Gość: sirius
IP: *.pth0108.pth.iprimus.net.au
09.11.02, 13:03
lata samotne w zamku
liczone krokami
po kamiennych schodach
tam i z powrotem chodzac
sam nie wiem czemu tego pragne
czemu tych stu lat w zamku
tak bardzo mi szkoda
nie wiem co jest tam na zewnatrz
nigdy tego nie widzialem
tyle lat w mym zamku
zamkniety przeczekalem
arrasy pajeczym jedwabiem misternie tkane
ognikiem kagankow drzaca reka malowane
szczura kroki rozwazne nad ranem
przyjacielem ciemnosc
chyle czola przed Toba
wielbie za wzajemnosc
rozumiemy sie bez slowa
murow grubych zimna
mchem kojaca pewnosc
opuscilem zamek
czarnej mroznej nocy
dzwi skrzyp nie otwieranych
niepewnoscia szerokie
zrenic pelne oczy
nie
nie
jeszcze czas nie nastal by Ciebie opuscic
bedziesz czekal ogromny
samotnoscia pusty
wroce po kamiennych
wydeptanych stopniach
zamkne dzwi przed swiatlem
wdziecznosci Twojej jak lza
ze stropu na me usta
drzac spadnie wilgoci slodka kropla