Dodaj do ulubionych

Az mi glupio

07.12.06, 13:10
Wcale bym nie chcial miec racji, ale coz poradzic.
Ciekawe gdzie co na to apologeci wojny w Iranie.
Bo jak mowilem, ze to bez sensu to bylem mieszany z blotem i uznany za
antyamerykanskiego.

"Jeśli George W. Bush i nowy sekretarz obrony Robert Gates rzeczywiście
podporządkują przyszłą politykę USA wobec Iraku wskazaniom raportu, oznaczać
to będzie m.in.:
*Długotrwałą wojnę domową w Iraku.
*Faktycznie wręczenie południowo-wschodniego Iraku Iranowi.
*Uczynienie z Iranu mocarstwa regionalnego na niespotykaną dotąd skalę. *Zanik
wszelkiego znaczenia w rejonie Zatoki Perskiej przyjaciół Zachodu, takich jak
Zjednoczone Emiraty, Katar, Bahrajn, Kuwejt, prawdopodobne przejście Egiptu w
sferę wpływów islamistów.
*Skazanie Libanu na rządy szyickiego Hezbollahu, koniec obecności chrześcijan
w tym kraju.
*Skazanie na całkowitą izolację Izraela, prawdopodobną nową wojnę tego kraju z
potężniejszym niż kiedykolwiek, dysponującym bronią atomową i nieustannie
dozbrajanym przez Rosję i Chiny Iranem.

Amerykanie najwyraźniej postanowili przegrać kolejną wojnę. Właściwie w
ostatnich dziesięcioleciach zwyciężyli tylko na Granadzie, gdzie pokonali
śmiesznie uzbrojony i niewielki kontyngent kubański."

Calosc:
wiadomosci.onet.pl/blogi/palasinski.blog.onet.pl%2c154579192%2cblog.html
Obserwuj wątek
    • heimer Re: Az mi glupio 07.12.06, 13:10
      Wojny w Iraku oczywiscie.
    • szutnik Re:Irak.... 07.12.06, 21:56
      Częściowo nie masz racji, heimer, jeśli to cię pociesza smile):

      > *Skazanie Libanu na rządy szyickiego Hezbollahu, koniec obecności chrześcijan
      > w tym kraju.

      Niezupełnie. Chrześcijanie w Libanie opierają się na kilku siłach i w sposób
      naturalny ciążą ku Izraelowi i Europie. Hezbollah to Syria i Iran, a nie Irak.
      Iran ruszył Hezbollahem pare miesięcy temu, bo próbuje być największym lokalnym
      rozgrywającym. Ale jesli Bush powiąże wyjście USA z sensownymi rozmowami z
      Iranem, co podpowiada Iraq Study Group, (Iran nota bene bardzo się do nich
      pali, mimo antyamerykańskiej retoryki), to Hezbollah będzie trzymany na wodzy.
      Nacisk na Syrię z USA jest stały i wątpię, by zelżał - ogólnie w sprawie
      chrześcijan nie będzie tak źle.

      *Skazanie na całkowitą izolację Izraela, prawdopodobną nową wojnę tego kraju z
      > potężniejszym niż kiedykolwiek, dysponującym bronią atomową i nieustannie
      > dozbrajanym przez Rosję i Chiny Iranem.
      Wysoce wątpliwe. Abstrahując już od innych powodów - musiałbyś
      wpierw "wystrzelać" silne lobby żydowskie w Kongresie smile
      Powtórzę się - Iran próbuje zająć znowu miejsce lokalnego mocarstwa, którym
      był za Szacha i na które ma potencjał, ale tak naprawdę nie jest zainteresowany
      wojną z Izraelem. Odróżnij retorykę, obliczoną na konsolidację społeczeństwa
      wokół pomysłów władzy od rzeczywistych zamiarów tejże władzy.
      Iran nie jest też zainteresowany bronią jądrową jako taką - to kolejny
      instrument podniesienia roli i rangi, a nie cel sam w sobie.
      Ktoś, kto chce mieć bombę, nie krzyczy na cały głos, "Uwaga, za chwilę zrobię
      bombę!" tylko robi ją możliwie bez rozgłosu, zaprzeczając przy każdym przecieku
      (casus Korea Płn to idealny przykład zainteresowania "bombą dla samej bomby").
      To jest instrument polityczny w rękach Iranu.

      *Uczynienie z Iranu mocarstwa regionalnego na niespotykaną dotąd skalę. *Zanik
      > wszelkiego znaczenia w rejonie Zatoki Perskiej przyjaciół Zachodu, takich jak
      > Zjednoczone Emiraty, Katar, Bahrajn, Kuwejt, prawdopodobne przejście Egiptu w
      > sferę wpływów islamistów.
      Wątpię - zapominasz, że kraje arabskie nie są monolitem, tylko grupą mocno
      podzieloną, pozornie tylko jednolitą dla ludzi Zachodu. A wyjście z Iraku nie
      oznacza braku silnego nieformalnego poparcia USA dla Mubaraka.

      > *Długotrwałą wojnę domową w Iraku.
      > *Faktycznie wręczenie południowo-wschodniego Iraku Iranowi.
      Wojny domowej w Iraku pewnie się nie uda uniknąć. Pytanie na dziś - w jakiej
      skali?
      Co do Iranu - wątpię, by odważyli się tam wkroczyć, juz raczej południowy Irak
      będzie strefą silnych wpływów irańskich. Ale to było nie do uniknięcia - już
      Saddam powstrzymywał ten proces jedynie krwawymi pacyfikacjami...

      > "Jeśli George W. Bush i nowy sekretarz obrony Robert Gates rzeczywiście
      > podporządkują przyszłą politykę USA wobec Iraku wskazaniom raportu, oznaczać
      Sprawa jest prosta - jeśli Republikanin (obojętne jaki - nawet antybushowski
      Schwarzenegger!) ma mieć jakiekolwiek szanse w wyborach prezydenckich 2008, to
      USA musi być już wtedy mocno zaangażowane w intensywne wycofywanie się z Iraku.
      • heimer Re:Irak.... 08.12.06, 10:30
        Wszystko co napisales brzmi rozsadnie.
        Z tym ze mi sie wydaje, ze trudno posadazc bliski wschod o rozsadek.
        Jak amerykanie wyjda zdarzyc moze sie wszystko. A Iran jako regionalne mocarstwo
        atomowe oparte na islamie to beczka prochu z tlacym sie lontem.
        A jesli Iran zacznie sie rozpychac w regionie, to jesli nawet Iran nie zaatakuje
        Izraela, to Izrael zaatakuje Iran. I dopiero sie zacznie.

        Wejscie USA do Iraku to byl kolosalny blad.
        Ale wyjscie z Iraku to juz bedzie kompletna katastrofa.

        Przynajmniej tak mi sie wydaje na dzien dzisiejszy.
        A wynika to z faktu, ze zadne z panstw regionu nie przejawia postaw
        konstruktywnych. I z faktu, ze panstwa, ktore mogly by stac sie liderem regionu
        nie mysli w kategoriach konstruktywnej wspolpracy w regionie, a o dominaji nad
        regionem.

        pozdrawiam

        • vice_versa Re:Irak.... 16.12.06, 23:27
          Macie bardzo ciekawe spostrzeżenia.
          Heimer napisałeś:
          > Wejscie USA do Iraku to byl kolosalny blad.

          Wejście do Iraku to nie był błąd. Wejście do Iraku było nieuniknione dla
          ochrony monopolu USD i światowych rezerw walutowych. USA nie mogły sobie
          pozwolić na nominowanie rynku ropy w Iraku w Euro. To oczywiste, że taka
          sytuacja wcześniej czy później doprowadziłaby do podważenia pozycji USD i
          możliwości deprecjacji tych pożyczonych innym państwom dolarów, czyniąc
          gospodarkę USA nieoperatywną.

          Wikipedia tyz o tym pisze z linkami do wielu artykułów:
          pl.wikipedia.org/wiki/Ira%C5%84ska_Gie%C5%82da_Naftowa
          Nawet lewacy piszą o tym dość spójnie:
          pl.indymedia.org/pl/2006/05/20440.shtml
          A także PoloniAm:

          www.polishnews.com/text/politics/po_wyborach_w_usa.html
          Całkiem rozsądne, z wyjątkiem może przytyków do Euro, bo Amerykanie mają fobię
          Euro, pomimo że Euro nie jest operatywne i nie spełnia roli jednolitej waluty.
          A operatywne nie jest bo tempo przyrostu waluty na danym rynku zależy od
          dotychczasowego PKB a nie od ilości łebków w danym kraju w stosunku do ilości
          łebków w całej UE. Czyli błąd w Euro jest, ale polega na nierównym tempie
          przyrostu waluty i co z tego wynika szybszej deprecjacji w krajach o większym
          PKB...
          • mucha_na_dziko1 Re:Irak.... 17.12.06, 00:56
            Tak i tak to nie uratuje dolara gospodarki USA.
            Chcieli sie nazrec, beda musieli sie goownej zachlysnac.
            Padaka stoi juz w drzwiach, a Chinczyk i Ruscy zacieraja rece.
        • mucha_na_dziko1 Re:Irak.... 17.12.06, 00:52
          A mozna posadzic o rozsadek rzad Busha?
          Tego kolesia powinno sie posadzic w wariatkowie za amok i robienie nienawisci w
          swiecie.
          Zawsze znajdzie sie historii jeden debil, ktory siedzi tylko kilka lat na
          stolku a smrod pozostaje na setki lat.
          • szczurek.polny Re:Irak.... 17.12.06, 22:33
            Kto wie, co by było, gdyby Busha nie było???
            A może, gdyby nie ten "jeden debil" to byś walił
            czółkiem w podłogę, ażby się echo w czaszce rozchodziło?
            A może i tak przyjdzie nam zrezygnować z wieprzowiny?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka