Dodaj do ulubionych

Ponarzekam

IP: *.acn.waw.pl 16.03.03, 20:58
To był mój pierwszy kontakt z polską infrastrukturą narciarską. Owszem, góry
mamy niewysokie, ale to chyba nie powinien być powód do tego, by traktować
je jakby ich w ogóle nie było. Owszem, ludzie jeżdżą zagranicę, ale wielu
jest takich, którzy po wydaniu kupy kasy na tydzień w Austrii, potem jeszcze
chcieliby pojeździć w Polsce. A tymczasem co mamy? Manię orczyków- wszędzie
cholera orczyki! Stok 1200 metrów i podjeżdżaj sobie orczykiem. Gdyby to
jeszcze było w miarę proste... Niestety, żeby sobie orczykową kotwicę pod
tyłkiem utrzymać trzeba sporo samozaparcia. To, jak ludzie wiszą na orczyku
na Małej Czantorii w Ustroniu przypomina kreskówki z Kaczorem Donaldem. Na
Stożek w Wiśle (orczyk oczywiście) trzeba dygać ze sprzętem prawie półtora
kilometra pod górkę, po dosyc grząskim błotku. Wypożyczalnie oferują sprzęt
sprzed czasów Noego, rzut oka na buty wystarcza, żeby nastawić się na
murowaną grzybicę stóp, a co do nart to nie odważyłam się sprawdzić, czy w
razie czego by mi się wypięły. Podejrzewam, że nie. Do tego afera z prawem
własności gruntów na terenie Szczyrku i okolic - efekt - połowa wyciągów
nieczynna. No i uroczy zwyczaj pobierania wszędzie opłat za parkowanie.
Zaparkujesz koło straży pożarnej - płacisz haracz 2 zł straży pożarnej.
Zaparkujesz przypadkowo na gruncie pani Gieni,a już pani Gienia leci do
ciebie z bloczkiem opłat za parkowanie. Rada Miasta Ustronia nie czyni
absolutnie nic żeby przyciągnąc narciarzy, podobnie jak opromieniona sławą
Mistrza Wisła. Każdy sobie może wybudować orczyk, pobierać choćby i 50 zł za
wjazd plus opłaty za parkowanie i nikt mu złego słowa nie powie. Najwyżej
ktoś zniechęcony, tak jak ja, więcej już nie przyjedzie. I co? Mała strata,
nie będę ja to będzie kto inny i zanim zrozumie, jak się fatalnie naciął, to
te parę złotych zdąży w polskich górach zostawić. A że to krótkowzroczna
polityka - no cóż, jak to w Polsce.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka