Wiadomo, temat zastepczy przedwyborczy, ale przy okazji nasunal mi taka wsteczna mysl odnosnie sadownictwa i reedukacji wiezniow.
Gdyby tak mozna bylo przywrocic tak niehumumanitarne kary cielesne, jak normalne zlanie skazanego biczem bykowcem.
Smiech, smiechem, ale gdyby przy przestepstwach dokonanych z okrucienstwem przy uzyciu sily, brutalnych gwaltach itp, do wyroku odosobnienienia, ktory zwlaszcza dla recedywistow jest stosunkowo mala niewygoda (chlopaczek zamiast panienki i ogolny szacunek ze strony slabszych wspolwiezniow), dodawano przykladowo "20 razow" i to jeszcze emitowanych w telewizji (a co, niech jakis kanal platny zarobi).
Mogloby to odniesc wiekszy skutek odstraszajacy niz caly obecny system penitencjarny razem wziety, zwlaszcza, ze taki publiczny "pregierz" telewizyjny z zasmarkanym i placzacym bandziorem w roli glownej, mniej by mu przyniosl zaszczytu u kolezkow niz obecne chlubienie sie paragrafami, za ktore siedzi.
Ale do wdrozenia takiego programu musielibysmy chyba przejsc na Koran...?
Czyli sa szanse?