Sława!
Oczywiście nie mam na mysli tak często wysmiewanego tzw "myślenia
pozytywnego" w stylu: "zmarła mi matka, ale za to poszla do Nieba",
czy "cięzko zachorowalem, ale cierpienie uszlachetnia", "zbankrutowałem,
dzieki czemu bedę mogł odbić się od dna" itp...

))
Jednak gdy chce się cokolwiek osiągnąc to optymista szuka raczej szans niż
powodów, dla których ma mu sie nie udać.
W ogóle nie mozna powiedzieć,że optymisci sa bardziej wartosciowi od
pesymistów.
Bo obie postawy sa wartościowe, ale na rozłacznych polach...
Pesymista będzie sie swietnie sprawdzal w jakiś sprawach bezpieczenstwa,
ppożarowych, zabezpieczeniu ruchu lotniczego, itp...
Oczywiście pesymista to NIE zaraz fatalista, ale czlowiek wyszukujący
zagrozenia i potrafiący nad nimi zapanować.
Zatem pesymista będzie sprawdzał się w sprawach negatywnych.
Natomiast w handlu, w biznesie, w twórczości zawsze góre weźmie optymista,
który potrafi rzucać smiałe, kreatywne wizje...
Ale optymista dojrzaly, który potrafi potem krytycznie oceniać swoje wizje.
Zapewne zetknelyście się z analizą SWOT czyli sznase i zagrozenia..?
Mozna te analize wzmocnić specjalnymi technikami psychologicznymi: gdy
wchodzisz w 3 pozycje: wzijonera, krytyka i wykonawcę.
Ale to juz temat na ćwiczenia warsztatowe...
Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie