... tepsy? lotu? ... nie pamiętam czego to była reklama
Rzecz się dzieje w poczekalni portu lotniczego.
Z publicznego telefonu pilot rozmawia z kimś o katastrofie samolotu.
Dyskutuje tak "obrazowo", że cała kolejka mdleje, tylko (chyba czarnoskóry)
obcokrajowiec stoi bez poruszenia, nie rozumiejąc ani słowa

Na koniec okazuje sie, że pilot rozmawiał z synem o modelu samolotu, który
ten, sklejając rozwalił

)))