Dodaj do ulubionych

Plany a realizacja

08.12.03, 22:17
Z posiadanych przeze mnie informacji wynika, iż w mijającym właśnie roku
miały być zrealizowane następujące drogi dla rowerów we Wrocławiu:
1) Trzebnicka (kontynuacja do pl. Powstańców Wlkp.) -> nie zrealizowane
2) pl. Społeczny (przejazd przez Traugutta) -> nie zrealizowane
3) Reymonta (od Staszica w kier. m. Osobowickiego) -> zrealiz. częściowo
4) Mickiewicza (od Kopernika do 9 Maja) -> w trakcie realizacji
5) pl. Grunwaldzki do m. Szczytnickiego -> rozpisano przetarg, pomimo
negatywnego zaopiniowania przez Koalicję "Rowerowy Wrocław", nie zrealizowane
6) Popowicka (przejazd przez Niedźwiedzią) -> nie zweryfikowałem
7) Powstańców Śl. (przejazd przez Swobodną) -> nie zrealizowane
8) Krzywoustego (od Poprzecznej do "Korony") -> zrealizowane

Do końca roku pozostało 15 dni roboczych. Przez minione ponad 11 miesięcy z
planowanych dróg została zrealizowana jedna, jedna częściowo i jedna jest w
trakcie realizacji.

W 2004 roku ZDiK planuje również dość ambitnie: ścieżki pojawią się (?) na
Boya-Żeleńskiego, na Wyb. Paustera, na pozostałej części Mickiewicza i na
Hubskiej.

Moje obawy jednak budzi to, czy do 2005 roku ZDiK nadrobi tegoroczne
zaległości, bo dotychczasowe tempo prac na to nie wskazuje.

Czy w związku z powyższym plany inwestycyjne ZDiK zostały zmodyfikowane?
Jeśli tak, to w jaki sposób? Jeśli nie, to dlaczego?

Pozdrawiam,
Łukasz Dąbrowski.
Obserwuj wątek
    • misiu_uszatek Re: Plany a realizacja 09.12.03, 11:40
      ...coz mozna zrobic? Mnie rece opadaja. Przez pare minionych i kilka
      nadchodzacych miesiecy mieszkam w Manchesterze (UK)i napaczylem sie. W tym
      miescie (podobnie zreszta jak w London) sa setki, setek kilometrow sciezek
      rowerowych. Sa tego typu co te nieliczne u nas we Wroclawiu, ale jest tez inna
      bardzo ciekawa sprawa. Na normalnych jezdniach (wwszystkich bez wyjatku)
      wydzielone sa oddzielne, waskie (ok. 1 metra) pasy dla rowerow, wyroznione
      zielonym kolorem asfaltu i poziomymi bialymi znakami. Zlokalizowane sa pomiedzy
      chodnikiem lub pasem do parkowania- jesli taki przy drodze jest- a czescia
      jezdni dla samochodow. Poniewaz problemy z korkami i parkowaniem w centrum sa
      ogromne, MASA ludzi korzysta z rowerow. Nie slyszalem aby ktos tutaj
      rowerzyscie zajechal droge. Sam wprawdzie jezdze autem, ale zauwazylem, ze i
      rowerzysci sa bardzo uprzejmi i za kazdy pozytywny gest ze strony kierowcy
      odwdzieczaja sie tym samym. Po prostu bajeczny porzadek na drodze. Co wiecej
      ogrom stanowisk (rozmaitego typu podpory )do parkowania rowerow. Czemu by nie
      wydzielac na naszych drogach miejskich pasow dla rowerow? PZDR z Wyspy.
      • woo-cash Re: Plany a realizacja 09.12.03, 16:52
        misiu_uszatek napisał:

        > Na normalnych jezdniach (wszystkich bez wyjatku)

        Aż się wierzyć nie chce! Chcesz powiedzieć, że na "wszystkich, bez wyjątku"?! ;-
        )
        EEEch... Pomarzyć...

        > Poniewaz problemy z korkami i parkowaniem w centrum sa
        > ogromne, MASA ludzi korzysta z rowerow.

        No proszę, problemy są te same, ale na Wyspie już ludzie wpadli na pomysł,
        jakie jest antidotum. ;-) U nas jeszcze nie, ale to kwestia czasu. Tak mi się
        wydaje.

        > Sam wprawdzie jezdze autem, ale zauwazylem, ze i
        > rowerzysci sa bardzo uprzejmi i za kazdy pozytywny gest ze strony kierowcy
        > odwdzieczaja sie tym samym.

        U nas trudno oczekiwać pozytywnych gestów, gdy prawo samo w sobie dyskryminuje
        rowerzystów. Rowerzysta MUSI ustąpić pierwszeństwa samochodom, nawet jeśli
        jedzie ścieżką dla rowerów, wyznaczoną wzdłuż drogi z pierwszeństwem przejazdu.
        Rowerzysta MUSI ustąpić pierwszeństwa pieszym, jeśli znajduje się na tzw. ciągu
        pieszo-rowerowym.
        Rowerzysta MUSI zwolnić i zjechać na pobocze, aby ułatwić samochodom
        wyprzedzanie.

        Nic dziwnego, że kierowca uważa, iż zajechanie drogi rowerzyście jest czymś
        normalnym. W końcu rowerzysta ma poduszki powietrzne, kontrolowaną strefę
        zgniotu i takie tam. ;-)

        Z moich obserwacji wynika, iż najlepiej względem rowerzystów w mieście
        zachowują się kierowcy dużych samochodów (pow. 3,5t). Poza miastem jest już
        gorzej. ;-)
        Najgorzej zachowują się taksówkarze, którzym wydaje się, iż obowiązują ich inne
        przepisy ruchu drogowego i w ogóle mają monopol na wiedzę w zakresie prawa o
        rychu drogowym. ;-)

        > Czemu by nie
        > wydzielac na naszych drogach miejskich pasow dla rowerow?

        Dlatego, że wówczas:
        1) na drodze nie zmieści się czołg oraz kombajn,
        2) duuuże auta nie będą się mogły wyprzedzać w centrum (a jak jedno jedzie
        40km/h, a drugie 45km/h to przecież MUSI muc wyprzedzić, nie?),
        3) zbyt ryzykowne stanie się jeżdżenie i wyprzedzanie w centrum miasta przy
        prędkości 100km/h (szczególnie rozwijanej w nocy).

        Z powyższego wynika, iż wyznaczenie pasów dla rowerzytów jest ABSOLUTNIE
        NIEMOŻLIWE. ;->

        Pozdrawiam również ciepło,
        Łukasz Dąbrowski.
        • misiu_uszatek Re: Plany a realizacja 10.12.03, 15:47
          Tak, tak... nie jest u nas (polskie miasta) wesolo. Co do pytania, to
          rzeczywiscie nie przesadzam. W Manchesterze mozesz spokojnie przemnozyc przez 2
          dlugosc jezdni w centrum, srodmiesciu czy nawet na peryferiach, aby otrzymac
          dlugosc sciezek rowerowych. Tzw. Greater Manchester- tj. Manchester plus kilka
          satelitarnych miasteczek, a w zasadzie dzielnic, bo teraz wszelkie granice sie
          zatarly- to 5 milionowe miasto, a zatem dlugosc sciezek rowerowych to kategoria
          juz nie setek ale kilku tysiecy kilometrow. I dla nikogo nie byl problemem brak
          mozliwosci przebudowania jezdni w starym centrum o bardzo ciasnej zabudowie.
          Kierowcy rozumiejac sytuacje, pogodzili sie z delikatnym zwezeniem pasow ruchu
          dla samochodow. Uwazam,ze u nas spokojnie mozna dokladac odrobine szerokosci na
          nowobudowanych czy przebudowywanych drogach, a tam gdzie to niemozliwe, nie
          byloby dla mnie problemem, ze jezdnia dla mnie bedzie wezsza odrobine. Po
          prostu jedzie sie uwazniej i wolniej- zwlaszcza, ze w centrum nie powinno sie
          rozwijac zbyt duzych predkosci, jak ci co miedzy swiatlami bija rekordy: kto
          wiecej spali benzyny. Obawiam sie troszke, ze nasza kultura (nadmiar
          testosteronu) nie dorosla jeszcze do zgodnego wspolzycia wszelkich uzytkownikow
          drog i za iles tam lat jak wreszcie zrozumiemy, budowanie sciezek bedzie
          robione na gwalt i to nadrabianie bedzie znacznie wiecej kosztowalo, niz
          zrownowazone rozwijanie tej sieci w miescie od teraz. Ale coz zrobic. Jeszcze
          raz pozdrawiam.
        • lolo81 Re: Plany a realizacja 11.12.03, 13:33
          eh , ale rowerzyści też nie są bez winy . Ładują się często rowerem na jezdnie
          tam gdzie jeździ się szybko pomimo że są chodniki(ścieżki) np est. Gądów.
          Albo coś takiego: rowerzysta jadący środkiem Pułaskiego wymijający samochody !
          Taki to się prosi o wypadek. Albo rowerzysta który na rozpędzie wjeżdża z
          chodnika na jezdnie, w miejscu gdzie są tylko pasy dla pieszych. Przepisy
          ruchu drogowego są nie tylko dla kierowców !
          • svarte_sjel Re: Plany a realizacja 11.12.03, 13:49
            lolo81 napisał:
            > eh , ale rowerzyści też nie są bez winy . Ładują się często rowerem na jezdnie
            > tam gdzie jeździ się szybko pomimo że są chodniki(ścieżki) np est. Gądów.

            Rowerem nie wolno jeździć po chodniku! Jeśli nie ma ścieżki to włąśnie po jezdni
            ma jechać.
            (wyjątek tylko dla ulic z ograniczeniem prędkości ᡴkm/h)
            • lolo81 Re: Plany a realizacja 11.12.03, 16:59
              svarte_sjel napisał:

              > Rowerem nie wolno jeździć po chodniku! Jeśli nie ma ścieżki to włąśnie po
              jezdn
              > i
              > ma jechać.
              > (wyjątek tylko dla ulic z ograniczeniem prędkości ᡴkm/h)

              Prawda , ale gdy ścieżka jest - nawet taka dzielona z chodnikiem(znak
              okrągły niebieski rower+pieszy podzielony poziomo) to rowerzysta ma
              obowiązek po niej jechać.
              • woo-cash Re: Plany a realizacja 11.12.03, 18:12
                lolo81 napisał:

                > Prawda , ale gdy ścieżka jest - nawet taka dzielona z chodnikiem(znak
                > okrągły niebieski rower+pieszy podzielony poziomo) to rowerzysta ma
                > obowiązek po niej jechać.

                Święte słowa i nie sposób z nimi polemizować.

                Rowerzyści często łamią przepisy. Nota bene, ostatnio dowiedziałem się, że
                jazda po zmroku bez świateł to nowy sport ekstremalny. ;-) Dobrze, że ja nigdy
                nie lubiłem sportów ekstremalnych. :-)

                Ale wracając do oznakowania. Znak postawić jest łatwo. Wylać na chdnik ileś
                litrow farby, "oddzialającej" ścieżkę od chodnika też jest dość łatwo. Nawet
                namalować te rowerki, jako element oznakowania poziomego. Niestety takie
                działania czynią chodnik ścieżką dla rowerów _tylko_ w myśl prawa, a w
                rzeczywistości nie przypomina to w żadnym stopniu ścieżki.
                To dokładnie tak samo, jak postawienie znaku autostrady nie czyni z drogi
                autostrady. Różnica polega na tym, że prawo dokładnie określa, jakie normy
                spełniać musi autostrada. W przypadku ścieżek dla rowerów ogranicza się tylko
                do kilku norm, które doprawdy trudno uznać na wystarczające. Wprawdzie określa
                szerokość minimalną ścieżki czy maksymalną wysokość krawężnika, ale już np. nie
                wspomina ni słowem o szerokości skrajni czy o tym, iż nic nie może znajdować
                się w świetle ścieżki (np. latarnie, słupy z sygnalizacją świetlną, drzewa,
                kosze na śmieci).

                Ja to wszystko piszę tylko dlatego, żeby nieco zmienić perspektywę widzenia
                kierowcy. Często rowerzysta mając nawet dobre intencje, jakość ścieżki dla
                rowerów skutecznie zniechęca cyklistę ze skorzystania z tej ścieżki. I nie
                chodzi tu o to, aby bronić rowerzystów, którzy łamią prawo w sposób bezmyślny
                (brak oświetlenia, niesygnalizowanie srętów, brak zachowania szczególnej
                ostrożności przy włączaniu się do ruchu itd.), lecz jedynie o to, aby wykazać
                ułomność prawa w traktowaniu rowerzystów.

                Pozdrawiam i życzę wyłącznie oświetlonych rowerzystów na drodze,
                Łukasz Dąbrowski.
          • misiu_uszatek Re: Plany a realizacja 11.12.03, 15:53
            ...no oczywiscie, ze takze rowerzysci powoduja grozne sytuacje na drodze. Ale
            tak to juz jest, ze sa: Rowerzysci i rowerzysci, Kierowcy i kierowcy etc....
            Dlatego uwazam, ze wszystkim naleza sie rowne prawa, ale takze rowne kary
            (mandaty).
            • woo-cash Re: Plany a realizacja 11.12.03, 17:58
              misiu_uszatek napisał:

              > ...no oczywiscie, ze takze rowerzysci powoduja grozne sytuacje na drodze. Ale
              > tak to juz jest, ze sa: Rowerzysci i rowerzysci, Kierowcy i kierowcy etc....

              Ja bym jeszcze dopisał tylko, że są ścieżki dla rowerów i Ścieżki Dla Rowerów.
              Tu znów pojawia się kwestia prawa. Prawo wymusza na rowerzyście poruszanie się
              ścieżką bez względu na jej stan techniczny. A faktem jest, że ścieżki się u
              nas "buduje" częstokroć tylko przez postawienie stosownych znaków lub
              namaloowanie linii na chodniku. Nawierzchnia pozostawia wiele do życzenia i
              bywa znacznie gorsza od nawierzchni jezdni.

              A prawda jest taka, że rower służy nie tylko do rekreacji, jak się niektórym
              wydaje, lecz również do przemieszczania się. Ścieżki nie mają po prostu być.
              One mają ułatwiać (potencjalnie również skracać czas) przejazd na rowerze przez
              miasto.

              Pozdrawiam,
              Woo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka