Dodaj do ulubionych

Co sadzicie o Monice Olejnik i Agnieszce Kublik?

29.01.06, 03:32
Ciekawy jestem waszych opinii o tych paniach.
One robia ostatnio zadziwiajace wywiady.
Pamietacie wywiad z Tomaszem Naleczem?
A z Markiem Jurkiem? Kwasniewskim?

Wiecie, ja mam troche staroswieckie podejscie do dziennikarstwa:
Wyobrazam sobie, ze dziennikarz, to taki czlowiek, ktory najpierw bada jakis
temat, z pasja zbiera materialy, szuka prawdy, dokopuje sie drugich i
trzecich znaczen a potem publikuje taki artykul w gazecie - az sie 5 milionow
ludzi dziwi. Takie dziennikarstwo odmienia przebieg wydarzen, zmienia sposob
myslenia, ksztaltuje opinie i ... wzbudza szacunek czytelnika budujac slawe
dziennikarza. Wszystko oczywiscie bez zarzutu, same fakty - prawda i kawa na
lawe. Obiektywnie i bez zlosliwosci ani nawet cienia stronniczosci. Takie
dziennikarstwo jest niebezpieczne. Mozna sie narazic wladzy. Mozna sie
narazic mafii. Itp.


Tymczasem jak czytam te wywiady i inne "pisanie" Olejnikowej i tej drugiej
fladry, to ogarnia mnie pewien niesmak. To nie jest dziennikarstwo.
Nie wiem jak to nazwac dokladnie. Plotkarstwo? Nie. Ja mam takie ulotne
wrazenie, ze one po prostu lubia mieszac ludzi z blotem. Nie zajmuja sie
niczym kontrowersyjnym, zadnymi tajemnicami - tylko takim tanim brukowym
pismactwem. Gadaja z samymi salonowcami, tak - jakby ktos im dawal zamowienia
na te wywiady. Pisz to - gadaj z tamtym. Zrob to zrob tamto. Zanies, podaj,
pozamiataj - opluj i zmieszaj ludziom we lbach. Monika Olejnik i Agnieszka
Kublik. Fuj. A jakie sa Wasze opinie?
Obserwuj wątek
    • exerik Re: Co sadzicie o Monice Olejnik i Agnieszce Kubl 29.01.06, 11:57
      Dla Moniki Olejnik szacuneczek za to, że się PiS-owi nie podlizuje, choć po
      zmianach w KRRiTV ma wiele do stracenia. Bo na przykład taka pani redaktor
      Czajkowska przeszła ostatnio bardzo głęboką metamorfozę.
    • klip-klap Re: Co sadzicie o Monice Olejnik i Agnieszce Kubl 29.01.06, 12:46
      > Pamietacie wywiad z Tomaszem Naleczem?
      > A z Markiem Jurkiem? Kwasniewskim?

      Ks.Malinskim, Jaruzelskim, itd.
      Do dwóch pan mozna jeszcze dodac kupe dziennikarzy, z wyrozniajacym
      sie(negatywnie) Durczokiem. Na dodatek o Olejnikowej jakies ploty chodza o
      dziwnych powiazaniach.

      Jest era telewizji i tacy sa dziennikarze jacy sa ich widzowie. Dziennikarstwo
      sledcze to jest tylko w Rzepie, w GW jak sie o cos przypadkiem potkna. Jest
      jeszcze NIE, ale ci znowuz jednostronni mocno.

      Cytacik na koniec i pytanie czy ktos pamieta co JKM tam napisal ?

      Olejnik: Jeszcze chciałam wjaśnić. Napisał Pan artkuł na mój temat, że juz wie
      kto jest moim mocodawcą.
      Wyjaśniam, ze ja nie mam mocodawcy.
      • exerik Re: Co sadzicie o Monice Olejnik i Agnieszce Kubl 29.01.06, 13:05
        klip-klap napisał:


        > Cytacik na koniec i pytanie czy ktos pamieta co JKM tam napisal ?
        >
        > Olejnik: Jeszcze chciałam wjaśnić. Napisał Pan artkuł na mój temat, że juz wie
        > kto jest moim mocodawcą.
        > Wyjaśniam, ze ja nie mam mocodawcy.


        Ja nie pamiętam, ale przy całym szacunku dla JKM, Monika Olejnik to typowa
        pożyteczna idiotka. Gdyby wiedziała, że na świecie naprawdę są jacyś mocodawcy,
        pewnie w ogóle nie wychodziłaby z domu.
      • bush_w_wodzie Re: Co sadzicie o Monice Olejnik i Agnieszce Kubl 29.01.06, 14:15
        klip-klap napisał:

        > Na dodatek o Olejnikowej jakies ploty chodza o
        > dziwnych powiazaniach.


        o ile pamietam powszechnie uwaza sie ze jej ojciec byl wysokim oficerem
        specsluzb prl

        nie wiem jak jest anprawde ale jesli chcecie sprawdzic to mozecie podrazyc

        pl.wikipedia.org/wiki/Dyskusja:Monika_Olejnik
        >>
        <...>
        Olejnik pochodzi z komunistycznej rodziny to FAKT oto dowod

        Znalazlem gdzie pisano o tym w gazezie o rodowodzie Olejnik. Olejnik
        zootechniczce z wyksztalcenia przyspieszona kariere w mediach pomogl jej
        rodowod, wkrótce po rozpoczęciu przez gen. W. Jaruzelskiego „wojny z Narodem".
        Kamil Śmiałowski we „Wprost" z 8 lutego 2004 r. cytował dość szczególne
        zwierzenia na ten temat pióra byłego gwiazdora telewizji doby Jaruzelskiego
        Tadeusza Zakrzewskiego: Monikę Olejnik wciśnięto do radia w pierwszym okresie
        stanu wojennego na polecenie komisarza wojennego. Za tą decyzją stał jej ojciec,
        pułkownik, szef ważnej jednostki MSW. Czyżby więc jednym z głównych źródeł
        agresywnej lewicowości publicystycznych wypadów M. Olejnik były poglądy
        odziedziczone od ojca pułkownika MSW?!

        Prosze zajrzec do tego numeru Wprost i przekonac sie ze tego nie wymyslilem.

        <...>"
        • klip-klap Re: Co sadzicie o Monice Olejnik i Agnieszce Kubl 29.01.06, 16:39
          Tez kiedys szukalem i natknalem sie na te wspomnienia bylego pracownika tv.
          Pytalem o felieton JKM, bo moze cos wiecej napisal, o czym siwadczylaby reakcja
          redaktorki.
    • bush_w_wodzie Re: Co sadzicie o Monice Olejnik i Agnieszce Kubl 29.01.06, 14:10

      > Wiecie, ja mam troche staroswieckie podejscie do dziennikarstwa:
      > Wyobrazam sobie, ze dziennikarz, to taki czlowiek, ktory najpierw bada jakis
      > temat, z pasja zbiera materialy, szuka prawdy, dokopuje sie drugich i
      > trzecich znaczen a potem publikuje taki artykul w gazecie - az sie 5 milionow
      > ludzi dziwi. Takie dziennikarstwo odmienia przebieg wydarzen, zmienia sposob
      > myslenia, ksztaltuje opinie i ... wzbudza szacunek czytelnika budujac slawe
      > dziennikarza. Wszystko oczywiscie bez zarzutu, same fakty - prawda i kawa na
      > lawe. Obiektywnie i bez zlosliwosci ani nawet cienia stronniczosci. Takie
      > dziennikarstwo jest niebezpieczne. Mozna sie narazic wladzy. Mozna sie
      > narazic mafii. Itp.
      >

      esencja klasowego dzienniarza. panie olejnik i kublik nie przystaja do tej
      definicji i dlatego pulitzxera raczej nie zdobeda.

      tylko co z tego wynika? ilu znasz takich dziennikarzy?
    • abram777 Za ile sprzedaje się Lis? 29.01.06, 16:53
      Lis natychmiast został odsunięty od prowadzenia "Faktów", sztandarowego programu informacyjnego TVN. Choć jeszcze przez pół roku dostawał pensję, będąc na urlopie, postanowił pozwać stację do sądu pracy. Z pozwu wynika, że domagał się jeszcze odszkodowania w wysokości trzykrotnej pensji.

      Jakie kwoty wchodziły w grę? Z odpowiedzi na pozew, którą w marcu 2004 roku przygotowała w imieniu TVN kancelaria Modrzejewski, Wypychowska, Gersdorf, wynika, że Tomasz Lis zarabiał w TVN miesięcznie 17 tys. euro, czyli blisko 70 tys. zł. Dodatkowo dostał samochód "o standardzie równym prezesa TVN", telefon komórkowy, komputer oraz złote karty Medicover oraz VISA, plus pulę akcji pracowniczych. Po zwolnieniu stacja wypłaciła mu więc ponad 400 tys. zł, ale pozostałych 200 tys. odmówiła.

      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3135222.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka