Gość: Matematyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.09, 11:25 zaraz zaraqz...ma 46 lat a 30 ponad spedził w słuzbach??? nie wiedziałem ze do zomo 14-15 latkow brali..:P , poprawcie to na 56 lat to bedzie ok. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: zomol Zeszyt z końca świata IP: 89.108.205.* 13.12.09, 11:41 klituś bajduś módl się za nami. ględzenie "ględziniaka". a prawdziwi GOlędziniacy mają polewkę :-D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: RondoStarzyńskiego Re: Zeszyt z końca świata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.09, 12:13 Co za bzdety! Przecież każdy warszawiak wie, że to był i jest GOLĘDZINÓW, ulica Golędzinowska, na Golędzinowie itd. Toż nawet wikipedia się o tym rozpisuje pl.wikipedia.org/wiki/Gol%C4%99dzin%C3%B3w_%28Warszawa%29 !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Buuu ***Stan wojenny na forum GW!*** IP: *.adsl.wanadoo.nl 13.12.09, 13:01 Do wszystkich trolli forumowych!! Od kilku dni, na forum G.pl mozna zauwazyc skuteczne blokowanie wolnosci wypowiedzi. Nie mozna juz umieszczac swoich zlotych mysli pod kazdym artykulem. Pytam, dlaczego, DLACZEGO zabieracie nam jedyny sens naszej egzystencji??? Zadamy przywrocenia mozliwosci umieszczania postow/komentow pod kazdym artykulem!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio444 Uhonorowanie zomowTca IP: *.bialystok.vectranet.pl 13.12.09, 13:17 Typowe zachowanie gazety wyborczej w rocznicę stanu wojennego, polegające na wybielaniu oprawców. Bo zobaczcie pozytywnym bohaterem tekstu - jest jakiś niewinny zomowiec. Tymczasem np. górnicy są przedstawieniu jako pijacy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yzy Re: Zeszyt z końca świata IP: *.aster.pl 13.12.09, 11:45 co to za bełkot... 3/4 zmyślone osobiście, a reszta z odsłuchu od kogoś innego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zomosław Re: Zeszyt z końca świata IP: *.rzeszow.vectranet.pl 13.12.09, 12:11 Hmmmm... Jak ja sie przyjmowałem, to nie szedłem do ZOMO, tylko do BCP, a w ogóle najpierw wysłano wszystkich na unitarkę do WOP-u. Wpadka już na poczatku. Moze jednak lepiej byłoby porozmawiać z prawdziwym członkiem tych formacji, a nie jakimś przyszywanym "niewiadomokim"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: the bil 100% prawda to te 9 tysięcy/miesiąc IP: *.ver.abpl.pl 13.12.09, 12:17 dla ZOMOwca, ja jako żołnierz brałem 1250 zł żołdu Odpowiedz Link Zgłoś
tadeusz542 Jak mu ten kanister wleciał przez siatkę ? 13.12.09, 12:24 Moim zdaniem albo dziennikarz nie zapamiętał albo zomowiec pokolorował ,ale nie o to mi chodzi. Wspomnienia co niektórych budzą moje niekłamane zdumienie bo wyglądają jak gdyby opowiadający spadli z Księżyca Chyba mi pamięć siadła bo w radio Katowice wspominają na poważnie: -"W sklepach był tylko ocet i nic więcej" , Wskutek tago pewnien dupek wspomina na antenie: Pojechał ze szwagrem dużym Fiatem na wieś do chłopa i kupił tam 120 kilo mięsa./a przecież nie było benzyny podobno w ogóle/ Kiedy wracali po zabalowanej u chłopa nocy była niedziela na rogatkach Mikołowa zatrzymali ich milicjanci. Nieświeży chuch obu panów ani siedzący na felgach Fiat nie wzbudził ich podejrzeń i nie kazali mu otworzyć bagażnika tylko zapytali dokąd jedzie i puścili ale gdyby mu kazali otworzyć bagażnik to za taką zbrodnię by poszedł na wiele lat do więzienia i na tym polega właśnie jego bohaterstwo w stanie wojennym. - Co tu się dziwić młodym skoro starzy opowiadają takie pierdoły - fakt ,że były problemy z mięsem bo Gierek zniósł obowiązkowe dostawy które za Gomułki gwarantowały towar w sklepach. Chłopi chcieli to sprzedawali a nie chcieli to nie sprzedawali , Drożej mogli sprzedać w systemie gospodarczym to Państwu nie sprzedawali dlatego w sklepach było go mało ale było chociaż na kartki. Nikt nikogo nie ścigał za sprzedaż o ile mięso przebadał weterynarz bo chłopi sprzedawali pokątnie nawet padłe zwierzęta albo zarażone włośnicą. - "Jedynie ocet był w sklepach" - Przecież tym octem ludzie nie żyli , już lepiej byłoby umrzeć z głodu na wodzie jak na occie - Były kłopoty z kawą ,cukrem i słodyczami - to fakt , oraz z papierem toaletowym z papierosami i z piwem , ale były jajka , sery,konserwy rybne , chleb na bieżąco, coca -cola którą pijałem zamiast kawy, było masło był smalec i były margaryny. Było mleko z dostawą pod drzwi mieszkania , były kefiry i były śmietany, były jabłka, były warzywa w tym kartofle, było wino bo wódki też potem reglamentowano gdyż Jaruzel walczył z plagą alkoholizmu. na święta szynek i wędlin starczało dla każdego. Rozumiem ,że poprawność polityczna wymaga wieszania psów na PRL-u ale wieszajcie ludzie zgodnie z prawdą , Wtedy nikt was z mieszkania nie wypieprzył , nie pozbawił pracy, a do każdego w tym specjalisty lekarza mogliście iść z własnego rozeznania i czekać musieliście najwyżej parę godzin a nie miesięcy czy lat. Do szpitali przyjmowali na bieżąco i nie zdarzyło się żeby kogoś oddalili nawet jak go musieli położyć na korytarzu czy w piwnicy bo miejsc nie było. PRL-nie był miodem ale dzisiejsza Rzeczpospolita też nim nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niga Re: Jak mu ten kanister wleciał przez siatkę ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.09, 12:36 Tadeuszu, nie bajdurz. Sam pamiętam taką wyprawę po mięso ("świniaka") na wieś i strach przed kontrolą milicji przy powrocie. Może u was w sklepach za żółtymi firaneczkami starczało szynek i wędlin na święta, ja na warszawskiej Pradze stałem kilka godzin po szynkę przed świętami - i nie dostałem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zomosław Re: Jak mu ten kanister wleciał przez siatkę ? IP: *.rzeszow.vectranet.pl 13.12.09, 12:51 Nie wiem, czego się bałeś, ale za mięsem nikt wtedy samochodów nie przeszukiwał. Za ulotkami, owszem, czy jest pozwolenie na przejazd do innego województwa - też, trochę za poszukiwanymi, ale mięso? Sam bym się w takiej sytuacji próbował "podpiąć" i coś odkupić. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiwi Re: Jak mu ten kanister wleciał przez siatkę ? IP: *.chello.pl 13.12.09, 13:11 Zapewniam Cię, że w Warszawie szukali mięsa w samochodach, a jakże. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zomosław Re: Jak mu ten kanister wleciał przez siatkę ? IP: *.rzeszow.vectranet.pl 13.12.09, 13:19 Ale serio, nie wiem na jakiej podstawie? Może ktoś podciągnął pod chyba dekret o zwalczaniu spekulacji? Ale ja nie znam takiego przypadku. Owszem, kiedyś złapaliśmy dużego fiata wypchanego po brzegi wódką, no ale na handel alkoholem był monopol, wiec przekazliśmy go ludziom z PG. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: the bil Tadeusz kupował w milicyjnych IP: *.ver.abpl.pl 13.12.09, 12:56 lub w górniczych sklepach. W 1981 aby kupić chleb na święta obszedłem pół Krakowa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zomol Re: Tadeusz kupował w milicyjnych IP: 188.33.124.* 13.12.09, 14:41 thebilu, czeba było se bajgla na rynku kupić! :-D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zomol pitolisz.;) IP: 188.33.232.* 14.12.09, 00:33 myśmy mieli szynkę, kabanosy, i kawior we wiaderkach, w stołówce na Mogilskiej. Bajgle zostawialiśmy bajtlom z Rynku. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ech,ach,och Re: pitolisz.; IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.09, 13:45 czytam tego faceta powyżej i zdaje się, że redaktor poszedł nie tam gdzie trzeba było. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja szynka IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.12.09, 12:58 co wy sie stale o tej szynce?. Przeciez jedna swinia ma tylko 5% szynki czyli jak ma 100 kg zywej wagi to wychodzi tylko 5 kg szynki. Jak widac dla 40 mln obywateli podzielone np, prze 4 (2 doroslych + 2 dzieci) tj dla 10 mln rodzin ktore chcialyby kupic 1 kg szynki musialoby poswiecic zycie okolo 2 mln wieprzakow. Tylu swin nie rznie sie na swieta. Czyli z tego wychodzi ze ktos kogos kantuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andrz6 Re: Jak mu ten kanister wleciał przez siatkę ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.09, 13:01 pamiętam to samo co Tadeusz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cyn Ciekawe IP: *.nplay.net.pl 13.12.09, 13:00 Może by tak coś o ofiarach SW? Nieee.. po co. Lepiej o zomowcach. Ciekawszy temat młody, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zomol Re: Ciekawe IP: 188.33.124.* 13.12.09, 15:16 tyle samo, a może nawet więcej, co o ofiarach zamachu majowego w 1926. tylko ofiar jakby mniej... Gość portalu: cyn napisał(a): > Może by tak coś o ofiarach SW? Nieee.. po co. Lepiej o zomowcach. Ciekawszy tem > at młody, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Zeszyt z końca świata IP: 78.150.42.* 13.12.09, 13:15 Należy zacząć od tego , że w ZOMO Katowice nie było poboru , który trwał od stycznia 1984 do grudnia 1985 roku . To wiedzą być może nieliczni . Ale tego , że w 1984 roku nie było żadnego strajku w Stalowej Woli , to wiedzą wszyscy , którzy żyli w tamtym czasie a jak nie wiedzą to mogą to łatwo sprawdzić . Całe opowiadanie jest kompletną bzdurą , mnóstwo w nim oczywistych przekłamań . Gazeta powinna się wstydzić , że publikuje coś takiego ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zomosław Re: Zeszyt z końca świata IP: *.rzeszow.vectranet.pl 13.12.09, 13:40 Strajk w HSW był w 1988, wtedy zginął zatłuczony przez strajkujących por. Turbakiewicz. Czy był jakiś strajk w 1984 - nie wiem, nie było mnie wówczas w tych okolicach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiwi Zeszyt z końca świata IP: *.chello.pl 13.12.09, 13:18 Mam wrażenie, że dziennikarz uznał, jakoby skoro zastrzegł na początku, że nie ma ani nagrania z tej rozmowy, ani zapisu w innej formie, zwolniony jest w sporym zakresie z odpowiedzialności za to, co pisze i nieco pofolgował swojej fantazji w paru miejscach. Zwłaszcza, że w tekście do publikacji beztrosko przepuścił tak kardynalnego knota jak ów "Ględzinów". Oj, tak, ględzinów, ględzinów... A chciałoby sie udokumentowanej, rzetelnej relacji prawdziwego zomowca, a nie kogoś, kto - jak pisze autor - w momencie przeprowadzania wywiadu czyli teraz ma 46 lat, a w służbie, jak zapamiętał dziennikarz, spędził ponad (!) 30 lat. Żałosne bzdury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leszek Żałosne bzdury. IP: *.chello.pl 13.12.09, 13:40 A określenie Golędzinowiacy bierze się stąd, że w tym samym miejscu co warszawskie ZOMO (dowódca płk. Rusinowicz) przed wojną satcjonowały Oddziały Zwarte Polcji Państwowej. (Przy dzisiejszym moście Gdańskim. Teraz jest tam osiedle.) Odpowiedz Link Zgłoś
zdzislaw_dyrman_zasadniczo_1 [...] 13.12.09, 13:30 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elf w średniowieczu jego przeciwnicy byliby torturowan IP: *.icpnet.pl 13.12.09, 13:31 torturowani strasznie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zomol Re: w średniowieczu jego przeciwnicy byliby tortu IP: 188.33.124.* 13.12.09, 14:58 Stara przedwojenna pieśń (podkreślam przedwojenna) głosiła: Albośmy to jacy tacy, jacy tacy! Chłopcy Golędziniacy, chłopcy Golędziniacy! Czapeczka stalowa! Pałeczka gumowa! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
tadeusz542 W wielkich miastach żywność zawse była 13.12.09, 17:17 Ale nie był to czas marketów , Zresztą nawet dzisiaj kupno chleba zwłaszcza świeżego tuż przed wigilią byłoby mocno problematyczne. Jeśli kolega oblatał pół Krakowa znaczy się zagapił. Górnicy byli moczymordami zwłaszcza ,że zarabiali naprawdę kolosalne pieniądze , inna sprawa ,że mieszkali najczęściej wokół kopalnii i korzystali z zaplecza wokół, czyli kiosków gdzie zawsze było piwo tyskie , sklepów i knajp specjalnie dla nich prowadzonych. Rzadko się zadarzało żeby pętali się tłumnie po Katowicach chyba ,że za panienkami po Mariackiej lub Szkolnej albo zapragnęli skorzystać z mniej chamskich przybytków jak MONOPOL czy ASTORIA. Ponieważ w ASTORII pijało tez ZOMO dochodziło do mordobicia. ale to lata 1980. Dzięki takiemu usytuowaniu miejsca zamieszkania w pobliżu kopalni górnicy z WUJKA nie odcięli ciepła Katowicom w 1981 roku ponieważ nie wiedzieli jak zrobić żeby grzało na ich osiedlach. Znaleźli zdatną do tego zasuwę dopiero na rondzie mikołowskim ale trudna była do obrony przed milicją. Podpiłowali oś zasuwy żeby wrazie czego zakręcić ją i ukręcić oś na amen ale pozostawionej warcie nocą spuścili wpie...nieznani sprawcy i górnicy zasuwy już nie odzyskali. Sam słyszałem w knajpie na Pakuły jak wydzierali się na siebie że pitali jak hazoki przed blchorzami. Odpowiedz Link Zgłoś
tadeusz542 Bo zapomniałem napisać o ciepłowni 13.12.09, 17:26 Wujek to kopalnia i wielka ciepłownia ponad 100 MW mocy zasilała w ciepło Centrum Katowic , Chorzów , Rudę Śląską około 100 tysięcy ludzi korzystało z jej usług plus szpitale na Ochojcu i takie tam . Oni w listopadzie 1981 roku wpadli na pomysł ,że przy pierwszym strajku w zimie odetną ciepło Katowicom tyle ,że nie mieli planów sieci a inżynierowie z PEC-u nie chcieli z nimi współpracować i nie wiedzieli gdzie są odpowiednie zasuwy. No żeby bezpieka o tym się nie dowiedziała to wątpię bo ZOMO uderzyło dokładnie w mur naprzeciwko ciepłowni , to tam rozegrała się cała walka . Górnicy prawie wcale nie bronili kopalni tylko walczyli jak wściekli o ten obiekt. Ze go nie zniszczyli to tylko dlatego ,że jak poszedł pierwszy atak ZOMO to załoga ciepłowni poleciała go obejrzeć a wtedy partyjni zamknęli się w środku i poniszczyli im wszystkie urządzenia niszczące które ci założyli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zomol Re: W wielkich miastach żywność zawse była IP: 188.33.124.* 13.12.09, 17:56 Coś jest na rzeczy, tadeusz542, bo koledzy opowiadali mi, że gdzieś na Śląsku musieli ostro wkroczyć pomiędzy naparzających się na ulicy górników. Po delikatnym wypytaniu na komendzie, o co się awangardzie klasy robotniczej rozeszło, okazało się , że kobity kilku z nich obiecały im tęgie bęcki, jak nie będą miały ciepłej wody na Święta. No i poróbowali coś negocjować z pozostałymi, co zostało uznane za zdradę ideałów panny S. ;) tadeusz542 napisał: > Znaleźli zdatną do tego zasuwę dopiero na rondzie mikołowskim ale > trudna była do obrony przed milicją. > Podpiłowali oś zasuwy żeby wrazie czego zakręcić ją i ukręcić oś na > amen ale pozostawionej warcie nocą spuścili wpie...nieznani > sprawcy i górnicy zasuwy już nie odzyskali. > Sam słyszałem w knajpie na Pakuły jak wydzierali się na siebie > że pitali jak hazoki przed blchorzami. Odpowiedz Link Zgłoś
tadeusz542 Pytałem o to Płatka, pisałem do Semik i Dziennika 13.12.09, 19:27 a nawet przekazałem to IPN i w końcu założyłem strone na Naszej Klasie .o nazwie tadeusz ZOMO (milicja) ławtwa do rozpoznania bo jestem na zdjęciu w moim ostatnim mundurze sierżanta. Nie ma na to na razie zapotrzebowania politycznego żeby sprawę do końca wyjaśnić . Moim zdaniem szef ABW w Katowicach Rafał Sliwiński prywatnie mąż tej sędziny Moniki która posadziła chłopaków zmusił Jaworskiego do napisania tych pierdół zwanych raportem . Zakładam ,że Jaworski napisał ten raport licząc na to ,że Sąd da go ekspertom do rozpatrzenia i ci nie zostawią na nim suchej nitki ale Sąd uznał to jako dowód i na tej podstawie tych ludzi posadził. chociaż sposób w jaki postrzelono górników sugeruje raczej ,że strzelał jeden człowiek i to chyba sporadycznie mający broń w ręku więc wywalił w tłum cały magazynek. Te postrzały to kompletny chaos , Rozrzut wynosi od stopy /zapomniałem nazwiska gościa/ czyli zero do 176 cm /głowa Stawisińskiego/ to ślepy lapiej by strzelał . Tam w sumie było 31 postrzałów w górnikach i jeden w obcas Szulca w sumie 32 . To akurat magazynek pewnego poniemieckiego MP, Gdyby strzelał Pluton to górnicy byliby postrzelani mniej więcej w to samo miejsce bo dowódca wyraźnie określa przed otwarciem ognia w co należy celować i iloma pociskami razić pojedynczy cel i postrzelonych byłoby więcej za to zabitego ani jednego. Szkoda gadać , trzeba poczekać aż umrze któryś z nosicieli pocisków w ciele to się zobaczy chociaż czy to były rzeczywiście Makarowy czy Para. Moim zdaniem to były Para które poprzestrzeliwały ludzi i zginęły bo słabsze Makarowy zostałyby w ciałach ale czas to wyjaśni tyle ,że nikomu tych lat zamienionych w piekło już nie wróci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zomol Re: Pytałem o to Płatka, pisałem do Semik i Dzien IP: 188.33.232.* 14.12.09, 00:28 Ciekawe, czy doliczą do ofiar "Wujka", tego chłopaka co go czołgiem rozjechali podczas kręcenia "Smierci jak kromka..." Przecież, On też by żył, gdyby nie SW. A co do: > Zakładam ,że Jaworski napisał ten raport licząc na to ,że Sąd da go > ekspertom do rozpatrzenia i ci nie zostawią na nim suchej nitki ale > Sąd uznał to jako dowód i na tej podstawie tych ludzi posadził. to takie numery były dobre na Informację Wojskową w latach 50' , kiedy podejrzani składali nieprawdopodobne zeznania obciążające jak największą liczbę kolegów i przełożonych. Sądy i areszty wydobywcze IV RP, jak widać, już "nie dały się na to nabrać"... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dziwiący się Re: Pytałem o to Płatka, pisałem do Semik i Dzien IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.09, 13:53 chyba redaktor poszedł nie do tego zomowca Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zomol Re: Pytałem o to Płatka, pisałem do Semik i Dzien IP: 188.33.23.* 14.12.09, 23:02 ech,ach,och! nie ma co dziwić się. ;) prawda mogła by, okazać się niepoprawna politycznie. a to grzech największy... lepiej pobajdurzyć coś o czarno białym bohaterstwie i podłości. swoją drogą, ja bym z tym redaktorzyną, nawet wódki się nie napił, a co dopiero rozmawiał o poważnych sprawach. Ale co tam stare dzieje... Trzeba szykować sprzęt na środę... :-D Może znów jakiegoś solidarucha, tym razem lolą niepodległą - pogłaszczę.;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zomol Re: Pytałem o to Płatka, pisałem do Semik i Dzien IP: 94.254.236.* 15.12.09, 20:57 "I słowo ciałem się stało..." Taki przedświąteczny akcent mały ;) Było chwilami gorąco od tych palonych opon, ale miło było pociągnąć lolą po plechach - buca z Solidarności. ;-) No i to poparcie społeczeństwa! forum.gazeta.pl/forum/w,902,104390848,,Warszawa_Manifestacja_Solidarnosci_.html?s=2&v=2 Bezcenne! :-D Odpowiedz Link Zgłoś
tadeusz542 Brawo Siły Porządkowe 15.12.09, 21:47 Nie rozumiem tych strajkujących , przecież niektórzy sami o to właśnie walczyli z komuną która wręcz namawiała do solidnej roboty i mimo masowego okradania jej jednak płaciła i opiekę zapewniała. Odpowiedz Link Zgłoś
tom.gorecki Cała historia wygląda na wyssaną z palca przez aut 16.12.09, 18:46 forumowej o taksówkarzu, który był prekursorem kapitalizmu. Ale nie tylko to. To tutaj: "Pojechał ze szwagrem dużym Fiatem na wieś do chłopa i kupił tam 120 kilo mięsa./a przecież nie było benzyny podobno w ogóle/ Kiedy wracali po zabalowanej u chłopa nocy była niedziela na rogatkach Mikołowa zatrzymali ich milicjanci. Nieświeży chuch obu panów ani siedzący na felgach Fiat nie wzbudził ich podejrzeń i nie kazali mu otworzyć bagażnika tylko zapytali dokąd jedzie i puścili ale gdyby mu kazali otworzyć bagażnik to za taką zbrodnię by poszedł na wiele lat do więzienia i na tym polega właśnie jego bohaterstwo w stanie wojennym. " jest ściągnięte żywcem z tamtego tekstu i jeśli ktoś to na antenie przedstawił jako swoją opowieść... to pewnie zgapił na forum gazety... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolega zomola Re: Cała historia wygląda na wyssaną z palca prze IP: *.multimo.pl 17.12.09, 15:18 Pelno tu takich, ktorzy lgaja jak naoczny swiadek ;-/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zomol Re: Cała historia wygląda na wyssaną z palca prze IP: 188.33.43.* 18.12.09, 00:27 No i proszę. Kombatanci i rewolucjoniści chwili ostatniej jakoś ucichli. Miał rację mój dowódca. Pyskaczy wystarczy pociągnąć lolą raz a dobrze i potulnie zmykają do domu. Tam dopiero powstają te mrożące krew w żyłach legendy. A ziarenkiem prawdy w tych legendach jest siniak na d.pie. ;) Odpowiedz Link Zgłoś