pepe49 01.05.05, 22:32 Pewnie do 23.30 i po 24.00 do 1.00 czasu warsz. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pepe49 z audycji 01.05.05, 23:22 Wielkopolska: 5-6 ton z ha 200 zł nastąpiła utrata ceny zboża; dopłata nie zrekompensowała. Buraki; idzie reforma unijna, obniży ceny cukru, rolnicy obawiają się wprowadzenia ustaw ueckich umożliwiających transfer kwot produkcyjnych do Niemiec. Warzywa: woj kujawsko pomorskie darmo nikt nie chce cebuli, nawet wysypiska smieci, nie nadaje się do przyorania na polu bo zakwasza glebę, inicjatywy rozdawania pod parafiami cebuli. Problem z dużymi fermami: Czy tendencja ułatwiania życia inwestującym w wielkie fermy (sejm przyjął ustawę nie dopuszczającą w zamiarze do rozwoju wielkiej produkcji - gł. tuczu trzody chlewnej). Sejm zmądrzał na koniec kadencji a prez. Kwasniewski odesłał do TK ustawę, idąc na rękę dużym fermom. Renty strukturalne, pieniądze na inwestycje - duże pieniądze są u rolników Nie są! Oprócz dopłat bezpośrednich w ramach sektorowego planu i 2. obszaru są pieniądze które czekają dla każdego rolnika. Agencja otworzyła działania, podała terminy, rolnicy poszli składać wwnioski, płacąc za wypełnianie, okazało się, że po 3-4 5 tygodniach pieniądze się skończyły. Chcieli modernizować, dostać wsparcie dla przedsiębiorstw. To były gruszki na wierzbie. Środki się skończyły na działania do końca roku 2006. Na papierze się skończyły, bo rolnicy pieniędzy nie dostali. ************ Problemy woj kujawsko pomorskiego, region koniński. Gospodarstwa drobne, do 10 ha. Pierwsze dopłaty były dla gosp. maleńkich, ludzie wydali pieniądze na opał, bo był grudzień. Późniejsze były na zakup nawozów, środków produkcji. Jest grupa gosp. które skorzystała, ale nieliczna. To są ludzie, którzy załapali się w porę, byli pierwsi. Program na dostosowanie do standardów UE zaczął się 1 II, przez tydzień nikt nie wiedział kto ma przyjmować wnioski, szło chaotycznie, a potem cały limit już się wyczerpał. Standardy okupacyjne UE są bardzo poważnymi wymaganiami stawianymi przed gospodarstwem roln. na co trzeba mieć duże pieniądze. ************** Małopolska: 212000 gospodarstw, głównie owoce miękkie, warzywa. Rolnicy skorzystali z sapardu, na zbiór owoców, ale nie zbierali w ogóle, bo cena była za mała. Rozmówca był w Lyonie. Cena była maliny 1 zł za kg we Francji 3,5 euro. Dlaczego nie poszły do Francji z Polski? We Francji radca handlowy jest rozliczany ile z Francji jest sprzedane na zewnątrz. Spotkamy się z ministrem rolnictwa i zapytamy o naszych radców handlowych. Opłacalność produkcji. Dopłaty bezpośrednie. Są małe. Nie nadają się do inwestycji. Z 4 ha dopłata 2000 zł. Za te pieniądze nic nie można zrobić, pójdą na bieżące utrzymanie. Zabrano dołatę do paliwa. Ceny bardzo idą w dół. Dopłaty w żadnym wypadku nie wyrównają strat. Ogromna biurokracja. Mając 2 ha trzeba zrobić 12 stron sprawozdań. Skorzystali ci rolnicy, którzy mieli pieniądze. Pierwsi napisali wnioski, złożyli, dostali. Pieniądze się zaraz skończyły. Ok. 100 drobnych rolników w jednym ośrodku tylko zainwestowało po 100 zł i czas na próżno. Rolnik będzie musiał wydać minimum 20 000 zł dostosowując się do norm okupacyjnych UE. Drobnym rolnikom nie starczy dochodów własnych. Podlasie: Na 100 000 gospodarstw 85 000 złożyło wnioski. 50 000 produkowało z tych, które złożyło, mleko, z tego 45000 wystąpiło o pozwolenie administracji okupacyjnej UE na produkcję mleka i dostało. Gospodarstwa musiały dostosować się do wymogów okupacyjnych UE jeszcze przed dopłatami. Dopłaty były zarezerwowane na spłatę kredytów wziętych na dostosowanie do norm. Dobrze, że potworzono programy na dostosowanie. Jeszcze środki są. Wnioski powiatowe : wyścig szczurów, pieniądze centralnie wydawane, których mało. Rolnicy się tutaj potrafią zorganizować, ale państwo nie, i jest słabym ogniwem, które wręcz rolnika wprowadza w maliny. Na przykładzie Sapardu: dużo poszło pieniędzy na propagandę. Rolnicy w 100% zagospodarowali pieniądze na kraj. Znam rolników, kórzy nie dostali jeszcze teraz pieniędzy, a w lipcu 2004 powinni byli dostać. Rolnik w ramach Sapardu kupił kombajn na zbiór porzeczek. Kupuje się, a potem czeka na 50% zwrot. Agencja odmówiła, rolnik przekwalifikował kredyt na komercyjny, agencja nie dała pieniędzy, a rolnik porzeczek nie zebrał, bo staniały na 20 groszy. Czy dopłata na użytkowanie czy dla właściciela? Znamy wielu rolników, którzy płacą kary. Rzeczywistość: w zeszłym roku bylo tłumaczone, żeby na jedną działkę był złożony jeden wniosek. Jeżeli 2 osoby złożą, np. bracia, to będzie to rozwiązywane przez agencję. Teraz są kary. W wysokości 2x obszar. Jeżeli dzierżawca i właściciel. U nas (Podlasie) organizowano pomoc w wypełanianiu wniosków W zeszłym roku nie było wytłumaczenia co oznaczają przepisy, i pracownicy agencji nie wiedzieli tego. To był bład zawiniony wyłącznie przez pracowników w Warszawie. Teraz dmuchamy na zimne, w ilu programach dostosowawczych rolnicy złożyli wnioski ale nie wiadomo jak pracownicy agencji mają je rozpatrywać. Na co mają rolnicy uważać; haczyki: miał być łatwiejszy i prostszy, jest trudniejszy. W instrukcji trwałych użytków zielonych nie ruszać nie zmieniać. Jeżeli ktoś dokupi hektar to będzie oszustem? Ministerstwo finansów mówi o kosztach co innego a min. rolnictwa co innego - o finansach agencja restruktutyzacji nie wie, bo nie jest od interpretacji Problem o definicji trwałych użytków zielonych. Nie ma definicji. Ryzyko. Wnioski po korekcie są kierowane automatycznie do ukarania. Kierujemy sprawy do sądu. Polska zgłosiła powierzchnię referencyjną do upraw bezpośrednich zbyt wysoką. Tym grozi to, że jeżeli nie zgłosimy odpowiedniej liczby wniosków to utracimy część dopłat. Żeby nie utracić i nie zblamować się, min. Olejniczak podpisał rozporządzenie, że w wypadku guntów ugorowanych nie potrzeba ich uprawiać, wystarczy kosić. Bez grabienia. Czy to nie jest prosta droga do legalizacji użytków rolnych kupionych przez ludzi, którzy kupili dla dostania dopłat, a nie będzących rolnikami? Obcokrajowcy: Rolnicy potrafią uprawiać dobrze, niestety osiedlają się w Polsce. Ustawa o ochronie gruntów rolnych jeszcze działa 3 lata, ale jes obchodzona. Kupuje Niemiec, Holender, przez podstawionego Polaka. Te gosp. mają silne powiązania z gosp. z krajów marcierzystych - bank z Holandii kredytuje, związki zawodowe dalją wsparcie, co daje im przewagę w stosunku do polskiego rolnika, który wsparcia nie dostaje. Gospodarstwa mięsne: Duńczycy wprowadzają przemysłowy tucz mięsny. Pokonują tradycyjny chów. Nie dopuścić. Proponują tucz nakładczy. Dostarczają prosięta i paszę. W ten sposób wykończono w USA i zach. Europie gospodarstwa małe. Chłopskie. Bo gospodarstwa tracą własny materiał zarodowy, i w 2. 3. rzucie zwierząt zostają zaproponowane tak złe warunki, że rolnikowi nic nie zostaje. W pierwszej kolejności dawano małym żeby wykazać się ilością, a duże odłożono na koniec. Rolnicy poczuli się oszukani przez ministra, który obiecał, że wszyscy dostaną do końca roku. W Łomży była szopka z udziałem prezydenta, posłow, pana Balcerowicza, w październiku, na otwarcie wypłat. Rolnicyuwierzyli, swoje plany dostosowali do informacji, że dostaną pieniądze do końca roku. Prolongowali kredyty w bankach, dzierżawcy prolongowali raty i wpadli w ogromne kłopoty. Ostatni dostali w końcu kwietnia. Karne odsetki! Instytut Ekonmii Rolnictwa i Gosp. Żywnościowej policzył, że 3% gospodarstw zarobiło a 55% straciło. Musi być nowelizacja ustawy o ustroju gospodarczym państwa, większe wsparcie dla młodych rolników. ***************************** Zachodniopomorskie Bliskość granicy powoduje to, że niektóre gosp. mają po obu stronach granicy swoje części, korzystają z tego samego sprzętu. Powiązane są stale z zakładami produkcyjnymi, mają stałe ceny zbytu. One się rozwijają, podczas gdy polskie upadają. Podobnie Warmia i Mazury. Minimalna partia 80 ton na interwencję to za dużo na małe gospodarstwa. 18 ha (przecięt Odpowiedz Link
goscgazety Re: z audycji 02.05.05, 00:19 brak organizacji, niekompetencja urzedników, rozmyta odpowiedzialność, promowanie cwaniactwa i kumoterstwa ("kto pierwszy ten lepszy") i najważniejsze opóżnienia w płatnościach. Te agencje czy jak tam oni sie nazywają powinny placic karne odsetki z wlasnych srodkow za te opóżnienia jakby nie było powstałe z ich winy, przeciez najwazniejsza jest kasa a termin to termin, nawet w nawale pracy. Przydalby sie tam bat albo Belka co im powie: Do roboty ! Gospodarstwa mięsne: Duńczycy wprowadzają przemysłowy tucz mięsny. Pokonują tradycyjny chów. Nie dopuścić. Proponują tucz nakładczy. Dostarczają prosięta i paszę. W ten sposób wykończono w USA i zach. Europie gospodarstwa małe. Chłopskie. Bo gospodarstwa tracą własny materiał zarodowy, i w 2. 3. rzucie zwierząt zostają zaproponowane tak złe warunki, że rolnikowi nic nie zostaje. I znow wraca temat nieszczesnych PGR-ow. Odpowiedz Link
pepe49 dokończenie 01.05.05, 23:24 18 ha (przeciętny obszar gosp. na Warmii i Maz.) całe musiałoby być obsiane jednolicie, żeby zabezpieczyć te 80 ton na interwencję. Dopłaty “do ekologii”. Nie wolno 5 lat zmieniać profilu produkcji. Jeżeli teraz właściciel wymówi dzierżawę, to dzierżawca musi oddać pieniądze. Spisane na żywo, nie całe, bez pytań rolników. Określenia “prawo okupacyjne UE”, “administracja okupacyjna UE” używane są tylko przeze mnie. Odpowiedz Link
krzysztofsf Re: dokończenie 02.05.05, 11:01 pepe49 napisał: > > > Spisane na żywo, nie całe, bez pytań rolników. Czy bedzie gdzies opublikowany stenogram audycji lub felieton na jej podstawie? Te stprawy sa wyciszyne - juz kilka miesiecy temu sluchalem obrad sejmo , na ktorych odrzucono raport ministra rolnictwa wspominajac o podobnych problemach, zwlaszcza o spadku cen zboza w stopniu wyzszym niz doplaty do h tych upraw. > Określenia “prawo okupacyjne UE”, “administracja okupacyjna U > E” używane są tylko > przeze mnie. Troche drastycznie ale cos w tym jest. Odpowiedz Link
pepe49 Archiwa i Sejm 02.05.05, 11:24 Zapisy m. in. "rozmów niedokończonych" i "aktualności dnia" są po lewej stronie stronki RM. W czasie audycji wczorajszej mówiono o konieczności interwencji w Sejmie, uruchomieniu NIK, nie zapisałem, bo nie piszę tak dobrze ze słuchu, straciłem kilka słów. Z jednej strony ręce opadają, kiedy się słyszy o konieczności blokad rynku, z drugiej wydaje się takie postępowanie koniecznością, w sytuacji, kiedy przeciwnicy biznesowi robią tak samo. Z trzeciej: wojna narodowowyzwoleńcza już trwa, teraz jako "walka o utrzymanie narodowego majątku produkcyjnego". Uff. Przeciwnikiem biznesowym jest radca handlowy Francji? Na przykład Odpowiedz Link
robisc Re: Archiwa i Sejm 02.05.05, 22:13 Dzieki Pepe - wiesz jaki ma stosunek do RM, wiec sam nigdy bym tego nie uslyszal, a jest o czym mowic. Tym razem wierze rydzykowcom. Do mnie tez dochodza sygnaly o przekretach np. przy rozpatrywaniu wnioskow do programu 2.2.1. Na ostatni termim zlozono ca. 6 tys. wnioskow, z czego 70% odrzucono niemal z miejsca. Oburzeni klienci pytaja sie jako to bylo mozliwe? Te wnioski to byly grube tomy dokumentacji inwestycyjnej, czesto z licznymi ekspertyzami. Tymczasem w Ministerstwie Gospodarki zajmuje sie tym garstka ludzi. W jaki sposob mogli tak szybko zweryfikowac kilka tysiecy wnioskow? Otoz kryterium bylo jedno..... i to w ciemno, bez zapewnienia, ze twoj wniosek przejdzie do dalszej tury. Z tym procederem tak naprawde urzednicy nawet za bardzo sie nie kryja - wiadomo, ze po wyborach bedzie czystka, wiec trzeba sobie zapewnic byt na nastepne pare lat. A okazja czyni zlodzieja. Odpowiedz Link
pepe49 "rydzykowcy" 03.05.05, 21:46 Wziąłem to w cudzysłów, bo, zdaje mi się, w audycji występowali wyłącznie rolnicy, albo pracownicy instytucji rolniczych. Prowadzącego nie dało się wyczuć. Też słucham rm raz na długi czas, teraz przypadkiem wypadło. Bicie w UE jest w tym wypadku bardzo proste, bo walczymy z projektami urzędniczymi. Ale trzeba chcieć. Z drugiej strony, uecja sprawy nie odpuszcza, gazety piszą o sukcesie w dziale "rolnictwo", bo rolnicy otrzymali dużo pieniędzy z UE, i to się tylko liczy. Nie ma zmiłuj, trzeba prostować. Odpowiedz Link
tomek9991 Fakty 03.05.05, 23:40 Dopłaty zostały zjedzone przez wyższe ceny nawozów sztucznych, niższe ceny skupu zboża itd. Na plus wyszli rolnicy, co mieli kilka hektarów i udawali, iż na nich serio robią. Dostali kilka tysięcy za nic. Oraz zarobili dużo ci, co mają kilkaset hektarów. Pozostali na raczej zero, niewielki wzrost dochodów. Zadziwiająca jest podatność miastowych na propagandę o super zarobkach rolników w Unii. Odpowiedz Link