Dodaj do ulubionych

monitoring a...praca!

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 08.12.03, 17:53
na monitoring trzeba gnac w konkretnym dc. trzeba byc kilka razy. wolne
terminy sa na godz. 13 lub inna "fajna", a pracuje na drugim koncu miasta.
dziewczynki - jaqk wy sobie radzicie, to takie przyziemne, ale pewnie
wszystkie pracujemy, mamy malo urlopu i nie chcemy opowiadac w pracy o swoich
klopotachsad
Obserwuj wątek
    • zibi62 Re: monitoring a...praca! 08.12.03, 20:44
      ja mam to szczęście, ze pracuję na zmiany i zawsze mogę się zamienic. Ale masz
      rację, jest to niezwykle trudne. Czasem biorę zwolnienie. Teraz zaczęłam w
      głównej mierze chodzić prywatnie, więc jest mi wygodniej, bo mam wrażenie, że
      z lekarze prywatni są bardziej wyrozumiali dla pacjentek. mam z kolei inny
      problem. Chciałam w tym cyklu ponownie zacząc przyjmować Clo, ale wtedy
      owulacja będzie w wigilię i nie wiem czy będzie mi miał kto zrobić USG i jak
      będzie trzeba przypisać jakiś lek> a może odpuścić sobie ten cykl, i zacząć od
      stycznia?
      • Gość: cetka Re: monitoring a...praca! IP: *.aster.pl / *.acn.pl 08.12.03, 21:18
        lekarze prywatni, tacy, jak w novum, sa zawaleni pacjentkami z monitoringiem,
        jak jasad to ja sie musze dostosowac do ich czasusad

        a co do twoich rozterek - zadzwon do swojego lekarza i spytaj!!! moze sie uda i
        szkoda zmarnowac cykl?smile
      • Gość: koziki do Zibi 62 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.03, 15:55
        Też miałam brać clo w tym cyklu ale ze względu na święta i przerwy w pracy z
        nimi związane odłożyłam stymujację na styczeń pozdrawiam.
    • Gość: MISIEXX Re: monitoring a...praca! IP: *.localdomain / 158.75.40.* 10.12.03, 14:41
      Hehehe ja też mam za każdym razem problem bo w szpitalu robią USG między 10-11
      i tam mam to badanie od mojego lekarza za darmo...a że jestem asystentem
      prezesa dużej firmy to mam ogromny problem ze znalezieniem tej godzinki...
      czasami biorę taxi i jadę, szef krzywo patrzy bo biore przepustkę i pomimo tego
      że chciałam by moje starania pozostały mają prywatną sprawą - szef sam podczas
      rozmowy zasugerował, że chyba czynię starania o dzidzię! a że jest plotkarz to
      i pół firmy teraz wie...bo o urlopie w moim przypadku nie ma mowy... i to
      wszystko jest bardzo smutne, bo to już któryś cykl bez pozytywnego wyniku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka