Dodaj do ulubionych

Pośrednicy nieruchomości

27.01.07, 07:45
Sprzedajemy mieszkanie - pośrednicy "walą" drzwiami i oknami. Rozumiem, że
chcą zarobić ale czy na tym rynku nie ma już porządnych i uczciwie
działających firm?
Niżej przytoczę list - jeden z wielu- od pośrednika, nakłaniający nas do
zapłacenia prowizji za możliwość sprzedaży naszego mieszkania - próbowaliśmy
przeforsować umowę jednostronną - pisownia oryginalna:
---------------------------------------
"Zabrani tego ustawa o obrocie nieruchomościami. nawet jeśli taki wariant
gdzies funkcjonuje, jest on niezgodny z prawem Klient sprzedający w takim
wypadku nie jest chroniony w żaden sposób.
Czy jest możliwość podpisania umowy jeśli koszt obsługi biura byłby doliczony
do ceny kupna i de fakto poniósłby go kupujący?"
---------------------------------------
Jak dla mnie to taka forma jest nie do przyjęcia - przecież to oszustwo i
naciąganie klienta na dodatkowe koszta!
Poza tym czy taka procedura nie wpływa znacząco na poziom cen na rynku
nieruchomości? Oznacza to także, że nie tylko prosta zasada "popyt-podaż"
wpływa na cenę m2. Pośrednicy i deweloperzy mają w tym niezły udział!
Obserwuj wątek
    • Gość: sprzedający Re: Pośrednicy nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.07, 09:47
      miałem ten sam problem z pośrednikami , którzy po ukazaniu się mojego
      ogłoszenia o sprzedaży , rzucili się na mnie jak sępy. Nie podpisałem jednak z
      nikim umowy , gdyż przy ich pośrednictwie kupujący musiałby zapłacić podwójną
      prowizję. W przypadku mojego mieszkania wychodziło prawie 20 000 zł , do
      kieszeni pośrednika. Nie jestem zazdrosny , że ktoś może zarobić na szybko 20
      000 , bo to jego sprawa , ale mnie to stawia w gorszej styuacji bo
      automatycznie moje mieszkanie jest dla kupującego o tą sumę droższe i maleją
      szanse na sprzedaż.Pośrednicy zasłaniają się jakimiś niby przepisami , w które
      ja absolutnie nie wierzę.W cywilizowanych krajach , za jaki uznaję np.Niemcy ,
      licencionowany pośrednik NIE MA PRAWA kasować od dwuch stron prowizji.
      • Gość: sprzedajaca Re: Pośrednicy nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.07, 13:00
        ja rowniez sprzedaje mieszkanie. posrednicy mnie mecza i drecza. fakt kupujacy
        przez biuro n. doplaca tak na prawde 20 000.
        ale jest sposob na takich posrednikow, wystarczy im uswiadomicm ze nie
        zamierzamy podpisac umowy jedynie za dobra wspolprace dac im "napiwek". wiele
        biur zgodzilo sie na taka wspolprace. glownie tacy co mieli konkretnego klienta
        i zalezalo im na pokazaniu mojego mieszkania. wtedy nie ma problemu. najwiecej
        fochow maja biura, ktore tylko lowia oferty. ja wole spuscic BP kilentowi to 20
        tys. od mojej ceny.

        inna kwestia to czy to takie fajne jak to samo ogloszenie jest wymienione w
        gazecie kilka razy pod soba w roznych cenach i przez rozne biura.
        wg mnie nie wyglada to dobrze.
        • Gość: re Re: Pośrednicy nieruchomości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.07, 15:18
          Szkoda, ze nie ma jakiegos prawa regulującego konkretnie zarobki biur
          nieruchomosci. Wystawianie tych samych ofert za 20-30000 drożej przez rózne
          biura to skandal. Poza tym podwyzszenie ceny z dnia na dzień o jakies 20-30000
          tak po prostu to jakis cyrk . Zdzieraja z naiwnych ludzi kasę i maja gdzies to,
          ze 20-30000 wielu ludzi zarabia przez cały rok, albo i dłuzej. Czekam az PIS
          zajmie sie tymi zdziercami, bo az nie wypada zeby tyle szubrawców rozwiodło sie
          i napedzało ceny nieruchomosci.
          • Gość: sprzedający Re: Pośrednicy nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.07, 16:43
            PiS-uary , to mogą najwyżej jeszcze więcej kolesiów do biur nieruchomości
            wprowadzić , żeby też zarobili .
        • justyna984 Re: Pośrednicy nieruchomości 28.01.07, 17:26
          a moze mnie sprzedasz??? szukam juz b. dlugo. u developera strach sie bac!!!
          Prosze o kontakt!
      • Gość: jwm Re: Pośrednicy nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.07, 18:03
        Oczywiscie, ze nie ma prawa kasowac z dwoch stron, tylko roznic polega na tym,
        ze w Niemczech prowizja wynosi 6 %. Zeby wygłaszac takie komentarze zapraszam
        do poczytania fachowej literatury.

        Pozdrawiam
        • Gość: sprzedający Re: Pośrednicy nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.07, 19:33
          jwm --> przestań ludziom kit wciskać , mieszkałem w Niemczech 26 lat , właśnie
          jestem na etapie sprzedawania mieszkania i prowizja wynosi 1,5 %.
          • Gość: ???? Re: Pośrednicy nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.07, 19:44
            Polska od cywilizowanych krajów różni się tym ,że u nas z pośrednictwa korzysta
            10% ludzi a na zachodzie 98%

            oczywiście w Twoim miescie moze być 1,5%, prowizje są ruchome

            jeżeli jest mała podaż to rosną, jeżeli jest duża podaż mieszkań wtedy m ożna
            prowizje obniżyć

            mam dane z różnych krajów, ale akurat z niemczech nie
            podaj mi cene mieszkania czy domu za jaka sprzedajesz i jakie sa zarobki
    • Gość: ktos Re: Pośrednicy nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.07, 18:01
      Jeżeli ktoś nie chce wpsółpraowc z Biurem nieruchomości i woli sam przedac
      mieszkanie, to nie ma problemu, przeciez zadne biura nie zmuszaja nikogo do
      korzystania z ich pomocy.Natomiast jezeli słyszy się, że ktos chce sprzedac
      mieszkanie poprzez biuro, bo np nie ma czasu sie ty zajać, ale nie chce w
      zadnym wypadku płacic za usługe, tylko kaze sobie doliczyc prowizje, toczyja to
      jest wina.......tak własnie wyglada nasz rynek. zawyzanie cen mieszkania nie
      jest wynikiem posrednika, tylko pazerności wlascicieli nieruchomości.Jezeli
      ktos idzie do autogiełdy, aby jego mieszanie ukazalo sie w gazecie, to tez
      prosi pania z za biurka, zeby doliczyla sobie te pare złotych??. Wiem, ze
      rozmawiamy o zupelnie innych kosztach, natomiast za te pare złotych pani
      wklepuje tylko do komputera ogłoszenie, natomiast posrednik aby uzyskac
      prowizje ze sprzedazy musi sie najezdzic(czesto bez zadnego efektu), pracowac
      po kilkanascie godzin dziennie, rowniez w soboty i niedziele, juz nie wspomne,
      o utrzymaniu biura-sam koszt wysyłki ogłoszen do GW wynosi kilka tysiecy.
      Przykro mi,ale za kazda usługe trzebA PŁACIC.Zapraszam do pracy jako posrednik
      na tydzien, na pewno wielu zmieniloby zdanie o tym zawodzie.

      Z poważaniem
      • Gość: ktosia Re: Pośrednicy nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.07, 18:12
        ktos widocznie niezle zarabiasz a praca po 12 godzin sie oplaca skoro tam
        pracujesz. wiesz co nawet jak sie najezdzisz przez caly miesiac i popracujesz
        po 60 godzin tygodniowo a sprzedasz jedno mieszkanie - zarabiasz 20 000 zl
        srednio,nawet odlicz sobie te koszty ogloszenia, najmu itp. a wiadomo ze
        niejedno sie miesiecznie sprzedaje. wiem ty jako pracownik pewnie g. masz ale
        wlasciciel biura?
        coz ja tam swojej pracy nie zamienie.
        aczkolwiek mysle nad podyplomowka - wycena nieruchomosci. "troszke" trzeba
        zainwestowac w ten interes.
      • Gość: aga Re: Pośrednicy nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.07, 18:13
        Tak sie zastanawiam...jeżeli praca posrednika neruchomości przynosi takie
        kokosy, to dlaczego wszyscy, ktorzy sie wypowiadaja na tym forum, nie
        zatrudnia sie w takim biurze, no chyba nie chodzi o moralnosc, bo w takie bajki
        nie uwierze.Zamiast tak najezdzac na te biura, niech ktokolwiek spróbuje sie
        tym zajac....czekaja dwa razy do roku wakacje na majorce, wlasny mercedes i
        piekny dom na Krzykach. Naprawde warto!!!!!!!!!!NO bo po co sie uzerac w pracy,
        ktora nie przynosi takiego zarobku jaki doswiadczaja posrednicy.
        • Gość: ktosia Re: Pośrednicy nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.07, 18:21
          aga posrednik - pracownik mysle ze nie zarabia zbyt wiele, ale jego przelozony
          raczej tak. myle sie?
          ale skoro pracujesz w tym fachu to chyba sama doskonale wiesz ze jako
          pracownikowi gula ci skacze jak sprzedasz mieszkanie i wiesz ile twojemu
          pracodawcy kasy idzie do kieszeni. a samemu zalozyc biuro to nie takie proste,
          prawda? bo sama juz bys go dawno miala, zgadza sie?
          • Gość: pośrednik Re: Pośrednicy nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.07, 18:37
            nie zgadzam sie z Toba,
            załozenie biura jest zbyt proste!!! ale o tym innym razem


            ja pracuje i wcale mi gula nie skacze co do tego ile zarabia szef, owszem
            wiecej ale ma bardzo duze koszty a moją cześć uwazam za uczciwą
            przecież wasi dyrektorzy czy własciciel firm też zarabiaja wiecej od was, to
            normalne

            problem leży w polskiej mentalności, w tej chwili jest wielki bum na
            nieruchomości i mieszkanie sprzedaje się łatwo, więc nikt za to nie chce płacić
            ale jeżeli będziesz sprzedawać mieszkanie przez 3-4 miesiące, odbierać kilka
            telefonów dziennie w pracy, każdemu odpowiadać na te same pytania, wysyłać
            maile ze zdjęciami to już nie będzie tak fajnie

            w przytoczonych cywilizowanych krajach gdzie rynek jest unormowany, prowizję
            płaci tylko sprzedający, tak będzie pewnie kiedyś też u nas
            teraz popyt przewyższa podaż, ale to niebawem się zmieni

            Ci co teraz tak wyklinaja na biura, za kilka lat znowu będą coś sprzedawali
            zobaczymy wtedy

            pozdrawiam

            • Gość: fakir Re: Pośrednicy nieruchomości IP: *.as.kn.pl 27.01.07, 20:11
              tylko zostać licencjonowanym pośrednikiem to już bez konszachtów tu i ówdzie
              jest wielką sztuką...
              • Gość: re Re: Pośrednicy nieruchomości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.01.07, 01:03
                najbardziej wkurzajacym i niesprawiedliwym jest to, ze jak ja chce kupic
                mieszkanko, to szukam godzinami w internecie i jesli tylko zadzwonie - okazuje
                sie, ze dodzwoniłam sie do biura nieruchomosci i jesli chcę zobaczyc
                mieszkanko, yo muszę podpisać umowę z biurem , a jesli go kupie to mnie skasuja
                własciwie za nic. za to , ze sama sobie znajde, i, ze utrudniaja mi kontakt ze
                sprzedajacym. To musi byc jakos rozwiazane. A praca Pani z biura wyglada tak,
                ze ja sobie cos szukam, a ona ewentualnie mnie z klientem umawia, no bo za cos
                jej ta prowizję muszę zapłacic. Aż mi głupio tak marnować właśne pieniądze...
                • Gość: do re Re: Pośrednicy nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.07, 08:39
                  o czym ty mówisz?
                  sam sobie znalazłes?

                  przezcież pośrednik musiał pojechać, zrobić zdjęcia, wprowadzić oferte do bazy
                  ty znalazłeś jego oferte w internecie a nie sam coś znalazłeś
                  samemu może sobie znajdziesz jedna,dwa mieszkania kowalskiego na sprzedaż, ale
                  biuro może ci pokazać kilka następnych, które spełniają kryteria poszukiwania

                  pierwsze za co płacisz to duza baza danych, przeciez szukasz mieszkania a biura
                  nieruchomosci je maja-to jest ich praca
                  drugie ale właściwie powinno być pierwsze to bezpieczeństwo tranzakcji, kupując
                  przez licencjonowane biuro nie stracisz pieniędzy
                  • Gość: emkajot3 Re: Pośrednicy nieruchomości IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.01.07, 08:51
                    Kupując bez pośrednictwa biura - stracisz! Kolejny mit.
                    Drogi Panie/Pani, kupując bezpośrednio u sprzedającego mam możliwość umówienia
                    się z notariuszem - celam podpisania i umówy przedwstępnej i umowy sprzedaży -
                    oraz gruntownego sprawdzenia nieruchomości, rzecz którą bezwzlęnie należy
                    wykonać przed podpisaniem w/w umów. Skąd więc pomysł, że tylko transakcje
                    przeporowadzone przez biura są bezpieczne? Rozumiem, że to część planu
                    związanego ze zdobyciem klienta. Proszę jednak nie pisać bzdur o
                    odpowiedzialności biur nieruchomości - wszak prowizję kasujecie już przy
                    podpisaniu umowy przedwstępnej. A co w sytuacji gdy klient nie uzyska kredytu
                    na kupowaną nieruchomość? Co powiedcie wtedy Panowie i Panie pośrednicy? Cóż,
                    ryzyko, normalna rzecz ... A prowizaja od bezpiecznej sprzedaży już w kieszeni.
                    Waszej kieszeni! I nie ma możliwości jej odzyskania. Co, mylę się? Przeczytałem
                    multum umów i wiem co mówię/piszę!



                    • Gość: sprzedający Re: Pośrednicy nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.07, 09:10
                      Absolutna racja , ostatnio miałem podpisać umowę z biurem nieruchomości ale do
                      tego nie doszło , gdyż ja uparłem się , ze zapłacę prowizję dopiero po
                      sfinalizowaniu tranzakcji. Pani z biura absolutnie nie chciala sie na to
                      zgodzić , chciała kasy zaraz po podpisaniu umowy przedwstępnej.
                      P.S. Kolega mój stracił pieniądze "kupując " mieszkanie przez biuro
                      nieruchomości. Okazało , się że "sprzedający" nie był właścicielem mieszkania.
                      Proszę zgadnąć jakie konsekwencje poniosło biuro nieruchomości. Ccyba nie
                      trudno - żadne , a człowiek stracił dorobek wielu lat pracy (kupował za
                      gotówkę).
                      • Gość: Sprzedajcy Re: Pośrednicy nieruchomości IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.01.07, 13:07
                        Posrednicy nie sa do konca winni ,ze nie ma ogloszen bezposrednich bo
                        sprzedajacy ida na latwizne i nie oglaszaja sie sami wola po jednokrotnym
                        ogloszeniu dogadac sie z posrednikiem,ze doliczy prowizje do ceny nieruchomosci
                        a sami nie staraja sie juz na wlasna reke znalesc kupca bo nikt nikomu nie
                        zabrania przy umowie otwartej szukac za nizsza cene nabywce nie czekac az mu
                        biuro znajdzie klienta ,jezeli sprzedajcy chce to sam sie oglasza i nie zawsze
                        potencjalny sprzedajacy wie gdzie lub nie ma dostepu do internetu i nie zawsze
                        mozna miec akurat rozeznanie co do ceny.Czasami sa transakcje wiazane sprzedaz
                        i kupno i komus latwiej powierzyc tez taka sprzedaz ze wzgledu na czas obu
                        transakcji.Szukajacy nieruchomosci chcieliby miec bezposredni dostep do
                        kontaktu wszystkich sprzedajacych a to oni sami nie oglaszaja sie i nie ma co
                        winic Biura Nieruchomosci za ta sytuacje ,nikt nikogo nie zmusza do podpisania
                        umowy wspolpracy .
                        • Gość: gosciowa Re: Pośrednicy nieruchomości IP: *.lo14.wroc.pl 28.01.07, 13:23
                          kupowalam mieszkanie przez "profesjonalne" biuro - bylo tak BARDZO
                          profesjonlane, ze kobieta, ktorej bylam klinetka i zaplacilam jej 3000
                          prowizji, nie byla na ani jednym spotkaniu ze sprzedajacym i zamiast odpisu
                          ksiegi wieczystej, dala mi zupelnie nieprzydatny dokmuent, bo myslala, ze to
                          to - IDIOTKA - dopiero rzecznoznawca mi powiedzial, ze to nie to - przez co mi
                          sie przdluzylo wszytsko o miesiac, problemy z bankami, itd.. Awantura za
                          awantura...Biuro Focus ma Swidcnickiej - JAK NAJDALEJ OD NIEGO!!!!
                          • Gość: pośrednik Re: Pośrednicy nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.07, 14:31
                            No i to jest najgorsze. Są agencji i agenci z przypadku, których być nie
                            powinno-ich wyeliminuje rynek, ale szkodzą tym dobrze działającym.

                            Może ja opisze jak ja działam i co robie jako pośrednik.
                            Jeżeli klient chce kupić mieszkanie jestem na każdej prezentacji, negocjuje
                            cene z właścicielem badź innym pośrednikiem.
                            Jeżeli cena i terminy umowy, oraz termin wydania lokalu są ustalone spotykamy
                            się na umowie.
                            W dniu podpisania umowy przedwstępnej sprawdzam odpis z Ksiegi Wieczystej
                            (obowiązek dostarczenia jest po stronie sprzedającego).
                            W dniu podpisania umowy przenoszącej własnośc jadę do sądu i sprawdzam KW czy
                            nic się nie zmieniło i czy jest "czysto" w ksiedze wieczystej.

                            Teraz co do bezpieczeństwa:
                            Każde szanujące się biuro nieruchomości musi mieć licencje i ubezpieczenie OC.
                            Jeżeli kupujesz przez biuro poproś o te dokumenty, jeżeli ich nie posiada to
                            idź do biura, które posiada, ale pewnie zapłacisz nie 1% a 2-3% prowizji, tyle
                            że wtedy masz 100% pewnośc że tranzakcja jest bezpieczna

                            Ja na każdej umowie mam nr polisy, każdy może zadzwonić i sprawdzić w
                            towarzystwie ubezpieczeniowym.

                            Mam nadzieje na konstruktywną rozmowe, napewno są na tym forum ludzie zarówno
                            zadowoleni jak i nie zadowoleni z obsługi pośrednika.

                            • Gość: babucik Re: Pośrednicy nieruchomości IP: *.e-wro.net.pl 28.01.07, 16:12
                              A może pośrednik,który codziennie ma w ustach i formie pisanej słowo transakcja
                              nauczył się je pisać bez błędu ortograficznego.To też świadczy o
                              profesjonaliźmie.Nie podpisałabym umowy z pośrednikiem,który przedstawił by mi
                              projekt umowy z błędami.
                              • Gość: pośrednik Re: Pośrednicy nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.07, 17:01
                                to zwykła literówka, pisałem na małej klawiaturze
                                na codzien nie robie błędów ortograficznych

                          • Gość: klient Re: Pośrednicy nieruchomości IP: *.mel.ar.wroc.pl 31.01.07, 11:09
                            Problemy z bankami to chyba Ty miałaś a nie była to wina biura. A jak wyglada
                            wypis z księgi wiecZystej to kazdy wie. Wiec nie opowiadaj bzdur Skoro ani razu
                            jej nie bylo na spotkaniu ze Sprzedającym to jak w ogóle do niego trafiłaś?
                    • Gość: o prowizji Re: Pośrednicy nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.07, 14:35
                      co do prowizji
                      jako kupujący zawsze możesz ustalić że zapłacisz prowizje pół na pól, raczej
                      nie powinno być z tym problemów
                      ale to że ktoś nie sprawdził zdolności i nie dostanie kredytu to nie wina
                      pośrednika, on zrobił swoje, znalazłe mieszkanie, naszykował dokumenty,
                      dorowadził do tranzakcji

                      Tranzakce przez biuro są bezpieczne, wątek pośrednika niżej
                • Gość: gość Re: Pośrednicy nieruchomości IP: *.eranet.pl 30.01.07, 22:18
                  To nie marnuj pięniędzy nikt Cię nie zmusza do kupna mieszkania przez
                  pośrednika. Nawet nie wiesz jaka jest odpowiedzialna praca pośrednika,
                  odpowiada do wysokości kwoty zakupu, a klienci są tak niezorientowani, że tak
                  jak Ty nie mają pojęcia oczym pisza. Ja nie wypowiadam się na temat inych
                  zawodów, bo w nich nie pracuję, Ty również nie zdajesz sobie sprawy z pracy
                  pośrednika
    • justyna984 Re: Pośrednicy nieruchomości 28.01.07, 17:10
      witam!!!
      a jakie mieszkanko sprzedajecie????
      Bo ja szukam i szukam od dluzszego czasu, chce kupic bezposredenio; i nic z
      tego.
      Prosze odezwijcie sie do mnie!!!
      jestem zainteresowana mieszkaniem nieduzym, kazdym do ok 50 kilku metrow.
      pozdrawiam
      • Gość: emkajot3 Re: Pośrednicy nieruchomości IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.01.07, 19:05
        Moje odpada, jest duże - nieco poniżej 90m2
        Życzę powodzenia :)
        Szukaj ogłoszeń na:
        www.gratka.pl
        www.autogielda.pl
        www.trader.pl
        www.dwukropek.pl
        wroclaw.gumtree.pl
        www.domy-mieszkania.pl
        www.bezposrednikow.pl
        www.nieruchomosci.pl
        www.diwo.pl
        • Gość: sprzedajaca Re: Pośrednicy nieruchomości IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.07, 19:22
          ja 60 m2 w wielkiej plycie.
          • edziu12 Re: Biuro Focus 29.01.07, 08:56
            Wcale nie są nieprofesjonalni. Mi udzielono wszystkich niezbędnych informacji.
            Mięli ciekawe oferty. Poza tym tam pracuje kilku pośredników. Może trafiłaś na
            praktykantkę, lub osobę nową w zawodzie.
            • duru79 Pośrenicy UWAGA!!! 29.01.07, 12:35
              Chciałbym powiadomić osoby które mają kontakt z agencjami nieruchomości. Uwaga
              na Biuro które w swoim opisie maja takie stwierdzenie " Habitats to więcej niż
              pośrednictwo", ja bym to zmienił na Habitats to więcej niż oszuści. Wolałbym
              zapłacić 3% prowizji niż zadawać się z takimi ludzmi.

              • Gość: Sprzedajca Re: Pośrenicy UWAGA!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 29.01.07, 17:53
                Sprzedwalam mieszkanie 2 pokojowe ,oglaszalam sie wczesniej bo zalezalo mi na
                szybkiej sprzedazy bo mieszkanie bylo wynajmowane niestety najwiecej zglaszalo
                sie biur a nie osob prywatnych choc mieszkanie zostalo od razu sprzedane na
                drugi dzien po pokazaniu .Sprzedane zostalo przez posrednika,ja nie placilam
                prowizji bo cena byla umiarkowana i posrednik wiedzial,ze sprzedam sama bez
                problemu i nie zgodzilam sie na placenie prowizi.Posredniczka (biuro miesci sie
                w Poltegorze)chyba Oficyna bo nie podpisala sie na umowie ani nie bylo pieczeci
                spisala szybko umowe z duzym zadatkiem gotowka nie dopelniajac formalnosci,ze
                mieszkanie bedzie placone kredytem ,nastepnie przez 3 tygodnie nie kontaktowaly
                sie wogole i w ostatni dzien kupujaca skontaktowala sie i oznajmila ze na drugi
                dzien mam byc u natoriusza a ja jej na to ze nie musze bo nie przypilnowala
                klientki a umowa mowila wyraznie ,ze strony uzgodnia termin i dzieje sie to z
                minimum z 5 dniowym wyprzedzeniem pisemnie. Nastepnie zostalam szantazowana i
                kazano mi natychmiast zwrocic podwojny zadatek 120tys ,podstawiony Notariusz
                nawet do 22 do dyspozycji a okazalo sie ze to ja mam racje i klientka i biuro
                nie dopelnio formalnosci ,bylam zastrszana i szantazowana w doslownym tego
                znaczeniu. Na drugi dzien nie uginajac sie pod presja posredniczki chcialam
                skonsultowac ten przypadek i zapis umowy z Notariuszem i prosze sobie
                wyobrazic ,ze kazdy mowil co innego i nie znal dokladnie wykladni prawa i bylam
                w kropce dopiero jedna Notarisz zainteresowala sie ta moja umowa i
                skonsultowala z prawnikiem umowa byla niewazna a pieniadze mnie sie nalezaly .
                Wiedzialam,ze na 99% mam racje ,oddalam im pieniadze aby ich nie ogladac
                wiecej.Tak samo dzialaja jak posrednicy Noatariusze a obeszlam ich wtedy z
                7 ,niektorzy tylko standard ,nic ponadto zadnego pouczenia i skasowac klienta
                okazalo sie. Polecam pania Notariusz Simone Krukowska z Kuzniczej ,udzieli
                kazdemu porady ( za darmo) i skonsultuje kazda umowe tak aby klient byl
                zabezpeczony choc to mloda osoba ale wiedza ogromna i na biezaco .Okazalo
                sie ,ze lepiej znam prawo niz Biura Nieruchomosci ale tez Noatariusze w mojej
                sprawie nie umieli wypowiedziec sie konkretnie. Po prostu nikt nie poglebia
                wiedzy ,dziala szablonowo a jak sie cos dzieje to mu sie nawet nie chce
                dowiedziec jak powinien wygladac zapis w sprawie platnosci.Posrednik nie ma
                prawa wpisac ze platnosc kredytem nastepuje w dniu zakupu a dlaczego to
                niektorym tu nie bede ulatwiac pracy jak chca pracowac uczciwie to niech sie
                ucza a nie tylko wypisuja glupawe umowy. No coz nieruchomosci kupuje i
                sprzedaje sie najwyzej kilka razy w zyciu ale jak sie nie wie to trzeba to
                sprawdzic i umiec przyznac sie do bledu.

                Z drugiej strony aby dobrze sprzedac swoja nieruchomosc trzeba chciec za tym
                pochodzic ,dac ogloszenia,miec dostep do komputera,byc dyzpozycyjnym a
                sprzedajacy daja ogloszenia do gazety ,nastepnie posrednicy ich wylapuja i te
                zawyzone ceny biora sie z tego ,ze sprzedajacy juz sie sami nie oglaszja a robi
                to posrednik bo do ceny jaka klient chce uzyskac dolicza sie prowizje czy
                defakto sprzedajacy ma taka sume jaka go interesuje a traci bezposrednio
                kupujacy. Posrednik kladzie pod nos sprzedajacemu umowe a on nie negocuje
                warunkow w niej zapisanych bo albo sie nie zna bo nie musi albo posrednik
                rezyguje bo nie chce sie dostosowac do sprzedajacego. Gdyby sprzedajacy sami
                walczyli o swoje prawa przy sprzedazy poprzez posrednika i nie podpisywali tych
                umow i sami chcieli sprzedawac to zostaliby tylko najlepsi na rynku a tak to
                sytuacja jak z kazda inna czynnosia jak sie trafi na fachowca . Ja moglam
                sobie na to pozwoic aby nie wspolpracowac z biurami bo wiedzialam jak to
                zrobic i kupic nastepna nieruchomosc ale tez w tym czasie nie pracowalam bo nie
                dalabym rady zalatwic te wszystkie spawy i szukac innego mieszkania pracujac i
                pozniej wykanczajac.Biura na pewno sa potrzebne bo sa ludzie ,ktorych na to
                stac aby zaplacic a w tym czasie zarabiac pieniadze na utrzymanie lub
                mieszkaja w innym miescie lub za granica teraz,niektorzy nie znaja sie ani nie
                maja czasu na szukanie samodzielnie ale ogolnie to sprzedajacy powinni wymagac
                od posrednika na pismie niektorych zobowiazan w ramach sprzedazy i doslownie
                wyrzucuc za drzwi tych co sa nie w porzadku. Moglam zlozyc skare w DOSPON ale
                szkoda mi bylo czasu i kolejnych nerwow przez takie" profesjonalne osoby " ale
                tez zdazaja sie normalne biura .Niedobrze sie robi jak tylko dla posrednika
                najpierw liczy sie kasa a nie wykazanie sie dobra praca na rzecz
                klienta .Mysle ,ze wszystko zalezy tu od ambicji kazdego czlowieka i jeszcze
                jedno wieksza polowa biur nie wydaje faktur i wtedy nie doliczaja Vatu
                klientowi ale zami zapominaja odprowadzic podatek od tramsakcj i idzie to do
                kieszeni ale maja na usprawiedliwienie ze wzieli mniej niz im sie nalezalo.I
                uwaga ,niektorzy Notariusze tez nie doradzaja ani nie informuja klienta jaka
                bedzie dla niego najlepsza uumowa ,nietorzy za kazda informaje najmniesza
                pobieraja 25zl i takich trzeba omijac z daleka bo prawdziwy Notariusz to wie ze
                jak zadba o klienta to on do niego wroci i poleci innemu .Cala ta sytuacja
                wziela sie z tad ze biura zatrudniaja osoby bez kompetenccji i wiedzy na tzw
                agentow tylko po kursie kiedys zrobionym a gro biur i ich wlascicieli dostalo
                automatycznie licencje bo kiedys byl taki przepis ze wystarczyl kurs posrednika
                i udokumentowane przepracowanie 3 lata w tm zawodzie i mozna bylo starac sie o
                nadanie licencji i niektorzy do tej pory w reku aktualnych przepisow nie mieli
                ani sie nie doksztalcaja .Poniewaz osoby pracujace w biurach nieruchomosc nie
                za zatrudniane bo maja wlasna dzialalnosc to zalaezy im aby teoretyczny
                pracodawca wyplacil im 30% z uzykanej prowizji i oni z tego pokrywaja jeszcze
                koszty a reszta idzie do kieszeni wlasciciela biura i to on powinien czegos
                nauczyc osoby z nm wspolpracujace a po prostu tego nie robi bo sam albo nie ma
                wiedzy albo zalezy mu tylko na pieniadzach.Mysle,ze to klient powinien pierwszy
                zaczac wymagac od posrednika ,zreszta niektorzy developrzy jak juz sie podpisze
                umowe i zaplaci niczym nie roznia sie od posrednikow w traktowaniu jak
                pojawiaja sie problemy .Mamy wolny rynek i kazdy robi jak uwaza za sluszne
                wedlug niego.
    • Gość: ttt Re: Pośrednicy nieruchomości IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.01.07, 01:22
      Są Ludzie i ludzie jak w każdej branży. Przerobiłem kupę pośredników.
      Koncesjonowani, licencjonowani, młodzi, starzy, laski i pryszczaci. Przez 99 %
      zostałem zlany.
      Niestety znakomita większość z nich to dziwnego pochodzenia i wykształcenia
      amatorzy. Głód im zaglądał w oczy. Przykro było znosić źle ukrywane wciskanie
      kitu i przebieranie nogami w celu sfinalizowania transakcji. Ale najlepsze było
      jak po pokazaniu kilku "perełek" zaczynałem być naciskany - "no już tyle
      pokazane to trzeba było by już coś kupić, wie pan benzyna, telefony".
      Naprawdę chyba tylko dwójce z nich jakoś zaufałem, bo było faktycznie tak jak
      mówili.
      Ba nawet nie żałuję prowizji (pośrednik sam z własnej woli opuścił ją po
      transakcji!!! Rzecz niebywała) Czyli czasem też człowiek, ale zdecydowanie za
      rzadko.
      • Gość: nika Re: Pośrednicy nieruchomości IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.02.07, 00:03
        A mozesz powiedzieć który to posrednik był taki ok i uczciwy? Az mnie to
        zainteresowało, bo spotkałam w miedzyczasie róznych...
        • Gość: ttt Re: Pośrednicy nieruchomości IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.02.07, 01:07
          na maila, bo nie wiem czy tu można. pozdr
          • matali Re: Pośrednicy nieruchomości 01.02.07, 01:21
            prosze o namiary na tego uczciwego posrednika, niedlugo bede sprzedawał
            mieszkanie i potrzebuje jakiegos godnego zaufania, z góry dziekuje. Prosze
            napisz na maila gazetowego.
            • kmpk13 Re: Pośrednicy nieruchomości 16.02.15, 21:22
              Ludzie drodzy, pośrednik zapieprza od rana do późnego wieczora, codziennie, łącznie z sobotami, niedzielami, świętami, bo wtedy klienci mają zazwyczaj wolne. Telefony dzwonią od bladego świtu do godzin 23, zero umiaru, ciekawe która branża jest tak dostępna godzinowo/terminowo (mogę nie odebrać, lub odmówić prezentacji, ale klient zadzwoni wtedy do innego biura). Prowizji nie chce dziś placic ani kupujący ani sprzedający a usługe chciałby każdy z nich. Jeśli już po ciężkich trudach namówi sie na podpisanie umowy, prowizje są coraz niższe, coraz częściej na poziomie 1-1,5% max 2% a kupujący się naczytał że nie musi płacić prowizji. Policzmy 1,5% od średniej ceny mieszkania 2 pokojowego, bo takie najczęściej się sprzedają, niech będzie te 5000 zł brutto minus podatki, zusy itp. Ja jako pracownik dostaje z tego powiedzmy 1000 zł. Wiadomo że szefowa zarabia więcej, bo tak jest w każdej branży, ale ma też i kosztu biura do opłacenia, ogłoszenia itp. Mało który pracownik w biurze nieruchomości ma podstawę a jesli już to marną, zwrot kosztu paliwa. Tych pieniedzy i tak nie dostaję w momencie znalezienia klientowi mieszkania lub sprzedaży oferty właściciela, bo przy umowie przedwstępnej nikt nie chce płacić, więc na moją wypłate czekam (na jedną część) do umowy końcowej sprzedaży, czyli często i 3 miesiące aż klienci dostaną kredyt a pozostałą część otrzymam po wydaniu mieszkania, czyli często muszę czekać kolejne kilka miesięcy. Ile mieszkań sprzedaje się miesięcznie? Biur we Wroclawiu jest kilkaset, do Was dzwoni tylko kilka/kilkanaście, w jednym biurze jest po kilku/kilkunastu pracowników, więc aby coś sprzedać na prawdę trzeba się mega naganiać. Jedna osoba sprzedaje miesięcznie 1-2 mieszkania, czasem wcale, przez pare miesięcy (i nie dlatego że nie chciało mu się w danym miesiącu popracować i przyłożyć, pracy cały czas wykonuje tyle samo tylko rynek jest nieprzewidywalny, niestety też dużo szczęścia w tym zawodzie sie przydaje). Co robię w ramach mojej zapłaty? Dla sprzedającego: wydzwaniam po kilkudziesięciu osobach dziennie aby umówic sie na spotkanie, jadę przyjąć ofertę, zrobic zdjęcia, opis, sprawdzić dokumenty, podpisać umowę. Potem muszę tą ofertę wprowadzić na strony internetowe, powysyłać do innych biur. Następnie jak zgłasza się klient umawiam prezentacje, jadę pokazać mieszkanie. Gdy klient się decyduje przeprowadzam negocjacje, uzgadnianie szczegółów i oczekiwać (najcięższy element). Sprawdzam księgę wieczystą raz jeszcze, pomagam załatwić wszystkie fdokumenty, jeżdżę z właścicielami po urzędach bo z regoły nie są przygotowani do sprzedaży. Sporządzam umowę przedwstępną bądź analizuję umowę otrzymaną od notariusza, negucjuję jej warunki ze stronami. Jestem na umowie przedwtępnej i koncowej. Później oczekujemy na wydanie mieszkania, tam też jestem z protokołami i radami co dalej. Dla kupującego? Po jego zgłoszeniu na moją ofertę umawiam prezentację, w między czasie wysyłam mu stos ofert, ktore pasują do jego wymagań i kryteriów. Każdą ofertę przed wysłaniem musze obrobić i sporządzić, nie wysyłam czystych linków. Następnie umawiam prezentacje, jeżdżę z nim swoim autem po całym mieście, często miesiącami, jeśli się zdecyduje na coś tak jak u sprzedającego organizuję dokumenty, notariusza, umowę itp sprawdzam stan prawny, załatwiam doradcę kredytowego. Jako biuro ponosimy ogromną odpowiedzialność za sprzedaż, są to poważne sprawy prawne i trzeba miec wielką głowę aby to wszystko ogarnąć. W razie jakiegoś niedopatrzenia z naszej strony jesteście jako klienci ubezpieczeni od odpowiedzialności cywilnej naszym ubezpieczeniem. Poza tym przy umowie przedwstępnej dostajecie zadatek, który w razie jak druga strona się wycofa zostaje wam w kieszeni 9często po kilkadziesiąt tysięcy zł) i uważacie wciąż że ja nie mam prawa do swojej zapłaty. Mam brać dodatkowo odpowiedzialność za to, że któraś ze strob będzie miala widzi misie i się wycofa, albo że nie chciała skorzystać z pomocy mojego doradcy kredytowego. Notariusz nie ma żadnego obowiązku sprawdzać tych rzeczy jakie my sprawdzamy, notariusz tylko dopinowuje aby została dostarczona podstawa nabycia, jako dowód że właścicie jest właścicielem i musi zapisać w umowie jakie są obciążenia wpisane w księdze wieczystej. Jako kupujący możesz kupić mieszkanie ze wszelkimi obciążeniami, ze staruszką ktora ma dożywocie, z kredytem, zadłużone w spółdzielni, z zameldowanymi 20 osobami, albo tylko udział w mieszkaniu. Klienci oczekują od nas że będziemy im radzić w sprawach rodzinnych, prawnych, notarialnych, kredytowych, skarbowych i miliony innych tematów i że za wszystko weźmiemy swoją odpowiedzialność. Praca jest mega ciężka, wyczerpująca fizycznie i psychicznie, ale kocham widok jak klient kupuje to swoje wyczekane lokum... jak jest zadowolony że zaczął nowy etap w życiu. Uważam, że ludzie powinni byc bardziej uświadomieni o tym zawodzie, albo niech nie oceniają czegoś w czym nie siedzą od kuchni. Nie mam nic przeciwko ustaleniu jednej konkretnej stawki za pośrednictwo np za mieszkania do 200.000 zł prowizja wynosi X, za mieszkania do 400.000 zł prowizja Y a za mieszkania do 700.000 zł prowizja Z. Byłoby super, jasno i klarownie. Aha a to że doliczamy prowizję do ceny to tylko i wyłącznie wola właścicieli.
              Pozdrawiam
              • kmpk13 Re: Pośrednicy nieruchomości 18.02.15, 19:01
                zapomniałam jeszcze dodać, ilu jest takich klientów z którymi się najeżdżę, naużeram, nawysyłam a w efekcie stwierdzą, że jednak oni nie szukają 3 pokoi tylko dom, albo jednak kawalerkę bo zmienili zdanie, albo że kupili przez inne biuro lub od dewelopera. Nikogo nie obchodzi ile wydałam pracy, pieniędzy, czasu i stresów, wtedy nie zarabiam nic. Poza tym jak widać powyżej w Waszych wypowiedziach jesteśmy traktowani jak ostatnie zło a praca w takim klimacie nie należy do najprzyjemniejszych.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka