Dodaj do ulubionych

Krzyżacy - pytanie o prześcieradła !!!

01.08.10, 23:55
Tytuł wątku dość głupi, ale celowo.

Zawsze mnie nurtował jeden problem:
czy pod Grunwaldem Krzyżacy faktycznie
wyglądali jak armia rycerzy w białych prześcieradłach z czarnym krzyżami ?
Zakładając, że zakonników-rycerzy było około 500 ( w najlepszym razie ),
to ci na 100% tak byli ubrani.
A co z resztą ?

W filmie Forda armia krzyżacka jest raczej trudna do pomylenia z inną.
Jedynie goście zakonu wyglądają pstrokato.
A tych gości widać tam ze 100, nie więcej ( fałsz ewidentny ).
Trudno, a raczej nie można było od gości wymagać, aby ubierali białe prześcieradła, bo nie byli poddanymi akonu i nie mogli im rozkazywać.
Logika i zdrowy rozsądek nakazywały Krzyżakom ubrać w białe prześcieradła wszystkichswoich poddanych, w tym chorągwie
z Kaszub i Ziemi Chełmińskiej, złożone z Polaków.
Bo w czasie bitwy łatwo było odróżnić swoich od wroga, no i swoim poddanym mogli rozkazać.
Ale czy tak było ???
Obserwuj wątek
    • klosowski333 Re: Krzyżacy - pytanie o prześcieradła !!! 02.08.10, 02:03
      W tej konkretnej bitwie zakonnikow bylo okolo 250. Ale poza tym "barwy" zakonu
      reprezentowali knechci, ktorych juz bylo pare tysiecy. Barwy czarnych krzyzy
      przybierali tez najemnicy czescy.

      • wislok1 Re: Krzyżacy - pytanie o prześcieradła !!! 03.08.10, 01:08
        Razem z 3000 na 20 000 sił Zakonu.
        A reszta ?
        Wizja Forda to JEDNO WIELKIE OSZUSTWO, NIC WIĘCEJ
    • rico-chorzow Re: Krzyżacy - pytanie o prześcieradła !!! 03.08.10, 19:06
      Może tak,dzisiaj panowie do bójki rozbierają kurtki i marynarki,ponieważ
      przeszkadzają,a tak pomyśleć,jak przeszkadzałaby taka wielka krzyżacka płachta w
      bitwie?,komiksy to znowóż inna,innych bajka;)
      • wislok1 Taaa 03.08.10, 23:34
        Załóżmy, że prześcieradła przeszkadzały.
        No ale według Forda Kryżacy mieli
        cały strój biało-czarny, nie tylko płaszcze ( prześcieradła ).

        W czasie rekonstrukcji historycznych 15 lipca Krzyżacy przypominają tych z filmu Forda ( wizualnie ).

        Ludzie wolą operować schematami zamiast myśleć samodzielnie - mamy kolejny dowód.

        Wygląd Krzyżaków nie ma nic wspólnego z moją ich oceną, ta jest zdecydowanie negatywna.

        Owszem Zakon zbudował dużo zamków i miast, ale realnie upadł, bo zbuntowali się przeciwko niemu jego poddani, trudno o gorszą ocenę ( wojna 1454-1466).
        Hołd Pruski był tylko dobiciem Zakonu.
        Zygmuś Stary zrobił dobrze siostrzeńcowi Albrechtowi H. i dał mu to prezencie.
        Wszelkie oskarżenia, że źle zrobił są debilne.
        Kto w 1525 miał przewidzieć rozbiory Polski 250 lat później ?
        • rico-chorzow Re: Taaa 04.08.10, 19:23
          veni,vidi,no vici,mam nawet monety okolicznościowe.

          Ford,Fordem jak "Aleksander Newski" pod tą samą publikę
          skomiksowane,pisze Majcherek.

          Dlaczego negatywna ocena,nie jest to przypadkiem - właśnie -
          schematem?,nie byłaby ocena konstruktywna,oceną lepszą,np.
          Kazimierzowi Wielkiemu wiele pomogli,nawet zdobyć w końcu
          Lwów,ok.100 lat zarządzali ziemię siewierską płacąc punktualnie
          czynsz,byli pomostem do zachodniego nowatorstwa i jego
          nośnikiem,obraz ich okrucieństwa jak i innych negatywnych cech można
          by przełożyć na całą średniowieczną Europę,nie wyłączając Polski.
          • rico-chorzow Zapomniałem, 07.08.10, 14:57
            że i prawa zasadowe Polakom spisali ci negatywni Krzyżacy,to tylko
            poszperać po hstorii,przejść się po zamkach krzyżackich,to nawet
            większość polskej szlachty ( germanizm-geschlecht-szlachta ) ma
            krzyżackie korzenie.:)
            • wislok1 Re: Zapomniałem, 07.08.10, 23:23
              Ja pisałem o tym, jak skończyła się ich działalność w Prusach.
              Niewesoło dla nich.

              Krzyżaków reaktywował w polityce cesarz Wilhelm II robiąc z nich
              100% rycerzy bez skazy, wrogów Słowian i bohaterów Niemiec.
              A odpowiedzią byli "Krzyżacy" Sienkiewicza, Krzyżacy w 100% szwarccharaktery
              • klosowski333 Re: Zapomniałem, 08.08.10, 00:22
                To prawda, ze zaczelo sie od niemieckiej propagandy. Warto pamietac, ze Krzyzacy
                tworzyli panstwo koscielne przeciwko ktoremu stanelo pruskie mieszczanstwo,
                proszac polskiego krola o inkorporacje ich ziem. Wtedy nie bylo narodowosci i
                nacjonalizmow wg wspolecznych kryteriow, tylko interesy poszczegolnych grup
                spolecznych, religijnych. Stany pruskie pozniej mialy swoich przedstawicieli w
                sejmie i na dworze krolewskim, Gdansk stal sie preznie rozwijajacym sie miastem
                portowym, politycznie wrecz skrajnie lojalnym wobec Rzeczypospolitej, zas np
                Zydzi byli swoista kasta spoleczna, zapelniali pewna spoleczno-ekonomiczna
                nisze, byli reprezentantami polskiej i litewskiej szlachty.
                Bledem Krzyzakow bylo nie liczenie sie z nikim i tworzenie panstwa na bazie
                terroru i dyktatu, lamiac wszelkie obowiazujace wowczas w Europie konwencje
                spoleczne. Gdy w 1440 roku zawiazal sie Zwiazek Pruski wiadomo juz bylo, ze to
                poczatek konca panstwa krzyzackiego. Dla Krzyzakow najgrozniejsi wcale nie
                okazali sie Polacy i Litwini, ale obywatele panstwa krzyzackiego, ktorzy sie
                temu panstwu przeciwstawili. Po wojnie trzynastoletniej bylo juz w zasadzie
                pozamiatane.

                • rico-chorzow Panie Klosowski, 08.08.10, 10:40
                  Danzig/Dansk/Dansko/ i jeszcze różnie podobnie,przez wieki bez
                  Polski był prężnym,też hanseatyckim miastem,polskie pierdoły o
                  Gdańsku jak i o polskim morzu Bałtyku,panie Klosowski,może pan
                  dzieciom w żłobku wmawiać,też żeby nie powiedzieć:Krzyżacy nauczyli
                  Polaków? pisać i czytać.
                • bokertov1947 Re: do klosowski333: Zapomniałem, 10.08.10, 08:10
                  Szanuje Pana argumentacje, choc jej nie podzielam w pelni.

                  Europa tamtego okresu byla tak „ustawiona“, ze „bitwy“ takie jak
                  grunwaldzka, odbywaly sie dosc czesto. Byla to wtedy po prostu forma
                  wyjasniania roznic pogladow wladcow wiekszego lub mniejszego
                  kalibru. Wynik byl – zgodnie z zasadami owczesnego rycerskiego
                  rytualu – akceptowany przez druga strone i otoczenie (mniej lub
                  wiecej – ale to juz inna historia). Tak zwana tluszcza miala raczej
                  malo do powiedzenia (zbuntowani obywatele panstwa krzyzackiego – jak
                  Pan ich nazywa). Tak zwani rycerze weszyli przywileje dla siebie –
                  czy to materialne, czy w postaci przesuniecia na drabinie hierarchii.
                  Warunki pogodowe wywieraly wplyw na strategie, a spotkania
                  towarzyskie dowodcow i wladcow sie zwalczajacych – w przerwach
                  miedzy bitwami – nie nalezaly do wyjatkow.
                  Jestem przekonany, iz bitwa pod Grunwaldem nie byla na dworach
                  tamtych czasow tematem dnia. Po prostu jedna z wielu, na ktorej
                  margrabia X, czy kniaz Y dorobil sie zlotego nosa, lub mial pecha i
                  zszedl.
                  Napewno nosnik propagandowy tego zdarzenia – jak i ich
                  uczestnikow – dobrze pasowal do polityki wladcow zarowno Niemiec jak
                  i Polski – w pozniejszym okresie. Z jednej strony wspomniane przez
                  Pana oczyszczanie oblicza Zakonu, przez „propagande“ pruska, jak
                  i „pokrzepianie serc“ w ramach budzenia uczuc narodowych przez
                  odpowiednie czynniki wsrod Polakow. Choc to nietylko copyright
                  polski. Bo czym byly eposy o Nibelungach, czy Istvanie wegierskim?
                  Tym czym dla Polakow dzielni Zawisze czy Lokietki – o malym rycerzu
                  nie wspominajac.
                  A ze do dzisiaj dla pewnych decydantow politycznych w Polsce
                  rocznica Grunwaldu to dobry backround dla pokazania swej sily innym –
                  to juz inny temat.
                  Pozdrawaiam
              • rico-chorzow Re: Zapomniałem, 08.08.10, 10:28

                wislok1 napisał:

                > Ja pisałem o tym, jak skończyła się ich działalność w Prusach.
                > Niewesoło dla nich.
                >
                > Krzyżaków reaktywował w polityce cesarz Wilhelm II robiąc z nich
                > 100% rycerzy bez skazy, wrogów Słowian i bohaterów Niemiec.
                > A odpowiedzią byli "Krzyżacy" Sienkiewicza, Krzyżacy w 100%
                szwarccharaktery


                Krzyżaków nie musiał żaden reaktywować,ten zakon przetrwał do
                dziś,też,delegacja,zakonnicy Najświętszej Maryji Panny ( Krzyżacy )
                byli w czasie 600-letnich polskich obchodów bitwy pod Grunwaldem w
                Olsztynie,jednak - nawet na polską prośbę - nie zaszczycili miejsca
                bitwy polskiego nacjonalizmu.

                Wypowiedzi (Krzyżaków) można znaleść w sieci.Olsztyn biskupstwo.

                Też jako ciekawostka,założenie miast Orneta,Nowe Miasto czy Lidzbark
                jak i parę innych miast Warmi i Mazur idzie na konto Slązaków z XIII-
                XIV wieku,wstydzę się,pewnie wybijali autochtonów Pruzzów.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka