dorota_333
25.06.26, 13:50
...czas zastanowić się, czy sprawa ma polityczny potencjał taki jak kiedyś "ośmiorniczki". Prawica bardzo, ale to bardzo na to liczy i podbija medialny bębenek.
Jaka to "sprawa" - medialne zarzuty byłego ordynatora oddziału chirurgii. Zarzuty bardzo ciężkiego kalibru (a prawicowe media ubarwiają je dodatkowo).
Były ordynator chirurgii Szpitala Południowego, doktor Emil Jędrzejewski jest w tej chwili w sporze ze szpitalem, o spore pieniądze.
"Dr Jędrzejewski pracował w Warszawskim Szpitalu Południowym od października 2022 r. Zakontraktował się - tak jak wielu lekarzy - jako Indywidualna Praktyka Lekarska. Ówczesny prezes szpitala Artur Krawczyk, zawarł z chirurgiem trzy umowy.
Pierwsza dotyczyła kierowania Oddziałem Chirurgii. Wynagrodzenie – 36 tys. zł miesięcznie. W pkt. 2 umowy znajduje się zapis, że ordynatorowi przysługuje "10 proc. zysku wypracowanego przez Oddział, rozliczanego w okresach półrocznych od stycznia do czerwca i od lipca do grudnia".
Natomiast w pkt. 3 wpisano dodatek "od liczby zrealizowanych procedur medycznych i 50 proc. wartości procedur zapłaconych przez NFZ". Wliczając nagrodę z pkt. 2 i dodatki z pkt. 3, tylko z tej jednej umowy Jędrzejewski był w stanie zarobić 60-70 tys. zł miesięcznie.
Druga umowa dotyczyła dyżurów. Stawka została określona na 200 zł za godzinę. Przy 8 dyżurach w miesiącu (po 16 godzin każdy) daje to kolejne 25,6 tys. zł miesięcznie.
Jest jeszcze trzecia umowa, która dotyczy realizowanych przez oddział chirurgiczny usług komercyjnych. W tym przypadku ordynator dostawał 0,89 zł za punkt według punktacji z cennika NFZ za usługi medyczne i 50 proc. stawki za procedury medyczne realizowane w ramach działalności komercyjnej.
Ze względu na liczne zmienne, w każdym roku wysokość dochodów ordynatora tylko z pracy w tym szpitalu (bo ma jeszcze inne zajęcia, w tym praktykę prywatną) była inna. Według danych, które ma "Wyborcza", w 2024 roku dr Jędrzejewski zarobił 1,288 mln zł.
Wypowiedzenie, które dostał 22 września 2025 roku oznaczało dla niego utratę głównego źródła dochodów. Do tego szpital zażądał od niego zwrotu ponad pół miliona złotych.
Zdaniem naszych rozmówców przed odejściem ordynator groził, że "tak tego nie zostawi" i "ze wszystkimi się policzy".
Na oddziałach chirurgii jednym z największych obciążeń są koszty opieki anestezjologicznej podczas operacji. Jędrzejewski wyprowadził te koszty poza swój oddział - płacił za nie Oddział Intensywnej Terapii tego samego szpitala. Dzięki temu "chirurgia" mogła wykazywać zysk.
Audyt zarządzony przez dyrektor Łukasik radykalnie skorygował wyliczenia, dzięki którym Jędrzejewski dostał 712 tys. zł premii i domagał się kolejnej nagrody. 30 września 2025 r. lekarz otrzymał od szpitala wezwanie do oddania 531 tys. 962 zł "tytułem zwrotu nienależnego świadczenia". W piśmie skierowanym do ordynatora napisano: "Wynik oddziału [chirurgii] za 2023 r. został znacząco zawyżony. Zgodnie z ustaleniami Audytu prawidłowy wynik oddziału za 2023 r. wynosi 1 mln. 808 tys. zł".
W audycie wyliczono też, że rok 2024 oddział chirurgii nie zamknął zyskiem (jak uważał ordynator), ale stratą w wysokości 2,117 mln zł. Jest też wyliczenie za okres najnowszy - od stycznia do września 2025 roku. Wynik "Oddziału Chirurgii Ogólnej i Proktologicznej za przedmiotowy okres wynosi minus 704 tys. 92 zł" – podaje szpital. I konkluduje, że "w związku z tym nie przysługuje Panu premia wynikająca z umowy".
Tydzień przed wezwaniem do zwrotu pieniędzy, szpital wypowiedział umowę z dr. Jędrzejewskim. Ordynator premii nie oddał, więc szpital szpital skierował sprawę do sądu."
Tutaj całość:
wyborcza.pl/7,75398,32876139,emil-jedrzejewski-nalezy-mi-sie-grubo-ponad-milion-zlotych.html#s=S.MT-K.C-B.1-L.1.duzy
To tak gwoli narysowania tła oskarżeń (oskarżeń o zbrodnie, dodajmy). Inną jednak kwestią jest potencjał medialny tej sprawy. Bo większość opinii publicznej w szczegóły się nie zagłębi, a zarzuty popełniania zbrodni i specjalnego saloniku dla VIP na SOR-ze mogą być nośne.