Gość: ktosik
IP: 213.76.166.*
30.04.02, 17:04
Zaczyna się zawsze slicznie..jest cudnie wszystko nabiera nowych barw chcesz
tańczyć, spiewać...najpierw rozmowy, potem telefon a w końcu spotkanie i co
albo kontynuacja albo koniec...chociaż koniec zawsze nastepuje..prędzej czy
później...tylko nie rozumiem dlaczego nie potrafimy byc szczerym do
końca,dlaczego nie umiemy przyznac sie do tego, że to jush koniec..tylko
okłamujemy, wykręcamy się nie potrafie tego zrozumieć niestety..może to głupie
ale cholernie boli...
Nikt mi chyba nie wytłumaczy dlaczego tak jest...a może jednak...
pozdrawiam
ktosik