anuska73
07.11.05, 11:24
Witajcie:)
Podczytuję to forum od jakiegoś czasu, zaniepokojona rozwojem mojej Córeczki.
Maja za miesiąc kończy 2 latka. Jest moim drugim dzieckiem i rozwija się
całkiem odmiennie od mojej starszej Córeczki.
Od sierpnia br roku obserwuję Ja pod kontem zaburzeń autystycznych. Wizytę w
Synapsisie mamy za ok. miesiąc. Do tej pory odwiedziłysmy 2 psychologów i
neurologopedę, jutro mamy wizytę u neurologa. Żadna z tych osób nie
potwierdziła moich obaw. Jedna pani psycholog powiedziała, iż sa to lekkie
zaburzenia integracji sensorycznej, nad którymi możemy pracować w domu. Na
jakiś czas uspokoiła mnie trochę, ponieważ jednocześnie zaczęłam obserwować
poprawę zachowania Mai. (po diecie przeciwcandidowaj i przebytej dodatkowo
ostrej biegunce (?))
Dopiero od ok. miesiąca nazywa swoich rodziców i siostrę ale tylko jak ich
widzi lub wie, że zobaczy, nie nawołuje w razie porzeby.
Mówi:tat, nie, mama, tata, baba, LA albo Na (Ola),dzieja (dzidzia), tu, but,
buty, tot (kot), trzy, cześć, bach, ba(piłka), bu(jabłko), zizi(stopy), co
to, nie ma (częściej rozkłada ręce),oć (choć) no no, po , cie(dipsy) ,lala
(albo nala), tina - to teletubisie.
Kiedyś mówiła jeszcze dac ( teraz bardzo niechętnie i rzadko).
Mówi jak robi kotek , konik, żabka, krówka, natomiast piesek od wielu
miesięcy robi yyyyy.
Rozumie wwzystkie polecenia, ale ma jakby rozproszoną uwagę - jesli wyślę Ją
np. po coś do drugiego pokoju, zdarza Jej się po drodze zapomnieć co miała
przynieść i zająć się po drodze czym innym. Polecenia jak już spełnia, to
robi to bardzo skrupulatnie np.zawsze pozbiera wszystkie kredki, kamyczki
itd.
Pokazuje palcem żądaną rzecz. Ale jeśli sama ogląda książeczkę nazywa
zobaczone przedmioty "po chińsku"( za każdym razem uzywa innych swoich
wyrazów)
Ma manię Teletubisiów. Zje nawet nielubianą zupę gdy tylko właczę Jej bajkę.
Mania ta nasiliła się ostatnio do tego stopnia, że nazywa rzeczy
czerowone,żółte, fioletowe, i zielone odpowiednio - po, lala, tina, cie. Np.
nie stara się powiedzieć kwiat, tylko jeżeli jest żólty to lala.
Rozpoznaje prawie bezbłędnie wszystkie kolory i cyfry do 10.
Układa układanki, wieże z klocków, bawi się chętnie małym domkiem
Teletubisiów - kładzie je spać przykrywa ( bardzo równiótko i starannie)
Jest bardzo nieśmiała a już panicznie boi sie dużych mężczyzn zwłaszcza z
wąsami.
Dopiero od niedawna naśladuje pewne czynności - wczesniej było z tym kiepsko.
Z kontaktem wzrokowym też nie najlepiej. To znaczy patrzy w oczy, ale ma
takie momenty kiedy tego unika , a wręcz nie chce ( wtedy zasłania oczy
np.rękami).Bująjąc się na huśtawce lub karuzeli wogóle prawie nie patrzy,
wpada w taki trans jakby)
Za nic na świecie nie usiądzie na nocniku - boi się:(
Jest jezcze pewnie wiele niepokojących objawów - wiele tez minęło - np
czasami kręciła sie w kółko - juz tego nie robi, rzadziej chodzi na
paluszkach i rzadziej buja się na kanapie)
Cały czas się o Nią martwię, ale pocieszam sie, że te zachowania nie muszą
rozwinąć się przecież w autyzm.
Chciałam Was zapytać drogie Mamy, które miałyście niedawno podobne niepokoje
związane ze swoimi Pociechami), czy obserwujecie poprawę u swoich
Dzieciaczków, czy moze być lepiej?
Pytanie kieruje np. do Sewerynki i Joli.kp:)
pozdrawiam ciepło, Anka