Dodaj do ulubionych

przypowiastka ku... nam?

05.02.03, 20:06
"Grupie turystów, zagubionej gdzieś na wsi, podano do jedzenia stare racje
żywnościowe. Przed zjedzeniem sprawdzili pokarm rzucając troche psu, któremu
zdawał się on smakować i nie zaszkodził.
Następnego dnia dowiedzieli się, że pies zdechł. Wszyscy wpadli w panikę.
Wielu zaczęło wymiotować i skarżyć się na gorączkę i dezynterię. Wezwano
lekarza, żeby leczyć ofiary zatrucia pokarmowego.
Lekarz rozpoczął od pytania, co się stało ze zwłokami psa. Przeprowadzono
dochodzenie. Sąsiad powiedział obojętnie: - a wrzuciłem go do rowu, bo go
przejechał samochód."

"Istoty ludzkie reagują nie na rzeczywistość lecz na idee w swoich głowach..."
(A. de Mello)

ewka_co_lubi_przypowiastki
Obserwuj wątek
    • zielka ... 05.02.03, 23:14
      zielka, co przypowiastek generalnie nie lubi, bo i metafora jako taka czesto
      wydaje jej sie bardzo niebezpieczna i zawroty glowy powodujaca, pragnie
      ostrzec, ze jakiekolwiek publikacje A. de Mello sa obecnie zakazane w
      zwiazku z tym, ze tresc jego textow kloci sie niejako z naukami Kosciola, a
      ze Kosciol ow posiadal prawa autorskie, zrozumiawszy wreszcie o co de
      Mello moglo chodzic (a zabralo im to troche czasu), zabronil druku jego
      pism.
      moja droga, lamiesz prawo.
      cywilne, ha, i boskie.

      uwielbiam ten cyrk, no po prostu uwielbiam.
      • Gość: ewka Re: ... IP: *.nsm.pl / *.chelmnet.pl 06.02.03, 00:35
        zielka napisała:

        > > moja droga, lamiesz prawo.
        > cywilne, ha, i boskie.
        >
        > aj, (niedouczonam!), jak milo - nie milo, ze nieduczonam, tylko milo, ze
        milo. Lamanie (jak to przypadki chodza po ludziach) jest moim ulubionym
        zajeciem. ewka_co_lubi_lamac (nie mylic z lamaczem gazetowym)
        • Gość: elka.od.smoka Re: ... IP: 217.20.200.* 11.02.03, 20:28
          Gość portalu: ewka napisał(a):

          > zielka napisała:
          >
          > > > moja droga, lamiesz prawo.
          > > cywilne, ha, i boskie.
          > >
          > > aj, (niedouczonam!), jak milo - nie milo, ze nieduczonam, tylko milo, ze
          > milo. Lamanie (jak to przypadki chodza po ludziach) jest moim ulubionym
          > zajeciem. ewka_co_lubi_lamac (nie mylic z lamaczem gazetowym)

          ewka, lamanie gazety, to ty lepiej zostaw mnie :-)
      • ireo Re: ... 06.02.03, 10:32
        a Zielka oczywiście rozumie wszystko lepiej i szybciej niż Kościół, czym nie
        omieszkała się po raz kolejny popisać :-)

        ireo_co_lubi_mądrale
    • 1maciejos Re: przypowiastka... 06.02.03, 00:11
      a był sobie kot, jeż i mały chłopiec..
      chłopiec dowiedział się od mamy (no właśnie ... była też mama)
      że jeże kłują ale są pracowite i zbierają jabłka, a koty mają miękkie futerko
      ale to lenie z przypiecka.
      chłopiec był ładny ale nieułożony...nie zdał do następnej klasy już w
      podstawówce, potem nie skończył zawodówki, pił i klął aż zbrzydł.
      kiedyś stanął przed lustrem..spojrzał i rzekł: no...
      obecnie jest właścicielem dużego sadu
      Ewa..pozdrowienie ;))
    • Gość: ewka eh, ta głowa (?) IP: *.nsm.pl / *.chelmnet.pl 06.02.03, 10:22
      swoja droga cos mam popaprane z adresatami. Znaczy - ani chybi reaguje na
      glowe! (Zielko! popatrz, jak to sie czasem przypowiastki sprawdzaja, jednak.)
      ewka_z_dezynteria(?!)
    • zielka ireo 06.02.03, 10:54
      Ireo, faktycznie, dziwil mnie od dawna fakt, ze oto przpowiastki de Mello sie
      czyta na rekolekcjach (tak! chodzilam na rekolekcje, chocby po to, by
      swiadomie teraz nie chodzic),a z drugiej strony ten sam autor pisze
      "Przebudzenie", ktore cechuje sie jakims tanim zupelnie i zbuntowanym
      buddyzmem, i.e. czyms zgola dalekim od buddyzmu ktory mi jest bliski,
      jednakze wystarczajaco rewolucyjnym, by przekazywac tresci zupelnie
      odlegle od Koscielnych.
      Wiec faktycznie, drogi Ireo, nie wiem, jak inaczej zareagowac na to
      posuniecie Kosciola, jak jeno smiechem, bo po prawidzie, cyrk jest zdaje
      sie po to, by bawil.
      • ireo zielka 06.02.03, 11:47
        [no właśnie, jak wyżej :-)]

        Czy gdybyś była w zgodzie ze sobą, miałabyś tak żywą potrzebę wypisywania się
        na temat w rodzaju "chrześcijaństwo - be, buddyzm - cacy"? Rozumiem, że każdy
        ma własne doświadczenia, które go ukształtowały, poraniły/zagoiły itp., i że w
        związku z tym deklaruje to, co deklaruje. Nazywa się to, że się ma "poglądy",
        chociaż najczęściej okazuje się, że są one zbudowane na emocjach lub skutkach
        przeżyć - wcale nie na intelekcie, który zaprzęga się jedynie do ich
        uzasadniania. Nie mówmy więc może o jakimś "świadomym niechodzeniu na coś", bo
        to nonsens. Gdybyś miała świadomość tego, co się odbywa w kościele, nie
        chciałabyś stamtąd wyjść (to B. McKenna, nie ja; bo ja też takiej świadomości
        nie mam :-).

        Cenię Twoją umysłową sprawność, ale mimo niej mam wrażenie, jakbyś była ciągle
        obok zasadniczego tematu - nie tylko w rozmowach o wierze. Odczucie to zapewne
        bierze się stąd, że dla mnie "tematem" jest inny aspekt sprawy, niż dla Ciebie.
        Same spekulacje uważam za jałowe. Dlaczego więc to piszę? Bo zauważyłem, że nie
        udało Ci się osiągnąć (podobnie jak wielu innym) takiego poziomu bezbożności,
        który uczyniłby Cię całkowicie obojętną. I myślę, że to bardzo dobrze :-)

        Pozdrawiam serdecznie

        i.
        • zielka ireo. 06.02.03, 12:21
          ha!. jedna uwaga, bardzo mala - piszesz , ze myslisz, ze nie jestem w
          porzadku z sama soba, itp.

          otoz tak walsnie jest. nie za bardzo mnie interesuje, co znaczy dokladnie
          "ze soba", i nie to mnie frapuje.

          tak, moim idolem jest Otto Weininger, i, podobnie jak Janusz Glowacki
          uwazam, ze jedyna rzecza , ktora mnie laczy z wiekszoscia przyzwoitych
          ludzi jest niodparta i prawie dyziowata ochota skoczenczenia swojego,
          prawda, zycia.

          co nijak nie dziala na korzysc mojej otwartej pro-religijnej wrazliwosci.
          ha, wesole to bardzo, ostatnia rozmowa z moja katolicka mama w te
          same rejony walsnie zaszla, ze w zwiazku z tym, ze tak mowie, to widac
          szukam.
          Psinico, moj drogi.

          milego dnia, rzecz jasna.
          • Gość: ireo_przyznaje Re: ..[to ja może dwie kropki tym razem] IP: 212.244.167.* 06.02.03, 13:11
            że jego idolem także jest Janusz Głowacki (tzn. jednym z 'idoli'; nawet kiedyś
            do niego list napisałem - że się cieszę, że wraca do Polski - ale nie wysłałem,
            bo się wstydziłem :-).

            jakoś się to wszystko zrobiło bardzo osobiste, co nie jest typowe dla forum, a
            tym bardziej nie jest typowe dla mnie. to może tylko dodam, że widocznie akurat
            (chwilowo?) mamy z szanowną Mamusią jednego Ducha.

            a poza tym zdecydowanie życzę trzymania się życia, bo jednak myślę, że warto.

            i.
    • Gość: wyrzl tak lekko a propos i w ogole na lekko ;) IP: *.sd.sd.cox.net 06.02.03, 19:37
      a propos psich eksperymentow:

      spotkalem kiedys na grzybach (w puszczy sekwojowej russian river valley, na
      polnoc od san francisco) grupe wlochow. polecili mi szukanie grzybow, ktore
      nazywali "jajka". pokazali i rzeczywiscie wygladaly jak kurze jaja
      (nierozwiniety jeszcze zolty kapelusik spowity w bialy kokon o krztalcie i
      wielkosci jaja). Twierdzili, ze lepsze niz prawdziwki. To bylo jakies 2
      tygodnie po nieszczesnej okazji, kiedy 7 osob ze znanej rodziny winiarzy
      kalifornijskich (Mondavi) zmarlo na zatrucie po spozyciu nazbieranych przez
      siebie samych grzybow).

      Nazbieralem wiec tych jaj do koszyka i pozniej w domu zaproponowalem ze
      usmazymy je do jajecznicy na sniadanie. Poniewaz zaden z moich polskich
      przyjaciol nie slyszal o tych grzybach, i pomni tragedii Mondavich, aczkolwiek
      ciekawi co to za jaja, postanowilismy dac najpierw troche mojemu labradorowi do
      skosztowania. Zezarl z apetytem.

      Pol godziny pozniej, zezarlismy i my.

      kilka minut po tym jak zezarlismy, pies dostal torsji i oblecial nas strach.

      postanowilismy zalac to alkoholem, a ze to mogla byc nasza ostatnia libacja,
      kolega wyciagnal butelke wspanialego koniaku i wzielismy ja ze soba do
      jacuzzi. Mysle ze bylo ok. 10 rano jak poszlismy wszyscy spac, obudzilismy sie
      o roznych porach po poludniu, uradowani zyciem i glodni. A na obiad byly
      prawdziwki (jednak lepsze od tych jajcow).

      Pies sie odmowil, jako ze grzyby sie z nim nie zgadzaja. dostal za to
      hamburgera z frytkami :)

      pozdrawiam :)
      rzulw
      • ireo Re: nostalgicznie 06.02.03, 22:25
        zapomnial rzwul
        smak polskich bul
        • Gość: rzwul Re: nostalgicznie IP: *.sd.sd.cox.net 07.02.03, 20:19
          ireo napisał:

          > zapomnial rzwul
          > smak polskich bul

          lecz dzieki tobie pamieta
          jak beczo polskie cieleta
          ;)
          • ireo Re: nostalgicznie 08.02.03, 12:23
            beczo to taka potrawa
            wegierska. a rzwul niech spada
            :-)
            • Gość: elka.od.smoka Re: nostalgicznie IP: 217.20.200.* 11.02.03, 20:29
              a moze chodzi wam o leczo? ja bardzo lubie :-)
              cieleta tez lubie, bo maja takie ladne duuuuuuuuuuze oczy i dluuuuuuuuugie
              rzesy. chociaz nie wiem, czy ireo tez ma takie oczy, bo nie widzialam :-)
              • ireo przyznaje się 12.02.03, 16:51
                ma.
                i łaty.
                czarno-białe.
                • Gość: ewka Re: przyznaje się IP: *.chelmnet.pl 12.02.03, 17:27
                  ireo napisał:

                  > ma.
                  > i łaty.
                  > czarno-białe.

                  aaaaaaaa, czyzby sto i drugi dalmatynczyk??? ratunku!
                  ewka_przerazona
                  • Gość: abc Re: przyznaje się IP: *.hfx.eastlink.ca 12.02.03, 18:16
                    czyzby klonowany ?....metodą transplantacji do enukleowanych oocytów jąder
                    komórek pochodzenia zarodkowego w fazie G0/G1.

                    pozdr.abc_w_obawie_przed_napascia_lat :-))

                    Gość portalu: ewka napisał(a):

                    > ireo napisał:
                    >
                    > > ma.
                    > > i łaty.
                    > > czarno-białe.
                    >
                    > aaaaaaaa, czyzby sto i drugi dalmatynczyk??? ratunku!
                    > ewka_przerazona

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka