Dodaj do ulubionych

jad dowcipiany

23.11.05, 18:28
Coz, to w sumie nie byl najgorszy pomysl, zeby sie mnie w ten sposob pozbyc,
ale drozdzowka okazala sie za malo sucha i nie udlawilem sie totalnie, jakos
przeszla dalej. Tak tak, zdziwicie sie, wbrew krazacym dykteryjkom, raz na
jakis czas udaje mi sie wyciagnac z plecaka jeszcze swieza drozdzowke. Pomysl
na zbrodnie doskonala spalony.
A moze liczyliscie, ze serce mi stanie z piekacej jak sos do kebabu zalosci
spowodowanej mysla, iz juz za dwa lata moja wyobraznia jezykowa ograniczy sie
do takich dowcipow jak ten dzis w temacie pokoju 40+? Fakt, im blizej do
moich kolejnych prawie czterdziestych urodzin, tym czesciej tam zagladam zeby
podejrzec, co mnie czeka.
Ja rozumiem, ten i ow narzad, ktory nosze w srodku, ma niezla cene na czarnym
rynku (po takim dawcy!). I to pomimo, ze zle traktuje ten caly worek z
koscmi, z ktorym wloke sie od stacji do stacji. Sprytne to bylo.
Ale nic z tego. A kuku. Przezylem. Sesja trwa, panowie przysiegli.
Mozna jeszcze by jeden akapit o demokracji i o tym, ze topiki odzwierciedlaja
zyczenia uzytkownikow. Ale to bzdura. O ile pamietam, w marszu rownosci nie
chodzilo o prawa dla idiotow bez polotu.

I dlatego juz zdejmijcie ten, ekhm, dowcip o karle na plazy nudystow.
Obserwuj wątek
    • orissa Re: jad dowcipiany 23.11.05, 18:35
      Aż się wrócę i przeczytam z ciekawości ten topic, bo tradycyjnie nie czytam.
    • panna_ada Re: jad dowcipiany 23.11.05, 19:26
      krieku :-)
      już myślałam, że masz jakiś poważny problem ze sobą, musiałam dwa razy
      przeczytać, żeby dojść sedna
      • kriek Re: jad dowcipiany 24.11.05, 01:31
        za rzadko ze mna rozmawiasz, nie nawyklas wiec do moich sedn, hojnie owinietych
        w ceregiele. ale za to umiem patrzec prosto w oczy :-)
        • panna_ada Re: jad dowcipiany 24.11.05, 19:34
          a mnie się wydawało, że ty własnie jesteś specjalistą od odwracania wzroku ;-)
    • she_5 (...) 23.11.05, 20:16
      Z wypowiedzi krieka zrozumiałam, że albo temat w pokoju 40+ jest WSPÓLNĄ uchwałą
      wszystkich bywalców tego pokoju, którzy ukończyli 40-tkę, albo (jeśli to jednak
      OPERATOR topic zamieszcza) pierwszym kryterium bycia opem na 40+ jest ukończenie
      tychże czterdziestu.
      PS. Jeśli jest to jednak WSPÓLNA uchwała, to dlaczego MNIE nikt nie zapytal?
      • rena_gd Re: (...) 24.11.05, 00:07
        ja jak zwykle nie wiem o co chodzi... a jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o
        duckland:)
        dobranoc:)
      • zosia.samoosia Re: (...) 24.11.05, 00:24
        jest kilka mozliwosci:

        1. nie zaliczasz sie do grona 40 (nie bede zlosliwy)
        2. opy zwyczajowo maja mniej niz 40 zeby mogli zrozumiec mlodsze pokolenie
        (wszak wiekszosc mlodych ma Babcie i Dziadkow)
        3. moze kriek nie zrozumial??? (tylko prosze zainteresowanego bez wycieczek
        osobistych bo to nie bylo zlosliwe) ;)))
        • rena_gd Re: (...) 24.11.05, 07:55
          ale jaki był ten topic w 40+... bulwersujący, bo co tu rozstrząsać, jak nie
          wiem o co chodzi:)
          1. zaliczyłam się do grona 40+ już 3 lata temu, jak tylko tu się pojawiłam, ale
          to nie ma nic wspólnego z wiekiem:)
          2. opy mnie nie interesują... małolaty:)
          3. nie wiem, co kriek rozumie, a co nie... ważne, że ja nie rozumiem:)

          a wycieczki osobiste są czasem przyjemne:)
          • senne_marzenie Re: (...) 24.11.05, 09:46
            ja tez nie wiem o co chodzi, ale fajnego tematu w 40tkach to juz dawno nie
            widzialam:P

            ps. bez zlosliwosci - tradycyjnie w tym watku - moze po prostu nie doroslam i
            nie widze ich glebokiego sensu - do 40 lat daleko mi jeszcze;)

            ps2. krieku:)
            • hippy_pottamus Re: (...) 24.11.05, 11:35
              leessu, mnie bardzo niedaleko, a tez nie rozumiem, i nie smiem mniemac iz...
              przeroslam? ;-)
              • rena_gd Re: (...) 24.11.05, 12:25
                Hipciu... może to nas przerósł temat:)
                • senne_marzenie Re: (...) 24.11.05, 15:10
                  to moze kto rozumie, niech podniesie reke do gory?;)
        • she_5 Re: (...) 24.11.05, 15:50
          zosia.samoosia napisał:

          > jest kilka mozliwosci:
          >
          > 1. nie zaliczasz sie do grona 40
          No ale to sie nazywa wszak 40+ (czyt. PLUS) - zastanawiałeś się kiedyś nad
          znaczeniem tego krzyżyka???

          > (nie bede zlosliwy)
          nie umiałbys - to wymaga
          • zosia.samoosia Re: (...) 24.11.05, 17:18
            she nie przywiazuje tak duzej roli do wieku, rozumiem ze kobietom ten + moze
            doskwierac :))
            • hania37 Re: (...) 24.11.05, 17:33
              he he:-)she dała się za słówko złapać...
    • rivers Re: jad dowcipiany 24.11.05, 13:21
      kriek chyba usilowal powiedziec, ze dowcip o karle byl niesmieszny i w zlym
      smaku. Z czym niesposob sie niezgodzic.
    • nasza_maggie Re: jad dowcipiany 24.11.05, 14:21
      cześć krieku:))
    • hania37 Re: jad dowcipiany 24.11.05, 14:53
      Krieku,swoje zniesmaczenie topicem owinąłeś w taką ilość woalek,że niektórym
      trudno je dostrzec:-)
      • tfu.tfu Re: jad dowcipiany 24.11.05, 19:15
        ja tam nie widziałam. za to nos mnie swędzi :>
    • judith_holofernes Re: jad dowcipiany 24.11.05, 21:52
      Coz, to w sumie nie byl najgorszy pomysl, zeby sie MNIE w ten sposob pozbyc,
      ale drozdzowka okazala sie za malo sucha i nie UDLAWILEM sie totalnie, jakos
      przeszla dalej. Tak tak, zdziwicie sie, WBREW KRAZACYM DYKTERYJKOM, raz na
      jakis czas udaje MI sie wyciagnac z plecaka jeszcze swieza drozdzowke. Pomysl
      na zbrodnie doskonala spalony.
      A moze liczyliscie, ze serce MI stanie z piekacej jak sos do kebabu zalosci
      spowodowanej mysla, iz juz za dwa lata MOJA wyobraznia jezykowa ograniczy sie
      do takich dowcipow jak ten dzis w temacie pokoju 40+? Fakt, im blizej do
      MOICH kolejnych prawie czterdziestych urodzin, tym czesciej tam ZAGLADAM zeby
      podejrzec, co MNIE czeka.
      JA rozumiem, ten i ow narzad, ktory NOSZE w srodku, ma niezla cene na czarnym
      rynku (PO TAKIM DAWCY!). I to pomimo, ze zle TRAKTUJE ten caly worek z
      koscmi, z ktorym WLOKE sie od stacji do stacji. Sprytne to bylo.
      Ale nic z tego. A kuku. PRZEZYLEM. Sesja trwa, panowie przysiegli.
      Mozna jeszcze by jeden akapit o demokracji i o tym, ze topiki odzwierciedlaja
      zyczenia uzytkownikow. Ale to bzdura. O ile PAMIETAM, w marszu rownosci nie
      chodzilo o prawa dla idiotow bez polotu.

      I dlatego juz zdejmijcie ten, ekhm, dowcip o karle na plazy nudystow.



      Szpileczke poprosze. :)
      • kriek Re: jad dowcipiany 24.11.05, 22:06
        gwozdzik, gwozdzik! jesli juz sie trzymac tego, co oznajmia Pismo wzgledem
        metod pracy Judyty.
        a wiec cos sie zmienilo w regulaminie forum, ze juz nie wolno oddawac sie
        narcyzmowi? ;-)
        • mietowe_loczki Re: jad dowcipiany 24.11.05, 22:31
          Oddaj się. Ja lubię.

          • rena_gd Re: jad dowcipiany 24.11.05, 23:30
            dyskusja o 40+ czy 40- mnie mniej interesuje niż sprawa karła na plaży...
            niesmaczności się nie powtarza może publicznie, ale skoro się o czymś pisze, to
            może ktoś mi w końcu wyjaśni, co jest komentowane tak szeroko... może mailem?:)
        • judith_holofernes Re: jad dowcipiany 25.11.05, 09:13
          kriek napisał:

          > gwozdzik, gwozdzik!

          gwozdziki (do wiecznego wieka), wbijasz sobie sam i czynisz to o wiele
          umiejeteniej ;)

          jesli juz sie trzymac tego, co oznajmia Pismo wzgledem
          > metod pracy Judyty.
          > a wiec cos sie zmienilo w regulaminie forum, ze juz nie wolno oddawac sie
          > narcyzmowi? ;-)

          Narcyz z biblia w dloni?
          Przywolalo mi to na mysl odzianych w nienagannie biale koszule mormonow, z
          dokladnie odmierzonym w przedzialkiem we wlosach.
          Czyzby moje spojrzenie za kulisy okazalo sie malo trafne? Zawsze bowiem mialam
          nadzieje, ze Ty krieku nalezysz raczej do osob, ktorym biala, nienaganna
          koszula jest obojetna i ktorzy wszelkie konwenanse, takze te czatowotopicowe
          maja w glebokim powazaniu.

          Judith Holoferenes ma notabene tyle wspolnego z biblia, ile pyszne piwo
          czeresniowe z powiedzmy filammi Bergmana. :)

          • lubie.pomponiki Re: jad dowcipiany 25.11.05, 09:27
            judith_holofernes napisała:
            > Judith Holoferenes ma notabene tyle wspolnego z biblia, ile pyszne piwo
            > czeresniowe z powiedzmy filammi Bergmana. :)


            gratuluję znajomości kina
            a nick możesz zmienić na "bigottka", będzie bardziej adekwatny
            • judith_holofernes Re: jad dowcipiany 25.11.05, 09:36
              lubie.pomponiki napisała:

              > judith_holofernes napisała:
              > > Judith Holoferenes ma notabene tyle wspolnego z biblia, ile pyszne piwo
              > > czeresniowe z powiedzmy filammi Bergmana. :)
              > gratuluję znajomości kina

              Nie nazwalabym sie ani znawczynia biblii, ani kina i obawiam sie, iz niewielu
              ludzi moze sie do nich zaliczyc. Ci, ktorzy to czynia, zazwyczaj nimi nie
              sa. :) Znam oba jednak na tyle, ze moglam powyzszemu zdaniu nadac wlasnie taki
              a nie inny sens znaczeniowy, ktorego Tobie lubie.pomponiki wyjasniala nie bede,
              skoro sama go nie bylas w stanie pojac.

              > a nick możesz zmienić na "bigottka", będzie bardziej adekwatny

              Nie przyrownuj mnie prosze do bigotta, zbyt wielki to zaszczyt (dla mnie,
              oczywiscie).
              • lubie.pomponiki Re: jad dowcipiany 25.11.05, 09:42
                a bo ja to taka głupia jestem, że niczego nie pojmuję
                ps. gratuluję autorytetu
          • kriek Re: jad dowcipiany 25.11.05, 11:19
            judith_holofernes napisała:
            > gwozdziki (do wiecznego wieka), wbijasz sobie sam i czynisz to o wiele
            > umiejeteniej ;)

            ireo, wrociles po operacji?! :-) [ale to tylko nona zainteresuje]

            > Judith Holoferenes ma notabene tyle wspolnego z biblia, ile pyszne piwo
            > czeresniowe z powiedzmy filammi Bergmana. :)

            ok, juz sprawdzilem w wikipedii, dzieki za mimowlne poszerzenie mojej wiedzy o
            niemieckiej muzyce rozrywkowej :-)
            przesadzasz z ta Biblia w dloni, raczej w pamieci oraz na polce. Pamietam te
            historie, bom w liceum podkochiwal sie w Judycie z pocztowki z obrazem Klimta.
            Za to nijak nie rozumiem, jak moja codzienna biala koszula ma sie do
            przestrzegania konwencji. Ale niech bedzie - jesli bardziej sympatyczni wydaja
            ci sie ludzie w tiszercie, to mam nawet jeden w szafie, dosc
            niekonwencjonalny ;-)
            • judith_holofernes Re: jad dowcipiany 25.11.05, 12:06
              kriek napisał:

              > ireo, wrociles po operacji?! :-) [ale to tylko nona zainteresuje]

              Te slowa na szczescie nie sa skierowane do mnie, wiec zaczekam cierpliwie na
              pojawienie sie ireo, ktory ostatnio - niestety - gdzies sie zawieruszyl.

              > ok, juz sprawdzilem w wikipedii, dzieki za mimowlne poszerzenie mojej wiedzy
              o
              > niemieckiej muzyce rozrywkowej :-)

              Alez cala przyjemnosc po mojej stronie. :)

              > przesadzasz z ta Biblia w dloni, raczej w pamieci oraz na polce. Pamietam te
              > historie, bom w liceum podkochiwal sie w Judycie z pocztowki z obrazem
              Klimta.
              >
              > Za to nijak nie rozumiem, jak moja codzienna biala koszula ma sie do
              > przestrzegania konwencji.

              Nie wiem, dlaczego powiazales biala koszule z konwencjami. Mialam na mysli
              najzwyczajnieszy brak plam. Wierze, ze jako mistrz konstruowania metafory
              odnajdziesz bez problemu sens powyzszego i nie dostrzezesz w nim reklamy
              wybielacza. :)

              > Ale niech bedzie - jesli bardziej sympatyczni wydaja
              > ci sie ludzie w tiszercie, to mam nawet jeden w szafie, dosc
              > niekonwencjonalny ;-)

              Nie mam najmniejszego zamiaru prowkowac Twego dobrego smaku (vide Klimt) krieku
              i pozwole zatrzymac Tobie ow tajeminiczy tshirt w szafie. Osobiscie
              zdecydowanie preferuje ciekawsze prowokacje.
              • lubie.pomponiki Re: jad dowcipiany 25.11.05, 12:21
                judith_holofernes napisała:
                > Osobiscie zdecydowanie preferuje ciekawsze prowokacje.


                można prosić o konkret?
                • judith_holofernes Re: jad dowcipiany 25.11.05, 12:28
                  lubie.pomponiki napisała:

                  > można prosić o konkret?

                  Mozna, ale nie tutaj. :)
                  • lubie.pomponiki Re: jad dowcipiany 25.11.05, 12:29
                    judith_holofernes napisała:
                    > Mozna, ale nie tutaj. :)


                    czyli gdzie?
                    • judith_holofernes Re: jad dowcipiany 25.11.05, 12:40
                      lubie.pomponiki napisała:

                      > czyli gdzie?

                      W tzw. swiecie realnym. ;)
                      • lubie.pomponiki Re: jad dowcipiany 25.11.05, 12:46
                        judith_holofernes napisała:
                        > W tzw. swiecie realnym. ;)


                        proponujesz randkę w ciemno?
                        • kriek Re: jad dowcipiany 25.11.05, 12:54
                          pompon, basta! to ja zaczalem i to mi sie nalezy randka ;-)
                          • lubie.pomponiki Re: jad dowcipiany 25.11.05, 13:06
                            krieku!
                            ale judith nie zna się na kinie:)
                            • kriek Re: jad dowcipiany 25.11.05, 13:17
                              lubie.pomponiki napisała:
                              > ale judith nie zna się na kinie:)

                              zna, zna, pamieta przeciez, co pili w "Wakacjach z Monika" :-)
                              • lubie.pomponiki Re: jad dowcipiany 25.11.05, 13:22
                                nie zna "Fanny i Aleksander":)
              • kriek Re: jad dowcipiany 25.11.05, 12:43
                > Nie mam najmniejszego zamiaru prowkowac Twego dobrego smaku (vide Klimt)
                krieku
                > i pozwole zatrzymac Tobie ow tajeminiczy tshirt w szafie. Osobiscie
                > zdecydowanie preferuje ciekawsze prowokacje.

                Podwojnie chybiona ironia :-) Mieta do Klimta minela wraz z liceum (lezka),
                teraz przy lustrze mam smaczniejsza Judyte, te Cranacha, to jest dopiero
                charakter!

                a jakiz znowu tajemniczy? draka byla na caly bazar, kiedym go narysowal,
                podobno brzydka kreska :-)
        • lubie.pomponiki Re: jad dowcipiany 25.11.05, 09:15
          kriek napisał:
          > gwozdzik, gwozdzik! jesli juz sie trzymac tego, co oznajmia Pismo wzgledem
          > metod pracy Judyty.
          > a wiec cos sie zmienilo w regulaminie forum, ze juz nie wolno oddawac sie
          > narcyzmowi? ;-)


          oddawaj się krieku, oddawaj:)
          skromność to cecha miernot
          a za skromnością udawaną zwykle stoi pycha
          nie wyobrażam sobie, abyś kiedykolwiek mógł napisać coś takiego:
          "bo ja na ten przyklad niczego nie sprawiam nawet wrazenia" (bigott)





          --
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=178&w=15800107&a=15820956
    • judith_holofernes Re: jad dowcipiany 25.11.05, 13:34
      Zanim aukcjonariusze dojda do nieporozumienia, zaznacze, ze podmiot niniejszym
      opuszcza sale.

      p.s. lubie.pomponiki, dlaczego nie? Tylko prosze nie kaz mi deklamowac
      wierszykow.

      p.s. krieku sadzilam, ze twoj ideal piekna siega klimtowskich vampow.
      Zaskoczyles mnie zatem Cranachem, tym bardziej, ze narcysytcznie umieszczonym
      kolo lustra. Racja, w porownaniu z odcieta glowa Holofernesa poranna twarz
      zawsze zdawac sie bedzie lagodnym obliczem efeba :)
      • lubie.pomponiki Re: jad dowcipiany 25.11.05, 13:38
        OK, ale Junga Ci nie odpuszczę, zostaniesz dokładnie przepytana
        to gdzie i kiedy?
        • judith_holofernes Re: jad dowcipiany 25.11.05, 13:56
          lubie.pomponiki napisała:

          > OK, ale Junga Ci nie odpuszczę, zostaniesz dokładnie przepytana
          > to gdzie i kiedy?

          Tez czytalas w oryginale? Swietnie, wreszcie ktos, z kim bede mogla sie
          wymadrzac :)

          p.s. "Moze lepiej: nigdy i nigdzie. /s. lem/
          • lubie.pomponiki Re: jad dowcipiany 25.11.05, 13:59
            to ta obiecana prowokacja?
            krieku, nie masz czego żałować, słaby towar
            • judith_holofernes Re: jad dowcipiany 25.11.05, 14:40
              lubie.pomponiki napisała:

              > to ta obiecana prowokacja?

              lubie.pomponiki, pisalam, juz wczesniej, ze prowokacje wole innym miejscu.
              Jesli jednak za takowa uznalas moj wpis, to jest to juz wylacznie Twoja sprawa.

              I gwoli scislosci, nie obiecywalam Tobie niczego. :)
              • lubie.pomponiki Re: jad słomiany 25.11.05, 15:06
                wcześniej napisałaś: "lubie.pomponiki, dlaczego nie? Tylko prosze nie kaz mi
                deklamowac wierszykow".
                zrozumiałam, że chcesz się spotkać, ale bez wierszyków
                dobrze zrozumiałam, prawda?
                możesz mnie w tzw. realu niczym nie prowokować, nie takie przeszkody juz brałam
                • judith_holofernes Re: jad słomiany 25.11.05, 16:53
                  lubie.pomponiki napisała:

                  > wcześniej napisałaś: "lubie.pomponiki, dlaczego nie? Tylko prosze nie kaz mi
                  > deklamowac wierszykow".
                  > zrozumiałam, że chcesz się spotkać, ale bez wierszyków
                  > dobrze zrozumiałam, prawda?

                  Zgodze sie z Toba, ze zdanie mozna bylo tak zinterpretowac, jak na moj gust
                  bylo jednak zbyt malo jednoznaczne.

                  > nie takie przeszkody juz brałam

                  Nie wiem wiec, czy zlozyc Tobie z tego powodu wyrazy uznania, czy raczej
                  wspolczucia. Byc moze dlatego tak wysmienicie znasz sie na rodzajach jadu.
                  Pozwol, ze oddale sie zatem, podziwiajac Twoj kunszt komunikowania sie z
                  bezpiecznego dystansu. :)

                  • lubie.pomponiki Re: jad tak sobie jadowity 25.11.05, 17:02
                    judith_holofernes napisała:
                    > Pozwol, ze oddale sie zatem, podziwiajac Twoj kunszt komunikowania sie z
                    > bezpiecznego dystansu. :)


                    pozwalam, oddal się zatem
                    ale niezbyt daleko, bo kriek chciałby sobie pooglądać


                    --
                    uśmiechnij się teraz:) dziękuję
                    runek
                    • judith_holofernes Re: jad tak sobie jadowity 25.11.05, 17:12
                      lubie.pomponiki napisała:

                      > bo kriek chciałby sobie pooglądać

                      Poogladac pocztowki? Jak mniemam z wlasnym wizerunkiem, jak na narcyza
                      przystalo? Z tym poradzi sobie doskonale sam. :)
      • agni_me szkoda, świetnie się bawiłam n/t 25.11.05, 13:47
        • lubie.pomponiki moża wróci, gdy przeczyta Junga n/t 25.11.05, 13:55
      • kriek szkoda, mialem ochote poogladac (pocztowki) n/t 25.11.05, 15:59
    • rivers Re: Judith i Holofernes 25.11.05, 16:01
      widzisz, krieku, kazdy z nas w koncu trafi na swoja Judith

      ale nie martw sie, ja przezylem utrate glowy i teraz to sobie ze swoja Judith
      nawet calkiem przyjemnie rozmawiam
      • kriek Re: Judith i Holofernes 25.11.05, 16:27
        hola, czy ja ci pozwolilem macac sie po szyi?
        I jak to tak? utracic glowe po krotkiej partyjce pingponga? Gdyby, ach gdyby!,
        sie zgodzila pojechac ze mna do Neapolu, obejrzec w tamtejszym muzeum inna
        jeszcze Judyte... to pod wieczor, nad zatoka, z widokiem na Capri dalbym sie
        namowic na cos szalonego :-)
        • judith_holofernes Re: Judith i Holofernes 25.11.05, 18:41
          kriek napisał:

          > hola, czy ja ci pozwolilem macac sie po szyi?
          > I jak to tak? utracic glowe po krotkiej partyjce pingponga? Gdyby, ach
          gdyby!,
          > sie zgodzila pojechac ze mna do Neapolu, obejrzec w tamtejszym muzeum inna
          > jeszcze Judyte... to pod wieczor, nad zatoka, z widokiem na Capri dalbym sie
          > namowic na cos szalonego :-)

          Ach, krieku w ferworze fechtunku z codziennoscia nie zauwazylam twego wpisu.
          Mam nadzieje, ze nie uznasz tego za afront i zdradzisz mi le grand seceret,
          czyli o jakim to szalenstwie mowa? :)
          • kriek Re: Judith i Holofernes 25.11.05, 18:53
            judith_holofernes napisała:
            > Mam nadzieje, ze nie uznasz tego za afront i zdradzisz mi le grand seceret,
            > czyli o jakim to szalenstwie mowa? :)

            kapiel w zatoce? une grande betise, przyznasz sama. do gwiazdki bys wyczesywala
            bakterie coli z wlosow :-)
            • judith_holofernes Re: Judith i Holofernes 25.11.05, 19:16
              kriek napisał:

              > kapiel w zatoce? une grande betise, przyznasz sama. do gwiazdki bys
              wyczesywala
              >
              > bakterie coli z wlosow :-)

              Krieku, nie wiem, jak ta sprawa wyglada u Ciebie, ale przy mojej dlugosci
              wlosow, mialabym z tym mnostwo pracy, o ile po takiej kapieli zachowalyby sie
              jeszcze jakiekolwiek resztki czupryny.
              Ale nie trace nadziei i czekam na inna propozycje. Szczerze mowiac liczylam
              raczej na cos w stylu neapolitanskiego popoludnia a la Cezanne... :)
    • freya wreszcie coś do czytania! 25.11.05, 16:28
      Ciesze się, krieku, że mimo wszystko przeżyłeś ten wstrząs wywołany jadem
      dowcipianym:) A na przyszłość rada: przełknij tę drożdżówkę (oraz wszelkie inne
      wiktuały) PRZED wejściem do pokoju 40+.
      Acha, jeszcze jedno: podobał mi się barokowy styl Twojego postu. Ale
      architektury barokowej i tak nie cierpię i już!
      Pozdrawiam:)
    • ewka5 Re: jad dowcipiany 25.11.05, 22:45
      ja to bym chciala wiedziec, co sie stalo temu watku, ze ma taka czerwona
      szpilke czy moze mikrofon.
      • orissa Re: jad dowcipiany 25.11.05, 22:51
        ewka5 napisała:

        > ja to bym chciala wiedziec, co sie stalo temu watku, ze ma taka czerwona
        > szpilke czy moze mikrofon.

        Szpilkę, bo gdzieś tu ktoś się szpilki dopominał, a nie dostał, to chociaż taką
        niech ma.;)
    • turms.niesmiertelny Re: jad dowcipiany 26.11.05, 12:01
      się mi przypomina Jan Potocki i jego "Pamiętnik... etc",
      choć może i na rzeczy byłby ten znaleziony w wannie...
      hyhy
      • turms.niesmiertelny Re: jad dowcipiany 26.11.05, 12:02
        piEs:
        smaczne są też Wielkie Wyjaśnienia Mr Riversa,
        cóż bym począł bez Nich?
      • kriek Re: jad dowcipiany 26.11.05, 18:06
        "Rekopis..." co najwyzej - ale juz dosc tej gry w inteligencje :-)
        • senne_marzenie Re: jad dowcipiany 26.11.05, 19:12
          chyba ktos tu powinien stanowczo czesciej watki na forum zakladac;))
          • lubie.pomponiki Re: jad dowcipiany 26.11.05, 20:08
            senne_marzenie napisała:
            > chyba ktos tu powinien stanowczo czesciej watki na forum zakladac;))


            masz na myśli judith?:)


            --
            www.psychologia.edu.pl/index.php?dz=slownik&op=spis&id=209
            • judith_holofernes Re: jad dowcipiany 26.11.05, 22:47
              lubie.pomponiki napisała:

              > masz na myśli judith?:)
              >
              >
              > --
              > www.psychologia.edu.pl/index.php?dz=slownik&op=spis&id=209

              Nie.lubie.pomponikow, oczywiscie, mozemy wylawiac z glebin podswiadomosci
              rozniste perelki i bawic sie pojeciami psychologii, psychiatrii, whatever...
              & udawadniac. Ale to strasznie nudne. :)

              --

              Ich bin ja keineswegs in der Lage, das Ganze der mir gegenüberstehenden
              Persönlichkeit zu beurteilen. Ich kann über sie nur gültig aussagen, insofern
              sie allgemeiner oder wenigstens relativ allgemeiner Mensch ist. Da aber alles
              lebendige immer nur in individueller Form vorkommt, und ich über das
              Individuelle des anderen immer nur das aussagen kann, was ich in meinem eigenen
              Individuellen vorfinde, so stehe ich in der Gefahr, entweder den andern zu
              vergewaltigen oder selber dessen Suggestion zu unterliegen. Ich muß daher wohl
              oder übel, insofern ich überhaupt einen individuellen Menschen psychisch
              behandeln will, auf alles Besserwissen und auf alle Autorität und alles
              Einwirkenwollen verzichten. Ich muß notwendigerweise ein dialektisches
              Verfahren einschlagen, welches nämlich in einer Vergleichung der
              wechselseitigen Befunde besteht.

              (C. G. Jung: Gesammelte Werke, Bd. 16, Zürich 1958)
              • kaszanka.w.aerozolu Re: jad dowcipiany 26.11.05, 23:08
                coś ty taka nerwowa?
                warto się przejmować jakimiś pomponikami, których nie lubisz?



                --
                kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,3024546.html
                • judith_holofernes Re: jad dowcipiany 26.11.05, 23:19
                  :)
            • senne_marzenie Re: jad dowcipiany 27.11.05, 10:14
              judith? a warto zeby zakladala?;) przyznaje sie bez bicia, ze nie chcialo mi
              sie czytac _wszystkich_ wpisow.. ;))
              • lubie.pomponiki Re: jad dowcipiany 27.11.05, 21:56
                też mi brakuje na foczu i czacie moneoo
                • migotka_jedyna Re: jad dowcipiany 29.11.05, 11:50
                  O sumie kwadratow i przyprostokatnych i prseciw prostokatnych mozemy mowic TYLKO
                  w trojkacie PROSTOKATNYM, a ja osobiscie zawsze przytaczam tego Pitagorasa na
                  dowod trzezwosci :)
                  • lubie.pomponiki Re: jad dowcipiany 29.11.05, 12:09
                    napisz to galatei:)
                • galateia Re: jad dowcipiany 29.11.05, 12:49
                  lubie.pomponiki napisała:
                  • lubie.pomponiki Re: jad dowcipiany 29.11.05, 13:03
                    nieprawda judith
                    • galateia Re: jad dowcipiany 29.11.05, 15:40
                      wiec kaszanko?
                      • lubie.pomponiki Re: jad dowcipiany 29.11.05, 16:13
                        galateia napisała:
                        > wiec kaszanko?

                        nie rozumiem cię laperla, o co pytasz?


                        --
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=178&w=16419917&a=20508835
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=178&w=19526092&a=23529727
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=178&w=19526092&a=21806295
                        • galateia Re: jad dowcipiany 29.11.05, 16:46
                          lubie.pomponiki napisała:

                          > nie rozumiem cię laperla, o co pytasz?

                          lubie.pomponiki, wybacz, nie mam ochoty na dialog z osoba niedyskretna.

                          jak dla mnie EOT.
                          • rywers Re: jad dowcipiany 29.11.05, 16:52
                            tobie wybaczam wszystko, kochanie
                            cmok
        • turms.niesmiertelny Re: jad dowcipiany 26.11.05, 19:31
          boszsz, kriek, rękopis i pamiętnik jakoś wspólnie funkcjonują,
          w wyobraźni,
          jeśli nie wierzysz-sprawdź
          • turms.niesmiertelny Re: jad dowcipiany 26.11.05, 19:34
            poza wszystkim, z tym pamietnikiem to miala by parararela do lemowego
            :))
            • turms.niesmiertelny Re: jad dowcipiany 26.11.05, 19:35
              wjadomo, robi nam papparara
    • abigail_nabal to juz? 27.11.05, 19:45
      kriek wie kim jest judith i stracil zainteresowanie?

      • zwinna.zbroja Re: to juz? 28.11.05, 07:33
        judith jest fajna ;]
      • king.charles.the.first Re: to juz? 28.11.05, 09:14
        Mogl stracic zainteresowanie.
        Mogl stracic glowe.

        :)
        • maggy Re: to juz? 28.11.05, 11:04
          mogl stracic jedno i drugie ;-) niekoniecznie w tej kolejnosci ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka