Dodaj do ulubionych

Przewodniki...

15.10.04, 11:46
Drodzy Maniacy Zamków, czy korzystacie tylko z wiedzy internetowej, czy też
zaopatrzeni jesteście odpowiednio w książkowe przewodniki?
Uchylcie rąbka swej tajemnicy...

ps. Przyznam sie szczerze, że poza Pascalem "Polska na weekend" z opisem
kilku ciekawych miejsc, nie posiadam w swym księgozbiorze niczego ciekawego z
tej dziedziny...
Obserwuj wątek
    • slonkoq Re: Przewodniki... 15.10.04, 11:55
      No toś dziewczyno wdepnęła w temat rzeka.....
      Zapraszam do mnie mam całą biblioteczkę :)))
      Jeśli chodzi o Pascala. Ma bardzo rzetelne informacje, zwłaszcza w zakresie
      historii oraz dokładnych opisów jak dotrzeć do konkretnego miejsca. Należy mieć
      dystans do opisu jadłodajni i "noclegowni" nie zawsze są to rzetelne opinie
      (parę razy zdarzyło mi się naciąć).
      Jeżeli o mnie chodzi to często zaopatruję się w przewodniki regionalne. To jest
      w miejscach które zwiedzam, stąd broszurek, broszureczek u mnie mnóstwo.
      No i jeszcze czasopisma np. "Odkrywca".
      Czasem nabywam też "archiwalne" przewodniki - stare z lat 40,50 ...... w
      antykariatach lub na aukcjach.
    • mike_23 Re: Przewodniki... 15.10.04, 12:55
      ... podczas wielkich podróży "mój osobisty pilot" korzysta z wielu książek-
      przewodników ... a są to:
      1. "Polska. Najciekawsze zamki" autorzy Izabela i Tomasz Kaczyńscy; wydawnictwo
      www.muza.com.pl
      2. "Polska. Pałace i dwory" autorzy Małgorzata Omilanowska; wydawnictwo j.w.
      3. "Polska. Ilustrowany przewodnik" autorzy Maria i Przemysław Pilich;
      wydawnictwo j.w.
      4. "Polska na weekend" praca zbiorowa; wydawnictwo www.pascal.pl

      Za parę dni dokupuję kolejną część wydawnictwa Muza a konkretnie "Polska.
      Urokliwy świat małych miasteczek" ...

      Naprawdę polecam to wydawnictwo www.muza.com.pl jak dla mnie to najlepsze
      pozycje przewodnikowe na rynku :) ...
      Pzdr ... MANIAKÓW_ZAMKÓW
      ... mike ...
        • karzel_wasyl Re: Przewodniki... 15.10.04, 13:18
          Ja też używam tych z wydawnictwa muza, choć uważam, że są ogólnie słabe.

          Co z tego, że ładne zdjęcia, nawet dobre opisy, skoro są KOSZMARNIE wybiórcze.
          Ja rozumiem, że ciężko jest wydać książkę gdzie będzie opisanych większość
          zamków, ale tu niektóre województwa to całkowita 'lipa'. Dali tylko największe,
          najbardziej znane zamki nic nie wspominając o mniejszych.

          A najbardziej mnie trafia to, że w żadnej z mapek dołączonych do województw NIE
          MA LEGENDY !!!!! I co z takiej mapki. Nic. Ktoś zupełnie niezorientowany w
          sygnaturach na mapie zupełnie się zagubi. A to przecież dużo od wydawcy nie
          wymaga.
          Po prostu polscy wydawcy to leserzy. Ale o czym tu mówic skoro ta sama osoba
          zajmuje się zarówno kulinariami jak i turystyką.

          Najwiecej drukuję bezpośrednio z sieci.

          A może MY wydalibyśmy jakiś przewodnik po zamkach ;-)
          • slonkoq Re: Przewodniki... 15.10.04, 13:23
            karzel_wasyl napisał:
            > A może MY wydalibyśmy jakiś przewodnik po zamkach ;-)

            nie jest to łatwe Wasia!
            było już kilka tego typu wydawnictw na naszym rynku,
            cięzko byłoby się przebić (no chyba że masz wejścia tu i tam ;)
            jakby co polecam się - mogę pozować do zdjęć Białej Damy ;)))))
          • mike_23 Re: Przewodniki... 15.10.04, 13:34
            ... jeżeli o chodzi o mapy to zwiedzając Polskę sam się nauczyłem "czytać" ze
            wszystkich "dziwnych" opisów ... wiadomo, że dodatkowo mam mapę Polski ...
            szukając malutkich wsi oraz bardzo dziwnych dróg, którymi zdarzało się jeździć
            niezbędna jest normalna mapa samochodowa, poza tym wszędzie są "przekłamania"
            więc miejmy trochę wyrozumiałości dla poszczególnych wydawnictw - to w
            rzeczywistości nie jest takie proste "skleić" przewodnik :) ...

            ... z życia wzięte -
          • smokmigus Re: Przewodniki... 17.01.05, 11:15
            Witam,
            moge zapewnic, ze jestesmy w stanie napisac taka ksiazke o wszystkich zamkach w
            Polsce, prosze tylko znalezc wydawce, ktory podejmie sie jej wydania :D Ta,
            ktora napisalismy jest oczywiscie wybiorcza, moglismy zamiescic jedynie 150,
            faktycznie tych najladniejszych i znanych. O 100 wiecej bylo ich w naszych
            dwoch poprzednich ksiazkach "Zamki Polski polnocnej i srodkowej" i "Zamki
            Polski poludniowej". Tam pozwolilismy sobie na opisanie tych, ktore my lubimy,
            a jest to tylko polowa z tych, ktore znamy.
            Co do map fizycznych, to przekaze te uwage w wydawnictwie.
            Pozdrawiam i zycze milych odkryc na szlaku.
          • karzel_wasyl Re: Mike 15.10.04, 13:27
            Pewnie wydziera odpowiednie kartki z książek i z nimi jedzie.
            Zresztą Ty Sq też z tym bagażem "Odkrywców" potrzebujesz przynajmniej przyczepy.
              • benia30 stop, stop, stop... 15.10.04, 13:41
                Kochani :-)) bo mi tu wątek zaśmiecacie i zaczyna zjeżdżać na boczny tor...

                Ja też najpierw kupuję jakieś mądre księgi (ostatnio np. przwewodnik do
                rozpoznawania roślin i zwierąt na wycieczce) a potem zapominam zabrać i płakać
                mi się chce, bo nie można wykorzystać w praktyce...
                Pozdr.
                b...
                • tosaga Re: stop, stop, stop... 15.10.04, 17:23
                  Benia, to wiecej magnezu wcinaj, podobno dobry na pamięć:)) A tak przy okazji,
                  po co Ci pzrewodnik do rozpoznawania roślin i zwierzat? jeździsz w do parków
                  narodowych? Powiem ci, że mnie bardzo zainteresował ten przewodnik. Myślisz, ze
                  mozna go wykorzystać w praktyce?
                  • benia30 Re: stop, stop, stop... 15.10.04, 17:52
                    tosaga napisała:

                    > jeździsz w do parków
                    > narodowych?

                    Uwielbiam zwłaszcza jeden - Roztoczański Park Narodowy wraz z całym Roztoczem...

                    >Powiem ci, że mnie bardzo zainteresował ten przewodnik. Myślisz, ze
                    > mozna go wykorzystać w praktyce?

                    Pewno, że można! Wiesz ile niezidentyfikowanego kwiecia rośnie sobie dziko
                    wokół ruin???
                    Pozdrawiam
                    b...
    • tosaga Re: Przewodniki... 15.10.04, 19:14
      wracając do wątku przewodników... co by się Benia nie martwiła, że dyskusja
      poszła w złym kierunku:)))
      Ja korzystam z przewodnika wydawnictwa Muza (tak jak Mike i Wasyl)i to jest w
      zasadzie podstawa. Ale zanim wybiore się w jakis region Polski sprawdzam na
      mapie zamków wydawnictwa Copernicus, gdzie są jakies ruinki lub zamczyska.
      Potem poszukiwania w internecie, gromadzenie informacji, wydruków - najwięcej
      jak się da. A jak już wszytsko zgromadzę, ruszam w trasę, bynajmniej nie
      ciężarówką, hehe. Na miejscu, tak jak Sq kupuję jakies broszurki, miejscowe
      informatory:))) Ale powiem szczerze, że żaden przewodnik-ksiażka nie zastąpi
      dobrego zamkowego przewodnika, który opowie o każdej komnacie w zamku, ubarwi
      zwiedzanie jakąś ciekawą legendą zwiazaną z zamkiem, dorzuci garść informacji,
      których w podstawowych źródłach trudno znaleźć. takiego fajnego pzrewodnika
      spotkałam w Lidzbarku Warmińskim - prawie 3 godziny tam spędzone to była
      prawdziwa przyjemność.
      • misia.m Re: Przewodniki... 16.10.04, 14:53
        U mnie stoja na półce "cegłówki" z wydawnictwa Muza : przewodniki po
        regionach.Czytam sobie , notuję , zapamiętuję , potem jadę do księgarni
        Podróżnik na Ochocie i kupuję szczegółową mapę interesującego mnie akurat
        rejonu.
        Wdomu rozkładam cały majdan na podłodze, gapię się i szukam kolejnych
        ruin.Potem wchodzi moja druga połowa do pokoju.Już na progu kwili pod nosem"O
        Jezu! Znowu Miśka coś planuje!Znowu to zwiedzanie!" Robi kwaśną minę i depcze
        mi po mapie.
        :)))
        • slonkoq Re: Przewodniki... 17.10.04, 00:32
          misia.m napisała:

          Potem wchodzi moja druga połowa do pokoju.Już na progu kwili pod nosem"O
          > Jezu! Znowu Miśka coś planuje!Znowu to zwiedzanie!" Robi kwaśną minę i depcze
          > mi po mapie.
          > :)))

          No w życiu nie dałabym chodzić po mojej mapie!!
          :)))

          Ale jeżdżenie paluchem po mapie zawsze poprzedza wszelkie wyprawy....
          :))))
          • tosaga Re: Przewodniki... 17.10.04, 15:07
            Ale jeżdżenie paluchem po mapie zawsze poprzedza wszelkie wyprawy....
            > :))))

            Podobno admin naszego forum (wszyscy wtajemniczeni wiedza o kogo chodzi;))
            przed kazda wyprawa korzysta z mapy komputerowej. Wiec on chyba jezdzi paluchem
            po ekranie monitora, hehe.
            Pozdr. dla Mike'a:))
              • lmalczewski Re: Przewodniki... 19.10.04, 16:56
                Najlepiej jest zabrać ze sobą Guerquina albo Kajzera i dobrą mapę okolicy
                (wystarczy dokładny atlas samochodowy 1:200.000) i te wszystkie przewodniki a
                raczej "wyciągacze kasy" można sobie darować.
                • tosaga Re: Przewodniki... 19.10.04, 21:06
                  Jesli chodzi o Leksykon zamkow Kazjera, Kolodziejskiego i innych, to
                  rzeczywiscie - jest swietny. Tylko jak taszczyc ze soba takie wielkie tomisko
                  w czasie spaceru po ruinach zamku? A co do Guerquina, i jego Zamkow w Polsce to
                  ja osobiscie nie spotkalam tej pozycji w ksiegarni. Wiec chyba zostaje tylko
                  antykwariat, bo nie wiem, czy od 1984 roku było jakies wznowienie. No i tu tez
                  jest klopot:((
                    • lmalczewski Re: Przewodniki... 21.10.04, 12:09
                      Ani jedno ani drugie. To książki ze spisem polskich zamków, które powinien mieć
                      każdy szanujący się zamkomaniak :) Do tego dodałbym jeszcze Haftkę o zamkach
                      krzyżackich. Guerquin zawiera też część albumową. Jeśli się gdzieś jedzie to
                      warto po prostu zrobić ksero odpowiedniej strony a jeśli się jedzie samochodem
                      to warto też całość. Niektórzy tak robią :)
                      Guerquina można dostać na Allegro nawet za 50 zł.
                      • szeptunka Re: Przewodniki... 28.10.04, 13:04
                        A ja bardzo lubię książki Lamparskiej o zamkach. Jest tam wszystko, o
                        tajemnicach, duchach, sporo ciekawostek. Z jej książką o zmakach zjeździliśmy
                        cały Dolny Śląsk. Szczególnie polecam różne takie zrujnowane zameczki, jak
                        Skała czy Gościszów. Ale Kliczków, Czocha czy Książ też sa super.
                          • dakusia Re: Szeptunko! 21.11.04, 15:39
                            i bedzie to bardzo udany zakup slonkoq! Ja i moja mama sie zaczytujemy jej
                            ksiazkiami a potem w trase za Wrocek!
                            hmm a ostatnio, bardzo mi sapkowski narobil smaka na zwiedzanie! tak uroczo
                            opisuje dolny slask nic tylko jezdzic, zwiedzac, fotki strzelac i rozkoszowac
                            sie widokiem!!
                • longmannn Re: Przewodniki... 29.10.04, 09:27
                  lmalczewski napisał:

                  > Najlepiej jest zabrać ze sobą Guerquina albo Kajzera i dobrą mapę okolicy
                  > (wystarczy dokładny atlas samochodowy 1:200.000) i te wszystkie przewodniki a
                  > raczej "wyciągacze kasy" można sobie darować.

                  Nie zgodzę się do końca z Tobą. Dla mnie przy wyprawie do nowego miejsca
                  istotne jest posiadanie zdjęcia obiektu, gdyż wiem wtedy czego szukać. Ile
                  razy - zachowane fragmenty murów przyziemia okazywały się czymś bardzo dużym,
                  albo z kolei nieistniejącym. Wybacz - Guerquin jest klasyką, którą "wypada"
                  mieć na półce, ale stan wiedzy od tego czasu się znacznie poszerzył. Poza tym w
                  G. informacje o lokalizacji są zazwyczaj bardzo skąppe, sprzed kilkudziesięciu
                  już lat i w podróży mało przydatne. Natomiast Leksykon rzeczywiście zabieram na
                  dłuższe wyprawy (mam 2 egzemplarze jeden jak spod igły na półce i drugi
                  do "trzaskania" w podróżach ;) ), jest on bardzo przydatny przy szukaniu
                  obiektów zachowanych w nikłym stanie, choć staram się jeszcze wyszukać coś w
                  innych źródłach. Nawiasem mówiąc w Leksykonie parę razy też natknąłem się na
                  drobne potknięcia, co nie umniejsza absolutnie wartości tego opracowania. Co do
                  przewodników - czesto zabieram dodatkowo ze sobą, a raczej zabierałem, bo
                  większość tych obiektów już znam, przewodniki Kaczyńskich po Polsce północnej
                  i południowej - uwagi na zdjęcia (niezbyt rewelacyjne), w przypadku lepiej
                  zachowanych obiektów dające pojęcie - czego szukać w danej miejscowości.
                  Kwestia wartości merytorycznej opisów to inna sprawa, ale na podróż to
                  wystarcza. Czasem w przewodnikach jest zamieszczone jedno, dwa zdania
                  ułatwiające szybkie znalezienie obiektu w danej miejscowości - a czasem jak
                  wiem z doświadczenia miejscowi robią wielkie oczy, gdy pyta się ich o zamek.
                  Czasem jadąc na większą wyprawę zabieram książki dotyczące konkretnego regionu -
                  np Radackiego, Janochę (Pomorze Zach. i Środkowe) lub coś konkretnie o zamkach
                  krzyżackich, albo dolnośląskich lub innych.
                  Natomiast w pełni podpisuję się pod sensem wożenia ze sobą atlasu 1: 200 tys.
                  (byle nie Kopernikusa) jest bardzo dokładny - ile razy władowałem się w
                  zaznaczone na nim drogi polne lub leśne, przejezdne wyłącznie traktorem ;)
                  Dosyć długo jeździłem z Mapą Zamków i często też ją mam - na początek była
                  dobra, choć weryfikacja opisów zwłaszcza we fragmentach dotyczących stanu
                  zachowania bardzo by sie przydała.
                  Jadąc w konkretne miejsca chyba mozna też zabrać coś z "radosnej" twórczości
                  Sypków - dla ułatwienia znalezienia obiektu, a merytoryczne informacje lepiej
                  czerpać z pewniejszych źródeł.
                  Myślę, że każdy ma swoje upodobania ;)
                  pzdr
                  • hiuppo Re: Przewodniki... 02.11.04, 09:14
                    A ja ostatnio z przerazeniem odkrylem, ze i u pana Kajzera sa wpadki w opisach.
                    Niestety trudno byc alfa i omega dla calej Polski, w momencie gdy wykopaliska
                    prowadza w Polsce rozne instytucje, a wyniki sa czesto nie publikowane...

                    A o Sypkach nie bede nic mowil...
                    • lmalczewski Re: Przewodniki... 02.11.04, 11:42
                      W takim razie muszę zabrać głos w sprawie Guerquina. Zgadzam sie, że to nie
                      jest najnowsza pozycja ale do Kajzera mam pewne zastrzeżenia, ponieważ nie ma
                      tam wielu obiektów, które są u Guerqiuna (np. Chudów, Woźniki). Niemniej
                      oczywiście nie chcę deprecjonować tej publikacji bo była bardzo potrzebna a sam
                      Pan profesor jest najwybitniejszym zawcą tematu w Polsce. Co do lokalizacji to
                      oczywisćie podałem pozycje podstawowe. Jeżeli miałbym wejśc w szczegóły to
                      poleciłbym Kołodziejskiego dla Polski południowej i nowe fantastyczne
                      wydawnictwo o Niżu Polskim z Uniw. Łódzkiego.

                      Co do Sypków to przyłączam sie do powyższych głósów, jednakże uczciwie muszę
                      przyznać że jezeli chodzi o grodziska to nie ma chyba na rynku nic innego.
                      Chyba że o czymś nie wiem.
                      • longmannn Re: Przewodniki... 03.11.04, 11:30
                        Czyli wniosek - informacje o jednych zamkach czerpiemy z jednej książki, o
                        drugich z kolejnej, a o następnych jeszcze z innej i 100 jeszcze, jeszcze
                        innych ;)
                        Co do B.G. - dygresja - wieki temu moja mama w czasie studiów bywała na
                        plenerach z historii arhitekury prowadzonych przez niego, między innymi w
                        Chęcinach.
                        • lmalczewski Re: Przewodniki... 03.11.04, 15:56
                          Wniosek słuszny bo to jedyna możliwość żeby mieć dobre informacje o
                          poszczególnych obiektach. Z tymi 100 książkami to przesada bo jest ich najwyżej
                          kilkanaście. Spróbuję wymienić najważniejsze:

                          Pozycje podstawowe:

                          Kajzer, Kołodziejski, Salm - Leksykona zamków w Polsce
                          Guerquin - Zamki w Polsce (II wydanie)

                          Dodatkowe:

                          Haftka - Zamki Krzyżackie
                          Kołodziejski -
                          Krakowskie - siedziby obronne możnowładztwa małopolskiego - nie pamiętam autora
                          Radecki - Pomorze Zachodnie
                          J. Pietrzak - Prowincja Wielkopolska
                          Rolska - Boruch - Lubelszczyzna (mam sporo uwag do tej publikacji)
                          Mazowsze - strona Huberta :)

                          i kilka innych
                          • longmannn Re: Przewodniki... 03.11.04, 17:04
                            Z tymi 100 książkami to oczywiście był tylko zwrot retoryczny ;) I rzeczywiście
                            podstawową literaturę stanowić może kilkanaście pozycji. Ale pomalutku
                            zaczęliśmy odchodzić od wątku dotyczącego przecież przewodników, a nie całej
                            literatury zamkowej. I przygotowując się do podróży można zajrzeć do tych "100"
                            wcale nie podstawowych zamkowych książek traktujących o pojedynczych obiektach.
                            Natomiast wracając do Zamków w Polsce B.G. - doceniając przeogromne zasługi
                            autora nadal wyrażam pogląd, że w podróży to dzieło przydaje mi się w
                            niewielkim stopniu - przed wyjazdem, i po wyjeździe owszem, ale w trakcie tylko
                            nieznacznie, bo jeśli nawet zawiera informacje o położeniu obiektu, lub stanie
                            jego zachowania, to często zdołały się one zdezaktualizować po kilkudziesięciu
                            już latach. Oczywiście jadąc autem można zabrać i całą bibliotekę, natomiast
                            zmierzam do tego, że na drogę często zabieram również
                            literaturę "pośledniejszego" gatunku (merytorycznie) natomiast zawierającą
                            wzmianki o aktualnym stanie zachowania, położeniu, fotkę - to co w czasie
                            podróży na drugi koniec Polski ułatwia szybkie znalezienie obiektu, zwłaszcza
                            zachowanego w nikłej części.
                            Co do Zamków krzyżackich Haftki - to jeszcze nie mam wyrobionej opinii -
                            książkę mam od bardzo niedawna na swojej półce i wygląda ciekawie. Ale ostatnio
                            z drugiej ręki słyszałem opinnię pochodzącą ponoć z kręgu
                            zamkowych "zawodowców", że należy do niej podchodzić "z pewną taką
                            nieśmiałością". Zaznaczam, że to nic konkretnego - ale tak przy okazji jestem
                            ciekawy opinni Grupowiczów na jej temat.
                            Natomiast stronę Huberta zawsze miło jest zajrzeć ;)
                      • hiuppo Re: Przewodniki... 04.11.04, 07:58
                        lmalczewski napisał:

                        > Co do Sypków to przyłączam sie do powyższych głósów, jednakże uczciwie muszę
                        > przyznać że jezeli chodzi o grodziska to nie ma chyba na rynku nic innego.
                        > Chyba że o czymś nie wiem.

                        Co do grodzisk to literatura jest baaaaaaaaaaaaaardzo rozproszona.
                        Ja osobiscie poluje na 2 tytuly:
                        - "Mapa grodzisk w Polsce" pod. red. W. Antoniewicza i Z. Wartołowskiej,
                        Ossolineum, Wrocław 1973
                        - "Grodziska Mazowsza i Podlasia w granicach dawnego wojewodztwa warszawskiego"
                        opr. I. Górska, L. Paderewska, J. Pyrgała i W. Szymański, Wrocław inn. 1976

                        Dla tych z południa Polski mogę polecić:
                        - BANASIEWICZ EWA, "Grodziska i zamczyska Zamojszczyzny", Zamość 1990 (s. 122)
                        - Juliusz Marszałek, "Katalog grodzisk i zamczysk w Karpatach", Warszawa 1993.
                        • lmalczewski Re: Przewodniki... 04.11.04, 14:23
                          Marszałek to dla mnie pozycja podstawowa jeżeli chodzi o Polskę pd. wsch.
                          Bardzo dobrze zastępuje wszeliego rodzaju przewodniki ponieważ są tam zarówno
                          zamki, zamczyska, grodziska jak i obiekty niewiadomego pochodzenia. Dokładnie
                          też wiadomo gdzie jest jaki obiekt ponieważ przy każdym jest mapka. Co do
                          innych grodzisk to mam przedwojenną publikację na temat grodzisk na Górnym
                          Śląsku ale mimo, że jest bardzo profesjonalna nie na wiele się przydaje w
                          terenie. Co do BG, oczywiście że nie jest idealny ale moim zdaniem, nadal
                          lepszy niż informacje zawarte w przewodnikach turystycznych. Ja go często
                          zabieram.
                          Szukałeś Hubercie w BUW-ie?
                          • lmalczewski Re: Przewodniki... 04.11.04, 14:30
                            Co do Haftki to trudno mi się wypowiedzieć ponieważ bardziej się interesuję
                            Górnym Śląskiem i wschodnim Mazowszem. Haftka nie umieścił w swojej publikacji
                            jakiś 2 dworów, które znam z innych publikacji ale to i tak niezły wynik bo
                            zamki są raczej wszystkie i jest też kilka takich, których wcześniej nie
                            znałem. Dla mnie problemem u Haftki jest to że źle sie to czyta. Jeśli znasz
                            jakieś poglądy na ten temat od specjalistów to chętnie poznałbym ich opinię.
                            Jednakże, biorąc pod uwagę KOMPROMITUJĄCO słaby stan badań nad polskimi
                            zamkami, często krytyka w stosunku do prac, które ten temat traktują
                            kompleksowo dla danego terenu, bardzo dziwi.
                        • karzel_wasyl Re: Przewodniki... 04.11.04, 15:05
                          Zapewne sam to wiesz, ale proponuję od czasu do czasu przejrzeć dział
                          archeologii w antykwariacie POLIART poliart.biz/index.htm
                          Tam kiedyś widziałem "Grodziska Mazowsza i Podlasia ... ", ale nie mam pojęcia
                          ile za nie chcieli.

                          Jednocześnie mam pytanie odnośnie 2 pozycji o grodziskach:
                          względnie nowej
                          Gorgolewski, Tomczak "Grodziska Górnego Śląska i Zagłębia Dąbrowskiego ..."
                          oraz starszej
                          Kamińska "Grody wczesnośredniowieczne ziem Polski środkowej na tle osadnictwa"
                          bodajże z 1951 roku.

                          Czy macie w stosunku do tych pozycji jakąś wiedzę?
                          Wiem, że to bardzo ogólne pytanie, ale może ktoś mi doradzi. Szczególnie chodzi
                          mi o Kamińską, bo znalazłem faceta, który ma ją, ale niestety w ... Newcastle,
                          dlatego nie wiem, czy warto o to 'walczyć'.
    • hiuppo Re: Podlasie 08.11.04, 09:23
      Ja za to troszke z innej strony.

      Bardzo pochlebne opinie slyszalem o przewodniku wyd. Rewasz pt. "Polska
      egzotyczna" - sa tego juz 2 tomy. Ponoc pisane przystepnym jezykiem, ale
      nastawione na eksploracje Podlasia jako takiego, a nie zamkow. Wiec
      podejrzewam, ze informacje sa tam sladowe.

      Jak zreszta i wszelkie informacje o fortyfikacjach na wschodnim
      Mazowszu/Podlasiu...
    • mankut400 wydano... 12.11.04, 09:32
      ..też:
      Karol Olejnik
      "Grody i zamki w Wielkopolsce"
      Biblioteka "Kroniki Wielkopolski", Poznań 1993 r.

      Cena (trzymać się mocno!) 36500 złotych
    • longmannn Re: Przewodniki... 29.06.05, 23:36
      Muza wydała w czerwcu nowy przewodnik
      Piotr Zaniewski
      Szlakami zamków krzyżackich
      Wydanie 1 (czerwiec 2005)

      45.00 zł


      'Szlakami zamków krzyżackich'

      Format: 125 x 176 mm
      Objętość: 368 stron(y)
      Oprawa: twarda
      ISBN 83-7319-680-3

      Książka jest pierwszym tytułem z nowej serii przewodników proponujących
      poznawanie Polski według wytyczonych szlaków tematycznych. Publikacja zawiera
      opis 41 zamków lub dobrze zachowanych ruin oraz jednego warownego miasta –
      Chełmna. Autor proponuje 7 jednodniowych wycieczek, które obejmują wszystkie
      zamki wymienione w przewodniku. W ciągu każdego dnia można zwiedzać 6–8 zamków,
      a na zwiedzanie Malborka proponujemy zarezerwować sobie cały dzień. Poza opisem
      zamków książka zawiera krótką historię Zakonu Krzyżackiego, chronologiczny spis
      wielkich mistrzów Zakonu oraz słowniczek ważniejszych pojęć. Czytelnik znajdzie
      też informacje praktyczne dotyczące noclegów oraz ciekawych imprez odbywających
      się w zamkach. Tekst uzupełniają kolorowe fotografie, rzuty zamków, mapa z
      zaznaczonymi wycieczkami i wszystkimi opisanymi obiektami.
      • karzel_wasyl Szlakami zamków krzyżackich 30.06.05, 10:15
        longmannn napisał:
        > Muza wydała w czerwcu nowy przewodnik
        > Piotr Zaniewski
        > Szlakami zamków krzyżackich
        > Wydanie 1 (czerwiec 2005)
        >

        Czy juz Longmannie ją przeglądałeś?
        Jeśli tak to jak ta pozycja ma się do w sumie podobnych obszarowo i
        tematycznie "Zamki i obiekty warowne od Malborka do Torunia" i "Zamki i obiekty
        warowne Warmii i Mazur" Agnieszki i Robert Sypków.
        W końcu tam też są opisane zamki, miasta warowne, a nawet grodziska.

        Druga sprawa to czy format przedstawienia zamków nie jest nazbyt błahy. Bo mi
        takie przewodniki ze szlakami to kojarzą się z Pascalem (oczywiście
        pozytywnie), ale staram się z nich korzystać jak jadę w nieznane, w dalekie
        kraje. W Polsce sobie radzę, a i mniej znane miejsca czasem wyszperam. Dlatego
        jawi mi się ta książka jako taki zaczyn dla nowych pasjonatów zamków. Ale czy
        polecałbyś "Maniakom"?

        Trzecia sprawa - 368 stron, a tylko 42 elementy opisane. To wychodzi po jakieś
        8 stron na zamek. No to sporo, mimo że format ... przewodnikowy ;).
        Ale ciekawe jak to jest procentowo pomiędzy opisem zamków, a
        > informacje praktyczne dotyczące noclegów oraz ciekawych imprez odbywających
        > się w zamkach ... mapa z zaznaczonymi wycieczkami
        • longmannn Re: Szlakami zamków krzyżackich 30.06.05, 16:53
          Witaj. Niestety nie miałem książki jeszcze w rękach. Wczoraj dostałem
          informację, że zamieszczone są tam dwie moje fotografie, więc pewnie kupię
          sobie przewodnik niezależnie od tego co jest warty ;) Na półkach z zamkową
          literaturą mam jeszcze miejsce, więc jeśli okładka jest ładna to przewodnik
          będzie tam ładnie wyglądać obok innych książek ;))) Ale jeśli chodzi o moje
          preferencje to "jeżę" się gdy czytam w opisie, że zamki podzielone są na
          "jednodniowe" wycieczki. Logicznie rozumując to jeżeli ktoś za mnie planuje
          wycieczki zakładając, że tego nie potrafię zrobić sam to traktuje mnie jako
          umysłowo sprawnego inaczej ;) W związku z tym przypuszczać mogę, że materiał
          merytoryczny może być dostosowany do takiej właśnie sprawności umysłowej ;) Ale
          całkiem możliwe, że ogromnie się mylę i będzie to bardzo wartościowa pozycja -
          oczywiście w swojej kategorii. Nie wiem nic o autorze - od tego czy jest
          fachowcem, czy też po prostu wyprodukował przewodnik zarobkowo przecież duzo
          zależy. Kolejną sprawą jest to, że przewodnik zawiera tylko 42 obiekty. Czyli
          znów mogą to być najbardziej typowe i lepiej zachowane zamki i ruiny, a te mniej
          znane będą jak zwykle pominięte. U mnie na stronie są fotografie ponad 50 zamków
          państwa krzyżackiego, paru jeszcze nie zdążyłem zamieścić, w kilku miejscach
          jeszcze nie byłem. Wydaje mi się że jeśli ktoś zabiera się za temat zamków
          krzyżackich nawet w formie przewodnika to powinien się z nim "rozprawić" do
          końca. Jeśli chodzi o przewodniki to najlepiej mi leżą przewodniki zredagowane w
          stylu przewodników Smokamigusia ;) - z niewielkimi drobnymi zastrzeżeniami -
          oczywiście w dążeniu do osiągnięcia doskonałości ;)))
          Książka podobno jest dostępna w Wawie, u siebie we Wrocku nie mam na razie czasu
          na bieganie po księgarniach, a ponieważ niebawem ruszę na zamkowe szlaki nie
          mogę zamówić wysyłkowo ze strony Muzy. Nie lubię gdy w książkach zamieszczane są
          informacje szybko dezaktualizujące się jak właśnie info o imprezach, noclegach -
          wynika z tego, że konieczne będą częste wznowienia. Potwierdzać to może Twoje
          spostrzeżenie o błahym charakterze tego wydawnictwa. Może się mylę. Choć
          niewątpliwie dla ludzi zaczynających zamkową przygodę, bądź których zamkowa
          mania dopada okresowo, każda taka pozycja będzie cenna. Oczywiście marzy mi się
          przewodnik w stylu przewodnika I.T Kaczyńskich zrobiony dla wszystkich zamków i
          pokrewnych obiektów, których ślady zachowały się jeszcze na powierzchni ziemi.
          Na swój skromny sposób robię to na swojej stronie.
          Pozdrowieństwa
          W.
          • smokmigus Re: Szlakami zamków krzyżackich 30.06.05, 22:13
            Dziekuje Ci Longmannn, bardzo za cieple slowa :D i konstruktywna krytyke :D Jej
            efekty wkrotce zobaczysz :D

            Moje 2 zdjatka tez zawedrowaly do "Szlakami Zamkow Krzyzackich", wiec mozna
            powiedziec, ze mamy pierwsza wspolna publikacje :D
            Ksiazke widzialem, ale nie bede sie na jej temat wypowiadal, bo nie wypada mi z
            kilku powodow. Sami ja ocenicie.

            Musze Cie Lognamann rozczarowac niestety. W III wydaniu moich Zamkow, pojawia
            sie godziny otwarcia i imprezy. Taka bowiem byla wola innych Czytelnikow.
            Wczesniej nie dalismy godzin, wiedzac jak czesto to sie zmienia, obecnie
            zdecydowalismy sie na ich zamieszczenie, bo od kilku lat tych zmian nie ma lub
            sa bardzo male. A sam wiesz, jak dziwnie potrafia byc otwarte muzea zamkowe. My
            nieraz natknelismy sie w srodku dnia weekendowego na klodeczke :D
            Co do imprez, to wspomnielismy o tych, ktore maja juz kolejna edycje, wiec jest
            szansa, ze bede powtarzane, zwlaszcza, ze organizatorzy maja z nich niezla kase.
            Noclegi podane sa jako ostatnia deska ratunku, dla tych, ktorzy wczesniej o nie
            nie zadbali, zaskoczyla ich noc itp. Obecnie wybor jest tak duzy, ze nie jest to
            juz takim problemem jak kiedys.
            A jak chcesz, zebysmy wydali leksykon WSZYSTKICH zamkow, to slij maile i wpisuj
            sie na strone MUZY :D Moze to cos da :D My jestesmy gotowi w ciagu roku, dwoch
            zrobic cos takiego. O ile III wydanie sie sprzeda :(
            • longmannn Re: Szlakami zamków krzyżackich 30.06.05, 23:31
              Nie jestem aż takim maniakiem zamków i wielbicielem Waszej twórczości, aby mając
              na półce II wydanie kupować i trzecie, ale obiecuję, że je przekartkuję w
              księgarni i pochwalę autorów, żeby poczuli się jeszcze bardziej docenieni ;)))
              Ale tak na serio to tak jak Ci już kiedyś pisałem ta konwencja przewodnika
              najbardziej mi osobiście odpowiada i dla mnie była swego czasu najbardziej
              użyteczna. Parę lat temu, gdy zaczynałem redagowanie strony, pierwszy z Waszych
              przewodników odbył ze mną parę wycieczek. Ale szybko wykroczyłem poza ramki w
              nim ujęte. Co do godzin otwarcia to z premedytacją unikam ich podawania na mojej
              stronie, cen biletów itp., bo często się to zmienia, a nie jestem w stanie tego
              na bieżąco weryfikować i aktualizować. A w przypadku przewodnika chyba bardzo
              mnie zirytowało, gdybym zmarnował czas znajdując w nim nieaktualne godziny
              otwarcia i inne nieprawdziwe wieści. No ale zamki zwiedzają nie tylko osoby nimi
              zainteresowane ale i przeciętni zjadacze chleba stąd głos ludu narzuca nowe
              wymagania. Ale w takim razie przewodnik szybko się zdezaktualizuje i trzeba
              będzie wznawiać. Ale może taka jest polityka wydawnictwa. Czy w końcu dodałeś
              nowe obiekty ? Pierwsza edycja przewodników z 1999 roku i 2000 obejmowała około
              250 obiektów i też mi paru miejsc mi brakowało np dziwił mnie brak Bobrownik,
              zwłaszcza, że w okolicy się "kręciłeś". No, a w "Najciekawszych zamkach" jest
              tylko 150 miejsc z czego parę zupełnie nieciekawych ;), całe szczęście, że mam
              dwa wcześniejsze przewodniki ;) Cieszę się, że moje uwagi choć troszkę Ci się
              przydały. Turystyczny leksykon zamków i innych obiektów o charakterze obronnym
              byłby naprawdę czymś ciekawym i (oczywiście moim skromnym i subiektywnym
              zdaniem)i powinien obejmować wszystkie miejsca w których jeszcze cokolwiek
              pozostało po zamkach. O Wawelu, Malborku, Łańcucie, Ogrodzieńcu, Ujeździe i
              wielu najbardziej znanych miejscach można przeczytać w kilkudziesięciu
              książkach, zdjęcia mało znanych miejc, często zarośniętych pokrzywami, można
              znaleźć tylko na kilku zamkowych stronach internetowych, które się znakomicie
              wzajemnie uzupełniają. Może w takim razie rzeczywiście tu na forum
              zapoczątkujemy akcję lobbowania i nacisków na Muzę aby zaplanowała wydanie
              takiej pozycji ;)))
              Pozdrowieństwa, pora spać, bo jutro ciężki dzień ;)
              W.
              • smokmigus Re: Szlakami zamków krzyżackich 01.07.05, 12:33
                "Nie jestem aż takim maniakiem zamków i wielbicielem Waszej twórczości..."
                Nie?! No to sie rozczarowalem :D

                "A w przypadku przewodnika chyba bardzo mnie zirytowało, gdybym zmarnował czas
                znajdując w nim nieaktualne godziny otwarcia i inne nieprawdziwe wieści."
                Totez w Slowie od autorow napisalismy, ze wszelkie tego typu dane najlepiej jest
                sprawdzic telefonicznie (nr sa podane i nie powinny sie zmienic) przed
                wyruszeniem na wycieczke. Ale kto czyta wstepy :D
                Chociaz od lat zamek w Kozminie otwarty jest: w srody od 16 do 18 oraz w wybrana
                niedziele po uprzednim ogloszenie w "Echu Kozminskim" :D

                "Czy w końcu dodałeś nowe obiekty ?"
                Tak, ale tylko 6 (w pierwszej wersji wyszlo nam 100 :D), co i tak zwiazane bylo
                z batalia w wydawnictwie, bo oni chcieli wydac bez zadnych poprawek, ale sie
                postawilem dla dobra Czytelnikow :D. Doszly: Morag, Tykocin, Korzkiew, Lowicz,
                Wytrzyszczka, Sobków. Wywalilem za to Opole na Górce.

                "Pierwsza edycja przewodników z 1999 roku i 2000 obejmowała około 250 obiektów i
                też mi paru miejsc mi brakowało np dziwił mnie brak Bobrownik, zwłaszcza, że w
                okolicy się "kręciłeś""
                W chwili wydania ksiazki mielismy materialy do jakis 400 zamkow, z ktorych
                wybralismy 250, bo musielismy sie ograniczac :D. W Bobrownikach bylismy w
                pamietnym 1997 roku, roku powodzi i ruin wogole nie bylo. Zlotoria wtedy stala
                do polowy w wodzie, a w Dybowie woda doszla do murow, ponoc pozniej nawet dalej.

                No, a w "Najciekawszych zamkach" jest tylko 150 miejsc z czego parę zupełnie
                nieciekawych ;"
                A to juz jest calkowicie subiektywne odczucie, poprostu do niektorych miejsc
                mamy z roznych powodow wiekszy lub mniejszy sentyment. Tez nie bylo to proste z
                250 zrobic 150.

                Staralismy sie historie zamkow, legendy itp sprawdzac w conajmniej 3 zrodlach.
                Dlatego udalo sie nam odnalezc powielane z przewodnika na przewodnik bledy, ale
                pewnie tez sami ich nie uniknelismy, bo jestesmy pasjonatami a nie historykami.
                I jedno mozemy o sobie powiedziec, piszemy tylko i wylacznie o miejscach w
                ktorych bylismy :D
                • longmannn Re: Szlakami zamków krzyżackich 02.07.05, 20:38
                  Uff dopiero teraz mogę odpisać, bo przez prawie dobę mój provider dawał ciała
                  ;)Kategorycznie nie kupię III wydania, ale jakbyś mi przysłał autorski
                  egzemplarz z dedykacją... ;))))) No, a ja właśnie zacząłem wakacje i pomalutku
                  załatwiam ostatnie sprawy i szykuję się do wyruszenia na zamkowe trasy. Tak jak
                  pisałem wcześniej, chciałbym powtórzyć wszystko w rejonie
                  Bydgoszcz-Toruń-Grudziądz w tym nowe dla mnie miejsca Wąbrzeźno, Małą Nieszawkę
                  i Chełmno.
                  A potem ląduję na "emerytalnych wczasach" pod namiotem, w lesie, nad jeziorem,
                  bez prądu, kanalizacji, bieżącej wody, prawie 3 km od najbliższej cywilizacji ;)
                  No tak, wyjaśnienie dotyczące Bobrownik całkowicie mnie przekonuje, choć
                  podwodne zdjęcia zamku mogłyby być swoistą ciekawostką ;) Tak jak pisałem wolę
                  Wasz dwuczęściowy przewodnik, dlatego, że łącznie obejmuje ze 250 miejsc i jest
                  "zrejonizowany". Natomiast przewodnik zawierający tylko 150 miejsc i to
                  rozrzuconych po całej Polsce jest moim zdaniem dużo mniej funkcjonalny (choć
                  wydawcy pewnie na tym nie zależy ;) ), bo przecież zazwyczaj jeśli ktoś jest w
                  jakimś rejonie Polski, to chciałby zwiedzić tam jak najwięcej i nie bedzie
                  "miotać" się po całym kraju. Doskonale rozumiem, że ciężko z 400 zrobić 250, a z
                  250 - 100 obiektów. Ograniczenia narzucone przez wydawcę często psują
                  zamierzony przez autorów efekt. Wiem, że ciężko się zmieścić w narzuconych
                  ramkach, zwłaszcza gdy trzeba wycinać materiał - czasem sam muszę napisać
                  artykuł i zmieścić się w narzuconych paru stronach, co nie jest łatwe ;) Właśnie
                  też Opole miałem też na myśli pisząc, że nie wszystkie najciekawsze zamki są w
                  przewodniku najciekawsze, więc to dobry ruch. No, a dla mnie często ciekawsze są
                  te mniej znane miejsca ;)
                  Pzdr.
                  W.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka