Dodaj do ulubionych

Grają. XIX Konkurs Chopinowski 2025

03.10.25, 11:19
...zaczęły się przesłuchania I etapu. Wczorajszy koncert inauguracyjny prześwietny; 4 fortepiany grzmiały jak hufce waleczne.

Nie będę relacjonować na żywo, jak poprzednio, ale najważniejsze informacje tutaj. Transmisja w TVP Kultura. Lub (jeśli ktoś ma lepsze słuchawki niż głośniki) to tutaj:

www.youtube.com/watch?v=wHmaAz4hM-E


PS. Steinway i synowie brzmią jak na razie lepiej niż Fazioli, ale to może kwestia jakości wykonania (pianistycznego). Gra Japończyk Ushida i zaczęła się impreza (uczeń Palecznego).
Obserwuj wątek
    • zimna-wodka Re: Grają. XIX Konkurs Chopinowski 2025 03.10.25, 11:36
      dorota_333 napisała:


      > Nie będę relacjonować na żywo, jak poprzednio

      Szkoda. Fajnie się to czytało.
      • dorota_333 Re: Grają. XIX Konkurs Chopinowski 2025 03.10.25, 22:06
        Dzięki za zachętę. Wiesz, niezależnie od niej doszłam do wniosku, że - ponieważ jestem ćpunką Chopina - to i tak będę słuchała do upadłego. Więc równie dobrze mogę ten ciąg narkotyczny opisać smile
    • dorota_333 I etap, sesja poranna, cz.I 03.10.25, 12:13
      www.youtube.com/watch?v=wHmaAz4hM-E


      Dwa występy srednie, dwa dobre.

      ZIYE TAO i CHUN LAM U - właściwie nie było na czym ucha zawiesić (szczególnie u pierwszego).

      TOMOHARU USHIDA - i tu się zaczął bal. Bardzo dobrze zagrane nokturn i etiuda. Walc As-dur - wszyscy czterej go grali - świetny, szeroki, dynamiczny. Barkarola pięknie kołysała. Przejdzie.

      RYAN WANG - bardzo dobre wrażenie. Wszystko piękne, walc zagrany najlepiej - pełnia stylu brillant. Jako czwarty utwór zagrał moją ulubioną Balladę f-moll. Dosyć prosto zagrał, trochę naiwnie, ale miało to duży urok. Przejdzie.

      Po przerwie grają trzej Polacy, no czekam.
      • dorota_333 I etap, dzień 1., sesja poranna, cz.II 03.10.25, 14:59
        ...o, Boże.

        ZITONG WANG - przyszła dziewczyna i pozamiatała. Nokturn fis-moll zagrany bardzo specyficznie: w stylu zen, medytacyjnie. Tak na obrzeżu granic interpretacji (m.zd.). Ale potem było absolutnie mistrzowsko (uczennica Dang Thai Sona) - etiuda oszałamiająca, walc As-dur aż się skrzył, w Fantazji f-moll tam są takie partie rytmiczne, "marszowe" pod koniec - bardzo mocne. Przejdzie dalej na pewno. Finał. To dojrzała pianistka.

        JAN WIDLARZ - Walca As-dur zagrał bardzo błyskotliwie, jak inteligentna panienka, ale potem było znacznie lepiej. Ballada f-moll to jest najpiękniejsza bajka świata i on ją opowiedział absolutnie urzekająco, lirycznie. Generalnie piękne to było. Chciałabym go usłyszeć dalej.

        ANDRZEJ WIERCIŃSKI - starszy z braci Wiercińskich, 30-letni pianista, całkowicie dojrzały (z historią uczestnictwa w Konkursie też, III etap). Grał Balladę f-moll zaraz po Widlarzu i całkowicie inaczej; ciekawe jest takie porównanie całkiem różnych stylów wykonawczych. Ogólnie: duża biegłość, trochę maniery (ale nie w stylu Osokinsa), bardzo koncertowe wykonania.

        KRZYSZTOF WIERCIŃSKI - 8 lat młodszy, ale (moja subiektywna ocena) wypadł lepiej. Obie etiudy, Ballada As-dur fantastyczne, mocne, szerokie. Grał Walca Es-dur podobnie jak brat (świetne zestawienie - dwaj bracia grają ten sam utwór w Konkursie Chopinowskim!), ale znacznie lepiej bawił się tempem, fantastycznie go rozkołysał.

        Tutaj rozpiska występów:

        www.chopincompetition.pl/pl/calendar?stage=2437&day=14


        PS. Poziom po tej pierwszej połowie dnia jawi mi się niebotyczny. Jury będzie miało zgryz, bo tu mało kto odpada. A ja się tą muzyką zaćpam na śmierć, bo już jest mocno smile
        • dorota_333 I etap, dzień 1., sesja wieczorna, cz.I 03.10.25, 19:47
          www.youtube.com/watch?v=KUqPRvHpOM0


          ...słabsza niż poprzednia część.

          VICTORIA WONG - średni występ, w balladzie nie słyszałam dokładnie linii melodycznej - taka jakby mętna była, fortepian Yamaha nie przysłużył się jej. Końcówka ballady lepsza.

          MAIQI WU - podobno w eliminacjach błysnęła, ale tu bez rewelacji. Wszystko poprawne, nie wybitne. Generalna uwaga do sesji: fortepian Shigeru Kawai sporo jej dodał (może to kwestia współpracy z nagłośnieniem sali, bo różnica z Yamahą zauważalna).

          YIFAN WU - niespełna siedemnastolatek! I nieźle sobie poradził, Barkarola naprawdę ładna. Chłopak - obietnica. pewnie przejdzie dalej.

          MIKI YAMAGATA - tu już było więcej do posłuchania. Wszystko trochę bardziej niż dobre. Ballada f-moll nie w moim typie interpretacji, ale ciekawie mroczna, dramatyczna. Przejdzie dalej.

          RYOTA YAMAZAKI - 2 poważniejsze nieczystości wyłapałam. Bez ekscesów, ballada dobra.
          • dorota_333 I etap, dzień 1., sesja wieczorna, cz.II 03.10.25, 22:02
            www.youtube.com/watch?v=KUqPRvHpOM0
            ...no, fantastycznie.

            FANZE YANG - kolejny niespełna 17-latek (urodzony w lutym 2009), ale tym razem nie tyle chłopiec - obietnica, co obietnica już spełniona. Niesamowicie dobry występ, nie tylko technicznie bez zarzutu. Brawurowy, pełen wyrazu. Piękna kariera przed nim.

            WILLIAM YANG - magia. Ballada F-dur - która jest w istocie opisem letniej burzy - zagrana po prostu magicznie, niewiarygodnie intensywnie. Przy słuchaniu Walca As-dur przyłapałam się na tym, że czekam, jak rozwiąże kolejne motywy i rozwiązuje je idealnie. Wszystkie utwory zagrane rewelacyjnie; koncert już w I etapie. Finalista.

            YUANFAN YANG - trudno grać po takim poprzedniku, ale udało się. Walc as-dur z pięknie poprowadzoną linią melodyczną, bardzo piękny występ.

            YICHEN YU - wyraźnie słabiej od poprzedników, ale na końcu ballada całkiem udana.


            Świetny dzień. Poziom jest naprawdę dobry.
            • dorota_333 Najlepsze z całego dnia 03.10.25, 22:53
              youtu.be/wHmaAz4hM-E?t=12328
      • dorota_333 I etap, dzień 2., sesja poranna, cz.I 04.10.25, 12:07
        www.youtube.com/watch?v=hD1YY3ka7OU&list=PLTmn2qD3aSQtysyIo8Yg1Gu5tZHPkoE9U&index=3


        ...czyli świetny przykład, po co są konkursy.

        YUEWEN YU - no właśnie, był tylko supportem dla występującego po nim Zenina. Grał te same dwa utwory (z czterech) na tym samym fortepianie, i grał coś zupełnie innego.

        ANDREY ZENIN - przykład na to, jaką potęgą pozostaje pianistyka rosyjska (absolwent Rostowa, teraz w Niemczech). Wszystko wspaniałe, oszałamiające. W etiudzie h-moll Shigeru Kawai wybrzmiał po prostu monumentalnie. Partie liryczne (we wszystkich utworach zresztą) - mój pierwszy tego dnia nieustający uśmiech błogości. Ballada cudowna; zresztą słabych punktów nie było; dał koncert po prostu. Finalista.

        Tak nawiasem: mamy już wyraźne starcie dojrzałych pianistów z technicznie dobrymi młodymi wilczkami. Mam nadzieję, że wygra muzyka, a nie program "przedszkole z Chopinem".

        JACKY ZHANG - kolejny młodzianek, niespełna 18 lat. I jak pozostali dotychczas słuchani: spora biegłość techniczna. Ballada F-dur zagrana wyjatkowo dramatycznie, nawet ciekawie, ale bez niuansowania.

        YONGHUAN ZHONG - pewnie się mylę, bo ja tam słyszałam kilka sporych nieczystości dźwięku. Jeśli się nie mylę, to szkoda, bo chłopak studiuje w Katowicach, chciałam mu kibicować. Ogólnie występ sredni.
        • dorota_333 I etap, dzień 2., sesja poranna, cz.II 04.10.25, 14:51
          www.youtube.com/watch?v=hD1YY3ka7OU&list=PLTmn2qD3aSQtysyIo8Yg1Gu5tZHPkoE9U&index=4


          ...ciekawsza od wczesnego poranka.

          HANYUAN ZHU - wykonywał Etiudę E-dur (dopiero drugi raz pojawiła się w konkursie) i to tyle miłego. Barkarola wystukana.

          JINGTING ZHU - podobnie jak poprzednik.

          PIOTR ALEXEWICZ - na niego czekaliśmy, bo to jeden z polskich "odrzuconych" cztery lata temu. Fantazja f-moll najlepsza (subiektywnie) w tym programie, bardzo ładnie zniuansowana. Generalnie bardzo dobrze wypadł, walc może trochę mało "kołysany" (subiektywnie), ale błyskotliwy. Genialne to nie było, lecz dobre. Na pewno przejdzie dalej.

          JONAS AUMILLER - najlepsza część tego późnego poranka. Etiudy piękne, barkarola cudna. W Etiudzie h-moll w początkowych mocnych akordach jakaś nieczystość była, ale to szczegół, całość doskonale zagrana, z liryczną partią pięknie wyśpiewaną. Na koniec Walc Es-dur taki wirtuozowski, "salonowy" w najlepszym tego słowa znaczeniu, "przytrzymywany" dla pełnego efektu. Sherr bliss, znowu uśmiech błogości.

          Dwaj ostatni grali na Shigeru Kawai, to jest znamienne, naprawdę ten instrument służy bogatej interpretacji.

          No to wychodzi na to, że tego ranka najwięcej przyjemności dostarczyli nam Rosjanin i Niemiec, taka sytuacja geopolityczna.

          • dorota_333 I etap, dzień 2., sesja wieczorna, cz.I 04.10.25, 18:12
            www.youtube.com/watch?v=pPSyyuvcL_Q&list=PLTmn2qD3aSQtysyIo8Yg1Gu5tZHPkoE9U&index=3


            ...ojej, coś nie wyszło.

            YANYAN BAO - tylko balladę słyszałam, niespecjalne.

            MICHAŁ BASISTA - obawiam się, że odpadnie, to było słabe. W Balladzie g-mol w kodzie zupełnie nietrafione akordy, mocno słyszalne, w walcu podobnie, nie odegrał całości nut w pasażu w górę. Etiuda a-mol zjechana zupełnie, chwilami sie zastanawiałam, co on gra, na sam koniec też kiks. Tak wygląda, że chłopak ma więcej pomysłów interpretacyjnych niż możliwości technicznych ich wykonania. No szkoda.
            • dorota_333 I etap, dzień 2., sesja wieczorna, cz.I 04.10.25, 19:37
              ...średnio ciekawie.

              KAI-MIN CHANG - dobrze, nie porywająco. Fajnie zinterpretowana Ballada F-dur i dobry Walc As-dur, ale nie porwało.

              KEVIN CHEN - stukando, które najmniej mi przeszkadzało w Fantazji f-moll.

              XUEHONG CHEN - najlepszy z tych trzech, choć też nie urwał. W drugiej części sesji wieczornej może się coś ciekawszego wydarzy, dwie dziewczyny mają grać.
              • dorota_333 I etap, dzień 2., sesja wieczorna, cz.II 04.10.25, 21:58
                www.youtube.com/watch?v=pPSyyuvcL_Q&list=PLTmn2qD3aSQtysyIo8Yg1Gu5tZHPkoE9U&index=4

                ZIXI CHEN - niczego nie zapamiętałam z tego występu smile

                HOI LEONG (ZACH) CHEONG - wykonywał rzadko wybierany Nokturn Es-dur i nieźle. Pozostałe utwory również naprawdę dobrze wyszły, szczególnie ballada na końcu. udany występ.

                DIANA COOPER - świetna Ballada F-dur i etiuda po niej. Walc As-dur - mam wrażenie, że zagrała go odrobinę szybciej niż wszyscy pozostali wykonawcy (wiem, że tempo jest określone przez kompozytora, ale nie mogłam się oprzeć takiemu wrażeniu), zresztą dobre wykonanie.

                ATHENA DENG - nie przypuszczałam, że ktoś mnie tak znudzi; pierwszy nokturn był usypiający. Potem tylko lepiej, a ostatnia Ballada F-dur piękna (choć bez magii) - znowu się okazało, że w Shigeru Kawai lepiej brzmią niskie tony.

                Ale właściwie najlepsze w tym dniu były występy poranne.
      • dorota_333 I etap, dzień 3., sesja poranna, cz.I 05.10.25, 12:09
        www.youtube.com/watch?v=VQvjC8BxaMU


        ...bardzo zróżnicowany poziom, niestety, Polak wypadł najsłabiej.

        YUBO DENG - pierwsza etiuda jakby jeszcze spał, potem było znacznie lepiej. Grał Fantazję f-moll - utwór chyba najtrudniejszy z wybieranych w tym etapie i poradził sobie dobrze. Tam są dwa marsze, marsz "waleczny" w kodzie wypadł nieźle (choć ja wolę jak jest wykonywany mocniej. Duży punkt za ten utwór, dalej (walc) też OK.

        MATEUSZ DUBIEL - no właśnie. Nie robię notatek w trakcie sesji właśnie po to, żeby zrelacjonować, to co pamiętam z dwóch godzin muzyki, to, co się przebiło przez inne wykonania. Tutaj nic.

        YU-ANG FAN - od razu na początku, w Nokturnie Des-dur fortepian zaśpiewał. I tego świetnego pierwszego wrażenia nie przyćmiły dalsze - Walc As-dur taki "panieński", dalej trochę lepiej. Generalnie dobra technika, ale jakby bał się bardziej wyrazistego wykonania. Marzyciel. Niemniej publiczność lubi marzycieli, bo były prócz oklasków krzyki aprobaty. Rozumiem to.

        ALBERTO FERRO - no, tu było wirtuozowsko. Dojrzały pianista, wykładowca, w konkursie drugi raz. Repertuar dobrany pod tą wirtuozerię, wszystko piękne. Nie powiem, że straciłam oddech, ale było czego posłuchać.
        • dorota_333 I etap, dzień 3., sesja poranna, cz.II 05.10.25, 14:30
          www.youtube.com/watch?v=VQvjC8BxaMU

          ...bez rewelacji.

          YANG (JACK) GAO - słyszałam tylko balladę i walca i ładnie chłopak grał, szeroko, z emocją (a fortepian mu dodał) - ale niestety w obu utworach sporo było nieczystych tonów. Prześwietne Jury ma takiego hopla, że lubi, żeby trafiać w klawisze. a tu się czasem nie udało.

          SHUGUANG GONG - dobry występ, ładny nokturn i szczególnie Ballada As-dur, świetnie w niej te synkopy wyszły.

          ERIC GUO - to jest zwycięzca konkursu chopinowskiego na instrumentach dawnych i wszyscy się zastanawiali, jak mu pójdzie na instrumencie współczesnym, jak pójdzie zmiana środków wyrazu. Subiektywnie - bardzo dobry występ, ale bez rewelacji. Świetny Nokturn H-dur, reszta dobra.

          WEI-TING HSIEH - Tajwankę chyba trochę nerwy zjadły. Zdaje mi się, że grała chwilami nierytmicznie; w krótkiej technicznej etiudzie też się posypała.

          W sesji wieczornej będzie trzech Polaków.
          • dorota_333 I etap, dzień 3., sesja wieczorna, cz.I 05.10.25, 19:44
            www.youtube.com/watch?v=6YYhQB7OMns


            ...oj, zrobiło się ciekawie.

            XIAOYU HU - występ tak przyćmiony następnymi, że nie pamiętam szczegółów. Raczej dobrze.

            HASAN IGNATOV - tu już było ciekawiej. Typ wykonawcy bardzo sprawny, "estradowy", trochę w typie Osokinsa, ale bardziej uwodzicielski, mniej neurotyczny. Wszystko piękne, techniczne, Ballada F-dur mocna, dramatyczna. W walcu efektowna pauza. Zobaczymy go jeszcze.

            ZIHAN JIN - szesnastolatek wybitnie sprawny. Ale jeszcze bez interpretacji, same pasaże (jak np. w Etiudzie C-dur). Obawiam się, że możemy go jeszcze zobaczyć.

            ADAM KAŁDUŃSKI - no, ja cię. To z kolei typ wypisz wymaluj Ivo Pogorelić. Bardzo szeroki gest, świetna interpretacja, nieco przesadzona, ale pięknie. Ballada f-moll naprawdę ładna, choć mnie nie porwała. Publiczność porwał, bo publiczność lubi takie typy. O, znalazłam odpowiednie słowo: z emfazą.

            DAVID KHRIKULI (Chrikuli?) - najmocniejszy punkt dzisiejszego dnia (do tej pory), rewelacja. Dojrzały, technika całkowita, interpretacja porywająca. No to był koncert. Nawet taką rozgrzewkę jak Etiuda C-dur podał mistrzowsko. Wszystkie utwory doskonałe, Fantazja f-moll wybitna. Nareszcie ktoś zagrał tego marsza w kodzie jak należy. Finalista.

            • dorota_333 I etap, dzień 3., sesja wieczorna, cz.II 05.10.25, 22:05
              www.youtube.com/watch?v=6YYhQB7OMns

              ...no, rozczarowująco.

              ANTONI KŁECZEK - tym razem to nasz młody obiecujący. Niespełna 19 lat, dobra gra. Ballada i walc przefajne.

              KAITO KOBAYASHI - nieźle, Etiuda h-moll (oktawowa) wykonana brawurowo.

              MATEUSZ KRZYŻOWSKI - o, Boże. Nie wiem, co napisać. To był zdecydowanie najsłabszy występ w ciągu tych trzech dni. Nie wiem, co się stało, wszystko mu się rozlazło. Nie trzymał metrum, mam wrażenie, że rozmijał się z zapisem nutowym ciągle. W pewnym momencie przestałam słuchac, bo to było aż przykre.

              SHIORI KUWAHARA - na koniec ta pani mnie zbudowała. Kawał doskonałego rzemiosła plus artyzm w kilku momentach. Nie było to jakoś porywające, ale wszystko bardzo dobre. Ballada f-moll szczególnie.
      • dorota_333 I etap, dzień 4., sesja poranna, cz.I 06.10.25, 12:27
        www.youtube.com/watch?v=sIgtpt5Dlwk

        ...na 8 wykonawców w całej sesji porannej trzech ma nazwisko Lee a czterech Li. Nadchodzą nowe czasy w pianistyce klasycznej, ale o tym innym razem.

        SHUSHI KYOMASU - przy nokturnie jeszcze się nikt nie obudził, potem było znacznie lepiej. Etiuda i walc bardzo ładne, Fantazja f-moll świetna, zniuansowana. Ogółem program ambitny i dobrze wykonany.

        HYO LEE - młodszy brat Hyuka, 18-latek. Czysta przyjemność go słuchać. Wszystko świetne technicznie, ballada przepięknie opowiedziana. Walc Es-dur rozkoszny - jednocześnie świetne zróżnicowanie tempa ("rozkołysanie"), ale bez maniery (plus uśmiech). w Etiudzie h-moll oktawy wyszły cudne, potężne (fortepian Kawai dodał).

        HYUK LEE - równie dobry występ, coś wspaniałego. Zaczął Fantazją f-moll, rewelacja, wykonanie bliskie ideałowi (mocne i bardzo zróżnicowane). Potem równie dobrze. Właściwie występ bez słabych punktów (podobnie jak brata).

        O ile nie mam pewności, czy obaj bracia Wiercińscy (Krzysztof i Andrzej) zakwalifikują się dalej, to w przypadku braci Lee raczej tak.

        KWANWOOK LEE - występ dobry, nie wybitny. Barkarola bardzo ładna. W Etiudzie h-moll czegoś brakowało - m.zd. nie da się naprawdę dobrze zagrać tych oktaw na fortepianie Yamaha, one po prostu nie brzmią.
        • dorota_333 I etap, dzień 4., sesja poranna, cz.II 06.10.25, 14:47
          www.youtube.com/watch?v=sIgtpt5Dlwk


          ...no i mam pewien problem, bo grało czterech Chińczyków o nazwisku Li i grali (niemal) równie dobrze - jak to precyzyjnie opisać? Poziom w tym roku jest rzeczywiście wysoki i Jury będzie miało trudne zadanie odsiewu.

          LUWANGZI LI - za trzy tygodnie kończy osiemnaście lat, w tej części sesji porannej najlepszy. Etiuda błyskotliwa, Walc Es-dur fantastyczny, Ballada g-moll - porywające wykonanie, wspaniałe. Wygląda na to, że przyszłością szopenistyki są młodzi Chińczycy w niebieskich jedwabnych koszulach.

          TIANYOU LI - doskonały występ, nietuzinkowy, powiedziałabym. Fantazja f-moll tak na granicy interpretacyjnej. Co jak najlepiej o nim świadczy.

          XIAOXUAN LI - w tej części sesji najsłabszy, ale i tak występ dobry. Szczególnie Ballada F-dur.

          ZHEXIANG LI - absolutnie cudowny, skrzący Walc Es-dur, perełka. Barkarola równie dobra.

          Tak więc od początku dnia nie było występu słabego. Ogłoszenie wyników I etapu będzie rzezią niewiniątek, bo ktoś odpaść musi.

          W sesji wieczornej bardziej zróżnicowani - również stylistycznie, mam nadzieję! - wykonawcy.
          • dorota_333 I etap, dzień 4., sesja wieczorna, cz.I 06.10.25, 19:34
            www.youtube.com/watch?v=l8hCaZ9XV8s

            ...istnieje jeszcze Chopin nieazjatycki, na szczęście.

            HAO-WEI LIN - występ dobry, niewybitny. W walcu chyba mu się trochę tempa rozjechały. Powalczył w Fantazji f-moll i dobrze to wyszło. Tak nawiasem: ten utwór był grany dziś głównie przez azjatyckich wykonawców - sięgają po trudności, żeby od razu zapunktować. Ambitne, ryzykowne.

            PEDRO LÓPEZ SALAS - no, nareszcie. dzięki niemu odetchnęłam: muzyka Chopina jest jednak żywa. Wykonania mniej ortodoksyjnie techniczne niż Azjatów, ale dzięki temu słucha się. Nokturn E-dur piękny, Walc As-dur (op. 34), cudowny, lśniący, taki "europejski". Trochę w tym walcu nietypowo poprowadził lewą rękę, i dobrze. Barkarola świetna. Ogólnie naprawdę dobrze. Nie wiem, ale mam takie wrażenie, że Europejczyk jednak inaczej wykona walca. Geny? Osłuchanie z rytmem?

            ERIC LU - 10 lat temu (jako osiemnastolatek) był w konkursie czwarty. Teraz było oczywiście fantastycznie, ale specyficznie. Wszystkie utwory wykonane maksymalnie mocno i dramatycznie. W walcu wyszło to średnio, w Etiudzie h-moll doskonale. W Balladzie f-moll - nie słyszałam jeszcze tak potężnego i mrocznego wykonania. Ono było genialne, ale jednostronne. Niemniej genialne: nawet jurorzy klaskali.

            PHILIPP LYNOV - Rosjanin po Konserwatorium moskiewskim. Wykonywał dokładnie ten sam program, co Lu, ale na Steinwayu, i bardzo różnie. U niego było bardzo śpiewnie tam, gdzie powinno.

            TIANYAO LYU - Chinka właśnie gra teraz, ale nie mam siły słuchać, jeszcze dzisiaj dwie godziny.
            • dorota_333 I etap, dzień 4., sesja wieczorna, cz.II 06.10.25, 22:03
              www.youtube.com/watch?v=l8hCaZ9XV8s


              ...trochę rozczarowująco.

              TIANKUN MA - kolejny młody Chińczy, ale tym razem bez techniki.

              XUANYI MAO - dojrzała pianistka, ale bez polotu to było. Walc jej się rozlazł, Ballada f-moll trochę lepsza.

              RUBEN MICIELI - spodziewałam się po nim więcej. Grał powierzchownie, nie kończył fraz. W Walcu Es-dur pokazał jak skacze żabka. To nie jest jednak aż tak rozrywkowy utwór.

              NATHALIA MILSTEIN - no wreszcie coś ciekawszego. Pani grała z dużą kulturą, wreszcie było śpiewnie w partiach śpiewnych. Ballada F-dur bardzo, bardzo ładna. Walc As-dur op. 42 na koniec - brawurowy, ładny. Występ nie był porywający, ale naprawdę przyjemnie się słuchało.

              Jutro Japonia, Polska i trochę Europy. Powinno być ciekawiej.
      • dorota_333 I etap, dzień 5., sesja poranna, cz.I 07.10.25, 12:13
        www.youtube.com/watch?v=FiBDLkfG9P8&list=PLTmn2qD3aSQtysyIo8Yg1Gu5tZHPkoE9U&index=9

        ...Jezu, ale poranek.

        YUMEKA NAKAGAWA - frazowanie w nokturnie chyba nie wyszło. Reszta niezła. Ogólnie występ dobry, nie wybitny.

        YULIA NAKASHIMA - piętnastolatka (chyba najmłodsza w konkursie). Zaskakująco dobrze grała; bardzo ładny walc i Ballada f-moll. Było na czym ucho zawiesić. Tutaj uwaga poboczna: nie komentuję nigdy wyglądu pianistów, ale tutaj sie nie da smile Panna wystąpiła (o 10. rano) w białej sukience z haftowanego tiulu z cekinami. To jest ten koloryt i odlot Konkursu.

        VIÊ̇T TRUNG NGUYỄN - poprzeczka zawieszona wysoko (z klasy prof. Popowej-Zydroń, obecnie doktorant u Kevina Kennera w Miami), on tę poprzeczkę z nadwyżką przeskoczył. Właściwie każdy utwór, od nokturnu zaczynając, był genialny, porywający. Wszędzie było wykonanie wzorcowe, Barkarola najlepiej (do tej pory) wykonana w Konkursie. Występ do odtwarzania jako wzorzec tego, co można zagrać w I. etapie. Na pewno finalista.

        YUYA NISHIMOTO - chłopak studiuje w Katowicach, wiec mu będe kibicować i na pewno będzie okazja. Występ trochę tylko słabszy od poprzednika. Ballada F-dur idealna.

        Dzień zaczyna się bardzo mocno.

        • dorota_333 I etap, dzień 5., sesja poranna, cz.II 07.10.25, 14:54
          www.youtube.com/watch?v=FiBDLkfG9P8&list=PLTmn2qD3aSQtysyIo8Yg1Gu5tZHPkoE9U&index=9


          ...szaleństwa ciąg dalszy.

          VINCENT ONG - występ dobry, ale przyćmiony przez to, co się działo dalej. Kilka słyszalnych kiksów, ale Fantazja f-moll co najmniej dobra.

          ARISA ONODA - uczestniczyła w Konkursie w 2015, teraz doskonały występ. Wszystko naprawdę piękne, w Etiudzie h-moll część liryczna po prostu cudowna. Walc doskonały, Ballada g-moll wybitna, dramatyczna, a Steinway jest idealny do takiego wykonania. PS. Sukni p. Onody nie podejmuje się opisać, to trzeba zobaczyć.

          PIOTR PAWLAK - trzeci raz w Konkursie (podobnie jak Andrzej Wierciński) i bardzo udanie, bardzo. Szeroko, bogato, dramatycznie, wszystkie środki wyrazu.

          YEHUDA PROKOPOWICZ - moim zdaniem najlepszy występ w tej części sesji porannej. Nie było słabych punktów, a Fantazja f-moll (grana trzeci raz w tej części poranka) genialna - chyba najlepsza z wykonań dotychczasowych w Konkursie. Po prostu magiczna, całkowita, wszystko tam było.

          Zaraz po przerwie gra Rao. No, jest dzisiaj czego posłuchać.
          • dorota_333 I etap, dzień 5., sesja wieczorna, cz.I 07.10.25, 19:13
            www.youtube.com/watch?v=U4eRWVfT5r0


            ...pięknie jest.

            HAO RAO - na Konkursie 4 lata temu pojawił się jako 17-latek i doszedł do finału. No więc oczekiwania są duże (i jego i wobec niego). Występ doskonały technicznie, wirtuozowski, wszystko zagrane baaardzo efektownie. Efekciarsko nawet (w walcu np.).

            ANTHONY RATINOV - przykład, że technika nie wystarczy. Bo tu nie było błysku, była nadmierna rytmiczność, np. w Balladzie As-dur. I chociaż występ bardzo dobry, to możemy go już nie zobaczyć.

            ZUZANNA SEJBUK - zjawisko, bajeczne wprost. Etiuda i nokturn świetne, w Balladzie As-dur zadziały się cuda, było doskonale. Walc Es-dur jeden z lepszych, jakie słyszałam w tym konkursie, bo połączenie techniki, świeżości i estradowej wirtuozerii z radością. Ten moment, kiedy wykonawca szczęśliwy i publiczność szczęśliwa. Zobaczymy ją jeszcze.

            JUN SHIMADA - świetny występ, obiecujący artysta. Jego nauczycielem jest Eric Lu (występował wczoraj). Mamy więc nie tylko dwie pary braci, ale tandem: nauczyciel - uczeń. Występ po azjatycku doskonały: techniczny, dramatyczny. W Etiudzie h-moll bardzo ładna partia śpiewna. Ballada F-dur piękna, nie porywająca.

            • dorota_333 I etap, dzień 5., sesja wieczorna, cz.II 07.10.25, 21:50
              www.youtube.com/watch?v=U4eRWVfT5r0

              ...nierówno, z dobrym akcentem na koniec.

              MIYU SHINDO - początek dobry, w Balladzie f-moll straciła tempo. Tak nawiasem - publiczność czasem dziwnie się zachowywała. Po słabych występach krzyki uznania (kilka razy się zdarzyło), występy genialne (jak Wietnamczyka) kwitowane oszczędnymi brawami. Czyżby klakiernia.

              MANA SHOJI - ogólnie bardzo dobry występ. W nokturnie przepięknie poprowadzona prawa ręka, cudownie to brzmiało (Kawai). Potem tez bardzo dobrze. Walc śliczny.

              GABRIELE STRATA - dramatyczna porażka. W drugim utworze - etiudzie - dosłownie wszystko się rozlazło. I do końca grał bardzo, bardzo dziwnie. Tak źle, że nie dosłuchałam ostatniego utworu, nie byłam w stanie.

              EVA STREJCOVÁ - śliczny akcent na koniec pierwszego etapu. Grała świetnie, błyskotliwie, bawiła się tempem, no cudeńko. Wszystko ładne, ballada na koniec wspaniała. Zobaczymy jeszcze tę płowowłosą wytatuowaną rusałkę smile PS. Jak ślicznie się cieszyła po występie.


              Nie typuję wyników, moje typy wynikają z tego, co pisałam przez pięć dni.


      • dorota_333 I etap - wyniki 08.10.25, 10:18
        ...czyli w kilku punktach mocno się pomyliłam (jak zwykle). Ale nie o to chodzi, przyjemność słuchania pomyłką nie była smile

        Zenin, Ferro, Nguyen - naprawdę szkoda, że ich nie usłyszymy. Za to usłyszymy niemal wszystkich azjatyckich młodzianków. Obaj bracia Wiercińscy odpadli, obaj bracia Lee grają dalej. Że Gabriele Strata przeszedł... no cóż, pewnie to Jury ma rację, nie ja. Wszystkie ładne sukienki i wytatuowana rusałka odpadły - w przypadku Onody, Sejbuk i Strejcovej rzeczywiście szkoda, bo grały nie porywająco, ale co najmniej dobrze.

        Na 40 uczestników zakwalifikowanych do II etapu trzydzieścioro pochodzi z Azji. Należy się z tym pogodzić i cieszyć, że Konkurs odbywa się (póki co) w Warszawie, nie w Pekinie. Bo przyjdzie taki dzień, kiedy słuchacze azjatyccy wymuszą zmianę lokalizacji, żeby swobodnie słuchać na żywo, nie w nocy ich czasu. Dopóki najwybitniejsi nauczyciele pochodzą z Europy, to nam nie grozi.

        Niemniej cieszę się, że posłucham Aumillera, Prokopowicza, Khrikuliego (Chrikuliego).

        Tutaj cała lista zakwalifikowanych:

        wyborcza.pl/7,113768,32306049,wiemy-juz-kto-gra-dalej-konkurs-chopinowski-w-drugim-etapie.html#s=S.MT-K.C-B.1-L.1.duzy
        • zimna-wodka Prośba i coś. 08.10.25, 12:23
          Prośba.
          Czytam wszystko co piszesz w tym wątku. Pewnie dlatego, że jest to dla mnie dostępne intelektualnie w przeciwieństwie do muzyki "wyższej". Ale prośba - jeśli coś ci głębiej zapadnie w duszyczkę napisz o tym kilka zdań więcej. Żeby nie były to tylko notatki. To tylko prośba - nie czuj się zobowiązana.

          Coś.
          Przykład, że nawet Chopina można ubrudzić bo podłość nie zna granic. Nie rozwijam tematu.
          wpolityce.pl/kultura/742552-czy-ktos-probuje-przejac-konkurs-chopinowski
          • dorota_333 Re: Prośba i coś. 08.10.25, 13:52
            Fajnie, że czytasz. Dla (ewentualnych) czytelników zamieszczam takie ozdobniki jak "płowowłosa wytatuowana rusałka", żeby nie zanudzić ich na śmierć pisaniem - w istocie - ciągle tego samego, lub podobnego.

            Ale do rzeczy - wątek jest w zamierzeniu ciągiem notatek, opisem najważniejszych wrażeń - po to, żeby rzeczy (dla mnie, subiektywnie) ciekawe były dostępne kiedyś bez problemu. Żeby się nie przekopywać przez całość, bo tego nie zamierzam. Czy te notatki mogą być dokładniejsze i bardziej rozbudowane - z I. etapu nie mogły. Bo mamy 17-18 różnych pianistów wykonujących po 4 utwory. 8 godzin bardzo intensywnej muzyki. Wiesz, przerwy wewnątrzsesyjne są tak krótkie, że jak napiszę cokolwiek, to potem nawet ledwo zdążę zrobić kawę na następne 2 godziny muzyki. W II. etapie materia muzyczna będzie mniej poszatkowana.

            > jest to dla mnie dostępne intelektualnie w przeciwieństwie do muzyki "wyższej"

            No i tu się mylisz. Z naszych rozmów wynika, że jesteś mocno muzykalny, więc ze słuchaniem Chopina problemu nie będzie. To jest po prostu inny gatunek wina niż ten, który lubisz. Spróbuj, posmakuje. Niżej daję Ci link do dobrze wykonanej Ballady F-dur. Opisuje językiem fortepianu burzę letnią. Najpierw deszcz, potem pioruny, potem znowu deszcz. Zwyczajnie posłuchaj 2-3 minuty, posłuchaj, jak dobrze brzmi fortepian. Nie fiksuj się na "w przeciwieństwie".

            youtu.be/KUqPRvHpOM0?t=13357

            W pierwszym etapie utwory były krótkie i "międzynarodowe" (walc, etiuda, barkarola). Dalej będzie znacznie bardziej szopenowsko, a jak pojawią się mazurki, to napiszę coś o szaleństwie.

            PS. Artykuł wpolityce to krystalicznie czysty idiotyzm. Nikt nie powiedział redaktorowi, że w trzech pierwszych Konkursach I miejsce zdobyli pianiści radzieccy (dwóch) i Rosjanin emigrant.

    • pepe49 Z Wnet 03.10.25, 12:26
      wnet.fm/2025/09/24/stanislaw-leszczynski-oczekuje-ze-ktos-mi-znowu-odkryje-chopina-konkurs-chopinowski-w-radiu-wnet/

      wnet.fm/?s=konkurs+chopinowski&id=154594
      Relacje, ciekawe ...
      • pepe49 poddcast Wnet 04.10.25, 12:49
        feeds.transistor.fm/konkurs-chopinowski-w-radiu-wnet
    • dorota_333 II etap 09.10.25, 10:07
      ...czterdzieścioro wykonawców. Polonezy (czekam na Andante spianato) i przede wszystkim preludia. Jak widzę niektórzy cały cykl przedstawią. I jak widzę program może być bardziej zróżnicowany: Jonas Aumiller wykona dziś rano Fantazję f-moll i Walca As-dur. Przed Aumillerem wystąpi pierwszy Polak, Alexewicz.

      Tutaj ogólnie o programie poszczególnych etapów:

      www.rmfclassic.pl/informacje/Muzyka,10/Uczestnicy-Konkursu-Chopinowskiego-zaczna-od-etiud-nokturnow-i-ballad,53960.html

      Tutaj o preludiach:

      chopin.nifc.pl/pl/chopin/gatunki/12_preludia


      Relacja na żywo właśnie się zaczyna:

      www.youtube.com/watch?v=Ys9jsV_aPxo
      • dorota_333 II etap, dzień 1., sesja poranna, cz.I 09.10.25, 11:12
        www.youtube.com/watch?v=Ys9jsV_aPxo

        JACKY ZHANG - gra jeszcze, ale opiszę już teraz. Biegłość techniczna, niepełne środki wyrazu. W Polonezie es-moll chciałoby się lepiej wyśpiewanej partii lirycznej. To samo dotyczy preludiów. Preludiom nr 15 Des-dur ("deszczowe") za mało śpiewne. To samo nr.17. Tzn. jest dramatycznie, ale tylko to. Steinway natomiast dobrze brzmi.

        PS. Pod koniec podstawówki muzycznej wykonywałam preludium nr 6, takie proste. Jak miło wspomnieć smile
        • dorota_333 II etap, dzień 1., sesja poranna, cz.I 09.10.25, 12:11
          PIOTR ALEXEWICZ - fantastycznie. Dramatycznie zarazem i śpiewnie; było wszystko.

          Preludia cudowne, skrzace. Bawił się tempem tak dobrze, że 9. preludium zabrzmiało mi trochę jazzowo smile W 15. (deszczowym), 17. (nokturnowym) i 19. (kulminacyjnym) doskonała głębia, dramatyzm i liryczność. Następne równie dobre. Powiedziałabym: preludia zbliżone do ideału (ale dobrych wykonań będzie więcej).

          Polonez As-dur op. 53 naprawdę majestatyczny. Ogólnie - wybitny występ.
          • dorota_333 II etap, dzień 1., sesja poranna, cz.I 09.10.25, 13:04
            www.youtube.com/watch?v=Ys9jsV_aPxo
            JONAS AUMILLER - to było szaleńcze, od pierwszej do ostatniej nuty genialne. Nie poleciał schematem wykonywania całego opusu 28. preludiów, zaczął od Preludium cis-moll, i już było świetnie. Potem Polonez fis-moll - ten z mazurkiem w środku, cos cudownego, wykonanie idealne. Preludia z op.28. (wykonał 6) - rewelacja. 15. (deszczowe) i 17. (nokturnowe) - to ideał wykonawczy moim zdaniem, tak cudownie wyśpiewane, jak to możliwe. Potem jakby cofnięcie się do I etapu- Walc As-dur i Fantazja f-moll, oba po prostu genialne.

            Mam nadzieję na kolejne występy, tak to ujmę. I nie chce mi się już słuchać Chińczyków dzisiaj.
            • dorota_333 II etap, dzień 1., sesja poranna, cz.I 09.10.25, 15:04
              YANYAN BAO - preludia znośne, w Polonezie es-moll niedokończone frazy i (subiektywnie, tak to słyszałam) niestosowanie się do zapisu nutowego - grała równe metrycznie dźwięki w miejscu, gdzie niektóre były przedłużane. Walczyk a-moll prosty, panieński, Ballada f-moll srednia. Ogólnie: podtrzymuje opinię, że jej obecność w II etapie jest niepotrzebna.

              KAI-MIN CHANG - ładny występ Tajwańczyka, ale słabszy niż to, co słyszeliśmy juz dziś. Dobry nokturn i preludia, pierwszy raz wybrzmiała Sonata c-moll, ale nie powalająco. Polonez As-dur fajny, zagrany szeroko ale nie efekciarsko, dosyć powściągliwie.
              • dorota_333 II etap, dzień 1., sesja wieczorna, cz.I 09.10.25, 18:04
                www.youtube.com/watch?v=1hNRLhmMNHo

                KEVIN CHEN - całkiem udany występ. Wykonał jazdę obowiązkową: kilka preludiów z op.28 i Poloneza As-dur (bez rewelacji), ale potem było ciekawiej. Włączył do programu etiudy z op. 10 i wykonał je brawurowo technicznie. Szczególnie nr 8. Wykonał też - po raz pierwszy w Konkursie zabrzmiała - etiudę nr 12. "Rewolucyjną". Też brawurowo. Nie zachwycił mnie, ale występ bardzo dobry.
                • dorota_333 II etap, dzień 1., sesja wieczorna, cz.I 09.10.25, 18:46
                  XUEHONG CHEN - piszę, kiedy kończy występ; znowu jakby reminiscencje I etapu. Bardzo dobra Barkarola Fis-dur i Ballada g-moll. Preludia poprawne. Teraz kończy Poloneza As-dur, ale taki jakiś rozlazły jest. W I etapie wystąpił lepiej moim zdaniem.
                  • dorota_333 II etap, dzień 1., sesja wieczorna, cz.II 09.10.25, 20:53
                    www.youtube.com/watch?v=1hNRLhmMNHo

                    ZIXI CHEN - to jeszcze sprzed przerwy; nie dosłuchałam po średnio wykonanej Fantazji f-moll.

                    YUBO DENG - no rewelacja. Bardzo nietypowy program i cudownie pomyślany. Polonez, ballada wspaniałe, preludia bardzo błyskotliwe, fantastycznie skrzące. Ale głównym punktem były - wykonywane po raz pierwszy w Konkursie Wariacje B-dur op. 2 - wariacje na mozartowski temat "La ci darem la mano" (z Don Giovanniego). Utwór sam w sobie wyjątkowo efektowny, tutaj zagrany absolutnie błyskotliwie. Cudo.
                    • dorota_333 II etap, dzień 1., sesja wieczorna, cz.II 09.10.25, 21:40
                      YANG (JACK) GAO - jeszcze gra preludia, ale ja już nie mam siły tego słuchać. No nie rozpoznaję konkretnych preludiów, on gra coś zupełnie innego niż wszyscy. Sorry, odpadłam.

                      Schłodzony, coś dla Ciebie wyszukałam z dzisiejszej sesji - zamiast mojego marudzenia o muzyce (na które nie mam siły po prostu) posłuchaj trzech najlepszych dzisiaj minut:

                      youtu.be/Ys9jsV_aPxo?t=9703

      • dorota_333 II etap, dzień 2., sesja poranna, cz.I 10.10.25, 11:03
        www.youtube.com/watch?v=16cJRuyc208

        ERIC GUO - ciekawy, zróżnicowany program. Trochę I. i trochę III. etapu - bo pojawiły się mazurki. Dobrze zagrane (wszystko), ale nie porywająco.
        • dorota_333 II etap, dzień 2., sesja poranna, cz.I 10.10.25, 11:52
          XIAOYU HU - bardzo udany występ. Polonez fis-moll, preludia, ballada dobre. Ostatnie Rondo Es-dur - wirtuozowskie, lekkie, takie jak ma być. Krakowiaczek zawarty w tym utworze uroczy. Nie było jakiejś głębi, ale biegłość przekonująca.
          • dorota_333 II etap, dzień 2., sesja poranna, cz.I 10.10.25, 12:42
            ZIHAN JIN - najlepszy występ w tej części sesji porannej. Najpierw bardzo dobre Scherzo E-dur, z krakowiaczkiem - fajnie, że pojawiają się już tańce ludowe. Bardzo ładnie wykonane Preludia op.28. (1-16), szczególnie 15. No i brawurowy, mocny Polonez As-dur op.53. Ponownie okazuje się, że fortepian Kawai znacznie lepiej brzmi (brakowało mi czegoś u poprzedniego wykonawcy, grał na Fazioli).

            Po przerwie Polak i Gruzin.
            • dorota_333 II etap, dzień 2., sesja poranna, cz.II 10.10.25, 13:50
              www.youtube.com/watch?v=16cJRuyc208

              ADAM KAŁDUŃSKI - no, ja cię, było naprawdę dobrze. To był zestaw a la carte - całość opusu 28. Preludiów i Polonez As-dur op.53. Ale JAK wykonane wszystko... Przy tak dobrym wykonaniu Preludia tworzą fantastyczną, barwną całość. Wyróżniało się 23. Polonez - nie lubię tego konkretnego utworu - wykonany tak jak powinien, pompatycznie na maksa. Generalnie - gra mocna, z gestem (to trzeba zobaczyć, nie opiszę), wspaniała, zniuansowana. I okazuje się że Fazioli brzmiał wspaniale. Tym razem publiczność krzyczała słusznie.
              • dorota_333 II etap, dzień 2., sesja poranna, cz.II 10.10.25, 14:49
                DAVID KHRIKULI (Chrikuli) - mocne granie, naprawdę. Bardzo dynamiczna gra, silnie ekspresyjna - jak wielu wykonawców, może bardziej nasilona. Ale trochę brakuje mi u niego zróżnicowania tej ekspresji, śpiewności. Niemniej: w Polonezie fis-moll mazureczek wyszedł fajny, w Scherzu cis-moll było tylko mocno, zwiewne pasaże stanowiące clou tego utworu były mało zwiewne. Preludia z op.28(wszystkie) - znowu: piękna, dynamiczna całość, ale bez tych zniewalających, śpiewnych fragmentów w niektórych. Preludium 19. i 23, naprawdę ładne. W pierwszym etapie wypadł bardziej przekonująco, takie mam wrażenie.

                Znowu widać, jak ciężkie zadanie przed Jury. Tutaj niemal każdy pianista jest wybitny.
                • dorota_333 II etap, dzień 2., sesja wieczorna, cz.I 10.10.25, 17:57
                  www.youtube.com/watch?v=73rkYwzXBA4

                  SHIORI KUWAHARA - podobnie jak w I etapie świetna. Bardzo, bardzo dobra Barkarola i preludia (op. 28), ale najlepsza Fantazja f-moll - jedna z najlepiej wykonanych do tej pory (gł. w I etapie wykonywana).Mam takie wrażenie, że szczególnie dobrze wyszła tu praca lewej ręki, bardzo bogato (może to kwestia fortepianu). Polonez też OK.
                  • dorota_333 II etap, dzień 2., sesja wieczorna, cz.I 10.10.25, 18:44
                    HYO LEE - niewiarygodne, jak ten 18-latek gra. Wybrał bardzo rzadko wykonywaną (i mało znaną) Sonatę c-moll op. 4, nietypową jak na Chopina, "bachowską" i wykonał wizjonersko. Reszta równie dobra. w Preludium 23. wreszcie te ulotne pasaże błyszczały. Tak sobie pomyślałam: obaj bracia Lee w finale? Zobaczymy, jak zagra starszy, to już.
                    • dorota_333 II etap, dzień 2., sesja wieczorna, cz.I 10.10.25, 19:42
                      HYUK LEE - głowa mała, trudno to opisać szczegółowo. Mazurek w Polonezie fis-moll urzekający, niewinny i radosny. Preludia błyskotliwe. Scherzo b-moll op. 31 - pierwszy raz w Konkursie zabrzmiało - rewelacyjne, w nim walc taki szaleńczy po prostu, tęskny. Sonata b-moll op. 35 też pierwszy raz wykonana, w niej Marsz żałobny - bardzo inteligentnie zagrany, bez tandetnego patosu, poruszający. W ogóle sonata wzorcowa - jak zresztą cały występ. W tym co grał przed chwilą było wszystko: obłędna technika i głębokie zrozumienie.

                      Więc pewnie obaj bracia Lee w finale - starszy z całą pewnością.
                      • dorota_333 II etap, dzień 2., sesja wieczorna, cz.II 10.10.25, 20:51
                        www.youtube.com/watch?v=73rkYwzXBA4

                        KWANWOOK LEE - ładne Preludia, pojawiła się Ballada f-moll i - niewykonywane jeszcze na Konkursie - Impromptu As-dur (biegle). Po raz pierwszy też ktoś wykonał Andante spianato (ślicznie, perliście, ale bez głębi) i Wielki Polonez Es-dur op. 22 - nijako. Ktoś musi odpaść, sorry.
                        • dorota_333 II etap, dzień 2., sesja wieczorna, cz.II 10.10.25, 21:10
                          TIANYOU LI - niestety, nie mam siły dosłuchać. Albo gra faktycznie słabo (tak mi się zdaje), albo jestem już przebodźcowana.
      • dorota_333 II etap, dzień 3., sesja poranna, cz.I 11.10.25, 10:54
        www.youtube.com/watch?v=nA5D8fiE9hs

        XIAOXUAN LI - no właśnie, za dużo tych Chińczyków i bez sensu. Występ średni, frazy niedograne. Pojawiło się po raz pierwszy Scherzo h-moll op. 20 - to z kolędą "Lulajże Jezuniu"- i okazało się, że on nie rozumie, co gra. Melodia kolędy w lewej ręce poprowadzona nieczytelnie.

        • dorota_333 II etap, dzień 3., sesja poranna, cz.I 11.10.25, 11:41
          ZHEXIANG LI - mistrz zwiewnych pasaży i trylów, girlandy dźwięków. Naprawdę wirtuoz (dwudziestoletni, hm). Wszystko piękne i nieskończenie salonowe, scherzo, mozartowskie wariacje, preludia. Wykonywania pierwszy raz Berceuse Des-dur, kołysanka, nieskończenie delikatna i ulotna. Nie było w tym głębi, ale doskonała technika.
          • dorota_333 II etap, dzień 3., sesja poranna, cz.I 11.10.25, 12:37
            www.youtube.com/watch?v=nA5D8fiE9hs

            ERIC LU - wybitny występ, to na pewno. Polonez fis-moll przepiękny, bogaty, preludia - również wspaniałe. Walc cis-moll op. 64 - tu jestem zdziwiona. To jest pozornie prosty walczyk - i tak niestety został tu zagrany - ale jak się wsłuchać to jest opowieść o zatraceniu się; tutaj aż się prosi o zmiany tempa, duże "rozkołysanie". Lu tego nie zrozumiał, zagrał banalnego walczyka.

            Sonata b-moll op. 35 natomiast była wyjątkowa, oszałamiająca. Z marszem żałobnym zagranym powściągliwie, ze śpiewną melodią poprowadzoną przepięknie, z mocną kulminacją. nie sposób nie porównać ze wczorajszym wykonaniem Hyuka Lee - Koreańczyk jednak zagrał go ciut lepiej, pełniej. Czyli występ mistrzowski - ale z niedosytem.
            • dorota_333 II etap, dzień 3., sesja poranna, cz.II 11.10.25, 13:48
              PHILIPP LYNOV - średni występ. Ballada As-dur ładna, Scherzo cis-moll z błędem, preludia (6 z op.28) bardzo ładne. Andante spianato przyjemne do słuchania, ale bez rewelacji Wielki Polonez w normie wykonawczej. Szczerze mówiąc - po jego bardzo dobrym występie w I etapie teraz spodziewałam sie więcej.
              • dorota_333 II etap, dzień 3., sesja poranna, cz.II 11.10.25, 14:51
                TIANYAO LYU - za dziesięć dni panna kończy 17 lat (Franz Maurer niech się nie wypowiada) i zebrała brawa nawet od Jurorów (czego nie bardzo rozumiem). Czy AŻ tak dobrze grała? Na pewno miała repertuar po prostu idealnie dobrany pod swoje możliwości - uczennica prof. Popowej-Zydroń więc wszystko jasne. Wykonywała utwory skrzące, błyskotliwe, lekkie; prześlizgnęła się przez ten zestaw. Wszystko było słodkie, śliczne i urocze - preludia, krakowiaczek w Rondzie Es-dur i mozartowskie wariacje.

                Po tym jak Jury klaskało (nie całe) obawiam się, że zobaczymy ją znowu i będziemy musieli się przekonać, czy udźwignie dorosły repertuar.
                • dorota_333 II etap, dzień 3., sesja wieczorna, cz.I 11.10.25, 17:56
                  www.youtube.com/watch?v=w0M3m4RDilY

                  RUBEN MICIELI - fantastycznie pomyślany program: połączenie dynamiki i refleksyjności. Świetny Nokturn c-moll i preludia z op.28. Cudowne Scherzo cis-moll - to "nokturnowe". W Polonezie fis-moll genialnie poprowadzony mój ulubiony motyw (zawsze o tym piszę): delikatny mazurek.

                  Ogólnie - piękny występ. Nareszcie ktoś dorosły zagrał Chopina.
                  • dorota_333 II etap, dzień 3., sesja wieczorna, cz.I 11.10.25, 18:50
                    NATHALIA MILSTEIN - bardzo lubię taką pianistykę. Nieidealną technicznie (były ze dwa wyłapywalne błędy) ale z dużą wrażliwością. Obawiam sie jednak, że program za mało ambitny jak na wymogi Jury. Wykonała Mazurka a-moll op. 7 (po raz pierwszy w konkursie zabrzmiał), przepięknie Poloneza fis-moll i cały op.28 Preludiów, wspaniale zresztą, ujmująco. Mam nadzieję, że jeszcze ją usłyszymy.
                    • dorota_333 II etap, dzień 3., sesja wieczorna, cz.I 11.10.25, 19:28
                      YUMEKA NAKAGAWA - zestaw obowiązkowy; wszystko ładne (ale nie mam już siły słuchać mało zróżnicowanego repertuaru).
                      • dorota_333 II etap, dzień 3., sesja wieczorna, cz.II 11.10.25, 21:58
                        www.youtube.com/watch?v=w0M3m4RDilY

                        VINCENT ONG - zestaw obowiązkowy wykonany mocniej niż poprzednio wykonały go dziewczyny. Tyle.

                        PIOTR PAWLAK - WTF?? Co to było?? O ile Andante spianato i Wielki Polonez Es-dur wykonane jeszcze poprawnie, to od drugiego Preludium (z op.28) coś się zaczęło rozjeżdżać. Kilka preludiów brzmiało nietypowo.

                        Fantazja-Impromptu cis-moll - niewykonywana jeszcze w tym Konkursie dziwna, grana zbyt szybko. A dalej już zabrnął w otchłań. Preludium cis-moll (też jeszcze niewykonywane) bardzo niewyraźne, jakby rozlazłe. Występ kulminował w Allegro de concert A-dur - (również niewykonywane jeszcze) - mam wrażenie, że w ogóle nigdy tego utworu nie słyszałam. I brzmiało chwilami dodekafonicznie.

                        Wybrał utwory mało/bardzo mało znane i wykonał je nieortodoksyjnie. I wyszła z tego męczarnia dla słuchacza. Ale może się nie znam.

                        Jutro rano gra Yehuda, będzie czego posłuchać wreszcie.

                        • dorota_333 II etap, dzień 3., sesja wieczorna, cz.II 12.10.25, 10:02
                          ...wszędzie piszą, że Pawlak dał genialny występ i publiczność oszalała (reakcję publiczności oczywiście widziałam).

                          No cóż, ci, którzy słuchają na żywo i w sali blisko pianisty - bez pośrednictwa środków technicznych - słyszą pewnie nie to samo, co ja. Jednak nie potrafię złapać "klucza" do mojego błędu. Bo czasem oceniam podobnie jak publiczność (o Jury nie wspominam, to inna liga), a czasami całkiem inaczej.
                          • mikiona Re: II etap, dzień 3., sesja wieczorna, cz.II 12.10.25, 16:32
                            Też tak mam.
      • dorota_333 II etap, dzień 4., sesja poranna, cz.I 12.10.25, 11:01
        www.youtube.com/watch?v=58_jNp7lVpM

        YEHUDA PROKOPOWICZ - występ tak dobry, jak oczekiwałam. Ballada F-dur wspaniała, dramatyczna. Pojawił sie pierwszy cykl mazurków (op. 17) z bardzo znanym nr 4 a-moll; zagrane cudnie. Preludia bardzo dobre. Polonez As-dur op. 53 brawurowy, z jednym słyszalnym mocno błędem, ale świetnie, szeroko zagrany.
        • dorota_333 II etap, dzień 4., sesja poranna, cz.I 12.10.25, 11:46
          HAO RAO - przemyślany i dobry występ. Bardzo ładna Barkarola, piękne preludia (6 z op.28). Scherzo cis-moll op. 39 - kulminacja programu. To trudny technicznie i dobry do "pokazania się" utwór, a tutaj wybrzmiała doskonale i lawina akordów oktawowych i perliste pasaże. Andante spianato i Wielki Polonez Es-dur (polonez jeszcze brzmi, kiedy piszę) - dobre, dynamiczne. Generalnie - występ nie jakiś genialny ale bardzo dobry.
          • dorota_333 II etap, dzień 4., sesja poranna, cz.I 12.10.25, 12:42
            ANTHONY RATINOV - mistrz śpiewnych melodii (czyli to, co lubię). Na początku były dwa (niewykonywane jeszcze w Konkursie) Impromptu - As-dur i Fis-dur (których nie potrafię docenić, niestety). Potem było cudnie: Polonez fis-moll dramatyczny, zróżnicowany, z mazureczkiem (który tak uwielbiam) cudnie wyśpiewanym. W preludiach (z op.28) to samo: piękna linia melodyczna, liryzm (13., 15. i 17.) i dramat (14.). Scherzo cis-moll potężne i piękne, chociaż musze przyznać, że Rao trochę lepiej je zagrał.

            Ratinov prezentuje ten typ szopenistyki, który lubię: nie sama obłędna techniczna biegłość, ale kultura i inteligencja wykonania. No, ale może jestem rasistką.
            • dorota_333 II etap, dzień 4., sesja poranna, cz.II 12.10.25, 13:52
              www.youtube.com/watch?v=58_jNp7lVpM

              MIYU SHINDO - wykonywanie pełnego cyklu preludiów z op.28 ma głęboki sens, jak się je wykona dobrze i jako spójną całość. Te nie były dobre. Polonez As-dur znośny, ale publiczność znowu krzyczała z uznania, więc pewnie znowu się mylę smile
              • dorota_333 II etap, dzień 4., sesja poranna, cz.II 12.10.25, 14:49
                www.youtube.com/watch?v=58_jNp7lVpM

                GABRIELE STRATA - się zasłuchałam, najlepszy występ tego ranka. Wszystko było wspaniałe i wspaniałe. Bolero a-moll op. 19 - bardzo rzadko wykonywany utwór, typowo wirtuozowski (i tak też wyszedł). Nie dziwi, że w czymś zatytułowanym "bolero" Chopin zawarł i poloneza i (m.zd.) mazurka. Potem preludia 7-12 z op.28: jedne z najlepszych wykonań. Polonez fis-moll cudowny, dramatyczny i pełny (i mazurek w nim rozkoszny, trochę nietypowy - to trzeba przesłuchać ponownie). Nokturn b-moll magiczny, ideał wykonania. Scherzo b-moll - wreszcie ktoś zagrał tego walca w nim tak "do utraty tchu".

                No coś wspaniałego.

                PS. Zobaczymy w III etapie dwie ciemnowiśniowe jedwabne koszule (Kałduński też ma taką).
                • dorota_333 II etap, dzień 4., sesja wieczorna, cz.I 12.10.25, 17:59
                  www.youtube.com/watch?v=yoaXumdcwU0

                  TOMOHARU USHIDA - występ bliski ideału (uczeń Piotra Palecznego więc nie dziwota). Rondo à la Mazur F-dur - dostaliśmy pierwsze w tym Konkursie idealne wykonanie mazurka. Rytm, tempo, akcentowanie doskonałe. BTW - na fortepianie Steinway doskonale wychodzą pasaże i tryle w górnym rejestrze prawej ręki, takie "perliste". Słychać też to było w śpiewnym trio w Marszu żałobnym. Sonata b-moll op. 35 - przejmująca. Preludia bardzo ładne. No i Polonez As-dur - dynamicznie, szeroko a nie pretensjonalnie.

                  Ogólnie: pewnie finalista.
                  • dorota_333 II etap, dzień 4., sesja wieczorna, cz.I 12.10.25, 18:50
                    ZITONG WANG - pani gra bardzo "medytacyjnie" (to już w pierwszym etapie było), w niektórych utworach efekt jest doskonały (Nokturn F-dur). Poza tym dostaliśmy kilka utworów bardzo rzadko wykonywanych - dobrane pod jej emploi, a to doskonały pomysł. Ecossaises op. 72 (pierwszy raz słyszę na Konkursie) - cudnie, perliście zagrane. Andante spianato delikatne, Wielki Polonez Es-dur - o dziwo też smile Presto con leggierezza As-dur WN 44 - kolejny mało znany utwór, krótka, błyskotliwa forma, świetna. Preludia lepsze niż u poprzednika.

                    Mazurek f-moll op. 68 - medytacyjny, dosłownie. Ja rozumiem, że mazurki Chopina nie były przeznaczone do tańczenia, ale jednak to tańce są. Ogólnie - pani potrafi wyartykułować własną interpretację, bardzo nawet odważną. Jak Ivo Pogorelić. Ciekawe, co na to Jury.
                    • dorota_333 II etap, dzień 4., sesja wieczorna, cz.I 12.10.25, 19:42
                      YIFAN WU - szesnastoletni chłopiec-obietnica daje bardzo ciekawy występ. Z Preludiów 13-18 (op.28) wyciągnął maksimum dramatyzmu. Fantazja f-moll równie potężna i skrząca. Andante spianato przepiękne. Wielki Polonez Es-dur - burzliwy, świetny.

                      Ogólnie zaskakująco dobry występ. Zastanawiam się: jak Jury odsieje połowę z bardzo dobrych?
                      • dorota_333 II etap, dzień 4., sesja wieczorna, cz.II 12.10.25, 20:54
                        www.youtube.com/watch?v=yoaXumdcwU0

                        MIKI YAMAGATA - Polonez As-dur op. 53 - dużo pasji, ale średnie wykonanie. Preludia z op.28 (całość) - równie dramatyczne.
                        • dorota_333 II etap, dzień 4., sesja wieczorna, cz.II 12.10.25, 21:46
                          www.youtube.com/watch?v=yoaXumdcwU0

                          WILLIAM YANG - wybitny występ. Barkarola Fis-dur piękna, dwa nokturny znośne (ale one zawsze mnie nudzą, sorry). W Andante spianato słodki motyw zagrał bardzo "mazurkowo" - i słusznie! Wielki Polonez Es-dur bardzo zróżnicowany, błyskotliwy i tam gdzie trzeba mocny. Naprawdę brawurowo zagrany. Preludia 19-24 (z op.28) - aż żałuję, że nie zagrał całości tego opusu. Bo to było cudowne (piszę to po dziewięciu dniach słuchania po 8 godzin dziennie).
              • mikiona Re: II etap, dzień 4., sesja poranna, cz.II 12.10.25, 16:28
                Miyu Shindo. Byłam na widowni,słuchałam na żywo.
                Myślę,że przejdzie do 3 etapu.
                Polonez jak dla mnie za szybko,tzn na moje zdolności słuchania smile
                Mało przerw robiła między utworami,grała dynamicznie raczej.
                Ogólnie,mam innych faworytów,ale odczucia były ok tutaj -grala wciągająco.
                • dorota_333 Re: II etap, dzień 4., sesja poranna, cz.II 12.10.25, 17:00
                  Słyszałaś też występ Straty?
                  • mikiona Re: II etap, dzień 4., sesja poranna, cz.II 13.10.25, 23:28
                    Tak,słyszałam jego występ.Bardzo świeży,podobał mi się.Nie za bardzo rozumiem,dlaczego nie przeszedł do 3 etapu,ale nie jestem muzykiem.
                    • mikiona Re: II etap, dzień 4., sesja poranna, cz.II 13.10.25, 23:31
                      Plus publiczność Strate bardziej oklaskiwała,ale on też kończył poranna sesje.
                      Ogólnie,tyle występow,ciężko to wszystko przesłuchać jakby się nawet chciało.
                  • mikiona Re: II etap, dzień 4., sesja poranna, cz.II 13.10.25, 23:36
                    Końcówka występu Straty mi się też podobała ,taka bardzo dynamiczna.
                    • dorota_333 Re: II etap, dzień 4., sesja poranna, cz.II 14.10.25, 08:28
                      Zazdroszczę. Posłuchać pianistów tej klasy, grających na fortepianie koncertowym, w sali, gdzie akustyka jest idealna (dźwięk otacza ze wszystkich stron) - to jest kosmos smile

                      Gdybyś miała ochotę dopisać na tym wątku swoje uwagi - to zapraszam.
                      • kadillllak Re: II etap, dzień 4., sesja poranna, cz.II 14.10.25, 18:36
                        dorota_333 napisała:

                        > Zazdroszczę. Posłuchać pianistów tej klasy, grających na fortepianie koncertowy
                        > m, w sali, gdzie akustyka jest idealna (dźwięk otacza ze wszystkich stron) -

                        wyborcza.pl/7,113768,32321745,dziesiec-pytan-o-konkurs-chopinowski-odpowiada-anna-s-debowska.html?NLID=749dc4ffa5e959bc21ca1225319666fe80e76593bf7b39467fc54ed1fcbd4d11
                        Charcza? Pluja? Komorki dzonia?
                        Ja pierdole, to juz I-szy swiat.
                        Na naszym dworcu komorki prosili wylaczyc.
                        • dorota_333 Re: II etap, dzień 4., sesja poranna, cz.II 14.10.25, 19:21
                          Słuchałam całości transmisji, dokładnie wszystkiego, i słyszałam tylko dwa wyraźniejsze odgłosy sali: kasłanie w przerwie i w I etapie dźwięk zamykanego krzesła, takie klapnięcie, w trakcie występu. Czyli mikrofony są tak ustawione, że niczego takiego nie łapią. Co słychać, kiedy sie jest na sali, nie wiem, niestety.
                      • kadillllak Re: II etap, dzień 4., sesja poranna, cz.II 14.10.25, 18:41
                        dorota_333 napisała:

                        > Zazdroszczę. Posłuchać
                        >
                        > Gdybyś miała ochotę dopisać na tym wątku swoje uwagi - to zapraszam.

                        Jak bede mial czas to napisze wink

                        allthatsinteresting.com/whispering-gallery-grand-central
                        • dorota_333 Re: II etap, dzień 4., sesja poranna, cz.II 14.10.25, 19:23
                          Każdy jest zaproszony oczywiście, ale jest jeden warunek: na temat. Artykuł o akustyce dworca ciekawy. Wiesz, ja zwiedzałam bardzo dużo w Polsce i takich sztuczek architektonicznych widziałam kilka, w tym niedaleko miejsca, gdzie mieszkam.
                      • mikiona Re: II etap, dzień 4., sesja poranna, cz.II 15.10.25, 22:58
                        Byłam również na całym 1 etapie wieczornym poniedzialek gdzie grał Erik Lu w początkowych rzędach.Ballada mi się podobała bardzo,a nie znalam wcześniej tego artysty.
                        Dzwiek z początkowych rzędów słychać dużo lepiej niż w końcowych (inny dzień i etap,tylko
                        • mikiona Re: II etap, dzień 4., sesja poranna, cz.II 15.10.25, 23:01
                          Dźwięk w początkowych rzędach,jak głośniejszy,to aż przez ciało przechodził smile
                          Ogólnie,wrażenia super.
                          Przy wejściu młodej Chinki w 1 etapie,publiczność bardzo pozytywnie na nią zareagowała ze względu na jej strój (ciemna fioletowa suknia) i te spinki we włosach.
                          • dorota_333 Re: II etap, dzień 4., sesja poranna, cz.II 15.10.25, 23:17
                            Miła dziewczyna i technicznie doskonała, ale w III etapie już nie na miejscu - jest kilku pianistów lepszych, którzy odpadli.
                            • mikiona Re: II etap, dzień 4., sesja poranna, cz.II 15.10.25, 23:41
                              To akurat zostawiam jury.Ja bardziej oceniam,czy mi się dobrze słuchało calosci i obstawiałam dla zabawy,czy przejdą do kolejnych etapow. Z 1 etapu poniedziałku sesji wieczornejzrobilam notatki i nr1 Erik Lu z ballada, 2ke dałam Tkankun Ma, 3ke równocześnie Rubens Micieli (lekko) i Nathalia (bardziej dramatycznie).Fajny kontrast był miedzy Rubenem a Natalia.
                              Przy Tianyao Lyu mam tylko zapisane,że grała oryginalnie,ale nie dostała u mnie miejsca smile
                              • mikiona Re: II etap, dzień 4., sesja poranna, cz.II 15.10.25, 23:45
                                Ale pod względem muzycznym,nie rozróżniam utworów i czy ktoś gra z błędami to tego nie wychwyce.
                                Podziwiam Panią,że ma taką wiedzę odnośnie tych utworów.
                                Część np jak ktoś wybrał same preludia w 2 etapie,dla mnie jako laika było to zbyt ciężkie.
                                • dorota_333 Re: II etap, dzień 4., sesja poranna, cz.II 15.10.25, 23:54
                                  Mam tylko podstawówkę muzyczną jeśli chodzi o wykształcenie, jestem amatorką smile Ale fakt, słucham muzyki klasycznej dużo i od zawsze (innej zresztą też). Jutro będzie znowu uczta.
                        • dorota_333 Re: II etap, dzień 4., sesja poranna, cz.II 15.10.25, 23:16
                          Lu grał 10 lat temu na Konkursie i doszedł do finału. Nie widziałaś tego z sali, ale po występie Lu w I etapie jurorzy klaskali (kamerzysta to pokazał). Występując w II etapie jakby nie był w pełni sił (siedział na krześle z podparciem pleców). Gra jutro jako ostatni. Już dzisiaj były emocje - Pawlak i Prokopowicz (Pawlak to był odlot), a jutro oprócz Lu w sesji wieczornej Yang i Alexewicz. Nie mogę się doczekać smile

                          Tak, myślę, że najlepszy dźwięk mają pierwsze rzędy parteru i balkon.
                          • mikiona Re: II etap, dzień 4., sesja poranna, cz.II 16.10.25, 01:19
                            Te krzesło z podparciem miał też w 1 etapie smileTo rzeczywiście jest chory?bo ja tak w 1wszej chwili jak przełożyli jego występ w 3 etapie (dzień wcześniej na stronie kalendarium było,że środa 11sta gra), to pomyślałam,że to tak specjalnie zrobił,że chciał odpocząć i ta ostatnia osobę grająca się pamięta najdłużej smile
                            • dorota_333 Re: II etap, dzień 4., sesja poranna, cz.II 16.10.25, 08:53
                              Nie było żadnego oficjalnego komunikatu o chorobie, więc to są moje domysły, ale tak - wyglądało na to, że coś jest nie w porządku ze zdrowiem. Być może i stąd oklaski ze strony Jury po występie, że jednak dał piękny koncert.

                              To oczywiście nie powinno wpływać na ocenę pianisty, ale tak po ludzku jest poruszające. Życzę mu finału.
      • dorota_333 II etap - wyniki 13.10.25, 10:48
        ...czyli dlaczego znowu (jak 4 lata temu) mam dziwne wrażenie, że ktoś mnie zrobił w trąbę (jako przedstawicielka publiczności mam wrażenie). Nawet uwzględniając to, że słyszę inaczej niż publiczność w sali, a na pewno inaczej niż prześwietne Jury - to jednak jestem mocno zdziwiona częścią werdyktu.

        Nie usłyszymy już w Konkursie: Jonasa Aumillera, Adama Kałduńskiego, Rubena Micieli, Nathalii Milstein, Anthony Ratinova i Gabriele Straty. Szczególnie żałuję nieobecności Aumillera.

        Usłyszymy natomiast kilkoro 16-17-letnich Chińczyków, w tym uczennicę prof. Popowicz-Zydroń. Dziwnie wygląda to wycięcie pianistów europejskich - moim (subiektywnym) zdaniem naprawdę dobrych.

        W III etapie na 20 pianistów mamy 16 Azjatów (w tym 4 reprezentuje USA i Kanadę). Podkreślam jeszcze raz: oczywiście to nie rasa czy narodowość powinna decydować, ale wycięto pianistów wybitnych z Europy.

        Jury stawiając na azjatycką biegłość techniczną pozbawioną głębszego zrozumienia muzyki Chopina (przykłady w moich mini recenzjach) w istocie strzela sobie w stopę. I kieruje całą ideę konkursową na ślepy tor.

        Za 5-10 lat będziemy mieli na Konkursie już wyłącznie młodych Azjatów, którzy potrafią wyćwiczyć wszystko, ale Chopin jest dla nich kulturowo egzotyczny. Za 20 lat Konkurs przeniesie się do Azji, bo widownia streamingów na żywo to wymusi.


        Tutaj lista uczestników:

        wyborcza.pl/7,113768,32318976,wiemy-kto-gra-w-polfinale-konkursu-chopinowskiego.html#s=S.MT-K.C-B.1-L.1.duzy
    • kadillllak U nas tez grajom Szopena ,i co teraz? 12.10.25, 15:05
      dorota_333 napisała:

      > ...zaczęły się przesłuchania I etapu. Wczorajszy koncert inauguracyjny prześwie
      > tny; 4 fortepiany grzmiały jak hufce waleczne.
      >

      Laureaci, na dworcu kolejowym.
      • dorota_333 Re: U nas tez grajom Szopena ,i co teraz? 12.10.25, 17:01
        Laureaci którego konkursu?
      • dorota_333 Re: U nas tez grajom Szopena ,i co teraz? 12.10.25, 18:52
        Kadi, ja mam tylko nadzieję, że nie próbujesz mi powiedzieć, że laureaci Konkursu Chopinowskiego zarabiają na życie grając na dworcach big_grin To pewnie była jakaś akcja promująca pianistykę.
        • kadillllak Re: U nas tez grajom Szopena ,i co teraz? 14.10.25, 01:55
          dorota_333 napisała:

          > Kadi, ja mam tylko nadzieję, że nie próbujesz mi powiedzieć

          Te szopenowcy z Polski za slabi na Grand Central.
          W koncu Cymerman tez kariery w USA nie zrobil, za to oszalal do konca.
          The Philharmonic held a special concert at Grand Central Terminal on February 12, 2013, to celebrate the terminal's 100th anniversary.
          Trudno zliczyc slawy ktore tu graly ...



    • dorota_333 III etap. Rubato 14.10.25, 10:30
      ...mamy III etap w składzie nie wymarzonym, ale będzie czego posłuchać. Głównie mazurki i sonaty - i po mazurkach spodziewamy sie najwięcej.

      A jak mazurki to rubato pełną gębą. Rubato, czyli coś, co nazywałam po swojemu "bawieniem się tempem". Tutaj ciekawy artykuł o rubato:

      www.polskirocznikmuzykologiczny.pl/pdfy/PRM2018Bilica.pdf


      "(...) rubata, czyli „ukradzionego” (w domyśle: czasu) 2. Rubato miało polegać na wydłużaniu jednych dźwięków kosztem innych. Stosowali je śpiewacy operowi w popisowych ariach. W ansamblach mogło ono prowadzić do rozjeżdżania się poszczególnych głosów. Do muzyki fortepianowej wprowadził je Chopin — stąd termin „rubato Chopinowskie”".
      • dorota_333 III etap, dzień 1., sesja poranna, cz.I 14.10.25, 10:58
        www.youtube.com/watch?v=HVa9JAt8QKY

        YANG (JACK) GAO - średnio m.zd. Ładne Berceuse i Impromptu na rozgrzewkę. Mazurki - op. 33 - pozostawiły niedosyt, no, ale to początek etapu. Sonata h-moll op. 58 - ładny, delikatny krakowiak w części Allegro maestoso, w finale - poprowadzenie głównej melodii ustąpiło nachalnemu rytmowi. Średni występ.
        • dorota_333 III etap, dzień 1., sesja poranna, cz.I 14.10.25, 11:58
          ERIC GUO - dobry pomysł z Balladą As-dur jako wstępem do mazurków, ale same mazurki (op. 59) pozostawiły mi niedosyt, chociaż trzeci ładny, szeroki. Scherzo b-moll - pięknie, dramatycznie zagrane, z walcem takim jak lubię.
          Sonata b-moll op. 35 - najlepsza część występu. Już na początku zadziało się. Marsz żałobny trochę toporny, ale trio bardzo śpiewnie, pięknie zagrane. Ogólnie dobry występ, bez zachwytu jednakże.
          • dorota_333 III etap, dzień 1., sesja poranna, cz.I 14.10.25, 13:26
            www.youtube.com/watch?v=HVa9JAt8QKY

            DAVID KHRIKULI - no, zaczynają się mazurki. Mazurki op. 56 - wszystkie piękne, trzeci cudowny, duża, ciekawa opowieść, dobrze zniuansowana. Sonata b-moll op. 35 - wykonana genialnie, najlepiej jak do tej pory w Konkursie. Grave potężne i mroczne, w Scherzu liryczna melodia cudowanie śpiewna. Marsz żałobny idealny po prostu, zróżnicowany dynamicznie i jednocześnie niezwykle skupiony, partia liryczna prosta i przejmująca. Impromptu Ges-dur też piękne (przedłużony nastrój refleksyjny z sonaty). A potem Walc As-dur - jakby dialog z mazurkami, bo był równie rozkołysany; doskonały pomysł skonfrontować te dwa tańce w występie. Drugi Walc a-moll op. 34 liryczny (nie przepadam za tym utworem, zbyt często jest wykonywany tandetnie). I na koniec w parzystym metrum Scherzo E-dur ze ślicznym krakowiaczkiem w środku, równie dobrze zagrane.

            Koncert przemyślany, zagrany wspaniale. Też bym klaskała.
            • dorota_333 III etap, dzień 1., sesja wieczorna, cz.I 14.10.25, 17:56
              www.youtube.com/watch?v=hrE0OZpVMfo

              SHIORI KUWAHARA - Scherzo cis-moll - jakaś pogubiona była w tym utworze, kilka błędów, pasaże niedokończone. Mazurki op. 33 - pierwsze dwa brzmiały nieodróżnialnie od walca. Trzeci mazurek (D-dur) lepszy, ale on jest tak napisany, że jako walc zagrać się nie da (a jednak próbowała). Czwarty (h-moll) - to samo, tam jest również takie wyraźne zadziorne akcentowanie, ale i tego udało jej się zwiewnie zjechać. No aż szkoda. Sonata h-moll - lepszy punkt słabego występu. Finał sonaty dobry. Spodziewałam się dużo lepszego grania biorąc pod uwagę, jak nieźle jej poszło w II etapie.
              • dorota_333 III etap, dzień 1., sesja wieczorna, cz.I 14.10.25, 18:50
                HYO LEE - Balladę g-moll zagrał tak fajnie, dynamicznie i lirycznie, że można mu wybaczyć nieznośną manierę wicia się przy fortepianie i garnitur w kolorze kawy z mlekiem (nie jest strojem formalnym). Mazurki op. 59 - mam mieszane uczucia, bo nie były źle zagrane, ale czegoś mi jednak brakowało. Trzeci (fis-moll) najlepszy. Sonata b-moll - też niedosyt. Dwie pierwsze części dobre, dynamiczne. Marsz żałobny jakiś płaski, a liryczna melodia w nim zagrana jak słodki nokturn. Scherzo cis-moll - nerwowe, z błędami, frazy niechlujnie kończone.

                Pewnie znowu się mylę, ale zdaje mi się, że występ młodszego z braci Lee był słabszy niż w II etapie. No i chciałabym usłyszeć mazurki co najmniej tak dobre, jak zagrał Khrikuli (Chrikuli). Mazurki, a nie pląsy elfów w księżycową noc.
                • dorota_333 III etap, dzień 1., sesja wieczorna, cz.II 14.10.25, 20:21
                  www.youtube.com/watch?v=hrE0OZpVMfo

                  HYUK LEE - Ballada As-dur - dobra. Mazurki op. 41- kolejne pląsy elfów. A może ja żądam niemożliwego? Sonata h-moll - Scherzo (2. część sonaty) bardzo, ale to bardzo dziwnie zagrana, szybko i z niewykończoną frazą. Z kolei Largo i finał naprawdę niezłe. Zakończenie występu brawurowe było.

                  Obawiam się, że przejdzie do finału.
                  • dorota_333 III etap, dzień 1., sesja wieczorna, cz.II 14.10.25, 20:57
                    TIANYOU LI - Mazurki op. 59 - w trzecim (fis-moll) było trochę rytmu mazurkowego, reszta przeszła jak walczyki. Sonata b-moll - słuchałam po łebkach i już dalej nie mogę.

                    Wygląda na to, że w ciągu całego dnia był jeden pianista naprawdę warty posłuchania (Khrikuli). Z siedmiu.
                    • dorota_333 III etap, dzień 1., sesja wieczorna, cz.II 14.10.25, 21:17
                      TIANYOU LI - dopisek, bo jednak dosłuchałam do końca: Wariacje B-dur świetne, brawurowe.

                      Czyli mamy sytuację, kiedy w III etapie Konkursu Chopinowskiego niemal NIKT nie potrafi zagrać mazurków, ale uczestnik błyskotliwie poradził sobie z wariacjami na temat Mozarta. Takie są skutki inwazji młodych Chińczyków.
      • dorota_333 III etap, dzień 2., sesja poranna 15.10.25, 11:05
        www.youtube.com/watch?v=CfCYN5D0q7Y

        ...Eric Lu przewidziany na dzisiejszą sesję poranną niestety niedomaga (było to widać już w II etapie wyraźnie) i wystąpi jutro na koniec przesłuchań. Mam nadzieję, że wystąpi. Jutro zresztą będzie dzień.

        XIAOXUAN LI - uważałam jego obecność w III etapie za pomyłkę, ale gra całkiem dobrze. Mazurki op. 33 - wreszcie było czego posłuchać, trzeci (D-dur) całkiem fajny. W końcu: uczeń Dang Thai Sona (były). Sonata b-moll - Grave dobre, rwane, budujące dramatyczny nastrój, w Scherzu ładnie poprowadzona melodia. Marsz żałobny - również zaskakująco dobry, z klarowną, nieprzerysowaną partią liryczną; tyle napięcia, ile być powinno. Scherzo cis-moll - bardzo dobre. Generalnie udany występ.
        • dorota_333 III etap, dzień 2., sesja poranna 15.10.25, 12:53
          TIANYAO LYU - panna wyszła witana przez publiczność jak laureatka i się zaczęło. Mazurki op. 59 - zwaliła wszystkie koncertowo, zwiewny taniec elfów po rosie. W trzecim (fis-moll) są takie akcentowania, które aż się proszą, żeby go zagrać mocniej, agresywniej, zadziornie - to mazurek idealny. Nic z tego, powinien być kieliszek wódki a była poranna rosa. Preludium Des-dur - ładne, nijakie. Sonata b-moll - Grave - obawiam się, że to był jedyny dobry punkt występu. bo było zagrane mocno i szeroko. W Scherzu melodia poprowadzona mętnie, z jednym bardzo słyszalnym błędem. Marsz żałobny był trochę teatralnym żalem dziewczynki po zmarłym chomiku - wiem, że się wyzłośliwiam, tak źle nie było, ale znowu było nijako. Śpiewna partia marsza żałobnego była dziwna: zagrana falująco, rubato w tym miejscu?? Berceuse Des-dur - bardzo ładne, to jest jej emploi. I znowu oklaski jak dla zwycięzcy.

          21.10. panna kończy 17 lat. Ja się tylko obawiam, że Jury zechce jej zrobić prezent urodzinowy.
          • dorota_333 III etap, dzień 2., sesja wieczorna, cz.I 15.10.25, 18:05
            www.youtube.com/watch?v=SJ9EaIgxB8I

            VINCENT ONG - Wariacje B-dur znośnie zagrane, z mozartowskim polonezem na koniec jakby ironicznym. Mazurki op. 41 - ojej, już od pierwszych taktów słychać było, że będzie źle. Chyba mijał się z zapisem nutowym - zupełny brak rytmu mazurka i niedograne dźwięki (jakby ślizgał się po zapisie, nie wszystko słyszałam, co tam miało być). To powinno być karalne. Sonata h-moll - no dramat, tak niechlujnej gry jeszcze w Konkursie nie słyszałam. Dlaczego on w ogóle gra w III etapie?
            • dorota_333 III etap, dzień 2., sesja wieczorna, cz.I 15.10.25, 19:05
              www.youtube.com/watch?v=SJ9EaIgxB8I

              PIOTR PAWLAK - Rondo à la Krakowiak F-dur i już od początku jest ciekawie. Wykonanie błyskotliwe, krakowiaczek po prostu rozkoszny, całość świetna, czysta radość. Mazurki op. 17 - no, nareszcie. Coś cudownego, jestem pod wrażeniem. W trzecim (As-dur) synkopowanie na granicy dopuszczalnej, ale świetnie wyszło. Czwarty (a-moll) genialny. Sonata h-moll - wizjonerska. Jej finał - absolutnie genialny. Nie przesądzając, co wydarzy sie jeszcze (za pół godziny gra Prokopowicz, a jutro też będzie mocno - Yang, Alexewicz, Lu) - to może być najlepsze wykonanie Sonaty h-moll na Konkursie.

              Generalnie - miałam wrażenie, że Pawlak porusza się momentami na granicy zapisu nutowego, interpretacja była bardzo odważna, ale to było genialne. W tej chwili - z zastrzeżeniem jak wyżej - to jest zwycięzca. No, nareszcie, nareszcie emocje muzyczne.
              • dorota_333 III etap, dzień 2., sesja wieczorna, cz.II 15.10.25, 20:24
                www.youtube.com/watch?v=SJ9EaIgxB8I

                YEHUDA PROKOPOWICZ - Mazurki op. 33 - absolutne cudo. W trzecim (D-dur) marzyłoby się ciut więcej rozkołysania, rubato, ale to szczegół, było blisko ideału. Czwarty (h-moll) idealny. Scherzo E-dur - dobrze przemyślany program występu, bo zaraz po mazurkach w Scherzu pojawił się śliczny krakowiak. W ogóle zagrane przepięknie, choć z dwoma mocno słyszalnymi błędami niestety. Berceuse Des-dur - skrząca opowieść, najlepsze wykonanie do tej pory w Konkursie. Sonata b-moll - bardzo pięknie dramatyczne Grave i Scherzo. Marsz żałobny - bliski ideału, bardzo ciekawa tam jest wewnętrzna dynamika tej części (do przesłuchania jeszcze pod tym kątem). Liryczna partia marsza - tutaj się coś zaskakującego zadziało. Wszyscy wykonawcy wykonują ją w równym tempie, on opóźniał niektóre nuty, co spotęgowało efekt. Mamy znowu przykład genialnej interpretacji na granicy.

                Ogólnie rewelacja.
                • dorota_333 III etap, dzień 2., sesja wieczorna, cz.II 15.10.25, 21:19
                  MIYU SHINDO - Mazurki op. 56 - całkiem dobre, nie porywające. Reszta - słuchałam za bardzo po łebkach, żeby recenzować. Andante spianato łopatologiczne. Krzyki na widowni, no tam jakaś grupa klakierów działa.
                • dorota_333 III etap, dzień 2., sesja wieczorna, cz.II 15.10.25, 21:19
                  MIYU SHINDO - Mazurki op. 56 - całkiem dobre, nie porywające. Reszta - słuchałam za bardzo po łebkach, żeby recenzować. Andante spianato łopatologiczne. Krzyki na widowni, no tam jakaś grupa klakierów działa.
                • mikiona Re: III etap, dzień 2., sesja wieczorna, cz.II 15.10.25, 23:15
                  Mi się bardziej podobało wystąpienie Yehudy niż Pawlaka,ale to przez to że Pawlaka słuchałam na słuchawkach zbyt głośno na ulicy i mój sluch nie wytrzymał (irytowały mnie dźwięki) smileNa spokojnie posłucham innym razem jeszcze raz.
                  • mikiona Re: III etap, dzień 2., sesja wieczorna, cz.II 15.10.25, 23:18
                    Gruzina wykonanie (słuchane z transmisji) też mi się podobało,bo było zróżnicowane - potrafił zagrać momenty jak ta młoda Chinka,takie lżejsze,ale też miał bardziej dynamiczne i dramatyczne (z 3 etapu).
                    Z 3 etapu wszystkich nie wysłuchałam.
                    • dorota_333 Re: III etap, dzień 2., sesja wieczorna, cz.II 15.10.25, 23:24
                      W sumie były w III etapie - do tej pory - trzy naprawdę dobre wykonania mazurków: Gruzin i obaj Polacy. Jutro pewnie ktoś do nich dołączy. Gra Khrikuliego w ogóle mi się podoba. Solidna pianistyka rosyjska. Chińczyk jednak tak nie zagra.
                  • dorota_333 Re: III etap, dzień 2., sesja wieczorna, cz.II 15.10.25, 23:22
                    Warto, bo ten występ był chwilami genialny. U Prokopowicza też piękne niuanse. Obaj dzisiaj dali czadu maksymalnie. To aż za dużo na jeden dzień smile
      • dorota_333 III etap, dzień 3., szaleństwo 16.10.25, 09:26
        ...obiecałam Ci, Schłodzony - jeśli to czytasz - kilka uwag na temat szaleństwa (a chciałeś wiedzieć, co gra w duszy fana Chopina), więc teraz jest dobry moment.

        Dobry moment na wspomnienie szaleństwa, bo weszły mazurki. Wyobraź sobie XIX-wieczną karczmę chłopską i imprezę, która w niej dojrzewa. Wszyscy uchlani, w powietrzu dym z taniej machorki, że siekierę zawiesić i ktoś ucina od ucha na prostych skrzypkach mazurka. Jest w tej muzyce wściekłość i taka tęsknota, która serce zostawia w strzępach. Poczucie gniewu i beznadziejności, bo ci ludzie nie mają wiele szans w życiu.

        I tak trzeba grać mazurki. To nie są pląsy elfów na łące. Muszą być grane twardo, wściekle, z zaciekłością i jednocześnie lirycznie. Bardzo (że tak powiem) "po męsku". I tak zagrał je kiedyś Rafał Blechacz (w 2005).
        • dorota_333 III etap, dzień 3., sesja poranna, cz.I 16.10.25, 11:10
          www.youtube.com/watch?v=_T4jvwH3SlE

          TOMOHARU USHIDA - Preludium cis-moll op. 45 - ładne, rozgrzewkowe. W II etapie Ushida wykonał Rondo a la Mazur i było naprawdę dobre, więc są oczekiwania. Mazurki op. 56 - bardzo, bardzo dobre. Z taką mieszanką gniewu i tęsknoty, jaką lubię (szczególnie 2. i 3.). Fantazja f-moll - mocna, dramatyczna, a "wojenny" marsz w kodzie stanowił dobry dialog z mocno zagranymi wcześniej mazurkami. Sonata h-moll - wyjątkowo dobry finał.

          Generalnie występ wybitny. W II etapie wykonał Sonatę b-moll: widać tu takie przemyślenie repertuaru, żeby podjąć największe wyzwania.
          • dorota_333 III etap, dzień 3., sesja poranna, cz.I 16.10.25, 12:06
            ZITONG WANG - Mazurki op. 50 - pani grała "medytacyjnie" już w II etapie, i takie są też te mazurki, taka jej natura. Sonata b-moll - staję przed trudnością opisania kolejnego wykonania tego samego utworu, które to wykonanie jest dobre-nie-wybitne (trochę tu dodaje moje zmęczenie). A może nawet tylko poprawne. Scherzo h-moll - zagrane chaotycznie, mętnie, kołysanka niedośpiewana.
            Ogólnie słabo.



            PS. Przyjemne, że są zagorzali fani:

            tvn24.pl/tvnwarszawa/srodmiescie/warszawa-chca-dostac-sie-na-konkurs-chopinowski-czekaja-w-gigantycznych-kolejkach-st8702313

            (11. sekunda: to ja, owinięta w chodniczek po babci).
            • dorota_333 III etap, dzień 3., sesja poranna, cz.II 16.10.25, 13:30
              www.youtube.com/watch?v=_T4jvwH3SlE


              YIFAN WU - chłopiec-obietnica i zapowiada się ciekawy występ. Zaczął od Berceuse Des-dur ślicznie, śpiewnie podanej. Ballada F-dur zbudowała nastrój. Mazurki op. 56 - bardzo ładne rubato, zagrane chłopięco. Sonata h-moll - dobra, nie wybitna. Ogólnie występ był obietnicą niezrealizowaną.

              Wyraźnie widać różnicę między pianistami bardzo dobrymi (co najmniej bardzo dobrzy są tutaj wszyscy) a wyjątkowymi.
              • dorota_333 III etap, dzień 3., sesja wieczorna, cz.I 16.10.25, 18:02
                www.youtube.com/watch?v=7bpIqiXA4DU

                WILLIAM YANG - po jego wyjątkowo dobrym występie w II, etapie miałam nadzieję, że wybór Scherza E-dur na początek da ładny krakowiak przed mazurkami. Nie bardzo, trochę mętnie było. Mazurki op. 33 - tu było naprawdę dobrze, szczególnie 3. (D-dur) i 4. (h-moll); dynamicznie, zadziornie i sporo rubato (mogłoby być więcej, ale było czego posłuchać). Sonata h-moll - kolejna bardzo dobrze zagrana w tym etapie, z Finałem jak na razie najlepszym, wyjątkowo efektownym. Co publiczność słusznie doceniła.

                William Young przypomina mi trochę Kyohei Soritę, laureata poprzedniego Konkursu. Podobna wszechstronność i głębia. Ze wskazaniem na Soritę jednak.

                • dorota_333 III etap, dzień 3., sesja wieczorna, cz.I 16.10.25, 18:55
                  PIOTR ALEXEWICZ - Preludium cis-moll - rozgrzewkowe. Sonata b-moll - Grave dobre, potężne, Scherzo - trochę schematyczne (jakby "odbębnione", linia melodyczna nieczytelna). Marsz żałobny - postawił na prostotę i mocne uderzenie, ale nieprzekonujące to było. Mazurki op. 41 - przy pierwszych dwóch miałam wrażenie chaosu, niedogranych nut, chociaż akcentowanie ładne. Trzeci już dobry, czwarty również - w pewnym momencie zakłócił rytm tak, że się prawa ręka mocno "rozjechała" z lewą; jeśli to było celowe, to jest na granicy interpretacji, ale efektowne. Andante spianato - no niechlujne takie. Miałam wrażenie rozmijania się z zapisem nutowym (co najmniej kilka razy w występie zresztą). Wielki Polonez Es-dur - to samo, co w całym występie: niechlujny i nieprecyzyjnie grany.

                  Całość programu pomyślana dla wywołania maksymalnego efektu, ale to wszystko jest odbębnione i efekciarskie. Słabo. Rozczarowująco. Oklaski oczywiście mocne.
                • dorota_333 III etap, dzień 3., sesja wieczorna, cz.I 16.10.25, 18:55
                  PIOTR ALEXEWICZ - Preludium cis-moll - rozgrzewkowe. Sonata b-moll - Grave dobre, potężne, Scherzo - trochę schematyczne (jakby "odbębnione", linia melodyczna nieczytelna). Marsz żałobny - postawił na prostotę i mocne uderzenie, ale nieprzekonujące to było. Mazurki op. 41 - przy pierwszych dwóch miałam wrażenie chaosu, niedogranych nut, chociaż akcentowanie ładne. Trzeci już dobry, czwarty również - w pewnym momencie zakłócił rytm tak, że się prawa ręka mocno "rozjechała" z lewą; jeśli to było celowe, to jest na granicy interpretacji, ale efektowne. Andante spianato - no niechlujne takie. Miałam wrażenie rozmijania się z zapisem nutowym (co najmniej kilka razy w występie zresztą). Wielki Polonez Es-dur - to samo, co w całym występie: niechlujny i nieprecyzyjnie grany.

                  Całość programu pomyślana dla wywołania maksymalnego efektu, ale to wszystko jest odbębnione i efekciarskie. Słabo. Rozczarowująco. Oklaski oczywiście mocne.
                  • dorota_333 III etap, dzień 3., sesja wieczorna, cz.II 16.10.25, 20:21
                    www.youtube.com/watch?v=7bpIqiXA4DU

                    KEVIN CHEN - Mazurki op. 41 - zagrane dobrze, znacznie lepiej niż godzinę temu Alexewicz, szczególnie czwarty. Ballada f-moll - wykonywana w tym etapie już tylko przez niego, bardziej niż dobra, dramatycznie opowiedziana, rozkołysana. Sonata h-moll - piękna, tak dobrze się słuchało, że nie notowałam, jak dobrze się słuchało.
                    • dorota_333 III etap, dzień 3., sesja wieczorna, cz.II 16.10.25, 21:27
                      www.youtube.com/watch?v=7bpIqiXA4DU

                      ERIC LU - od razu piękna Barkarola Fis-dur. Polonez B-dur op. 71 nr 2 - nie przypominam sobie, żeby ktoś go do tej pory wykonywał, bardzo błyskotliwie zagrany. Jeśli zamysł był taki, żeby przez rubato w tym polonezie przygotować grunt pod mazurki, to czapki z głów. Mazurki op. 56 - bardzo dobre, rozkołysane (ale były lepsze wykonania). Sonata h-moll - wybitnie zagrana, fantastyczna. Najlepsza w jego występie.



                      • mikiona Re: III etap, dzień 3., sesja wieczorna, cz.II 16.10.25, 23:07
                        Mi się końcówka Lu podobała,bo mocne emocje,niepokój pokazane.Trzymam za niego kciuki.
                        • mikiona Re: III etap, dzień 3., sesja wieczorna, cz.II 16.10.25, 23:12
                          Przeszedł Lu.Szkoda Pawlaka i Jahudy. Z tych 11 na żywo słuchałam 3 osoby w tym konkursie.
                          • dorota_333 Re: III etap, dzień 3., sesja wieczorna, cz.II 16.10.25, 23:28
                            Piotr Alexewicz (Polska)
                            Kevin Chen (Kanada)
                            David Khrikuli (Gruzja)
                            Shiori Kuwahara (Japonia)
                            Tianyou Li (Chiny)
                            Eric Lu (Stany Zjednoczone)
                            Tianyao Lyu (Chiny)
                            Vincent Ong (Malezja )
                            Miyu Shindo (Japonia)
                            Zitong Wang (Chiny)
                            William Yang (Stany Zjednoczone)


                            To jest jakiś żart. Przeszedł Alexewicz, który z Polaków grał najsłabiej. Pawlak i Prokopowicz natomiast odpadli. No i przeszła do finału szesnastolatka od prof. Popowej-Zydroń.

                            W zasadzie tylko Khrikuli grał naprawdę wybitnie z tego grona finalistów, tylko jego mam ochotę posłuchać w koncercie z orkiestrą.

                            Mam nadzieję, że przynajmniej nagrodę za mazurki mu dadzą.
                          • mikiona Re: III etap, dzień 3., sesja wieczorna, cz.II 16.10.25, 23:32
                            A braci Lee zapomnieli?A ta Chinkę ze spinkami w gwiazdy przepuścili.
                            • dorota_333 Re: III etap, dzień 3., sesja wieczorna, cz.II 16.10.25, 23:38
                              Tak, starszy z braci Lee grał nieźle (mazurki trochę słabiej), natomiast np. Ushida miał świetne wykonanie mazurków, a odpadł. Przeszedł Ong, też m.zd. słaby.

                              Co do małej Chinki - mam taką obawę, że ona może być wśród laureatów. Jury zrobi i ten kawał smile

                              No nic, przynajmniej Gruzina będzie można posłuchać z przyjemnością.

                              • mikiona Re: III etap, dzień 3., sesja wieczorna, cz.II 17.10.25, 10:11
                                O,to Ushide posłucham,dziękuję za polecenie

                                Nie wszystkich czasowo zdążyłam posłuchać.Z finalistów 5 osób ani jednego etapu nie słyszałam,ale tak to jest,jak się ma faworytów i dodatkowo pracę na etat (nie mogę się skupić w pracy i słuchać jednocześnie).
                                • dorota_333 Re: III etap, dzień 3., sesja wieczorna, cz.II 17.10.25, 11:36
                                  Yang i Lu też powinni dać dobry koncert. Alexewicza posłucham z patriotycznego obowiązku smile, Khrikuliego z przyjemności.
      • dorota_333 III etap. Wyniki 17.10.25, 11:14
        ...listę finalistów cytuję wyżej. Uwagi jak do II etapu.

        W finale będziemy mieć - na 11 osób - dziewięcioro pianistów pochodzenia azjatyckiego, Polaka i Gruzina. Czyli wycinka pianistyki europejskiej się dokonała.

        Jeszcze raz to podkreślę: to nie narodowość czy rasa ma decydować, oczywiście. Ale ci Azjaci w finale nie grają wcale Chopina lepiej (moja subiektywna opinia). Grają wyjątkowo sprawnie technicznie. I tyle. Słychac to było przy wykonywaniu mazurków.

        Jako ciekawostka: skład finału sprzed 4 lat:

        Rao Hao Chiny
        Martín García García Hiszpania
        Aimi Kobayashi Japonia
        Kyōhei Sorita Japonia
        J J Jun Li Bui Kanada
        Bruce Liu Kanada
        Lee Hyuk Korea Południowa
        Jakub Kuszlik Polska
        Kamil Pacholec Polska
        Jewa Gieworgian Rosja Armenia
        Leonora Armellini Włochy
        Alexander Gadjiev Włochy Słowenia.
    • kadillllak Zdaje sie ze gadasz do siebie 16.10.25, 11:39
      dorota_333 napisała:

      > ...zaczęły się przesłuchania I etapu. Wczorajszy koncert inauguracyjny prześwie
      > tny; 4 fortepiany grzmiały jak hufce waleczne.
      >

      Osobnik mikiona budzi moje podejrzenia ze to rowniez Ty.
      • dorota_333 Re: Zdaje sie ze gadasz do siebie 16.10.25, 12:08
        Nie. I PO CO miałabym coś takiego robić?? Szczególnie, że jestem już zmęczona - dwunasty dzień słuchania po osiem godzin dziennie.

        Kadi, nie zaśmiecaj mi wątku, proszę.
        • kadillllak Re: Zdaje sie ze gadasz do siebie 16.10.25, 16:27
          dorota_333 napisała:

          > Nie. I PO CO
          >
          > Kadi, nie zaśmiecaj mi wątku, proszę.

          Ty raczej zasmiecasz forum watkiem kompletnie nie zwazanym z jego tematyka a nie ja.
          • dorota_333 Re: Zdaje sie ze gadasz do siebie 16.10.25, 17:07
            Nie marudź. W brudnym świecie bez muzyki sie nie da.
      • mikiona Re: Zdaje sie ze gadasz do siebie 17.10.25, 10:33
        Dorota to nie ja. Poza tym,podoba mi się,że ktoś stworzył forum,gdzie komentuje szczegółowo poszczególne wykonania i się w tym orientuje. Na YouTube w opiniach większość to są fani,którzy nie piszą,co im się podobalo, a co nie.
        .
        • dorota_333 Re: Zdaje sie ze gadasz do siebie 17.10.25, 11:05
          Zamysł był taki, żeby stworzyć notatnik z recenzjami, z którego kiedyś będę mogła poodtwarzać sobie najciekawsze wykonania. Taki odsiew do dalszego słuchania. Bo już w tym Konkursie (w poprzednim również, wcześniej nie bardzo) jakość nagrań jest dobra. Może nie studyjna, ale dobra.

          Myślałam, żeby pierwszego etapu nie relacjonować - bo przecież to są "słabsi" wykonawcy, którzy odpadną w rywalizacji. Ale decyzje Jury są takie, że pierwsze etapy wydają mi się teraz najciekawsze.

          Uwagi osoby, która się interesuje Konkursem są dla mnie niespodziewanym bonusem smile (szczególnie, że słuchałaś na żywo).

          • mikiona Re: Zdaje sie ze gadasz do siebie 17.10.25, 19:15
            Super,że te nagrania są w necie i też tych poszczególnych muzyków wykonania osobno.
            Z tych utworów fajnie by było zrobić playlistę.
            W 18 edycji byłam też na żywo na 3 etapie przesłuchań,gdzie grał też Bruce Liu,ale pamiętam,że mi się bardziej podobał ulubieniec publiczności.
            To teraz muszę wrócić do nagrania i sobie przypomnieć,kim on był smile
            • mikiona Re: Zdaje sie ze gadasz do siebie 17.10.25, 19:25
              Albo z 1 etapu,ale pamiętam że grał ten Bruce z Kanady.
              • mikiona Re: Zdaje sie ze gadasz do siebie 17.10.25, 20:29
                Już znalazłam.Byl to 2gi etap,sesja popołudniowa 12.10.2021,a podobało mi się wtedy jak grał Hyuk Lee.Po przerwie był Bruce Liu.
                Teraz jak słuchałam braci Lee (2025),to znów mi się bardziej podobało jak grał starszy brat.
                Jednak warto jakieś notatki robić,bo się zapomina.
            • dorota_333 Re: Zdaje sie ze gadasz do siebie 17.10.25, 20:27
              A to nie Bruce Liu był ulubieńcem publiczności? (nie mówię o Polakach, bo wszyscy kibicowali Kuszlikowi i Pacholcowi i żałowali, że Alexewicz odpadł). Teraz go mają w finale, więc OK. Przyznam że wtedy moim typem był Kiohei Sorita. Dlatego lubie Yanga, który gra podobnie (gorzej niż wtedy Sorita, on był idealny).

              Właśnie ten wątek tak zrobiłam, żeby było w jednym miejscu porównanie kto jak grał poszczególne utwory. Oczywiście każdy ma własne zdanie, moje recenzje i typy nie są obiektywne.
              • mikiona Re: Zdaje sie ze gadasz do siebie 17.10.25, 20:33
                Już tak dobrze nie pamiętam,ale pamiętam,że się zastanawialiśmy z koleżanką,czy wracać po przerwie na tego Bruce Liu i później się cieszyliśmy,ale że moim ulubieńcem był ten przed przerwą smileW Tv2 chyba wtedy oglądałam jakiś wywiad i go określili ulubieńcem (Lee),mi się wtedy też podobało,no w końcu któryś uczestnik ładnie się wita z publicznością,uśmiecha,taka dobra relacje miał smile
                Ale nie śledziłam wtedy tak dokładnie konkursu jak teraz.
                • dorota_333 Re: Zdaje sie ze gadasz do siebie 17.10.25, 20:44
                  I to jest to, czego zazdroszczę: poczuć atmosferę Konkursu. Sala, publiczność, ta cała otoczka. Relacje telewizyjne/internetowe tylko zaostrzają apetyt na imprezę.
                  • mikiona Re: Zdaje sie ze gadasz do siebie 17.10.25, 21:06
                    Właśnie nagranie obejrzałam z tego 12.10.2021 i odnalazłam jak pokazywali publiczność koleżankę i siebie,więc na 100 % to ta część była (po zdjęciu swoim datę miałam).
                    Wykonania to też czesto kwestia gustu,czy i kto się komu podoba smile
                    • dorota_333 Re: Zdaje sie ze gadasz do siebie 17.10.25, 21:19
                      O, fajnie wspomnieć. Jak będę miała chwilę, to sobie to odsłucham dokładniej, jak on grał mazurki:

                      www.youtube.com/watch?v=HoiEob4w_1c
    • dorota_333 Finał. Maestoso 18.10.25, 17:56
      ...choć są w przestrzeni publicznej wątpliwości co do systemu punktowania przez Jurorów. Napisała o tym Anna S. Dębowska, a temat pewnie jeszcze podejmę. Na razie słuchamy, choć nie wszystkich.
      • dorota_333 Finał, dzień 1., cz.I 18.10.25, 19:10
        www.youtube.com/watch?v=DbTlX9Q39Ok

        W tej edycji Konkursu każdy finalista wykonuje Poloneza-Fantazję As-dur op. 61 i - jak w poprzednich Konkursach - któryś z koncertów fortepianowych z orkiestrą. Bywało tak, że 3/4 wykonawców grało Koncert e-moll op. 11 (współczuję orkiestrze, która musi wykonać ten sam koncert 4 razy w ciągu dnia), w tym roku też ma przewagę, ale nie tak dużą.


        TIANYOU LI - Polonez-Fantazja As-dur - od pierwszych dźwięków coś się zadziało, początkowe akordy zabrzmiały niemal jazzowo, a potem równie ciekawie. To jest bardzo złożony utwór i pokazuje całe spektrum możliwości interpretacyjnych pianisty. I tu było wszystko: patos, liryka, rozmach. Czyli mamy pierwszy wykonanie w Konkursie i już bardzo dobre.
        Koncert e-moll op. 11 - Allegro maestoso - trochę mi brakowało mocy w partiach dramatycznych, ale liryczne wyśpiewane przepięknie (szczególnie te motywy, gdzie fortepianowi towarzyszy fagot). Romance. Larghetto - Jezu, coś pięknego, klarowne i czyste. Steinway jest wymarzony do takiego grania. Po prostu zaczarował. Rondo. Vivace - cała młodzieńcza energia i radość. Krakowiaczek cudny. Minimalne nieczystości w pasażach w części końcowej, ale nieważne. Wrażenie całości doskonałe. Czysta radość.

        • dorota_333 Finał, dzień 1., cz.I 18.10.25, 20:11
          www.youtube.com/watch?v=DbTlX9Q39Ok

          ERIC LU - Polonez-Fantazja As-dur - zagrał go dojrzalej niż poprzednik, bardziej dramatycznie i mrocznie. Rewelacyjnie dobre wykonanie.
          Koncert f-moll op. 21 - Maestoso - wykonanie dosyć specyficzne, refleksyjne, mało dynamiczne. W częściach śpiewnych, lirycznych to brzmi doskonale, ale generalnie koncert z orkiestrą musi miejscami brzmieć mocniej niż on zaproponował. Mam takie wrażenie, że on się czasem pogrążał w rozmyślaniach, a orkiestra dostosowywała się. Larghetto - jego refleksyjna natura do rozważań o Konstancji Gładkowskiej jest idealna, wyszło przepięknie, i lirycznie i mocno. Allegro vivace - kujawiaczek piękny się tam pojawia, Lu doskonale czuje rytm tańców. Generalnie wykonanie wybitne, odważne w interpretacji.
          • dorota_333 Finał, dzień 1., cz.II 18.10.25, 21:49
            TIANYAO LYU - słuchałam pobieżnie, wydaje mi się, że jest to samo co wcześniej: ładne grzeczne wykonanie, niezwykle sprawne, bez głębi. We fragmentach wzorowanych na tacach doskonały rytm. Pożegnana przez publiczność jak laureatka, więc pewnie ciągle jestem w błędzie nie potrafiąc docenić.

            VINCENT ONG - tu już nie zdzierżyłam. Po pierwszych niechlujnych taktach Poloneza - Fantazji przestałam słuchać.
            • mikiona Re: Finał, dzień 1., cz.II 18.10.25, 22:48
              Erik -srodek mnie zameczyl,ale początek i większą część końca ok.Wydaje mi się,że dobrze współpracował z orkiestra.
              Wtopa prowadzącej podczas zapowiedzi pomylili skąd pochodzi to słabo jak na finał z 11 uczestnikami.Rozumialabym 1 etap

              Tianyao Lyu -a mi się podobało.Takie zderzenie lekkości z orkiestrą poważna,kontrast,ale miło się tego słuchało smile

              Vincent -tak w środku jego występu koncertu już miałam takie wrazenie,że gra to samo co w 3 części,ale nie wiem,może ma taki sam styl grania po prostu (każdy muzyk ma swój styl).W środku gdzieś też ta orkiestrę zagłuszał,ale to może też moje wrażenie.
              • dorota_333 Re: Finał, dzień 1., cz.II 19.10.25, 17:43
                Mała Chinka może się podobać - gra wyjątkowo dobrze technicznie i to bardzo efektownie brzmi. No i właśnie zastanawiam się, jak ująć czego mi brak w jej grze - głębi? dramatyzmu (w sensie różnicowania środków wyrazu)? Chinka gra brawurowo i słodko, ale to nie jest Chopin - moja subiektywna ocena ofkors. Myślę, że nie dojrzała do tej muzyki i to nie jest kwestia wieku, lub nie tylko wieku.

                Ale też obawiam się, że jest "skazana" na to, żeby znaleźć się wśród laureatów.

                A mnie chodzi o to, żeby słuchać muzyki, a nie, żeby być obserwatorem na konkursie, który wiadomo, kto wygra.
      • dorota_333 Finał, dzień 2., cz.I 19.10.25, 19:08
        www.youtube.com/watch?v=6riEq01p_Eg

        MIYU SHINDO - miałam nie słuchać, ale Poloneza-Fantazję zaczęła tak dobrze. Ten Steinway świetnie brzmi.
        Koncert e-moll - chciałam posłuchać dzisiaj chociaż jednego Koncertu e-moll i średnio. Trochę topornie poprowadzona melodia w Romance Larghetto, były już lepsze wykonania. Kilka słyszalnych błędów. W Rondo Vivace dalsze kilka błędów, oj, posypało się.
        • dorota_333 Finał, dzień 2., cz.I 19.10.25, 20:24
          ZITONG WANG - słuchałam tylko Poloneza-Fantazji, lepsze wykonanie niż Japonki. Zaraz Young i Alexewicz, będzie co najmniej ciekawie.
          • dorota_333 Finał, dzień 2., cz.II 19.10.25, 21:34
            www.youtube.com/watch?v=6riEq01p_Eg

            WILLIAM YANG - Polonez-Fantazja cudowny, magiczny. Chyba najlepsze z dotychczasowych wykonań. Fantastyczne, pełnie brzmienie.

            Koncert f-moll - Maestoso - już w pierwszych taktach nieoczekiwane staccato. Coraz bardziej przypomina mi Soritę (mój typ na zwycięzcę XVIII Konkursu). Ten sam rodzaj śpiewności i miękkości połączonej z dynamiką. Ale muszę powiedzieć, że interpretował tak ciekawie, że chwilami miałam wrażenie, że milimetry go dzielą, żeby się rozminąć z orkiestrą. Pewnie tylko wrażenie. Larghetto i Allegro vivace - piękne absolutnie, ale znowu słuchałam w napięciu; niektóre miejsca mnie zadziwiały. Ale w sensie pozytywnym: np. w końcówce Allegro vivace wydobył takie akcenty w lewej ręce, których tam nigdy nie słyszałam.

            To było genialne. Wizjonerskie wykonanie bez cienia wirtuozowskiej maniery. I oszałamiająco piękne.

            • dorota_333 Finał, dzień 2., cz.II 19.10.25, 22:29
              PIOTR ALEXEWICZ - Poloneza-Fantazję zagrał z dużym rozmachem, bardzo dynamicznie. Doskonale.

              Koncert f-moll - ten sam, który grał Yang, będzie ciekawe porównanie. Maestoso - czyste, klarowne. Przynajmniej nie zastanawiam się, co on zaraz zagra smile Zresztą bardzo piękne. To jest fantastyczne w konkursach, że można od razu porównać bardzo różne wykonania tego samego utworu. Moim zdaniem na korzyść wizjonerskiego Yanga, ale co kto lubi. W końcówce Allegro vivace trochę zabrakło zresztą.

              Alexewicz zagrał przewidywalnie, typowo, bez udziwnień - gdyby nie końcówka to bym napisała, że wirtuozowsko. Ale na pewno efektownie.

              Jaka szkoda, że nie usłyszymy koncertu w wykonaniu Pawlaka, Prokopowicza, Aumillera.
              • mikiona Re: Finał, dzień 2., cz.II 19.10.25, 22:46
                Mi Shindo się dziś znow nie podobała (tzn tak samo jak na żywo,ona gra ładnie,ale całość jakoś mnie nie chwyta za serce).
                Bardziej William Yang i Alexewicz.Yang tego Poloneza miał bardziej fantazyjnego (ale super,1wszy raz go słucham),a Polak dramatycznego,z różnorodnymi dźwiękami.
                Alexewicza miałam wrażenie,że bardzo do takiego Chopina wykonane klasycznych zbliżony (taki co w radiu można usłyszeć).
                Wanga nie słuchałam w ogóle.
                • dorota_333 Re: Finał, dzień 2., cz.II 19.10.25, 23:04
                  Dokładnie. Alexewicz zagrał bardzo klasycznie, ja przypuszczam, że tak mógł grać kiedyś Rubinstein. I rozumiem, jeśli publiczności się to podoba, to jest takie koncertowe. Yang dodał sporo interpretacji. No i to było oszałamiające, dosłownie.

                  Nie mam pewności, czy Jury to doceni.
                  • dorota_333 Re: Finał, dzień 2., cz.II 19.10.25, 23:05
                    Jutro Khrikuli i przed nim Chen. Będzie do słuchania.
                  • mikiona Re: Finał, dzień 2., cz.II 19.10.25, 23:54
                    Ten polonez fantazja to jak słucham,to każdy artysta jakby grał inny utwór (np Lu a Yang).

                    Oglądałam też wywiady z Lu i Tianyau po finale (zadawali standardowe pytanie każdemu uczestnikowi) jak im się gralo z orkiestrą.Lu powiedział,że nie do końca wiedział (albo się stresował) czy podczas Poloneza będzie na scenie orkiestra,a Tianyau wszystko świetnie wszytsko idealnie.
                    Ale ok,Chinka to angielski nie jest jej ojczysty język,można zrozumieć.
                    • dorota_333 Re: Finał, dzień 2., cz.II 20.10.25, 09:50
                      > Ten polonez fantazja to jak słucham,to każdy artysta jakby grał inny utwór

                      I prawdopodobnie dlatego ten utwór wszedł do finału - w poprzednich finałach przecież grali tylko koncert z orkiestrą. Jest potwornie wymagający technicznie i od pierwszych dźwięków ujawnia, jaki jest styl pianisty - wszystko, sposób artykulacji dźwięku, dynamika, wszystko. Niektórzy te pierwsze synkopowane akordy grali niemal jazzowo i to było odlotowe.

                      Tak nawiasem mówiąc, facet nieżyjący od prawie 180 lat napisał tak bogatą muzykę, którą można współcześnie tak ciekawie interpretować. Kosmos. Wykonanie Yanga było najbardziej wizjonerskie jak do tej pory, ale czekam na Khrikuliego.

                      Wywiadów nie słucham, bo mam jeszcze za dużo muzyki w głowie smile
                • dorota_333 Re: Finał, dzień 2., cz.II 20.10.25, 09:43
                  > Mi Shindo się dziś znow nie podobała

                  Po pierwszych taktach Poloneza-fantazji byłam zachęcona, bo wyszło mocno i dobrze. Ale potem grała tak, jakby rąbała drzewo do kominka. Potężnie ale zbyt topornie. I aż oczy bolały patrzeć na jej sposób ustawienia rąk na klawiaturze - z przegubami bardzo wysoko. Za coś takiego mnie pani na lekcji biła po łapkach smile Oczywiście wiem, że to inna klasa umiejętności, ale inni pianiści tak nie grają. Może właśnie mechanika jej ręki tworzy takie twarde brzmienie, nie wiem.
                  • mikiona Re: Finał, dzień 2., cz.II 20.10.25, 20:31
                    Ja słuchałam pierwszy raz Kevina (tylko koncert,na Poloneza nie zdążyłam).Ładnie grał,z orkiestrą ładnie.Takie show.
      • dorota_333 Finał, dzień 3., cz.I 20.10.25, 19:15
        www.youtube.com/watch?v=mjxkbl0iSVE

        KEVIN CHEN - po doskonałych występach w poprzednich etapach Polonez-Fantazja As-dur całkiem dobry, szczególnie końcówka. Prościej niż Yang (ale tamto wykonanie było w ogóle niesamowite).

        Koncert e-moll - Mam takie wrażenie, że zagrał go słabiej niż wskazywałyby jego możliwości z poprzednich etapów. Już Allegro maestoso wydawało mi się "wystukane", zbyt mało zróżnicowane wyrazowo. Romance Larghetto lepsze. Krakowiak pojawiający się kilka razy w części Rondo Vivace mocno rozczarowuje; grał tańce znacznie lepiej. Generalnie występ dosyć średni.
        • dorota_333 Finał, dzień 3., cz.I 20.10.25, 20:02
          www.youtube.com/watch?v=mjxkbl0iSVE

          DAVID KHRIKULI - Polonez-Fantazja był bardzo dobry. Na początku grał trochę manierą "wirtuozowską", ale potem było dramatycznie i pięknie. Końcówka świetna.

          Koncert f-moll - w Maestoso znowu niestety biegłość nad środki wyrazu. Dosyć "płaskie" granie. Ale Larghetto piękne, śpiewne i z dramatycznymi pasażami. Miejscami magiczne. Allegro vivace - tu biegłość była na miejscu, a kujawiaczek wyszedł mu równie błyskotliwie jak wszystkie tańce, które grał w III etapie.

          Widzę, że występ bardzo się podobał publiczności. racja.
          • mikiona Re: Finał, dzień 3., cz.I 20.10.25, 20:33
            Mi się też podobał występ.Oba występy (Kevin,David) jak dla mnie podobne efekty smile
            • dorota_333 Re: Finał, dzień 3., cz.I 20.10.25, 21:36
              Moja osobista klasyfikacja:

              1. William Yang. Stanowczo.
              2. Eric Lu.
              3. Tianyou Li.
              4. David Khrikuli.
              5. Tianyao Lyu.
              6. Piotr Alexewicz.

              ...z zastrzeżeniem, że koncertu Zitong Wang nie słyszałam. I pewnie się mylę, jak zwykle, bo mała Chinka ma jutro urodziny.
              • mikiona Re: Finał, dzień 3., cz.I 21.10.25, 15:19
                Dzięki za prowadzenie forum.Juz nie chciałam ostatniego posta psuć,więc tu pisze Przydatne,żeby porównać później swoje spostrzeżenia z Twoimi uwagami,zwłaszcza,że ja wykształcenia muzycznego żadnego nie mam,a na facebookowych grupach tylko można hate bez uzasadnienia lub jakiś fanatyków konkretnego wykonawcy znaleźć.
                • dorota_333 Re: Finał, dzień 3., cz.I 21.10.25, 17:20
                  Fajnie, jeśli się komuś przyda, ale nie jestem tego pewna, bo oczywiście subiektywnie oceniałam i czasem po kilku godzinach słuchania, więc już nie na świeżo. No, ale jako ogólny rozkład jazdy - do czego by warto wrócić na spokojnie, kiedyś, a do czego raczej nie warto.

                  Wykształcenie kierunkowe do słuchania muzyki jest całkowicie zbędne. Albo ktoś słyszy i ma frajdę, albo nie. Równość absolutna smile
                  • mikiona Re: Finał, dzień 3., cz.I 21.10.25, 19:12
                    Tak, skupienie też ważne.Latwo coś dobrego pominąć,bo albo hałas na ulicy,albo np się rozkojarzylam i zgubiłam wątek.Np Piotra Pawlaka 2go etapu nie wysłuchałam do konca.
          • dorota_333 Finał, dzień 3., cz.II 20.10.25, 21:32
            SHIORI KUWAHARA - Poloneza-Fantazję słuchałam pobieżnie, nie opisuję.

            Koncert e-moll - Allegro maestoso - dobre wykonanie, dobrze budowała dynamikę w części końcowej. Romance Larghetto - wyjątkowo ładnie poprowadzona melodia, piękne. Rondo Vivace - cudnie taneczne. Bardzo przyjemnie się jej słucha. Duże oklaski i słusznie.


            No to czekamy na kontrowersyjny werdykt późnym wieczorem.
            • mikiona Re: Finał, dzień 3., cz.II 20.10.25, 21:42
              Ja sluchalam Poloneza fantazji i tu akurat mi się nie podobały dźwięki (jakby waliła w klawisze),ale koncert super.Na końcu taki niedosyt,to co już skończyła smileWesoło zagrała,ostatnia część mi się podobała.
              • dorota_333 Re: Finał, dzień 3., cz.II 20.10.25, 21:54
                Popatrz na moją klasyfikację dwa posty wyżej.
                • mikiona Re: Finał, dzień 3., cz.II 20.10.25, 22:41
                  Ciekawe,kto wygra smile Wszyscy na swój sposób ładnie grali.Czesci osób ani razu nie wysłuchałam,albo zapomniałam,że słuchałam (nr 3 Li nie pamiętam).
                  To loteria z wygraną.
                  3 razy słuchałam Lu Poloneza fantazji i dopiero za 3 razem emocje zrozumiałam -smutek tam był głównie,tak zrozumiałam smile
                  • mikiona Re: Finał, dzień 3., cz.II 20.10.25, 22:47
                    Też abstrakcja jak można porównywać jedna interpretację z drugą,takie to wszystko subiektywne (tzn chodzi mi o jurorów).
                    • dorota_333 Re: Finał, dzień 3., cz.II 20.10.25, 22:58
                      Oni mogą ocenić obiektywnie, bo mają dogłębną znajomość tych utworów. Wszystko pianiści, niektórzy laureaci Konkursu, oni przecież to wszystko sami grali. Poza tym mają nuty przed sobą.

                      Inna rzecz, czy rzeczywiście są obiektywni. Anna Dębowska o tym pisała w Wyborczej dzisiaj. System punktacji jest podatny na manipulacje. "Sam Garrick Ohlsson, przewodniczący jury, mocno się zdystansował od listy uczestników II etapu, zanim ogłoszono werdykt. To jest chyba ewenement na skalę światową."

                      wyborcza.pl/7,113768,32335819,jurorzy-konkursu-chopinowskiego-beda-swiecic-oczami-moga-zmienic.html#s=S.index-K.C-B.1-L.2.duzy

                      Ale frajdy słuchania nam nie zabiorą smile
                      • mikiona Re: Finał, dzień 3., cz.II 21.10.25, 09:01
                        Polecam wywiad z polowa uczestnikow przed ogłoszeniem wyników,tam gdzie był William Yang i Chinka Tianyau.
                        Wywiad prowadził Ben,bardzo fajnie ,rozładował im trochę nerwy (można porównać do drugiego wywiadu,który prowadziła Rachel,strasznie sztywno).

                        Tianyau w tym wywiadzie zdobyła mój szacunek,bo się wyłamała odnośnie ulubionego kompozytora.
                        • mikiona Re: Finał, dzień 3., cz.II 21.10.25, 09:04
                          Odnośnie samych wyników nie wypowiadam się,bo tylko 1 uczestnika przesłuchałam wszystkie etapy konkursu smile
                          • mikiona Re: Finał, dzień 3., cz.II 21.10.25, 10:50
                            Łatwo domyślić się którego smile
                        • dorota_333 Re: Finał, dzień 3., cz.II 21.10.25, 10:09
                          pewnie wskazała Bacha wink
                          • mikiona Re: Finał, dzień 3., cz.II 21.10.25, 10:21
                            Uśmiałam sięsmile
                            • mikiona Re: Finał, dzień 3., cz.II 21.10.25, 10:22
                              Wywiad jest 1h 17 min w waiting for the results na YouTube.Mi się podobał sposób prowadzenia dziennikarza smile
    • dorota_333 Wyniki 21.10.25, 10:08
      ...czyli przekroczono granice kontrowersyjności. Podobno wyniki ogłoszono dopiero o 2:30 w nocy, więc dyskusja musiała być mordercza.

      1. Eric Lu
      2. Kevin Chen
      3. Zitong Wang
      4. Tianyao Lyu i Shiori Kuwahara
      5. Piotr Alexewicz i Vincent Ong
      6. William Yang.

      Brak Khrikuliego w ogóle wśród laureatów! (tak samo Li). Yang dopiero szósty. Miernota Ong na piątym miejscu.
      Z wysoką oceną gry Erica Lu w pełni się zgadzam. Alexewicz raczej na doczepkę, bo nie grał jakoś rewelacyjnie.

      No cóż, jak zwykle większość obserwatorów jest w szoku smile Niemniej system punktacji i głosowania w poszczególnych etapach jest do zmiany (artykuł linkowanych w którymś z postów powyżej).

      Tutaj wyniki szczegółowo:

      wyborcza.pl/7,113768,32339830,spelnilo-sie-moje-marzenie-mowi-eric-lu-zwyciezca-konkursu.html#s=S.MT-K.C-B.1-L.1.duzy


      ...ale dzika przyjemność słuchania genialnej muzyki w wybitnych wykonaniach i tak była. Obserwatorzy podkreślają dobrą jakość nagrań w obecnej edycji (w mojej ocenie zauważalnie lepsza niż poprzedniej, dużo lepsza niż jeszcze dawniejszych).
    • dorota_333 Koncert finalistów zapowiada się ciekawie 21.10.25, 20:01
      ...trzech Polaków, poza tym laureaci wykonają z grubsza te utwory, które im ciekawie poszły w Konkursie.

      www.youtube.com/watch?v=ITbd9SiajUE

      Na początku chyba jakiś kibol wręczy im te nagrody; no, trudno.
      • dorota_333 Re: Koncert finalistów zapowiada się ciekawie 21.10.25, 20:55
        D...a blada. Nawet nie oglądam, bo ciągle coś gadają. Czy organizatorzy tej imprezy zawsze muszą robić publiczność w konia?
    • dorota_333 "Ośmiu jurorów głosowało niespójnie z resztą jury 06.11.25, 13:11
      ... - uważa matematyk dr Krzysztof Kontek."

      Ośmiu na siedemnastu, dodajmy.

      O kontrowersjach dotyczących oceniania pianistów w tym Konkursie - i ogólnie o problemach sędziowania konkursów pianistycznych - pisała już kilkakrotnie dziennikarka Wyborczej, Anna S. Dąbrowska. Poniżej jej artykuł gdzie rozmawia (kolejny raz) z dr. Kontkiem, matematykiem, zajmującym się tym od strony naukowej.

      Faktycznie zdarzyło się coś dziwnego i są narzędzia, żeby tę rzecz poprawić. W kolejnych konkursach ofkors, wyniki - jakie by nie były - są niepodważalne.

      wyborcza.pl/7,113768,32376504,dwie-pierwsze-nagrody-na-chopinowskim-dlaczego-nie-ekspert.html#s=S.MT-K.C-B.2-L.1.duzy


      Mam jednak przy okazji moją małą satysfakcję:

      "Kevin Kenner wyliczył, że zgodnie z jego oryginalnymi ocenami, a więc przed korektą, jego zwycięzcą był William Yang, a po korektach Tianyao Lyu. No więc nie za bardzo wiadomo, co z takiego systemu może wyjść."

      ...czyli któryś z jurorów słyszał to samo co ja. Yang grał oszałamiająco, moim subiektywnym zdaniem, szczególnie w finale.

      No cóż, są nagrania całości, z konkursu na konkurs coraz lepsze technicznie (tegoroczne naprawdę dobre); jest czego słuchać. Tylko żal, że niektórzy zakończyli występy przed czasem (bo kilku jurorów zagrało własną grę).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka