Gość: wisielec IP: *.dip.t-dialin.net 22.06.02, 02:15 jakich argumentow uzyc, by samemu sobie wytlumaczyc, ze ONA robi to tylko dla towarzystwa? szukam, szukam i nici z tego! macie jakies argumenty w ukryciu??? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: platt Re: PRZEZ CZAT ONA NIE MA DLA MNIE CZASU IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 22.06.02, 13:06 masz pecha mógłbys spróbowac zaciągnąc ją do łóżka albo coś w tym stylu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stały Re: PRZEZ CZAT ONA NIE MA DLA MNIE CZASU IP: *.bielsko.msk.pl 22.06.02, 23:03 nie oszukuj się, Ona nie robi tego tylko dla towarzystwa... posiedź kiedyś troche na czacie, to oczka Ci się otworzą :)) stały Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tylko... Re: PRZEZ CZAT ONA NIE MA DLA MNIE CZASU IP: *.dip.t-dialin.net 25.06.02, 01:19 a moze jej chodzi tylko o zwykla przygode???? Odpowiedz Link Zgłoś
leszczyna Re: PRZEZ CZAT ONA NIE MA DLA MNIE CZASU 25.06.02, 04:08 A Ty kolego zawsze byłeś stały? Tylko one się zmieniały? Odpowiedz Link Zgłoś
leszczyna Re: PRZEZ CZAT ONA NIE MA DLA MNIE CZASU 25.06.02, 04:06 A może poszukaj znacznie bliżej? A może poszukaj w samym sobie? We własnym egoizmie, małostkowości, braku chęci do rozmowy, do słuchania, braku umiejętności dawania ciepła i braku umiejętności dawania oparcia i poczucia bezpieczeństwa? To napewno nie jest Jej wina, to napewno nie jest wina czatu... Do tego żeby coś popsuć zawsze trzeba dwojga, więc może zacznij od siebie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wisielec Re: PRZEZ CZAT ONA NIE MA DLA MNIE CZASU IP: *.zeeb-hornung.de 25.06.02, 07:47 jestesmy juz wiele lat po slubie i bardzo sie kochamy. jestesmy wobec siebie bardzo tolerancyjni, ale to co ONA teraz wyprawia... tego jeszcze nie bylo. jestem bezradny. i zraniony. Odpowiedz Link Zgłoś
leszczyna Re: PRZEZ CZAT ONA NIE MA DLA MNIE CZASU 25.06.02, 08:12 Gość portalu: wisielec napisał(a): > jestesmy juz wiele lat po slubie i bardzo sie kochamy. Jeżeli bardzo ją kochasz - dlaczego nie wierzysz, że nie robi nic złego? >jestesmy wobec siebie bardzo tolerancyjni, ale to co ONA teraz wyprawia... tego jeszcze nie bylo. A co może robić złego na czacie? Porozmawiać z ludźmi? > jestem bezradny. i zraniony. Przecież Ona też to przeczyta - czy sądzisz, że upublicznianie Waszych spraw coś naprawi między Wami? Porozmawiaj z Nią, wytłumacz swoje obawy, posłuchaj wyjaśnień. I pamiętaj - tego, że czat wciąga - doświadczyli prawie wszyscy, a szczególnie ci, którym coś nie wychodziło w realu. Więc naprawdę pomyśl dobrze co mógłbyś i co powinieneś zmienic. Życzę powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
maantis Re: PRZEZ CZAT ONA NIE MA DLA MNIE CZASU 25.06.02, 09:09 Hej:) Jak piszesz dlugo jestescie malzenstwem , moze przeoczyles w ktorym to momencie wkradla sie monotonnosc ..Moze czat to odskocznia od problemow i nudy? Piszac tu krzywdzisz swoja ukochana, powinienes porozmawiac , przytulic i probowac cos zmienic. Idzie lato wiec perpektyw jest duzo ..np: piknic nad jeziorkiem ..spacer za raczke w swietle ksiezyca:))Z kazdej sytuacji jest wyjscie potrzeba kompromisow by dwoje ludzi ktorzy sie kochaja zrozumialo swoje potrzeby:)Tak jak mowil moj przedmowca czat wciaga ..ale troszke cierpliwosci i urozmaicenie swojego zycia napewno pomoze bardziej niz biadolenie tutaj na forum:) Pozdrawiam wisielca i bierz sie za piknicki, spacery, kolacje przy swiecach .... pozdrawiam i zycze powodzenia:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wisielec Re: PRZEZ CZAT ONA NIE MA DLA MNIE CZASU IP: *.zeeb-hornung.de 25.06.02, 12:17 tak wlasciwie, to biadola tu wszyscy. dlaczego ja mam przestac? ...poznala zreszta kogos, kim jest zauroczona, zafascynowana, zakochana(???). dla mnie nie pozostaje juz wiele czasu, mimo prosb. mysle, ze to nie tylko problem mezow... czy nie uwazacie, ze to nie jest zdrowo, wysiadywac 6 i wiecej godzin dziennie przed kompem???? dzieciom sie tego zabrania, a dorosli?... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mors Re: PRZEZ CZAT ONA NIE MA DLA MNIE CZASU IP: 217.11.133.* 25.06.02, 12:39 O pewnie ze jest niezdrowo, wzrok sie psuje, kregoslup krzywi, nadgarstki sie nadwyrezaja :-) A jak szukasz sposobu , jest jeden szybki a skuteczny: przetnij kabel sieciowy i juz ewentualnie wyjmij modem/karte sieciowa w zaleznosci jak sie laczysz Zero sieci, ona ma czas dla ciebie i nie placisz rachunkow za internet Mors Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wisielec Re: PRZEZ CZAT ONA NIE MA DLA MNIE CZASU IP: *.dip.t-dialin.net 30.06.02, 09:30 ha ha ha to byloby chyba najprostsze, ale czlowiek to skomplikowama istota :) Odpowiedz Link Zgłoś
intrygujaca_intrygantka Re: PRZEZ CZAT ONA NIE MA DLA MNIE CZASU 25.06.02, 12:20 Wisielec, czy Ty przypadkiem nie jesteś MOIM mężem? Zabrzmiało jakby o mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wisielec Re: PRZEZ CZAT ONA NIE MA DLA MNIE CZASU IP: *.dip.t-dialin.net 30.06.02, 09:34 nie, nie jestem :))) z tym problemem, no, nazwijmy to "problemem" styka sie wiele osob (domyslam sie, ze nie jestem sam!). a jak Ty to traktujesz, jesli moge spytac? moze jesli "uslysze to z Twoich ust" (pod warunkiem, ze odpowiedz bedzie absolutnie szczera - bez cienia litosci wobec mnie), zrozumiem choc troche moja zone...? Odpowiedz Link Zgłoś
tylko_chwila Re: PRZEZ CZAT ONA NIE MA DLA MNIE CZASU 30.06.02, 11:07 odpowiedz wisielcowi sama jestem ciekawa:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wisielec Re: PRZEZ CZAT ONA NIE MA DLA MNIE CZASU IP: *.dip.t-dialin.net 30.06.02, 21:48 widze, ze nikt sie nie kwapi podzielic ze mna przemysleniami... czyzby nikt sie nad tym nie zastanawial??? u mnie sytuacja ulegla lekkiej zmianie. doszly jeszcze smsy i rozmowy telefoniczne ze wspomnianym juz osobnikiem. zona twierdzi, ze mnie kocha, ale jak przeczytalem te smsy, to zaczalem watpic w jej prawdomownosc. pewnie oburzycie sie, ze czytam jej smsy i nie dacie mi konstruktywnej rady. co robic???? co myslec???? jak ignorowac cieple slowa (i tak to delikatnie okreslam!!!), ktore mowi tamtemu (slysze przez zamkniete drzwi!!!)??? co byscie zrobili, jak byscie uslyszeli, ze umawia sie z tymtym na jakis wypad??? zaznaczam - dupa nie jestem, ale nie chce ograniczac jej prywatnosci. tylko jak mam na to wszystko reagowac??? Odpowiedz Link Zgłoś
tylko_chwila Re: PRZEZ CZAT ONA NIE MA DLA MNIE CZASU 30.06.02, 22:04 Ja bym chyba zwariowala! A probowales ja podejsc zartem? A moze lepiej powaznie porozmawiac? Uwazam, ze to stalo sie wielkim problemem, ale nie umiem Ci poradzic. Moze inni znajda jakis sposob. A skoro czytales jej smsy, tzn, ze telefon komorkowy nie byl schowyny. Mogla przeciez je skasowac, a to wskazywaloby na to, ze cos ukrywa. Wtedy, uwazam, jest gorzej. A moze potrzebna jest jej przygoda? Ale czy jest to konieczne? Jesli ci dwoje obdarowuja sie "cieplymi" slowkami, to badz pweien, ze na tym sie nie skonczy. Nie chce cie wpedzac w zly nastroj, ale to mi nie wyglada dobrze. To jest oczywiscie moje zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zszywka Re: PRZEZ CZAT ONA NIE MA DLA MNIE CZASU IP: *.51.218.181.dslextreme.com 01.07.02, 08:35 Nie martw sie ... minie jej jak go zobaczy :) ...no chyba ze wczesniej jej sie znudzi .... a swoja droga najwyrazniej czegos jej w zyciu brak Odpowiedz Link Zgłoś
intrygujaca_intrygantka Re: PRZEZ CZAT ONA NIE MA DLA MNIE CZASU 01.07.02, 11:19 jestem przerażona. wszystkim co tu przeczytałam. wisielec nie moge tu z toba rozmawiac. ale problem jest na pewno poważny. u mnie trwa. czegos mi brakuje, powiadacie? ale czego? nie umiem tego nazwać. wisielec napisz maila na gazete. Odpowiedz Link Zgłoś
intrygujaca_intrygantka Re: PRZEZ CZAT ONA NIE MA DLA MNIE CZASU 01.07.02, 11:57 wisielec zaczynam przegladac na oczy chyba sie dzieki tobie wylecze jesli mi sie to uda wysle ci czek najwiekszy na jaki mnie stac Odpowiedz Link Zgłoś
wisielec_1 Re: PRZEZ CZAT ONA NIE MA DLA MNIE CZASU 01.07.02, 12:01 napisz. bede osiagalny dopiero wieczorem. problem mnie nurtuje strasznie. nie moge wytrzymac sam ze soba. pozdrawiam Cie serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
uewa Re: PRZEZ CZAT ONA NIE MA DLA MNIE CZASU 03.07.02, 09:50 Wisielcu, przeczytalam Twoje smuteczki i zale i zasmucilam sie sama... Widzisz, z calym tym czatowaniem nie jest tak prosto jak by sie wydawalo... To dziwny swiat. Nierealnie realny. Wciagajacy do granic, do bolu, do szalenstwa... Dziwny jest - wchodzisz, jakos sie nazywasz (sam sie nazywasz, wedle swojego uznania, wolna wola), jestes (do czasu przynajmniej) pozbawiony ciala, plci. Jest tylko glowa i to co w niej masz, i emocje, ktore latwiej tu pewnie wyrazac wlasnie przez fakt swego rodzaju anonimowosci, i bole, bolaczki, przemyslenia podskorne i te z samego wierzchu. I nagle okazuje sie, ze sa tu ludzie, ktorzy mysla jak ty, czuja jak ty. Czy to nie sliczne? Czy to nie zadziwiajace? Zaskakujace? Nagle okazuje sie, ze jestes wysluchany, uwaznie wysluchany, ze ciesza sie na twoj widok, ze czekaja. I ty cieszysz sie na widok wspolczatowiczow, czekasz na nich, na opowiesci rozne. W pewnym, roznym dla kazdego!, stopniu jest to wazne. Wszyscysmy ludzmi przeciez, z okreslonymi potrzebami, dazeniami, marzeniami, zaletami i wadami takze! Wejdz na forum na dzien sw. Czata - jest tam moja (ewka5 = uewa = ewka) i wielu innych ludzi opowiastka o spotkaniu czatownikow w Miedzywodziu. Moze latwiej bedzie Ci zrozumiec co to za zjawisko. A moze sam sprobuj. A moze porozmawiaj z najwieksza uwazna uwaga ze swoja kobieta nie atakujac jej, nie oceniajac a dajac jak najwiecej. Kazdy czlowiek ma okreslona pojemnosc na bodzce. Kazdy pewnie chce cos przezywac, jakis dreszcz, a sam wiesz najlepiej, ze w codziennosci wcale nie jest o to latwo. Skladamy sie - my ludzie - (poza mozgiem) z emocji i to one nadaja naszemu zyciu ksztalt, barwe, zapach i smak! I szukamy ich, chcemy ich sobie dostarczyc badz zdajemy sie na innych w dostarczaniu tychze. I nie ma w tym nic zlego przeciez. Nie wiem, czy jestes np. kibicem pilkarskim, ale powolam sie na ten przyklad, zatem - kiedy siadasz przed telewizorem czy na stadionie, obserwujesz to wszystko, co dzieje sie na boisku, co dzieje sie z Toba? Mozg czy emocje Ci graja? Niezaleznie od tego, jak bardzo myslisz(jak uzywasz mozgu) co dwudziestu chlopcow obu druzyn biegajacych za jedna pilka powinno zrobic to emocje Toba rzadza, to one graja pierwsze skrzypce, to one kaza Ci siedziec kolejna godzine mimo niewygodnego miejsca, prawda? I tu jest podobnie. Tylu interesujacych rozmowcow albo choc jeden i juz warto! Taka wymiana informacji, emocji wlasnie, takie poznawanie sie. Pomysl prosze nad tym i o tym. O emocjach najpierwej. O bodzcach. O zainteresowaniu uwaznym. Ten swiat nierealny nie jest zly choc w pewien sposob uzaleznia i kazdy z nas przez to przeszedl. Zycze Ci, Wam, najlepiej jak umiem. Utul swoje ugodzone ego i zadbaj o siebie i o Nia. O emocje. ewka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wisielec Re: PRZEZ CZAT ONA NIE MA DLA MNIE CZASU IP: *.zeeb-hornung.de 03.07.02, 12:31 Ewa, pieknie opisalas to, co czujesz. Tez tak myslalem. Tez przerobilem fascynacje czatem, spotkaniami, telefonami smsami... nie moglem sie zatrzymac..., dlatego rozumiem moja zone i wiem, jak ona sie czula, kiedy ja to robilem. Cofnalem sie na krok od katastrofy. Bo zagrozone bylo moje malzenstwo, a ja przeciez kocham Te Moja Mala... I nikt mi jej nie zastapi. Zaden czat, zadna milosc czatowa, bo zazwyczaj jest przewrotna i nieprawdziwa, chyba, ze spotka sie tam dwoje wolnych strzelcow i sie okaze, ze zawsze sie szukali...:) Wybacz, mam swoje zdanie. Znam swoje granice. Moja Mala tez to poznaje, wiec, mimo, ze mnie to stresuje (bo wiem, co ja czeka!!!), staram sie jej nie przeszkadzac, odczekac, zobaczyc, co z tego zacznie wychodzic.Jesli posunie sie za daleko (a mam nadzieje, ze zdaze zauwazyc to zanim to nastapi), sprobuje byc ratownikiem. :) Tylko tak ciezko zaakceptowac to, ze sie oddala, ze moze ja fascynowac ktos inny..., ale byc moze jest to mozliwe... ale na jak dlugo?... Pozdrawiam Cie serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
ewka5 Re: PRZEZ CZAT ONA NIE MA DLA MNIE CZASU 04.07.02, 01:13 Wisielcu, wiesz, jest taka (terapeutyczna zreszta) zasada - dbac o siebie. To wazne. Moze najwazniejsze nawet. Nie chodzi o egoizm rozwiniety do egocentryzmu, ale o zdrowe dbanie o siebie. Zdrowe, to znaczy takie, ktore daje zaspokojenie ale nie krzywdzi innych. I jest cos na rzeczy w tej dbalosci, bo czlowiek staje sie inny jakos, ciekawy, ciekawszy, intrygujacy nawet chyba. Szczesliwszy czy szczesliwy moze? Nie wiem sama. Tak czy siak warto sie nad tym pochylic. Znowu uwaznie. Moze poczuc to. Wiem, brzmi jak bleblanie, ale nie jest. Naprawde nie jest. Pozdrowienia. Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
robercik_ Re: PRZEZ CZAT ONA NIE MA DLA MNIE CZASU 05.07.02, 09:11 Ja kiedys, no prawie rok temu mialem podobny problem, ale tylko podobny. To ja bylem ta osoba ktora zawladnal czat. Z jego powodu moje zycie bardzo sie wtedy zmienilo. Trzeba czasu, zeby wszystko wrocilo do normy, jaka ona nie byla. Mam tylko nadzieje ze Twoje zycie i zony nie znajdzie sie na takim zakrecie jak moje. Zycze Ci tego z calego serca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wisielec Re: PRZEZ CZAT ONA NIE MA DLA MNIE CZASU IP: *.zeeb-hornung.de 05.07.02, 09:18 Zastanawialem sie, czy to tylko ja mam taki problem... Widze jednak, ze nie jestem sam, co jednak nie poprawia mojego wisielczego [:o)] nastroju... Czekam. Nic wiecej mi nie pozostaje Pozdrawiam:) Odpowiedz Link Zgłoś
bigott Re: PRZEZ CZAT ONA NIE MA DLA MNIE CZASU 08.07.02, 22:01 czekam, nic mi nie pozostaje... Przepraszam za stanowczość, ale to jest kiepskie wyjście. Ludzie są już tak poukładani, że potrzebują wymiany słów, myśli... Cokolwiek nie wymyślisz, a co tyczy się Was obojga, musi zostać zweryfikowane jej oglądem. Rozmawiajcie, rozmawiajcie... Zastanów się, co Ona zyskuje na tym całym zamieszaniu, jakolwiek brutalnie to zabrzmi, to jest proste targowisko zysków i strat. Czy przypadkiem nie można znaleźć okazji, by zaoferować to, po co musi wchodzić w świat urojony? trzymam kciuki, bigott p.s. oczywiście, że jej to przejdzie, tylko chodzi o to, by do tego czasu nie popsuć czegoś w stopniu nieodwracalnym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: feromon Re: PRZEZ CZAT ONA NIE MA DLA MNIE CZASU IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.07.02, 17:03 człowieku. po co ci to ślęczenie nad kompem. kobieta znudziła się klimatem i szuka czegoś nowego a czat jest w związku "dozwolony". pójście do pubu i spotkanie miłego kolesia na 1 noc - nie. lepiej zrób sobie wolne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wisielec Re: PRZEZ CZAT ONA NIE MA DLA MNIE CZASU IP: *.dip.t-dialin.net 05.07.02, 20:15 fe, ciekaw jestem, co bys zrobil, gdybys sie znalazl w takiej sytuacji...:) powodzenia :) w podejmowaniu decyzji! teoretykiem moze byc kazdy. to nie jest zabronione. w praktyce pewne rozwazania staja sie czysta filozofia :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wisielec Re: PRZEZ CZAT nie nam juz zony... IP: *.dip.t-dialin.net 07.07.02, 14:53 zostawiam to bez komentarza. niech kazdy zainteresowany sam sobie oceni sytuacje. ja juz nie mam nic wiecej do powiedzenia. moze jeszcze tyle, ze naprawde odechcialo mi sie uczestniczyc w czymkolwiek... zastanowcie sie czasem panie i panowie, (to do tych odwaznych i laknacych przygod !!!), czy czasem wasza odwaga nie zniszczy czyjegos zycia. ja mam uraz do czatow. ale nie sadze, ze ktos sie tym zdziwi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tak Re: PRZEZ CZAT nie nam juz zony... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 07.07.02, 20:16 Myśle, że to nie jest powiedziane, chyba, że sam podjąłeś taką decyzję, ja poznałam kogoś na czacie, było tak jak opisywaleś (razem z lóżkowym końcem), trwało pół roku i znowu jestem przykładną żoną (to była moja decyzja). O tyle było prościej, że mój mąż się nie dowiedział, więc i powrót był łatwiejszy. Małżeństwo zdecydowanie zyskało. Nabrałam większego dystansu, stałam się mniej wymagająca, bardziej tolerancyjna dla wielu spraw i zachowań. Aczkolwiek jestem tu jedyna winną, to nic w związku nie dzieje się bez przyczyny, nie przez czat nie masz żony, a w każdym razie nie tylko przez czat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wisielec Re: PRZEZ CZAT nie nam juz zony... IP: *.zeeb-hornung.de 08.07.02, 16:00 masz racje. najlepiej wziac na siebie wine. biore wiec. czat tylko wspoldzialal (i to jak dobrze to funkcjonowalo!!!) niniejszym koncze ten watek ostatecznie. dziekuje za uwage. Odpowiedz Link Zgłoś