Dodaj do ulubionych

przyczyna kryzysu

12.10.08, 01:08
Jaka jest, waszym zdaniem, przyczyna kryzysu?

Odnosze ostatnimi czasy wrazenie, czytajac prase, ze wiekszosc osob
wypowiadajacych sie na temat stosuje obecny kryzys do udowodnienia
swojego stanowiska - zazwyczaj nie zwazajac na fakty, dobierajac je
uwaznie lub pomijajac argumentacje.

Przykladowo, czesc ludzi pisze, ze obecny kryzys jest spowodowany
dzialaniem sektora publicznego (tani kredyt, kiepskie przepisy
ksiegowe); czesc ze obecny kryzys jest spowodowany brakiem regulacji
(CDS, shadow banking sector); czesc ze obecny kryzys jest spowodowany
ekcesem pustego pieniadza.

Jak jest naprawde?


Obserwuj wątek
    • zbychowiec Re: przyczyna kryzysu 12.10.08, 02:31
      Jest to spowodowane wmieszaniem sie panstwa (USA) w gospodarke. Tym razem paru
      bucow postanowilo pomoc biednym, i wprowadzono taki przepis, ze kazda instytucja
      udzielajaca kredytow hipotecznych musi(!!) udzielac przynajmniej 30% kredytow
      subprime w swoim portfelu.
      Potem bylo jeszcze mnostwo innych przepisow majacych na celu pomoc biednym... no
      i w koncu dopomoglo. Ja zawsze myslalem ze to samowolka bankow, a tu takie
      kwiatki. Po prostu rece (i nie tylko) opadaja.
      • zbychowiec Re: przyczyna kryzysu 12.10.08, 02:33
        Zalacznik: cytat z
        www.konserwatyzm.pl/publicystyka.php/Artykul/1137/
        "Wynaturzenie rynku osiągnęło zenit wraz z narzuceniem przez władze wymogów
        prawnych dla kredytodawców. Chodzi o dwa przepisy, które w dłuższej perspektywie
        ujawniły ogromną moc niszczycielską. Pierwszy to tak zwana ustawa o reinwestycji
        w społeczność lokalną, która nakazuje bankom, by 30 procent ich portfolio
        stanowiły kredyty subprime. Czy może pan sobie wyobrazić sytuację, w której
        banki z własnej, nieprzymuszonej woli dają pożyczki ludziom, których
        podejrzewają o to, że nie będą w stanie ich spłacić? Raczej nie. Tymczasem
        zmusza ich do tego prawo!"
        • przycinek.usa Re: przyczyna kryzysu 12.10.08, 07:38
          napompowanie kredytu w gospodarke zgodnie z prawem. -))
          Wine ponosi ekspansja kredytowa i prawo podatkowe.
          Ustawa o 401K, ktora wymusila na ludziach inwestowanie na gieldzie.
          Ulgi podatkowe od zakupu domu. Gwarancje panstwowe dla kredytow.
          Prawie wszystkie kredyty na domy praktycznie za pieniadze panstwa.
          Niskie stopy %. Luzne regulacje dot. bankow.
          • weev Re: przyczyna kryzysu 12.10.08, 17:50
            Jezeli chodzi o 401K to mamy bardzo podobny problem w Polsce z OFE i
            IKE, ktore sa ustawowo zmuszone do inwestowania na polskiej gieldzie i
            obligacjach skarbowych oraz, o ile dobrze pamietam, nie moga korzystac
            z instrumentow pochodnych, nawet w trakcie spadkow.

            Jakie jednak proponowalbys rozwiazanie problemu z 401K? Sadze, ze ta
            kupa pieniedzy gdzie nie bylaby inwestowana, zawsze bedzie powodowala
            narastanie babli kapitalowych.

            Jezeli chodzi o podane przez Ciebie przyczyny to nie masz wrazenia, ze
            duza wine ponosi takze napietosc wszystkich modeli stosowanych przez
            instytucje finansowe? Obsuwa wieksza niz przewidziano powoduje
            przewrocenie sie calego domku z kart. Czego jest to konsekwencja Twoim
            zdaniem? Ekspansji kredytowej?

            Jezeli tak, to kiedy dopuszczalbys kredyt? Kredyt jest oczywiscie
            niezbedny aby powodowac plynnosc sektora niebankowego. Kiedy ten
            kredyt Twoim zdaniem staje sie niebezpieczny?

            Zastanawiam sie takze nad slowami Paulsona o "too big to fail". Ich
            konsekwencja jest to ze podmioty na rynku bankowym nie sa karane za
            swoje bledy, przez co sie nie ucza. Z drugiej strony, smierc banku ma
            znaczne konsekwencje dla pozostalych sektorow. Jak z tego wybrnac?


        • salagan Re: przyczyna kryzysu 12.10.08, 11:07
          Chcąc ocenić określone zjawisko, splot wydarzeń, zespół faktów - historycy
          "czekają" co najmniej 50 lat. Dopiero po upływie 50 lat analiza i synteza
          określonego Faktu będzie w miarę obiektywna. Ekonomiści nie mogą czekać tak
          długo - ponieważ ich profesją, ich przedmiotem działania są analiza i synteza
          zjawisk, spotów wydarzeń, zespołu faktów, tu i teraz. Muszą, by działać, podjąć
          decyzję. Obecny kryzys, krach, degrengolada światowego systemu finansowego, moim
          zdaniem, wynika (w krótkiej perspektywie) z "przeinwestowania" dwóch
          amerykańskich wojen: interwencji w Afganistanie i wojnie oraz okupacji Iraku. To
          właśnie nadmiar obciążenia finansowego, nikła efektywność "kapitałowej
          inwestycji we wspomniane wojny", brak oczekiwanych rezultatów... Te elementy
          naruszyły stabilność systemu finansowego Stanów Zjednoczonych, z jednej strony.
          Obnażyły również słabość tego systemu i konceptualne zaszłości, np. ukryty
          keynesizm, z drugiej strony. Wreszcie ośmieliły G. W. Busha, dały mu poniekąd
          argumentację ekonomiczno-polityczną (przed jakim prawdziwym krachem Bush i jego
          ekipa "uciekli do przodu," wzniecając inny kryzys?), by podjąć totalne a zarazem
          absurdalne decyzje. Moim zdaniem amerykańskie elity rządzące na przełomie
          2007/2008 ogarnął strach, wprost "absolutnie" paniczny lęk przed
          odpowiedzialnością (symulacja danych ukazała im przepaść, ich własną przepaść).
          To są przecież najgorsze z możliwych punktów wyjścia do podejmowania decyzji -
          dlatego przekroczyli racjonalne granice, poddali tym samym w wątpliwość logikę i
          prawo. (Czy będą strzelać? Oby nie.)
          Dopiero z perspektywy tych "50 lat" ujrzymy więcej i precyzyjniej. Quo vadis,
          munde...
          • weev Re: przyczyna kryzysu 12.10.08, 17:57
            Nie zgadzam sie z uwagami historycznymi.

            Jezeli nie potrafimy zinterpretowac rzeczywistosci to dlaczego
            oczekujemy, ze bedziemy w stanie zrozumiec przeszlosc? Przeszlosc
            przeciez poznamy dopiero za 50 lat i bedziemy uczyli sie o niej z
            interpretacji obecnych.

            Nawet Wielka Depresja zdaje sie to potwierdzac. Minelo prawie sto lat
            i do dzisiaj nie ma jednoznacznych informacji na temat przyczyn
            kryzysu; monetarysci, gold bugs, keynesisci - kazda ze stron
            interpretuje fakty tak aby pasowaly do z gory znanego modelu.

            Jezeli chodzi o wojny to jakie masz powody sadzic, ze tak sie stalo?
            poza "obecny kryzys dowodzi ze..."?
            • salagan odpowieź - weev 12.10.08, 18:54
              To jest moje zdanie o przyczynach obecnych wydarzeń. Wspomniałem o wnioskowaniu
              historycznym - a właściwie wnioskowaniu a la historycyzmu w odmianie dość
              pozytywistycznej - jako sugestii dystansu wobec rozgrywających się aktualnie
              wydarzeń światowego kryzysu finansowego. To dystans z terenu metodologii
              historii - choć nie jest warunkiem sine qua non. Nie chcę więc wcale
              "spojrzeniem w przeszłość" tłumaczyć tych wydarzeń. Sugerowałem i sugeruje
              dystans. No ale jaki? Tego nie wiem - a zatem mój głos w sprawie o przyczynach
              światowego kryzysu (lub krachu) nie jest monopolem na rację. Cieszę się zatem,
              że się nie zgadzasz - lecz co Ty sądzisz o przyczynach...
              • weev Re: odpowieź - weev 12.10.08, 19:05
                O Twoich przyczynach, czy przyczynach w ogole?

                Jezeli chodzi o podane przez Ciebie przyczyny trudno mi sie
                ustosunkowac. Mam problem z odnalezieniem zwiazku miedzy asset bubble
                a wojnami. Wole jednak zalozyc swoja ulomnosc i spytac, a nie wrzucac
                Cie mentalnie do szufladki "Ameryka sie skonczyla, bo..." (jak
                marksista: "kapitalizm sie skonczyla, bo...").

                Dla mnie zjawisko powstawania baniek cenowych jest spowodowane glownie
                nadmiarem kapitalu w danym miejscu ukladu, zazwyczaj z powodow
                systemowych; nadmiar kapitalu moze miec przyczyny w podazy pieniadza,
                regulacjach prawnych czy blednej ocenie rzeczywistosci przez
                uczestnikow rynku. Oczywiscie, kazda z tych przyczyn ma swoja
                przyczyne.

                Sam nie mam zdania.

                W paru poprzednich watkach napisalem, ze doszlo do mocnego zaklocenia
                obiegu informacji w ukladzie. Idea papierow bylo ze REDUKUJA one
                ryzyko; w istocie UKRYWAJA one ryzyko, a poprzez ukrycie, zaburzaja
                przeplyw informacji miedzy uczestnikami rynku i, w efekcie, zwiekszaja
                ryzyko.

                Bardzo istotne jest tez moim zdaniem to co powiedzial Paulson "too big
                to fail". To jest, z mojej perspektywy, istotne z dwoch powodow.

                Po pierwsze, w kapitalizmie kazdy uczestnik rynku powinien miec
                mozliwosc uczenia sie i wyceny wczesniejszych doswiadczen. Wszystkie
                jego akcje powinny spodziewac sie z odpowiedzia. Pojawienie sie "too
                big to fail" powoduje, ze banki nie spotka kara za ich zachowanie.

                Po drugie, to oczywiscie siec derywatow spowodowala ze AIG - o ktorym
                byla mowa - byl zbyt duzy aby upasc. Polaczenie poszczegolnych
                podmiotow, napiecie modeli ryzyka do skrajnosci spowodowalo ze caly
                sektor jest zagrozony upadkiem jednego podmiotu.

                To mowi o tym dlaczego ten kryzys jest grozny, ale nie wiem czy to
                jest jego przyczyna.


                • salagan Re: odpowieź - weev- odpowiedź 2 12.10.08, 19:21
                  Przypisałeś tym samym przyczynę, splot przyczyn, do aktualnych wydarzeń. Szukasz
                  jakby błędu w sztuce (co też w pewnym sensie jest "urokiem" zachowań
                  ekonomicznych)... Nie widzę tu sprzeczności z moim przecież innym komentarzem.
                  Odszedłem od istoty struktury ekonomicznej, poszukując przyczyn czy domyślając
                  się o przyczynach... przyznaję genetycznych, polityczno-historycznych. Nie wiem,
                  gdzie leży racja... Wcale się nie upieram. Brakuje mi informacji i wiedzy.
                  Zasadniczo przyznaję Ci rację (lecz nie do końca - sic!).
              • polarbeer Dystans 13.10.08, 00:01
                >>> Sugerowałem i sugeruje dystans. No ale jaki? <<<

                Taki sam jak w pracowni artysty
            • polarbeer Przeszlosc po 50 latach 12.10.08, 23:57
              >>> Przeszlosc przeciez poznamy dopiero za 50 lat i bedziemy uczyli sie o niej z
              interpretacji obecnych. <<<

              Kontowersyjne.

              Po pierwsze, dlaczego "50" a nie 5, 20 albo 100 lat?

              Po drugie, to nie "poznanie" przeszlosci ale zamienienie jej w truizmy nowego
              sposobu myslenia KTORE I TAK *ZAWSZE* SIE ZMIENIAJA. Ludzie to zwierzeta ktore
              szukaja uzasadnienia swoich instynkow
        • deluc I juz jest chlopiec do bicia 12.10.08, 11:32
          > "Wynaturzenie rynku osiągnęło zenit wraz z narzuceniem przez władze wymogów
          > prawnych dla kredytodawców. Chodzi o dwa przepisy, które w dłuższej perspektywie
          > ujawniły ogromną moc niszczycielską. Pierwszy to tak zwana ustawa o reinwestycji
          > w społeczność lokalną, która nakazuje bankom, by 30 procent ich portfolio
          > stanowiły kredyty subprime. Czy może pan sobie wyobrazić sytuację, w której
          > banki z własnej, nieprzymuszonej woli dają pożyczki ludziom, których
          > podejrzewają o to, że nie będą w stanie ich spłacić? Raczej nie. Tymczasem
          > zmusza ich do tego prawo!"

          Zraz to banki dawaly kredyty NINJA bo musialy? A prywatne agencje ratingowe? -
          tez musialy wyceniac papiery emitowane pod zastaw jako OK?
          Guzik prawda, motorem byl ZYSK - oczywiscie prawo na to pozwalalo, ale ci tam w
          tych bankach wiedzieli ze to sie rozpieprzy (to nie sa idioci)
          ale trzeba robic sprzedaz (nie wazne wirtualna czy rzeczywista) od tego byli
          wynagradzani, a jak nie to zaraz w kolejce na miejsce czekalo paru innych.
          • weev Re: I juz jest chlopiec do bicia 12.10.08, 17:53
            Banki musialy dawac kredyt poniewaz inne dawaly kredyt; ludzie
            musieli brac kredyt poniewaz inni bogacili sie biorac kredyt.
            Sugeruje to ze zaden z uczestnikow ukladu nie popelnil bledu, a blad
            tkwil na poziomie systemowym.

            Wydaje mi sie wiec, ze wszelka dyskusja o przyczynach kryzysu nie
            powinna w ogole dotyczyc zachowan poszczegolnych uczestnikow rynku,
            a dlaczego tak sie stalo? co w systemie ich zachecalo do tego? co
            spowodowalo powstanie w systemie takich warunkow?
            • deluc Re:Trefere 13.10.08, 08:56
              weev napisał:

              > Banki musialy dawac kredyt poniewaz inne dawaly kredyt; ludzie
              > musieli brac kredyt poniewaz inni bogacili sie biorac kredyt.
              > Sugeruje to ze zaden z uczestnikow ukladu nie popelnil bledu, a blad
              > tkwil na poziomie systemowym.
              >
              Guzik prawda. Poniewaz pula klientow o wysokiej wyplacalnosci objetych kredytem
              wyczerpala sie tzn. banki daly kredyt wszystkim, ktorym bezpiecznie dac mogly,
              banki w poszukiwaniu zysku zwrocily sie ku klientom niewyplacalnym. Nie tylko z
              reszta one, takze prywatne agencje ratingowe. Uczestnicy tej gry doskonale
              wiedzieli, ze to pierdolnie - ale grali w nia, bo zarabiali na tym.

              > Wydaje mi sie wiec, ze wszelka dyskusja o przyczynach kryzysu nie
              > powinna w ogole dotyczyc zachowan poszczegolnych uczestnikow rynku,
              > a dlaczego tak sie stalo?
              Z zysku, z checi zysku i z poczucia bezkarnosci.


              • przycinek.usa Re:Trefere 16.10.08, 16:52
                obaj macie racje.
        • benek231 Re: Wytrysk geniuszu Dicka 12.10.08, 18:31
          "Wynaturzenie rynku osiągnęło zenit wraz z narzuceniem przez władze wymogów
          prawnych dla kredytodawców. Chodzi o dwa przepisy, które w dłuższej perspektywie
          ujawniły ogromną moc niszczycielską. Pierwszy to tak zwana ustawa o reinwestycji
          w społeczność lokalną, która nakazuje bankom, by 30 procent ich portfolio
          stanowiły kredyty subprime. Czy może pan sobie wyobrazić sytuację, w której
          banki z własnej, nieprzymuszonej woli dają pożyczki ludziom, których
          podejrzewają o to, że nie będą w stanie ich spłacić? Raczej nie. Tymczasem
          zmusza ich do tego prawo!"
          ===

          No biedne sa te nekane banki, o prostu. Dotad sadzilem, ze w Stanach nie mozna
          narzucic prywatnemu wlascicielowi dzialalnosci charytatywnej, a tu taki... Dick...

          "Drugi zgubny przepis to nakaz wyceny aktywów banku zgodnie z ich ceną rynkową.
          Wymóg ten sprawia, że w sytuacji takiej jak obecna, gdy pęka bańka rynkowa,
          nawet zdrowe, silne firmy mogą wyglądać na papierze jak całkowici bankruci."

          ===
          A mnie sie wydawalo, ze po to wymyslono gielde by wiadomo bylo jaka jest wartosc
          rynkowa aktywow, ktore (na wolnym rynku) tyle sa jedynie warte ile ktos gotow
          jest za nie zaplacic.
          • weev Re: Wytrysk geniuszu Dicka 12.10.08, 18:36
            > A mnie sie wydawalo, ze po to wymyslono gielde by wiadomo bylo jaka
            jest wartos
            > c
            > rynkowa aktywow, ktore (na wolnym rynku) tyle sa jedynie warte ile
            ktos gotow
            > jest za nie zaplacic

            Zakladasz tutaj jakas bardzo agresywna wersje hipotezy efektywnego
            rynku, podczas gdy istnieja cale dziedziny wiedzy (finanse
            behawioralne) udowadniajace ze jest inaczej.
            • benek231 Re: Wytrysk geniuszu Dicka 12.10.08, 18:43
              weev napisał:

              > > A mnie sie wydawalo, ze po to wymyslono gielde by wiadomo bylo jaka
              > jest wartos
              > > c
              > > rynkowa aktywow, ktore (na wolnym rynku) tyle sa jedynie warte ile
              > ktos gotow
              > > jest za nie zaplacic
              >
              > Zakladasz tutaj jakas bardzo agresywna wersje hipotezy efektywnego
              > rynku, podczas gdy istnieja cale dziedziny wiedzy (finanse
              > behawioralne) udowadniajace ze jest inaczej.

              ==

              Dlaczego wczesniej nie powiedziales powyzszego tym z Wall Street?
              Mogliby spedzic ten czas pozyteczniej.
              • weev Re: Wytrysk geniuszu Dicka 12.10.08, 18:51
                Apelowalbym jednak o umiar.

                A moze ci z Wall Street wlasnie z bardzo duzej mierze na tym bazuja?

                Jak zauwazyl swego czasu Buffett: gdyby EMH byla prawdziwa, zbieralby
                smieci. Bardzo duzo funduszy opiera sie na arbitrazu, ktory jest
                niczym innym, jak opinia ze wycena rynku jest bledna.

                Z faktu ze ceny nie zawsze odzwierciedlaja faktyczna wartosc i nie sa
                racjonalna wycena a podatna na fluktuacje spowodowane bledna ocena
                rzeczywistosci (Soros, Popper) lub spowodowane bledami myslowymi
                (finanse behawioralne), nie wynika przekreslenie kapitalizmu.

                Miara pozytecznosci czasu spedzanego na Wall Street, z perspektywy jej
                uczestnikow, sa zyski i to by ich zyski byly honorowane przez
                pozostalych czlonkow spoleczenstwa. Nic wiecej.

                Co do biednych bankow to pare postow ponizej napisalem na czym polega
                ryzyko systemowe. W sytuacji, gdy system premiuje pewne zachowania,
                nie ma sensu winic poszczegolnych uczestnikow ukladu.
                • benek231 Re: Wytrysk geniuszu Dicka 12.10.08, 19:29
                  Ja wiem, ze ten system nie jest idealny ale tak wlsnie przyjelo sie ustalac
                  wartosc firm itp. I nic nie poradze na to, ze mogloby byc lepiej, w inny sposob,
                  gdyz... jest jak jest, czyli Dick wybrzydza na bardzo istotny element
                  amerykanskiego kapitalizmu, gdyz jest mu akurat wygodniej - popada w sprzecznosc.
        • zbychowiec Re: przyczyna kryzysu 12.10.08, 22:16
          Zaklocenie dystrybucji kapitalu w gospodarce - skierowanie, poprzez
          prawodawstwo, wiekszej czesci wykreowanego pieniadza na wybrane sektory
          gospodarki. Dodatkowo napompowane kredytem sektory nie byly w stanie
          zagospodarowac srodkow ze wzgledu na brak srodkow produkcyjnych/kapitalu
          ludzkiego itp. (stad inflacja kosztowa)
          DODATKOWO: Ustawowa i oficjalna zacheta (a wlasciwie przymus) od panstwa do
          angazowania sie w zachowania ekstremalnie ryzykowne (subprime), ciche wpajanie
          instytucjom ze "jakos to bedzie".

          Widze tez przyczyne spoleczna, ktora jest wynikiem nieprawidlowego
          dokapitalizowania czesci gospodarki kosztem innych czesci:
          Przeprogramowanie wiekszej czesci spoleczenstwa na malo kwalifikowane zawody i
          to co polozy USA w dlugim terminie w sensie cywilizacyjnym: przyzwolenie na
          wyciek technologii z USA - do dzisiaj nie moge sie nadziwic ze Amerykanie mogli
          sie na to zgodzic. Nie rozumiem rowniez, jak Amerykanie mogli sie zgodzic na
          outsourcing - w Polsce tego typu checi u wladzy spowodowalyby wojne domowa.
          • polarbeer Re: przyczyna kryzysu 13.10.08, 00:06
            Opisujesz prawie dokladnie to co "Austryjacy" nazywaja "malinwestycja" i powod
            dla kotrego przed druga wojna swiatowa przewidywali upadek komunizmu
    • damkon Re: przyczyna kryzysu 12.10.08, 11:08
      Cala przyczyna obecnego kryzysu tkwi w psuciu gospodarki przez
      panstwo, w odroznieniu od kryzysow, ktore dla przykladu moga byc
      konsekwencja naturalnych kataklizmow takich jak np trzesienia ziemi,
      susze, kleski nieurodzaju czy inne. Mowiac inaczej cala wina lezy po
      stronie nieodpowiedniej polityki panstwa dokladnie tak jak napisali
      to Zbychowiec i Przycinek.
    • polarbeer Re: przyczyna kryzysu 12.10.08, 16:49
      >>>> czesc ze obecny kryzys jest spowodowany ekcesem pustego pieniadza. <<<

      Jeszcze mniejsza "czesc, czesci" twierdzi ze ten kryzys jest spowodowany nie
      "ekcesem" ale samym faktem istnienia "pustego" pieniadza. Eksces bedacy jedynie
      naturalnym rezultatem
      • weev Re: przyczyna kryzysu 12.10.08, 17:52
        To jest wlasnie to co mialem, poniekad, na mysli w pierwszym poscie.

        Odnosze wrazenie, ze kazdy patrzy przez swoje okulary i stosuje obecny
        kryzys jako sposob udowodnienia swoich, znanych wczesniej, racji. To
        tak jak dla marksisty nie ma watpliwosci ze kapitalizm upadnie,
        interpretujac wszystkie zdarzenia na jedna modle.

        Nie odnosisz wrazenia, ze taka perspektywa gold bugs jest bardzo
        podobna?
        • polarbeer Re: przyczyna kryzysu 12.10.08, 21:33
          >>>> Nie odnosisz wrazenia, ze taka perspektywa gold bugs jest bardzo
          podobna? <<<

          Nie sadzisz ze jezeli przewidujesz cos i to sie dzieje, to troche glupi moment
          na zmiane zdania?

          Dobra teoria to taka ktora przewiduje rezultaty. Teoria gold bugsow od poczatku
          przewidywala upadek "systemu" opartego na niczym innym jak wiara w sile i dobra
          wiare rzadzacych. Twoje sposob postawienia pytania pokazuje ze to co glupie i to
          co madre ma dokaldanie taka sama wage. Tak nie jest.
      • salagan Re: golden idea 12.10.08, 21:46
        Zgadzam się na 80% - to "przyczyna przyczyn." Prawdopodobnie ukazałeś generalną
        przyczynę i sposób wyjścia... Ale jak powrócić do stanu sprzed? Nadmiar
        rozbudowanych sekwencji, powiedzmy rynku finansowego lub rynków finansowych,
        blokuje ruchy. I nie tylko... Jak zrealizować tę Golden Idea?
        • polarbeer Re: golden idea 12.10.08, 23:02
          >>>Ale jak powrócić do stanu sprzed? Nadmiar rozbudowanych sekwencji, powiedzmy
          rynku finansowego lub rynków finansowych, blokuje ruchy. I nie tylko... Jak
          zrealizować tę Golden Idea? <<<

          Mowia ze latwiej jest wycisnac paste do zebow z tubki niz odwrotnie. Tak samo
          jest z psuciem czegos. Latwiej jest zepsuc.

          "System" sie sypie (czy jak ja wole opisac "proces dobiega konca"), tak wiec te
          "rozbudowane sekwencje" wktotce i tak przestana sie liczyc, poniewaz sytuacja
          zmienia sie z dna na dzien.

          Tutaj propozycja Toma Szabo:

          silveraxis.com/todayinsilver/2008/10/09/dow-gold-and-the-market-based-monetary-system/
          Sprobuje przetlumaczyc najwazniejsze punkty w nastepnym...
          • polarbeer Tom Szabo - tlumaczenie 12.10.08, 23:37
            Pierwszy krok w celu utworzenia rynkowego systemu monetarnego
            1. Odebrac zapewnienia amerykanskiego zlota oferowanego FED. Zloto jest uzywane
            jak zastaw 11 miliardow dolarow istniejacych Federal Reserve Notes (papierowe
            dolary) przeliczanych jako $42 za uncje. Tak wiec wymaglaoby to tylko wyminy
            tego zlota na 11 miliardow dolarow w obligacjach rzadowych. Zloto I tak nie ma
            zadnego znaczenia jako zastaw skor o nikt (jeszcze) nie obawia sie trzymania
            FRN. Daltago dolar sie umacnia. Raczej, ludzie sie obawiaja trzymania piramidy
            (Extera) czastkowej rezerwy zasobow pienieznych zbudowanych na “grzbiecie
            zielonych” w ciagu ostatnich kilku dekad.
            2. Zlikwidowac istniejace certyfikaty zlota ktore byly historycznie ustalone w
            proporcjach $42.22 ($380 za 9 uncji) Prawem Publicznym 93-110, 87 stat 152
            3. Oferowac nowe Certyfikaty Zlota Skarbu Panstwa USA bez ustalonej ceny w
            dolarach. Te certyfikaty bylyby liczone w wadze zlota a nie rozporzadzeniowo.
            4. Ponownie odebrac rzadowe gwrarancje kontraktow ze zlotem za wyjatkiem
            certyfikatow zlota US Treasury.
            5. Otworzyc Mennice Panstwowa dla osob ktorzy chca wymienic bullion na
            certyfikaty zlota US Treasury. Cena tych certyfikatow w dolarach bylaby ustalona
            przez rynek (a certyfikaty utrzymywalyby wage w zlocie)
            6. Certyfikaty zlota poparte jakimikolwiek rezerwami ktore ciagle sa w Ft. Knox,
            West Point itd, bylyby uzywane do przerowadzania operacji uplynniania w celu
            stabilizacji rynku. Takie operacje moglyby zawierac propzycje proponowane przez
            prof. Feteke, bezposrednie zakupy podmiotow czy jakiekolwiek inne sposoby ktore
            sa konieczne. Glownym celem tego byloby zrzucanie zlota z helikopterow, co
            mialoby duzo wiekszy wplyw na sytuacje niz zrzut papierowych dolarow. Co
            wazniejsze zeby papier dolecial do ziemi zajmuje to troche czasu a zloto bedace
            duzo bardziej skompaktowanym elementem spada od do ziemi duzo szybiej.
            • teofil.awers Re: Tom Szabo - tlumaczenie 12.10.08, 23:56
              Niesamowite są komentarze pod tekstem, dotyczące gigantycznego
              spadku cen srebra w ostatni piątek (-19%, do 9,60$/oz). Myślicie, że
              te kassandryczne opinie o zamknięciu rynku złota i srebra i
              ewentualnym nowym Bretton Woods można traktować poważnie?

              PS. Witam wszystkich, jestem tu zupełnie nowy. Czytam Wasze forum od
              wczoraj bez przerwy i jestem pod wielkim wrażeniem. Mam nadzieję, że
              wyczytam gdzieś tu, jak skutecznie w tych cholernych czasach
              ochronić moje oszczędności.
              • polarbeer Re: Tom Szabo - tlumaczenie 13.10.08, 00:12
                > Niesamowite są komentarze pod tekstem, dotyczące gigantycznego
                > spadku cen srebra w ostatni piątek (-19%, do 9,60$/oz). Myślicie, że
                > te kassandryczne opinie o zamknięciu rynku złota i srebra i
                > ewentualnym nowym Bretton Woods można traktować poważnie?

                W pelni sie zgadzam. Wielu z tych komentatorow to ludzie o ogromnym kalibrze. Co
                do ewentualnego default na Comex, czas pokaze... Srebro nadal szarpie sie miedzy
                "surowcami" a "pieniedzmi"
      • przycinek.usa Re: przyczyna kryzysu 16.10.08, 16:50
        Uwazam, ze sie mylisz. Uwazam, ze Feteke sie myli. Zapasc systemowa gospodarki
        opartej na kredycie wynika z braku rezerw. Rezerw nie ma, poniewaz dzialalnosc
        kredytowa przejal rynek ktory nie jest instytucja bankowa zobligowana do ich
        trzymania. Zloto nie ma nic do tego. Uparliscie sie na to zloto. Zloto jest
        remedium na inflacje. Kolaps kredytowy jest deflacyjny. Popyt na zloto opiera
        sie na strachu a ceny sa wypadkowa manipulacji. Jest mozliwe, ze ceny zlota
        powinny byc wyzsze. Jest jednak mozliwe, ze powinny byc nizsze. Interesujaca
        obserwacja jest porownanie ceny platyny do zlota. Cos jest nie tak z tym
        rynkiem, poniewaz albo platyna jest zbyt tania, albo zloto za drogie. Braki
        zlota na rynku sa wrecz ksiazkowym dowodem na kompletna niepraktycznosc
        opierania gospodarki na takim srodku platniczym. Twoim celem inwestycyjnym jest
        zabezpieczenie od inflacji. Tymczasem rownoczesnie postulujesz, aby to bylo waluta.
        Te dwie rzeczy sa nawzajem sprzeczne.
        • polarbeer Re: przyczyna kryzysu 17.10.08, 05:45
          Zaczne od konca... Wiem ze sie nie zgadzamy ale rowniez wiem ze sie zgadzamy nie
          zgadzac.

          powoli wiec, od konca krok po kroku:

          1) Nie widze sprzecznosci miedzy waluta a inwestycja. Dlaczego? Poniewaz mam
          inna definicje "waluty" niz ty. Moja definicja "waluty" zawiera w sobie ten
          trzeci element ktory ty twierdzisz nie istnieje... Ten uparty "store of value"
          oprocz "medium of exchange" i "accounting unit" ktore posiadaja pozostale
          waluty. Skad jestem taki pewien ze zloto jest "medium zachowania wartosci"?
          Prosty pragmatyzm: ludzie cenia go od tysiecy lat. Ludzka psychika nie zminia
          sie tak bardzo. Poniewaz w pozostalych walutach tego elementu nie ma, zloto moze
          byc rowniez swietna intwstycja.

          2) "Uparliscie sie na to zloto. Zloto jest remedium na inflacje. Kolaps
          kredytowy jest deflacyjny."
    • benek231 Re: Przyczyny kryzysu - wyglada znacznie lepiej. 12.10.08, 19:15
      A sklada sie na nie:

      1)Zadluzenie zgraniczne (Chiny i Japonia) na finansowanie wojny w Iraku -
      inflacja nie robi sie sama (Bush)

      2)Zubozenie spoleczenstwa skutkiem otwarcia wrot dla globalizacji i
      wyprowadzenia sie lepiej platnych prac w przemysle do Azji (Bush)

      3)Deregulacja bankowosci czyli zlikwidowanie policjanta. Wobec braku konkretnego
      wlasciciela, a wiec podatnosci na niekompetencje, korupcje oraz rozmytej
      odpowiedzialnosci - regulacje (co wolno a czego nie wolno) sa niezbedne. Radosna
      tworczosc urzednikow nie wchodzilaby w gre wobec mozliwosci pociagniecia do
      odpowiedzialnosci za lamanie prawa. Przy braku uregulowan, a wiec prawa
      wszystkie chwyty byly dozwolone. (Bush)

      4)Skoncentrowanie sie bankow inwestycyjnych na budownictwie mieszkaniowym, a w
      efekcie manipulacyjne windowanie ich cen, z jednej strony, podczas gdy z drugiej
      oferowanie latwych kredytow dla kazdego kto sie zglosil. Wprawdzie praca w
      uslugach nie przynosi dochodow takich jak utracona praca w przemysle, ale ludzie
      pragna miec dach nad glowa i latwo ulegaja zapewnieniom pracownikow banku iz nie
      beda mieli problemow ze splacaniem domu nawet dwa razy drozszego.

      Istnialy wprawdzie takie kierunki inwestycyjne jak alternatywne zrodla energii
      ale stanowiloby to konkurencje dla czerpiacych dochody z ropy oraz z produkcji
      spalajacych duzo paliwa pojazdow (Bush)


      Niewatpliwie przyczyn amrerykanskiego (i w konsekwencji glbalnego) kryzysu jest
      wiecej alepowyzsze wydaja mi sie najwazniejsze.
      • benek231 Re: Przyczyny kryzysu - wyglada znacznie lepiej. 12.10.08, 21:25
        Ad.4)Przeformulowalbym nasteoujaco: spowodowanie przez banki sztucznego popytu
        mieszkaniowego jako odpowiedzi na niczym nieusprawiedliwiona podaz.
      • polarbeer Tom Szabo -- tlumaczenie 12.10.08, 23:35
        Pierwszy krok w celu utworzenia rynkowego systemu monetarnego
        1. Odebrac zapewnienia amerykanskiego zlota oferowanego FED. Zloto jest uzywane
        jak zastaw 11 miliardow dolarow istniejacych Federal Reserve Notes (papierowe
        dolary) przeliczanych jako $42 za uncje. Tak wiec wymaglaoby to tylko wyminy
        tego zlota na 11 miliardow dolarow w obligacjach rzadowych. Zloto I tak nie ma
        zadnego znaczenia jako zastaw skor o nikt (jeszcze) nie obawia sie trzymania
        FRN. Daltago dolar sie umacnia. Raczej, ludzie sie obawiaja trzymania piramidy
        (Extera) czastkowej rezerwy zasobow pienieznych zbudowanych na “grzbiecie
        zielonych” w ciagu ostatnich kilku dekad.
        2. Zlikwidowac istniejace certyfikaty zlota ktore byly historycznie ustalone w
        proporcjach $42.22 ($380 za 9 uncji) Prawem Publicznym 93-110, 87 stat 152
        3. Oferowac nowe Certyfikaty Zlota Skarbu Panstwa USA bez ustalonej ceny w
        dolarach. Te certyfikaty bylyby liczone w wadze zlota a nie rozporzadzeniowo.
        4. Ponownie odebrac rzadowe gwrarancje kontraktow ze zlotem za wyjatkiem
        certyfikatow zlota US Treasury.
        5. Otworzyc Mennice Panstwowa dla osob ktorzy chca wymienic bullion na
        certyfikaty zlota US Treasury. Cena tych certyfikatow w dolarach bylaby ustalona
        przez rynek (a certyfikaty utrzymywalyby wage w zlocie)
        6. Certyfikaty zlota poparte jakimikolwiek rezerwami ktore ciagle sa w Ft. Knox,
        West Point itd, bylyby uzywane do przerowadzania operacji uplynniania w celu
        stabilizacji rynku. Takie operacje moglyby zawierac propzycje proponowane przez
        prof. Feteke, bezposrednie zakupy podmiotow czy jakiekolwiek inne sposoby ktore
        sa konieczne. Glownym celem tego byloby zrzucanie zlota z helikopterow, co
        mialoby duzo wiekszy wplyw na sytuacje niz zrzut papierowych dolarow. Co
        wazniejsze zeby papier dolecial do ziemi zajmuje to troche czasu a zloto bedace
        duzo bardziej skompaktowanym elementem spada od do ziemi duzo szybiej.
        • polarbeer Re: Tom Szabo -- tlumaczenie 12.10.08, 23:36
          to poszlo w zle miejsce
    • jorl Re: przyczyna kryzysu 12.10.08, 21:44
      Sytuacja wyjatkowa wiec i ja wyjatkowo. Na tym forum. Jako ze ja prosty inzynier
      wiec nie znam sie na tych skaplikowanych instrumentach finansowych. I nie
      zamierzam sie znac. Ale ten kto mnie zna to wie ze od lat pisze co nastepuje.
      Ano USA od prawie lat 20 ma deficyt handlowy. Z reszta Swiata. Mniej wiecej z
      kazdym innym krajem. Wiecej z jednymi mniej z innymi. Czesto sie mawia ze to USA
      placi $$ ktore te kraje biora. A to jest tylko czesc prawdy. Bo naturalnie
      oszczednosci krajow Swiata czyli ich rezerwy walutowe jak sa trzymane w $$
      (bondach USA) to faktycznie jest tak ze Swiat bierze "bezwartosciowe" $$.
      Ale to nie tlumaczy tego juz liczac ogromnego skumulowanego deficytu handlowego
      USA. A ostatnio osiagnal juz 800mild$/rok. W sumie chyba 4-5000 mild$. Jak on
      jest finansowany? Ano na Swiecie jest kapiatizm. Na prawie calm, za wyjatkiem
      Kuby i Koreii Pn. I w bardziej liberalny tym wieksze roznice w dochodach. Bogaty
      ma fajne zycie? Naprawde tak do konca? Nie! Bo bogaty sie martwi gdzie odlozyc
      nieskonsumowana teraz kase. Na zas, na starosc, dla dzieci, wnukow. I te
      pieniadze, a to sa pieniadze bogatych z calego Swiata wplywaly netto do USA.
      Jako oszczednosci. Bondy, akcje na gieldze czy udzialy bardziej bezposrednie w
      firmach w USA. I wlasnie te pieniadze glownie finansowaly deficyt handlowy USA.
      W tej chwili juz z 25% towarow na rynku konsumpcji jest wlasnie z tego netto
      przyplywu towarow ze Swiata.
      Te pieniadze nie byly w USA tak naprawde inwestowane w jakies moce produkcyjne
      ktore mialyby kiedys, w formie % od tych oszczednosci przysylac tym bogatym ze
      Swiata towary. Jak beda oni na emeryturach czy dziecie beda chcialy sie do nich
      dorwac.
      To byla taka forma rabowania Swiata przez USA. Ona byla mozliwa bo USA, tak
      wygladalo w latach 90tych XXw, bedzie Wladca Swiata i Okolic. Po wygraniu Zimnej
      Wojny, rozwaleniu ZSRR.
      Ale geopolitycznie nie udalo sie USA osiagnac tego statusu. Do Starego Rzymu
      plynely, tak jak teraz do USA, towary z calego Mare Nostrum. Ale Rzym trzymal
      wszystkich w ryzach. Rzym byl Swiatowym Mocarstwem. A USA juz nie. Bo Rosja ze
      swoja bronia jadrowa majaca parytet z USA to uniemozliwia.
      A wiec kiedys to gigantyczne oszustow musi sie walnac. Bo decyzje do przesylania
      netto forsy do USA powstawaja indywidualnie. Czy bezposrednio przez bogatych ze
      Swiata, poprzez banki czy inne fondy USA/Europy/Jap .
      Ta dzialalnosc USA ale miala nastepujace skutki. Tak jak w Starym Rzymie
      nastapilo ogromne rozwarstwienie spoleczenstwa. Ogromnie bogaci i praktycznie
      niepotrzebni w Itali cos produkujacy. Bo statki ze zbozem, oliwa, przedmiotami
      plynely do Rzymu. I Rzym urzadzal dla praktycznie bezrobotnego plebsu jeszcze
      Igrzyska.
      A w USA? Dla obslugi tej masy kasy plynacej netto do USA rozrosl sie w USA
      sektor uslug finansowych. Zyjacy tez z praktycznie rabowanych dobr ze Swiata.
      Finansowi zonglerzy.
      I zanika produktywnosc. OK zmniejsza sie z kiedys naprawde ogromnej w USA.
      Wlasnie te netto pieniadze umozliwiaja utrzymywanie za wysoko $ do innych walut
      bo przeciez przy wolnym ustalaniu sie kursu powinno sie tak rynkowo ustawiac sie
      kurs $ do innych walut aby deficyt handlowy wychodzil na zero. A w USA tak nie
      jest jak wiadomo.
      No i teraz, jak powyzej, system sie zaczal walic. Wplywa mniej pieniedzy netto
      do USA bo zauwazono ze banki w USA okradaly ludzi ze Swiata. Oczywiscie to co
      juz w USA wyladowalo jest stracone. Ale zmniejszenie sie netto naplywu nowych
      musi powodowac zmniejszenie podazy towarow w USA. Czyli obnizanie sie stopy
      zyciawej tamze. Oczywiscie ksiegowo biorac i bank/fondy itd w USA teraz pokazuja
      jakie maja straty. Tez banki zagraniczne w zwiazku z tym musza straty miec.I MAJA!
      Co dalej? Ano takie zmiany musza spowodowac w USA spory spadek dobrobytu. Jak
      tam ten spadek bedzie podzielony? Nie wiem, emeryci pod mosty? Bogaci straca
      niewiele? Albo troche inaczej? Nie jest to dla mnie tak wazne.
      Swiat poza USA? Mniej wpychania towarow dla USA spowoduje tez recesje. Realna
      gospodarka musi sie przebudowac. Zawsze tak jest przy gwaltowynch zmianach.
      Jeszcze co bedzie w USA? Dolar naturalnie gwaltownie w dol. Aby sie deficyt
      handlowy USA wyzerowal. Garb finansowych zonglerow radykalnie sie zmniejszy.
      Bankowcy na bruk masowo. Juz sie tak dzieje. Ale sfera produktywan wzroscnie.
      Napewno. Ale to potrwa, w tym czasie stopa zyciowa o 25% w dol. W USA.
      Teraz mysle ze do wyborow beda politycy USA kombinowali aby jeszcze $ nie
      polecial. Troche mozliwosci napewno maja.Maj doskonalych finansowych zonglerow.
      Ale nie za dlugo.
      Coz, jak pisalem ja prosty inzynier i patrze na przyplyw towarow. Bo on jest ten
      najwazniejszy. A te finansowe komplikacje? Zaciemniaja obraz. Ale na realny
      Swiat i te machinacje na dluzsza mete nie pomoga.
      Aha i po tych calych awanturach USA NIE bedzie juz finansowym supermocarstwe.
      Moj minister finansow czyli Niemiec niedawno to w waznym przemowieniu
      powiedzial. I mysle ze ma racje. A to znaczy ze netto do USA nie beda juz
      plynely pieniadze. Jak teraz 2mild$/dzien.
      Rice zaprotestowala mojemu ministrowi ale mysle ze ona nie ma racji.
      Pozdrowienia
      • robisc Re: przyczyna kryzysu 12.10.08, 22:05
        no nie...trzeba chyba bylo tak wielkiego kryzysu, aby sciagnac jorla z powrotem
        na forum GW smile

        jak zwykle poglady kontrowersyjne, ale zawsze wnoszace nowy punkt widzenia na
        sprawe, nawet jezeli czasami cos tam z wiedza ekonomiczna szwankuje;

        pozdrawiam serdecznie;

        P
        • majly Re: przyczyna kryzysu 13.10.08, 00:33
          Coś zamiast konserw. Bush w wodzie i Przycinek może będą zainteresowani wink
          www.efoodsdirect.com/products.html
          • salagan Re: polarbeer - odpowiedź - golden idea 13.10.08, 13:11
            Tekst jest trudny - specyficzne nomenklatura; dyskusja na terenie polskim
            nieobecna; temat podany "ze środka" rozważań... itd.
            Będę pracował na tym tekstem, ponieważ rzeczywiście jest aktualny i istotny. Nie
            spodziewałem się także, że ktoś jeszcze bierze pod uwagę taki wariant naprawy
            systemu finansowego. Oczywiście trzeba unowocześnić dyskusję i praktykę nad
            parytetem np. pieniądza (odpowiada mi "rozsunięcie" rezerw złota od USD,
            tworzenie innego odniesienia, powiedzmy innej kwalifikacji dokumentowej o
            wartości złota - choćby dlatego, że USD jest za dużo na rynku, a jeszcze więcej
            w "zapisach"). Przede wszystkim ważne, iż tak stawia się problem.
            Polarbeer, dzięki za tłumaczenie - to ważny tekst w j.polskim, te fragmenty -
            inspiruje.
    • benek231 Panowie poteoretyzowaliby sobie jeszcze, ale tzw. 14.10.08, 06:09
      "fenomen Busha" zostanie rozpoznany przez Nauke dopiero za jakies piec lat. I
      dopiero wtedy, gdy zjawisko gospodarczego bandytyzmu inkorporowane zostanie
      przez Nauke, dopiero wowczas mamy szanse na poznanie przyczyn kryzysu.
      • orzesztywmorde Re: Panowie poteoretyzowaliby sobie jeszcze, ale 14.10.08, 09:11
        ta... akurat... za pięć to będą rządzić cały czas ci sami ludzie, za
        pięćdziesiąt pewnie też, a za stopięćdziesiąt to już żadnych ludzi nie będzie...
        • salagan Re: orzesztywmorde 14.10.08, 09:19
          swoją sugestię opierasz na przeczuciu, czy na analizie?
          • orzesztywmorde Re: orzesztywmorde 16.10.08, 09:20
            Starałem się w tonie nawiązać do analitycznego charakteru wypowiedzi benka.
            No bo co tu zmieni 5 lat? Spodziewane jest przyjście jakiegoś Zbawiciela na
            świat po tym czasie? Rewolucja jakaś? Spalenie Kapitolu? Przecież cały ten
            "kompleks militarno-przemysłowy" plus jego księgowi i bankierzy tak łatwo nie
            oddadzą tego na czym siedzą. Wymienią co najwyżej swój "interfejs", jednego
            durnego przedstawiciela woli narodu, na drugiego, który jeszcze lepiej będzie
            czytał z promptera, wywoła mniej skandali i dotrze do durnych mózgów wyborczego
            mięsa. Czuwaj
            • salagan Re: orzesztywmorde 16.10.08, 11:51
              przepraszam - trochę za "pazur publicystyczny" - podobnie podchodzę do
              wspomnianych przez Ciebie procesów, i pozornych przemian, które mogą się nie
              wydarzyć - (Benek, prawdopodobnie jest anarchistą - socjalistą - pasjami
              uwielbiam anarchię, jako liberalny-konserwatysta, wprost nienawidząc państwa,
              wolę mocny Porter) - Czuwaj
              • tartaczek Re: orzesztywmorde 16.10.08, 12:29
                Niezly komentarz do artykulu na onecie:
                ft.onet.pl/forum.html?
                hashr=1&#forum:MSwyNzUsOCw0OTIxMDAyMywxMzI3OTM1OTAsNTY3NDMzMywwLGZvcn
                VtMDAxLmpz
                • salagan Re: orzesztywmorde 16.10.08, 12:56
                  tak, tak - to miałoby sens; masz kaduka i mąć; tylko ten kaduk musi być
                  skuteczny - a żywy lub martwy I-L nadaje się, jakże wyjątkowo nadaje się do
                  socjotechniki (krótkoterminowa lokata z pewnym zyskiem w tych trudnych czasach).
                  nieważne, żywy czy martwy...
    • bush_w_wodzie swiat sie zmienia 16.10.08, 15:24
      weev napisał:

      >
      > Jaka jest, waszym zdaniem, przyczyna kryzysu?
      >


      przyczyny tego kryzysu sa strukturalne. jego glebokie przyczyny to:

      szalenie niekorzystna demografia zachodu i wynikajace z niej konsekwenecje dla
      innowacyjnosci konkurencyjnosci i stopy zwrotu z inwestycji

      wzrost gospodarczego znaczenia azji pd i wsch i innych duzych rynkow
      wschodzacych i zwiazany z tym wzrost konsumpcji wszelkich surowcow

      wielkie napiecia gospodarcze wywolane zderzeniem sie dwu wielkich modeli
      ekonomicznych: wiodacego - anglosaskiego i aspirujacego - chinskiego


      od strony technicznej to wyglada tak ze do niedawna wiodacy model anglosaski
      bronil sie za pomoca narzedzi monetarych. intensywna emisja usd (i - niejakow
      wtornie - euro) oraz cala dzialalnosc sektora finansowego w ostatnick kilkunastu
      latach byla nastawiona na kompensowanie spadku konkurencyjnosci zachodniego
      sektora produkcyjnego poprzez przejmowanie `wartosci dodanej' kreowanej na
      wielka skale w azji. brak przejrzystosci tego systemu i koniecznosc promowania
      zadluzenia w usd byly immanentnymi czesciami tej wielkiej strategii. ten uklad -
      mimo ze niekorzystny dla krajow azji - trzymal sie dzieki `diabelskiej zapadce'
      - azja posiadajaca wierzytelnosci w usd musiala dawac usa coraz wiekszy kredyt
      po to zeby stare wierzytelnosci nie stacily na wartosci. a usd korzystaly z tego
      systematycznie obnizajac sile nabywcza usd


      proces konkurencji miedzy tymi dwoma blokami doprowadzil do degradacji sektora
      produkcyjnego w usa - z jednej strony. z drugiej strony warunkiem koniecznym
      emisji pieniadza dlugiego jest ekspansja dlugow. wewnetrznych i zewnetrznych. a
      wiec ten proces wygenerowal zadluzenie zewnetrzne usa i bardzo skomplikowana i
      nieprzejrzysta siec zobowiazan wewnatrz usa. no a jesli ekspansja dlugu staje
      sie tylko srodkiem sluzacym ekspansji monetarnej - a nie sposobem racjonalnego
      alokowania kapitalu - to generuje zle dlugi. niewidoczne przez jakis czas ze
      wzgledu na nieprzejrzystosc systemu


      strategia podtrzymywania systemu przez emisje dlugu rodzi wiec niekorzystne
      skutki ktore moga byc przez dlugi czas ukrywane. im dluzej - tym wieksze narosna


      jak widac azja wytrzymala. nie wytrzymal uklad wewnetrznych zobowiazan w usa. za
      sprawa subprime'ow ktore pozwolily na ostatnia fale ekspansji monetarnej
      2002-2007. w tym momencie rozpoczal sie nieuchronny proces kurczenia sie
      monetarnej sprezyny. poniewaz zlozony system monetarny maskowal przez dlugie
      lata wielka dziure pomiedzy dlugiem obciazajacym glownie amerykanskie podmioty
      rynkowe a ich zdolnoscia do zaspokojenia tego dlugu - to wraz z obecnie
      zachodzacym `urealnianiem ksiag' mamy seryjne i kaskadowe bankructwa. to stuka
      do drzwi rzeczywistosc.


      skoncze wiec zupelnie trywialnym stwierdzenim ktore stosuje sie do wiekszosci
      kryzysow: to co widzimy to zalamanie sie pewnego modelu zarzadzania
      rzeczywistoscia gospodarczo-polityczna wskutek jego nieprzystawania do
      rzeczywistosci. a esencja jego nieprzystawania jest zaburzenie relacji
      ekonomicznych miedzy starymi a nowymi potegami gospodarczymi


      >
      > Jak jest naprawde?
      >
      • ambril Re: swiat sie zmienia 17.10.08, 11:04
        Dziękujemy za post, Mr.Bush.

        Brutalny w swojej rzeczowej analizie, i wywołujący dreszczyk emocji,
        jak zawsze.

        Nadeszły trudne czasy, i uspokaja świadomość że są ludzie którzy nie
        żyją w niezmiennej ślepocie w której my się pogrążyliśmy/ nas
        pogrążono?

        Jeśli Pan oczywiście pozwoli na małą intruzję do ”...strony
        techniczej...”, zauważę nieśmiało, że jednak parę banków się
        wyłożyło i jeszcze kilka/ile? czeka w kolejce.

        I co, przecież zaraz zacznie się Big Brother.

        Na koniec, nie zapominajmy o tezie, że to piękne
        resume ”Przyczyn...” którym Pan nas tutaj zaszczycił może jednak
        skończyć się, pardon, waleniem w mordę, wyjaśniam: tym co mają dobre
        karty lub nie tak złe, mogłaby się wydać mało zabawna pokusa
        wyrzucenia dotychczasowej talii i ustalenia nowych reguł gry, wobec
        czego okazałby się konieczny pewien rodzaj sytuacji wyjątkowej by
        móc wymienić dotychczasowe karty i dokononać nowego rozdania.
        Jeszcze jest za wcześnie na taką hipotezę, ale nie znamy faktów
        którymi dysponują ci co zajmują się tasowaniem (Croupiers), być może
        sprawy mają się dużo gorzej niż sądzimy, być może wcale nie jest tak
        źle lub po prostu nikt nie ma pojęcia jak jest naprawdę.


        Z głębokim szacunkiem ambril.
    • jorl Re: przyczyna kryzysu 18.10.08, 19:25
      jorl napisał:

      > Sytuacja wyjatkowa wiec i ja wyjatkowo. Na tym forum. Jako ze ja prosty inzynie
      > r
      > wiec nie znam sie na tych skaplikowanych instrumentach finansowych. I nie
      > zamierzam sie znac. Ale ten kto mnie zna to wie ze od lat pisze co nastepuje.
      > Ano USA od prawie lat 20 ma deficyt handlowy. Z reszta Swiata. Mniej wiecej z
      > kazdym innym krajem. Wiecej z jednymi mniej z innymi. Czesto sie mawia ze to US



      bezposrednie w
      > firmach w USA. I wlasnie te pieniadze glownie finansowaly deficyt handlowy USA.
      > W tej chwili juz z 25% towarow na rynku konsumpcji jest wlasnie z tego netto
      > przyplywu towarow ze Swiata.
      > Te pieniadze nie byly w USA tak naprawde inwestowane w jakies moce produkcyjne
      > ktore mialyby kiedys, w formie % od tych oszczednosci przysylac tym bogatym ze
      > Swiata towary. Jak beda oni na emeryturach czy dziecie beda chcialy sie do nich
      > dorwac.
      > To byla taka forma rabowania Swiata przez USA. Ona byla mozliwa bo USA, tak
      > wygladalo w latach 90tych XXw, bedzie Wladca Swiata i Okolic. Po wygraniu Zimne
      > j
      > Wojny, rozwaleniu ZSRR.
      > Ale geopolitycznie nie udalo sie USA osiagnac tego statusu. Do Starego Rzymu
      > plynely, tak jak teraz do USA, towary z calego Mare Nostrum. Ale Rzym trzymal
      > wszystkich w ryzach. Rzym byl Swiatowym Mocarstwem. A USA juz nie. Bo Rosja ze
      > swoja bronia jadrowa majaca parytet z USA to uniemozliwia.
      > A wiec kiedys to gigantyczne oszustow musi sie walnac. Bo decyzje do przesylani
      > a
      > netto forsy do USA powstawaja indywidualnie. Czy bezposredni


      Pisze to co powyzej wiele lat na forach. A tu nareszcie jeden Wielki Ekonomista
      dopiero TERAZ na to wpadl:

      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,5824715,Swiat__ktory_oszalal___poradnik_na_ciekawe_czasy__.html
      Nareszcie dotarlo?

      Pozdrowienia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka