rivers 10.12.05, 22:26 To dosc niezwykle, rozpoczac zmyslowe poznawanie kobiety od zapachu. A jednak. Gorzko slodka nuta cynamonu ... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
suu Re: Zapach 10.12.05, 23:33 zapachem zaczyna się poznawanie niepokojąca woń mchu, jaśminu, imbiru Odpowiedz Link Zgłoś
she_5 łącznik bym dała jednak 10.12.05, 23:44 rivers napisał: > Gorzko slodka nuta cynamonu ... Gorzko-słodka Odpowiedz Link Zgłoś
galateia Re: Zapach rozmowy 11.12.05, 00:19 rivers napisał: > To dosc niezwykle, rozpoczac zmyslowe poznawanie kobiety od zapachu. A jednak. > Gorzko slodka nuta cynamonu ... > www.riw.pl/index.php?catid=10&pid=34&pf=&os= :)) Odpowiedz Link Zgłoś
turms.niesmiertelny Re: Zapach rozmowy 11.12.05, 00:41 Ten film miał nawet już i remake… Odpowiedz Link Zgłoś
wichrowe_wzgorza Re: Zapach rozmowy 11.12.05, 03:08 Riv, naoglądałeś się Zapachu Kobiety i teraz...:) heh... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
senne_marzenie Re: Zapach rozmowy 11.12.05, 09:13 senna_cynamonowa czy wicth_cynamonowa? czy moze zwyczajniej - szarlotke sasiedzi pieka?;) Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki zapach riversa 11.12.05, 09:20 prawdziwy mężczyzna przed pachnie brutalem, a potem pachnie inaczej -- Najstarszym mężczyzną na świecie jest obecnie Emiliano Mercado Del Toro z Portoryko, który urodził się 21 sierpnia 1891 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki gr:)) 11.12.05, 10:24 gregorij napisał: > pot śmierdzi :-) nie musisz być aż tak dosadny: wiadomo, dlaczego w naszym pokoju robi się tak duszno, kiedy wchodzi r. :)) -- wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3059258.html Odpowiedz Link Zgłoś
ejsi Re:pomponio 11.12.05, 13:47 Pomponio, paskudne to. Dziękuję za uwagę. E. P.S. Wszelkie insynuacje na temat lansu, mam w głębokim poważaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Re:ejsi 11.12.05, 14:06 ejsi napisała: > Pomponio, paskudne to. > Dziękuję za uwagę. > E. > P.S. Wszelkie insynuacje na temat lansu, mam w głębokim poważaniu. a czy ja twierdzę, że jest inaczej droga ejsi? smród jest paskudny ps. dziękuję za uwagę. k. -- kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,3055162.html Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Re: - 11.12.05, 16:12 czeski.trener napisał: > i mądrej kurze zdarzy się wdepnąć > ... też podziwiam ejsi za mądrość i odwagę -- forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=178&w=29866681&a=30056647 Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Re: - 11.12.05, 16:42 gregorij napisał: > kur(w)a :-) nieźle Ci wychodzą wprawki stylistyczne:) czekam na dalsze teksty:) t.ó.w. Odpowiedz Link Zgłoś
czeski.trener Re: - 11.12.05, 16:35 można gdakać można też pierogi ----------- przesądne kury nie siadają na pieńku Odpowiedz Link Zgłoś
catecat Re: zapach riversa 14.12.05, 16:08 aaaa potem... potem to on "pachnie" brutalnie Odpowiedz Link Zgłoś
kriek Re: Zapach rozmowy 11.12.05, 22:06 uwielbiam te dyskretne sygnaly, ze riwers znow skoczyl :-) a przy tym ta wytrwalosc - w kolko ekspedientki ze sklepu kolonialnego. Odpowiedz Link Zgłoś
rivers Re: Zapach rozmowy 12.12.05, 08:56 kriek napisał: > w kolko ekspedientki ze sklepu kolonialnego. Drogi krieku, w trosce o Twoja glowe radze Ci, abys jak najszybciej poszedl do kwiaciarni, kupil WIELKI bukiet roz, i na kleczkach, ze lzami wreczyl go ksiezniczce_pachnacej_cynamonem. Moze sie Ci uda. Czego Ci zycze, bo ktoz inny tak wytrwala i tak bezinteresownie bedzie komentowal moje zachwyty nad pieknem i urokiem wybranych kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
jenny_s Re: Zapach rozmowy 12.12.05, 20:33 Zważ proszę, Riversie, że Kriek, nie wiedząc kim jest obiekt Twych zmysłowych eksploracji, był w stanie skomentować li i jedynie formę Twoich westchnień, a co za tym idzie w żaden sposób nie mógł owej damy obrazić. Na szczęście damy charakteryzują się zazwyczaj sporym poczuciem humoru i dystansem, dlatego ufam, że wybaczy Ci ona (w imię naszej wspólnej tu rozrywki) to, że tym peanem, niechcący zapewne, przyrównałeś ją do innych swoich korzennych podbojów. Bukiet kwiatów to nieco wyświechtany sposób na przeprosiny, proponowałabym żebyś zastanowił się nad WIELKIM flakonem perfum :) Odpowiedz Link Zgłoś
olek Re: Zapach rozmowy 12.12.05, 22:18 janeczko wielkie flakony perfum są straszliwie drogie Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Re: Zapach rozmowy 13.12.05, 01:40 jenny_s napisała: > Bukiet kwiatów to nieco wyświechtany sposób na przeprosiny, proponowałabym > żebyś zastanowił się nad WIELKIM flakonem perfum :) jednakowoż np. lokasta wolałaby: batoniki pawełki, wafelki teatralne i grześki; z wyrobów mięsnych preferuje karkówkę, befsztyk, z podrobów wątróbkę. o, tu to było, tu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=178&w=16419917&a=16438731 Odpowiedz Link Zgłoś
rivers Re: Zapach rozmowy 13.12.05, 08:48 jenny_s napisała: > Zważ proszę, Riversie, że Kriek, nie wiedząc kim jest obiekt Twych zmysłowych > eksploracji, był w stanie skomentować li i jedynie formę Twoich westchnień, Jesli juz czegos moge pozazdroscic Kriekowi, to niewatplwie egzegetki. Jesli jednak chodzi o forme, to wole swoja. A przywilejem ksiezniczek jest wybierac. > Bukiet kwiatów to nieco wyświechtany sposób na przeprosiny, proponowałabym > żebyś zastanowił się nad WIELKIM flakonem perfum :) Jesli nadejdzie moment przeprosin, to chetnie skorzystam Jenny z Twojej rady. Natomiast formy uwielbienia dobieram sam. Dziekuje za zyczliwe zainteresowanie moja (nieskromna) osoba. I tak na marginesie: tylko "li tylko", jesli juz mowimy o formie. Pozdrawiam, rivers Odpowiedz Link Zgłoś
jenny_s Re: Zapach rozmowy 13.12.05, 20:09 Riversie, O ile słowa Krieka mogę interpretować jedynie zakładając co miał lub nie miał na myśli, o tyle z całą pewnością muszę stwierdzić, że mylnie przyjąłeś mój wpis jako wyraz zainteresowania Twoją (nieskromną, jak sam twierdzisz) osobą. Był on bowiem wyłącznie wyrazem zainteresowania pewną konstrukcją myślową, której użyłeś. A odnośnie wspomnianej przez Ciebie trzykrotnie formy, to słusznie zwróciłeś mi uwagę. "Li i jedynie" jest cytatem, który w relacji z osobami mniej obytymi w literaturze powinnam była umieścić w cudzysłowie. Pozdrowienia, jenn Odpowiedz Link Zgłoś
olek Re: Zapach rozmowy 13.12.05, 23:00 Janeczko ja proszę zeby przestało padać. Odpowiedz Link Zgłoś
jenny_s Re: Zapach deszczu 14.12.05, 18:21 Oleczku, wydawało mi się, jak bum cyk cyk, że zaledwie mży, no tyci kapuśniaczek. Ale skoro tak mówisz, to ja to przemyślę. Czy może powinnam kogoś, nie wiem, przeprosić? W ramach pracy nad swoimi nieznośnościami. Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki zapach słoniny 14.12.05, 19:12 przeprosić to może nie, ale wrzuć dżekowi trochę skwarków do bigosu Odpowiedz Link Zgłoś
kriek Re: Zapach rozmowy 14.12.05, 00:05 potwierdzam, iz jenn zalozyla me mysli prawidlowo, na prawa strone, metka do tylu :-) [a tak w ogole, to bierz ze mnie przyklad, riversie - kiedy wdaje sie w utarczke z jen, mam szeroko otwarte gugle oraz markiewicza, bo nigdy nie wiesz, czy niedbale postawila literowke, czy moze raczej zacytowala odnalezione niedawno na strychu Kamienicy Szolajskich ineditum Zimorowica...] Odpowiedz Link Zgłoś
jenny_s zapach pana M. 14.12.05, 21:31 Krieku, jestem głęboko oburzona. Nie dość, że ucierasz się ze mną z konkurencją w dłoni, to jeszcze z dezynwolturą opisujesz to na forum! Można powiedzieć wręcz, że propagujesz taką skandaliczną postawę! Odpowiedz Link Zgłoś
kriek Re: zapach pana M. 15.12.05, 13:12 Skrzydlate slowa to nie konkurencja, jennuszku. Z uwagi na swa opaslosc, tom ten po polozeniu na plask na podlodze pomaga mi wzniesc sie ku wyznaczonemu pulapowi konwersacji. (a jeszcze jak sie dolozy nowsze wydanie, to po wspieciu sie na paluszki mozna pokusic sie o spojrzenie w twe oczy) ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
jenny_s Re: zapach pana M. 16.12.05, 21:49 Łacniej w tonsurkę :) Ale skoro już stoisz na Markiewiczu, to może znalazłbyś w nim jakiś cynamonowy cytat ? Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki zapach korekty 17.12.05, 18:32 jenny_s napisała: > Ale skoro już stoisz na Markiewiczu współautorem "Skrzydlatych słów" jest Andrzej Romanowski Odpowiedz Link Zgłoś
jenny_s Re: zapach Mysiej 5 17.12.05, 21:07 W istocie, Pompi, słuszna uwaga, rzucająca całkiem nowe światło na tę dyskusję. A tytuł brzmi: "Skrzydlate słowa. Wielki słownik cytatów polskich i obcych." Wydawnictwo Literackie. Oprawa twarda. ISBN 83-08-03649-X Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Re: zapach Mysiej 5 18.12.05, 07:46 jenny_s napisała: > W istocie, Pompi, słuszna uwaga, rzucająca całkiem nowe światło na tę dyskusję. rivers stara się ukryć fakt, że na Mysiej mył kible, ale prawda zawsze, prędzej czy później, wyjdzie na jaw Odpowiedz Link Zgłoś
jenny_s Re: zapach zapachu 18.12.05, 22:24 Początkowo miałam zamiar pozostawić Twoje słowa bez komentarza, jak to robię w przypadku inwektyw rzucanych przez różnej maści osobników określanych mianem trolli, bo Twój wpis nie odbiega poziomem od właściwej im "poetyki". Ale martwi mnie fakt, że niektórymi swoimi wypowiedziami stawiasz się w ich szeregu i nie podoba mi się to, że obrażasz innego uczestnika forum. Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Re: zapach zapachu 19.12.05, 00:00 jenny_s napisała: > martwi mnie fakt tak pachnie obłuda Odpowiedz Link Zgłoś
jenny_s Re: zapach zapachu 19.12.05, 20:41 Mój stosunek do Dulskiej jest odrażający. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki prawda nas wyzwoli ;) 19.12.05, 21:09 Prawdziwa dama nie wydziela żadnych zapachów Heinrich Böll, Zwierzenia klowna Odpowiedz Link Zgłoś
rivers Re: zapach zapachu 20.12.05, 10:10 jenny_s napisała: > Mój stosunek do Dulskiej jest odrażający. Hm. Niby proste, a jednak niezrozumiale. Czy akceptujesz postawe Dulskiej lub wrecz sie z nia utozsamiasz? (Co mozna by uznac za stosunek odrazajacy). Czy tez Dulska wydaje sie Ci odrazajaca? rivers ;) Odpowiedz Link Zgłoś
rivers Re: juz wiem 20.12.05, 10:15 Olsnienie przyszlo za pozno. Ale juz wiem. To napewno jest cytat z jakiesgo zapoznanego dziela. Brak cudzyslowy uzasadniony jest zapewne wspanialomyslnym zalozeniem, ze wszyscy sa rownie dobrze obeznani z literatura jak autorka wpisu. Odpowiedz Link Zgłoś
jenny_s Re: juz wiem 20.12.05, 13:06 Brawo! Zapoznane dzieło nazywa się Humor zeszytów :) Serdeczności, jenn Odpowiedz Link Zgłoś
agni_me zapach wspomnień 17.12.05, 22:14 Żeby pą nie musiała dodawać czegokolwiek: Henryk Markiewicz, Andrzej Romanowski - Skrzydlate słowa (bez podtytułu)- Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1990, Wydanie I, ISBN 83-06-01141-4 Nie ma w indeksie haseł polskich cynamonu (sklepów cynamonowych też nie ma), zapach jest tylko Kochanowskiego, za to cudny cytat z Mickiewicza (M466) ładnie wpisujący się w wątek: Kochanko moja! na co nam rozmowa? Rok 1990, wiosna późna, księgarnia na Puławskiej, tuż przed Placem Unii Lubelskiej, stoły od wejścia po prawej (tam leżała poezja i aforystyka, szukałam Poświatowskiej, gruba księga ładnie oprawiona w zielenie, wpisana ołówkiem cena 55000,-. Pamiętam sukienkę w jaką byłam ubrana, przyjaciela, który był ze mną w tej księgarni, a potem powrót do domu i bawienie się cytatami (rzucanie litery i liczby i odczytywanie znaczenia). To jedna z niewielu książek, której zakup tak wrył mi się w pamięć. Fajne są takie książkowe magdalenki. Odpowiedz Link Zgłoś
paiha Re: zapach wspomnień 18.12.05, 13:13 Agni, swoja opowiescia przywolalas moje wspomnienie, tez ksiazkowe, osobiste bardzo, ale chce sie nim podzielic. Ku przestrodze;) Gorace lato pewnego roku. Szczesliwa, ale i nieziemsko zmeczona ostatnimi tygodniami (7 egzaminow w jednej sesji, a do kazdego trzeba bylo przeczytac minimum 100 ksiazek, ktoz wymyslil takie studia?:), usiadlam na schodach przed domem Rodzicow, obok misa z papierowkami z drzewa Babci:), a obok niej ksiazka, ktora cierpliwie czekala, az przetoczy sie fala lektur obowiazkowych. Otwieram ksiazke, zaczynam czytac pierwsza strone i po kilku sekundach jestem...przy ostatnim wyrazie na stronie! Oczywiscie "wiem", o czym jest, ale kompletnie zadnego smaku slow,obrazu nimi rysowanego nie czuje! Przelecialam wzrokiem strone tak jak wiele z stron, ktore musialam przeczytac do egzaminow. Zapamietalam tresc,odnotowalam uwage o formie itd. Ale zadnej przyjemnosci, zadnego rozkoszowania sie slowami, ich tancem, zabawa, sprzeczka! Koszmar!!! Naprawde:), dla mnie to byla koszmarna chwila: czytac bez smaku. Co robic? Wpadlam w panike:) Przeciez tak nie moze mi juz zostac! Odebrac radosc z czytania! - nie zyczylabym najgorszemu wrogowi:) Oddech, jeden, drugi, wreszcie jest miejsce na mysl nowa: przestane czytac. Zrobie sobie przerwe. Tydzien, miesiac, moze dwa. Coz kara musi byc dotkliwa za taka profanacje;) I tak zrobilam, nie przeczytalam jednego slowa przez 2 miesiace, ksiazka, gazeta, niczego. Po 2 miesiacach postanowilam zrobic probe. Piekny popoludnie, cieple, sierpniowe, powietrze pachnie dojrzaloscia. Obok ta sama misa, inne jablka. Siegam po ksiazke, z obawa, ale jaka! otwieram ja, spogladam na pierwsze zdanie. Jest. Zatrzymane. I potem drugie, trzecie, powoli, ze smakiem, z rozkosza, z kazdym kolejnym czuje, jak cieplo i czulosc, tak czulosc (do) slow roznosi sie po moim ciele. Uff, jestem zdrowa:) Pai Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Re: Zapach rozmowy 14.12.05, 07:52 Nie jestem, niestety, obyta w literaturze, ale wiem, że ten cytat nie jest z "Pachnidła" ("Das Parfüm") Patricka Süskinda. Zaryzykowałabym stwierdzenie, że Süskind "Pachnidłem" wyznacza cezurę w literaturze: to koniec epoki Kafki. Postawa Jean-Baptiste Grenouille jest całkowicie odmienna od postawy Józefa K. Grenouille ma odwagę stanąć przeciwko całemu światu, ma odwagę walczyć tym, co mu zostało dane. Józefa K. nie stać na bunt i w końcu ginie śmiercią, na jaką zasługuje: jak pies. Süskind - rzecz jasna - nie jest tak odważny i bezkompromisowy jak ejsi, ale każdy ma takiego krytyka na jakiego zasługuje. Odpowiedz Link Zgłoś
rivers Re: Zapach rozmowy 14.12.05, 08:25 jenny_s napisała: > [...] > Pozdrowienia, > jenn Pozdrowienia, rivers Odpowiedz Link Zgłoś
rivers Re: Partia Dobrego Zapachu? 16.12.05, 17:27 Trzeba miec dobry smak, aby rozpoznac dobry zapach :) Odpowiedz Link Zgłoś
iga53 Re: Partia Dobrego Zapachu? 16.12.05, 18:38 Z pewnoscia! W koncu Partia Dobrego Zapachu, to partia z natury rzeczy bardzo elitarna:) Odpowiedz Link Zgłoś
maximw2 riv.. 14.12.05, 11:49 zycze czulego..nosa;)ku przypomnieniu:im wiecej nawozisz,tym lepiej roze rosna.kamyk Odpowiedz Link Zgłoś
ramon1 Re: Zapach rozmowy 11.12.05, 22:13 ... ja ta dyskusje bym zakonczyl , tak..... Ciszą się opleść, Ciszą otulić W Cisze zatopić, z Cisza polubić Cisze szanować, Cisze wychwalać Ciszy zalążek w duszy zapalać Ciszy się oddać, Ciszy poświęcić Cisze zaprosic, Cisze zachęcić W Ciszy pozostać, w Ciszy trwać Cisze mieć w sobie i dobrze ja znać ...Pozdrawiam... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
rivers Re: Zapach rozmowy 12.12.05, 09:42 ramon1 napisał: > Cisze szanować, Cisze wychwalać ... > W Ciszy pozostać, w Ciszy trwać Ten moment niewatpliwie nadejdzie, Ramonie. Ale zanim sie to stanie, wole sie oddac wychwalaniu kobiet. Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
bachantka Re: Zapach rozmowy 12.12.05, 23:27 "...spajam jak ciemne wino, splatam za wierszem wiersz jak wianek z rozmarynu... a wszystko jest piękne u niej, a pachnie od niej wanilia i cynamon..." Magnolia Odpowiedz Link Zgłoś
zwinna.zbroja Re: Zapach rozmowy 13.12.05, 08:52 na sklep real,-? czy na reala (realistę znaczy)? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
rivers Re: Zapach rozmowy 13.12.05, 09:08 Pozostalo jeszcze wiele egzotycznych przypraw, pai :) Odpowiedz Link Zgłoś
paiha Re: Zapach rozmowy 13.12.05, 09:43 Zatem przyprawiaj ze smakiem i do smaku;) Pai Odpowiedz Link Zgłoś
hippy_pottamus Re: Zapach rozmowy 14.12.05, 15:55 przyprawy pozostają tylko dania jakby ulotne :) Odpowiedz Link Zgłoś
rivers Re: Zapach rozmowy 14.12.05, 17:07 hippy_pottamus napisała: > tylko dania jakby ulotne Tak; liczy sie smak, ktory pozostaje. Lub tez wspomnienie smaku. Odpowiedz Link Zgłoś
she_5 smak rozmowy 14.12.05, 17:33 rivers napisała: > Tak; liczy sie smak, ktory pozostaje. Lub tez wspomnienie smaku. To juz nie zapach? Eeeee.... Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Re: smak rozmowy 14.12.05, 18:02 afrofos smaku to takie cacuszko z "Kronik" Bolesława Prusa: "Moje marzenie o idealnej kobiecie: chciałbym znać panią, która w niedzielę zaprosi mnie na obiad domowy z trzech dań, później zajmie się mną od strony męsko-damskiej, a jak będę wychodził, da mi pięć rubli. [Wtedy to były duże pieniądze, można było żyć cały tydzień - dop. pompon]. To jest dla mnie idealna kobieta. Ja takiej nie spotkałem". Odpowiedz Link Zgłoś
corpus_delicti Re: smak rozmowy 15.12.05, 14:31 moze gdyby zrezygnował z obiadu?... no i jakas znizka? 2,50 np? Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki zapach tandety 15.12.05, 17:35 co to za ideał za 2,50? tyle kosztują privy u życzliwych opów ps. nie wiem, który op zajmuje się nagrywaniem privów nicków zaczynających się na literę er, ja swoje kupowałam u olka. Odpowiedz Link Zgłoś
paiha Re: Zapach rozmowy 15.12.05, 13:29 Raczej przelotne, Hipciu;) Pai hippy_pottamus napisała: > przyprawy pozostają > tylko dania jakby ulotne > :) Odpowiedz Link Zgłoś
rivers Re: Zapach rozmowy 15.12.05, 13:51 paiha napisała: > Raczej przelotne, Hipciu;) Nawet to, co przelotne moze byc niezapomniane ;) Odpowiedz Link Zgłoś
paiha Re: Zapach rozmowy 15.12.05, 14:43 Riversie, jesli nie zapomniales, zatem nie minelo:) Pai Odpowiedz Link Zgłoś
nanai11 Re: Zapach rozmowy 15.12.05, 14:03 są takie perfumy farenheit , które bez względu na stan uzębienia i tok rozmowy działaja cuda... Jak pachnęła cynamonem to moze w cukierni pracuje? Odpowiedz Link Zgłoś
kriek Re: Zapach rozmowy 15.12.05, 15:08 pachnęła to raczej kapusta, bo ma zastępstwo na warzywnym :-) Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki Re: Zapach rozmowy 15.12.05, 16:06 w niektórych jarzyniakach są półeczki z przyprawami:)) Odpowiedz Link Zgłoś
corpus_delicti Re: Zapach rozmowy 15.12.05, 14:17 moze sie jabłek z cynamonem najadła wczesniej...a farenheit chyba cynamonem nie pachnie?:)))))zreszta....moze to nie był cynamon, ale goździki albo anyżek?:) Odpowiedz Link Zgłoś
oldpiernik Re: Zapach rozmowy 15.12.05, 14:30 rozmowa z sałatką cebulową w tle bliski kontakt ze wspomnieniem wczorajszego obiadu rozmówcy i niewielki wtręt stomatologicznej niepoprawności rozmowy pchnące inaczej OLDMILCZĄCY Odpowiedz Link Zgłoś
corpus_delicti Re: Zapach rozmowy 15.12.05, 14:41 a co z czosnkiem?... wczorajszy obiad?...a co z wczorajsza kolacją i dzisiejszym sniadaniem?... rozmowa z głodujacą...pachnacą cebulą...serce sie kroi i płakać się chce... jak po cebuli:)...krojonej... w drobną kostkę...rozmowy pachnące...jakkolwiek Odpowiedz Link Zgłoś
kaa.lka Re: Zapach rozmowy 15.12.05, 16:32 zważywszy dostępną kapuchę Pompo, nie stać chyba nikogu na wielo_vonnośc:))) ----- Kaa.d:)zidło Odpowiedz Link Zgłoś
oldpiernik Re: Zapach rozmowy 16.12.05, 10:12 lekka nuta zmian szkorbutowych podkreślona delikatnym aromatem tytoniu (zużytego, rzecz jasna) aromat rozmów okołodworcowych OLDPODRÓŻNY Odpowiedz Link Zgłoś
nanai11 Re: Zapach rozmowy 16.12.05, 12:50 Marihuana ładnie pachnie... taka złamana mięta... jak sie rozciera w palcach.... Odpowiedz Link Zgłoś
lubie.pomponiki zapach komunizmu 16.12.05, 22:06 oldpiernik napisał: > lekka nuta [...] aromat rozmów okołodworcowych > OLDPODRÓŻNY oldzie, czy jesteś na zesłaniu? ps. możemy podsyłac Ci jakieś paczki żywnościowe, ewent. Odpowiedz Link Zgłoś
wysokanka Re: Zapach rozmowy 16.12.05, 22:02 lawenda & cynamon.. to mi kogoś przypomina.. =) Odpowiedz Link Zgłoś