument za ks 08.11.04, 01:02
        klip-klap napisał:

        > Bralem kilkakrotnie udzial w dyskusjach na temat ks. Czesto poslugiwalem sie
        > roznymi argumentami,ale raczej po to by zbijac argumenty przeciwnikow czy je
        > osmieszac. W zasadzie akceptuje tylko jeden argument przemawiajacy za
        ks,oddaje
        > glos L.Stepniewskiemu:
        >
        > "Jeśli bowiem wolny człowiek uzurpuje sobie prawo do rozporządzania cudzym
        > życiem, jest sprawiedliwe, by i jego życie zostało położone na szali. Każda
        inn
        > a
        > kara byłaby w tym wypadku nieuzasadnioną dowolnością. Dopiero gdy za
        zabójstwo
        > z
        > premedytacją karę śmierci orzeka się obligatoryjnie, prawo przestaje być
        > społecznie zatwierdzonym kaprysem i zaczyna działać na podobieństwo prawa
        > natury. Owszem, zabójca ponosi wówczas surową karę, ale nie bardziej surową
        niż
        > ta, którą ponosi każdy, kto wychodzi przez okno na dziesiątym piętrze w
        > przeświadczeniu, że może latać."
        >
        > L.Stepniewski jest tez autorem lepszego epilogu niz ja tu zamiescilem
        >
        > www.czytanki.hox.pl/majestat.html


        jako byly prawie prawnik..hehehe... opowiadam sie za kara smierci i za surowymi
        karami, ktore w jakis sposob oddzialywac beda na wyobraznie czlowieka,
        odstraszajac go od naruszania prawa,
        ale codziennie przekraczam dozwolone predkosci z jazda ponad 200kmh po NYC... a
        to juz powazne wykroczenie drogowe i za to moga zamknac...
        a wiec, nie wysokosc kary bo ale realizacja tej kary doprowadza do
        przestrzegania prawa

        mnie kara smierci nie przeraza, nie mam zamiaru nikogo zabijac, nie zabilem tez
        nikogo, wiec istnienie tej kary dla mnie jest raczej abstrakcyjne bo mnie ona
        dotyczyc nie bedzie, tych wszystkich obroncow praw czlowieka tez dotyczyc nie
        bedzie wiec dlaczego bronic przestepcow? i w zasadzie kto ich broni i dlaczego,
        dlaczego nie bronic tych poszkodowanych? dlaczego to oni cierpia w czasie
        przestepstwa, w procesie karania przestepcy (procesy sadowe) i czasami po
        odbyciu kary przez danego przestepce? dlaczego spoleczesntwo nie wyraza sie
        jasno jednym glosem ze nie powinnismy tolerowac przestepstwa w Polsce?

        i tu dochodzimy do sedna sprawy, w Polsce przyzwolenie juz jest na drobne kary
        bo kradlo sie w zakladach socialistycznych, i tak sie czlowiek przyzwyczail ze
        teraz ciezko kogokolwiek skazac bo ludzie nie wierza w wymiar sprawiedliwosci
        bo tam tez sa "swoi ludzie", poza tym ten humanitarzym i
        resocializacja "dobrych ludzi" siedzi w tych glupich glowach co poniektorych
        ludzi i nie chce z niej wyjsc...

        www.wprost.pl/ar/?O=69695&C=57
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka