Dodaj do ulubionych

Nowa fala osłabienia Złotego? Tak to wygląda...

31.05.09, 18:10
Wrzucam 3 obrazki wybranych walut europejskich w relacji do złotego:
1. Szwajcar CHF
https://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c1979fbb696a3c93.html

2 Euro EUR
https://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/346b1588ddafa5f6.html

3. Funt GBP
https://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/12e73ad15d344280.html

Na wszystkich widać to samo. W czwartek 28.05 wybicie ponad opór,
wyznaczany po linii ciągniętej po lokalnych szczytach (CHF i EUR)
lub z poziomiej konsolidacji (GBP) i następnie obronę tego wybicia w
dniu 29.05.09. Zwłaszcza GBP wygląda tak, jak klasyczne,
podręcznikowe wybiecie, na którym ludzie mogliby się uczyć podstaw
analizy technicznej

Wygląda to tak, jakbyśmy zaczynali nową falę osłabienia PLNa, która
powinna wynieść kursy co najmniej do poprzednich szczytów z
lutego '09 (moim zdaniem szczyty te zostaną znacznie przekroczone)
Jedynie szybkie cofnięcie pod przełamane linie mogloby zanegować
jednoznacznie negatywną wymowę pokazanych wyżej obrazków. Jeśli w
tym tygodniu (1-5. 06.09) zobaczymy wyraźne słabnięcie złotego,
wybicie mamy jednoznacznie potwierdzone.

Zwracam też uwagę, że jesteśmy w przedziale czasowym, który wg mojej
analizy powinien dawać osłabienie PLN-a, o czym już wcześniej tu
pisałem - to zwiększa prawdopodobieństwo takiego scenariusza.
Obserwuj wątek
    • szutnik Wrzucam linki, bo coś nie pokazuje obrazków 31.05.09, 18:14

      1. Szwajcar CHF
      http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/c1979fbb696a3c93.html
      2. Euro EUR
      http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/346b1588ddafa5f6.html
      3. Funt GBP
      http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/12e73ad15d344280.html
      • bieda_inwestor Moze to po prostu efekt daty zapadalanosci opcji 31.05.09, 20:20
        W koncu w polowie czerwca rozliczane sa kolejne i bycmoze ich wystawcy pompuja
        troche kurs by jak najwiecej jeszcze wycisnac. Ja mialem juz tak na prawde
        wychodzic z krotkiej na PLN ale postanowilem jeszcze poczekac do mniej wiecej 17
        czerwca.
        • szutnik To nie jest efekt opcji. To COŚ więcej... 31.05.09, 22:29
          Podobne ruchy widać na węgierskim HUF i czeskiej CZK - tam opcji
          barierowych nie było. To wygląda na duże wycofywanie się kapitału z
          rejonu, o ile nie nastąpi zejście pod czerwone linie, widoczne na
          wykresach , a przebite 28.05. (najlepiej to obserwować na parze
          GBP/PLN - funt poniżej 5,10 i sygnał jest dyskusyjny.
          Jesli natomiast w tym tygodniu będzie kontynuacja słabnięcia PLN-a,
          radziłbym ten sygnał potraktować naprawdę poważnie.
          • poszi Re: To nie jest efekt opcji. To COŚ więcej... 31.05.09, 23:53
            > Podobne ruchy widać na węgierskim HUF i czeskiej CZK - tam opcji
            > barierowych nie było.

            Pewnie HUF i CZK słabną, bo PLN słabnie. Nigdy nie wiadomo, co akurat jest
            pierwotną przczyną ruchów.

            Fundamentalnie ja widzę 3 zagrożenia dla złotego i 2 podpory. Zagrożenia są
            potencjalne, ale jedna podpora już działa.

            Głowna podpora jest taka, że ewidentnie złoty jest słabszy niż fundamenty. Można
            sie spierać, jakie są te fundamenty (nie zgadzam się z wieloma wyliczeniami
            wartości fundamentalnej złotego, ale powyżej 4 zł na euro to prawie na pewno nie
            jest). W krótkim terminie fundamenty się nie licza, ale inwestorzy patrzą też na
            dłuższy termin i coraz trudniej będzie walczyć z fundamentami. Druga podpora to
            potencjalne ciśnienie inflacyjne na Zachodzie. Gorący pieniądz popłynie pewnie
            głownie w surowce, ale w krajach rozwijających się też pewnie coś skapnie (z
            drugiej strony jakoś trudno mi sobie wyobrazić inflację na Zachodzie i brak
            takowej w Polsce). Zagrożenia to rozsypanie się budżetu, potencjalne kryzysy
            walutowe w krajach regionu, które mają peg walutowy oraz problemy polskich
            banków m.in z powodu wystawienia się na ryzyko walutowe wielu ich kredytobiorców.

            P.S Stoje_i_patrze kiedyś chyba pisał, że opcje mają różny termin wygasania i
            nie ma korelacji z końcem miesiąca.
            • herm-es28 Re: To nie jest efekt opcji. To COŚ więcej... 01.06.09, 09:14
              Poszi, złoty jest fundamentalnie przewartościowany. W deflacyjnym środowisku z
              jakim mamy i będziemy mieli prawdopodobnie do czynienia przez długi czas
              zachodzą zupełnie odwrotne procesu do tych które obserwowaliśmy przez ostatnie
              20 lat. Złoty jest fundamentalnie przewartościowany bo

              1 Dotychczasowy wzrost aktywów opierał się na kredycie. Dotychczasowy wzrost
              wartości polskich akcji i złotego powodowany był

              - napływem kapitału obcego na rynki finansowe
              - napływem kapitału inwestycyjnego
              - zakredytowaniem obywateli w walutach obcych

              Ja nie widze perspektyw w ciągu najbliższych kilkunastu lat na ciągnięcie modelu
              emerging markets

              2 Brak samodzielnego i dobrze dokapitalizowanego sektora bankowego. Brak
              własnego niezależnego od innych przemysłu w jakiejkolwiek postaci. Tego jeszcze
              nie widac za kilka lat niemal wszystko kupować bedziemy po zawyżonej cenie w
              walutach obcych. Samą żywnością i złożami miedzi nie podciagniemy kursu PLN
              fundamentalnie a na wyżywienie 40 mln kraju trzeba będzie importować

              3 Niewykluczone, że powracamy do ery protekcjonizmu w postaci regulowanej
              przepisami i barierami taryfowymi. Przez ostatnie 20 protekcjonizm oparty był o
              polityke kursowa wobec emerging markets. Kraje eksportujące kapitał osłabiały
              waluty emerging tam gdzie mogły produkowac taniej (Chiny) umacniały natomiast
              walutę tam gdzie niezbędny był import zaawansowanej technologii pod rozwój. To
              jest bardzo prosty i czytelny mechanizm. Dlatego uważam, że emerging spełniły
              swoją role, pozostana wyeksploatowane z surowców kapitału ludzkiego i beda miały
              o woele większe problemy niz kraje rozwinięte z tysiąca innych powodów o których
              nie chcę tu wspominać. Ekspansywny rozwój emerging to była dobra bajka sprzedana
              na potrzeby eksportu kapitału poza granice krajów "kapitalistycznych".
              • emaniana Wig20 01.06.09, 19:07
                +6.8 to chyba jest odpowiedź na przewartościowanie lub nie złotówki
                • sevenseas Re: Wig20 01.06.09, 21:40
                  Moglbys rozwinac? Co ma dziesiejszy wzrost do zl?
                  • emaniana Re: Wig20 01.06.09, 21:48
                    Wzrost tylko na jednym walorze nic. Ale wzrost na wszystkich rynkach ogromny
          • kurt76 Re: To nie jest efekt opcji. To COŚ więcej... 01.06.09, 09:23
            Chciales niwelacje sygnalu to masz - od rana smile
            zostaw AT, wystarczy, ze EBC z Angela powiedzieli, ze nie wpuszcza nas nigdzie z takim kursem.
            • szutnik Na razie nie przesądzałbym ani w jedną,ani w drugą 01.06.09, 09:39
              a do zamknięcia jeszcze trochę czasu mamy. PLN umocnił się na tle
              ataku na lokalne szczyty na europejskich giełdach (i ES.F -czyli
              SP500 emini) co sugeruje dalej rosnący apetyt na ryzyko, a więc i
              umocnienie PLN.
              Ale póki co, wszystko mieści się w granicach dopuszczalnych zmian -
              zarówno CHF, EUR jak i GBP trzymają przebite linie.
              Zaczekajmy na zamknięcie, a EBC nie ma tu większego znaczenia -
              chyba nikt od dawna nie miał złudzeń, że Eurozona jest poza naszym
              zasięgiem.
              • kurt76 Re: Na razie nie przesądzałbym ani w jedną,ani w 01.06.09, 09:51
                > Ale póki co, wszystko mieści się w granicach dopuszczalnych zmian -
                > zarówno CHF, EUR jak i GBP trzymają przebite linie.
                > Zaczekajmy na zamknięcie, a EBC nie ma tu większego znaczenia -
                > chyba nikt od dawna nie miał złudzeń, że Eurozona jest poza naszym
                > zasięgiem.

                Szczerze mowiac nie przekonuja mnie Twoje wykresy, przy takiej
                sytuacji, totalnym wyplaszczeniu/trendzie bocznym mozna wyrysowac
                praktycznie wszystko (szczegolnie para z GBP).

                Appropos zasiegu Eurozony: zgodnie z teza Vice_Versa, my bedziemy
                mieli cos w rodzaju ERMII bez ERMII, tzn. Niemcy bedac w sytuacji,
                co by nie mowic, katastrofalnej "jakos" zalatwia kurs CZK, PLN, HUF
                wokol punktu rownowagi. Oczywiscie nie bedzie to w przypadku PLN ani
                kurs przesadnie zawyzony, ani zanizony w mysl zasady: utrzymac
                infrastrukture.

                Kolejny sygnal za utrzymaniem status quo to amerykanskie "gadki" nt.
                Polski, USA bedzie potrzebowalo normalnego gospodarczo i politycznie
                kraju w tym rejonie.

                Zakladajac, ze to co pisze jest sensowne nie widze sily ktora by
                mogla grac na kontre.
                • kurt76 wrocilem do pl i co widze....? 16.07.09, 11:29
                  Czesc Szutnik
                  Przyjechalem sobie z Bałkanów (polecam) przez ten prawie miesiac
                  moje zlotoweczki przelezaly sobie zgodnie z planem na lokatach 7-
                  10%, z czego jestem ogromnie zadowolony.
                  Moze podalbys uaktualniona Twoją prognoze co dalej? Ja osobiscie
                  licze na korekte lub trend boczny ponizej 2000 pkt. na WGPW do
                  jesieni, pozniej wchodze.... jaka mamy sytuacje techniczna?
                  Pozdrawiam
    • ago-ya Re: Nowa fala osłabienia Złotego? Tak to wygląda. 31.05.09, 20:43
      A jak to się ma do tego wyliczenia?

      www.parkiet.com/galeria/7,2,811728.html
      25% teoretycznego niedoszacowania waluty to hipotetycznie nie najlepszy moment
      na jej dalsze osłabianie. Czy nie jest trochę tak że kto miał już sprzedać to
      sprzedał? jeszcze ostatnie opcje, być może osłabienie pod nowy budżet ale w
      długim terminie to nie powinno wyglądać tak drastycznie. A co wg. ciebie stanie
      się z dolarem?

      Walutą jestem o tyle zainteresowany że wybieram się w roczną podróż RTW decyzję
      o wyjechaniu podjąłem w zeszłym roku przy korzystnych kursach. Dziś mój wyjazd
      zrobił się już 30% droższy - trudno. Ale czy to jest ostatni dzwonek aby
      zaopatrzyć się w walutę? i jaka najlepiej kupić no bo przecież nie dolara?
      • bieda_inwestor Wycena wedlug PPP 31.05.09, 21:20
        Sila nabywcza jeszcze o niczym nie swiadczy.Przynajmniej nie w krotkim terminie.
        Wytlumaczeniem moga byc koszty transportu lub szybkosc obrotu pieniadza w
        gospodarce. Polecam ten watek:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=17007&w=87764639&v=2&s=0
    • szczurek.polny Re: Nowa fala osłabienia Złotego? Tak to wygląda. 01.06.09, 00:19
      > Wygląda to tak, jakbyśmy zaczynali nową falę osłabienia PLNa, która
      > powinna wynieść kursy co najmniej do poprzednich szczytów z
      > lutego '09 (moim zdaniem szczyty te zostaną znacznie przekroczone)
      Niestety, ale sądzę, że jakieś 5,00 - 5,20 EUR/PLN to max. Powyżej tego zacznie
      działać "niewidzialna ręka rynku", czyli takie różne FCL z MFW, a jak tego
      będzie mało, to jest jeszcze przygotowane jakieś 20-25 mld EUR "planu
      pomocowego" z Unii. Na koniec rząd będzie wywierał presję na Skrzypka, aby
      bronić kursu przy pomocy rezerw NBP, ale po pierwsze nie wiadomo, czy do tego
      dojdzie, a po drugie nie wiadomo, czy Skrzypek ulegnie.
      W każdym bądź razie nie sądzę, aby teraz było znów "free falling" jak poprzednio
      - tym razem będzie interwencja w obronie kursu.
    • szutnik Nadchodzi umocnienie USD? Dollar Index Future 01.06.09, 22:14
      Kolejny wykres ku przemyśleniu - Dollar Index Future.
      RSI zawija się w strefie wyprzedania (poniżej 30 pkt - widoczne w
      zielonym kółku na wykresie), tworząc przy okazji drugie, wyższe dno,
      czyli robiąc dywergencję, a sam Dollar Index Fut jest na wyraźnym
      wsparciu na poziomie 78-79.
      Jeśli dodać do tego, że Daily Sentiment Index pokazuje ostatnio
      ponad 90% byków na Euro na parze EUR/USD, to ten dołek ma szanse być
      naprawdę istotny i poważny.
      Czy tak bedzie? Zobaczymy - przesłanki są istotne:
      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e4c351309392d40c.html
      Jak wpłynie umocnienie USD na waluty Regionu CEE? To zależy od tego,
      jakie to bedzie umocnienie. Ja sądzę, że dość spore. Ale więcej
      można będzie napisać, gdy to umocnienie się zacznie. Jeśli bedzie
      silne powinno raczej osłabiać waluty CEE.
      • pawstone Re: Nadchodzi umocnienie USD? Dollar Index Future 03.06.09, 18:05
        Trochę OT ale ma prośbę. Mógłbyś rzucić swoim AT-owym okiem na
        wykres Natural Gas? :
        Natrual Gas

        Czy to wygląda na zmianę trendu i prawdopodobny bliźniaczy rajd jaki
        się odbył na akcjach tylko trochę opóźniony? W połączeniu z
        prognozowanym przez Ciebie umocnieniem dolara, krótkoterminowy zysk
        byłby dodatkowo wzmocniony. Dodatkowo ryzyko wydaje się niewiekie bo
        NG jest na poziomie sprzed 6-7 lat i nie bardzo ma już gdzie spadać.

        Jeśli zechcesz wyrazić na ten temat swoją opinię to będę wdzięczny
        ale jak stwierdzisz że Ci to zaśmieca wątek to z góry przepraszam i
        proszę wtedy o skasowanie posta przez adminiów.

        Pozdrawiam
        • szutnik Re: Natural Gas 04.06.09, 10:04
          > Czy to wygląda na zmianę trendu i prawdopodobny bliźniaczy rajd
          jaki
          > się odbył na akcjach tylko trochę opóźniony?

          Obawiam się, ze nie. Jeśli będzie tak, jak się spodziewam, to
          wszystkie surowce powinny dostać po tyłku (także akcje i waluty
          krajów wschodzących czyli EM), a USD i JPY się umacniać.
          Nie widzę za bardzo możliwości, by dolar się umacniał, i surowce
          jednocześnie drożały.
          Schemat zachowania rynków od ok. 2001 r. jest taki:
          a) płynność rośnie: dolar i jen w dół, surowce, euro, waluty EM,
          częściowo akcje w górę
          b) płynność spada: dolar i jen w górę, inne aktywa w dół lub co
          najwyżej w bok

          Teraz albo już zaczynałaby się, albo wkrótce się zacznie, nowa fala
          deleverage'u na aktywach, podobna do tej z jesieni '08, choc skala
          spadków będzie różna dla różnych klas aktywów - może niektóre wejdą
          tylko w trend boczny. Na razie jednak powstawałyby formacje
          szczytowe, ktore zawsze jakiś czas się formują.
          Jeśli tak jest, to będziemy świadkami znaczącego umacniania się USD.

          Co zaś stricte do Nat Gas - wczorajsza (3.06)czarna świeca wygląda
          bardzo nieładnie, ale sytuacja wygląda mi tam na formowanie się
          trójkąta lub czegoś podobnego, tworzącego się w ruchu bocznym.
          Niestety, jeśli to coś takiego, to po okresie ruchu bocznego powinna
          przyjść kontynuacja w dół.
          Technicznie bardzo źle wygląda spadek kursu poniżej strefy 4,45-
          4,60, która 3-krotnie w latach 2003-06 powstrzymywała jazdę w dół.
          To, że strefa ta skutecznie powstrzymuje od góry obecne odbicie jest
          przesłanką niedźwiedziego zachowania kursu w przyszłości - jest
          dowodem na tzw. zmianę biegunów (złamane przez spadek wsparcie staje
          się oporem dla późniejszych prób wzrostu)
          Osobiście otwierałbym długie na Nat Gas dopiero wtedy, gdy strefa ta
          zostanie wyraźnie przekroczona, czego na razie nie widać.
          • pawstone Re: Natural Gas 04.06.09, 21:52
            Wielki dzięki!
    • robisc Re: Nowa fala osłabienia Złotego? Tak to wygląda. 03.06.09, 20:56
      juz zaczalem troche watpic w Twoja prognoze - za duzo TVN CNBC za malo Szutnika smile

      a tymczasem jutro pionowo w kierunku 5 PLN/EUR;
      www.pb.pl/a/2009/06/03/Lotwa_tonie2
      zaczalem tez ludzic sie, ze kryzys nas ominie, poniewaz pomimo istotnego
      pogorszenia wynikow firm w I kwartale, w zasadzie kredytobiorcy z mojego
      portfela karnie dotychczas splacali kredyty;
      cisza przed burza? niestety chyba tak; zatory platnicze przenosza sie z firmy na
      firme, ktora jedna po drugie traca plynnosc; kwestia niedlugiego czasu sa
      zajecia komornicze ze strony ZUS i US, ktore egzekwuja naleznosci bezwzglednie;
      po takim zajeciu firma w zasadzie jest skreslona jako wiarygodny kredytobiorca i
      tak spirala niewyplacalnosci nakreca sie;

      w obrocie zaczyna brakowac plynnosci i gotowki; dzis nie jest wielkim wyczynem
      zwiekszyc sprzedaz, natomiast problemem jest dostac zaplate za faktury;

      czywiscie sa to uwagi generalne; jest mnostwo firm ciagle doskonale sobie
      radzacych, ale tych z problemami przybywa w zastraszajacym tempie; fala
      upadlosci wciaz przed nami;
      • przycinek.usa koniec kryzysu? 04.06.09, 06:04
        on trwa i najwyrazniej rozwija sie caly czas.

        U mnie 376 firm dziennie sklada papiery do sadu po bankructwo,
        www.reuters.com/article/ousiv/idUSTRE5516FX20090602
        tworzy sie powoli ogromny zator platniczy zgodnie z moim przewidywaniem sprzed 2
        lat. Wszystkie firmy sa powiazane siecia kredytowa i kazdy bierze na kreche.
        Problem w tym, ze obecnie nikt nikomu nie placi.

        Chinczycy przestali byc grzecznym dostawca taniego barachla a ceny detaliczne w
        Chinach zaczynaja przekraczac ceny w lokalnych sklapach u mnie. To powinno
        doprowadzic do rownowagi handlowej, bo popyt spada, a bezrobocie dalej rosnie.
        To nawet dobrze, ale bez deficytu w handlu nie bedzie chinskiej incjatywy w
        kupowaniu obligacji, prawda? I nie trzeba byc Tuskiem, aby zrozumiec co sie
        stanie z kursem waluty, prawda?

        ADP wlasnie podalo, ze 532k ludzi stracilo prace w maju,
        www.adpemploymentreport.com/pdf/FINAL_Report_May_09.pdf
        co oznacza, ze liczba kupujacych towary bedzie mniejsza.
        Bernanke chyba wpadl w panike i wygaduje glupoty, ze rzad powinien ograniczac
        deficyt. A dopiero rozglaszal, ze nalezy podtrzymywac wydatki publiczne i
        drukowac, bo jest kryzys. Czy Bernankie zmienil zdanie, czy moze pod lysina
        pojawily sie przeblyski?
        Obligacje spadaja, 10 latki podniosly ceny kredytow hipotecznych w dwa miesiace
        tak, ze kupujacych od nowa nie stac na zakupy domow, a USDA podalo, ze 33.2
        MILIONY amerykanow dostaja food stamps, czyli pieniadze na zakup zywnosci.
        www.reuters.com/article/domesticNews/idUSTRE55270Y20090603
        sprzedaz samochodow spadla w maju o blisko polowe, niezaleznie od marki, jak
        ktos chce to niech sobie poszuka szczegolow, ja tylko dam link tu:
        online.wsj.com/mdc/public/page/2_3022-autosales.html
        Wiec spadaja dochody budzetowe, deficyt mamy juz 2T a szef GM w dzisiejszym
        publicznym przesluchaniu powiedzial, ze GM dostanie pomoc publiczna na 50
        miliardow dolarow. Rzad rozpiepsza pieniadze na lewo i prawo, Kalifornia
        bankrutuje, San Francisco bankrutuje, zaraz zrobi sie kolejka do FED o pieniadze
        a w miedzy czasie Tim Geithner zostal wysmiany przez chinskich studentow w
        czasie wykladu, kiedy powiedzial, ze chinskie inwestycje w USA sa bezpieczne.
        www.businessinsider.com/chinese-students-laugh-at-tim-geithner-2009-6
        Na to wszystko Tusk gada, ze Polska jest oaza na pustyni i zaraz okazuje sie, ze
        nie ma chetnych na obligacje u sasiadow. To pewnie dlatego, ze w Polsce jest oaza.

        Wszyscy wiedza, ze przez te obligacje to szwedzkie banki straca miliardy.
        Najprawdopodobniej dlatego JPM wczoraj wydal rekomendacje ... kupna DnBNOR!

        Z tych wszystkich wspanialych wiadomosci okazalo sie ze Northwestern Mutual
        kupil zlota za 400 milionow dolarow, chinczycy kupili juz 400 ton, a w
        Canadyjskiej mennicy nie moga sie doliczyc ani zlota, ani srebra, taki panuje na
        rynku entuzjazm "post" kryzysowy.

        www.calgaryherald.com/Business/Canadian+Mint+account+missing+gold+silver/1658767/story.html
        Na kazdym kroku sa reklamy skupow zlota a po domach chodza naganiacze i placa
        keszem za kazda forme zlota. Wprawdzie Bill Gross z PIMCO twierdzi ze obligacje
        spadna, ale co tam, przeciez mamy dzielnego lysonia z FED co zaraz dodrukuje...
        Taki to jest koniec kryzysu.

        Zdumiewa mnie ta beztroska towarzyszy politykow z kraju nad Wisla.
        Pisalem, ze w Polsce tez tak bedzie, ze nie bedzie chetnych na obligacje. Ale
        tymczasem w Polsce kryzysu niet. NIE MA KRYZYSU.
        Polska to OAZA. Wszyscy wsadzili glowy pod poduszki i kryzys zniknal.
        • przycinek.usa Re: koniec kryzysu? 04.06.09, 06:13
          jeszcze ubawila mnie ta informacja:
          www.businessinsider.com/goldman-sachs-hires-ex-sec-chief-levitt-2009-6
          Przeciez to jest po prostu kabaret! Trzeba byc naprawde slepym i glupim, aby nie
          widziec co tu sie dzieje. Na szczescie ekonomia rzadzi sie swoimi prawami i ten
          caly burdel po prostu skoryguje sie. My zblizamy sie do krawedzi przepasci a nie
          zadnego dolka.
          • przycinek.usa cytat 04.06.09, 06:26
            komentarz z:
            globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=13826
            "Reuters story by Alister Bull. The headline: Federal Reserve puzzled by yield
            curve steepening.

            Translation, the Fed doesn't know what is going on, but they are really scared."


            a tu powolany artykul:
            www.reuters.com/article/ousiv/idUSTRE54U1NZ20090531

            Tlumaczenie dla osob niewtajemniczonych - rynek reaguje dokladnie tak jak
            przewidywalismy na forum, a nie tak, jak wyobrazalby sobie FED. Przypominam, ze
            scenariusz dla PLN w polowie ubieglego roku byl taki, ze spadek do grudnia 08,
            male odbicie i caly 2009 rok w dol.
            • emaniana konsekwencje 04.06.09, 08:03
              A mnie zastanawia beztroska z jaka tu niedzwiedzie sie wypowiadają (sam jestem
              niedzwiedz). Jesli to prawda co mowicie to politycy nie beda siedziec i czekac.
              Oni cos zrobia.
              Sam mam z 5 pomyslow na ucieczke do przodu.
          • emaniana Re: koniec kryzysu? 04.06.09, 07:54
            > My zblizamy sie do krawedzi przepasci a ni
            > e zadnego dolka.

            Od wrzesnia czekam na te spadki wink
            Na razie troche wtopilem.

            Te teksty o wysmianiu w Chinach sa raczej smieszne. Ba nagonka na Chiny juz sie
            rozpoczela. Nawet dysydenci oddaja sie do wiezienia by narobic szumu.
            Jesli Chiny nie beda kupowac to USA zrobia im nastepna rewolucje. Pomaranczowa
            juz byla , z rozami tez, to moze plastikowa?)

            A te teksty o zlocie to juz przeginasz. Sprawdzilem. 3 raz probuje przebic 1000
            punktow i nic. Zreszta jak kryzys to ludzie nie maja za co jesc wiec nie kupia
            zlota.

            Mamy hosse. A gielda wyprzedza rynek o 1/2 roku. I tak to wyglada. We wrzesniu
            lub styczniu zobaczysz odbicie i w realu.

            Najgorsze tylko, ze moze zywnosc zniknac ze sklepow bo sie ludzie przestrasza.
            Mielismy banke na akcjach dlaczego nie na chomikowanie zapasow w domu?
            • przycinek.usa Re: koniec kryzysu? 05.06.09, 05:21
              Przeciez to mialo byc smieszne. Taka byla moja intencja.
              Tu inny komentarz:
              www.growthstockwire.com/archive/2009/jun/2009_jun_04.asp
              Zloto wyglada interesujaco technicznie i fundamentalnie.
              Na pewno nie wyglada na szczyt na zlocie. Wrecz przeciwnie. Nastepuje 4 atak na
              opor, a takie ataki koncza sie zwykle dynamicznymi i wielkimi wybiciami w gore.

              Nie ma zadnej hossy - to jest wielkie odbicie bessowe i w kazdej bessie zdarza
              sie tylko jeden raz. Kazde kolejne bedzie slabsze.

              Obecnie wbrew wszystkim naokolo nastepuje powolny proces degradacji rynku i
              nawet jesli jakies firmy zyskaja, to wiekszosc straci.
              To przelozy sie na kursy akcji z opoznieniem. Trzeba tylko czekac z pieniedzmi.
              Najlepiej trzymac taki walor, ktory nie spadnie. Dlugoterminowo na akcjach mozna
              stracic wszystkie pieniadze. Na zlocie dlugoterminowo na pewno nie stracisz
              wszystkich pieniedzy.
              Z tej formacji technicznej golym okiem widac perspektywe wybicia na $1700 za
              uncje. Powinno to nastapic w ciagu 2 lat.
        • fajnyrys Re: koniec kryzysu? 08.06.09, 22:34
          przycinek,
          ale co wg. Ciebie politycy (zapewne chodzi o rządzących), powinni
          powiedzieć ludziom w takiej sytuacji?
          "Uwaga idzie kryzys, kupujcie złoto, broń i kartofle"
          nie wiem min fin ma zrobić konferencję i powiedzieć: "Uwaga wkrótce
          będę miał problem z fiansowaniem długu".
          Jestem ciekaw, zupełnie serio pytam, co Ty byś głosił na miejscu
          tych polityków?

          Staram się słuchać z dużą uwagą poliyków, którzy ten kryzys widzą, a
          właściwie w tym wypadku z polityczej kalkulacji wygodniej im o nim
          dużo mówić, czyli np. niejakiego C.Mecha. Ostatnio w radio była z
          nim rozmowa i dziennikarz spytał się go, co on by zrobił na miejscu
          minfina. Na pierwszym miejscu wymienił "lepsze wykorzystanie środków
          unijnych".
          Jak dla mnie z wielkiej armaty to nie wystrzelił, raczej uświadomił
          mi, że wielu realnych recept to nie ma.

          Rzadzący politycy z pragmatycznego punktu widzenia nie będą dudnili
          o kryzysie za swoich rządów, bo czym to się kończy pokazał Bauc z
          AWS i 80 mld. dziury. Media wówczas LSDowskie ich zjadły - pamiętam
          programy red. Kwiatkowskiego. Od strony politycznej to samobójstwo.
          Od strony gospodarczej konsekwencje mogłyby być jeszcze większe,nie
          wiem czy ktoś sobie wyobraża jakie.

          Jakby PIS, LSD, czy kto inny był teraz przy władzy czuję, że wcale
          nie byłoby inaczej.

          BTW wpowiadała sie dzisiaj specjalistka open finance o rynku
          nieruchomości. kolejny już raz jest teraz najlepszy okres na
          kupowanie (jakby koledzy nie wiedzieli), choć w dalszej części
          wywiadu się okazało, że ... szacują, że ceny będą spadać jeszcze do
          IIQ2010, a później liczą na odbicie ale tak na prawdę to zależy, co
          z realną gosp. - no po takim tekście ludziska rzucili się na
          zakupy wink
          i co mamy się na panią obrażać? wyciągajmy raczej każdy swoje
          wnioski

          pozdrawiam
      • szutnik Re: Nowa fala...Robiemu 04.06.09, 10:28
        robisc napisał:

        > juz zaczalem troche watpic w Twoja prognoze - za duzo TVN CNBC za
        malo Szutnika smile
        Nawet nie wiesz, jak chcę się pomylić. Co wtedy tracę? Najwyżej
        dobre imię mojego nicka smileco chyba nie jest zbyt wielkim problemem -
        najwyżej powtórzyłbym manewr Bush'a, gdybyście mnie za fest
        wyśmiewali smile .
        Gdy się nie mylę, tracimy wszyscy, a niedźwiedzia i tak nikt nie
        lubi smile. To tylko byki, jak prognozy im się sprawdzają, są noszone
        na rękach smile Poza tym przydałoby się, żeby te moje prognozy
        przekładały się wyraźniej na mój majątek smile- na razie jakoś tak
        umiarkowanie chcą to robić smile

        Co do Łotwy - moim zdaniem dzielą nas dni od momentu, gdy odrzucą
        pega do EUR. Im wcześniej to zrobią, tym lepiej dla nich (tym mniej
        stracą resztek rezerw walutowych). Jednak jak znam życie, beda
        próbować do końca walczyć przeciw rynkowi.
        Tyle, ze nam jest łatwo stać z boku i podpowiadać.
        Jeśli Rząd już teraz odrzuci pega - narazi się na krytykę ludzi
        tkwiących po uszy w kredycie walutowym i pewnie ludność uznałaby ich
        za winnych tej sytuacji, z ciąganiem w przyszłości po sądach i
        trybunałach stanu włącznie.
        Z rządowego punktu widzenia bezpieczniej bronić pega tak długo, jak
        się da, a potem rozłożyć bezradnie ręce i powiedzieć "Przykro nam,
        splajtowaliśmy my, jako rząd i Wy, jako obywatele, którym raty
        kredytowe podskoczyły właśnie 5-6 krotnie", bo sądzę, że nową
        równowagę łat złapie tak na poziomie 15-20% obecnej swej wartości.
        Tam chyba nie ma już dobrego wyjścia i można tylko czekać na wyrok.
        • poszi Re: Nowa fala...Robiemu 04.06.09, 17:55
          > Gdy się nie mylę, tracimy wszyscy

          Trudno ocenić, co jest dobre, a co złe w tym wypadku. Nie ma najmniejszej
          wątpliwości, że słaby złoty stanowi teraz amortyzator dla gospodarki i gdybysmy
          mieli peg, to byłoby gorzej (a i wcześniej bańka kredytowa by się rozbuchała
          bardziej). Kryzys bankowy, gdyby się pojawił, to nie byłoby nic miłego, ale
          kryzysy przynoszą też często coś dobrego. To jak gorączka w chorobie. Może
          stanowiłoby to impuls do zmiany modelu gospodarczego, polegajacego na pompowaniu
          kredytów konsumpcyjnych, na zadłużaniu się w walutach i na ekspansji
          pasożytniczego sektora finansowego. Jak ludzie nie dostaną obuchem w głowę, to
          nie mądrzeją smile Jesli to nie zostanie naprawione, to pojawią się problemy w
          przyszłości.

          > Co do Łotwy - moim zdaniem dzielą nas dni od momentu, gdy odrzucą
          > pega do EUR.

          Nie. To jeszcze chyba nie są dni, ale być może już tylko tygodnie. Myślę, że
          jest 50% szans, że peg padnie jeszcze do końca lata.

          > Im wcześniej to zrobią, tym lepiej dla nich (tym mniej
          > stracą resztek rezerw walutowych).

          Nie tylko dlatego. Każdy dzień obecnej sytuacji, to dzień stracony. Oni nie
          staną na nogi dopóki nie poprawia konkurencyjności.

          > Jeśli Rząd już teraz odrzuci pega - narazi się na krytykę ludzi
          > tkwiących po uszy w kredycie walutowym i pewnie ludność uznałaby ich

          Ja myśle, że to nie tylko to. Oni mają ten peg wpojony jak mantrę. Oni nie
          wyobrażają sobie niczego innego. Rząd spokojnie mógł zdewaluował łata już przy
          okazji pomocy z MFW. Mogli zwalić, że MFW wymagał dewaluacji (nieoficjalnie
          wiadomo, że MFW to sugerował). Bez tego planu z MFW, to oni już by leżeli na
          deskach.

          > kredytowe podskoczyły właśnie 5-6 krotnie", bo sądzę, że nową
          > równowagę łat złapie tak na poziomie 15-20% obecnej swej wartości.

          Tak źle raczej nie będzie, ale sugestie, że dewaluacja wyniesie 30% to kpina
          (jeszcze zależy, czy to należy rozumieć, że łat spadnie o 30%, czy euro wzrośnie
          o 30%). Myśle, że równowaga jest na poziomie łata rzędu 40-50% obecnej swojej
          wartości, bo tego rzędu dewaluacje były w czasie kryzysu azjatyckiego (spadki
          były ok 40-50% za wyjątkiem Indonezji, gdzie spadek waluty sięgnął 80%; myślę,
          że sytuacja na Łotwie jest gorsza niż wtedy w Tajlandii czy Malezji wtedy, ale
          lepsza niż w Indonezji).
          • pawel-l Re: Nowa fala...Robiemu 05.06.09, 08:02
            poszi napisał:

            > Nie ma najmniejszej wątpliwości, że słaby złoty stanowi teraz
            > amortyzator dla gospodarki

            A ja myślę że to jest jeszcze jeden mit. Zarówno import jak i
            EKSPORT (troche wolniej) spadają.

            Taka naprzykład Holandia też sobie radzi całkiem dobrze.

            Moim zdaniem o wszystkim decyduje skala poprzedniego boomu
            kredytowego. Czy większy boom tym większe załamanie. USA, Hiszpania,
            Łotwa, Rosja.
            Rosja ma minimalną wymianę handlową. To że rezerwy nie przyrastają
            nie powinno być takim problemem. Problemem jest, że wszyscy brali na
            kredyt. I dlatego GDP spada o 10%.
            • szutnik Re: Nowa fala...Pawłowi 05.06.09, 09:46
              pawel-l napisał:

              > poszi napisał:
              >
              > > Nie ma najmniejszej wątpliwości, że słaby złoty stanowi teraz
              > > amortyzator dla gospodarki
              >
              > A ja myślę że to jest jeszcze jeden mit. Zarówno import jak i
              > EKSPORT (troche wolniej) spadają.

              Myślę, że Poszi ma jednak sporo racji. I to nie dlatego, że jakoś
              wyraźnie nam wzrósł eksport, ale wskutek wypchnięcia części
              drożejącego importu z rynku krajowego i zastąpienia go przez tańszą
              obecnie produkcję krajową.
            • emaniana Re: Nowa fala...Robiemu 05.06.09, 10:03
              > Rosja ma minimalną wymianę handlową. To że rezerwy nie przyrastają
              > nie powinno być takim problemem.

              Ale rezerwy przyrastają w Rosji.
            • poszi Re: Nowa fala...Robiemu 05.06.09, 11:09
              > A ja myślę że to jest jeszcze jeden mit. Zarówno import jak i
              > EKSPORT (troche wolniej) spadają.

              To nie jest najważniejszy czynnik, ale jest. Wszyscy uczestniczą w wypadku
              samochodowym, ale Polsce się odpaliła poduszka powietrzna. smile Jak napisał
              szutnik i co już też podkreślałem nie chodzi o eksport, ale o substytucję
              importową, ponadto o handel przygraniczny (który nie wchodzi oficjalnie do
              eksportu). To widać po danych GUS i to widać w różnych anegdotycznych
              materiałach (choćby wzrost popularności wakacji krajowych kosztem
              zagranicznych). Słaby złoty (jeśli się utrzyma) też pomoże w odbiciu i dopiero
              wtedy będzie widać różnicę między Polską i Słowacją.

              > Taka naprzykład Holandia też sobie radzi całkiem dobrze.
              > Moim zdaniem o wszystkim decyduje skala poprzedniego boomu
              > kredytowego.

              Też, ale sytuacja jeszcze się nie wyklarowała i moim zdaniem ważniejsza jest
              szybkość pękania bańki kredytowej, a nie jej poprzednia wielkość. Śmiem
              twierdzić, że w Polsce boom kredytowy był spory, większy niż np. w Czechach, ale
              on się jeszcze nie zamienił w kontrakcję kredytową. W Holandii też była ogromna
              bańka, ale widocznie pęka wolniej.

              > USA, Hiszpania,
              > Łotwa, Rosja.

              To nie jest wszystko. Najgorzej w krajach rozwiniętych radzą sobie eksporterzy
              dóbr inwestycyjnych, czyli Japonia i Niemcy. To kraje, które były wierzycielami,
              a nie dłużnikami, gdzie nie było boomu kredytowego. Japonię niesłychanie dotknął
              też umacniający się jen.


              Polska ma kilka amortyzatorów. Słaby złoty. Stimulusy na Zachodzie, zwłaszcza
              akcje wymiany samochodów w Niemczech i Włoszech, których konsumenci rzucili się
              na auta z niższej półki, w których się Polsce specjalizuje. Duży udział eksportu
              rolnego, a mały dóbr inwestycyjnych. Wreszcie bezwładność. "Dzieci franka"
              jeszcze karnie spłacają kredyty, bo to są bardzo młode kredyty, mieli niskie
              marże i stopy w CHF spadły do niemal zerowego poziomu. Część z tych czynników
              przestanie działać za niedługo, więc zobaczymy.
          • szutnik Re: Nowa fala...Poszi'emu 05.06.09, 09:59
            poszi napisał:

            > > Co do Łotwy - moim zdaniem dzielą nas dni od momentu, gdy odrzucą
            > > pega do EUR.
            >
            > Nie. To jeszcze chyba nie są dni, ale być może już tylko tygodnie.
            Myślę, że
            > jest 50% szans, że peg padnie jeszcze do końca lata.

            Łat będzie się trzymał jako tako tak długo, jak długo
            będzie...drożało Euro. Wiem, że to brzmi śmiesznie smile ale zaraz
            wytłumaczę, czemu tak myślę.
            Drożenie Euro do USD i JPY (także i surowców) jest objawem
            przestawienia wajchy globalnego przepływu kapitału na "ku ryzyku, bo
            jest płynność". Wajcha została przestawiona w tę pozycję mniej
            więcej z początkiem tego roku (na różnych rynkach róznie). Gdy
            wajcha zostanie przestawiona w położenie "od ryzyka, brać zarobione
            ze stołu" nastąpi posucha kapitałowa, która załamie łata. Moim
            zdaniem do takiej zmiany jest już względnie blisko, stąd napisałem o
            dniach raczej niż tygodniach.
            Moim zdaniem szansa na to, że peg na łacie ostoi się do końca lata
            jest bliska 0%.
            • poszi Fifty-fifty 05.06.09, 11:34
              > Moim zdaniem szansa na to, że peg na łacie ostoi się do końca lata
              > jest bliska 0%.

              Bez bailoutu tak. Bez pomocy z MFW oni by już zresztą padli wcześniej. Teraz
              jednak nie spełniają warunków dalszej pomocy.

              Natomiast jest pewna szansa, że banksterzy zachodni i tak wylobbują bailout:
              gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,69866,6690454,_FT___Tragedia_Lotwy__dewaluacja_moze_wprowadzic_na.html
              Łotwa jest na tyle mała, że można ich bailoutować w nieskończoność. To nie ma
              sensu, w interesie Łotwy jest porzucić pega. Myślę, że w interesie wierzycieli
              też, bowiem Łotwa i tak zrobi default, a im szybciej staną na nogi, tym więcej
              można będzie odzyskać restrukturyzując zadłużenie. Ale w interesie zarządów
              banków i polityków niekoniecznie pęknięcie pega jest korzystne (o czym pisałeś
              wyżej). Utrzymywanie fikcji pozwala na przesunięcie problemów na później. A
              zarządy zachodnich banków mogą ciągnąć dalej bonusy z papierowych zysków.

              > Łat będzie się trzymał jako tako tak długo, jak długo
              > będzie...drożało Euro. Wiem, że to brzmi śmiesznie smile ale zaraz
              > wytłumaczę, czemu tak myślę.

              Generalnie tak, ale tamte problemy są chyba tak duże, ze ustawienie "wajchy" nie
              ma znaczenia. Uważam, że jedyna szansa utrzymania pega to kolejny bailout.

              P.S Może mi ktoś jeszcze raz powiedzieć, po kiego diabła Polska pożyczała
              Łotwie? Mam wrażenie, że machanie szabelkami to jakiś sport narodowy.
    • pawstone Re: Nowa fala osłabienia Złotego? Tak to wygląda. 08.06.09, 11:39
      No i jak to wygląda teraz? Dolar już po 3,28. Czyżby się zaczęło?
      • szutnik Waluty zbierają siły. To początek nowej fali 08.06.09, 12:10
        5-falowe struktury intraday, widoczne na walutach pokazują, że rynek
        będzie ciągnął na osłabienie PLN-a. Na razie tempo ruchu jeszcze
        niewielkie, i tak powinno być do momentu, aż zakończy się pierwszy
        korekcyjny wzrost Euro na EUR/USD (czyli Euro zrobi nowy, niższy
        szczyt intraday od tego z 3.06.09)Po tym pierwszym korekcyjnym
        szczycie powinno przyjść zasadnicze osłabienie europejskich walut i
        zarazem umocnienie USD.
        Taka sytuacja bedzie sprzyjać silnym ruchom osłabiającym PLNa
        zarówno do EUR czy CHF jak i USD
        • pawstone Re: Waluty zbierają siły. To początek nowej fali 22.06.09, 14:53
          Dzisiaj ostra jazda. Chyba trzeba odświeżyć wątek smile

          Pozdrawiam
    • majly Re: Nowa fala osłabienia Złotego? Tak to wygląda. 17.07.09, 22:56
      Nie sądze, aby PLN przekroczył 5zł do euro i 4 do $.
      W najgoszym wypadku trend boczny do końca recesji z max 5zł za eurona.
      Polska gospodarka wcale żle sie nie trzyma i rynek wewnętrzny. Końca roku bym sie tylko obawiał i wzrostu bezrobocia. Ale też juz sam widzę, że nieśmaiło inwestycje ruszaja. Pierwszy strach chyba minął a banki wydaje sie zaczynają działać.
      Technicznie to jesteśmy na granicy wsparcia i jeśli zostanie przekroczone to powoli zejdziemy w granice poniżej 4 zł za euro.
      • robisc Re: Nowa fala osłabienia Złotego? Tak to wygląda. 21.07.09, 22:10
        majly napisał:

        "Pierwszy strach chyba minął a banki wydaje sie zaczynają działać."

        to chyba jednak przewidzenia; banki jeszcze chwile beda lizac rany; wojna
        depozytowa trwa w najlepsze
    • robisc ooo...jestem zaskoczony 21.07.09, 22:06
      odkad Jankowiak nie jest juz tuba BRE stal sie jakis taki bardziej wyrazisty smile;
      nigdy bym jednak nie przypuszczal, ze bedzie wtorowal Szutnikowi

      wyglada na to, ze na foreksie jeszcze dlugo bedziemy miec ruletke; tymczasem
      coraz wieksza publika wierzy w dalsza aprecjacje PLN i zajumuje dlugie pozycje

      To jeszcze nie hossa

      wtorek 21 lipca 2009 17:31
      Jankowiak: Złoty może tracić
      » Jankowiak: Złoty może tracić Zamknij X
      Jankowiak: Złoty może tracić
      fot. sxc.hu
      Jankowiak: Złoty może tracić

      Na światowe rynki zdaje się wracać optymizm. Indeksy giełdowe rosną, a złoty i
      inne waluty krajów wschodzących umacniają się. Jednak nie można liczyć na
      kontynuowanie tego trendu. "Uważam, że miejsca na dalsze wzrosty nie ma. Euro za
      kilka miesięcy uplasuje się w przedziale 4,40-4,50 zł" - mówi Janusz Jankowiak
      główny ekonomista Polskiej Rady Biznesu.


      WIG 20 przekroczył poziom 2000 punktów. W tych rejonach nie był od października
      ubiegłego roku. "Inwestorzy uwierzyli, że gorzej być już nie może" - komentuje
      Janusz Jankowiak. Dodaje jednak, że nie oznacza to powrotu do gospodarczego
      prosperity, a tylko wyhamowaniu spadku. Z tego powodu, jego zdaniem, WIG 20
      pozostanie na dłużej na poziomie zbliżonym do obecnego.

      Jak będzie zachowywał się rynek walutowy? Tu Janusz Jankowiak też nie widzi
      wielu szans na umacnianie się złotego. "Wiele wskazuje na to, że pod koniec roku
      będziemy płacić za euro nawet 4,50 zł" - mówi Jankowiak. Oznacza to, że frank
      może znów zbliżyć się do 3 zł.
      • szutnik Re: ooo...jestem zaskoczony 21.07.09, 23:22
        Witaj Robi,

        Ja nadal podtrzymuję to, co tu wyżej napisałem - średnio i
        długoterminowo złoty będzie tracić.
        Jankowiak patrzy na budżet i widzi to samo z innej strony.

        Ostatnio mam nieco mniej czasu, a do tego ten, który mam dla sieci i
        komputera, wykorzystuję głównie na budowę i pisanie mojego nowego
        bloga [zareklamuję, a co mi tam, choć na razie nie ma tam prawie nic
        do czytania, jedynie spis literatury smile ]:
        songmun.blox.pl/html
        W tej chwili pracuję nad 2 tekstami do wrzutu na bloga - jednym
        prostszym, o sytuacji w bankach europejskich i mozliwych
        konsekwencjach dla Polski (nic odkrywczego dla piszacych na tym
        forum, ale coś chcę dać by blog nie stał za długo martwy) i drugim,
        większym o walutach właśnie. Pomału robi mi się z niego duży, 2
        częściowy esej. Spróbuje tam zawrzeć moje zaktualizowane widzenie
        spraw.
        • dietaoptymalna.com Szutnik 22.07.09, 00:37
          ściągnęłam Glenna Nelly na kompa, ale tego otworzyć się nie da. Przy
          otwieraniu prosi o jakieś hasło. :-0
          • szutnik Re: Glenn Neely 22.07.09, 04:17
            Pod spodem na stronie hasło napisane smile, ale skopiuję je tu jeszcze
            raz:

            Password: http://www.forex-book.org
            • dietaoptymalna.com Normalnie... działa :-) 22.07.09, 20:49
              z tym osłabieniem złotego może wozić podnie jak na ropie swego
              czasu...
              • dietaoptymalna.com znaczy się 22.07.09, 20:50
                z umocnieniem... smile
        • szczurek.polny Re: ooo...jestem zaskoczony 22.07.09, 21:48
          > Jankowiak patrzy na budżet i widzi to samo z innej strony.

          Hmm... Akurat problemy budżetu działają i działać będą w kierunku umocnienia
          złotego. Nie mogąc zaspokoić potrzeb pożyczkowych na wewnątrz, rząd robi co
          może, aby pozyskać finansowanie z zewnątrz.

          1. Zaliczki z funduszy unijnych - do czerwca 21,0 mld PLN, około 2 mld PLN
          każdego miesiąca więcej niż w roku ubiegłym. Powiedzmy, że do końca roku rząd
          może liczyć na jeszcze 5 mld EUR.
          2. Ostatnie emisje obligacji denominowanych w USD, gdzie silnie preferowani są
          inwestorzy zagraniczni, przychodzący ze "świeżym" dolarem, który dopiero
          zostanie wymieniony na złotówki. Na razie 3,5 mld USD, ale sądzę, że z tego
          źródła może być nawet 15 mld USD.
          waluty.wp.pl/kat,,title,Krajowi-inwestorzy-zbulwersowani-przebiegiem-dolarowej-emisji,wid,11335340,wiadomosc.html?ticaid=186e4
          3. "Platynowa karta kredytowa Rostowskiego", czyli FCL z MFW - jak sądzę jeszcze
          nie ruszona, ale nie po to rząd brał, a MFW dawał, żeby była niepotrzebna.
          Następne 20 mld USD.
          4. W końcowym etapie padania budżetu możemy liczyć jeszcze na jakiś "plan
          pomocowy" z UE. Ja szacuję wartość takiego planu na 25 mld EUR.

          Tak więc przez rynek musi się jeszcze przewalić około 80 mld USD (albo 60 mld
          EUR, jak komu wygodniej liczyć) zanim rządowi ostatecznie skończą się pieniądze
          i będzie Łotwa. Im większe problemy budżetu tym to przewalanie szybsze, a
          umocnienie PLN większe. Jeśli nie zajdą "nieprzewidywalne okoliczności", to
          Łotwa w Polsce jeszcze nie w 2009 i nie w 2010.
    • szutnik Oto moje zaktualizowane widzenie sprawy 25.07.09, 01:48
      songmun.blox.pl/2009/07/EURPLN-sytuacja-po-24072009.html
      • majly Re: Oto moje zaktualizowane widzenie sprawy 25.07.09, 04:40
        Uparłeś sie na to osłabienie złotego.
        Może zmień skalę na szerszą np na wykres conajmniej 3 letni. Tam będzie mniej fal widać i tak szybko złoty nam nie upadnie.
        • robisc Re: Oto moje zaktualizowane widzenie sprawy 25.07.09, 12:09
          no nie, najpierw prognozuje dalsza aprecjacje do 3,90, a potem sie zobaczy smile

          nie sadze, abysmy juz we wrzesniu mieli odwrocenie trendu na PLN; stawiam na
          pazdziernik-listopad, kiedy juz wyraznie bedzie widac dramat w inwestycjach i
          poglebia sie problemy budzetu
          • majly Re: Oto moje zaktualizowane widzenie sprawy 25.07.09, 14:10
            No tak. Zima może byc mroźna i na światło dzienne moga wyjść wszystkie brudy, brak nowych inwestycji, skoncza się stare iwnestycje, brak nowych zamówień, puste porfele i same dlugi a w grudniu bezrobocie na gwiazdkę.

            A dla budzetu dobrze zrobi brak pieniedzy, bo zmusza do cięć, oszczedności, rozsądku i zmian. Budżet to worek bez dna.
            Mogliby zmniejszyc jeszcze ten VAT "liberalowie" z rządu, aby zwiększyc obroty w przedsiebiorstwach.
            • przycinek.usa Re: Oto moje zaktualizowane widzenie sprawy 25.07.09, 19:35
              a co bedzie ze zlotym, jesli w USA treasury bedzie chcialo sprzedac obligacji za
              np. 200 miliardow $ tygodniowo? Czy rynek ty lyknie? Bo jesli tak, to nie ma
              problemu dla zlotego, ale jesli nie, to co?? Wzrosnie oprocentowanie, prawda? A
              co sie stanie jak wzrosnie oprocentowanie? Kapitaly spekulacyjne wyjada z
              emerging markets. Prawda? A wtedy? Zloty spadnie.

              PLN idzie w gore, dopoki na rynku jest OK. Hossa = PLN w gore. Zalamanie sie
              obligacji w USA = PLN w dol.

              Acha, zapomnialbym, w tym tygodniu Tresury sprzedaje 235 miliardow w roznych
              zapadalnosciach.... To jest ...12 tysiecy miliardow dolarow rocznie. Hmmm.... To
              co zrobi PLN? No co zrobi?
              • dorota_3 To co zrobi PLN? No co zrobi? 25.07.09, 20:10

                Umocni się smile
                1. Solidniejsze podstawy gospodarki niż na Zachodzie - trzyma nas
                popyt konsumpcyjny w niewielkiej części z kredytu pochodzący.
                2. Mniej dodrukowujemy niż inni.
                3. Przed wejściem do ERM2 eurozona podkręci PLN, żebyśmy nie weszli
                do strefy po niekorzystnym dla nich słabym kursie PLN.
                • robisc Re: To co zrobi PLN? No co zrobi? 25.07.09, 20:43
                  "Solidniejsze podstawy gospodarki niż na Zachodzie"

                  wychodzac z tego zalozenia dalej rozumowanie bez zarzutu; tylo czy zalozenie
                  jest prawdziwe? wiosna przyszlego roku powinnismy juz wiedziec; do tego czasu
                  lepiej byc ostroznym w prognozach
                • majly Re: To co zrobi PLN? No co zrobi? 25.07.09, 22:17
                  Ja myślę Dorota, ze niewielkie znaczenie tu ma kondycja naszej gospodarki dopóki nie zacznie ona byc w stanie krytycznym albo tygrysem europy.
                  O kursach decyduja przeplywy swiatowe. Raz przyplywaja do nas i do regionu pieniadze z Londynu i NY a raz odplywaja i one maja znaczny udział co widać po ostatnim polroczu. Takze tak jak mowi Przycinek ssanie na rynku amerykanskim moze miec ogromny wplyw na brak ssania u nas. A polski kapitał i tak sie podczepia pod trendy, ktore przychodza z zachodu, wiec przeciwagi nie bedzie. Łacznie z polskimi bankami, tfi itd. Tak wiec fundamenty nawet dobre nie maja tu chyba az takiego znaczenia.
                  W wejście do eurozony na razie nie wierze i mam nadzieje ze nigdy nie nastapi i na dzien dzisiejszy to niebezpieczenstwo przewrotnie dzieki kryzysowi sie oddalilo.
                • przycinek.usa Re: To co zrobi PLN? No co zrobi? 26.07.09, 05:15
                  dorota_3 napisała:

                  >
                  > Umocni się smile



                  To ja zadam pytanie pomocnicze - jezeli dwie waluty maja rozna stope procentowa,
                  to ktora waluta sie wzmocni?

                  Albo inaczej - dlaczego zloty mialby nie spasc, gdyby rentownosc obligacji w USA
                  przekroczyla rentownosc w Polsce?

                  No ale oczywiscie w Polsce sa solidniejsze podstawy niz gdzie indziej, mowilo to
                  slonce andow i w zasadzie musze sie zgodzic.
                  Sila rzeczy, bo udowadniac tego osobiscie poprzez inwestycje bezposrednie nie
                  zamierzam. To wymagaloby zbyt wielkiej odwagi i determinacji.


                  > 2. Mniej dodrukowujemy niż inni.

                  bezwzglednie, bo w relacji do PKB moze byc roznie.
                  Jak rzad nie ma pieniedzy - to najpierw pozycza, a potem jak nie da sie
                  pozyczyc, to zaczyna sie drukowanie. To jest oczywiste.



                  > 3. Przed wejściem do ERM2 eurozona podkręci PLN, żebyśmy nie weszli
                  > do strefy po niekorzystnym dla nich słabym kursie PLN.


                  Hmmm....
                  To jest kiepska strategia spekulacyjna, zwlaszcza ze kryzys jest teraz, a
                  wejscie do Euro to moze byc dopiero za pare lat. W miedzyczasie PLN moze zmienic
                  wartosc pare razy na dzien.
                  • dorota_3 Re: To co zrobi PLN? No co zrobi? 27.07.09, 15:01

                    Dostałam pytanie pomocnicze, więc jeszcze jest szansa nie oblać wink A
                    poważnie, piszesz:
                    > dlaczego zloty mialby nie spasc, gdyby rentownosc obligacji w USA
                    > przekroczyla rentownosc w Polsce?

                    Nie jestem w stanie (na razie przynajmniej) wyobrazić sobie takiej
                    sytuacji. Mogłaby mieć miejsce przy eksplozji inflacji w Stanach, i
                    to przy założeniu, że bardzo silny impuls inflacyjny nie przeniósłby
                    się (chociażby via rynek surowców) na resztę świata. Impossible.

                    W tej chwili rentowność naszych dziesięciolatek (w PLN) to jest coś
                    około 6,29% (przepraszam jeśli podaję nieprecyzyjnie), amerykańskich
                    3,71%. Spread potężny.

                    > w Polsce sa solidniejsze podstawy niz gdzie indziej, mowilo to
                    > slonce andow i w zasadzie musze sie zgodzic.
                    Nie mieszajmy do tego Słońca Andów smile Zobacz, w ciągu dwóch tygodni
                    uplasowaliśmy w Stanach obligacje dolarowe za 3,5 mld, w drugiej
                    transzy spread wyniósł 2,79 (w pierwszej 2,9). To doskonały wynik,
                    to znaczy, że postrzegani jesteśmy dobrze.

                    Niektórzy liczą na wzmocnienie złotego dzięki planowi masowej
                    prywatyzacji, którą wykombinował rząd, może tak nie być, ale
                    podstawy fundamentalne dla PLN są solidne:
                    www.parkiet.com/artykul/834137.html

                    Majly pisze, że dzięki kryzysowi możemy (na szczęście) nie wejść do
                    strefy euro. Podzielam spceptycyzm wobec eurokołchozu, ale
                    niekoniecznie musi sie nam udać uniknąć go. To eurozona ma interes w
                    naszym wejściu, niestety. Podtrzymuję hipotezę, że mogą celowo
                    wzmacniać PLN.
      • stoje_i_patrze Jak sprawa wygląda na dzisiaj? 05.09.09, 18:35
        Jak w temacie. Czy coś się zmieniło?
        • robisc Re: Jak sprawa wygląda na dzisiaj? 05.09.09, 22:58
          Jankowiak prognozuje znaczna deprecjacje PLN; to nie bylaby zreszta zla
          wiadomosc; to wlasnie slaba zlotowka uchronila nas na razie przed recesja;
          wyniki firm sie poprawiaja, marze kredytow zaczynaja spadac - Banki w Polsce
          uwierzyly, ze nic zlego nam nie grozi; poza budownictwem mieszkaniowym
          kredytowanie firm przebiega w miare normalnie; tym razem przyznam, ze jestem
          optymista smile
    • bieda_inwestor Drukowanie + wyplata kasy Eureko = PLN w dol 19.09.09, 18:18
      Dopiero teraz zauwazylem bardzo ciekawy artykul z srody:
      gospodarka.gazeta.pl/Gielda/1,96284,7046230,Zloty_pod_coraz_wieksza_presja__na_rynek_trafi_gora.html
      "Środowy Parkiet długo i w detalach opisuje, jak PZU zdobędzie pieniądze na
      wypłatę dywidendy. Sprzeda konsorcjum banków magazynowane od lat obligacje
      skarbu państwa. Za niebagatelną kwotę 12 mld zł. Gdyby banki chciały te
      obligacje wprowadzić na rynek, zachwiałyby notowaniami naszych papierów
      dłużnych. Banki więc dogadają się z NBP, który weźmie od nich obligacje i pod
      ich zastaw udzieli bankom pożyczki
      (...)
      Tym większa, że 1/3 dywidendy PZU trafi do Eureko (znaczący, prywatny
      udziałowiec PZU), które na pewno nie będzie chciało trzymać pozyskanych środków
      w złotych. Zamieni więc jak najszybciej otrzymaną wypłatę na euro - a jest tego
      licząc w euro około pół miliarda. Cudów nie ma, takie działania na pewno wpłyną
      na kurs złotego, osłabiając go"
      • stoje_i_patrze Re: Drukowanie + wyplata kasy Eureko = PLN w dol 19.09.09, 20:26
        ale mozliwe ze zrobia to poprzez pare walut, np i dolca i franka i euro. kto
        wie. wtedy bylo by lepiej. inna sprawa ze pare mld zlotych to nie jakas
        niesamowicie wielka kwota. pare gorszy w ta czy ta..
      • zbychowiec Re: Drukowanie + wyplata kasy Eureko = PLN w dol 20.09.09, 01:09
        To juz razem bedzie 12 + 8 = 20 mld zlotych dodrukowanych w tym roku. Wlasnie
        czegos takiego sie spodziewalem po tych idiotach. Z jednej strony milo czuc
        satysfakcje z tego, ze czlowiek mial racje, a z drugiej strach bo wpisuje sie to
        w bardzo ponury scenariusz.
    • bieda_inwestor Teraz to juz na pewno zlotowka poleci na leb... 03.12.09, 18:49
      Goldman Sachs wlasnie zarekomendowal ja jako jedna z 8 najlepszych
      inwestycji 2010.

      www.hotmoney.pl/artykul/waluty-zloty-jedna-z-najlepszych-inwestycji-w-2010-roku-10656

      Najwyzszy czas zajmowac krotkie pozycje na PLN.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka