Dodaj do ulubionych

Międzywodzie'2002

IP: *.nat.ino.tvknet.pl 28.06.03, 16:46
Ech, jakby się czasem chciało mieć ta machina, co nazywa się wehikuł czasu
(Mave, jak to jest po czesku?) Przed rokiem o tej porze siedziałam już z
Lampką, Jenny, Kabą,Agni, Mavem, Wojtkiem i Arasem, jedząc sernik, czekając
na Ewkę, Smoków, Zedkę i Krieka. To była jedna z takich chwil, którą można
spróbować wyrazić słowami, ale do końca się nie da:)
rybka
Obserwuj wątek
    • Gość: rybka Re: Międzywodzie'2002 IP: *.nat.ino.tvknet.pl 28.06.03, 17:45
      ... mom, Natalie i aska oczywiście też z nami były:)
      • wi28 Re: Międzywodzie'2002 28.06.03, 17:50
        WSZYSCY SIĘ TAM PIERDOLILI ZE WSZYSTKIMI
        • Gość: agni_me Re: Międzywodzie'2002 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.03, 17:31
          wi28 napisała:

          > WSZYSCY SIĘ TAM PIERDOLILI ZE WSZYSTKIMI

          biedactwo
        • Gość: kiki Re: Międzywodzie'2002 IP: *.dip.t-dialin.net 01.07.03, 07:57
          wi28 napisała:

          > WSZYSCY SIĘ TAM PIERDOLILI ZE WSZYSTKIMI

          TY TEZ??????????????:-)))))))))))))
    • Gość: agni_me Re: Międzywodzie'2002 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.03, 17:20
      Nie znałam prawie nikogo. O rybce wiedziałam, że śpiewa, lampki się bałam
      trochę, bo celność żartów miała powalającą, wajtek, zwany już wtedy przeze mnie
      wojteczkiem, wydawał się być zasadniczy, ewka, co do której byłąm pewna, że ma
      najwyżej dziewiętnaście lat, jenny tylko nick z listy, kaba, kriek -
      przyjaciel, mave, z którym godziny gadałam, para czatowa smok z elką.
      Nie powinnam tam jechać, koniec miesiąca, nawał pracy, spotkanie przerwane w
      połowie, bo samolot, strasznie ciężkie miesiące za mną, nie znałam prawie
      nikogo.
      A potem ... jak ubrać w słowa to, co sie działo potem? Nie umiem, nie raz
      próbowałam i nic z tego. Potem był mave, który wyszedł po mnie i no przecież
      niemożliwe, że widziałam go wtedy po raz pierwszy, kaba i aras, których
      poznałam zaraz po mavie, ziąb na dworze straszny, dom wczasowy tuż za wydmami,
      trzy złosliwe gieelki, co sie przedstawiły imionami i choć wiedziałam, że mam
      przed sobą rybkę, jenny i lampkę, nie miałam pojęcia, która jest która, wojtek,
      co chciał mi pomóc i ... ciepło ludzkie, zwykłe?! ciepło.
      Potem było ogrillowisko, bo to ani grill był, ani ognisko... kiełbasy zjadłam
      tyle co nigdy, no i ten chleb pieczony (arasie buziak wielki, za nakarmienie
      agni głodnej, choć kaba zjadła nie mniej ;-) ) i rozmowa spokojna, leniwa, i
      śmiech ..... i szukanie miejsca, gdzie da sie potańczyć, ale miejsca takiego
      nie było i morze, wcale nie ciche nocą i wycie piosenek ... i bycie razem.
      BYCIE - takie, co pozwala przytulić sie do widzianej pierwszy raz osoby i
      milczeć razem długo idąc wzdłuż plaży i ..... BYCIE.
      Potem był sobotni ranek i zwariowana całkiem podróż po ewkę do Kołobrzegu i
      koło zmieniane i obciążanie samochodu i wojtkowych kolan przeze mnie i jenny i
      szaleńczy pościg za mapą, i to jak strasznie z jenn marzłyśmy i jak sobie
      futra obiecałyśmy kupić, i jeszcze płyty zmieniane co chwilę przez mava i
      wojtka ..... i to, że jenny przestała być jenny a zaczęła ... jenn i że jeszcze
      nigdy nie zdażył mi się początek przyjaźni na tylnym siedzeniu samochodu, wsród
      błągalnych próśb o włączenie ogrzewania i ewka była jeszcze cudowniejsza niż
      myślałam, i uśmiechnięta ryba ze smutkiem w oczach i to, że zawsze tam gdzie
      sie pojawiła lampka tam robił się tłok z nas, osób głodnych jej ciepła, i smok
      i elka co nam chęć do śpiewania przywieźli i ogrillowisko znowu i mom , nata i
      aśka odnalezione w recepcji i kriek z zedką wieczorni bardzo .... i noc
      swiętego Czata i to, żeśmy się z nagłą dowiedzieli żeśmy retorianie .......i
      ranek kiedy się rozstać musiałam.
      Ale i tak najpiękniejsze było to co potem, bo nie ma Miedzywodzia, ale mamy
      wspomnienia, i siebie mamy ... wciąż się mamy, uśmiechając się na wspomnienie
      tej bajki, która nam się rok temu zdażyła.
      Tak strasznie wam dziękuję najmilejsi moi, międzywodzcy, boście uratowali we
      mnie dziecko i agni, taką jaką znacie.
      Dziękuję za te dni rok temu i za ten rok. Ale komu mam podziękować za
      PRZYJACIÓŁ?
      Zresztą wiecie .... WY wiecie :-)) Tego sie nijak nie da opowiedzieć.

      agni_me_cała_międzywodzka
      • anna_iwanowna Re: Międzywodzie'2002 29.06.03, 19:21
        mile wspomnienia:-)..

        pozdrawiam wszystkich

        mave:-)
        • mom1 Re: Międzywodzie'2002 29.06.03, 19:32
          bardzo, bardzo mile :-))) wspomnienia ( bylo to moje pierwsze spotkanie
          czatowe, spontaniczny wyjazd do ludzi z ktorymi tak naprawde prawie nie
          rozmawialam wczesniej). Kochani, wspominam Was sentymentalnie i cieplutko.
    • Gość: lew_ Re: Międzywodzie'2002 IP: *.proxy.aol.com 29.06.03, 18:43
      Agni...jestes najwieksza.
      • lampka_nie_winna Re: Międzywodzie'2002 29.06.03, 20:14
        dziekuje Wam
        p_l_
    • Gość: jenny Re: Międzywodzie'2002 IP: *.mlociny.pl / *.gazeta.pl 29.06.03, 22:35
      jak to jest po czesku?
      to se vrati?
      nawet jeśli nie, to nikt nam tego Międzywodzia nie zabierze :)
      dziekuję Kochani
    • Gość: smok_telesfor Międzywodzie'2003 IP: 62.65.141.* 30.06.03, 10:08
      powtorka? czemu nie, ale to juz nie bedzie to samo, bo choc jestesmy ci sami,
      to nie tacy sami. I to ostatnie smuci najbardziej niestety. Ale mozna sprobowac.

      My z Elka jestesmy w kraju w dniach 9-17 sierpnia. W tym czasie bedziemy gdzies
      nad morzem, choc nie wiemy jeszcze gdzie. 15-tego bodajze jest swieto, wiec
      dlugi weekend. Mysle, ze jest to dobra okazja do Reaktywacji.

      Jesli chcecie to dajcie znac, wybierzcie tez miejsce nad baltyku brzegiem, ja
      sie dostosuje (z czasem nie moge, wiec inne terminy dla mnie nie wchodza w
      rachube, no chyba ze we wrzesniu)

      smok_telsfor_co_by_se_pospiewal_przy_zubroweczce_ale_kompaniji_potrzeba
      • Gość: binka Re: Międzywodzie'2003 IP: *.gdynia.mm.pl 30.06.03, 11:29
        jej!!!
        agni-jak ty to piknie napisałaś;-)))
        spotkania na miejscu zamieszkania chyba nie mają takiego uroku;-((
        życzę wam powtórki;-))
        • paiha Re: Międzywodzie'2003 30.06.03, 11:53

          Agni, udalo sie.. zapachnialo pieczona kielbasa, uslyszalam, jak wyjecie:),
          poczulam zimno jedno i cieplo drugie:)
          Agni, udalo ( Ci)sie...:)
          Ucalowania najcieplejsze, a niech tam, poscigam sie dzis ze sloncem:)
          Paiha
      • Gość: aras Re: Międzywodzie -REAKTYWACJA IP: *.espol.com.pl 30.06.03, 22:19
        Smoku i inni, Międzywodzie pasuje w...ten długi sierpniowy weekend ??
        zapytuję wstępnie..pisać mnie tu.
        • Gość: smok_telesfor Re: Międzywodzie -REAKTYWACJA IP: 217.20.200.* 30.06.03, 22:22
          ARAS, jasne ze pasuje

          smok

          PS. CZEKAMY NA KOLEJNE ZGLOSZENIA!!!
        • lampka_nie_winna Re: Międzywodzie -REAKTYWACJA 30.06.03, 22:23
          da sie zalatwic, jesli nie caly weekend to przynajmnie à la zedzia i kriek.
          ach, och, ech...:)
          p_l_
          • Gość: kriek Re: Międzywodzie -REAKTYWACJA IP: *.astercity.net 01.07.03, 01:05
            lampka_nie_winna napisała:

            > da sie zalatwic, jesli nie caly weekend to przynajmnie à la zedzia i kri
            > ek.
            > ach, och, ech...:)
            > p_l_

            kiedy tak Cie czytam, lamp, to nachodzi mnie obawa, ze dla mniej
            wtajemniczonych osob ja z zedzia stalismy sie personifikacja szybkiego
            numerku... ;-)
            • lampka_nie_winna Re: Międzywodzie -REAKTYWACJA 01.07.03, 09:03
              oj Okruchu, to juz tlumacze: chodzi mnie tylko i wylacznie o krotkie wystepy
              zlotowe wyzej wymienionych.
              p_l_
              • Gość: smok_telesfor Re: Międzywodzie -REAKTYWACJA IP: 62.65.141.* 01.07.03, 09:29
                czyli nie dosc, ze numerek to jeszcze przed publika
                • Gość: lesio Re: Międzywodzie -REAKTYWACJA IP: *.BO1.srv.t-online.de 01.07.03, 15:34
                  BUUUUUUUUUU

                  Nieeeee.................. piszcie juz tyle bo mnie tam nie bylo a zaraz sie rozklejam;((((((((

                  buuuuuuuuuuuu

                  lesio

                  • rena_gd Re: Międzywodzie -REAKTYWACJA 01.07.03, 16:39
                    Gość portalu: lesio napisał:

                    > BUUUUUUUUUU
                    >
                    > Nieeeee.................. piszcie juz tyle bo mnie tam nie bylo a zaraz sie
                    rozklejam;((((((((
                    >
                    > buuuuuuuuuuuu
                    >
                    > lesio


                    ale w tym roku jeszcze nic straconego;))
                • aras11 Re: Międzywodzie -REAKTYWACJA 01.07.03, 20:28
                  Dla przypomnienia, miejsce:

                  www.przy-wydmach.iap.pl/
                  • anna_iwanowna Re: Międzywodzie -REAKTYWACJA 01.07.03, 22:15
                    qrwa, aras, przypominac nie musisz, wszyscy wiemy gdzie to bylo.:-)))

                    pisac mnie na 90%, w zeszlym roku zdecydowalem sie na 3 dni przed zlotem:-).

                    pozdrawiam

                    mave:-)

                    • Gość: agni_me Re: Międzywodzie -REAKTYWACJA IP: *.u.mcnet.pl 02.07.03, 09:23
                      anna_iwanowna napisał:


                      > pisac mnie na 90%, w zeszlym roku zdecydowalem sie na 3 dni przed zlotem:-).
                      >
                      > pozdrawiam
                      >
                      > mave:-)
                      >

                      Poprosze też mnie na jakie 90%, rok temu zdecydowałam się wszak jakieś 60km
                      przed Koszalinem .... że zawracam, zresztą po tym kiedy usłyszałam, jak
                      niektórzy wyją niemiłosiernie z morskiej toni :-))
                      a w kwestii formalnej, czy skoro reaktywacja to mam dzinsy i błękitny sweterek
                      ten tego?
                      agni_me_z_reakcją_na_reaktywacje
                      • Gość: Natalie Re: Międzywodzie -REAKTYWACJA IP: *.swiebodzin.sdi.tpnet.pl 02.07.03, 10:28
                        Termin jest tak odległy, że ja mogę jedynie na 50% potwierdzić swoje
                        przybycie :)
                        Pozdrawiam i gratuluje pomyslu
            • Gość: b. Re: Międzywodzie -REAKTYWACJA IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 03.07.03, 09:13
              Krieku,
              lubie o sobie myslec, ze naleze do tych wtajemniczonych,
              lecz w swietle powyzszego i pewnych zdarzen niedawnych
              a szalenie znow ulotnych sklonny bylbym zgodzic sie z opinia,
              ze stan tymczasowosci jest Tobie wlasciwym :))

              b.
        • aras11 Re: Międzywodzie -REAKTYWACJA 05.07.03, 21:22
          Dziękuję mavowi i smokowi, za spierdolenie idei zrobienia
          MIĘDZYWODZIA_REAKTYWACJI.
          Pozdrawiam: Aras_organizator_Miedzywodzia2002_co_wszystkich_chciał _zaprosić.
    • Gość: smok_telesfor Reaktywacja IP: 62.65.141.* 02.07.03, 10:15
      widze, ze jakis tam oddzwiek mamy.
      z calego skladu jakies 30%, a z tego 33% na 90%, a 17% na 50%.
      zobaczymy jak sie to potoczy.

      smok
    • peter.steele Re: Międzywodzie'2002 02.07.03, 10:41
      Na 50 % oceniam swe szanse przybycia do Was. Juz sie ciesze :))))
      • lampka_nie_winna Re: Międzywodzie'2002 02.07.03, 11:51
        to ja klosz pakuje, skoro moherki niebieskie beda:)
        p_l_
        • Gość: anka_od_iwanka Re: Międzywodzie'2002 IP: *.ptp.gts.cz 02.07.03, 12:02
          witam:-)),

          to ja znowu z Budweiserem przyjade:-))).
          Rybkoooooo!!! a Ty co? a Twoj sernik?:-).
          Mam czekac na Ciebie na dworcu w Szecinie?

          mave
    • mietowe_loczki Re: Międzywodzie'2002 02.07.03, 12:22
      no ja bardzo chętnie, ale czy to jest tylko dla ludzi, którzy byli w
      Międzywodziu?
      pozdrawiam,
      loki
      • Gość: margit Re: Międzywodzie'2002 IP: *.stacje.agora.pl 02.07.03, 13:10
        To ja międzywodzkiej kompanii życzę wielu, zapewne innych niż wtedy, ale tak
        samo niezapomnianych wrażeń na reaktywacji :-)) i może was znowu od retorian
        powyzywają? ;-)) hihi
        hipek
      • Gość: kriek Re: Międzywodzie'2002 IP: *.astercity.net 02.07.03, 13:22
        mietowe_loczki napisała:

        > no ja bardzo chętnie, ale czy to jest tylko dla ludzi, którzy byli w
        > Międzywodziu?
        > pozdrawiam,
        > loki

        loczku, ja Ci chetnie odstapie swoja miejscowke. Ale pamietaj: musisz
        przyjechac z zedzia i tylko na jeden wieczor, bo wedlug lampki taka jest moja
        rola... ;-)
        • lampka_nie_winna Re: Międzywodzie'2002 02.07.03, 13:37
          no i za slowka mnie bedzie lapal! Ty sie przeistaczaj Okruchu, rola inna Ci
          bedzie tym razem przyznana, ja sie w tym spalonym teatrze na te jedno(noc)
          dniowa tym razem pisze!
          p_l_
      • aras11 Re: Międzywodzie'2002 REAKTYWACJA 02.07.03, 22:29
        mietowe_loczki napisała:

        > no ja bardzo chętnie, ale czy to jest tylko dla ludzi, którzy byli w
        > Międzywodziu?
        > pozdrawiam,
        > loki

        Impreza jest dla wszystkich chętnych.
        pzdr.
        • anna_iwanowna Re: Międzywodzie'2002 REAKTYWACJA 03.07.03, 12:45
          Nie chce nikogo obrazic,nie chce nikomu uczuc zranic, lubie wszystkich z czatu
          (no, prawie wszystkich:)), wychodze z zalozenia, ze zycie jest tak krotkie, ze
          nie warto sobie robic nieprzyjaciol w zyciu, wszedzie bylem przyjmowany mile i
          z usmiechem na twarzy, jak przyjechalem do Poznania to urzadzono mi iscie
          krolewskie przyjecie ( dziekuje raz jeszcze wszystkim:) ), ale prosze
          wszystkich, zostawcie nam to Miedzywodzie dla nas, dla tych co tam byli w
          zeszlym roku, dla nas to Miedzywodzie bylo naprawde czyms wyjatkowym, nie sadze
          abym nazwal to zlotem, bylo to spotkanie, cos wiecej jak spotkanie, nie wiem
          jak to nazwac, Agni opisala to pieknie bardzo, i Ci co byli w Miedzywodziu
          wiedza o co chodzi.
          Pewnie wielu nieprzyjaciol sobie narobie tym wpisem, chce przyjechac na to
          spotkanie, moze sam tylko jestem, ktory mysli, ze na spotkanie beda tylko
          ludzie z zeszlego roku, moze sam tylko pragnienie mam aby tam byli tylko ludzie
          z zeszlego roku.
          Gwarantuje swoj przyjazd na 90% i pewnie ktos pomysli, ze warunki stawiam.
          Pomysli pewnie ktos, ze sie wywyzszam, i ze mi odbilo, pewnie tak:-).
          Prosze Was zostawcie to Miedzywodzie dla nas, dla Tych, ktorzy tam byli w
          zeszlym roku, a jesli pozostali uczestnicy Miedzywodzia 2002 mysla, ze lepiej
          bedzie jak bedzie wiecej ludzi to pewnie mysla dobrze, to tylko ja pewnie
          nienormalny jestem:-), i jesli przyjada inni ludzie, ktorych znam ze zlotow lub
          spotkan,lub tylko z czatu, ktorych lubie bardzo, to ja nie przyjade.Pewnie
          swiat sie nie zawali i wszyscy to przezyjecie, powiecie , ze Mave'owi w mozg
          wali.Wali:-).

          Pozdrawiam wszystkich i przepraszam

          mave

          PS. nie przenoscie nam stolicy do Krakowa:-)
          • runek Re: Międzywodzie'2002 REAKTYWACJA 03.07.03, 13:02
            niezły tekst :) Już myślałem,że mnie nic nie zaskoczy :)
          • paiha Re: Międzywodzie'2002 REAKTYWACJA 03.07.03, 13:16
            Dziekuje, Mave, wahalam sie, rozwazalam, myslalam, a Ty jednym postem pomogles
            podjac decyzje. Przed poczuciem zranienia ratuje mnie tylko przekonanie, ze
            mowiles za siebie. Pozdrawiam. Paiha
            • Gość: agni_me Re: Międzywodzie'2002 REAKTYWACJA IP: *.u.mcnet.pl 03.07.03, 13:57
              och paiho i właśnie dlatego tak czuję, ze robię coś brzydkiego i wstyd mi.
              Mam w sobie świadomość, że jak ktoś się chce spotkać ze znajomymi, to spotyka
              się bez ostentacji i bez ogłaszania tego na forum, wiem o tym dobrze.
              Tak samo jak wiem, żeś ty Nasza, tak bardzo, jak tylko być można, Nasza,
              retoriańska i Międzywodzka. Jest tyle osób do których serce sie rwie i cieszy
              sie na myśl o spotkaniu, .... jej no mam nadzieję na rozmowę z Tobą i na
              wyjaśnienie, bo tu popełnie jeszcze wiecej niezręczności

              agni_ze_wstydem_okropnym
              • paiha Re: Międzywodzie'2002 REAKTYWACJA 03.07.03, 14:23
                Przyjaciele zrozumieją - napisalas, Agni, i nadal w to wierz niezlomnie:)
                Ucalowania i do zobaczenia:)
                Paiha
                • runek piosenka na pocieszenie :) w miarę fajna 03.07.03, 14:38
                  Przyjaciel wie, ile wart jest sam,
                  Przyjaciel wie, kiedy odejść ma.
                  A gdy już jest, wszystko wie bez słów,
                  Przyjaciel mój umie żyć za dwóch.

                  Znasz moje sny, wszystko chcę wiedzieć sam,
                  Jak grubas, co trzy rozumy już zjadł.
                  I tak, jak ty, chcę być ważny jak paw,
                  Patrzeć w dół na świat.
                  • paiha piosenka na pocieszenie bardzo 03.07.03, 14:41
                    A ode mnie slowa dwa na temat:)

                    Przyjaciel to ktos, przy kim moge glosno myslec.

                    Paiha
                    • anna_iwanowna Re: piosenka na pocieszenie bardzo 03.07.03, 19:05
                      paiha napisała:

                      > Przyjaciel to ktos, przy kim moge glosno myslec.
                      >
                      > Paiha



                      Paiho,

                      ja wlasnie glosno myslalem i za przyjaciol Was mam

                      pozdrawiam
                      mave
          • Gość: agni_me Re: Międzywodzie'2002 REAKTYWACJA IP: *.u.mcnet.pl 03.07.03, 13:39
            Zdaje się, że mało grzecznie to wyjdzie, albo nawet całkiem niegrzecznie, ale
            dla mnie Międzywodzie to ludzie, CI ludzie i już. Przyjaciele zrozumieją,
            innych przepraszam, ale jeśli będę, to będę w "Międzywodziu", nie na zlocie.

            agni

            mavie pozdrawiam serdecznie, sama mam dokładnie te same dylematy
            • runek Re: Międzywodzie'2002 REAKTYWACJA 03.07.03, 13:45
              to jedank prawda,że z wiekiem się dziecinnieje :)

              r. duże dziecko :)
              • Gość: agni_me Re: Międzywodzie'2002 REAKTYWACJA IP: *.u.mcnet.pl 03.07.03, 13:59
                runek napisał:

                > to jedank prawda,że z wiekiem się dziecinnieje :)
                >
                > r. duże dziecko :)

                to prawda runku, mnie poszło wyjątkowo łatwo, odkąd pamiętam byłam infantylną
                idiotką
                a
    • Gość: maverick Re: Międzywodzie'2002 IP: *.ptp.gts.cz 03.07.03, 14:36
      Niezrecznie to wyszlo, przepraszam wszystkich, ktorych sie to dotklo.
      Intencje mialem dobre ale slowo pisane (jak widac) nie jest moja najmocniejsza
      strona.
      Jeszcze raz najmocniej przepraszam.


      Jacek
      • k2 Re: Międzywodzie'2002 03.07.03, 18:09
        milego wypoczynku i obfitych rozmow wam zycze

        buziak
      • Gość: smok_telesfor Re: Międzywodzie'2002 IP: 62.65.141.* 03.07.03, 18:33
        Mave, prawde mowiac piszac o Reaktywacji mialem na mysli Miedzywodzie w takim
        skladzie a nie innym. Dzieki, ze to napisales. Ja za bardzo nie moglem, gdyz
        paru ludzi mogloby pomyslec, ze dotyczy to ich personalnie i zrobilaby sie
        jatka, a nie o to chodzi.

        Szczerze mowiac nie interesuje mnie teraz zaden wielki zlot. Nie mam po prostu
        na to ani ochoty ani czasu. Chce sobie usiasc przy grillu badz ognisku z
        ludzmi, ktorych lubie, ktorych znam i przy ktorych moge czuc sie swobodnie,
        gdyz nie jedna wodke razem wypilismy i jeszcze mam nadzieje wypijemy.

        Droga Paiho, nie obrazaj sie albo cus. W czechach sie spotkalismy, ale jakos
        wiele ze soba nie rozmawialismy, myslisz ze bez przyczyny?
        Ja nie chce, aby wygladalo to w taki sposob, iz tworza sie 3 grupki i kazda
        sobie. Co bylo niepowtarzalne w miedzywodziu, to wlasnie to, iz nie bylo grupek.
        Wszyscy siedzielismy razem, gadalismy kawaly (swinskie tez, ktorych notabene
        Aras nie rozumial, he he), pilismy co kto chcial, a czasem nawet ktos ze mna
        pospiewal. Moglismy sie upic, powiedziec kurwa mac i nikt na to krzywo nie
        patrzyl.

        I BYLO ZAJEBISCIE!!!

        smok_telesfor




        • bigott Re: Międzywodzie'2002 03.07.03, 20:18
          Smoku,
          jako miedzywodziowo_nieobecny nie chcialbym wkladac
          kija w mrowisko, ale czy nie mitologizujecie odrobinke
          calej sprawy? Moim pierwszym z Wami spotkaniem byly Czechy
          i z tego tez pewnie powodu, z tego wlasnie miejsca mam
          wrazenia zblizone do tych, jakie wam z nad morza zostaly.
          Byc moze przez to wlasnie, ze dla mnie byl to pierwszy kontakt,
          nie rozumialem z poczatku tego, co teraz w swietle
          waszych powyzszych wpisow tak jasne sie staje...
          wyscie sie juz wczesniej znali i nie byliscie tak ciekawi innych,
          przyjechaliscie spotkac sie z dobrymi znajomymi...
          Witajac nowe twarze, miejsce zainteresowania czy ciekawosci,
          zajmowalo zastanowienie, na ile dany klient pasowal bedzie
          do juz uformowanego, skrystalizowanego nadmorska przygoda towarzystwa.
          Pozostajac przy twojej poetyce, zaliczyles mnie do tych,
          przy ktorych mozna kurwami rzucac, czy wrecz przeciwnie?
          Moze wrecz nasza (znaczy "nowych") nad_liczebnosc popsula apetyt
          na Miedzywodzie Bis juz w Czechach i dlatego teraz tak o to walczycie?
          Przeciez nikt nie broni spotykac sie w dowolnie kameralnych
          i waskich gronach wzajemnie bliskich sobie osob, ale na boga
          nie umawiajcie sie na to publicznie w atmosferze segregacji,
          przeciez to zaprzecza zupelnym podstawom istnienia tego miejsca.

          big_odrobine_zaskoczony

          ps. po przeczytaniu Twojej wypowiedzi niezmiennie pozostaje w przerazeniu,
          jak wiele osob (gdyby podazalo Twoim tokiem myslenia) mogloby snuc daleko
          idace wnioski wynikajace z faktu, ze z nimi nie rozmawialem
          na zadnym ze zlotow... wydawalo mi sie, ze taka jest specyfika
          spontanicznego i odrobine szalonego spotkania, ale widze, ze czasem
          ma to bardziej zawile podloze...
          • Gość: k2 Re: Międzywodzie'2002 IP: 213.17.145.* 03.07.03, 20:25
            hej bigocie ja z pytankiem moze wybralbys sie na zlocik kolo zywca masz lub
            macie niedaleko bede dzisiaj na czacie jak cos, nie znam twego adresu wiec nie
            wiem gdzie moge przeslac informacje moj mail taki jak nick k2@gazeta.pl
            • Gość: runek Re: Międzywodzie'2002 IP: *.zamek.gda.pl 03.07.03, 20:38
              polecam tam taki super kemping - prowadzony przez Holendrow - pelna kultura
              sanitarno-epidemiologiczna i tanio.
          • Gość: smok_telesfor Re: Międzywodzie'2002 IP: 217.20.199.* 03.07.03, 23:54
            Bigocie,
            skoro juz jednak wlozyles kij w mrowisko, mimo ze przeciez nie chciales tego
            robic (nie chcem ale muszem), to powiem krotko.... albo wiesz co, lepiej nie.

            smok

            ps. twe inwektywy (oczywiscie nie wprost, ale wyraznie widoczne) pod moim
            adresem delikatnie mowiac obnizaja wartosc moralizatorska twej wypowiedzi,
            powinienes unikac tak emocjonalnego podchodzenia do sprawy.

            • bigott Re: Międzywodzie'2002 04.07.03, 00:22
              Smoku,
              moja wypowiedz nie miala byc ani moralizatorska
              ani tym bardziej celem jej nie bylo dopieszczanie cie
              jakimis inwektywami (chyba jednak odrobine inaczej rozumiemy
              to pojecie). A co do emocjonalnosci...
              poprostu jestem zupelnie zaskoczony (bo po co wieksze slowa)
              sytuacja jaka sie wywiazala, ktora psuje tez troche
              moje wyobrazenia o niektorych sprawach.

              Chcialem tylko podkreslic, ze ten sam cel (spotkanie w waskim gronie)
              mozna bylo osiagnac w taki sposob, ze osoby nieporzadanie
              nie wiedzialyby o nim, i dlatego by ich nie bylo,
              a nie poprzez dobitne im wykazywanie, ze sa nieporzadane.
              A swoja droga te podzialy... szkoda

              b_oddzielony
              • Gość: smok_telesfor Re: Międzywodzie'2002 IP: 62.65.141.* 04.07.03, 09:42
                jedni sie podzialow doszukuja a inni nie, kwestia podejscia, albo jak to
                wolisz "innego rozumienia".

                smok_inny
                • bigott Re: Międzywodzie'2002 04.07.03, 12:30
                  Smoku, na litosc boska, trzeba sie doszukiwac?
                  przeciez cale moje, nadmierne jak uwazasz rozgoraczkowanie,
                  wzielo sie z tego wlasnie, ze wraz z mavikiem wyraznie
                  napisaliscie, ze dzielicie nas na tych, ktorych chcecie
                  tam spotkac i takich, ktorzy nie powinni wam psuc atmosfery.
                  I jak czytam ponizej, sporo ludzi tak to odebralo,
                  choc - z pelnym dla nich za to szacunkiem - potrafia
                  delikatniej temat w slowa ujac.

                  b.
        • runek Re: Międzywodzie'2002 04.07.03, 10:17
          .


          > Moglismy sie upic, powiedziec kurwa mac i nikt na to krzywo nie
          > patrzyl.
          >
          >
          >
          >
          Z ciekawością czytam o ludzkich potrzebach polskiej inteligencji :)

    • Gość: rybka zwykła wymiana poglądów IP: 213.199.214.* 03.07.03, 21:03
      Hmmm, ponieważ mam problem z pieknym ubieraniem mysli w słowa, a jednak zależy
      mi, by to mrowisko nie gryzło za bardzo... proszę:

      Nic dwa razy

      Nic dwa razy się nie zdarza
      i nie zdarzy. Z tej przyczyny
      zrodziliśmy się bez wprawy
      i pomrzemy bez rutyny.

      Choćbyśmy uczniami byli
      najtępszymi w szkole świata,
      nie będziemy repetować
      żadnej zimy ani lata.

      Żaden dzień się nie powtórzy,
      nie ma dwóch podobnych nocy,
      dwóch tych samych pocałunków,
      dwóch jednakich spojrzeń w oczy.

      Wczoraj, kiedy twoje imię
      ktoś wymówił przy mnie głośno,
      tak mi było, jakby róża
      przez otwarte wpadła okno.

      Dziś, kiedy jesteśmy razem,
      odwróciłam twarz ku ścianie.
      Róża? Jak wygląda róża?
      Czy to kwiat? A może kamień?

      Czemu ty się, zła godzino,
      z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
      Jesteś - a więc musisz minąć.
      Miniesz - a więc to jest piękne.

      Uśmiechnięci, współobjęci
      spróbujemy szukać zgody,
      choć różnimy się od siebie
      jak dwie krople czystej wody.


      ..i broń Boże, nie ucinam dyskusji, bo przecież wymiana poglądów, jasna i
      otwarta być musi.


      • Gość: rybka Re: zwykła wymiana poglądów IP: 213.199.214.* 03.07.03, 21:05
        Zapomniałam dopisać, że to wiersz Szymborskiej :) choć większość zapewne to wie.
        • paiha Re: zwykła wymiana poglądów 03.07.03, 21:33
          Smoku/Mave, nie obrazam sie, czy cus, jestem/bylam zwyczajnie zaskoczona i
          owemu zaskoczeniu spontanicznie dalam natychmiast wyraz.
          Naturalnie rozumiem "glosnomyslenie" Wasze, ta cholerna empatia:), co nie
          znaczy, ze je podzielam i akceptuje.
          Pozdrawiam i zycze Wam, by Szymborska nie miala racji:)
          Paiha
          • Gość: jenny Re: zwykła wymiana poglądów IP: *.mlociny.pl / *.gazeta.pl 03.07.03, 22:07
            Paiho,
            "Wisełka" ZAWSZE ma rację.
            Pozdrawiam Cię najtortowiej :)
            jen

            P.S. Smutno mi czytać te wpisy.
            Nie wchodzi się dwa razy do tej samej wody.
            Zwłaszcza kiedy ona zmętniała...
          • Gość: kasia31 Re: zwykła wymiana poglądów IP: *.gora-pulawska.sdi.tpnet.pl 03.07.03, 22:18
            Szymborska miała rację Paiho nic dwa razy sie nie zdarza i nie
            zdarzy...pokazały to filmy-ich kontynuacje, pokazuje to życie, te ulotne
            cudowne momenty zdarzają się nagle i pozostają w pamięci na zawsze i nigdy ich
            nie powtórzymy a mam wrażenie, że każda próba powtórki to klęska, niedosyt,
            rozczarowanie...ich urok to właśnie ulotność chwili i niepowtarzalność.
            Miałam ochotę też jechać tak cicho myslałam ale w podświadomości czułam, że to
            nie zlot(też na duże nie mam ochoty smoku) ale coś bardziej intymnego bo jest
            coś z intymności w spotkaniu paru osób i czułam, że wtargnę w to jak
            intruz...dobrze czułam, mave to potwierdził(nie obrażam się:)))) troche was
            rozumiem, troche nie...mam ochote na małe spotkanie gdzieś nad morzem w małym
            gronie, żeby nie nazywało sie zlotem żeby czas było pogadać, pospiewać i poczuć
            się dobrze tak dobrze jak nie jest to mozliwe w wielkim gronie(to tylko moje
            zdanie). Smoku nie jest możliwością rozmawiać ze wszystkimi jak nas jest
            kilkadziesiąt sztuk, byłam w Czechowie pierwszy raz z Wami lekko z boku bo
            praktycznie znalazłam sie na gazecie tydzień wcześniej i kameralności nie było
            to fakt bo nie jest to mozliwością żeby była ale chwile te ulotne pozostały...
            Życzę Wam żebyście się spotkali ale nie nazywajcie tego powtórką bo powtórki i
            tej niesamowitej atmosfery już nie bedzie, cos innego Was zachwyci bo tak to na
            tym ziemskim padole jest...
    • Gość: smok_telesfor Odechcialo mi sie Miedzywodzia 2003 IP: 217.20.199.* 04.07.03, 00:00
      I ta pieprzona Polska zawisc.....

      smok

    • Gość: smok_telsfor Dzieki wam za to IP: 217.20.199.* 04.07.03, 00:01
      "przyjaciele"
      • Gość: binka słów kilka IP: *.gdynia.mm.pl 04.07.03, 10:50
        a jak tak z boku sobie poczytuję i wiesz smoku-to nie jest zawiść wg mnie -
        tylko lekki smutek (czy inne pokrewne uczucie) bycia niechętnie widzianym/ą.
        ale boję się ,że moze znowu ktoś coś zle zrozumie ,bo jak wynika z tego
        tutaj:"mowa jest źródłem nieporozumień" a przynajmniej bywa. niestety.

        ps nie wybierałam się z powodu wesela w rodzinie w tym czasie ,jednak gdybym
        nie miała tego wesela i przez chwilę pomyślała ,że mogłabym was poznać
        to.....choć jak paiha-rozumiem was( ech ta empatia) byłoby mi troszku smutno.
        • Gość: agni_me Międzywodzie - EOT? IP: *.u.mcnet.pl 04.07.03, 11:03
          Mówię tylko za siebie i proszę, nie odbierajcie tego jako jednogłosu
          Międzywodzia.

          Międzywodzie było dla mnie synonimem przyjaźni, a jest powodem utarczki.
          Nie mam wątpliwości, co do tego, że źle się stało jak się stało. Spotkania
          prywatne organizuje się prywatnie, bo tego wymaga kultura i szacunek dla
          innych. Ale jeśli raczylibyście przeczytać wpisy, łatwo odkryć, że mamy tego
          pełną świadomość i pokazywanie tego palcem mija się z celem. Już wyraźniej nie
          zauważymy nietaktu.

          Nie ma we mnie potrzeby tworzenia podziałów, pseudo elit, czy kółeczek
          wzajemnej adoracji, za to strasznie potrzebuję akceptacji, bezpieczeństwa i
          poczucia wspólnoty. Nie ma we mnie także złudzeń, że da się cofnąć czas, ale
          miałam nadzieję, że uda się pobyć razem, całkiem inaczej, ale znowu razem.
          To dosyć gorzka lekcja, ale wiem, że niejako „na własne życzenie”, teraz już
          bym chciała tylko zapomnieć.

          Bigocie, świetnie pamiętam przedczechową radość, nadzieje na zobaczenie siebie
          nawzajem, wielką ciekawość innych osób. W żadnym z nas nie było tyle pychy, by
          klasyfikować ludzi na nadających się do towarzystwa, bądź nie, pomijając fakt,
          że nie było żadnego towarzystwa, była grupka ludzi mająca wspólne wspomnienie,
          jedno wspomnienie. Czy widziałeś tę grupkę w Czechach, czy w jakikolwiek sposób
          byliśmy odrębni? Czy to, że nie rozmawiałam z Tobą w Czechach miało jakieś
          znaczenie? W Krakowie okazało się, że żadnego.

          Mavie, nie wiem jak ty, ale ja się właśnie nauczyłam, że jak się jest dorosłym,
          to nie wolno jak dziecko, wyciągać łap po ukochaną zabawkę, bo wtedy świat
          zamienia się w piaskownice, a grabki, łopatki, oraz piach idą w ruch.

          Smoku, to żadna zawiść i chyba nie ma nic wspólnego z Polską. Masz dość
          Międzywodzia? Mam tylko nadzieję, że mnie nie masz dość. To może do zobaczenie,
          co?

          Wiecie, nie mogę pozwolić na to, abym sama uwalała jedno z najmilszych
          wspomnień. Muszę je jakoś dla siebie ocalić.
          Jak dla mnie EOT
          Pozdrawiam serdecznie
          agni_me_całkiem_już_niemiędzywodzka
          • bigott Re: Międzywodzie - EOT 04.07.03, 12:36
            Gość portalu: agni_me napisał(a):

            > Mówię tylko za siebie...

            Agni droga,
            a ja za to mowilem do jednej konkretnej osoby
            i bardzo bym nie chcial, bys przenosila to na innych,
            ktorzy z wiekszym szacunkiem dla pozostalych potrafia
            celebrowac swoje wspomnienia.

            b.
    • dd_ Re: Międzywodzie'2002 04.07.03, 10:10
      LOL
      • mom1 Re: Międzywodzie'2002 04.07.03, 11:44
        Kochani!Przeczytalam wszystkie posty od nowa i jestem troche zdezorientowana
        i szczerze mowiac zaklopotana.Rozwazalam powaznie wyjazd na nastepne spotkanie
        do Miedzywodzia, a teraz juz sama nie wiem czy bede tam na miejscu.Jak pewnie
        pamietacie w zeszlym roku zdecydowalysmy sie na to spotkanie z Aska i Nata
        zupelnie spontanicznie, bylysmy z innego pokoju i poza zwykla wymiana
        uprzejmosci czatowych nie rozmawialysmy blizej z nikim .Jesli o mnie chodzi to
        troszke obawialam sie tego spotkania, jak chyba wiekszosc ludzi, w koncu nie
        codziennie zdarza sie spotykac i biesiadowac z ludzmi ktorych sie tak naprawde
        nie zna.Bylo jednak wspaniale, okazaliscie sie wszyscy przesympatyczni i nie
        przypominam sobie nawet chwili skrepowania czy niezrecznosci.Ot, czulam sie
        jak na spotkaniu z bliskimi przyjaciolmi.Pozniej, po zlocie wszystko wrocilo
        na dawne tory, tzn dalej wymienialismy uprzejmosci przy spotkaniach czatowych
        ale blizszych wiezow miedzy nami nie ma.Dlatego zastanawiam sie czy bylabym na
        miejscu spotykajac sie z Wami ponownie. Czy cieple wspomnienia z ubieglego
        roku wystarcza, mave??? Agni???....i czy nie byloby milo gdyby kazdego roku
        przy tym samym grillu mogli sie ogrzac nowi ludzie??? I tak zostana tylko ci,
        nadajacy na tej samej fali ( oby miedzywodzkiej).....mom
    • senne_marzenie Re: Międzywodzie'2002 04.07.03, 11:58
      nie byłam w miedzywodziu i sie nie wybierałam, nic mi nawet nie było wiadomo o
      tym, ze ma byc tam jakies spotkanie... ktos mi przed chwila zwrocil uwage na
      ten watek i zajrzałam... troche to jak podziały w szkole podstawowej, na
      lepszch i gorszch, tych co sa zapraszani na imieniny do najladniejszej
      kolezanki z klasy i tych co nie sa. przykre to jest i niesmaczne, a tym
      bardziej dlatego, ze szokuje nieumiejetnosc zalatwiania pewnnych spraw i...
      prostactwo... zeby nie nazwac tego dosadniej. tym bardziej, ze znowu ze strony
      osob, ktorch bym nie posadzala o cos takiego:( skoro to miało byc spotkanie
      znajomych, a nie czatowy zlot, na ktory wszyscy maja sie czc zaproszeni, to po
      co posty na publicznym forum??? nie wiem po co to i komu było, ale sprawdza sie
      moja zasada pt "ja sie nie zlatuje". lepsze pytania dlaczego mnie nie bylo,
      niz... takie sytuacje.

      PS.czy na ewentulanych przyszlach zlotach w krakowie np tez beda mile widziane
      tylko osoby co byly na tegorocznym zlocie??
      • agni_me Re: Międzywodzie'2002 04.07.03, 12:26
        Nie ustalaliśmy kto ma być zapraszany tylko mówiliśmy, że nas nie będzie.

        Choć nie sądze, że słowo przepraszam wszystko załatwia, to jednak nieco zmienia
        wydzwięk - to raz, dwa - prostactwo, hmmm, ono przejawia się także w sposobie
        zwracania komuś uwagi, mnie Twój wpis akurat nieszczególnie zaskoczył.

        Odpowiedz na pytania dlaczego i po co można znaleźć we wpisach, tak jak i to,
        że mówiliśmy tylko za siebie, czasem warto dać sobie chwilę na poskromienie
        emocji.

        agni
        • senne_marzenie Re: Międzywodzie'2002 04.07.03, 12:37
          czasem, przed chwila nie, ale teraz faktycznie:)

          PS.smieszne jest pouczanie w tym watku akurat mnie:)
        • rena_gd Re: Międzywodzie'2002 04.07.03, 12:38
          agni_me napisała:

          > czasem warto dać sobie chwilę na poskromienie emocji.
          >
          > agni

          warto... dałam sobie nawet pare... i nie rozumiem, po co się obrażać
          wzajemnie... nie chodzi o obrażanie się na siebie, tylko mówienie sobie tylu
          przykrych rzeczy... jedyny błąd wg mnie to fakt, że jeśli ludzie chcą się
          spotkać prywatnie w wąskim wiadomym gronie, nie mówią o tym publicznie na
          forum, które to jest miejscem gdzie przeczytać i dopisać się może każdy, i
          każdy traktuje wątek o spotkaniu jako coś otwartego, co może stać się i jego
          udziałem... ale to już pisali moi poprzednicy...
          Może tak dobrze byłoby zrobić jakiś parodniowy zlot nad morzem nie w
          Międzywodziu, ale w okolicy, a grupa międzywodzka mogłaby się odłączyć na jeden
          dzień, odwiedzić dawne miejsca i powspominać zeszły rok... bo przecież o to im
          chodzi, aby w swoim gronie spróbować przeżyć to raz jeszcze... i wcale się nie
          dziwię i nie mam pretensji... pozdrawiam naprawdę ciepło i bawcie się dobrze...
          ze mną czy beze mnie;))
          • paiha Ewkaaaaaa!!!:) 04.07.03, 13:01

            Kochani, stalo sie. Zostal popelniony blad i coz, stalo sie, kazdy popelnia
            bledy i kazdy ma prawo do niego. Mozna bylo naturalnie umowic sie pozaforumowo
            i nie byloby sprawy, ale forumowo bylo latwiej, wygodniej i nie mozna sie
            dziwic, ze taka droge w pospiechu i podekscytowaniu zostala wybrana. Niektorym
            z nas zrobilo sie w zwiazku z tym przykro i to tez jest ok, kazdy ma prawo do
            reagowania po swojemu:) Ale po slowach: przykro mi padlo slowo przepraszam i
            ono jest tu i teraz najwazniejsze. I po nim juz wlasciwie nie powinno byc
            powrotu do przykrosci, a tym bardziej do zaogniania sytuacji. W kazdym razie
            mnie juz przeszlo:) Naprawde szczerze Wam zycze fantastycznego spotkania i zeby
            nikogo z osob wypatrywanych nie zabraklo:) A tutaj na Forum zaczynam
            wywolywanie Ewki:), niech ta Najmilsza z Czarownic sie tylko zjawi, jak
            trzepnie reke stol to dopiero zobaczymy!!:))
            Ucalowania i cicho juz, nie klocic sie:) Bo zaczne spiewac:)
            Paiha
            • senne_marzenie Re: Ewkaaaaaa!!!:) 04.07.03, 13:06
              taaa, najlatwiej cos zrobic, potem powiedziec przepraszam i uznac sprawe za
              zalawiona:) wszystko ma swoje konsekwencje...
              • Gość: kriek Re: Ewkaaaaaa!!!:) IP: *.astercity.net 04.07.03, 13:15
                senne_marzenie napisała:

                > taaa, najlatwiej cos zrobic, potem powiedziec przepraszam i uznac sprawe za
                > zalawiona:) wszystko ma swoje konsekwencje...
                >

                na przyklad takie, ze wszyscy sa odrobine madrzejsi oraz uznaja, ze nie warto
                chowac urazy, tylko isc dalej.
                Bo w kwasie dobrze sie czuja tylko ogorki :-))))
                Lessik, nie dolewaj oliwy.
                • senne_marzenie Re: Ewkaaaaaa!!!:) 04.07.03, 13:21
                  krieku... lepiej zebys nie wiedzial co to znaczy mi podpasc:)
                  • Gość: kriek Re: Ewkaaaaaa!!!:) IP: *.astercity.net 04.07.03, 13:31
                    senne_marzenie napisała:

                    > krieku... lepiej zebys nie wiedzial co to znaczy mi podpasc:)
                    >

                    phi, skoro tak malo wystarczy zeby ci podpasc... to i klapsy nie beda bolesne ;-
                    )

                    a ja tylko apelowalem, zebys dala w spokoju odrosnac podeptanemu trawnikowi.
                    Innego i tak nie mamy.
                    • senne_marzenie Re: Ewkaaaaaa!!!:) 04.07.03, 13:35
                      mowiłam ci, ze dzis nie jestem soba... gdzies podeptac musze, a ten grunt wydał
                      mi sie odpowiedni - tak mało trzeba zeby ludzi sprowokowac....
                      w sam raz na piatkowe rozleniwienie:)
    • k2 Re: Międzywodzie'2002 04.07.03, 13:17
      Rybko i co sie zrobilo z Twojego pieknego watku :((((((( moim zdaniem warto
      sie zastanowic nad zalozeniem prywatnego forum gdzie smok bedzie mogl wybierac
      jemu odpowiadajcych ludzi a z drugiej strony byly to wspomnienia rybki i nie
      dziwie sie ze grupa osob czytajacych i bedacych wtedy w miedzywodziu
      zapragnela przezyc to raz jeszcze zycze wam zeby sie to udalo a Ty smok
      przypadkiem nie jestes Polakiem ? hi hi

      pozdrawiam ekipe z miedzywodzia i z czech i z krakowa i gdzie jeszcze byly
      jakies zloty?:)))
      • Gość: smok_telesfor Re: Międzywodzie'2002 IP: 62.65.141.* 04.07.03, 15:03
        jestem k2 i dlatego wlasnie te ceche znam, nigdzie indziej jej nie zauwazylem,
        byc moze przeoczenie...

        a co do wybierania ludzi to nadinterpretujesz.

        smok


      • Gość: rybka Re: Międzywodzie'2002 IP: 213.199.214.* 04.07.03, 16:18
        mea cupla :)
        • Gość: rybka Re: Międzywodzie'2002 IP: 213.199.214.* 04.07.03, 16:20
          ...i na dodatek byka strzeliłam! Culpa, culpa!!! Nie tam żadna cupla:)
          • Gość: binka Re: Międzywodzie'2002 IP: *.gdynia.mm.pl 04.07.03, 17:32
            nie twoja rybko;-)))
            tak wyszło.
            zgadzam się z paihą;-)))
            miłego spotkania Wam życzę;-))
            • Gość: aguirre Re: Międzywodzie'2002 IP: *.b.001.pth.iprimus.net.au 04.07.03, 18:03
              wiem ze to nie moja sprawa i jak miedzy wodke a zakaske
              sie wciskam, ale przeczytalem dzis w gazecie ktora
              mi wciskaja do skrzynki, przesiaknieta deszczem ostatnio
              (gazeta nie skrzynka)
              i taka co malo wazna sie wydaje, taki cytat tam jest:
              "don't cry it is over; smile because it happened"
              • Gość: margit Re: Międzywodzie'2002 IP: *.orasoft.net.pl 04.07.03, 20:35
                ech ci niepoprawni optymiści ;-)))
                chociaż, z drugiej strony...
                e tam, nie ma żadnej drugiej strony, jak powiedział kiedyś mleczarz Tewje ;-)
                m.
                • aras11 Re: Dlaczego wszystko można zepsuć ?!?!?! 05.07.03, 21:26
                  Dziękuję mavowi i smokowi, za spierdolenie idei zrobienia
                  MIĘDZYWODZIA_REAKTYWACJI.
                  Pozdrawiam: Aras_organizator_Miedzywodzia2002_co_wszystkich_chciał _zaprosić.

                  2x

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka