moneoo
05.11.03, 13:19
Witam!
Dzisiaj przyszedłem sobie na e-dziecko, jak gdyby nigdy nic. chciałem
poczytać, o czym to się pisze na owym e-dzecku. Słyszałem z róznych, że
dostaje się w tym pokoju zakazy wstępu za nic. I dowiedziałem się, czy jest aż
tak źle, jak piszą, czy tez nie.
0. Kiedyś przebywając na e-dziecko zostałem nazwany pryszczata gazeta, tak
więc (myśląc, ze dobry żart jest trochę wart) zalogowałem się jako
pryszczata.gazeta. (jakoś nie odebrałem tego do siebie, chociaż gdyby się temu
bliżej przyjrzeć, to już na wstępie ,przy wejściu do pokoju, zostałem obrażony)
1. Najpierw zostałem wyzwany od trolli.
2. Dostałem od operatora ostrzeżenie, ze jak się nie zaloguję to mnie wykopią.
3. Zalogowałem się i czytam.
4. Wtrąciłem się do rozmowy pomiędzy oligarchą a babą (oligarcha cos pisał, o
tym że nie pójdzie do baby, bo tam za wilgotno jest). Zapytałem wiec, czy
odczuwa satysfakcje seksualną i dostałem bana. Tak po prostu. (za użycie
pochwa można dostać zakaz wstępu?)
5. Jedynym uzasadnieniem tego bana sa słowa operatora eldada-a: "wypad".
6. pojmuję więc, że w pewnych środowiskach (na e-dziecko) ów wypad cos
oznacza? Pojmuje też, że e-dziecko to taki pokój, gdzie za pytanie mozna
dostac bana, dlatego, że akurat ktoś ma problemy seksualne?
7. Świata mi tez w głowie nieśmiała myśl, że wyraz „wypad” jest w kręgach
kulturalnych słowem miłym, cos w stylu do widzenia (może żegnam?)
W związku z zaistniała sytuacją, mam pytanie do administratorów tego czata:
Czy ktoś mi wytłumaczy, jakie zasady na e-dziecko obowiązują?
Czy publicznie nie można się pytać o czyjeś życie seksualne,bo za to się
dostaje zakaz wstępu na e-dziecko?
Czy wyraz „pochwa” i „pip” są wyrazami niecenzuralnymi (jeśli tak, to studenci
medycyny są wulgarni?)
Czy e-dziecko jest prywatnym pokojem niektórych operatorów? Jeśli tak, to
dlaczego można tam wejść bez rejestracji, czy czegoś w tym stylu?
Czy będąc człowiekiem nie mającym dzieci nie można już na ten czat wchodzić?
Będę wdzięczny za odpowiedz.
Moneo