Gość: pacjent
IP: *.starogard.dialup.inetia.pl
27.12.01, 23:54
Ciężki temat: dać czy nie dać? oto jest pytanie.
Każdy z nas to pytanie sobie zada gdy sytuacja będzie podbramkowa, gdy od kwoty
xxx zł. będzie zależało życie nasze lub najbliższych. Chociaż jestem za
tępieniem korupcji w służbie zdrowia, w takiej sytuacji, jeżeli lekarz zażądał
by pieniędzy z pewnością bez zastanowienia bym dał, oczywiście gdyby istniało
zagrożenie życia. Podejrzewam że uczyniło by to wiele osób które teraz się
zapierają że nie zrobiły by tego nigdy. Ale należy z tym walczyć. Jest to
bardzo upokarzające , jeśli lekarz żąda pieniędzy od pacjenta który żyje z
niskiej emerytury czy renty. Znam przypadki kiedy lekarz zaproponował
pacjentowi aby wziął kredyt lub operację spłacał w ratach, bo go nie było stać,
inny lekarz po przeliczeniu pieniędzy wyjętej z koperty stwierdził
że "ordynatorowi daje się więcej". Mógłbym przytoczyć jeszcze kilka ...naście
takich sytuacji niektóre byłyby nawet drastyczne, ale nie oto tu chodzi. Uważam
że my pacjenci sami stwarzamy przesłanki do rozwijania się tego procederu,
przyzwyczajamy lekarzy do prezentów (często finansowych). Opamiętajmy się.
Wkrótce się okaże że darmowa służba zdrowia będzie nas drogo kosztować. Bo
jeśli bierze lekarz to dlaczego ma nie wziąć pielęgniarka, jest jeszcze salowa
która może się obrazić i nie poda nam basenu. Jest to smutne a zarazem dla
pacjenta upokarzające, jeśli lekarz na początku leczenia stwierdza że będzie to
kosztowało xxx zł. Jeszcze raz apeluję walczmy z tym. Gdzie sumienie Panowie
lekarze ?, daleki jestem od tego aby obrażać wszystkich, są też uczciwi którym
nie ma nic do zarzucenia. to jest do tych którzy biorą , nie wstyd wam okradać
ubogich i pakować pieniądze w wille pełne przepychu i bogactwa, samochody.
Macie krew na rękach.