Gość: Gosc
IP: 72.16.76.*
21.08.06, 21:28
Od blisko roku obserwuje wszelkie "fora" na temat mieszkan.Za trzy
miesiace odbiore wlasne.
Niezmiennie obserwuje nieustajacy konflikt miedzy deweloperem a
klientami.Bo chyba, do pewnego stopnia on istnieje.
Szanowni Panstwo.
Zyjemy juz w niepodleglej i podobno wolnej Polsce.Nie jest trudno
zorientowac sie, ze pojedynczy Obywatel jest zewszad osaczony.A to w pracy
musi,pewnie, cicho siedziec,w szkole z dziecmi robia co chca, czyli nie
wiele, w urzedach z pokora wieksza niz za PRL-u,musimy znosic upokorzenia i w
110%wykonywac jego polecenia, czesto niesluszne.Policja zatrzyma nas czesto
bez powodu i niejednokrotnie aresztuje.
Tylko jakos "wielkie pieniadze" maja sie dobrze.Bezkarnie ustanawiaja
reguly gry ktore im pasuja.Jak trzeba to je naginaja ku sobie, rowniez
bezkarnie.A biedny szary czlowiek, ktory ciezko i wiele pracujac dorobil sie
kapitalu na mieszkanie, wczesniej czy pozniej zostanie, przepraszam,
wyru..y.
Czy nie nadeszla pora aby zmusic Rzad,aby ze skutkiem natychmiastowym,
dokonal jasnej regulacji przepisow obowiazujacych na rynku nieruchomosci?
Przeciez my nie musimy rozmawiac o przepisach.Powinnismy radowac sie z
faktu powstawania naszej inwestecji i roztrzasac problemy z wyposazeniem
naszych mieszkan.
To co, zrobimy cos?
Chyba po tych straconych latach PRL- u co sie nam nalezy, czy nie?
Pewnie Rzad nie odmowi tego Obywatelom!