Gość: ania@
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
14.08.02, 12:38
Malzenstwo zostalo zaproszone na bal przebierancow,jednak tego wieczowa zone
rozbolala glowa i nalegala aby jej maz poszedl sam.Dlugo sie sprzeciwial,ale
w koncu ulegl i poszedl.Zona polazyla sie do lozka,jednak po godzinie
obudzila sie bez bolu glowy.Poniewaz jej maz nie wiedzial jaki stroj kupila
sobie dokladnie,zdecydowala sie pojsc na zabawe i go poszpiegowac.Szybko go
tam wypatrzyla.Tanczyl ze wszystkimi kobietami,calowal po
raczkach,szyjkach,szeptal na uszko,podszczypywal,niby przypadkiem dotykal "tu
i owdzie".Poniewaz nalezala do zgrabnych osob,szybko zostala zauwazona przez
rozbawionego mezusia i poproszona do tanca.Spodziewala sie niezlej zabawy,on
przeciez nie wiedzial ze podrywa wlasna zone.Po paru tancach zaproponowal
jej"zwiedzanie pieterka",ona sie zgodzila bez oporu (bo to przeciez jej maz)
Postawila jednak warunek,ze nie zdejma masek z twarzy.Bylo im razem
wspaniale,wrecz jak nigdy dotad.Byli anonimowi wzgledem siebie,wiec bez
skrepowania spelniali swoje najbardziej ukryte marzenia seksualne.Jednak po e-
tym numerku ana szybko pobiegla do domu,zeby oczekiwac meza i zadac mu kilka
pytan.
Gdy juz wrocil,ona sie go pyta(rzecz jasna z dzika satysfakcja w glosie):
-No i jak sie bawiles skarbie,duzo tanczyles?
-Nie tanczylem ani razu i bawilem sie kiepsko.Spotkalem Zenka ,Wieska i
Tadka,moich kolegow ze studiow i cala noc gralismy w pokera na pieniadze.Ale
powiem ci,ze facet ktoremu pozyczylem kostium podobno bawil sie zajebiscie...
Nudzi mi sie w tym areszcie ,wiec postanowilam was troche rozbawic,mam
nadzieje ze z pozytywnym skutkiem:)CDN:)