Gość: Stupak
IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl
16.09.03, 19:35
Nie wiem czy Państwo się orientuje ale właśnie jest wykładany do publicznego
wglądu plan zagospodarowania naszej części swiata. Ponieważ myślę, że piszę
do entuzjastów Sępolna pozwolę sobie na skrótowe, bez zbędnych wyjaśnień
przedstawienie tematu. Plan zagospodarowania po uchwaleniu przez Radę Miejską
będzie obowiązującym prawem lokalnym. Ponieważ zapoznałem się z jego treścią
i uważam , że jest on skrajnie (!) nieudolny i może doprowadzić do degradacji
urbanistycznej i społecznej fenomenu jakim jest Sępolno proszę o zapoznanie
się z jego treścią, szczególnie uważne przeczytanie części tekstowej i o ile
podzielicie Państwo moje obawy poczynienie odpowiednich kroków. Plan jest
wykładany w Urzędzie MIejskim na Nowym Targu w pokoju 215. Pozwolę sobie
zwrócić Państwa uwagę na następujące zapisy planu:
Sępolno nie jest traktowane jako osiedle zamknięte w sensie inwestycyjnym,
dlatego można się spodziewać, że w wyniku niezręcznych zapisów planu dojdzie
do mniej czy bardziej niekontrolowanej zabudowy tzw. "uzupełniającej"
Problem ochrony zabytków Sępolna w zasadzie nie istnieje w zapisach planu:
nie wspomina się o detalu architektonicznym, problematyce przebudów
istniejących budynków itp. Plan nie określa żadnego programu ochrony , czy
rewaloryzacji, dopuszcza adaptację strychów.
Problematyka komunikacyjna jest również nie obecna w zapisach planu; nikt nie
zastanawia się nad obecną błędną organizacją ruchu ( wjezdżamy na osiedle od
d.. strony, wyjeżdżamy przez główną bramę wjazdową), problem parkowania
samochodów nie zostaje rozwiązany, ponieważ trudno mówić o rozwiązaniach w
postaci garaży wielopoziomowych kiedy nie wyczerpało się innych możliwości
Główny atut osiedla: zieleń jest potraktowany skandalicznie: ogrody
przydomowe (indywidualne i indywidualne dzierżawione od miasta) zostały
błędnie zakwalifikowane jako ogrody działkowe (!) i przeznaczone do
likwidacji . W ich miejsce plan nakazuje organizowanie terenów rekreacyjnych
publicznych, tak jakby na osiedlu nie było takich terenów i to w ilości
niespotykanej w innych osiedlach i miastach. Zakazuje sie grodzenia terenów,
nasadzeń drzew owocowych w odległości mniejszej niż 4m od budynków, itp.
Takie ustalenie zadaje kłam twórcom osiedla, którzy kształtowali je jako
założenie ogrodowe z indywidualnymi ogrodami przypisanymi do każdego
mieszkania i ogólnie dostępną częścią centralną.
We wnętrza wewnątrzblokowe (Waryńskiego) są wprowadzane (uwaga!) parkingi,
lub garaże. Jest to skandal tylko trochę mniejszy jaki wywołał plan z lat
chyba 70-tych wprowadzających we wnetrza punktowce mieszkaniowe.
Zespół autorski planu pochodzi z Krakowa, przewodniczy mu tamtejsza sława
urbanistyczna. To że nie zrozumieli istoty naszego osiedla nie jest dziwne.
Niepojete jest natomiast, że władze naszego miasta, bez jakichkolwiek
wewnętrznych odbiorów wykładaja projekt planu jak gdyby nigdy nic i czekają
aż będzie można go uchwalić. Nie wydaje się żeby ktokolwiek myślał o
społeczych skutkach takiego działania.
Nie chcę zanudzać Państwa dalszymi wywodami, ale proszę o zapoznanie się z
projektem planu (zostało niewiele dni) i wyciągnięcie własnych wniosków.
Będzie mi niezmiernie miło, jeżeli odczucia Państwa pokryją się z moimi i
zaskutkują w proteście przeciw temu planu.
Andrzej Stupak