Dodaj do ulubionych

Testament papieza

07.04.05, 14:39
"Co do pogrzebu, powtarzam te same dyspozycje, jakie wydał Ojciec Święty Paweł VI. (dodatek na marginesie: Grób w ziemi, bez sarkofagu. 13.III.1992). O miejscu niech zdecyduje Kolegium Kardynalskie i RODACY."

Nie uwazacie, ze kogos zrobiono w konia?
Obserwuj wątek
    • heimer Re: Testament papieza 07.04.05, 14:42
      "Jeszcze - co do zwrotu «Kolegium Kardynalskie i Rodacy » : «Kolegium Kardynalskie » nie ma żadnego obowiązku pytać w tej sprawie «Rodaków » , może jednak to uczynić, jeśli z jakichś powodów uzna za stosowne."

      No coz, nie uznano za stosowne.
      • vice_versa Heimer, gdzie jest tekst??? n/t 07.04.05, 15:20

        • lastboyscout Re: Heimer, gdzie jest tekst??? n/t 07.04.05, 15:22
          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2642961.html
    • lastboyscout Re: Testament papieza 07.04.05, 15:21
      NIESTETY :


      5.III.1982.

      Ps. W związku z ostatnim zdaniem testamentu z 6.III.1979 (: O miejscu m.inn.
      pogrzebu) «niech zdecyduje Kolegium Kardynalskie i Rodacy » - wyjaśniam, że mam
      na myśli Metropolitę Krakowskiego lub Radę Główną Episkopatu Polski - Kolegium
      Kardynalskie zaś proszę, aby ewentualnym prośbom w miarę możności uczynili
      zadość.

      ***

      1.III.1985 (w czasie rekolekcji):

      Jeszcze - co do zwrotu «Kolegium Kardynalskie i Rodacy » : «Kolegium
      Kardynalskie » nie ma żadnego obowiązku pytać w tej sprawie «Rodaków » , może
      jednak to uczynić, jeśli z jakichś powodów uzna za stosowne.
      • vice_versa Testament papieza 07.04.05, 16:07
        Już trafiłem, thx.

        Prawnikiem to papież nie był smile W ogóle mógł napisać że pogrzeb swój
        zostawia "Opatrzności Bożej"...

        A jak rozwinęła się kwestia składu konklawe? Bo z tego co czytałem w "Tygodniku
        Powszechnym" to: w konstytucji Universi Dominici Gregis z 96 r maksymalna ilość
        kardynałów biorących udział w konklawe to 120. Tymczasem poniżej 80 r.ż. po
        ostatnich nominacjach (IX.2003) było 135. Prawnicy watykańscy zaczęli już
        myśleć żeby odrzucić tych kardynałów "najmłodszych stażem kardynalskim" żeby
        spełnić wymogi tej konstytucji z 1996r. Ale problem był taki, że tych
        najmłodszych elektorów było AŻ 26ciu... Więc zaczęło to wyglądać
        nieciekawie... Teraz czytam że kardynałów-elektorów będzie już jest tylko
        117...
        Część kardynałów-elektorów się pewnie postarzała a część poumierała... Czyli
        pewnie sprawy przybrały "naturalny" obrót, co dla niektórych oznaczało zmianę
        pozycji z wertykalnej na horyzontalna...
        Tekst z 11.2003 r. "TP" tygodnik.onet.pl/1546,1138310,1,dzial.html

        Swoją drogą szkoda że się tak potoczyło, bo sprawa naprawdę miała swój
        prawniczy "smaczek"... Jakość zapisów konstytucji watykańskiej pozostawia wiele
        do życzenia, z punktu widzenia techniki legislacyjnej jest intelektualnie
        ułomna, łagodnie mówiąc...
        • lastboyscout Re: Testament papieza 07.04.05, 16:27
          >Jakość zapisów konstytucji watykańskiej pozostawia wiele
          >do życzenia, z punktu widzenia techniki legislacyjnej jest intelektualnie
          > ułomna, łagodnie mówiąc...

          Jezeli wladza nie doskonali prawa dotyczacego jej samej to znaczy, ze sie tego
          prawa boi .....
          • vice_versa Testament mój 07.04.05, 19:47
            lastboyscout napisał(a):
            > Jezeli wladza nie doskonali prawa dotyczacego jej samej to znaczy, ze sie
            > tego prawa boi .....

            ... albo, że sama władza w prawo jako ostateczny sposób rozstrzygania kwestii
            istotnych NIE WIERZY. Prawo staje się wtedy jedynie instrumentem jej
            sprawowania władzy ale o samej władzy przesądzać nie może, bo jego stanowienie
            jest jej wyłącznym atrybutem... co z resztą i tak na Twoje wychodzi: każda
            władza boi się prawa, bo prawo jest formą jej ograniczenia...

            Ulepszanie prawa? Drugie prawo ewolucji: Ulepsza prawo ten kto je stanowi, a
            wypacza ten kto mu podlega. Kiedy jednak prawo samo prowadzi do paradoksów to
            ktoś je cholernie spieprzył... To paradoks: ulepszyć nie sposób, ale spieprzyć
            zawsze można... smile To jest pierwsze prawo ewolucji... Trzecie jest takie:
            zawsze warto coś spieprzyć, żeby wyszło trochę lepiej niż się spodziewamy smile
            • plopli Zupełnie poza tematem 07.04.05, 22:37
              vice_versa napisał:

              > każda władza boi się prawa, bo prawo jest formą jej ograniczenia...


              Zdanie bardzo prawdzwe.

              Kiedyś pisałem dla klienta regulamin organizacyjny. Oczywiście regulamin miał
              pozwalać klientowi na wszystko w stosunku do członków organizacji. Napisłem więc
              taki regulamin na ok. 3 strony, wszystko pozostawiając jego uznaniu. Klient
              uznał wówczas, że regulamin jest za krótki i nie robi odpowiedniego wrażenia.

              W tym momencie pojawił się problem, bo dopisanie jakiegokolwiek paragrafu
              prowadziło do ograniczenia uprawnień klienta (wprowadzenie procedur, etc.) smile.
              Naprawdę nieźle się wówczas namęczyłem, żeby go wówczas "nadmuchać" bez szkody
              dla tego klienta smile.
        • robisc Re: Testament papieza 07.04.05, 20:04
          vice_versa napisał:

          Teraz czytam że kardynałów-elektorów będzie już jest tylko
          > 117...
          > Część kardynałów-elektorów się pewnie postarzała a część poumierała... Czyli
          > pewnie sprawy przybrały "naturalny" obrót, co dla niektórych oznaczało zmianę
          > pozycji z wertykalnej na horyzontalna...

          Papiez byl przewidujacy i zrobil odpowiedni "zapas" kardynalow na przyszlosc.
          Gdzies czytalem, ze z tych 117 kilku do kilkunastu nawet nie bedziem moglo
          przyjechac na konklawe ze wzgledu na chorobe. No coz, kiedy kardynalem zostaje
          sie w wieku, w ktorym przecietny mezczyzna umiera, nie ma sie czemu dziwic.
    • robisc Pogrzeb 08.04.05, 19:24
      To byla wzruszajaca uroczystosc, nawet dla nie wierzacego. Ja pozegnalem przede
      wszystkim wielkiego Polaka, ktory zrobil dla naszego kraju wiecej dobrego, niz
      jakikolwiek polityk od czasow Pilsudkiego. Ogladalem pogrzeb przede wszytkim na
      CNN, gdzie przekaz byl zdecydowanie lepszy - kamery pokazywaly cale otoczenie,
      takze to co dzieje sie akurat na swiecie, a nie skupialy sie wylacznie na
      oltarzu jak to bylo w polskich TV. Kilkakrotnie przekaz przenosil sie do Krakowa
      i na Jasna Gore. Bardzo dobry, tresciwy byl tez CNN-owski komentarz.

      Wczesniej, bo ok. 1 w nocy pojechalem na Pl. Pilsudskiego. Tysiace palcych sie
      zniczy i setki, a moze tysiace ludzi o tej porze robily niezapomniane wrazenie.
      Warszawa tej nocy zyla jak nigdy. Mnostwo ludzi spacerowalo po Krakowskim
      Przedmiesciu, palilo znicze przed kosciolem Sw. Anny, Kolumna Zygmunta,
      Archikatedra i pomnikiem ofiar Katynia. Zrobilem sobie krotkie nagranie z tego
      spaceru, ktory bede pamietal do konca zycia.
      • krzysztofsf Re: Pogrzeb 08.04.05, 22:40
        robisc napisał:

        > To byla wzruszajaca uroczystosc, nawet dla nie wierzacego. Ja pozegnalem przede
        > wszystkim wielkiego Polaka, ktory zrobil dla naszego kraju wiecej dobrego, niz
        > jakikolwiek polityk od czasow Pilsudkiego. Ogladalem pogrzeb przede wszytkim na
        > CNN, gdzie przekaz byl zdecydowanie lepszy - kamery pokazywaly cale otoczenie,
        > takze to co dzieje sie akurat na swiecie, a nie skupialy sie wylacznie na
        > oltarzu jak to bylo w polskich TV. Kilkakrotnie przekaz przenosil sie do Krakow
        > a
        > i na Jasna Gore. Bardzo dobry, tresciwy byl tez CNN-owski komentarz.




        > Wczesniej, bo ok. 1 w nocy pojechalem na Pl. Pilsudskiego. Tysiace palcych sie
        > zniczy i setki, a moze tysiace ludzi o tej porze robily niezapomniane wrazenie

        Roznica wynika z tego, ze transmisja polska byla transmisja mszy, praktycznie uczestnictwem w niej. Calosc - wstrzasajace przezycie. Najwiekszy pogrzeb i msza w historii i to wynikle "samoistnie" - tj. bez jakichkolwiek akcji agitacyjnych a w efekcie polaczenia sie wielu ludzkich reakcji - pojechac osobiscie i pozegnac. Ta chwila ( a wlasciwie ten tydzien) bedzie wiele lat i w naszej pamieci, oraz zaciazy nad historia Kosciola (jako odniesienie sluzace porownywaniu do rozmaitych przeszlych a zwlaszcza przyszlych zdarzen, uroczystosci). Na naszych oczach rodzi sie rowniez kult Jana Pawla - o ile przyszly Papiez nie bedzie mial czesci Jego charyzmy, to pielgrzymki do grobu Karola Wojtyly i inne objawy Jego adoracji, moga calkiem zacmic nastepce (ow).
    • vice_versa Marco Politi o testamencie... 08.04.05, 22:36
      Ciekaw jestem Waszego zdania... Wątek "Testament papieża" zdawałoby się
      incydentalny, zaczyna żyć własnym życiem, par excellence pozagrobowym. Gdyby
      nie dni refleksji i zadumy pewnie już byśmy to na tym forum odkryli...
      Marco Politi przypomina co mówił Navarro Valls, że w testamencie NIE MA MOWY o
      miejscu pochówku... Skoro się okazało, że i "Osservatore Romano" robi taką
      pomyłkę i nie drukuje tego zdania o pochówku... to ja się już przychylam do
      teorii spiskowej dziejów... Już w zasadzie jestem pewien, że Papież tego nie
      napisał tak jak nam to przedstawiono, bo to się kupy nie trzyma, a to pisał
      góral, a górale bzdur nie pisują i w co drugim wpisie zdania nie zmieniają...

      Fragment wywiadu z Marco Politim:

      -W piątek w "Osservatore Romano" i innych gazetach zauważyliśmy różnice między
      polskim tekstem testamentu a włoskim tłumaczeniem. Brak jednego zdania "o
      miejscu niech zdecyduje Kolegium Kardynalskie i Rodacy".

      Marco Politi: Rzeczywiście to dziwne przeoczenie, zważywszy na wagę tego
      zdania. Po pierwsze, oczekując na testament, najbardziej oczekiwano właśnie na
      ewentualny zapis, w którym Papież deklarowałby wolę bycia pochowanym w Rzymie
      lub w Krakowie. I właśnie w tym miejscu zostaje popełniony błąd w tłumaczeniu.

      Po drugie, bardzo dziwną rzeczą jest, że tłumaczenie tekstu trwało tak długo -
      trudno uwierzyć, żeby po przeszło 26 latach pontyfikatu polskiego Papieża w
      Watykanie zabrakło polskich tłumaczy! Kilka stron tekstu - jak długo może trwać
      tłumaczenie, dwie godziny, chyba nie dłużej.

      -Dodatkową zagadką jest to, że przedtem, ogłaszając miejsce pochówku, rzecznik
      Watykanu Joaquin Navarro-Valls powiedział: w testamencie nie ma żadnej wzmianki
      o woli Papieża, gdzie ma być Jego grób. Czy może to być wynikiem celowego
      działania, manipulacji?

      Marco Politi: - Nie wiem. Mogę tylko powiedzieć, że wygląda to bardzo dziwnie.

      Całość:
      serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,2645010.html
      Ciekaw jestem czy ktokolwiek z dziennikarzy widział testament w oryginale...
      czy też okaże się że... oryginał tekstu... leży w Watykańskich katakumbach...
      Pewnie jednak sprawa przycichnie i nikt do niej już nie będzie wracał...
      wszystko zostanie między arb. Macharskim, bp. Dziwiszem a Ratzingerem jak
      przypuszczam...
      • vice_versa Ach... i GRATULACJE DLA HEIMERA... 08.04.05, 22:38

        • vice_versa PODWÓJNE GRATULACJE DLA HEIMERA... 08.04.05, 23:42
          Obejrzałem właśnie zdjęcia z "lutowania" ołowianej plomby:
          serwisy.gazeta.pl/fotografie/5,35077,2645204.html?x=1
          Tu szukajcie ziemi:
          serwisy.gazeta.pl/fotografie/5,35077,2645204.html?x=4
          Nie ma już żadnych wątpliwości...
          Znowu jakiś czworobok w wierze postanowił że wie lepiej jak i gdzie Papież
          chciał być pochowany...

          Heimer, jestem pełen podziwu dla Twojej intuicji... gdybyś mnie nie skłonił do
          tego żebym przez chwilę poczuł się "koniem" to bym nigdy nie uwierzył w taki
          przekręt... Widać z wiekiem mądrości mi nie przybywa...
          • heimer Re: PODWÓJNE GRATULACJE DLA HEIMERA... 11.04.05, 10:17
            dzieki smile
            tak sie zlozylo
      • tomek9991 Hmmm 08.04.05, 22:50
        Ciekawe.
      • klip-klap godzina smierci 08.04.05, 22:56
        Dla mnie ten tekst wyglada na dziwny zlepek. Inna sprawa jest pojawienie sie
        kondolencji z okazji śmierci papieza ok. 12 godziny na stronie ambasady USA. Tu
        dziwne jest,ze papiez zmarl wg podanych info dopiero po 21.
        • vice_versa Re: godzina smierci 08.04.05, 23:31
          Faktycznie, ale tego NIE MA JAK SPRAWDZIĆ... Poza tym można to tłumaczyć zwykłą
          pomyłką... Ale w kwestii testamentu to już jest zupełnie insza inszość: tutaj
          celowo wyciągnięto jakąś wypowiedź i wklejono do tekstu... TO SIĘ DA SPRAWDZIĆ,
          można i trzeba pytać: CZEMU?
          Komu znowu chodzi o AUTORYTET papiestwa zamiast o poszanowanie woli Człowieka...
          • klip-klap Re: godzina smierci 09.04.05, 12:09
            Ten cyrk z testamentem,to moglby byc tez objaw paniki,ale to slabe
            tlumaczenie,bo przeciez na pewno spodziewali sie smierci papieza niedlugo. Co do
            oswiadczenia ambasady,to nie widze wytlumaczenia. Pomylka? Przeciez nie wydaja
            oswiadczen na podstawie podejrzanych doniesien prasowych. Juz predzej znali stan
            papieza i stwierdzili,ze przygotuja oswiadczenie w razie czego, a moze i
            zamieszcza, bo przeciez i tak stan byl beznadziejny.

            Do najbardziej spiskowej wersji(papiez zmarl wczesniej) pasowaly by te dziwne
            nominacje, ktore podobno byly przygotowane od dawna. No ale nie znam sie na tych
            watykanskich zwyczajach i moze oni tak robia.

            "Papież dziś mianował 18 nowych biskupów

            PAP 01-04-2005, ostatnia aktualizacja 01-04-2005 17:21

            Jan Paweł II podpisał nominacje 18 nowych biskupów i nuncjuszy. Na ogłoszonej
            przez Watykan w piątek po południu liście jest jedno polskie nazwisko - ksiądz
            Jerzy Maculewicz stanie na czele nowo utworzonej administracji apostolskiej w
            Uzbekistanie.

            Ponadto zostali mianowani między innymi nowi nuncjusze apostolscy w Japonii i
            Nowej Zelandii.

            Nie wiadomo, kiedy papież złożył swój podpis pod dokumentami w sprawie nominacji.

            ANSA podkreśla, że decyzja w tej sprawie zapadła już jakiś czas temu."
      • vice_versa To nie jest jednolity tekst testamentu!!! 08.04.05, 23:17
        Tekst FAKTYCZNIE JEST ZLEPKIEM!!!!
        Ewidentnie we wpisie z 1 marca 1985 w nawiasie jest napisane: PODCZAS
        REKOLEKCJI... Czyli tego NIE BYŁO w tekscie pierwotnym (sic!) a zostało dodane
        wraz z inskrypcją "JPII" !!!

        Widać Ratzinger postanowił inaczej, i uznano to za ustną zmianę testamentu...
        Pewnie też nie zachowało się żadne nagranie z owych "rekolekcji"... Przecież to
        jest całkiem jasne: pierwszy wpis z 5 marca 1982 pozostawia decydujące zdanie
        Metropolicie Krakowskiemu spychając Kolegium Kardynalskie na dalszy plan. Trzy
        lata później na rzekomych rekolekcjach miał powiedzieć coś zupełnie innego.
        To jest jakiś ogromny przekręt... A może jednak o pielgrzymki, pamiątki i rząd
        dusz?
        Dla przypomnienia raz jeszcze:

        5.III.1982.

        Ps. W związku z ostatnim zdaniem testamentu z 6.III.1979 (: O miejscu m.inn.
        pogrzebu) «niech zdecyduje Kolegium Kardynalskie i Rodacy » - wyjaśniam, że mam
        na myśli Metropolitę Krakowskiego lub Radę Główną Episkopatu Polski - Kolegium
        Kardynalskie zaś proszę, aby ewentualnym prośbom w miarę możności uczynili
        zadość.

        1.III.1985 (w czasie rekolekcji):

        Jeszcze - co do zwrotu «Kolegium Kardynalskie i Rodacy » : «Kolegium
        Kardynalskie » nie ma żadnego obowiązku pytać w tej sprawie «Rodaków » , może
        jednak to uczynić, jeśli z jakichś powodów uzna za stosowne.

        JPII
        • tomek9991 Vice jest dobry 08.04.05, 23:29
          Służby czuwają. Wygląda to na
          jeszcze ciekawsze.
          • vice_versa Co oznaczają słowa "do ziemi"??? 08.04.05, 23:36
            HmmmTomku dziękuję, staram się... 9991 jakoś mniej do ciebie pasuje... A może
            nick "HmmmTomek" jest jeszcze wolny? Spiesz się bo będę pierwszy... Pozdrawiam.

            A wracając:

            Jeszcze ciekawsze jest czemu nie było transmisji z katakumb...
            W związku z tym proszę o wykładnię słów "do ziemi"... Ja tutaj naprawdę czegoś
            nie rozumiem...

            Nie podoba mi się że miano złożyć Papieża "do ziemi" a składa się go w trzech
            trumnach i ewidentnie nie "do ziemi" tylko do betonowej plomby...

            serwisy.gazeta.pl/fotografie/5,35077,2645204.html?x=1
            To jest "do ziemi"????
            A może to:
            serwisy.gazeta.pl/fotografie/5,35077,2645204.html?x=4
            A może mi wytłumaczcie co to znaczy do ziemi???

            A jak napiszę w testamencie żeby moje ciało spopielić to mnie wysmarują
            popiołem??? A jak napiszę rozrzucić nad Atlantykiem to sarkofag wyłożą mapą
            Atlantyku???
            Ja nie wiem czy to prawnicza maniera ale dla mnie jest jasne że Papieża
            testamentu nie uszanowano... KOMUŚ ZNOWU CHODZI O AUTORYTET PAPIESTWA!!! CO ZA
            NIEDOWIARKI, jak Boga kocham... ręce opadają...
            • antediluvian Re: Co oznaczają słowa "do ziemi"??? 09.04.05, 01:04
              1. Wielka szkoda, ze olali czesc z ziemia.. Papiez tego wlasnie chcial. Te 3
              trumny zrozumiem, bo po beatyfikacji Papiez i tak prawdopodobnie zmieni miejsce
              pochowku.

              2. Caly temat olania tematu "miejsce pochowku" jest dosc zrozumialy w epoce
              upadku znaczenia religii. Osobiscie uwazam, iz Papiez powinien spoczac w
              Watykanie.. ( flame me ). Jak jakis kretyn wytnie Papiezowi serce to bedzie dla
              mnie rownoznaczne z powrotem do Sredniowiecza.

              P.S. Gratuluje kolegom dociekliwosci :]

              Pozdrawiam
            • krzysztofsf Re: Co oznaczają słowa "do ziemi"??? 09.04.05, 13:50
              vice_versa napisał:


              >
              > Nie podoba mi się że miano złożyć Papieża "do ziemi" a składa się go w trzech
              > trumnach i ewidentnie nie "do ziemi" tylko do betonowej plomby...

              Ja nie rozumiem z kolei, jak Papiez mogl dac takie dyspozycje, zaznaczajac rownoczesnie, ze podobnie jak w przypadku Pawla VI, wiedzac, ze wola Pawla VI nie zostala uszanowana - jesli podobnie, jak u wspomnianego Paieza (dopisek na marginesie) to dokladnie tak z czystym sumieniem spelniono. Pytanie - kto zrobil dopisek na marginesie, ktory calkowicie zmienia znaczenie tekstu o pochowaniu w ziemii bez sarkofagu ? Powolanie sie na pochowek Pawla VI calkowicie zmienia tresc wypowiedzi glownej i sprowadza ja do tego, co wlasnie uczyniono.

              > serwisy.gazeta.pl/fotografie/5,35077,2645204.html?x=1
              > To jest "do ziemi"????
              > A może to:
              > serwisy.gazeta.pl/fotografie/5,35077,2645204.html?x=4
              > A może mi wytłumaczcie co to znaczy do ziemi???
              >
              > A jak napiszę w testamencie żeby moje ciało spopielić to mnie wysmarują
              > popiołem??? A jak napiszę rozrzucić nad Atlantykiem to sarkofag wyłożą mapą
              > Atlantyku???
              > Ja nie wiem czy to prawnicza maniera ale dla mnie jest jasne że Papieża
              > testamentu nie uszanowano... KOMUŚ ZNOWU CHODZI O AUTORYTET PAPIESTWA!!! CO ZA
              > NIEDOWIARKI, jak Boga kocham... ręce opadają...
              >
              • klip-klap Re: Co oznaczają słowa "do ziemi"??? 09.04.05, 16:19
                krzysztofsf napisał:


                > Ja nie rozumiem z kolei, jak Papiez mogl dac takie dyspozycje, zaznaczajac rown
                > oczesnie, ze podobnie jak w przypadku Pawla VI, wiedzac, ze wola Pawla VI nie z
                > ostala uszanowana - jesli podobnie, jak u wspomnianego Paieza (dopisek na margi
                > nesie) to dokladnie tak z czystym sumieniem spelniono. Pytanie - kto zrobil dop
                > isek na marginesie, ktory calkowicie zmienia znaczenie tekstu o pochowaniu w zi
                > emii bez sarkofagu ? Powolanie sie na pochowek Pawla VI calkowicie zmienia tres
                > c wypowiedzi glownej i sprowadza ja do tego, co wlasnie uczyniono.

                No to czekamy na opublikowanie dziennika apba Dziwisza. Moze za jakies 20 lat
                sie wyjasni...
                • vice_versa Re: Co oznaczają słowa "do ziemi"??? 10.04.05, 16:13
                  Klip, wystarczyła by pełna fotokopia WSZYSTKICH stron... M.zd. tego drugiego
                  wpisu NIE MA...

                  By the way: na forum ogólnym Kraj dałem osobny wątek: "Jak kompilowano
                  testament Papieża" Rany boskie, tam się ludzie wstydzą za moje tezy...
                  najchętniej by mnie zlinczowali... że "chcę serce wyrywać" że
                  jestem "pismakiem" "dostaję wierszówki" "skłócam wszystkich współobywateli"
                  itp, itd...
                  Niektórzy naprawdę nie trawią jak ktoś inny burzy im świat myśleniem, a wręcz
                  samym zadawaniem pytań... Co za kabotyństwo! To nie jest jednak dostateczny
                  powód żeby przestać myśleć. Cieszę się, że na PiGu tezy te nie są odczytywane
                  jako obrazobórcze.
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=22524510&a=22524712
                  Doniesienia sobotnio niedzielnej GW o tym że polscy biskupi do końca wyrażali
                  swój sprzeciw i chcieli innego pochówku, potwierdzają tylko te tezy. Rzucają
                  dodatkowo światło na późny powrót Glempa do kraju. Ten człowiek nigdy
                  zwierzchności nie rzuci wyzwania, On wiedział co robi, gdzie drwa rąbią tam
                  drzazgi lecą, lepiej było Glempowi nie wsadzać palców między drzwi... I na tym
                  kończę.
                  • klip-klap Re: Co oznaczają słowa "do ziemi"??? 10.04.05, 17:09
                    Kardynalow i biskupow traktuje jak politykow,ktorymi po czesci sa. Maja
                    okreslone specyficzne cele i z ich punktu widzenia mozliwa manipulacja przy
                    testamencie 'dla dobra Kosciola' wcale mnie nie dziwi. Tez nie rozumiem
                    oburzenia na FK.
                    No i bardzo jestem ciekawy roli Dziwisza przy tym, niestety on nie udziela
                    wywiadow.
    • bush_w_wodzie o jejku 10.04.05, 14:03
      mysle ze powinnismy okazac kurii rzymskiej odrobine wielkodusznosci. mysle ze i
      tak otrzymalismy duzo wiecej niz ktokolwiek

      mnie sie zdaje ze karol im sie po swojemu odwdzieczyl ze swoim
      charakterystycznym poczuciem humoru... widzieliscie co sie w piatek wyrabialo z
      sutannami ksiezy kardynalow?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka