Dodaj do ulubionych

Pisz przewodnik Wakacyjnej Giełdy Informacji

    • zdzidka Re: Pisz przewodnik Wakacyjnej Giełdy Informacji 09.08.04, 17:20
      Najpiękniejsze wakacje zawsze spędzam w moich rodzinnych stronach. Zapraszam
      Was do Koszalina i okolic. Wszyscy przyzwyczaili się,że leżą plackiem na
      Mieleńskiej plaży ,a ja chciałabym namówić Was na lekką wspinaczkę na górę
      Chełmską. Tam wchodząc na wieżę zobaczycie piękny widok miasta i okolic,który
      przy ładnej pogodzie zapiera dech, za nieduże pieniądze zjesz pyszne ciasto
      (roboty sióstr zakonnych)i w maleńkiej kapliczce zobaczysz cudowny obraz Matki
      Bożej. Ziemia koszalińska ma lasy bogate w jagody i grzyby, a okoliczne jeziora
      słyną z czystości i ryb. Zatem do dzieła przestań być typowym turystą i poznaj
      ten kraj.
    • monika887 Re: Pisz przewodnik Wakacyjnej Giełdy Informacji 09.08.04, 18:34
      Serdecznie zapraszam do Barda, malutkieo miasteczka położonego w pięknym
      przełomie Nysy Kłodzkiej przez Góry Bardzkie. Bardo nazywane jest "Złotymi
      wrotami Kotliny Kłodzkiej" gdyż otwiera ten piękny region. Do Barda dojechać
      bardzo łatwo - leży przy drodze krajowej nr 8, 12 km za Ząbkowicami Śląskimi
      oraz przy trasie kolejowej Wrocław-Międzylesie. Oprócz malowniczego położenia
      turystów kusi wiele zabytków, które pozostawiła po sobie 900-letnia historia
      tego miasteczka - barokowy kościół pw. Nawiedzenia NMP (w którym mieści się XII-
      wieczna drewniana figurka matki boskiej) wraz z przyległym klasztorem oo.
      redemptorystów, XVI-wieczny kamienny most (przebudowany w XIXw.), zespół kaplic
      różańcowych na Wzgórzu Różańcowym. Na przeciwległej górze - Kalwarii (582 m.)
      znajduje się Kaplica Górska, do której prowadzi Droga Krzyżowa. Na zboczu
      Kalwarii znajduje się obryw skalny, na którym umiejscowiono punkt widokowy.
      Roztacza się z niego wspaniały widok na całe miasteczko. Przy szlaku
      prowadzącym na górę znajdują się także ruiny średniowiecznego zamku rycerskiego
      oraz "studzienka", w której strudzeni turyści mogą zgasić swoje pragnienie.
      Całe miasteczko otoczone jest lasami, które zapewniają jedyny i niepowtarzalny
      klimat.
      • werlaska Re: Pisz przewodnik Wakacyjnej Giełdy Informacji 10.08.04, 15:14
        Najpiękniejszy zakątek Polski? Według mnie- Podzamcze k. Ogrodzieńca,
        niewielka wioska na Jurze Krakowsko- Częstochowskiej. Jej atrakcją jest
        niewątpliwie zamczysko o imponujących rozmiarach, wybudowane niegdyś przez
        Kazimierza Wielkiego. Gdy zbłakany wędrowiec odwiedzi to miejsce w jakieś
        niedzielne popołudnie, może stać się nie tylko widzem turniei rycerskich, w
        których biorą udział zapewne potomkowie dzielnych wojów Krzywoustego, ale
        również być uczestnikiem owych średniowiecznych spektakli( uwalniając np. swą
        ukochaną z rąk grasujących tu zbójców czy też napić się wybornego miodu i
        okowity z najprawdziwszymi rycerzami).Ale Podzamcze to nie tylko zamek, piękne
        lasy, urokliwe dolinki i trasy do zwiedzania, to miejsce magiczne z sanktuarium
        maryjnym, miejscem objawień, o których zainteresowanego turystę poinformują
        gościnni tubylcy. Z miejscem tym związane jest mnóstwo legend: o białej damie,
        czarnym psie, poszukiwaczach skarbów,zbójcach, romansach i konfliktach
        rodzinnych władającej tymi włościami rodziny Bonerów.( choć najbardziej
        zainteresuje zwiedzającego opowieść o częstochowskim biskupie, który uciekając
        przed zaborcami ukrył tu skradzione z Jasnej Góry klejnoty,których do chwili
        obecnej nie udało się odnaleźć!) Kiedy już będziemy mieć dość legend, możemy
        podziwiać piękno okolicy z licznych tarasów wiodokowych i skałek( najwyższe
        wzniesienie 504 m.)Jestem przekonana że magia tego miejsca, jego wyjątkowość
        oddziaływuje na wszystkich tu przybywających.
    • armiadom Re: Pisz przewodnik Wakacyjnej Giełdy Informacji 10.08.04, 16:47
      To miały być pierwsze wakacje od ośmiu lat.Nie pojechaliśmy w egzotyczne kraje,
      tylko chcieliśmy pokazać naszemu synowi piękno naszego kraju i zarazić go tym
      co kiesyś bardzo z mężem kochaliśmy, czyli wędrówki po górach.Celem naszej
      wyprawy była Kudowa Zdrój.Małe miasteczka położone przy granicy z
      Czechami.Przepiękny Park Zdrojowy sprawia że odrazu czujesz się zdrowszy i
      pełen energii.Wyprawa do Błędnych skał i na Szczeliniec była tym czego mi było
      potrzeba ,piękno gór,cisza i zmaganie się z własnymi słabościami.Po górskich
      zmaganiach można znaleźć odprężenie w saunie ,jacuzzilub basenie w pobliskim
      aqua parku.Pare dni w takiej oazie relaksu powoduje naładowanie akumulatorków
      do następnego razu.
      pozdrawiam i życzę wszystkim udanego urlopu.
      aga
    • Gość: alfatour2@tlen.pl Re: Pisz przewodnik Wakacyjnej Giełdy Informacji IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.04, 12:12
      zapraszamy na strone www.alfatour.poznan.pl
      tam jest wszystko napisane prosze sobie poczytać
      mozna spedzić w naszych ośrodkach wspaniałe wakacje jak i cały rok.

      pozdrawiam.
      • madik Re: Pisz przewodnik Wakacyjnej Giełdy Informacji 11.08.04, 13:16
        Jeśli nie chcesz, żeby znalazł Cię na urlopie szef - jedź do Szczedrzyka nad
        Jeziorem Turawskim (woj. opolskie).
        My wprawdzie mamy tam domek, ale można zatrzymać się w wielu ośrodkach
        rozsianych nad jeziorami: Dużym, Średnim i Małym.
        Dla dzieciaków frajda, bo woda, piach i las, ale i place zabaw i trochę
        wyciągaczy pieniędzy typu bujawki czy kioski z lodami. Wiele wspaniałych
        leśnych tras rowerowych (dużo oznaczonych). W lasach - w lipcu - ogrom jagód,
        teraz - grzyby, a przede wszystkim - gdy wynajmie się domek w samym lesie -
        brak zasięgu sieci komórkowych! (o radiu czy telewizorze nawet nie wspomnę -
        lepiej słuchać śpiewu ptaków)
        Nic Cię nie denerwuje, nawet w wielki upał las daje przyjemny cień, w tym roku
        chyba odkomarzali, bo nawet OFF leżał bezczynny - słowem wspaniały oddech od
        zgiełku miasta i jego problemów.
        Dzieci mi zdziczały, bo właściwie cały czas chodziły boso i nago, a teraz czeka
        je bolesne przyzwyczajanie do cywilizacji. Mój telefon też niestety odzyskał
        zasięg.
    • ksawerys Re: Pisz przewodnik Wakacyjnej Giełdy Informacji 14.08.04, 13:54
      Lanckoraona
      Aby tam trafić trzeba chcieć skręcić z głównej drogi: Kraków-Bielsko, jeszcze
      przed Kalwarią Zebrzydowską. Naprawdę warto: niepowtarzalny charakter ma
      spadzisty ryneczek lanckoroński otoczony starymi drewnianymi domami z
      charkterystycznymi podcieniami; ciekawy kościółek wart jest odwiedzenia po
      drodze na ruiny zamku wzniesionego na polecenie Kazimierza Wielkiego: to
      właśnie z Góry Zamkowej rozpościera się niepowtarzalny widok: i na Beskidy z
      jednej strony i na Bielany z przeciwnej... Po trudach wypada odpocząć przy
      smacznym obiedzie w... "Sielance"! Serdecznie polecam, Ksawery Sarnecki
    • danad1 Re: Pisz przewodnik Wakacyjnej Giełdy Informacji 14.08.04, 21:51
      Dymnica - to miejsce do którego mam słabość. Jest to maleńka osada niedaleko
      Łeby. Nie dojeżdża tam autobus , ani tym bardziej pociąg. Nie ma sklepu
      fryzjera, niema ....nic. To nieskażone , dziewicze miejsce, a jego mieszkańcy
      powinni być szczęśliwi ,że tam mieszkają. Mimo tych niedogodności -to miejsce
      działa n ludzi jak magnez[ zawsze chce się tam wrócić].Warto pójść na plażę
      przez wspaniały pachnący , sosnowy las. Do plaży nie jest blisko , ale to co
      jest nam dane zobaczyć po drodze- na zawsze pozostaje w sercu.Przyroda jest tu
      jedyna w swoim rodzaju. Jeśli ktoś nie wierzy, że w Polsce są jeszcze takie
      miejsca- koniecznie musi się tu wybrać. Plaża to miejsce dla romantyków.
      Rozgrzany słońcem piach , a w tle zachodzącego słońca- tajemniczy maszt
      jakiegoś zatopionego statku [był tam kiedy odwiedziłam to miejsce ostatni raz].
      To wszystko sprawiło, że pokochałam Dymnicę całym sercem i wrócę tam
      kiedyś ,aby moje dzieci mogły zobaczyć jak piękne miejsca są jeszcze w polsce.
    • toja1111 Re: Pisz przewodnik Wakacyjnej Giełdy Informacji 15.08.04, 00:19
      Mówią, że małe jest piękne, i mają rację. Czarne, położone na Pomorzu, ok. 6
      tys. mieszkańców. Tutaj mają swoje doliny dwie rzeki Czernica, zwana dawniej
      Czarną, od której miasto ma swoją nazwę i Gwda. Prawa miejskie uzyskało miasto
      od Konrada von Jungingena w 1395 roku.(Dawniej zwane Hamerstain).Krzyżacy
      wybudowali tutaj swój zamek, ruiny jego mury i fosa istnieją do dzisiaj. W 1627
      pod Czarnem rozegrała się zwycięska bitwa między wojskami hetmana Stanisława
      Koniecpolskiego a wojskami szwedzkimi.W 1887 r. niemcy urządzili w rejonie
      Czarnego ogromny poligon woskowy, a hitlerowcy w 1933r. przekształcili go na
      obóz koncentracyjny, a później w 1939r. był tutaj Stalag II obóz jeniecki.
      Ciekawe zabytki to kościół parafialny z 1755r, z wieżą krytą gontem, kościoły
      ryglowe w okolicznych wsiach. # km od Czernego znajduje się cmentarz i pomnik
      pamięci zamordowanych jeńców wojennych. Mamy też cuda przyrody w naszej
      okolicy - 4 dęby w wieku około 500 lat, głazy narzutowe oraz park wiejski.Sł
      tutaj ciekawe szlaki rowerowe, oraz szlaki piesze. Jest odpowiednia baza
      noclegowa.Zapraszamy do nas również na ryby lub grzyby, gdyż Czarne otoczone
      jets lasami.
    • aisza3 Re: Pisz przewodnik Wakacyjnej Giełdy Informacji 15.08.04, 18:38
      Niedaleko Ostrowca u stóp Gór Świetokrzyskich leży przepiękna miejscowość,
      której niesposób przeoczyć w wakacyjnych wędrówkach po kraju, to Bałtów.
      Przepiękna okolica, którą nazywa się tutaj "Szwajcarią bałtowską" lub "Małymi
      Bieszczadami". Na jednym ze wzgórz znajdziemy pałac Druckich- Lubeckich, który
      co prawda czeka na odrestaurowanie ale mimo to urzeka swoim urokiem. Wejscia do
      jego wnętrza strzegą dwa wykute w piaskowcu lwy. Nad drzwiami zaś widnieje
      napis, który witał przybywających tu ongiś dostojnych gości. "Ci którzy tu
      bywaja czego nam życzą niechaj sami mają". W dole wije sie rzeka Kamienna,
      gdzie flisacy w swoich tratwach zapraszają na spływ z biegiem rzeki. Dodatkową
      i niecodzienną atrakcją Bałtowa jest jednak najprawdziwszy Park Jurajski!
      Znajduje się tutaj kilkanaście naturalnej wielkości dinozaurów. Inspiracja dla
      stworzenia tego parku było odnalezienie w Bałtowie odcisku stopy w skale
      wapiennej Allozaura. Park zachwyca! To jednak nie wszystkie atrakcje, gdyż
      istnieją tu jaskinie do których mozna zajrzeć. A wszyscy, którzy lubią konie
      mogą zajrzec do pobliskiej stadniny. Można wybrac sie tutaj zarówno rowerem jak
      i własnym autem, gdyż z parkowaniem nie ma tu kłopotu. Ludzie tutaj nadzwyczaj
      mili i goscinni z chęcią poczęstuja na sregionalnymi przysmakami. Jakimi? O tym
      kazdy sam musi sie przekonać. Istnieje strona internetowa Bałtowa,chociaż
      pozostawia ona jeszcze wiele do życzenia podaje ją zainteresowanym tym
      przecudnym miejscem. www.parkjurajski.pl
    • atomowy Korczyna ;-) 16.08.04, 12:57
      W tym roku swoje słoneczne wakacje spędziłem w Korczynie (podbeskidzie).
      Polecam tę malowniczą gminę wraz z okolicznymi miejscami. Najbardziej w pamięć
      zapadły mi takie miejsca jak: urczoy rezerwat "Prządki" w Czarnorzecko-
      Strzyżowskim Parku Krajobrazowym. Piękne skały piaskowcowe do ktróych wchodzi
      się po schodach zrobionych przez naturę z korzeni drzew. Drugim wartym
      zwiedzenia miejscem są ruiny Zamku "Kamieniec". Polecam jednak do zamku wybrać
      się półtora kilometrową ścieżką zdrowia która prowadzi przez rezerwat przyrody.
      Idąć do zmaku doliną potoku Marcinek napotkamy sześć przystanków w których
      oprócz bogactw natury zobaczymy między innymi grodzisko oraz cmentarzysko
      kurhanowe. Droga jest przyjemna bo wędruje się lasem i nawet w upał można ją
      spokojnie pokonać. A na zkończenie gorąco polecam punkt widokowy przy maszcie
      radiowym. Widać całą panormaę beskidów!
    • asia_16 Re: Pisz przewodnik Wakacyjnej Giełdy Informacji 16.08.04, 13:19
      Ja serdecznie wszystkim polecam okolice Milicza. Jest to miejscowość położona w
      uroczym Parku Krajobrazowym Doliny Baryczy. Jest to kraina najstarszych i
      zarazem największych skupisk stawów rybnych w Europie środkowej oraz bardzo
      bogatej ornitofauny. Możliwe są obserwacje ptaków wraz z ornitologiem w grupach
      4 osobowych. Jest to fantastyczne miejsce dla wędkarzy ze względu na obszerną
      ilość łowisk wędkarskich. Znajduje się tu wiele interesującuch ścieżek
      turystycznych wokół urokliwych Stawów Milickich. W samym Miliczu nie będziemy
      mieć problemu z zakwaterowaniem. W sezonie letnim czynny jest ośrodek sportu i
      rekreacji, gdzie do dyspozycji mamy odkryty basen wraz ze zjeżdzalnią
      itrampoliną, kort tenisowy, boiska do piłki plażowej i nożnej oraz punkty
      gastronomiczne. Rozległe Lasy Milickie bogate są w jagody, jeżyny, grzyby. Dla
      fanatyków jazdy konnej nie zabranie atrakcji ze względu na ilość stadnin
      konnych. Przez teren gm. Milicz przechodzi szlak kajakowy. Najlepsze warunki do
      spływu są wiosną kiedy z reguły jest wysoki stan wody oraz jesienią gdyż mamy
      zapewniony wysoki stan wody ze względu na wypuszczanie wody ze stawów. A więc
      proszę się już się nie zatanawiać tylko jak najszybciej przyjeżdzać i poznać
      ten piękny zakątek Polski!!!
    • beataglowicka Re: Pisz przewodnik Wakacyjnej Giełdy Informacji 17.08.04, 10:52
      Wyjechaliśmy w środę około godziny 6 rano. W Rabce Zdrój znaleźliśmy się po
      godzinie 8. Trochę głodni i spragnieni kawy. Niestety wszystko było zamknięte.
      W samym centrum koło dworca PKP, bardzo urocza i zabytkowa stacja, odszukaliśmy
      informację PTTK. Pani w okienku opowiedziała o mieście i poradziła nam, co
      możemy zwiedzić o tak wczesnej porze.
      Bez problemu znaleźliśmy stary modrzewiowy kościół z polichromią z 1802 roku,
      przy ulicy Orkana. Znajduje się tam muzeum Etnograficzne czynne od godziny 9,
      gdzie za 5 zł można obejrzeć stare sprzęty, stroje, instrumenty, ołtarz
      drewniany i organy z XVIII wieku. Opiekunowie muzeum, młodzi ludzie,
      wypożyczają pisemny przewodnik po kościele. Ponieważ, dalej było za wcześnie na
      dobrą kawę z ekspresu, pojechaliśmy do Chabówki.
      Tam zaraz koło wiaduktu, po prawej stronie mieści się skansen lokomotyw. Wstęp
      kosztuje 3 zł, ale nikt nie sprawdza biletów. Mimo tego, obiekt wart jest
      zapłaty za wstęp. Do wielu lokomotyw można wejść i obejrzeć wnętrze. Niestety
      przy niektórych eksponatach brakuje tablic, a dodatkowe informacje techniczne
      można uzyskać tylko od pracowników naprawiających tabory. Dowiedzieliśmy się,
      że istnieje możliwość wypożyczenia pociągu na różne okazje, nie tylko na
      potrzeby filmów. Kilkanaście z nich posiada certyfikaty do przewozu pasażerów,
      które przyznawane są co roku przez specjalną komisję. W skansenie jest
      niewielki park z ławkami, gdzie można usiąść z gromadką dzieci. Obiekt wart
      jest większych opłat za wstęp, gdyż wrażenie pozostawia po sobie ogromne.
      Zetknięcie małego człowieka z masą kilkudziesięciu ton. Dla dzieci a
      szczególnie chłopców, nawet tych bardzo dojrzałych, wspomnienie na kilka dni.
      Z Chabówki postanowiliśmy wyruszyć do Szczawnicy a dokładnie do małej wioski
      Jaworki, gdzie nocleg kosztuje od 13 do 20 zł. W centrum wsi, koło knajpy,
      której obecnie nie ma, a gdzie serwowano herbatę po góralsku, można zaparkować
      samochód (1h – 1.50 zł). A dalej no cóż, uroczy Wąwóz Homole. Wstęp do
      rezerwatu kosztuje tyle samo co jedna godzina parkowania a wrażenia są
      nieporównywalne. Radzimy zabrać ze sobą obuwie sportowe, nie klapki, chodaki
      czy szpilki. Mimo nie wielkich wysokości na całej długości trasy stąpa się po
      śliskich kamieniach, które często bywają niebezpieczne. Do rzeczy
      najciekawszych należą w wąwozie murawy naskalne. Warto zrobić kilka zdjęć, bo
      łąka między skałami wygląda jak gładki, koszony co tydzień trawnik.
      Z Jaworek wróciliśmy do Szczawnicy i tutaj oczywiście znowu napotkaliśmy małą
      blokadę w postaci płatnych parkingów. Ominęliśmy centrum i oczom naszym ukazało
      się około 30 miejsc do bezpłatnego parkowania. Zadowoleni, że zaoszczędziliśmy
      kolejne 3 złocisze ruszyliśmy w stronę Dunajca. Nad brzegiem rzeki można kupić
      wszelkie łakocie i misterne wyroby górali. Przeprawa tratwami na odcinku
      Szczawnica – Krościenko kosztuje 8 zł za osobę. Nie polecamy, gdyż nurt rzeki w
      tym miejscu jest bardzo leniwy i nic ciekawego nie zobaczymy. Od miejscowego
      dowiedzieliśmy się, że najlepiej wyruszyć na podbój Dunajca ze Szczawnicy.
      Początek wyprawy to 8 rano. Zostawiamy na miejscu samochód a sami wyruszamy
      autobusem z flisakami do Kątów. Tam płacimy 35 zł, bawimy się około 4 godzin z
      flisakiem na tratwie i wysiadamy w Szczawnicy. Niestety zrezygnowaliśmy z
      propozycji ze względu na brak kasy.
      Ze Szczawnicy pojechaliśmy do Niedzicy, przez Krościenko i Sromowce, zahaczając
      o Czorsztyn. Zdecydowaliśmy się na Niedzicę, bo widok jaki się stąd roztaczał
      był superowy. Wynajęcie kwatery zajmuje około 30 minut i zawsze kończy się
      sukcesem. Wynajęliśmy pokój za 20 zł za osobę. Niestety łazienka była wspólna z
      dwoma innymi pokojami, ale nie narzekaliśmy. W centrum Niedzicy polecamy Bar
      Szarotka przy ulicy Zamek 71, gdzie pół litra żywczyka kosztuje 3,5 zł i można
      go pić od godziny 10 do 20. W Bielsku tak taniego piwa tej klasy w barze nie
      uświadczysz. Prócz tego zapraszamy na pyszne hamburgery za 4 zł oraz kotlet z
      frytkami i surówką za 11 zł. Naprawdę bardzo smaczne. Na drugie piwko
      proponujemy wstąpić do Baru Turbinka, gdzie okocim można spożyć za 4,5 zł i
      upajać się jego smakiem do 21.00. Polecamy także ogródek Pentagon na zaporze
      czynny do 22, również z Mariolą okocim spojrzeniu, który sponsorowany jest
      przez Rzeczpospolitą. We wtorek, środę i czwartek można za darmo nie tylko
      poczytać, ale i zabrać ze sobą na plażę gazetę.
      W Pentagonie dowiedzieliśmy się o bezpłatnej wystawie archeologicznej otwartej
      od 9 do 18, niestety nie zdążyliśmy jej zobaczyć, oraz o możliwości zwiedzania
      zapory. Grupa 5 osobowa płaci za taką przyjemność 42 zł. Szkoda, że tak dużo.
      Pewnie pracownicy zapory chcą ostudzić zapał ludzi, którzy lubią zwiedzać. I
      jeszcze jedno, można także obejrzę film nakręcony o historii powstawania
      zapory. Wejście kosztuje 3 zł, ale jest jeden warunek, musi być najmniej 10
      osób.
      Jednego na pewno nie polecimy w Niedzicy, baru „Gruba Ryba”, który znajduje się
      na plaży. Jako konsumenci nie powinniśmy się sugerować niskimi cenami filetów z
      ryb, gdyż po podsumowaniu zamówienia, zapłacimy przynajmniej o trzy złote
      więcej. Właścicielka baru doliczy nam koszt tacek papierowych i nożyków
      plastikowych. Każda z wymienionych rzeczy to dodatkowy koszt 0,50 groszy, czyli
      za rybę na talerzyku, z chlebem na talerzyku i z dwoma widelczykami zapłacimy
      dodatkowo 2 zł a ten jeden złoty, który się zgubił właścicielka dodaje do
      zaokrąglenia sumy. Ryba może jest smaczna, ale nikt nie lubi być oszukiwany.
      Nie idźcie tam w żadnym wypadku. Ale idźcie na plażę najlepiej z karimatą i
      wypożyczcie na przystani kajak lub rower. Kajak na dwie osoby kosztuje 10 zł za
      godzinę a rowerek 9. Polecamy jest gdzie popływać.
      W Niedzicy najważniejszy jest oczywiście zamek, wstęp za 6 zł, ale nie
      zapomnijcie o drewnianym spichlerzu, który znajduje się obok Baru Szarotka. Za
      2 złote obejrzycie stare wnętrze domu z wydzieloną izbą, pokaźną kolekcję
      zegarów z Tyrolu i oleodruki o tematyce religijnej. Na lewo od spichlerza około
      200 metrów między starymi drzewami znajduje się bardzo malowniczy cmentarzyk z
      trzema grobowcami rodziny Salamonów, gdzie możemy przez chwilę obcować z
      językiem węgierskim.
      Zakupy na wieczór zróbcie w małym sklepiku, gdzie jeszcze w późnych porach
      wieczornych można dostać pół chleba. Na drzwiach widnieje napis, że otwarte do
      20, ale jeszcze o 21 można w nim spotkać tłum ludzi. Niestety nie można zakupić
      tu taniego, miejscowego wina, ale dla koneserów szampana polecamy oryginalny
      Cobetckoe.
      Drugi rozpoczął się też wcześnie rano. Postanowiliśmy zwiedzić okoliczne
      wioski. Pierwsza na naszej trasie znalazła się wieś Frydman, tuż nad jeziorem.
      Nie dotarliśmy do zabytkowego kościoła z XIII wieku, ani do zamkniętego dla
      zwiedzających dworu Horvathów, ale znaleźliśmy inne ciekawe miejsce. Stare
      piwnice, w których przechowywano wino. Poszukajcie ulicy Jana Pawła II a
      dokładnie domu pod numerem 4. Należy wjechać pomiędzy dwa drewniane płoty i
      zaparkować koło stodoły.
      Już po chwili wybiegła do nas 10-letnia dziewczynka z latarką, przeprowadziła
      przez podwórze i po chwili staliśmy przed dużymi drewnianymi drzwiami w środku
      pola. W piwnicy, pozbawionej brzydkich zapachów panowała ciemność i przyjemny
      chłód. Dziewczynka oprowadzała nas kilka minut, świecąc latarką po sklepieniu i
      ścianach. Szkoda, że gmina nie dała dotacji na podłączenie elektryczności.
      Zwiedzający mógłby więcej zobaczyć, ale z drugiej strony nigdy nie zapomnimy
      ani tej piwnicy ani tej dziewczynki. Zostawiliśmy jej 10 złotych za fatygę i za
      profesjonalny makijaż oczu – powieki miała pomalowane w kolorze zielonym.
      Drugą miejscowością było Dębno. Chcieliśmy zobaczyć stary, drewniany kościół z
      XV w., ale bez powodzenia. Proboszcz oprowadza po kościele, gdy zbierze się
      najmniej 10 osób. Niestety nie czekaliśmy, aż zbierze się więcej t
    • luk6 To miejsce jest godne uwagi!!! 17.08.04, 13:38
      Niedawno wróciłem z 2-tygodniowych wakacji. Spędziłem ten czas w małej wiosce
      niedaleko Tczewa o nazwie Godziszewo!!! Znajduje się tam piękne wielkie
      jezioro. Warto zauważyć że do robienia kąpieliska nad tym jeziorem przyczyniła
      się większość mieszkańców. Własnymi rękoma uczynili z zarośniętego jeziora,
      piękne miejsce. Zresztą ludzie są tam tak gościnni. Po za tym ludzie potrafią
      żyć w zgodzie co rzadko się zdarza. Bardzo bym chciał aby w moim mieście tez
      panował taki nastrój. Aby wszyscy ludzie żyli w zgodzie!!!
    • redakcja Pierwsze wyniki! (Konkurs trwa nadal!) 17.08.04, 17:14
      Dziękujemy za to, że chcecie dzielić się informacjami o tak niezwykłych
      miejscach. Do tej pory postanowiiliśmy nagrodzić następujące osoby: mjoe, jita,
      em-st, ekasia, joanna.krystyna, emerson, afoch, nanusia11, werlaska, danad1,
      aisza3, atomowy, beataglowicka, afoch, moniczkabb.
      Ale konkurs na pisanie przewodnika Wakacyjnej Giełdy Informacji trwa nadal,
      więc jeśli wróciłeś właśnie ze wspaniałych wakacji gdzieś w pięknym zakątku
      Polski, opisz to na forum. Wspaniałe przewodniki czekają. Przypominam, że
      konkurs trwa do 24 sierpnia!

      Tu możesz obejrzeć nagrody
      serwisy.gazeta.pl/turystyka/5,57200,2205130.html
      • atomowy Re: Pierwsze wyniki! (Konkurs trwa nadal!) 17.08.04, 21:15
        Bardzo się cieszę że zostałem nagrodzony! Jesteście wspaniali!
        A czy... można zamienić przewodnik na kubek Gazeta.pl? ;)))))
        Pozdrawiam!
      • Gość: 1121 Re: Pierwsze wyniki! (Konkurs trwa nadal!) IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 25.08.04, 13:09
        kkllklklljklklk
    • annuta5 Re: Pisz przewodnik Wakacyjnej Giełdy Informacji 17.08.04, 21:19
      Ze względu na niedawno przebyte zapalenie płuc musiałam zrezygnować z wyjazdu w
      Tatry. Zdecydowaliśmy się na wakacje z Tatrami w tle, czyli Podhale, Spisz i
      Pieniny. Wprawdzie aura nie dała nam wielu okazji do podziwiania Tatr, ale
      odkryliśmy urocze zakątki.
      Przede wszystkim Niedzica. Ze znalezieniem noclegu nie było łatwo /sobota/,
      ale udało się: cudowny widok z balkonu na Zalew i Zamek. Od razu odradzam szuka-
      nia noclegu we wsi- zmarnowaliśmy tam półtorej godziny. Przy zamku kwater jest
      więcej, a ceny takie same. Za to warunki nieporównywalne. Z "naszego" domku
      mieliśmy ok. 100m nad Zalew / niezapomniane dla naszych dzieci niedzielne
      dyskoteki na plaży/, tyle samo do miłej restauracji "Hajduk"i baru "Szarotka".
      Parę minut czerwony szlakiem w górę, na zboczu góry Tabor czekały cudowne
      widoki na Gorce i Magurę Spiską. Spotkanie z jelonkiem, zapach malin i łąki,
      obok w uroczym zakątku grobowiec rodziny Salamonów, zachód słońca nad Zalewem -
      to nasz pierwszy wieczór w tym miejscu.
      Niedzica okazała się świetną bazą wypadową- do przejścia granicznego ze
      Słowacją jest tylko 3 km. Radzę skorzystać i zrobić sobie wycieczkę po
      spiskich miastach: Stara lubowla, a zwłaszcza Kieżmark są tego warte. Widok na
      Tatry z Kieżmarku jest niesamowity, nic dziwnego, że stąd na pierwszą tatrzań-
      ską wycieczkę wyruszyła Beata Łaska już w 1565 roku. Parę km dalej, we Vrbowie,
      można skorzystać z kąpieli w kompleksie termalnych basenów / 90 koron/. Inna
      nasza wycieczka prowadziła do Czerwonego klasztoru, stąd przez góry do Lesnicy
      i drogą pienińską powrót do Czerwonego Klasztoru.
      Do Sromowiec Niżnych jest z Niedzicy bardzo blisko. Zachęciło nas to do
      ponownego zdobycia Trzech Koron. Wejście Wąwozem Szopczańskim, nasycenie się
      widokami z Okrąglicy / nie ma takich kolejek jak jeszcze pare lat temu, jest
      nowa galeryjka i wygodne dojście/, zahaczenie o ruiny zameczku św. Kingi i
      zejście przez Łazek zajęło nam tylko parę godzin. Zostało dużo czasu na
      obiadek /polecam "Biały Domek"-duży wybór dań, pyszne i niedrogie/, zwiedzenie
      kościółka /warto zajrzeć do nowego- tu jest wyposażenie ze starego/ i
      obejrzenie ciekawej ekspozycji w Pawilonie PPN.
      Udało nam się uczestniczyć we Mszy Sw. w kościółku w Dębnie, uroczystej, z
      procesją w ludowych strojach/1 niedz. m-ca/. Jeszcze większym przeżyciem, nie
      tylko religijnym, był udział we Mszy Ludzi Gór na Turbaczu/ 2 niedz.
      sierpnia/.Wejście z Łopusznej niebieskim szlakiem , Msza Sw /niezapomniana/,
      obiad w schronisku, wizyta w bacówce na pol. Długiej/ pyszne żętyca i
      oscypki/,zejście czarnym do Łopusznej - to program na cały dzień.
      Wycieczki na Cisową Gorę, przełom Białki, górę Wdżar, do Szczawnicy i rez
      Białej wody, Krempachów i niespodziewanie piękny wystrój kościoła w Niedzcy,
      pachnące łąki, mili ludzie... Co zostało na przyszły rok? Pasmo Hombarków,
      Dursztyn, Frydman - polubiliśmy widok Tatr w tle. A jak zatęsknimy? To tylko 40
      km od Niedzicy!
    • beciai Re: Pisz przewodnik Wakacyjnej Giełdy Informacji 18.08.04, 09:54
      Frankenstein i okolice.

      Jeśli przebywacie akurat na Dolnym Śląsku, gdzieś w okolicach Kłodzka,
      wstąpcie do malowniczo położonego miasteczka o swojskiej dla miłośników
      horrorów nazwie Frankenstein. Tak naprawdę miasteczko obecnie nazywa się
      Ząbkowice Śląskie, ale przed wojną było to prawdziwe, najprawdziwsze
      Frankensteinowo.
      Gród liczy około 700 lat i jest tu kilka atrakcji turystycznych. Pierwsza z
      nich to Krzywa Wieża. Można jechać aż do Pizzy w słonecznej Italii, ale jeśli
      ma się takie cudo również i w Polsce, warto je zobaczyć. Tym bardziej, że
      odchylenie od pionu ząbkowickiej Krzywej Wieży wynosi aż 2,12 m, a jej wysokość
      około 30 metrów. Klucze do wieży można znaleźć w Izbie Pamiątek Regionalnych
      oczywiście przy ulicy Krzywej, gdzie od pewnego czasu funkcjonuje również
      Laboratorium dr Frankensteina. Izba Pamiątek to najstarszy w Ząbkowicach
      budynek mieszkalny, który pierwotnie był domem rycerza Kauffunga. Ciekawe
      prawda? Ale więcej z pewnością dowiecie się na miejscu.
      Inne godne polecenia zabytki miasta to neogotycki ratusz z XIX wieku, gotycki
      kościół św. Anny z XV wieku, ruiny zamku z XVI wieku.
      Kto lubi poszaleć przy folkowej muzyce powinien odwiedzić Ząbkowice w czasie
      festiwalu „Folk Fiesta”, który odbywa się zazwyczaj w lipcu.
      Zatem bon voyage !

      • sojanka Re: Pisz przewodnik Wakacyjnej Giełdy Informacji 18.08.04, 10:58
        Pewnie nie wielu z Was słyszało o małej wsi w okolicach Wschowy, która nosi
        krótką i trudną do wymówienia nazwę - Lgiń.

        Jest to wioska wyjątkowo turystyczna. W sezonie letnim liczba mieszkańców jest
        kilka razy mniejsza niż liczba wczasowiczów.

        Zamieszkać można praktycznie wszędzie. W wiosce wybudowano wiele domków
        turystycznych, są też pola namiotwe i campingowe. Tubylcy są otwarci na
        letników - na każdym podwórku znajdzie się kawalek trawnika, na którym można
        się rozbić namiotem.
        Ceny umiarowane - od 10 do 30 zł za nocleg z dostępem do łazienki.

        W ciepłe dni najprzyjemniej jest spędzić dzień na plaży - na uwagę zasługuje
        fakt, że kąpielisko jest oznakowane i strzeżone przez ratowników. Jest
        wypożyczalnia leżaków, rowerów wodnych i kajaków. Koło plazy są też budki
        gastronomiczne, w których można zjeść przyzwoity i niedrogi posiłek.

        W chłodne dni można spacerować po lasach, bo na obrzeżach wsi zaczyna się
        Przemecki Park Kraiobrazowy. Lasy są zamieszkałe przez rózne zwierzęta - my
        wydzieliśmy sarny, wiewiórki i... dzika.

        Oprócz dużego jeziora, w których można poplywać w dość przyzwoicie czystej
        wodzie, we wsi znajduje się tzw. jezioro małe. Jest to jezioro należące do
        Związku Wędkarskiego, w którym wytrawni wędkarze na pewno złowią jakąś fajną
        rybkę.

        Na małym jeziorze można też popływać łódką, ktorą za niewielką opłatą można
        wynająć od tubylców.

        Małe jezioro znajduje się już na terenie parku krajobrazowego, więc
        zaskoczeniem dla mieszkańców duzych miast będzie na pewno liczba ptaków, które
        zamieszkują w okolicy. Kilkanaście gatunków kaczek, nieustannie pływa po
        jeziorze i odważnie przygląda się ludziom na łódkach. Na mnie zrobiły
        największe wrażenie perkozy, które polowały na ryby i oswojone łabędzie, które
        podpływały pod same łodzie i prosiły o jedzenie.

        Do kultowych miejsc należą dwie Lgińskie dyskoteki - Eldorado, pełna swiateł i
        niezłej muzyki, której sława dotarła tak daleko, że tłumnie odwiedza ją
        wrocławska młodzież, oraz Samba, lokal na świeżym powietrzu z muzyką na żywo.

        Na uwagę zasługuje fakt, że we mieszkańcy wsi są bardzo otwarci na turystów. W
        prawie kazdym gospdarstwie sprzedaje się wytworzone dobra - pomidory, ogórki,
        papierówki czy mleko.

        W niepogodę można pojechać do oddalonej o 10 kilometrów Wschowy, która ma kilka
        ciekawych zabytków m.in. zabudowania poklasztorne i pałacyk.

        Myslę, że wakacje w Lginiu to pomysł dla tych, którzy chcą spędzić niedrogie,
        rodzinne wakacje w milym i czystym miejscu. Na pewno można tam świetnie
        wypocząć i wypełnić się dobrą energią na resztę roku.
    • Gość: Łukasz Re: Pisz przewodnik Wakacyjnej Giełdy Informacji IP: *.chello.pl 18.08.04, 13:03
      No to znowu do Kamienia,
      Tam gdzie ze słońcem łączy się ziemia
      Tam gdzie ludzie się cieszą
      Gdzie samochodem lub pieszo
      Statkiem na wycieczki
      Przy blasku gwiezdnej świeczki
      Tam gdzie ryby zawsze biorą
      Gdzie nuda nie jest zmorą
      Gdzie wszyscy ludzie odpoczywają
      Jedni pływają inni się opalają
      Gdzie co roku powraca ten
      Co choć raz tam był
      I JA TEŻ!!!
    • rachubik Re: Pisz przewodnik Wakacyjnej Giełdy Informacji 18.08.04, 14:58
      Myślę, że idealnym miejscem na odpoczynek jest niewielka miejscowość położona w
      województwie podlaskim, niedaleko Narwi.Jest to miejsce niezywkle ciche,
      spokojne, gdzie w pełni można się zrelaksować i zapomnieć o troskach dnia
      codziennego.Owa miejscowość wyróżnia się wśród innych specyficznym
      mikroklimatem, świeżym i rześkim powietrzem. Będąc w Rybakach można śmiało
      chodzić po lesie, zbierając dary przyrody:jagódki, jeżyny,grzyby. Jednocześnie
      warto zwrócić uwagę na piękno tamtejszej przyrody, podziwiać leśne rośliny,
      drzewa i krzewy.Wielbiciele kąpieli również znajdą coś dla siebie, mianowicie-
      rzekę Narew. W której śmiało można się kąpać, pluskać i pływać. Zaś zwolennicy
      opalania będą mogli wypoczywać na cieplutki i mięciutkim piasku.Pozatym w
      Rybakach znajduje się piękna cerkiew, którą warto zobaczyć. Jeśli zaś lubicie
      przywozić z wakacji prezenty, to warto jest odwiedzić miejscowego malarza i
      zakupić jeden z jego obrazów.Można również podziwiać jego prace, rzeżby,obrazy.
      POLECAM więc Rybaki-jako spokojne miejsce na wakacyjny relaks na łonie przyrody
      i natury.Szczególnie zachwycone będą rodziny z dziećmi, ich pociechy będą miały
      gdzie się bawić i jednocześnie poznają piękno i urok polskiej wsi.
      Życzę wszystkim udanych wakacji- Ewa.
    • kamaa1985 Re: Pisz przewodnik Wakacyjnej Giełdy Informacji 18.08.04, 15:01
      Jak ładne wakacje to tylko w Łebie
      Wakacje najlepiej spedzić w Łebie , piękna plaża , sliczna pogoda (no to tylko
      czasami).
      Masa atrakcji : bilard , tenis stołowy , automaty , oraz Dyskoteki dla
      młodziezy .
      Tanie pola namiotowe imprezki codziennie mozna bawic sie na maksa i do tego
      tanio .
    • Gość: agnieszjaa Re: Pisz przewodnik Wakacyjnej Giełdy Informacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.04, 17:25
      chciałabym, opisać dla mnie osobiście najcudowniejsze miejsce w Polsce -
      Augustów...:-) uważam, ze to miastteczko jest odpowiednim miejscem dla
      każdego..dla tych którzy kochają wypoczywać aktywnie (wszystkie sporty wodne,
      jest nawet wyciąg nart wodnych!!, rowery, skutery, skateparki, konie, wycieczki
      piesze..WSZYSTKO!!!) oraz można całymi dniami wylegiwać się na cudownych
      plażach j. Necko lub Białego...wieczorami natomiast zaczyna się życie prawdziwe
      towarzyskie..liczne puby, konkursy na plażach, szkoły tańca...dyskoteki i nawet
      klasyczne dla nieco starszych dancingi..:-) sądzę, że okolice Augustowa są
      prześliczne, zieleń jest bardzo żywa, kolory jezior są połączone z kolorami
      tęczy...no i oczywiście sam Kanał Augustowski - prawdziwy raj dla zarówno
      amatorów jak i zaawansowanych ornitologów, miłośników puszcz,
      zieleni..wędkarzy...sam Papież płynął Naszym wsapaniałym Kanałem Augustowskim i
      zwiedzał Naszą piekną przyrodę..więc to pewnie mówi samo za siebie!! Wakacje
      spędzam tam już od ponad 10 lat...nigdy tam się nie nudzę, nauczyłam sie tam
      pływać na desce windserfingowej, kajakami, nawet na nartach wodnych..z
      noclegami jest ok..pełno pensjonatów, hoteli, nawet ośrodek PTTk - taniocha i
      pokoje i domki...uważam, ze każdy znlazł by odpowiednią cenę za noclegi dla
      swojej kieszeni..jak i Ci bardziej ubożsi jak i bogacze..nie wiem dokładnie
      jakim wyrazem można bylo by określić Augustów i okolice, tam trzeba
      pojechać...ni3dlaeko zanjduje się wiadukt kolejowy - najstarszy w Polsce i
      najwyższy..oczywoiście tam mozna poskakć na bungy, pozjeżdząc na linie...no i
      ostatnio paralotnie uruchomiono...:-)...no i jakieś 20 km od Augustowa jest
      wieś Bryzgiel nad samym j. Wigry..prawdziwy raj dla miłośników prawdziwej
      ciszy..jest to wieś agroturystyczna, można przyjechać z namiotem, przyczepą no
      i wynająć pokoje + pyszne domowe obiadki, atakcją są przejażdzki bryczką,
      pieczenia barana, spiwey przy ognisku..no i wyspa krów..na której pasą się
      dzisiątki krów..jak wiadomo j. Wigry jest objętą ochroną i nie można po nim
      pływać na silnikach tylko i wyłącznie na samych żaglach lub machać
      wiosełkami...acha z Augustowa można przepłynąć do j. Wigry zarówno żaglówką jak
      i kajakiem przepływając przez zabytkowe śluzy...to miejsce w Polsce jest dla
      mnie czymś nadzwyczajnym, njpięklniejszym i ciągle mnie tam ciągnie..zwiedziłam
      prawie całą Polskę i Augustó + okolice są the best...jestem studenbką
      tusrystyki i rekreacji..i co nieco wiem o potrzebach turystów i zapewniam ze
      tam każdy znajdzie coś dla siebie w odpowiedniej kwocie...dojeżdżam tam aż z
      Wrocławia i połączenia są ok...z jedną przesiadką w Warszawie...POLECAM!!!!!
    • izkaja Re: Pisz przewodnik Wakacyjnej Giełdy Informacji 18.08.04, 20:06
      Zakątek Polski i to w dosłownym słowa znaczeniu warty odwiedzenia to dla mnie
      Bieszczady a szczególnie okolice Zalewu Solińskiego. Polecać go będę każdemu,
      kto chciałby wypocząć, gdzie nie można sie nudzić i każdy znajdzie coś dla
      siebie. Bieszczady to dla mnie "morze możliwości". 9 dni tam spędziłam z mężem
      i 3 letnią córcią i czasu nam zbrakło by zrealizować pomysły, które rodziły sie
      w naszych głowach każdego dnia. Naszą "bazą" była kwatera w Polańczyku.
      Miasto "szyte na miarę" naszych potrzeb: z deptakiem na cyplu, którym co
      wieczór spacerowalimy aż do samiuśkiego końca, tam gdzie WOPR ma swoją bazę; z
      paroma knajpkami serwującymi smaczne posiłki po przystępnych cenach. Polańczyk
      to dobre miasto, z którego wszędzie łatwo się dostać. Po pierwsze: okolice tamy
      Solińskiej. Dla nas - niewprawionych w jeździe rowerowej górskiej to było
      wycieczka na pół dnia. Tama zachwyca swoimi rozmiarami, spiętrzając wody walczy
      z ogomnym żywiołem, swoją okazałoscią zachwyca inżynierów budowy. Po drugie:
      bieszczadzkie cerkwie. Jest ich w okolicy pełno, niektóre są w centrum miast,
      inne ukryte w lasach. Szczególnie mogę polecić Cerkiew w Łopience, położoną na
      szlaku górskim. Z dzieckiem odwiedzenie tej cerkwii to była przyjemność ok
      godzinnej wycieczki w jedną stronę. Po trzecie: pływanie łódką po zalewie. Są w
      Bieszczadach takie miejsca, gdzie dotrzeć można tylko od strony wody, gdzie
      pieszo lub samochodem nie można się dostac. 10 godzin pływania przy cudownych
      opowieściach przewodnia- tubylca, który tam sie urodził, budował tamę i zna
      historie okolicznych miejscowości -okazało sie również ciekawostką dla córci.
      Zasłuchana i wybujana przez fale końcowe godzinki rejsu przespała. Po czwarte:
      wyprawa za granice, na Lwów. Miasto tak piekne co i biedne a przede wszystkim
      warte zobaczenia. Po piąte... po szóste.... i tak bez końca. Powodów, dla
      których chcemy za rok wrócić w Bieszczady jest mnóstwo. Woda i góry. Spiekota i
      cień. Aktywnie bardziej lub mniej - każde z nas spędziło tam wspaniały urlop.
      Prawdą jest, że wielu Polaków cudze chwali a swego nie zna. Szkoda, że tak mało
      wiemy o naszym kraju a zachwycami się obcymi lądami.
      Pozdrawiam.
    • gwlazlo Re: Pisz przewodnik Wakacyjnej Giełdy Informacji 19.08.04, 14:22
      Kiedy jedzie się trasą Warszawa-Katowice, mniej więcej w połowie drogi widać
      dużą, zieloną górę. Warto wtedy skręcić na wysokości Kamieńska w stronę
      Bełchatowa, żeby po kilku kilometrach dostać się na szczyt tej góry. Patrząc z
      tarasu widokowego na wysokości 200 metrów na okolicę trudno się domyślić, że
      stoi się na sztucznej górze, zbudowanej przez bełchatowską kopalnię kilkanaście
      lat temu. Widać też z góry samą kopalnię, zajmującą znaczną część okolicznego
      krajobrazu. Aby ją obejrzeć z bliska, trzeba zjechać w dół i dojechać do
      miejscowości Kleszczów (najbogatsza gmina w Polsce - już samo to warte jest
      zobaczenia, szczególnie droga dla rowerów, ciągnąca się obok gładkiej szosy
      kilka kilometrów przed wsią). W Kleszczowie obok szkoły jest zlokalizowany
      taras widokowy kopalni. Trzeba przyznać, że widok jest niesamowity. To
      największy tego typu obiekt w Europie, więc choć może nie jest piękny, na pewno
      jest imponujący. Można stanąć na krawędzi odkrywki, spojrzeć na "dziurę" pod
      nogami, a jest na co popatrzeć. 2500 hektarów powierzchni, 200 metrów
      głębokości, wszystko z góry wydaje się maleńkie - samochody są jak resoraki,
      ludzie jak mrówki. Coś nieprawdopodobnego. Nigdy w życiu nie widziałem tyle
      węgla w jednym miejscu. A tak zwany nadkład nad węglem wygląda tak plastycznie,
      jak na retuszowanej fotografii. Jedyne w swoim rodzaju
    • walentyna Najpiękniejsze widoki 19.08.04, 16:32
      Pieszo pod górę

      Każda pliszka swój ogonek chwali, ale to, co przeczytałam na stronach
      schroniska PTTK na Wielkiej Raczy nie miało ani grama przesady. Widok z
      Wielkiej Raczy zachwalany jako jedna z najpiękniejszych panoram beskidzkich
      rzeczywiście nią jest. Polecam wyprawę, a właściwie wyprawkę, na weekend:

      Początek szlaku to Zwardoń. Ponieważ podejście jest dość długie, warto
      przyjechać tu w piątkowy wieczór i przenocować np. w Schronisku PTTK "Dworzec
      Beskidzki". Z dworca miejsce to ma tylko nazwę - warunki są owszem,
      schroniskowe, ale jak na tego typu miejsce - przyzwoite. Samo schronisko jest
      położone nieco nad miasteczkiem, wieczorem więc można przysiąść na tarasie i
      sącząc piwo zapatrzeć się na mrugające w dolinie światełka Zwardonia.
      Rano ruszamy na szlak. Niekoniecznie o świcie. Podejście na Wielką Raczę zajmie
      około 5 godzin (zakładam, że nie biegamy, tylko chodzimy z przerwami na zachwyt
      krajobrazem). Trasa jest dość łagodna, z dwoma ostrzejszymi, lecz krótkimi
      podejściami. Najpierw wiedzie przez pola, więc dookoła widoki przepiękne na
      świat. Potem w lesie - tu z kolei miły cień. Końcowy odcinek to przecinka na
      granicy państwa - z daleka widać schronisko.
      A kiedy już wdrapiemy się na szczyt i pogoda będzie nam łaskawa, nie zapomnijmy
      oddychać trwając w zachwycie. Dookoła morze gór - Tatry Bialskie, Mała Fatra,
      Beskid Śląski i Żywiecki, Babia Góra - co kto lubi, wszystko widać jak na dłoni.
      Gościnne schronisko uraczy nas pyszną zupą, herbatą, pierogami... Menu skromne,
      lecz smaczne.
      Z Wielkiej Raczy można pójść jeszcze dalej - do Schroniska na Przegibku. Ale
      można też zostać na noc tutaj i rano spoglądając przez okno znów spotkać ten
      cudowny widok - jakby przysiadł na parapecie.
      Na zejście możemy sobie wybrać trasę wedle kondycji i upodobań - dłuższą lub
      krótszą - odsyłam do mapy.
      Wracamy do domu nasyceni pięknem i spokojem gór, by za tydzień lub dwa wybrać
      się znów w poszukiwaniu zapierających dech widoków... na przykład na
      bieszczadzką Wielką Rawkę. Ale to już w następnym odcinku :-)
    • kamillas Re: Pisz przewodnik Wakacyjnej Giełdy Informacji 20.08.04, 08:36
      TURKUSOWE JEZIORKO W WAPNICY
      Nie trzeba jechać na koniec świata, aby podziwiać egzotyczne widoki. Zapraszam
      na północno-zachodni kraniec Polski. Niewiele osób wie, że ta kraina składa się
      z 44 wysp, wśród nich Uznam, Wolin i Karsibór należą do największych. Większość
      ich obszaru to Woliński Park Narodowy.
      Piękno wyspy Wolin jest słynne: malownicze klifowe wybrzeża, krajobrazy
      polodowcowe (skutek działania moreny czołowej), obfitość fauny (także Rezerwat
      Żubrów w Międzyzdrojach) i flory. Miejsce, które chcę polecić, leży na płd.-
      zach. krańcu wyspy, gdzie w małej wiosce Wapnica czeka nas przygoda. Znajduje
      się tu Jeziorko Turkusowe. Jest to zatopiona kopalnia kredy, stanowiąca obecnie
      rezerwat krajobrazowy na terenie Parku. Kolory, jakimi mieni się woda są
      zależne od pory dnia, pogody. Robi to niezapomniane wrażenie budząc malarskie
      skojarzenia. W jeziorku tym mamy do czynienia z ciekawym zjawiskiem
      geologicznym – krytpodepresją - gdy dno zbiornika sięga poniżej poziomu morza.
      Nasyciwszy się widokim ruszamy wzdłuż brzegu na Wzgórze Zielonka. Po drodze
      piękne stare buki nasuwają na myśl przygody jak z opowieści Tolkiena. Na
      wzgórzu rozpościera się widok na wsteczną deltę Świny. Jest on tak niesamowity,
      że kojarzy się od razu z ujściami do morza największych rzek świata. Nie
      widziałam delty Nilu, ale takie właśnie było moje pierwsze skojarzenie. U
      podnóża drzemią domki wioski Lubin, a za nimi dużo malutkich wysepek. Polecam
      wszystkim tę okolicę. Rzadko odwiedzaną i tajemniczą.
    • ajfla Re: Pisz przewodnik Wakacyjnej Giełdy Informacji 20.08.04, 12:38
      Dwa tygodnie wakacji spędziłam w Zbąszynku :) Jest to miejscowość w woj.
      Lubuskim, w pobliżu Poznania. Jest to bardzo spokojna miejscowość, bardzo
      czysta i zadbana. Miasteczko nie jest duże i nie jest stare, ale ma niesamowitą
      historię. To miasto było budowane przez Niemców, początkowo miało nazwę: "Neu
      Benschen". Tam Niemcy zbudowali swój węzeł kolejowy. Do dziś miasteczko jest
      dumne ze swojej stacji kolejowej :) W 1945 roku Zbąszynek (jeszcze pod
      nazwą "Nowy Zbąszyń") został zdobyty przez Polaków i dzięki temu mogłam spędzić
      bardzo spokojne i udane wakacje. Z ciekawostek jeszcze dodam, że w okolicach
      Zbąszynka też jest co zwiedzać... Np. Międzyrzecki Rejon Umocnień (na pewno
      bardzo się spodoba, szczególnie panom), Kościółek w Chlastawie z XVI wieku
      jeśli dobrze pamiętam i nie tylko. Oczywiście jest w pobliżu jeziorko, gdzie
      można się wykąpać. Bardzo polecam podróż do tego miasteczka!!!!! A 27-29.08.04
      organizowane będą Dni Zbąszynka co na pewno warto zobaczyć :) To tak w
      skrócie, bo nie chcę nikogo zanudzać a zachęcić do małej wycieczki :)
      Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkim wspaniałej końcówki już wakacji :)
    • Gość: Karool Re: Pisz przewodnik Wakacyjnej Giełdy Informacji IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 20.08.04, 13:03
      hgfhgfhg

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka